Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
aktualnego terytorium?
Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
dźwiękowy.
To samo z Jawami. Dwóch stoi przy trasie wyścigu i po
przejeździe śmigaczy krzyczą "Utini!" -- to samo, co po
trafieniu R2-D2 z paralizatora w kanionie w ANH.
Pozdrawiam,
--
Rafal Ruta
raf...@priv.onet.pl
> Dzieńdoberek,
>
> Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
> przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
> agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
> aktualnego terytorium?
Moim zdaniem dla zabawy.
Przeciez jak trafia, to az skikaja z radosci ;)
Jacek Lampart
jla...@sgh.waw.pl
ICQ: 8101024
MTFBWY!
Tez tak uwazam. Taka tyci - zlosliwosc z ich strony. ;)
A co do Jawow, jak uslyszalem "utini", to malo z fotela nie wyskoczylem z
radosci. W sumie nie wiem czemu. Poniosla mnie chyba atmosfera wyscigu.
Jabby tez nigdy nie lubilem, a tu, gdy wyszedl na balkon, chcialem wstac z
miejsca i wiwatowac wraz z tlumem.
IMHO te same, co dawniej, odglosy obu ras byly jak najbardziej celowe. Mialy
wywolac mile wspomnienia, co w moim przypadku wypalilo na 100%.
--
Klaniam sie.
Kamael -
The_Demonic_Seed_Of_Unholy_Poduszeczka_Na_Szpilki_I_Igly
ko_c...@friko4.onet.pl
>Tak się zastanawiam, dlaczego Tuskenowie strzelali do
>przejeżdżających śmigaczy? Dla sportu, z czystej żądzy
>agresji, czy też byli zdenerwowani naruszeniem ich
>aktualnego terytorium?
Zostali oplaceni przez organizatorow wyscigu. :-)
A.C.
"A.C." wrote:
Pewno na zlecenie Sebulby. Zawsze z każdego wyścigu wychodził bez
szwanku i wygrywał.
pozdrawiam
przemek
Wśród Tusken raiders panowała tradycja, że młodzi wojownicy zbierali się w
grupy i mysieli sie czymś wykazać tzn. zrobic coś bohaterskiego. Podobnie
gdy w IV Luke jechał na poszukiwania R2D2 (zaraz na początku). Ci Tuskenowie
, którzy zaatakowali Luka byli młodzi i niedoświadczeni !!!
> Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
>śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
>Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
>dźwiękowy.
Wszyscy, ktorych GL wyslal kiedys po nagranie glosu Tuskena, nie przezyli
tego. Ocalal przypadkiem tylko jeden magnetofon ze szczatkami tasmy. I tak
powinienes sie cieszyc z tego - byliby zagarali w niemym filmie ;-)))
Aquarius
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-rec-fantastyka-starwars
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-rec-fantastyka-starwars/
>Pewno na zlecenie Sebulby. Zawsze z każdego wyścigu wychodził bez
>szwanku i wygrywał.
Duuuze ryzyko. Tusken strzela, a... a Moc kule nosi!
IMO to taka ich lowiecko-zbojecka rozrywka.
> Poza tym wydaje mi się, że ryk Tuskena, który trafił w
>śmigacz jest dokładnie ten sam, co w ANH, gdy Tusken powalił
>Luka. Chodzi mi o to, że chyba wykorzystano ten sam plik
>dźwiękowy.
> To samo z Jawami. Dwóch stoi przy trasie wyścigu i po
>przejeździe śmigaczy krzyczą "Utini!" -- to samo, co po
>trafieniu R2-D2 z paralizatora w kanionie w ANH.
Zgadza sie. IMO to bylo dokladnie to samo i bardzo mi sie to spodobalo.
Ech te wspomnienia ;)
Pozdrawiam
bartosh
Na pewno dla rozrywki :-D
>
> IMHO te same, co dawniej, odglosy obu ras byly jak najbardziej celowe. Mialy
> wywolac mile wspomnienia, co w moim przypadku wypalilo na 100%.
U mnie tez :-)))
--
3manko *** kadet Janusz Warchlewski
W->QGJ "Zabawiasz sie w Jedi? Nie ze mna te numery"
W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
heroizmu ;)
Pozdrawiam
bartosh
Jak to mile wspomnienia? Przeciez TOT sie jeszcze nie wydazyl, wiec nie ma
co wspominac! ;-)
-- Radek
>W strzelaniu z bezpiecznej odleglosci do scigaczy malo jest raczej
>heroizmu ;)
No nie wiem. W tym filmie często się zdarza, że wystrzelony pocisk odbija
się i trafia strzelającego. Wydaje mi się więc, że Ludzie Pustyni też
ponosili pewne ryzyko w ten sposób zabawiając się. ;)
S.M.
Faktycznie. Przekonales mnie, bo wlasnie pomyslalem sobie, ze przeciez LP
byli dodatkowo zagrozeni takze przez spadajace czasem meteoryty albo nagly
napad szalenstwa albo wybuch ktoregos z Tatoo ;-))
Pozdrawiam
bartosh
Dark Bucki
Sama rozrywka bylaby jeszcze lepsza gdyby w kieszeni brzeczaly jakies
kredyty:)
Np gdyby czesc obstawiajacych wynajela Tuskenow aby zadbali o to zeby jakis
pod nie dolecial do mety przed jakims FAWORYTEM.
--
--------------------------------
Leszek "Goldblum" Olech - POLAND
mailto:lesz...@sz.onet.pl
No dobra, dzieki tym samplom przyszle pokolenia ogladajace najpierw E1 a
potem E4 beda mialy mile wspomnienia wlasnie podczas ogladania ANH ;)
>> Czytaj z ruchu ust :-)) : (...) musieli sie czymś wykazać tzn.
zrobic
>coś bohaterskiego. (...) --------wiec może liczyły sie osiągi a nie ilosć
>ofiar w grupie.
Aha. Czytam z ruchu ust : "Mieli zrobic cos bohaterskiego, wiec liczyly
sie osiagi" :-)))) Ja troche inaczej definiuje "bohaterstwo". Nie chodzi
o ilosc ofiar, ale o ryzyko. Jesli jest zadne, to i heroizmu nie ma. Gdyby
liczyly sie osiagi najlepiej byloby podpalic po kryjomu jakies miasto i
uruchomic bodycount, albo zatruc wode lub jedzenie.
>Co jak co , ale gdybym był Tuskenem, to też bym wolał ustrzelić sobie
PODa z
>górki niż spotkać się oko w oko z jego włascicielem. :-))
Pewnie, ze bys wolal, ale inicjacja polega na tym, zeby wziac na siebie
ryzyko, wiec Twoje upodobania nie mialyby znaczenia. Taki to wlasnie
mechanizm narazania zdrowia i/lub zycia, a nie strzelanie do wrobli albo
podow z bezpiecznej odleglosci :-)))
Pozdrawiam
bartosh
Ale kto by sie z nimi bratal, jezeli w filmach wszyscy omijaja ich
szerokim lukiem.
A poza tym odmawiasz im poczucia humoru :-)
--
3manko *** kadet Janusz Warchlewski
"Jesteśmy poszukującymi, nie świętymi" - maksyma Jedi
Stawialbym raczej na Sebulbe :) Kilku zalatwil osobiscie, a kilku
mogl zostawic zabawnym Ludziom Pustyni.
Sebulba byl ulubiencem tlumow. Istnieje tez wiec mozliwosc, ze takze
Tuskenowie byli jego fanami, wiec nie strzelali do niego i wcale nie musial
im placic.
Calkiem ciekawa teoria. Mozliwe, ze oni postawili jakies znaczne kwoty
na Sebulbe i na wszelki wypadek :) postanowili pomoc losowi.