Opcjonalnie:
Jakie wstępne wrażenia po seansach?
Jeszcze bardziej opcjonalnie:
Mógłby się ktoś zlitować i prywatnie mi opowiedzieć mniej więcej 6
minut na początku? Niechcący pomyliłam godzinę seansu. Ugh A przy
odbieraniu biletu z kasy straciłam duuużo czasu, bo pani w kolejce
zrobiła awanturę pracownikom kina. Bo mieli grać w tym tygodniu film i
nie grają. A oni jej tłumaczyli, że grają, ale od piątku, a dziś jest
akurat środa.
MZ
Tak swoj� drog� nie wiem jak naiwnym trzeba by�, �eby w to uwierzy�.
By�a sobie kiedy� interesuj�ca, aczkolwiek niezbyt rozwini�ta
cywilizacja (b�d� co b�d� nawet na pomys� wynalezienia ko�a nie wpadli)
Maj�w. Cywilizacja ta opracowa�a sobie kalendarz, kt�ry ko�czy� si� na
2012 roku (wedle naszej rachuby). Niby po co wi�cej? Z ich punktu
widzenia by�o to dostatecznie du�o - gdy trzeba b�dzie wi�cej,
potomkowie dokonajďż˝ odpowiedniej reformy i korekty. Niestety nasi
bohaterowie nie mieli takiego szcz�cia, gdy� w mi�dzyczasie zostali
najechani i zdziesi�tkowani przez Hiszpan�w. ;)
Hmm... �miem w�tpi� czy cywilizacja nieznaj�ca ko�o, niezdolna do
stawienia czo�a inwazji, cywilizacja kt�rej potomkowie dzisiaj m�wi�
j�zykiem naje�d�cy i z wielk� dewocj� oddaj� cze�� jego bogu jest
dostatecznie kompetentna by wierzyďż˝ w jakiekolwiek przepowiednie jej
autorstwa. ;) Zreszt� nie chodzi o przepowiednie, chodzi o zwyk�y koniec
systemu kalendarzowego, kt�ry od dawna nie jest stosowany w praktyce.
BTW znacie jakiego� wyznawc� teorii ko�ca �wiata w 2012? Takiego
szczerze wierz�cego? Je�li tak to zazdroszcz�. Ale b�dzie �miechu z tej
osoby po wyznaczonym dniu. ;)
A Roland Emmerich z powodu tego filmu straciďż˝ u mnie sporo, naprawdďż˝
sporo szacunku, kt�rym darzy�em go w�a�ciwie tylko z jednego powodu - to
on zapocz�tkowa� "Stargate". ;)
> Hmm... �miem w�tpi� czy cywilizacja nieznaj�ca ko�o, niezdolna do
> stawienia czo�a inwazji, cywilizacja kt�rej potomkowie dzisiaj m�wi�
> j�zykiem naje�d�cy i z wielk� dewocj� oddaj� cze�� jego bogu jest
> dostatecznie kompetentna by wierzyďż˝ w jakiekolwiek przepowiednie jej
> autorstwa. ;)
�miesz w�tpi�, czy jeste� pewien �e to bzdura?
> BTW znacie jakiego� wyznawc� teorii ko�ca �wiata w 2012? Takiego
> szczerze wierz�cego? Je�li tak to zazdroszcz�. Ale b�dzie �miechu z tej
> osoby po wyznaczonym dniu. ;)
Takich debili s� na �wiecie setki tysi�cy.
--
Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
Czy tak, jak przed chwila co sie skonczylo na Polsacie, Independence Day? :)
Bo jak tak to ide :D
> �miesz w�tpi�, czy jeste� pewien �e to bzdura?
Hmm... Mo�e inaczej: w teorii niczego nie mo�na by� w �yciu pewnym nie
maj�c do dyspozycji aparatu mog�cego pokaza� przysz�o�� i zg��bi� j�
empirycznie. :) Jednak w tym przypadku twierdzenie, �e jednak ta ca�a
sytuacja b�dzie mia�a miejsce uw�acza zdrowemu rozs�dkowi. Jedne z wielu
powod�w "dlaczego" poda�em w powy�szym po�cie.
�mieszne jest w tej ca�ej sytuacji to, �e zwolennicy tej ca�ej teorii
nie maj� przecie� dost�pu do jakich� w�asnych, tajnych, pewnych �r�de�
informacji. Dysponuj� tym samym materia�em to ca�a reszta �wiata.
Interpretuj� go z pomini�ciem jakichkolwiek zasad wynikaj�cych nawet nie
tyle z metody naukowej krytyki �r�d�a, co wr�cz ze zdrowego rozs�dku.
Pomimo tego uwa�aj�, �e to oni znaj� jak�� "objawion� prawd�"
niedost�pn� ca�ej reszcie ludzko�ci. To ju� wskazuje na jaki� defekt
m�zgu. :)
> prawda2.info
>
> Takich debili s� na �wiecie setki tysi�cy.
Mojďż˝ ulubienicďż˝ jest ta kobieta:
http://magda-na-tropie.blog.onet.pl/
Od bzdur jakie regularnie wypisuje na swoim blogu dos�ownie w�osy staj�
d�ba. Gdy natomiast rzuci si� okiem na komentarze przypomina si� stara
wypowied� mistrza Lema na temat Internetu i obecnych w nim idiot�w. :)
Chodzi�o mi raczej o to, �e nie znam �adnego z tych ludzi osobi�cie.
Mo�e na co dzie� nie by�oby to a� tak zabawne, za to ile� frajdy da�aby
taka znajomo�� dzie� po planowanym ko�cu �wiata. ;P
> By�a sobie kiedy� interesuj�ca, aczkolwiek niezbyt rozwini�ta
> cywilizacja (b�d� co b�d� nawet na pomys� wynalezienia ko�a nie wpadli)
> Maj�w.
http://www.precolumbianwheel.com/
> http://www.precolumbianwheel.com/
Ok, mo�e inaczej. Zabawki na k�kach najwyra�niej potrafili robi�. ;)
Transportu ko�owego jednak nie rozwin�li.
> Czy tak, jak przed chwila co sie skonczylo na Polsacie, Independence
> Day? :)
>
> Bo jak tak to ide :D
Ten sam reżyser w końcu. ;)
Generalnie jego filmy lubię. Taka typowa amerykańska papka epatująca
amerykańskimi symbolami (chociaż robiona przez Niemca), która ma głównie
bawić. Potem można ponarzekać na nieścisłości na Usenecie, ale jednak do
filmu się co jakiś czas wraca (czego nie mogę powiedzieć o ostatnio
obejrzanych Surogatach).
Mi chodzi o coś innego - zrobienie tego filmu i reklamowanie go w taki a
nie inny sposób to przykład skrajnej nieodpowiedzialności w obliczu
paranoi przed jaką stoimy. Nie wolno utwierdzać przerażonych idiotów w
przekonaniu, że mają rację. ;)
> �mieszne jest w tej ca�ej sytuacji to, �e zwolennicy tej ca�ej teorii
> nie maj� przecie� dost�pu do jakich� w�asnych, tajnych, pewnych �r�de�
> informacji. Dysponuj� tym samym materia�em to ca�a reszta �wiata.
> Interpretuj� go z pomini�ciem jakichkolwiek zasad wynikaj�cych nawet nie
> tyle z metody naukowej krytyki �r�d�a, co wr�cz ze zdrowego rozs�dku.
> Pomimo tego uwa�aj�, �e to oni znaj� jak�� "objawion� prawd�"
> niedost�pn� ca�ej reszcie ludzko�ci. To ju� wskazuje na jaki� defekt
> m�zgu. :)
Trafi�e� w samo sedno i zdefiniowa�e� w�a�nie ludzi wierz�cych w teorie
spiskowe, niezale�nie czy to b�dzie Roswell, szczepionki, WTC, czy �ydowski
spisek przeciwko jaros�awowi k.
> Chodzi�o mi raczej o to, �e nie znam �adnego z tych ludzi osobi�cie.
> Mo�e na co dzie� nie by�oby to a� tak zabawne, za to ile� frajdy da�aby
> taka znajomo�� dzie� po planowanym ko�cu �wiata. ;P
Oni maj� ju� na to gotowe recepty. W 2013 r. zaczn� twierdzi� �e �le
skonwertowali�my ich kalendarz i koniec wypadnie w 2015 albo 2020. Powstan�
kolejne setki blog�w na ten temat.
Jak ostatnio pojawi�o si� coraz wi�cej trup�w po H1N1 to wymy�lili teori� �e
szczepionki istotnie chroni� przed pandemi� kt�ra istotnie nam grozi, i �e
jest to spos�b NWO na wyt�pienie "ludzi z otwartymi umys�ami kt�rzy nie daj�
si� propagandzie. No bo - ci kt�rz s� "sheeple" (oni kochaj� to s�owo) wezm�
szczepionk� i prze�yj� pandemi�. Ci kt�rzy nie ufaj� z�emu NWO szczepionki
nie wezm� i umr� na gryp�. W ten spos�b NWO wyt�pi wolnomy�licieli.
Prawda �e pi�kne? Bart opisywa� jak na jednej konferencji potrafi�
wyst�powa� ludzie o przeciwstawnych pogl�dach na temat jaszczur�w i innego
g�wna a mimo to dochodzi� do wniosku �e wszyscy oni maj� racj�. Nie chodzi o
rzeczywiste pogl�dy, chodzi o to �eby napierdala� w system.
> Mi chodzi o coďż˝ innego - zrobienie tego filmu i reklamowanie go w taki a
> nie inny spos�b to przyk�ad skrajnej nieodpowiedzialno�ci w obliczu
> paranoi przed jak� stoimy. Nie wolno utwierdza� przera�onych idiot�w w
> przekonaniu, �e maj� racj�. ;)
Wyobra� sobie jakie szkody spowoduje film o z�ych szczepionkach. Powstanie
na 100% w przeci�gu 2 lat.
Osobiście mam poczucie że takie filmy raczej rozmywają paranoję, niż ją
podsycają. Pomijam tutaj przypadki z założenia szurnięte które i tak
sobie znajdą dowolną pożywkę.
Co do filmu, to statki są naprawdę fajne i oprócz tego jeden one-liner,
"Obawiam się że cena jest w euro"
Pozdrawiam,
Grzegorz Szczepanik
>> http://www.precolumbianwheel.com/
>
> Ok, mo�e inaczej. Zabawki na k�kach najwyra�niej potrafili robi�. ;)
> Transportu ko�owego jednak nie rozwin�li.
A po kiego czorta w kraju g�rzystym i zaro�ni�tym g�stym lasem
transport ko�owy ?
Pozdrawiam
Mieli drogi. Calkiem porz�dne.
PWC
--
I wiesz, co jeszcze m�g�bym zrobi�? No wi�c...
Najecha�bym jakie� s�siednie pa�stwo i potem...
narzuciďż˝ im swojďż˝ ideologiďż˝! Nawet jakby wcale nie chcieli!
Kr�l Julien
> A po kiego czorta w kraju g�rzystym i zaro�ni�tym g�stym lasem
> transport ko�owy ?
>
Drogi mieli niez�e. ZTCP to lamy si� niezby nadawa�y na zwierz�
poci�gowe.
>>> Ok, mo�e inaczej. Zabawki na k�kach najwyra�niej potrafili robi�. ;)
>>> Transportu ko�owego jednak nie rozwin�li.
>> A po kiego czorta w kraju g�rzystym i zaro�ni�tym g�stym lasem
>> transport ko�owy ?
>>
> Mieli drogi. Calkiem porz�dne.
Drogi to jeszcze nie wszystko. Potrzeba jeszcze zwierz�cia
poci�gowego i odpowiednio wydajnej paszy dla niego aby
ci�gn�� co� wi�cej ni� zapas jedzenia dla siebie.
Pozdrawiam
> Cywilizacja ta opracowa�a sobie kalendarz, kt�ry ko�czy� si� na
> 2012 roku (wedle naszej rachuby).
Wcale nie wiadomo. To tylko jedna z prob przeliczenia.
--
By�y polityk PO, a obecnie publicysta DZIENNIKA, nie mo�e by�
traktowany w taki spos�b.
> U�ytkownik migotka21 napisa�:
>> Jak w tytule.
>> Film trochďż˝ za bardzo upakowany patosem i idiotyzmami i w drugiej
>> po�owie mo�e znudzi�. S� ciekawsze metody odchodzenia w za�wiaty.
>
> Czy tak, jak przed chwila co sie skonczylo na Polsacie, Independence Day? :)
Jeszcze gorzej. W kulminacyjnym momencie jaki� facio wyg�asza d�ugie i
pe�ne patosu przem�wienie, �e tracimy nasze cz�owiecze�stwo gdy
przestajemy si� troszczy� o siebie nawzajem. A� czeka�em na wyj�cie
Toma Jonesa �piewaj�cego "It's not unusual".
--
- Ratujcie mnie! Bij� mnie Niemcy! Jeste�cie Polakami?
- Proszďż˝, niech pan juďż˝ po prostu wyjdzie...
> Co do filmu, to statki sďż˝ naprawdďż˝ fajne
Ale jak one sďż˝ beznadziejnie zaprojektowane - spodziewali siďż˝ uderzeďż˝,
a nie pomy�leli o pasach bezpieczenstwa!
--
Bo je�li tak umiarkowana w s�dach osoba jak Jan Rokita m�wi, �e czu� i�
niech�� do niego niemieckich s�u�b zajmuj�cych si� bezpiecze�stwem
wynika�a z faktu i� jest Polakiem, to sytuacja zaczyna by� powa�na.
W SF w og�le pasy bezpiecze�stwa s� chyba na indeksie, w co trzecim
odcinku ST mocno trz�sie a ci�gle si� nie dorobili.
Pozdrawiam,
Grzegorz Szczepanik
No shit :-)
> i idiotyzmami i w drugiej
> połowie może znudzić.
Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
największym problemem jest to, że arki miały napęd spalinowy zamiast
atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
--
MG
> Jeszcze gorzej. W kulminacyjnym momencie jakiś facio wygłasza długie i
> pełne patosu przemówienie, że tracimy nasze człowieczeństwo gdy
> przestajemy się troszczyć o siebie nawzajem. Aż czekałem na wyjście
> Toma Jonesa śpiewającego "It's not unusual".
Najzabawniejsze jest to, że on naprawdę w ten sposób naraził co
najmniej dwie arki na zatonięcie. Całkiem natomiast wciągający był
dość mroczny środek filmu, gdy zagłada zbiera swoje żniwo, bo w
trakcie pierwszych sekwencji ucieczki z Kalifornii o mały włos ze
śmiechu nie rozsypaliśmy popcornu.
--
MG
To zawsze mo�na sobie zrobi� ma�y w�zek i ci�gn�� go samemu. Albo taczki.
--
Yakhub
> Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
> najwi�kszym problemem jest to, �e arki mia�y nap�d spalinowy zamiast
> atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
Target tego filmu to fanatyczni przeciwnicy atomu.
(...)
A tak w og�le to je�li chcecie zobaczy� jak t�pi s� ludzie pod kt�rych
zrobiono ten film, to patrzcie tu:
Ale oni mieli transport. Zwierzaki nosi�y �adunki. Wydaje si�, �e
ci�gni�cie wozu nak�kach jest wydajniejsze ni� d�wiganie �adunku na
plecach (pewnie zale�y to od wozu, k�ek i drogi). Ale jednak.
>On 11 Lis, 21:51, migotka21 <martuni...@gmail.com> wrote:
>> Jak w tytule.
>> Film trochďż˝ za bardzo upakowany patosem
>
>No shit :-)
>
>
>> i idiotyzmami i w drugiej
>> po�owie mo�e znudzi�.
>
>Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
>najwi�kszym problemem jest to, �e arki mia�y nap�d spalinowy zamiast
>atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
Nie widzia�em jeszcze, wi�c mo�e to jest wyja�nione, ale czy s�dzisz,
�e w 3 lata (od teraz do 2012), ludzko�� zbuduje sensowny nap�d
atomowy? A ten film ma za�o�enie, �e dzieje si� za trzy lata, nie?
>> Ale jak one sďż˝ beznadziejnie zaprojektowane - spodziewali siďż˝ uderzeďż˝,
>> a nie pomy�leli o pasach bezpieczenstwa!
>>
>
> W SF w og�le pasy bezpiecze�stwa s� chyba na indeksie, w co trzecim
> odcinku ST mocno trz�sie a ci�gle si� nie dorobili.
W�a�nie mialem skojarzenie z ST - kurna, po tylu bitwach z udzia�em USS
Enterprise mogli wreszcie wpa�� na to, �e to og�lnie g�upi pomys�, �eby
ludzie tak sobie po prostu stali w chwili bitwy i byli nara�eni na
rozbicie �ba jak b�dzie trz�cha�o. I tak samo jest tutaj, nadchodzi
uderzenie - planowane od pocz�tku projektu - a wszyscy sobie stoj� i
nawet jakby chcieli usi��� i si� zapi��, to nie ma do czego.
Mateusz Ludwin pisze:
>
> Wyobra� sobie jakie szkody spowoduje film o z�ych szczepionkach. Powstanie
> na 100% w przeci�gu 2 lat.
Podobno film "Coma" narobi� szk�d transplantologii.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.mimuw.edu.pl/~janek/
(sygnatura zast�pcza, botak)
>> Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
>> najwi�kszym problemem jest to, �e arki mia�y nap�d spalinowy zamiast
>> atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
>
> Nie widzia�em jeszcze, wi�c mo�e to jest wyja�nione, ale czy s�dzisz,
> �e w 3 lata (od teraz do 2012), ludzko�� zbuduje sensowny nap�d
> atomowy? A ten film ma za�o�enie, �e dzieje si� za trzy lata, nie?
Film zak�ada,�ze oni zbierali od 400.000 ludzi po 1 mld euro. To daje
fors� na zbudowanie... czego� ciekawszego od czterech duzych statk�w o
nap�dzie spalinowym.
> Wcale nie wiadomo. To tylko jedna z prob przeliczenia.
O... No to pi�knie... To b�d� mie� wariaci wyt�umaczenie: "Nie by�o
ko�ca �wiata, bo �le przet�umaczyli�my. O co� innego musia�o Majom
chodziďż˝". ;) I paranoja zacznie siďż˝ na nowo.
> On Wed, 11 Nov 2009 23:40:07 -0800 (PST), Michał Gancarski
> <mic...@gancarski.com> wrote:
[----]
>>Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
>>największym problemem jest to, że arki miały napęd spalinowy zamiast
>>atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
>
> Nie widziałem jeszcze, więc może to jest wyjaśnione, ale czy sądzisz,
> że w 3 lata (od teraz do 2012), ludzkość zbuduje sensowny napęd
> atomowy? A ten film ma założenie, że dzieje się za trzy lata, nie?
Zaraz, ale mówicie o statkach, tak? Takich, co to po wodzie pływają, a nie
takich do latania w kosmosie, tak? Znaczy, takich, co napęd jądrowy mają od
pół wieku (a dokładnie od 24.09.1960, bo wtedy wodowano USS Enterprise, i
było to w 2 lata i 7 miesięcy od rozpoczęcia budowy)?
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
>>> Mieli drogi. Calkiem porz�dne.
>> Drogi to jeszcze nie wszystko. Potrzeba jeszcze zwierz�cia
>> poci�gowego i odpowiednio wydajnej paszy dla niego aby
>> ci�gn�� co� wi�cej ni� zapas jedzenia dla siebie.
>>
> Ale oni mieli transport. Zwierzaki nosi�y �adunki. Wydaje si�, �e
> ci�gni�cie wozu nak�kach jest wydajniejsze ni� d�wiganie �adunku na
> plecach (pewnie zale�y to od wozu, k�ek i drogi). Ale jednak.
No w�a�nie zwierz� o ma�ej wydajno�ci poci�gowej i trudny
g�rzysty teren. Do tego jeszcze potrzeba cz�owieka do
ka�dego wozu kontra typowa karawana gdzie jeden poganiacz
wystarczy na ile� zwierz�t. I okazuje si� �e wozy nie s�
wydajniejsze. :-)
Pozdrawiam
> >Jest to dla mnie oficjaly koniec kina katastroficznego. Ale i tak moim
> >największym problemem jest to, że arki miały napęd spalinowy zamiast
> >atomowego O_O. TO jest dopiero absurd.
>
> Nie widziałem jeszcze, więc może to jest wyjaśnione, ale czy sądzisz,
> że w 3 lata (od teraz do 2012), ludzkość zbuduje sensowny napęd
> atomowy? A ten film ma założenie, że dzieje się za trzy lata, nie?
>
> PWC
Chyba Ci nie popsuję filmu jeśli, uwaga, ZASPOILUJĘ, że:
* te statki to pływają, a nie lecą w kosmos *
A pływające statki atomowe, nawodne (lotniskowce, lodołamacze) jak i
podwodne, to mamy od dawna.
--
MG
>>> A po kiego czorta w kraju g�rzystym i zaro�ni�tym g�stym lasem
>>> transport ko�owy ?
>>>
>> Drogi mieli niez�e. ZTCP to lamy si� niezby nadawa�y na zwierz�
>> poci�gowe.
>
> To zawsze mo�na sobie zrobi� ma�y w�zek i ci�gn�� go samemu. Albo taczki.
Poci�gniesz sam na w�zku lub taczce �adunek kt�ry poniesie
karawana lam ? Jeste� wi�kszy si�acz od Pudzianowskiego
czy fantazjujesz ?
Pozdrawiam
> Zaraz, ale m�wicie o statkach, tak? Takich, co to po wodzie p�ywaj�, a nie
> takich do latania w kosmosie, tak? Znaczy, takich, co nap�d j�drowy maj� od
> p� wieku (a dok�adnie od 24.09.1960, bo wtedy wodowano USS Enterprise, i
> by�o to w 2 lata i 7 miesi�cy od rozpocz�cia budowy)?
To by�o wtedy. Teraz si� tak nie da. 8-)
MJ
> Chyba Ci nie popsuj� filmu je�li, uwaga, ZASPOILUJ�, �e:
> * te statki to p�ywaj�, a nie lec� w kosmos *
Dzi�ki za wizj� statku kosmicznego z nap�dem spalinowym :>
Jo'Asia
--
__.-=-. -< Joanna S�upek >----------------------< http://esensja.pl/ >-
--<()> -< joasia @ hell . pl >------< http://bujold.fantastyka.net/ >-
.__.'| -< "So how did you find out about all this?"
"I'm a telepath. Work it out." {B5, Sheridan&Bester} >-
> Dzi�ki za wizj� statku kosmicznego z nap�dem spalinowym :>
Przecie� prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to w�a�nie nap�d
spalinowy. ;) Chocia� przyznam, �e ja te� za pierwszym razem gdy lata
temu spotka�em si� z t� nazw� w tym kontek�cie mia�em wizj� statku
nap�dzanego terkocz�cym dieslem, chocia� wiedzia�em o co chodzi. ;)
Petrolpunk!
Wyobra�cie sobie spalinowe mechy budowane w fabryce Forda.
--
>> Dzięki za wizję statku kosmicznego z napędem spalinowym :>
>Przecież prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to właśnie napęd
>spalinowy. ;)
Raczej nie.
Boni
--
Tak niedobrze i tak niedobrze. Wszystko niedobrze.
>>> Chyba Ci nie popsuję filmu jeśli, uwaga, ZASPOILUJĘ, że:
>>> * te statki to pływają, a nie lecą w kosmos *
>> Dzięki za wizję statku kosmicznego z napędem spalinowym :>
>Petrolpunk!
>Wyobraźcie sobie spalinowe mechy budowane w fabryce Forda.
Już (nawet gdzieś w papierach mam szkice wstęne takiego, no może nie z
fabryki Forda, tylko raczej garażowo-siermiężnego). Co dalej z nimi?
Pytanie PWCa wydawało mi się dziwne ale wolałem doprecyzować :-)
--
mg
> Cze�� wszystkim
>
> Mateusz Ludwin pisze:
>
>>
>> Wyobra� sobie jakie szkody spowoduje film o z�ych szczepionkach.
>> Powstanie na 100% w przeci�gu 2 lat.
>
> Podobno film "Coma" narobi� szk�d transplantologii.
A ja s�ysza�em, �e Ziobro.
--
Pozdrawiam Krzysztof Ferenc
goo...@usun.to.wp.pl UIN: 6750153
"To Win Without Fighting is Best" - Sun Tzu
"Screw that" - Eve Community
> Trafi�e� w samo sedno i zdefiniowa�e� w�a�nie ludzi wierz�cych w teorie
> spiskowe, niezale�nie czy to b�dzie Roswell, szczepionki, WTC, czy �ydowski
> spisek przeciwko jaros�awowi k.
Generalnie to sprawa wygl�da du�o gorzej ni� mog�oby si� wydawa�. Nie
ogranicza si� do oszo�om�w, kt�rym wydaje si�, i� s� ambasadorami obcych
cywilizacji na Ziemi albo wiedz� kiedy nast�pi koniec �wiata.
Z podobnďż˝ paranojďż˝ mamy do czynienia na wielu innych polach i w tych
przypadkach potrafi ona wyrz�dzi� wymierne szkody:
1) Istnieje grupa ludzi sugeruj�cych brak zwi�zku mi�dzy wirusem HIV a
nabytym zespo�em zaniku odporno�ci (AIDS). Ich zdaniem w krajach
trzeciego �wiata win� za chorob� ponosi bieda i os�abienie
niedo�ywionych organizm�w, a w zamo�nych (Uwaga! Uwaga!) winne s� leki
antyretrowirusowe podawane nosicielom wirusa HIV! Zwolennicy tej teorii
ignoruj� stan wiedzy medycznej uzurpuj�c swoim bujdom status
"alternatywnej" teorii naukowej...
2) Wspomniane szczepionki. Nie tylko odno�nie grypy... Ostatnio jaka�
gwiazdka MTV napisa�a ksi��k� w kt�rej wysz�a z teori�, i� szczepienia
dzieci mog� odpowiada� za... Autyzm! Oczywi�cie brak jakichkolwiek
podstaw naukowych, ksi��ka zosta�a natychmiast zjechana przez
specjalist�w. Zd��y�a jednak wywo�a� niez�e zamieszanie, rodzice zacz�li
odmawia� szczepienia swoich pociech, a wspomniana gwiazdka zyska�a
status "specjalistki"...
Generalnie po sieci zaczyna szerzyďż˝ siďż˝ absurdalna teoria o chorobach
"tworzonych" celem zarabiania na szczepionkach... To nic innego jak nowa
wersja historyjki sprzed paru wiek�w, w kt�rej to �ydzi i czarownice
odpowiadali za Czarn� �mier�.
3) Jedno z moich ulubionych k�amstw jest rozg�aszane przez... �rodowiska
ko�cielne. Przynajmniej od "Humanae Vitae" Paw�a VI Ko�ci� Katolicki z
zaci�ciem wartym lepszej spawy zwalcza antykoncepcj�. Pos�uguje si�
tutaj wszelkimi mo�liwymi sposobami, nawet szerzeniem nieprawdy.
Popularny jest tutaj m.in. pogl�d, i� prezerwatywa z "perspektywy"
wirusa HIV wygl�da jak ogromne sito przez kt�re mo�e si� on dowolnie
przeciska�, niemal za ka�dym razem prowadz�c do infekcji. Ju� kilku
katechet�w i pa� od "Wychowania do �ycia w Rodzinie" pr�bowa�o wciska�
t� bzdur� uczniom w szko�ach do kt�rych ucz�szcza�em...
4) Kreacjonizm. Wyst�puje w dw�ch wariantach: starej i m�odej ziemi.
Ten pierwszy zak�ada, �e generalnie Darwin mia� racj�, a podr�czniki
historii naturalnej m�wi� prawd�, jedynie za wszystkim sta� "Creator".
Zwolennicy drugiej twierdz�, �e �wiat ma max 10 tysi�cy lat a historia
stworzenia opisana w starym zbiorze �ydowskich mit�w odpowiada
rzeczywisto�ci. �ADNA z tych wersji nie mo�e by� traktowana jako teoria
naukowa - nawet ta pierwsza. Nie da si� bowiem w �aden naukowy spos�b
zweryfikowa� tezy o istnieniu owego "Stw�rcy" b�d�cego w istocie jedynie
niepotrzebnym dodatkiem do eleganckiej, sp�jnej teorii Darwina.
Pomimo tego kreacjoni�ci zdo�ali drog� lobbingu wym�c na rz�dach wielu
pa�stw, by ich wynurzenia by�y nauczane w szko�ach jako... Naukowe
teorie! Nawet w wydaniu m�wi�cym, �e �wiat ma 10 tys lat, co ma by�
"alternatywďż˝" dla Darwinizmu...
Generalnie smutne jest to, �e najwi�ksz� bzdur� du�o �atwiej jest
przeforsowa� je�li przebierzesz j� za religi�. W naszym spo�ecze�stwie
istnieje tabu wzgl�dem poddawania krytyce czyich� pogl�d�w religijnych...
> Jak ostatnio pojawi�o si� coraz wi�cej trup�w po H1N1 to wymy�lili teori� �e
> szczepionki istotnie chroni� przed pandemi� kt�ra istotnie nam grozi, i �e
> jest to spos�b NWO na wyt�pienie "ludzi z otwartymi umys�ami kt�rzy nie daj�
> siďż˝ propagandzie.
Hmm... Zabra�em si� ostatnio za ogl�danie Dr House'a w ramach
rozlu�nienia. Tam temat przeciwnik�w szczepie� i i zwolennik�w "medycyny
alternatywnej" pojawia si� dosy� cz�sto, wi�c chyba to nie jest problem
tylko i wy��cznie z naszego podw�rka. Scenarzy�ci zreszt� nie szcz�dz�
cierpkiej ironii pod adresem tych ludzi. :)
> nie wezm� i umr� na gryp�. W ten spos�b NWO wyt�pi wolnomy�licieli.
Stosowanie tego s�owa w kontek�cie tych idiot�w jest obraz� dla
prawdziwych racjonalist�w...
> Prawda �e pi�kne? Bart opisywa� jak na jednej konferencji potrafi�
> wyst�powa� ludzie o przeciwstawnych pogl�dach na temat jaszczur�w
Chwil�. M�wisz o tych wariatach, kt�rzy wierz�, �e nasze rz�dy zosta�y
zinfiltrowane przez gadokszta�tnych obcych ubranych w ludzkiej sk�ry
(niczym w "V"), kt�rych mo�na pozna� tylko i wy��cznie po kszta�cie
t�cz�wki oka? :) Chyba jedna z najbardziej przeci�tych teorii spiskowych
z obcymi w roli g��wnej na jakie si� natkn��em. ;)
Zapewne ten nowy remake "V" nakr�ci ich na jaki� czas. ;)
> Szymon Sokół <szy...@bastard.operator.from.hell.pl> writes:
>
>> Zaraz, ale mówicie o statkach, tak? Takich, co to po wodzie pływają, a nie
>> takich do latania w kosmosie, tak? Znaczy, takich, co napęd jądrowy mają od
>> pół wieku (a dokładnie od 24.09.1960, bo wtedy wodowano USS Enterprise, i
>> było to w 2 lata i 7 miesięcy od rozpoczęcia budowy)?
>
> To było wtedy. Teraz się tak nie da. 8-)
Fakt, CVN-77 "George H. W. Bush" budowali o 6 miesięcy dłużej, ale to nadal
są 3 lata i 1 miesiąc (rozpoczęcie 6.09.2003 - wodowanie 9.10.2006).
Niestety trudno dokonać jakichś porównań, bo ostatnio nie buduje się
zbliżonych jednostek o napędzie spalinowym - mam jednak wrażenie, że o
czasie budowy decyduje tu bardziej fakt, że chodzi o okręty wojenne, a nie o
napęd jądrowy... "Адмирал Кузнецов" (napęd konwencjonalny) był wodowany w
1985, budowa trwała też prawie 3 lata (a do służby wszedł dopiero parę lat
później). Dla porównania RMS Queen Mary 2, największy pasażerski
transatlantyk, zajął 9 miesięcy od położenia stępki do wodowania, i jeszcze
kolejny rok (zapewne poświęcony na prace wykończeniowe) do dziewiczego rejsu
w 2004 - a ma tonaż w okolicy 3/4 "Nimitzów" i większy niż "Кузнецов".
>> Przecie� prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to w�a�nie nap�d
>> spalinowy. ;)
>
> Raczej nie.
A jak inaczej nazwa� nap�d w kt�rym *spala* si� mieszank� tlenu i wodoru
albo ewentualnie sproszkowane cia�o sta�e wymieszane z substancj�, kt�ra
rozk�adaj�c si� pod wp�ywem ciep�a uwalnia tlen (odpowiednik saletry
potasowej z oryginalnego, czarnego prochu)?
[...]
>>> Dzi�ki za wizj� statku kosmicznego z nap�dem spalinowym :>
>> Przecie� prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to w�a�nie nap�d
>> spalinowy. ;)
> Raczej nie.
A co wylatuje z rakiety? Spaliny! :-)
--
Leszek 'Leslie' Karlik
Niezależnie od tego, jest to stanowisko po prostu absurdalne:
dopuszczane są "naturalne" metody regulacji urodzin, czyli sama
intencja "nie chcę mieć dzieci" jest najwyraźniej OK, dezaprobata
dotyczy tylko środków technicznych. Dlaczego? Jaka jest różnica
między kimś, kto używa pigułki/prezerwatywy, a kimś, kto z dokładnie
taką samą intencją zapobiegnięcia ciąży stosuje jakieś metody uznane
za "naturalne"? Co do istoty sprawy, IMVHO żadna. Odbiłem to pytanie
parę razy do katechetki, znajomego księdza i z odpowiedzi wynika, że...
"naturalna" antykoncepcja jest w porzo, bo jest nieskuteczna. W związku
z czym, mimo intencji "nie chcę mieć dzieci", akt odbywa się jednak
w poczuciu, że rezultatem może być spłodzenie potomstwa, w związku
z czym odzyskana zostaje ludzka godność, znika uprzedmiotowienie,
bla bla, itd. itp. Innymi słowy, możecie zapobiegać, o ile robicie
to nieskutecznie. Możecie nie chcieć dzieci, dopóki tylko zawsze
się będziecie bać, że jednak je zrobicie...
GS
--
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ wp [dot] pl>
Nocturnal Infiltration and Accurate Killing
>>> Przecież prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to właśnie napęd
>>> spalinowy. ;)
>> Raczej nie.
>A jak inaczej nazwać napęd w którym *spala* się mieszankę tlenu i wodoru
>albo ewentualnie sproszkowane ciało stałe wymieszane z substancją, która
>rozkładając się pod wpływem ciepła uwalnia tlen (odpowiednik saletry
>potasowej z oryginalnego, czarnego prochu)?
To zależy jak definiujesz silnik spalinowy. Jak gołym spalaniem to
owszem, jak pewnym _obiegiem_ termodynamicznym, to raczej nie.
>[...]
>>>> Dzięki za wizję statku kosmicznego z napędem spalinowym :>
>>> Przecież prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to właśnie napęd
>>> spalinowy. ;)
>> Raczej nie.
>A co wylatuje z rakiety? Spaliny! :-)
To też niekoniecznie ;P
> Boni Sułkowski pisze:
>
>>> Przecież prawie wszystko co obecnie lata w kosmos to właśnie napęd
>>> spalinowy. ;)
>>
>> Raczej nie.
>
> A jak inaczej nazwać napęd w którym *spala* się mieszankę tlenu i wodoru
> albo ewentualnie sproszkowane ciało stałe wymieszane z substancją, która
> rozkładając się pod wpływem ciepła uwalnia tlen (odpowiednik saletry
> potasowej z oryginalnego, czarnego prochu)?
A jak się spala węgiel pod kotłem (patrz parowóz i parostatek) to też napęd
spalinowy?
Atlantis pisze:
> 1) Istnieje grupa ludzi sugeruj�cych brak zwi�zku mi�dzy wirusem HIV a
> nabytym zespo�em zaniku odporno�ci (AIDS). Ich zdaniem w krajach
> trzeciego �wiata win� za chorob� ponosi bieda i os�abienie
> niedo�ywionych organizm�w, a w zamo�nych (Uwaga! Uwaga!) winne s� leki
> antyretrowirusowe podawane nosicielom wirusa HIV! Zwolennicy tej teorii
> ignoruj� stan wiedzy medycznej uzurpuj�c swoim bujdom status
> "alternatywnej" teorii naukowej...
Istnia� serwis internetowy, prowadzony przez grupk� zwolennik�w tej
teorii - zdaje siďż˝ wszyscy oni mieli wirusa HIV.
Istnia� - napisa�em - gdy� po kolei wszyscy redaktorzy tego serwisu
wymarli...
>> 1) Istnieje grupa ludzi sugeruj�cych brak zwi�zku mi�dzy wirusem HIV a
>> nabytym zespo�em zaniku odporno�ci (AIDS). Ich zdaniem w krajach
>> trzeciego �wiata win� za chorob� ponosi bieda i os�abienie
>> niedo�ywionych organizm�w, a w zamo�nych (Uwaga! Uwaga!) winne s� leki
>> antyretrowirusowe podawane nosicielom wirusa HIV! Zwolennicy tej teorii
>> ignoruj� stan wiedzy medycznej uzurpuj�c swoim bujdom status
>> "alternatywnej" teorii naukowej...
>
> Istnia� serwis internetowy, prowadzony przez grupk� zwolennik�w tej
> teorii - zdaje siďż˝ wszyscy oni mieli wirusa HIV.
> Istnia� - napisa�em - gdy� po kolei wszyscy redaktorzy tego serwisu wymarli...
Spali�e�. To by�o wychodz�ce na papierze czasopismo. Dopiero ostatni
numer ukaza� si� wy��cznie online, bo zosta� juz tylko jeden redaktor.
> Niezale�nie od tego, jest to stanowisko po prostu absurdalne:
> dopuszczane sďż˝ "naturalne" metody regulacji urodzin, czyli sama
> intencja "nie chc� mie� dzieci" jest najwyra�niej OK, dezaprobata
> dotyczy tylko �rodk�w technicznych. Dlaczego? Jaka jest r�nica
> mi�dzy kim�, kto u�ywa pigu�ki/prezerwatywy, a kim�, kto z dok�adnie
> tak� sam� intencj� zapobiegni�cia ci��y stosuje jakie� metody uznane
> za "naturalne"? Co do istoty sprawy, IMVHO �adna. Odbi�em to pytanie
> par� razy do katechetki, znajomego ksi�dza i z odpowiedzi wynika, �e...
> "naturalna" antykoncepcja jest w porzo, bo jest nieskuteczna. W zwi�zku
> z czym, mimo intencji "nie chcďż˝ mieďż˝ dzieci", akt odbywa siďż˝ jednak
> w poczuciu, �e rezultatem mo�e by� sp�odzenie potomstwa, w zwi�zku
> z czym odzyskana zostaje ludzka godno��, znika uprzedmiotowienie,
> bla bla, itd. itp. Innymi s�owy, mo�ecie zapobiega�, o ile robicie
> to nieskutecznie. Mo�ecie nie chcie� dzieci, dop�ki tylko zawsze
> si� b�dziecie ba�, �e jednak je zrobicie...
Ej, ty serio my�la�e� �e zalecenia KK wywodz� si� z jakich� przes�anek
medycznych? Przecieďż˝ tu chodzi o grzech lub jego brak, czyli intencje.
>Grzegorz Staniak wrote:
>
>> Niezależnie od tego, jest to stanowisko po prostu absurdalne:
>> dopuszczane są "naturalne" metody regulacji urodzin, czyli sama
>> intencja "nie chcę mieć dzieci" jest najwyraźniej OK, dezaprobata
>> dotyczy tylko środków technicznych. Dlaczego? Jaka jest różnica
>> między kimś, kto używa pigułki/prezerwatywy, a kimś, kto z dokładnie
>> taką samą intencją zapobiegnięcia ciąży stosuje jakieś metody uznane
>> za "naturalne"? Co do istoty sprawy, IMVHO żadna. Odbiłem to pytanie
>> parę razy do katechetki, znajomego księdza i z odpowiedzi wynika, że...
>> "naturalna" antykoncepcja jest w porzo, bo jest nieskuteczna. W związku
>> z czym, mimo intencji "nie chcę mieć dzieci", akt odbywa się jednak
>> w poczuciu, że rezultatem może być spłodzenie potomstwa, w związku
>> z czym odzyskana zostaje ludzka godność, znika uprzedmiotowienie,
>> bla bla, itd. itp. Innymi słowy, możecie zapobiegać, o ile robicie
>> to nieskutecznie. Możecie nie chcieć dzieci, dopóki tylko zawsze
>> się będziecie bać, że jednak je zrobicie...
>
>Ej, ty serio myślałeś że zalecenia KK wywodzą się z jakichś przesłanek
>medycznych? Przecież tu chodzi o grzech lub jego brak, czyli intencje.
No właśnie o to Grzegorzowi idzie, żę nawet tego nie ma, bo intencja
jest taka sama.
>>> Niezale�nie od tego, jest to stanowisko po prostu absurdalne:
>>> dopuszczane sďż˝ "naturalne" metody regulacji urodzin, czyli sama
>>> intencja "nie chc� mie� dzieci" jest najwyra�niej OK, dezaprobata
>>> dotyczy tylko �rodk�w technicznych. Dlaczego? Jaka jest r�nica
>>> mi�dzy kim�, kto u�ywa pigu�ki/prezerwatywy, a kim�, kto z dok�adnie
>>> tak� sam� intencj� zapobiegni�cia ci��y stosuje jakie� metody uznane
>>> za "naturalne"? Co do istoty sprawy, IMVHO �adna. Odbi�em to pytanie
>>> par� razy do katechetki, znajomego ksi�dza i z odpowiedzi wynika, �e...
>>> "naturalna" antykoncepcja jest w porzo, bo jest nieskuteczna. W zwi�zku
>>> z czym, mimo intencji "nie chcďż˝ mieďż˝ dzieci", akt odbywa siďż˝ jednak
>>> w poczuciu, �e rezultatem mo�e by� sp�odzenie potomstwa, w zwi�zku
>>> z czym odzyskana zostaje ludzka godno��, znika uprzedmiotowienie,
>>> bla bla, itd. itp. Innymi s�owy, mo�ecie zapobiega�, o ile robicie
>>> to nieskutecznie. Mo�ecie nie chcie� dzieci, dop�ki tylko zawsze
>>> si� b�dziecie ba�, �e jednak je zrobicie...
>> Ej, ty serio my�la�e� �e zalecenia KK wywodz� si� z jakich� przes�anek
>> medycznych? Przecieďż˝ tu chodzi o grzech lub jego brak, czyli intencje.
>
> No w�a�nie o to Grzegorzowi idzie, �� nawet tego nie ma, bo intencja
> jest taka sama.
No nie jest, bo w jednym przypadku chcesz pociupcia� bez �adnego ryzyka, a w
drugim zak�adasz �e ryzyko istnieje.
Atlantis pisze:
> Tak swoj� drog� nie wiem jak naiwnym trzeba by�, �eby w to uwierzy�.
> By�a sobie kiedy� interesuj�ca, aczkolwiek niezbyt rozwini�ta
> cywilizacja (b�d� co b�d� nawet na pomys� wynalezienia ko�a nie wpadli)
> Maj�w. Cywilizacja ta opracowa�a sobie kalendarz, kt�ry ko�czy� si� na
> 2012 roku (wedle naszej rachuby). Niby po co wi�cej?
Mo�e warto doda�, �e wzmianki o kalendarzu Maj�w nie s� niczym nowym.
Ludwik Zajdler pisaďż˝ o tym wieki temu (w 1972 roku) w "Atlantydzie", i
pewnie nie byďż˝ pierwotnym odkrywcďż˝...
> Niezależnie od tego, jest to stanowisko po prostu absurdalne:
> dopuszczane są "naturalne" metody regulacji urodzin, czyli sama
> intencja "nie chcę mieć dzieci" jest najwyraźniej OK, dezaprobata
> dotyczy tylko środków technicznych.
Generalnie polecam lekturę całego "Humanae Vitae". Ten dokument to jedna
wielka parada tego typu absurdów. Autor (Paweł VI) próbował tam
tłumaczyć dlaczego Kościół ma takie a nie inne podejście, a tak naprawdę
nie wytłumaczył niczego jedynie "plącząc się w zeznaniach". ;)
Po przeczytaniu całego tekstu poczułem tylko niesmak. Kobieta jest tam
przedstawiona jako taka upośledzona, niespełna rozumu istotka, która
sama sobie nie poradzi ze swoją seksualnością. Żeby przypadkiem jakiś
mężczyzna jej krzywdy nie zrobił potrzebny jest Kościół, który otoczy ją
ochronnym murem zakazów i nakazów. Mężczyzna z kolei w rozumieniu
encykliki jest bezmyślną maszyną do zapładniania kolejnych kobiet...
Nie wiedziałem czy powinienem się roześmiać czy zapłakać, doszedłszy do
fragmenty "tłumaczącego" potrzebę wprowadzania zakazu stosowania
antykoncepcji? Jednym z argumentów było to, iż jeśli dopuści się jej
stosowanie władze państwowe mogą NAKAZAĆ parom przymusową regulację
urodzeń. Czyli słowem najlepiej ograniczyć wolność dorosłych ludzi
ZAKAZUJĄC stosowania aby ktoś inny nie ograniczył ich wolności poprzez
NAKAZANIE stosowania. ;)
Na koniec wspaniałomyślny papież pozwolił kobietom stosować kuracje
medyczne, których skutek uboczny polega na uniemożliwieniu zapłodnienia
(a więc działających antykoncepcyjnie) pod warunkiem, że nie powinny one
odczuwać z tego powodu ulgi lub radości. :)
No cóż... Swoje zdanie o tej całej instytucji miałem wyrobione już
dawno, dawno temu. Lektura tego tekstu tylko mnie w nim utwierdziła.
Jeśli ktoś naprawdę tak lubi, gdy ktoś tak głęboko w jego
najintymniejsze relacje z drugą osobą - proszę bardzo. Jednak
rozgłaszanie fałszywych informacji (tym bardziej w szkołach - o czym
pisałem powyżej) albo podejmowane co jakiś czas próby narzucenia takiego
a nie innego stylu życia ogółowi, na drodze prawnej... O nie, na to nie
powinno się pozwolić.
--
http://nowy.tezeusz.pl/blog/smok.eustachy
http://pclinuxos.org.pl/
By�y ju� w Wild Wild West ;-)
--
Krzysiek
O matko, prosto w naszym kierunku p�dzi czarny monolit. Dobrze, �e kto�
go w por� zauwa�y�!
--
Krzysiek
> No nie jest, bo w jednym przypadku chcesz pociupcia� bez �adnego ryzyka,
> a w drugim zak�adasz �e ryzyko istnieje.
Ryzyko istnieje ZAWSZE. Przy czym istniej� �elazne, obiektywne dowody na
to, �e jest o kilka rz�d�w warto�ci wi�ksze w przypadku metod
aprobowanych przez Ko�ci� (patrz: wska�nik Pearla).
Moje obiekcje wynikaj� z czego� innego - bezczelnych k�amstw, kt�re
ludzie zwi�zani z t� instytucj� rozg�aszaj� nawet w szko�ach. Mamy do
czynienia z fa�szyw� propagand� nie tyle nawet pr�buj�c� zr�wna�
skuteczno�� metod "naturalnych" i "nienaturalnych", co wr�cz odwr�ci�
proporcje!
Na efekty nie trzeba czeka� d�ugo. Nas�ucha si� taki nastolatek o tym,
�e prezerwatywa tak naprawd� nic nie daje (a przecie� kosztuje!). Ten
ca�y kalendarzyk b�dzie dla niego zbyt skomplikowany (a w dodatku nadaje
si� tylko do sta�ego zwi�zku z praktyce) wi�c skojarzy sobie inn� metod�
"naturalnďż˝" - stosunek przerywany. Tutaj trzeba oddaďż˝ honor katechetom -
oni go co prawda nie promujďż˝, jednak stwarzajďż˝ odpowiedni grunt dla tego
typu mit�w sabotuj�c rzeteln� edukacj� na temat antykoncepcji i
seksualno�ci. Potem tylko krok od "wpadki". Bo sk�d m�ody ma wiedzie�,
�e w wydzielinie preejakulacyjnej te� s� plemniki? ;)
> By�y ju� w Wild Wild West ;-)
WWW to typowy Steampunk. Tutaj mowa o Petrol/Dieselpunku - czyli juďż˝ nie
m�wimy o wiktoria�skiej Anglii czy dzikim zachodzie ale pierwszej
po�owie dwudziestego wieku. ;)
BTW by�y jakie� bardziej znacz�ce produkcje filmowe nawi�zuj�ce do
takiej tematyki? Mi kojarzďż˝ siďż˝ tylko pojedyncze odcinki "Torchwood" w
kt�rych pokazano dzia�ania tej organizacji (istniej�cej b�d� co b�d� od
czas�w wiktoria�skich) w czasie drugiej wojny �wiatowej. Biegali sobie
po szpitalu z dziwnymi "skanerami" w bakelitowych obudowach, z
magnetycznymi, wskaz�wkowymi skalami. ;)
Musia�o by� co� jeszcze. :)
Atlantis pisze:
> Moje obiekcje wynikaj� z czego� innego - bezczelnych k�amstw, kt�re
> ludzie zwi�zani z t� instytucj� rozg�aszaj� nawet w szko�ach. Mamy do
> czynienia z fa�szyw� propagand� nie tyle nawet pr�buj�c� zr�wna�
> skuteczno�� metod "naturalnych" i "nienaturalnych", co wr�cz odwr�ci�
> proporcje!
>
Nie zechcia�by� poprzekonywa� uczestnik�w forum Frondy? Bo tutaj m�wisz
do na og� podobnie jak Ty my�l�cych.
BTW obawiam si�, �e argumenty, kt�re tu pad�y (z kt�rymi ja si� zgadzam)
s� dla bieg�ego etyka katolickiego r�wnie banalne, co dowcipy o
stwarzaniu kamieniu, kt�rego nie jest si� w stanie podnie��. Ziew, dawno
odparte i zylion razy przewa�kowane, a teraz wymy�lcie co� nowego.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.mimuw.edu.pl/~janek
Niech mnie diabli porwďż˝!
Niech diabli porwďż˝? To siďż˝ da zrobiďż˝...
> BTW obawiam się, że argumenty, które tu padły (z którymi ja
> się zgadzam) są dla biegłego etyka katolickiego równie banalne,
> co dowcipy o stwarzaniu kamieniu, którego nie jest się w stanie
> podnieść. Ziew, dawno odparte i zylion razy przewałkowane, a
> teraz wymyślcie coś nowego.
No, ja bym chętnie usłyszał czym się co do istoty różni grzeszna
antykoncepcja "nienaturalna" od dopuszczalnej "naturalnej". Bo
to jąkanie się które miałem okazję słyszeć na temat "przyjmowania
perspektywy prokreacji" przy stosowaniu metod "naturalnych" jakoś
mnie wcale nie przekonało. A gdybym znalazł sposób na wielokrotne
zwiększenie skuteczności metod "naturalnych"? Np. bo jak wiem,
przez jakąś specjalną dietę albo co tam? Czy wtedy kalendarzyk
stałby się grzeszny i nienaturalny, bo skuteczny?
> zwiększenie skuteczności metod "naturalnych"? Np. bo jak wiem,
> przez jakąś specjalną dietę albo co tam? Czy wtedy kalendarzyk
> stałby się grzeszny i nienaturalny, bo skuteczny?
Generalnie ta "natura" dla Kościoła (i wielu innych instytucji opartych
na religii) to takie słowo wytrych. Oznacza jednocześnie wszystko i nic,
a jednocześnie ma być ostatecznym argumentem prowadzonym w dyskursie.
Przyjrzyjmy się całej aferze wokół homoseksualizmu. Kościół notorycznie
podnosi argument, iż jest on "nienaturalny". Radośnie ignoruje przy tym
prosty, stwierdzony wielokrotnie fakt, iż jest to zjawisko dość
powszechne w królestwie zwierząt. Słowem czyżby Kościół był bardziej
"naturalny" od samej natury i miał jej czelność dyktować co jest
"naturalne" a co nie? To trochę zalatuje absurdem rodem z "Latającego
Cyrku Monty Pythona". :)
Po drugie jeśli instytucja ta przykłada tak wielką rolę do (tak czy
inaczej pojętej) "naturalności" w łóżku, to czemu nie iść od razu na
całość? Skoro określone środki są złe (bo nienaturalne) to czemu od razu
nie przekreślić w ten sposób całej medycyny? Co dalej? Samochody są
nienaturalne. Samoloty są nienaturalne. Internet jest nienaturalny. Cała
cywilizacja i technika jest nienaturalna. Hmm... Czyżby? Człowiek jest
CZĘŚCIĄ natury. Wszystkie jego wytwory są efektem ewolucyjnego procesu,
który dał mu potężne narzędzie - mózg. Dzięki niemu mógł zacząć
przekształcanie otaczającego go świata.
Tyle tylko, że niektóre gatunki też potrafią to w ograniczonym zakresie.
Niby czemu mrowisko, kopiec termitów albo żeremia bobrów są uznawane za
coś "naturalnego" a np. ludzkie miasto już nie? ;)
I jest to �elazny dogmat Twojej wiary.
Moje obiekcje
> wynikaj� z czego� innego - bezczelnych k�amstw, kt�re ludzie zwi�zani z
> t� instytucj� rozg�aszaj� nawet w szko�ach.
Nie stoisz na gruncie warto�ci konstytucyjnych czyli pluralizmu
�wiatopogl�dowego.
Mamy do czynienia z fa�szyw�
> propagand� nie tyle nawet pr�buj�c� zr�wna� skuteczno�� metod
> "naturalnych" i "nienaturalnych", co wr�cz odwr�ci� proporcje!
>
> Na efekty nie trzeba czeka� d�ugo. Nas�ucha si� taki nastolatek o tym,
> �e prezerwatywa tak naprawd� nic nie daje (a przecie� kosztuje!).
No a jak strzeli to kto b�dzie bra� procha?
2. Proste zadanie: O ile wzro�nie kasa firm prochowych, je�eli
przesuniesz branie proch�w do wieku 12 lat albo nawet 9.
Ten
> ca�y kalendarzyk b�dzie dla niego zbyt skomplikowany (a w dodatku nadaje
> si� tylko do sta�ego zwi�zku z praktyce)
Na pocz�tek test wiedzy: wymie� 3 metody tzw "naturalne"
wi�c skojarzy sobie inn� metod�
> "naturalnďż˝" - stosunek przerywany. Tutaj trzeba oddaďż˝ honor katechetom -
> oni go co prawda nie promujďż˝, jednak stwarzajďż˝ odpowiedni grunt dla tego
> typu mit�w
To juďż˝ jest urojenie o podstawie klinicznej.
/..../
Żadna nowość, to chyba najpopularniejsza teoria wśród
antyszczepionkowców. Wyjątkowo mocno udokumentowana, tzn. jednym
artykułem (mniejsza z tym, że później okazał się błędny), a to znacznie
więcej niż pozostałe teorie. Raz nawet słyszałem od studenta medycyny, że
jeden z jego wykładowców w nią wierzy.
> Hmm... Zabrałem się ostatnio za oglądanie Dr House'a w ramach
> rozluźnienia. Tam temat przeciwników szczepień i i zwolenników "medycyny
> alternatywnej" pojawia się dosyć często, więc chyba to nie jest problem
> tylko i wyłącznie z naszego podwórka. Scenarzyści zresztą nie szczędzą
> cierpkiej ironii pod adresem tych ludzi. :)
Ten serial w ogóle robi wiele dobrego.
--
Igor Wawrzyniak
[...]
>> 2) Wspomniane szczepionki. Nie tylko odno�nie grypy... Ostatnio jaka�
>> gwiazdka MTV napisa�a ksi��k� w kt�rej wysz�a z teori�, i� szczepienia
>> dzieci mogďż˝ odpowiadaďż˝ za... Autyzm!
>
> �adna nowo��, to chyba najpopularniejsza teoria w�r�d
> antyszczepionkowc�w. Wyj�tkowo mocno udokumentowana, tzn. jednym
> artyku�em (mniejsza z tym, �e p�niej okaza� si� b��dny), a to znacznie
> wi�cej ni� pozosta�e teorie. Raz nawet s�ysza�em od studenta medycyny, �e
> jeden z jego wyk�adowc�w w ni� wierzy.
No i nie zapominaj, �e _profesor_ Majewska kt�ra jest neurobiologiem te� w
niďż˝
wierzy i dosta�a grant z Unii Europejskiej na badanie tego, czy dosta�aby
grant
jakby to nie by�a prawda?!!!11
--
Leszek 'Leslie' Karlik
Grzegorz Staniak pisze:
[...]
> mnie wcale nie przekonało. A gdybym znalazł sposób na wielokrotne
> zwiększenie skuteczności metod "naturalnych"? Np. bo jak wiem,
> przez jakąś specjalną dietę albo co tam? Czy wtedy kalendarzyk
> stałby się grzeszny i nienaturalny, bo skuteczny?
Raczej wszczepiony pod skórę procesor z czujnikami zbierający roznorakie
dane i orzekający z całkowitą pewnością, czy dziś można.
--
Pozdrowienia
Janek http://www.mimuw.edu.pl/~janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
(spoiler space)
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Eeeee tam. 400 000 owszem ale wiele wskazuje �e p�acili tylko niekt�rzy,
cz�� to sektor rz�dowy, cz�� wyselekcjonowani obywatele, p�ac�cych
by�a tylko trudna do okre�lenia ale raczej znacz�ca mniejszo��. Zreszt�,
trudno znale�� tylu miliarder�w.
BTW, wcale nie jestem pewny tych czterech statk�w, nie by�o ich czasami
wi�cej jednak? Liczba cztery si� pojawia�a, ale mo�liwe �e w kontek�cie
np tylko ameryka�skich. Nie jestem pewien ale odnosz� wra�enie �e w
scenie wysuwania si� ark z tunel�w bylo ich wi�cej wida�.
Nap�d spalinowy w rzeczywisto�ci filmu jak najbardziej ma sens. Du�o
�atwiej dost�pny i niepor�wnywalnie s�abiej kontrolowany. Si�owni
atomowych produkuj� si� bardzo ma�o a cichy transport ich do Chin
musia�by anga�owa� sporo ludzi, do tego wyspecjalizowana obs�uga. W
por�wnaniu do tego zorganizowanie klasycznych si�owni jest trywialne.
Nieustannie buduje si� setki statk�w, wiele z nich bardzo du�ych.
Og�lnie w�tek budowy statk�w mi si� podoba� i na na tle reszty filmu si�
wyr�nia.
Pozdrawiam,
Grzegorz Szczepanik
>Dnia Thu, 12 Nov 2009 18:55:34 +0100, Atlantis napisał(a):
>/...../
>> Ryzyko istnieje ZAWSZE. Przy czym istnieją żelazne, obiektywne dowody na
>> to, że jest o kilka rzędów wartości większe w przypadku metod
>> aprobowanych przez Kościół (patrz: wskaźnik Pearla).
>I jest to żelazny dogmat Twojej wiary.
Ale korzystasz czasem z medycyny, czy egzorcyzmujesz?
>>Moje obiekcje
>> wynikają z czegoś innego - bezczelnych kłamstw, które ludzie związani z
>> tą instytucją rozgłaszają nawet w szkołach.
>Nie stoisz na gruncie wartości konstytucyjnych czyli pluralizmu
>światopoglądowego.
A ty stoisz? To go grzecznie toleruj. Nie tolerujesz? To nie
przypierdalaj się może, że on ciebie też nie toleruje.
>> Na efekty nie trzeba czekać długo. Nasłucha się taki nastolatek o tym,
>> że prezerwatywa tak naprawdę nic nie daje (a przecież kosztuje!).
>No a jak strzeli to kto będzie brał procha?
>2. Proste zadanie: O ile wzrośnie kasa firm prochowych, jeżeli
>przesuniesz branie prochów do wieku 12 lat albo nawet 9.
Ale o czym ty tak w zasadzie???
>> mnie wcale nie przekonało. A gdybym znalazł sposób na
>> wielokrotne zwiększenie skuteczności metod "naturalnych"? Np. bo
>> jak wiem, przez jakąś specjalną dietę albo co tam? Czy wtedy
>> kalendarzyk stałby się grzeszny i nienaturalny, bo skuteczny?
>
> Raczej wszczepiony pod skórę procesor z czujnikami zbierający
> roznorakie dane i orzekający z całkowitą pewnością, czy dziś
> można.
Whatever. Gdyby dawało się na 105% upewnić, że zapłodnienie jest
niemożliwe i chędożyć bez cienia konsekwencji, nagle metody
"naturalne" by się "wynaturzyły", godność osobowa poleciałaby
w dół itd. itp? Śmieszne trochę to wszystko.
> BTW obawiam si�, �e argumenty, kt�re tu pad�y (z kt�rymi ja si� zgadzam)
> s� dla bieg�ego etyka katolickiego r�wnie banalne, co dowcipy o
> stwarzaniu kamieniu, kt�rego nie jest si� w stanie podnie��. Ziew, dawno
> odparte i zylion razy przewa�kowane, a teraz wymy�lcie co� nowego.
>
>
M�wisz - masz.
Jak porz�dny katolik, co si� nie mastubuje ma zbada� nasienie?
Zaspoiluje - kupuj�c specjaln� prezerwatyw� za 70 z� i j� potem
dziurawi�c. Reszta historii http://adonai.pl/nieplodnosc/?id=6
> Jak porz�dny katolik, co si� nie mastubuje ma zbada� nasienie?
> Zaspoiluje - kupuj�c specjaln� prezerwatyw� za 70 z� i j� potem
> dziurawi�c. Reszta historii http://adonai.pl/nieplodnosc/?id=6
B�agam, powiedz mi, �e ten ca�y portal to jaki� fake...
Chcia�bym, �eby tak by�o, chocia� na to nie wygl�da. W�a�nie dlatego mam
tak silne uczulenie na KK i instytucj� religii og�lnie. Z wierzchu to
wygl�da bardzo �adnie - m�wienie o moralno�ci, d��eniu do doskona�o�ci,
dzia�alno�� charytatywna, papie� wyra�aj�cy �al z powodu takiej czy
innej tragedii albo apeluj�cy o pok�j podczas cotygodniowej modlitwy
Anio� Pa�ski.
Od wewn�trz (a wiem, bo by�em tam...) to chora, zepsuta rzeczywisto��.
Przypomina to raczej koszmarek rodem z Orwella ni� te wszystkie wznios�e
idea�y. Indoktrynacja dzieci ju� od ma�ego, szczucie "wiernych" na
ka�dego kto my�li inaczej. Wbrew temu co si� my�li to nie domena Rydzyka
- "mainstreamowy" polski Ko�ci� robi to samo. W tekstach list�w
konferencji plenarnych Episkopatu Polski czytanych na mszach standardem
sta�o si� por�wnywanie ateist�w, agnostyk�w i libera��w do... Marksist�w
i bolszewik�w.
Og�lnie powy�szy tekst jest dowodem na to jak daleko to idzie. Cz�owiek
zindoktrynowany nie ma prawa do intymno�ci, nie ma prawa do w�asnego
cia�a. Wsp�w�a�cicielem jest Ko�ci�. Do jakich frustracji musi
prowadzi� �lepa wiara, �e odruchy w�asnego cia�a s� czym� z�ym i
niegodnym miana cz�owieka? A� trudno mi to sobie wyobrazi�...
>>
>> Nie widzia�em jeszcze, wi�c mo�e to jest wyja�nione, ale czy s�dzisz,
>> �e w 3 lata (od teraz do 2012), ludzko�� zbuduje sensowny nap�d
>> atomowy? A ten film ma za�o�enie, �e dzieje si� za trzy lata, nie?
>
> Zaraz, ale m�wicie o statkach, tak? Takich, co to po wodzie p�ywaj�, a nie
> takich do latania w kosmosie, tak? Znaczy, takich, co nap�d j�drowy maj� od
> p� wieku (a dok�adnie od 24.09.1960, bo wtedy wodowano USS Enterprise, i
> by�o to w 2 lata i 7 miesi�cy od rozpocz�cia budowy)?
To sorry. Ja my�la�em, �e o lataj�cych. Filmu jeszcze nie widzia�em. Na
podstawie trailera mi wysz�o, �e w celu uciekania z takiej katastrofy
trzeba jednak odlecie�. P�ywanie nie pomo�e.
Je�li si� pomyli�em, to oczywi�cie masz racj�.
PWC
> Dnia 2009-11-12 10:14, U�ytkownik Piotr W. Cholewa napisa�:
>>>
>> Ale oni mieli transport. Zwierzaki nosi�y �adunki. Wydaje si�, �e
>> ci�gni�cie wozu nak�kach jest wydajniejsze ni� d�wiganie �adunku na
>> plecach (pewnie zale�y to od wozu, k�ek i drogi). Ale jednak.
>
> No w�a�nie zwierz� o ma�ej wydajno�ci poci�gowej i trudny
> g�rzysty teren. Do tego jeszcze potrzeba cz�owieka do
> ka�dego wozu kontra typowa karawana gdzie jeden poganiacz
> wystarczy na ile� zwierz�t. I okazuje si� �e wozy nie s�
> wydajniejsze. :-)
>
A u nas jako� nie, nawet u g�rali... Ciekawe.
Ale w ka�dym razie taczki mogliby mie�. Przydzwonili z brakiem ko�a i nie
ma co racjonalizowaďż˝.
PWC
> Michaďż˝ Gancarski wystukaďż˝:
>
>> Chyba Ci nie popsuj� filmu je�li, uwaga, ZASPOILUJ�, �e:
>
>> * te statki to p�ywaj�, a nie lec� w kosmos *
>
> Dzi�ki za wizj� statku kosmicznego z nap�dem spalinowym :>
>
To chyba ka�dy tak ma, nie? Co� spala, a spaliny wywala przez dysz�.
PWC
>
> No, ja bym ch�tnie us�ysza� czym si� co do istoty r�ni grzeszna
> antykoncepcja "nienaturalna" od dopuszczalnej "naturalnej".
Grzeszno�ci� si� r�ni. To oczywiste, ignorancie.
PWC
>>> * te statki to pływają, a nie lecą w kosmos *
>> Dzięki za wizję statku kosmicznego z napędem spalinowym :>
>To chyba każdy tak ma, nie? Coś spala, a spaliny wywala przez dyszę.
Z istniejących np. jonowy nie. Ze studiowanych np. NERVA nie. Z
teoretycznych np. anihilacyjny nie. Pomocne jest odróżnianie silnika
spalinowego jako podzbioru silników cieplnych.
>PWC
Grzegorz Staniak napisał(a):
>
> Whatever. Gdyby dawało się na 105% upewnić, że zapłodnienie jest
> niemożliwe i chędożyć bez cienia konsekwencji, nagle metody
> "naturalne" by się "wynaturzyły", godność osobowa poleciałaby
> w dół itd. itp?
Oczywiście.
> Śmieszne trochę to wszystko.
E tam. Jestem przekonany, że na wszystkie wątpliwości usłyszysz
"Przeczytaj uważnie i ze zrozumieniem odnośną Encyklikę"
--
Pozdrowienia
Janek (sygnaturka zastępcza)
>> Radośnie ignoruje przy tym prosty, stwierdzony wielokrotnie fakt,
>> iż jest to zjawisko dość powszechne w królestwie zwierząt.
>
> Tutaj akurat nie masz racji. Zjawisko to występuje wśród
> zwierząt, ale tylko wtedy, gdy podczas rui napalone samce potrafią
> spółkować z byle czym. Wystarczy jednak takiemu samcowi
> podstawić chętną samicę, a zaraz się nią zainteresuje.
Generalizujesz. U różnych gatunków jest różnie. W przypadku
przechodzenia okresu rui _wszelkie_ zachowania seksualne są
do niej ograniczone, więc nic dziwnego, że homoseksualne również.
> Generalizujesz. U r�nych gatunk�w jest r�nie. W przypadku
> przechodzenia okresu rui _wszelkie_ zachowania seksualne sďż˝
> do niej ograniczone, wi�c nic dziwnego, �e homoseksualne r�wnie�.
Ale czy wyst�puj� u zwierz�t _preferencje_ homoseksualne, w
odr�nieniu od _zachowa�_ homoseksualnych? W sensie: podtykamy
samcowi dorodn� samic�, a on odchodzi ze wstr�tem i idzie sp�kowa� z
innym samcem?
Pewnie wyst�puj�, jak wszystko, ale czy cz�sto?
MJ
>> Generalizujesz. U różnych gatunków jest różnie. W przypadku
>> przechodzenia okresu rui _wszelkie_ zachowania seksualne są do
>> niej ograniczone, więc nic dziwnego, że homoseksualne również.
>
> Ale czy występują u zwierząt _preferencje_ homoseksualne,
> w odróżnieniu od _zachowań_ homoseksualnych?
A u ludzi?
> Nieustannie buduje się setki statków, wiele z nich bardzo dużych.
...nasz rząd twierdzi coś dokładnie przeciwnego i tym tłumaczy bankructwo
naszych stoczni...
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH - University of Science and Technology, Cracow, Poland O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
> Dnia Thu, 12 Nov 2009 11:21:05 +0100, Szymon Sokół napisał(a):
>
>>>
>>> Nie widziałem jeszcze, więc może to jest wyjaśnione, ale czy sądzisz,
>>> że w 3 lata (od teraz do 2012), ludzkość zbuduje sensowny napęd
>>> atomowy? A ten film ma założenie, że dzieje się za trzy lata, nie?
>>
>> Zaraz, ale mówicie o statkach, tak? Takich, co to po wodzie pływają, a nie
>> takich do latania w kosmosie, tak? Znaczy, takich, co napęd jądrowy mają od
>> pół wieku (a dokładnie od 24.09.1960, bo wtedy wodowano USS Enterprise, i
>> było to w 2 lata i 7 miesięcy od rozpoczęcia budowy)?
>
> To sorry. Ja myślałem, że o latających. Filmu jeszcze nie widziałem. Na
> podstawie trailera mi wyszło, że w celu uciekania z takiej katastrofy
> trzeba jednak odlecieć. Pływanie nie pomoże.
Też nie byłem, nie widziałem, ale z dychotomii "spalinowy"/"atomowy" wyszły
mi jednak statki wodne. Jakby chodziło o kosmiczne, to mam na tyle wiary w
Michała, by zakładać, że napisałby "rakietowy".
Hmm... wzi�wszy pod uwag�
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_shipbuilders_and_shipyards
mo�e si� okaza�, �e nawet tych setek zam�wie� dla wszystkich nie
starcza.
--
\------------------------/
| Kr...@epsilon.eu.org |
| http://epsilon.eu.org/ |
/------------------------\
> > To sorry. Ja myślałem, że o latających. Filmu jeszcze nie widziałem. Na
> > podstawie trailera mi wyszło, że w celu uciekania z takiej katastrofy
> > trzeba jednak odlecieć. Pływanie nie pomoże.
>
> Też nie byłem, nie widziałem, ale z dychotomii "spalinowy"/"atomowy" wyszły
> mi jednak statki wodne. Jakby chodziło o kosmiczne, to mam na tyle wiary w
> Michała, by zakładać, że napisałby "rakietowy".
No i atomowy w statku kosmicznym to nie wiem jak miałby działać,
przynajmniej w kwestii oderwania się od Ziemii. Jakiś pomysł? Ja nie
mam.
--
MG
> Ale czy wyst�puj� u zwierz�t _preferencje_ homoseksualne, w
> odr�nieniu od _zachowa�_ homoseksualnych? W sensie: podtykamy
Ale przecie� w przypadku zwierz�t to w�a�nie zachowania s� widocznym
wska�nikiem wyst�powania preferencji. Mo�esz przeprowadzi� w�r�d ludzi
ankietďż˝, aby potem metodďż˝ statystycznďż˝ stwierdziďż˝ jaki procent deklaruje
si� jako homoseksualista. W�r�d pingwin�w ju� czego� takiego nie mo�esz
zrobi�, mo�esz jedynie obserwowa� ich zachowania seksualne. :>
> samcowi dorodn� samic�, a on odchodzi ze wstr�tem i idzie sp�kowa� z
> innym samcem?
Wydaje mi si�, �e czyta�em o takich przypadkach w kontek�cie rozmna�ania
zwierz�t w ogrodach zoologicznych. Niestety nie przypomn� sobie
szczeg��w...
Michaďż˝ Gancarski napisaďż˝(a):
[...]
>
> No i atomowy w statku kosmicznym to nie wiem jak mia�by dzia�a�,
> przynajmniej w kwestii oderwania siďż˝ od Ziemii. Jakiďż˝ pomysďż˝? Ja nie
> mam.
Parowy?
--
Pozdrowienia
Janek (sygnaturka zast�pcza)
Nadal nie kumam. Odrzut pary? W sensie wytworzenie takiego ciśnienia
by to był silnik, nie wiem czy to dobre określenie, odrzutowy z
napędem jądrowym?
--
MG
Michaďż˝
Michaďż˝ Gancarski napisaďż˝(a):
>>> No i atomowy w statku kosmicznym to nie wiem jak mia�by dzia�a�,
>>> przynajmniej w kwestii oderwania siďż˝ od Ziemii. Jakiďż˝ pomysďż˝? Ja nie
>>> mam.
>> Parowy?
>
> Nadal nie kumam. Odrzut pary? W sensie wytworzenie takiego ci�nienia
> by to by� silnik, nie wiem czy to dobre okre�lenie, odrzutowy z
> nap�dem j�drowym?
W�a�nie tak. Grzejesz wod� w reaktorze i dmuchasz par� do ty�u.
W pr�ni na orbicie dzia�a�oby na pewno, czy mog�oby si� unie�� nie
wiem. Mo�na jeszcze grza� wod�r, jak w projekcie Kiwi.
> Ale przecie� w przypadku zwierz�t to w�a�nie zachowania s� widocznym
> wska�nikiem wyst�powania preferencji. Mo�esz przeprowadzi� w�r�d ludzi
> ankietďż˝, aby potem metodďż˝ statystycznďż˝ stwierdziďż˝ jaki procent deklaruje
> si� jako homoseksualista. W�r�d pingwin�w ju� czego� takiego nie mo�esz
> zrobi�, mo�esz jedynie obserwowa� ich zachowania seksualne. :>
No ale w�a�nie chodzi o to, �e widzia�em dziesi�tki ps�w kopuluj�cych
nawet z nog� od sto�u _z braku suki_ pod, ehem, r�k�, ale �aden z nich
nie preferowa� nogi od sto�u maj�c do wyboru suk�.
MJ
[...]
> No i atomowy w statku kosmicznym to nie wiem jak mia�by dzia�a�,
> przynajmniej w kwestii oderwania siďż˝ od Ziemii. Jakiďż˝ pomysďż˝? Ja nie
> mam.
NERVA i inne takie (gdzie masa reakcyjna typu wod�r czy woda jest
podgrzewana przez stos i wyrzucana do ty�u) mog� nie mie� wystarczaj�cego
ci�gu �eby wynie�� statek ze studni grawitacyjnej Ziemi, ale
Project Orion powinien daďż˝ radďż˝. :-)
http://en.wikipedia.org/wiki/Project_Orion_(nuclear_propulsion)
--
Leszek 'Leslie' Karlik
>> Ale przecież w przypadku zwierząt to właśnie zachowania
>> są widocznym wskaźnikiem występowania preferencji. Możesz
>> przeprowadzić wśród ludzi ankietę, aby potem metodą
>> statystyczną stwierdzić jaki procent deklaruje się jako
>> homoseksualista. Wśród pingwinów już czegoś takiego nie
>> możesz zrobić, możesz jedynie obserwować ich zachowania
>> seksualne. :>
>
> No ale właśnie chodzi o to, że widziałem dziesiątki psów
> kopulujących nawet z nogą od stołu _z braku suki_ pod, ehem,
> ręką, ale żaden z nich nie preferował nogi od stołu mając do
> wyboru sukę.
Szympansy bonobo są całkowicie (100% populacji) biseksualne.
Niektóre gatunki delfinów łączą się w homoseksualne grupy
młodzieżowe (samców) i nie wykazują w tym czasie zainteresowania
samicami. Poza tym, jeśli chcesz przeciwstawiać zachowania
zwierząt ludzkiemu homoseksualizmowi, to warto wiedzieć, że
tylko ok. 20% ludzi wykazujących zachowania homoseksualne
nie podejmuje też kontaktów z przeciwną płcią. Ogromna
większość z nich zajmuje miejsce gdzieś na kontinuum od
"I once touched a man's penis *sob*" do "I tried it with
girls a few times but I didn't like it" -- większość przechodzi
fazy zainteresowania wyłącznie tą samą płcią, ale tylko dla
ok. 1% ta faza trwa całe życie. Robin Baker ("Wojny plemników")
porównuje skłonności do zachowań homoseksualnych z występowaniem
genów anemii sierpowatej -- odziedziczony od jednego z rodziców
pojedynczy gen daje przewagę (odporność na malarię), odziedziczone
dwa oznaczają chorobę i śmierć. Podobnie skłonności do zachowań
homoseksualnych dają wbrew pozorom przewagę reprodukcyjną, a tylko
dość rzadkie przypadki skłonności wyłącznie do własnej płci przez
całe życie szansę na reprodukcję skutecznie odbierają.
> Smok Eustachy <Sm...@Eustachy.pl> napisa�u:
>
>>Dnia Thu, 12 Nov 2009 18:55:34 +0100, Atlantis napisaďż˝(a): /...../
>>> Ryzyko istnieje ZAWSZE. Przy czym istniej� �elazne, obiektywne dowody
>>> na to, �e jest o kilka rz�d�w warto�ci wi�ksze w przypadku metod
>>> aprobowanych przez Ko�ci� (patrz: wska�nik Pearla).
>>I jest to �elazny dogmat Twojej wiary.
>
> Ale korzystasz czasem z medycyny, czy egzorcyzmujesz?
>
Fa�szywa alternatywa. S�abo.
>>>Moje obiekcje
>>> wynikaj� z czego� innego - bezczelnych k�amstw, kt�re ludzie zwi�zani
>>> z t� instytucj� rozg�aszaj� nawet w szko�ach.
>>Nie stoisz na gruncie warto�ci konstytucyjnych czyli pluralizmu
>>�wiatopogl�dowego.
>
> A ty stoisz? To go grzecznie toleruj. Nie tolerujesz? To nie
> przypierdalaj si� mo�e, �e on ciebie te� nie toleruje.
Po pierwsze to tylko informuje. Po drugie to aktualnie siedzďż˝.
>>> Na efekty nie trzeba czeka� d�ugo. Nas�ucha si� taki nastolatek o tym,
>>> �e prezerwatywa tak naprawd� nic nie daje (a przecie� kosztuje!).
>>No a jak strzeli to kto b�dzie bra� procha? 2. Proste zadanie: O ile
>>wzro�nie kasa firm prochowych, je�eli przesuniesz branie proch�w do
>>wieku 12 lat albo nawet 9.
>
> Ale o czym ty tak w zasadzie???
>
O kasie.
--
http://nowy.tezeusz.pl/blog/smok.eustachy
http://pclinuxos.org.pl/
> No i atomowy w statku kosmicznym to nie wiem jak mia�by dzia�a�,
> przynajmniej w kwestii oderwania siďż˝ od Ziemii. Jakiďż˝ pomysďż˝? Ja nie
> mam.
Poszukaj sobie informacji o projekcie NERVA.
W kosmosie spisywa�oby si� to wy�mienicie.
W tego rodzaju nap�d by�y wyposa�one statki z uniwersum "Odysei
Kosmicznej" Clarke'a, przynajmniej w pierwszych trzech cz�ciach. To
znaczy nie u�yto samej nazwy, ale do�� dok�adnie opisano zasad� dzia�ania.