Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ludzie Pustyni i Jawowie w TPM

0 views
Skip to first unread message

Dersu-R2-Uzala

unread,
Sep 29, 1999, 3:00:00 AM9/29/99
to
Dzieńdoberek,

Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
aktualnego terytorium?
Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
dźwiękowy.
To samo z Jawami. Dwóch stoi przy trasie wyścigu i po
przejeździe śmigaczy krzyczą "Utini!" -- to samo, co po
trafieniu R2-D2 z paralizatora w kanionie w ANH.
Pozdrawiam,

--
Rafal Ruta
raf...@priv.onet.pl


Jacek Lampart

unread,
Sep 29, 1999, 3:00:00 AM9/29/99
to
Dersu-R2-Uzala wrote the following on Wed, 29 Sep 1999 22:10:12 GMT.
Unfortunately, no one can be told what this post was about.
You have to read it for yourself:

> Dzieńdoberek,
>
> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> aktualnego terytorium?

Moim zdaniem dla zabawy.
Przeciez jak trafia, to az skikaja z radosci ;)


Jacek Lampart
jla...@sgh.waw.pl
ICQ: 8101024
MTFBWY!

Kamael

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

Użytkownik Jacek Lampart <jla...@sgh.waw.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:MPG.125cb467f...@news.tpnet.pl...

> Dersu-R2-Uzala wrote the following on Wed, 29 Sep 1999 22:10:12 GMT.
> Unfortunately, no one can be told what this post was about.
> You have to read it for yourself:
>
> > Dzieńdoberek,
> >
> > Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> > przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> > agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> > aktualnego terytorium?
>
> Moim zdaniem dla zabawy.
> Przeciez jak trafia, to az skikaja z radosci ;)

Tez tak uwazam. Taka tyci - zlosliwosc z ich strony. ;)

A co do Jawow, jak uslyszalem "utini", to malo z fotela nie wyskoczylem z
radosci. W sumie nie wiem czemu. Poniosla mnie chyba atmosfera wyscigu.
Jabby tez nigdy nie lubilem, a tu, gdy wyszedl na balkon, chcialem wstac z
miejsca i wiwatowac wraz z tlumem.


IMHO te same, co dawniej, odglosy obu ras byly jak najbardziej celowe. Mialy
wywolac mile wspomnienia, co w moim przypadku wypalilo na 100%.


--
Klaniam sie.

Kamael -
The_Demonic_Seed_Of_Unholy_Poduszeczka_Na_Szpilki_I_Igly
ko_c...@friko4.onet.pl


A.C.

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to
On Wed, 29 Sep 1999 22:10:12 GMT, "Dersu-R2-Uzala"
<raf...@priv.onet.pl> wrote:

>Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
>przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
>agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
>aktualnego terytorium?

Zostali oplaceni przez organizatorow wyscigu. :-)


A.C.

Przemek Strugalski

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

"A.C." wrote:

Pewno na zlecenie Sebulby. Zawsze z każdego wyścigu wychodził bez
szwanku i wygrywał.

pozdrawiam
przemek


Dark Bucki

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> aktualnego terytorium?


Wśród Tusken raiders panowała tradycja, że młodzi wojownicy zbierali się w
grupy i mysieli sie czymś wykazać tzn. zrobic coś bohaterskiego. Podobnie
gdy w IV Luke jechał na poszukiwania R2D2 (zaraz na początku). Ci Tuskenowie
, którzy zaatakowali Luka byli młodzi i niedoświadczeni !!!

Aquarius

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to
Dersu-R2-Uzala

> Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
>śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
>Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
>dźwiękowy.

Wszyscy, ktorych GL wyslal kiedys po nagranie glosu Tuskena, nie przezyli
tego. Ocalal przypadkiem tylko jeden magnetofon ze szczatkami tasmy. I tak
powinienes sie cieszyc z tego - byliby zagarali w niemym filmie ;-)))

Aquarius

--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-rec-fantastyka-starwars
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-rec-fantastyka-starwars/

Aquarius

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to
Przemek Strugalski

>Pewno na zlecenie Sebulby. Zawsze z każdego wyścigu wychodził bez
>szwanku i wygrywał.

Duuuze ryzyko. Tusken strzela, a... a Moc kule nosi!

Bartosh

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

Dersu-R2-Uzala napisał(a) w wiadomości:
<87wI3.43112$n4.6...@news.tpnet.pl>...
>Dzieńdoberek,

>
>Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
>przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
>agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
>aktualnego terytorium?

IMO to taka ich lowiecko-zbojecka rozrywka.


> Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
>śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
>Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
>dźwiękowy.

> To samo z Jawami. Dwóch stoi przy trasie wyścigu i po
>przejeździe śmigaczy krzyczą "Utini!" -- to samo, co po
>trafieniu R2-D2 z paralizatora w kanionie w ANH.

Zgadza sie. IMO to bylo dokladnie to samo i bardzo mi sie to spodobalo.
Ech te wspomnienia ;)
Pozdrawiam
bartosh


Lord Glublak

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

Imperial Database found that A.C. <a...@friko6.onet.pl> wrote

>
> Zostali oplaceni przez organizatorow wyscigu. :-)
>
Jako losowe przeszkody :))))
--
Glublak DiRampa, Lord Lorekeeper from the Brotherhood of the Sith
"Ty jesteś, kim Ja byłem. Ja jestem, kim Ty będziesz. Patrz... to twoja przyszłość"
http://www.sith.polbox.pl/ Uin :23578712


kadet Janusz W

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to
Kamael napisał:
>
>Jacek Lampart napisał:
> > Dersu-R2-Uzala wrote the following on Wed, 29 Sep 1999 22:10:12 GMT.

> > >
> > > Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> > > przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> > > agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> > > aktualnego terytorium?
> >
> > Moim zdaniem dla zabawy.
> > Przeciez jak trafia, to az skikaja z radosci ;)
>
> Tez tak uwazam. Taka tyci - zlosliwosc z ich strony. ;)

Na pewno dla rozrywki :-D

>
> IMHO te same, co dawniej, odglosy obu ras byly jak najbardziej celowe. Mialy
> wywolac mile wspomnienia, co w moim przypadku wypalilo na 100%.

U mnie tez :-)))

--
3manko *** kadet Janusz Warchlewski
W->QGJ "Zabawiasz sie w Jedi? Nie ze mna te numery"

Bartosh

unread,
Sep 30, 1999, 3:00:00 AM9/30/99
to

Dark Bucki napisał(a) w wiadomości: ...

>
>> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
>> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
>> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
>> aktualnego terytorium?
>
>
>Wśród Tusken raiders panowała tradycja, że młodzi wojownicy zbierali się
w
>grupy i mysieli sie czymś wykazać tzn. zrobic coś bohaterskiego.

W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
heroizmu ;)
Pozdrawiam
bartosh

Radosław Ilczuk

unread,
Oct 1, 1999, 3:00:00 AM10/1/99
to

Użytkownik Kamael <ko_c...@friko4.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:37f2...@news.vogel.pl...

> IMHO te same, co dawniej, odglosy obu ras byly jak najbardziej celowe.
Mialy
> wywolac mile wspomnienia, co w moim przypadku wypalilo na 100%.

Jak to mile wspomnienia? Przeciez TOT sie jeszcze nie wydazyl, wiec nie ma
co wspominac! ;-)

-- Radek


Shamot

unread,
Oct 1, 1999, 3:00:00 AM10/1/99
to

Bartosh napisał(a) w wiadomości: <37f4...@news.vogel.pl>...

>W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
>heroizmu ;)

No nie wiem. W tym filmie często się zdarza, że wystrzelony pocisk odbija
się i trafia strzelającego. Wydaje mi się więc, że Ludzie Pustyni też
ponosili pewne ryzyko w ten sposób zabawiając się. ;)

S.M.


Bartosh

unread,
Oct 1, 1999, 3:00:00 AM10/1/99
to

Shamot napisał(a) w wiadomości: <3i3J3.128$F5....@news.tpnet.pl>...


Faktycznie. Przekonales mnie, bo wlasnie pomyslalem sobie, ze przeciez LP
byli dodatkowo zagrozeni takze przez spadajace czasem meteoryty albo nagly
napad szalenstwa albo wybuch ktoregos z Tatoo ;-))
Pozdrawiam
bartosh

Dark Bucki

unread,
Oct 2, 1999, 3:00:00 AM10/2/99
to

Bartosh <bar...@polbox.com> wrote in message news:37f4...@news.vogel.pl...

>
> Dark Bucki napisał(a) w wiadomości: ...
> >
> >> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> >> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> >> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> >> aktualnego terytorium?
> >
> >
> >Wśród Tusken raiders panowała tradycja, że młodzi wojownicy zbierali się
> w
> >grupy i musieli sie czymś wykazać tzn. zrobic coś bohaterskiego.

>
> W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
> heroizmu ;)
> Pozdrawiam
> bartosh
>
> Czytaj z ruchu ust :-)) : (...) musieli sie czymś wykazać tzn. zrobic
coś bohaterskiego. (...) --------wiec może liczyły sie osiągi a nie ilosć
ofiar w grupie.
Co jak co , ale gdybym był Tuskenem, to też bym wolał ustrzelić sobie PODa z
górki niż spotkać się oko w oko z jego włascicielem. :-))

Dark Bucki

Leszek Olech

unread,
Oct 2, 1999, 3:00:00 AM10/2/99
to
kadet Janusz W <jan...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:7t1hns$61t$3...@sunsite.icm.edu.pl...

> Kamael napisał:
> >
> >Jacek Lampart napisał:
> > > Dersu-R2-Uzala wrote the following on Wed, 29 Sep 1999 22:10:12 GMT.
> > > >
> > > > Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> > > > przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> > > > agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> > > > aktualnego terytorium?
> > >
> > > Moim zdaniem dla zabawy.
> > > Przeciez jak trafia, to az skikaja z radosci ;)
> >
> > Tez tak uwazam. Taka tyci - zlosliwosc z ich strony. ;)
>
> Na pewno dla rozrywki :-D
>

Sama rozrywka bylaby jeszcze lepsza gdyby w kieszeni brzeczaly jakies
kredyty:)
Np gdyby czesc obstawiajacych wynajela Tuskenow aby zadbali o to zeby jakis
pod nie dolecial do mety przed jakims FAWORYTEM.

--
--------------------------------
Leszek "Goldblum" Olech - POLAND
mailto:lesz...@sz.onet.pl

Kamael

unread,
Oct 2, 1999, 3:00:00 AM10/2/99
to

Użytkownik Radosław Ilczuk <ril...@hotmail.com> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:7t24ej$1t3$1...@news.telbank.pl...

No dobra, dzieki tym samplom przyszle pokolenia ogladajace najpierw E1 a
potem E4 beda mialy mile wspomnienia wlasnie podczas ogladania ANH ;)

Bartosh

unread,
Oct 3, 1999, 3:00:00 AM10/3/99
to

Dark Bucki napisał(a) w wiadomości: ...
>
>Bartosh <bar...@polbox.com> wrote in message
news:37f4...@news.vogel.pl...
>>
>> Dark Bucki napisał(a) w wiadomości: ...
>> >
>> >> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
>> >> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
>> >> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
>> >> aktualnego terytorium?
>> >
>> >
>> >Wśród Tusken raiders panowała tradycja, że młodzi wojownicy zbierali
się
>> w
>> >grupy i musieli sie czymś wykazać tzn. zrobic coś bohaterskiego.
>>
>> W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
>> heroizmu ;)
>> Pozdrawiam
>> bartosh

>> Czytaj z ruchu ust :-)) : (...) musieli sie czymś wykazać tzn.
zrobic
>coś bohaterskiego. (...) --------wiec może liczyły sie osiągi a nie ilosć
>ofiar w grupie.

Aha. Czytam z ruchu ust : "Mieli zrobic cos bohaterskiego, wiec liczyly
sie osiagi" :-)))) Ja troche inaczej definiuje "bohaterstwo". Nie chodzi
o ilosc ofiar, ale o ryzyko. Jesli jest zadne, to i heroizmu nie ma. Gdyby
liczyly sie osiagi najlepiej byloby podpalic po kryjomu jakies miasto i
uruchomic bodycount, albo zatruc wode lub jedzenie.

>Co jak co , ale gdybym był Tuskenem, to też bym wolał ustrzelić sobie
PODa z
>górki niż spotkać się oko w oko z jego włascicielem. :-))


Pewnie, ze bys wolal, ale inicjacja polega na tym, zeby wziac na siebie
ryzyko, wiec Twoje upodobania nie mialyby znaczenia. Taki to wlasnie
mechanizm narazania zdrowia i/lub zycia, a nie strzelanie do wrobli albo
podow z bezpiecznej odleglosci :-)))
Pozdrawiam
bartosh


kadet Janusz W

unread,
Oct 4, 1999, 3:00:00 AM10/4/99
to
Leszek Olech napisał:

> >
> > Na pewno dla rozrywki :-D
>
> Sama rozrywka bylaby jeszcze lepsza gdyby w kieszeni brzeczaly jakies
> kredyty:)
> Np gdyby czesc obstawiajacych wynajela Tuskenow aby zadbali o to zeby jakis
> pod nie dolecial do mety przed jakims FAWORYTEM.

Ale kto by sie z nimi bratal, jezeli w filmach wszyscy omijaja ich
szerokim lukiem.
A poza tym odmawiasz im poczucia humoru :-)

--
3manko *** kadet Janusz Warchlewski

"Jesteśmy poszukującymi, nie świętymi" - maksyma Jedi

Leszek Olech

unread,
Oct 4, 1999, 3:00:00 AM10/4/99
to
kadet Janusz W <jan...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:7ta6jl$qn2$1...@sunsite.icm.edu.pl...

> Leszek Olech napisał:
> > >
> > > Na pewno dla rozrywki :-D
> >
> > Sama rozrywka bylaby jeszcze lepsza gdyby w kieszeni brzeczaly jakies
> > kredyty:)
> > Np gdyby czesc obstawiajacych wynajela Tuskenow aby zadbali o to zeby
jakis
> > pod nie dolecial do mety przed jakims FAWORYTEM.
>
> Ale kto by sie z nimi bratal, jezeli w filmach wszyscy omijaja ich
> szerokim lukiem.
> A poza tym odmawiasz im poczucia humoru :-)
>
Nie, nie................, nie odmawiam. Skadze znowu. Po prostu zabawa jest
przedniejsza jezeli Ci jeszcze placa:)
Kto? np. Jabba, ktory mogl stawiac duze sumy (a nie lubial ryzyka) i
kontaktowac sie z Tuskenami przez agentow - lub mial wtyczke u Tuskenow.

Aquarius

unread,
Oct 5, 1999, 3:00:00 AM10/5/99
to
A moze to jest tak:
1. Tusken ustrzeli (lub ubije w jakis inny sposob) delikwenta (lub kilku),
2. Jako Ten Ktory Wypelnil Przeznaczenie podlega inicjacji:
a. pozbawieniu narzadow plciowych
b. zakopaniu w piasku
3. Tamze jako forma przetrwalnikowa wegetuje jakis czas
4. Z piasku wychodzi calkowicie uksztaltowany Jawa
A przy ewidentnym braku odwaznych (czyt. glupich) do wycieczek po pustyni
nieborak musi trudzic sie przy wyscigach.

kadet Janusz W

unread,
Oct 5, 1999, 3:00:00 AM10/5/99
to
Leszek Olech napisał:

> >
> > Ale kto by sie z nimi bratal, jezeli w filmach wszyscy omijaja ich
> > szerokim lukiem.
> > A poza tym odmawiasz im poczucia humoru :-)
> >
> Nie, nie................, nie odmawiam. Skadze znowu. Po prostu zabawa jest
> przedniejsza jezeli Ci jeszcze placa:)
> Kto? np. Jabba, ktory mogl stawiac duze sumy (a nie lubial ryzyka) i
> kontaktowac sie z Tuskenami przez agentow - lub mial wtyczke u Tuskenow.

Stawialbym raczej na Sebulbe :) Kilku zalatwil osobiscie, a kilku
mogl zostawic zabawnym Ludziom Pustyni.

Kamael

unread,
Oct 9, 1999, 3:00:00 AM10/9/99
to
> > Nie, nie................, nie odmawiam. Skadze znowu. Po prostu zabawa
jest
> > przedniejsza jezeli Ci jeszcze placa:)
> > Kto? np. Jabba, ktory mogl stawiac duze sumy (a nie lubial ryzyka) i
> > kontaktowac sie z Tuskenami przez agentow - lub mial wtyczke u Tuskenow.
>
> Stawialbym raczej na Sebulbe :) Kilku zalatwil osobiscie, a kilku
> mogl zostawic zabawnym Ludziom Pustyni.
>

Sebulba byl ulubiencem tlumow. Istnieje tez wiec mozliwosc, ze takze
Tuskenowie byli jego fanami, wiec nie strzelali do niego i wcale nie musial
im placic.

kadet Janusz W

unread,
Oct 9, 1999, 3:00:00 AM10/9/99
to
Kamael napisał:

> >
> > Stawialbym raczej na Sebulbe :) Kilku zalatwil osobiscie, a kilku
> > mogl zostawic zabawnym Ludziom Pustyni.
>
> Sebulba byl ulubiencem tlumow. Istnieje tez wiec mozliwosc, ze takze
> Tuskenowie byli jego fanami, wiec nie strzelali do niego i wcale nie musial
> im placic.

Calkiem ciekawa teoria. Mozliwe, ze oni postawili jakies znaczne kwoty
na Sebulbe i na wszelki wypadek :) postanowili pomoc losowi.

0 new messages