OT: mieszanki ziolowe

36 views
Skip to first unread message

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Właśnie stałem się posiadaczem dwóch butelek mieszanek ziołowo - owocowych:
Amaretto oraz Wermut. O ile z wermutem wiem co zrobić, to amaretto wprawia
mnie w zakłopotanie. Odkorkowałem (a właściwie odkręciłem) flaszkę i wylałem
niewielką zawartość sobie na język. Smak pyszny, lekko egzotyczny, z
odrobinką dekadencji ( zapożyczenie z telewizji ), przeraźliwie słodki. Samo
nie da się pić. Do odrobiny amaretto dolałem przyzwoitą porcję wermutu
aha, jest to biały, słodki wermut ). Pozostaje piękny
migdałowo -waniliowo-cytrusowy posmak z odrobinką jałowca, ale dalej jest
zbyt słodki. Dalszych eksperymentów nie prowadziłem z powodu braku
jakichkolwiek innych alkoholi w domu.
Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić jak to się pije, z czym to się pije? Sam zaś
wiem po co to się pije ( przynajmniej po co ja to piję ).

--
=== gu...@mp.pl ===


Wojciech Orlinski

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Wojciech Chmielewski wrote:

> Właśnie stałem się posiadaczem dwóch butelek mieszanek ziołowo - owocowych:
> Amaretto oraz Wermut. O ile z wermutem wiem co zrobić, to amaretto wprawia
> mnie w zakłopotanie. Odkorkowałem (a właściwie odkręciłem) flaszkę i wylałem
> niewielką zawartość sobie na język. Smak pyszny, lekko egzotyczny, z
> odrobinką dekadencji ( zapożyczenie z telewizji ), przeraźliwie słodki.

Ale migdalowy, tak? Ja pije amaretto tak jak pernod, jesli mieszam to
tylko z woda. Ja w ogole sceptycznie odnosze sie do mieszanek
alkoholowo-alkoholowych, najlepiej mieszac napoj alkoholowy z
bezalkoholowym. Jedyne dwa uznawane przeze mnie wyjatki to dzin z
wytrawnym martini (i do tego tonik) oraz rum z becherowka (i do tego
cola). Ewentualnie campari i cointreau (i do tego soczek) - ale lepszy
soczek z campari i soczek z cointreau z osobna.

--
-----------------------------------------------
Wojciech Orlinski 'de omnibus dubitandum'
http://www.geocities.com/CapitolHill/2594

Error 403: Acces denied. You are not authorized
to read this signature.

Ewa Pawelec

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:
> Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić jak to się pije, z czym to się pije? Sam zaś
> wiem po co to się pije ( przynajmniej po co ja to piję ).
Dodać do kawy. Dodać do lodów :)))

Albo pić "przepijając" gorzką kawą.

EwaP

--
Ewa Pawelec, Zakład Fizyki Plazmy UO
Power corrupts, but we all need electricity

Marcin ORACKI

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Witam!!!!
Wyobrazcie sobie slodki smak amaretto, nalezaloby zmieszac go z czyms
gorzkim- moje skromne zdanie.
Ja polecam amaretto jako "wkladke" do nieposlodzonej kawy, moim zdaniem,
lepsze od herbaty z rumem. A pogoda poki co jeszcze sprzyja stosowaniu
takich wynalazkow.
Pozdro
nemo


Aneta Baran

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Ewa Pawelec <ew...@uci.agh.edu.pl> wrote:
> Dodać do kawy. Dodać do lodów :)))
Dodać do tiramisu. Amaretto, oczywiście.

Anetek
--
Aneta...@cern.ch | http://chall.ifj.edu.pl/~aneta/
Anything is good and useful if it's made of chocolate.

Marcin Kocan

unread,
Nov 25, 1999, 3:00:00 AM11/25/99
to
Czesc wszystkim

Wojciech Chmielewski wrote:

> amaretto wprawia
> mnie w zakłopotanie. Odkorkowałem (a właściwie odkręciłem) flaszkę i wylałem
> niewielką zawartość sobie na język. Smak pyszny, lekko egzotyczny, z

> odrobinką dekadencji ( zapożyczenie z telewizji ), przeraźliwie słodki. Samo
> nie da się pić.

Amaretto to zdaje sie likier migdalowy. Taki 'raczej babski' trunek.
Mnie przypadla do gustu mieszanka pod wezwaniem 'Ojciec Chrzestny' - pol
na pol z JB.
Polecam! jak nie ma JB to chyba moze byc inne whiskey/burbon.

Pozdrawiam
Marcin

Piotr W. Cholewa

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
On Thu, 25 Nov 1999 15:39:40 +0100, Wojciech Orlinski
<Ig...@polbox.com> wrote:

>Wojciech Chmielewski wrote:
>
>> Właśnie stałem się posiadaczem dwóch butelek mieszanek ziołowo - owocowych:

>> Amaretto oraz Wermut. O ile z wermutem wiem co zrobić, to amaretto wprawia


>> mnie w zakłopotanie. Odkorkowałem (a właściwie odkręciłem) flaszkę i wylałem
>> niewielką zawartość sobie na język. Smak pyszny, lekko egzotyczny, z
>> odrobinką dekadencji ( zapożyczenie z telewizji ), przeraźliwie słodki.
>

>Ale migdalowy, tak? Ja pije amaretto tak jak pernod, jesli mieszam to
>tylko z woda. Ja w ogole sceptycznie odnosze sie do mieszanek
>alkoholowo-alkoholowych, najlepiej mieszac napoj alkoholowy z
>bezalkoholowym. Jedyne dwa uznawane przeze mnie wyjatki to dzin z
>wytrawnym martini (i do tego tonik) oraz rum z becherowka (i do tego
>cola). Ewentualnie campari i cointreau (i do tego soczek) - ale lepszy
>soczek z campari i soczek z cointreau z osobna.


Ela sprawdzila w madrej ksiazce:

20 ml amaretto, 20 ml soku pomaranczowego, wytrawne wino musujace (do
uzupelnienia). Potrzebne: plaski kieliszek do szampana i shaker.
Amaretto i sok wymieszac z lodem w shakerze, przelac do kieliszka,
uzupelnic winem musujacym, zawiesic na kieliszku plasterek pomaranczy.
Nazywa sie toto Amaretto flirt.

A teraz European friendship
po 15 ml: amaretto, likier bananowy, szkocka whisky i wermouth bianco;
wymieszac z lodem w shakerze, do tego wisienke

French connection:
30 ml amaretto i 30 ml brandy, zmieszac z lodem w szklance.

Jeste jeszcze pare.

PWC


--

****************************************************pcho...@us.edu.pl
Gentlemen, it has been a privilege pcho...@gate.math.us.edu.pl
to play with you tonight

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

> 20 ml amaretto, 20 ml soku pomaranczowego, wytrawne wino musujace (do
> uzupelnienia). Potrzebne: plaski kieliszek do szampana i shaker.
> Amaretto i sok wymieszac z lodem w shakerze, przelac do kieliszka,
> uzupelnic winem musujacym, zawiesic na kieliszku plasterek pomaranczy.
> Nazywa sie toto Amaretto flirt.
>
> A teraz European friendship
> po 15 ml: amaretto, likier bananowy, szkocka whisky i wermouth bianco;
> wymieszac z lodem w shakerze, do tego wisienke
>
> French connection:
> 30 ml amaretto i 30 ml brandy, zmieszac z lodem w szklance.
>
> Jeste jeszcze pare.
>
> PWC
Jak duży jest ten kieliszek do szampana? Inaczej mówiąc: ile ml musującego
wina dodać do 20 ml amaretto?
Dziękuję

--
=== gu...@mp.pl ===


Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

> Albo pić "przepijając" gorzką kawą.
>
> EwaP

Niestety, kawę toleruję tylko w postaci gorzkiej.

--
=== gu...@mp.pl ===


Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

> Dodać do tiramisu. Amaretto, oczywiście.
>
> Anetek

A co to jest?

--
=== gu...@mp.pl ===


Ewa Pawelec

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:

>> Albo pić "przepijając" gorzką kawą.

> Niestety, kawę toleruję tylko w postaci gorzkiej.
NO toż właśnie o to chodzi. Tak jak zjadasz do kawy ciestko, tak możesz do
niej popijać amaretto.

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

> Polecam! jak nie ma JB to chyba moze byc inne whiskey/burbon.
>
> Pozdrawiam
> Marcin

Alez to zabije z kretesem smak whisky.

--
=== gu...@mp.pl ===


Stanislaw Witold Czarnecki

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
In article <81jh99$gjq$2...@sunsite.icm.edu.pl>,

Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:
>Właśnie stałem się posiadaczem dwóch butelek mieszanek ziołowo - owocowych:
>Amaretto oraz Wermut. O ile z wermutem wiem co zrobić, to amaretto wprawia

[ciach]

>Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić jak to się pije, z czym to się pije? Sam zaś
>wiem po co to się pije ( przynajmniej po co ja to piję ).

Co do Amaretto, to nie wiem, ale wermut...
to tylko dobrze przedestylowac i rozrobic ( z zapalanka na przyklad).

Stan
--
***Blogoslawieni, ktorzy czestuja kawa o poranku.***
Stanislaw "Stan" Witold Czarnecki, Ph.D. student, IF UMK
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^st...@eris.phys.uni.torun.pl^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
***Cholerna grawitacja... i w dodatku nie w te strone.***

Aneta Baran

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:

>> Dodać do tiramisu. Amaretto, oczywiście.

> A co to jest?
Mniamuśny włoski deser z serka mascarpone. Chcesz przepis?

Piotr W. Cholewa

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

No, plaska szampanka (sa dwa typy: dlugie waskie i plaskie szerokie,
takie spodeczki na nozkach). One sa chyba jakos znormalizowane. Scisle
przepisy ustalasz metodami eksperymentalnymi i organoleptycznymi,
wtedy jest najprzyjemniej.

Ale mysle, ze taka plaska szampanka ma jakies 70 ml.

dorota terakowska

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
Wojciech Chmielewski wrote:
>
> > Dodać do tiramisu. Amaretto, oczywiście.
> >
> > Anetek
>
> A co to jest?
>
> --
> === gu...@mp.pl ===

Tiramisu - pycha. To jest taki deserek - miks sera, jajek, biszkoptów i
czegoś jeszcze. Ja to jadłam w kanjpie korsykańskiej, ale czyj to
deser(narodowościowo) - nie wiem. Może Anetek wie?
dorota
--
Internetowe Forum Dyskusyjne - http://www.newsgate.pl

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

> Mniamuśny włoski deser z serka mascarpone. Chcesz przepis?
>
> Anetek

Pewnie, że chcę!!!

--
=== gu...@mp.pl ===


Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
.
> NO toż właśnie o to chodzi. Tak jak zjadasz do kawy ciestko, tak możesz do
> niej popijać amaretto.

Przepraszam, coś mi się pokróliczkowało, bo ktoś, wcześniej, poradził, by
wlać amaretto do kawy.

--
=== gu...@mp.pl ===


Ewa Pawelec

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:
> Przepraszam, coś mi się pokróliczkowało, bo ktoś, wcześniej, poradził, by
> wlać amaretto do kawy.
Też ja. Proponowałam, żeby albo wlać (i wtedy dodać jeszcze bitą śmietanę)
albo zapijać :))

Piotr Zawadzki

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to

Użytkownik Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:81jh99$gjq$2...@sunsite.icm.edu.pl...

> Właśnie stałem się posiadaczem dwóch butelek mieszanek ziołowo -
owocowych:
> Amaretto oraz Wermut. O ile z wermutem wiem co zrobić, to amaretto
wprawia
> mnie w zakłopotanie.
(...)

Alkohol typowo deserowy. Podawać doń słodkie, ciasta, kawę, etc.

Z poważaniem
P.Z.

--
Ryby, drób i cielęcina
lubią tylko białe wina
Zaś pod woły, sarny, wieprze
jest czerwone wino lepsze
Frukty, deser i łakotki
lubią tylko wina słodkie
A szampana - wie i kiep
można podczas, po i przed

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 26, 1999, 3:00:00 AM11/26/99
to
> > Przepraszam, coś mi się pokróliczkowało, bo ktoś, wcześniej, poradził,
by
> > wlać amaretto do kawy.
> Też ja. Proponowałam, żeby albo wlać (i wtedy dodać jeszcze bitą śmietanę)
> albo zapijać :))

OK. Tylko po co w tym wszystkim kawa?

--
=== gu...@mp.pl ===


Jakub T. Janicki

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to

Wojciech Orlinski wrote:

> Ja w ogole sceptycznie odnosze sie do mieszanek
> alkoholowo-alkoholowych, najlepiej mieszac napoj alkoholowy z
> bezalkoholowym.

No to tracisz wspaniale doznania alkoholowe! Ja osobiscie polecam biale Bacardi z
grenadyna (choc stopnia zalkoholizowania grenadyny pewny nie jestem - 40 ml tego
pierwszego, 20 drugiego, duzo lodu) oraz white i black russian (white russian
pijal namietnie Jeff Lebowski - black to 50 ml likieru kawowego Kahlua i 50
wodeczki, lod; w wersji white dodaje sie slodka smietanke).

Pozdrawiam,
JTJanicki

--
WWW + e-mail + PERL + PHP - 320zl/rok - http://rubikon.pl

Anna Heilpern

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Wojciech Orlinski schrieb:

> tylko z woda. Ja w ogole sceptycznie odnosze sie do mieszanek


> alkoholowo-alkoholowych, najlepiej mieszac napoj alkoholowy z
> bezalkoholowym.

E tam. Najlepiej oczywiscie w ogole nie mieszac. Slyszal kto, zeby
mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.

Pozdrawiam
Anna

--
Cuius rei demonstrationen mirabilem sane detexi hanc
marginis exiguitas non caperet.


Piotr W. Cholewa

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
On Sat, 27 Nov 1999 00:12:32 GMT, "Anna Heilpern"
<ahei...@chello.at> wrote:

>Wojciech Orlinski schrieb:
>
>> tylko z woda. Ja w ogole sceptycznie odnosze sie do mieszanek
>> alkoholowo-alkoholowych, najlepiej mieszac napoj alkoholowy z
>> bezalkoholowym.
>
>E tam. Najlepiej oczywiscie w ogole nie mieszac. Slyszal kto, zeby
>mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.
>

Fu - ale dobra. Johnny Walkerowi to nawet soczek marchewkowy nie
zaszkodzi.

Wojciech Chmielewski

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
> Fu - ale dobra. Johnny Walkerowi to nawet soczek marchewkowy nie
> zaszkodzi.
>
> PWC

Faktycznie, Johnny Walkerowi ( przynajmniej red label ) nic nie zaszkodzi,
kazda butelka to inny smak i aromat. Co degustacja to niespodzianka. Nigdy
nie wiem co bede pil. Chyba nie o to chodzi w tym alkoholu?

--
=== gu...@mp.pl ===


Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Jakub T. Janicki <j...@gambler.com.pl> wrote:
> pierwszego, 20 drugiego, duzo lodu) oraz white i black russian (white russian
> pijal namietnie Jeff Lebowski - black to 50 ml likieru kawowego Kahlua i 50
> wodeczki, lod; w wersji white dodaje sie slodka smietanke).
/me poleca Alexandra - likier kakaowy, brandy (koniaku nie marnuję na
drinki >:->) + śmietanka. Albo jeżeli ktoś nie wie co zrobić z bylajaką
whisky to polecam dolanie przyzwoitego wermutu.

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Anna Heilpern <ahei...@chello.at> wrote:
> mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.
Kochana, _dobrej_ whisky (a tym lepiej whiskey) nie miesza się z niczym.
Takoż i koniaku. Takoż i...
:))))

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Piotr W. Cholewa <pcho...@uranos.cto.us.edu.pl> wrote:
> Fu - ale dobra. Johnny Walkerowi to nawet soczek marchewkowy nie
> zaszkodzi.
Któremu. Wąsaty twierdzi, że Black jest całkiem, całkiem.

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Wojciech Chmielewski <gu...@mp.pl> wrote:
> OK. Tylko po co w tym wszystkim kawa?
Do odsłodzenia, przecież o to szło :)

Anna Heilpern

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Ewa Pawelec <ew...@uci.agh.edu.pl> schrieb:

> > mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.
> Kochana, _dobrej_ whisky (a tym lepiej whiskey) nie miesza się z
niczym.
> Takoż i koniaku. Takoż i...
> :))))

Mnie to mowi? Ale preferuje jednak whisky :-). Whiskey, to juz z
rozpaczy....

Wojciech Orlinski

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Tako rzecze Jakub T. Janicki:

>No to tracisz wspaniale doznania alkoholowe! Ja osobiscie polecam biale
>Bacardi z grenadyna (choc stopnia zalkoholizowania grenadyny pewny nie jestem

>- 40 ml tego pierwszego, 20 drugiego, duzo lodu) oraz white i black russian


>(white russian pijal namietnie Jeff Lebowski - black to 50 ml likieru
>kawowego Kahlua i 50 wodeczki, lod; w wersji white dodaje sie slodka
>smietanke).

Wlasnie ja tez bardzo lubie ten film, wiec eksperymentalnie raz dodalem
wodke i bardzo zalowalem. Pije same Kahlua ze smietanka. Po co komu do tego
wodka? Zeby sie upic? Jak ktos sie chce upic, to znaczy, ze nie powinien
pic alkoholu, bo do tego nie dorosl :-).

--
Wojciech Orlinski 'de omnibus dubitandum'
http://www.geocities.com/CapitolHill/2594

Fitter. Healthier. More productive.
Like a pig. In a cage. On antibiotics.


Wojciech Orlinski

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Tako rzecze Ewa Pawelec:

>> mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.

>Kochana, _dobrej_ whisky (a tym lepiej whiskey) nie miesza się z niczym.
>Takoż i koniaku. Takoż i...

Dla mnie kazdy alkohol o takim woltazu juz po prostu nie ma smaku - tylko
piecze w podniebienie. Gdzies powyzej dwudziestu paru procent przestaje
rejestrowac cokolwiek. Wiec dla mnie nie ma roznicy miedzy dobra whisky a
kiepska wodka (chyba, ze sie to rozcienczy).

Anna Heilpern

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Piotr W. Cholewa <pcho...@uranos.cto.us.edu.pl> schrieb:

> >E tam. Najlepiej oczywiscie w ogole nie mieszac. Slyszal kto, zeby

> >mieszac np dobra whisky z soczkiem marchewkowym, bezalkoholowym? Fu.
> >

> Fu - ale dobra. Johnny Walkerowi to nawet soczek marchewkowy nie
> zaszkodzi.

Fakt. Jaska to nie da sie wypic bez zmieszania, nawet niebieskiego, i
nic mu nie jest w stanie zaszkodzic, ani cola ani sok marchwiowy.
Odporny jest ogromnie. Ale juz do takiej 25-cio letniej Glenfarclas to
nie dodam nawet kostki lodu :-).

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Anna Heilpern <ahei...@chello.at> wrote:
> Mnie to mowi? Ale preferuje jednak whisky :-). Whiskey, to juz z
> rozpaczy....
Herezja. Ostatnio wypróbowaliśmy 12latki szkockie i Wąsaty porównał z
Tullamore Dew. Chyba Chivas Regal zostanie dla gości :)) (no, chyba że
przyjdą np. Bartniccy, bo ci nie wypiją szkota jak jakie irlandzikie jest
w pobliżu :))) )

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Wojciech Orlinski <ig...@gazeta.pl> wrote:
> Dla mnie kazdy alkohol o takim woltazu juz po prostu nie ma smaku - tylko
> piecze w podniebienie. Gdzies powyzej dwudziestu paru procent przestaje
> rejestrowac cokolwiek. Wiec dla mnie nie ma roznicy miedzy dobra whisky a
> kiepska wodka (chyba, ze sie to rozcienczy).
Hm. A to tak, to w takim razie rozumiem. Dolewaj w takim razie wody, albo
(do whisky) wrzucaj lodu. Aczkolwiek do porządnej to szkoda straszna :(

EwaP wielbicielka mocnych trunków (z wyjątkiem wódki)

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Anna Heilpern <ahei...@chello.at> wrote:
> Odporny jest ogromnie. Ale juz do takiej 25-cio letniej Glenfarclas to
> nie dodam nawet kostki lodu :-).
Tego jeszcze nie znam. Ale ja już nawet do dwunastolatek na które stać
takiego bidoka jak ja nic nie dodam :)

EwaP

Anna Heilpern

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Ewa Pawelec <ew...@uci.agh.edu.pl> schrieb

> > Mnie to mowi? Ale preferuje jednak whisky :-). Whiskey, to juz z
> > rozpaczy....
> Herezja. Ostatnio wypróbowaliśmy 12latki szkockie i Wąsaty porównał z
> Tullamore Dew. Chyba Chivas Regal zostanie dla gości :)) (no, chyba że
> przyjdą np. Bartniccy, bo ci nie wypiją szkota jak jakie irlandzikie
jest
> w pobliżu :))) )

Zadna tam herezja. Acz przyznaje, ze Chivas Regal jest tylko dla gosci
(tych nielubianych), ale Tullamore nie jest taka zla. A jakie
porownywaliscie irlandzkie? Przyznaje bez bicia, ze nie znam dobrze. Ze
szkockich to Glenfiddich trzeba bylo sprobowac, ze juz nie wspomne o
Glenlochy... mniamu, albo Ben Nevis o troche owocowym smaku... ech
Szkoci rulez! :-)

Ewa Pawelec

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99
to
Anna Heilpern <ahei...@chello.at> wrote:
> Zadna tam herezja. Acz przyznaje, ze Chivas Regal jest tylko dla gosci
> (tych nielubianych)
Nie wiedziałam zanim kupiłam, uu. Ale bez przesady, aż tak zła nie jest,
tylko po prostu nie tak dobra.

> ale Tullamore nie jest taka zla. A jakie porownywaliscie irlandzkie?

NIe wszystkie pamiętam. Tullamore na pewno, a na Bushmillsa się dopiero
szczurzę ( mam zamiar kupić :) ).

> szkockich to Glenfiddich trzeba bylo sprobowac, ze juz nie wspomne o
> Glenlochy... mniamu, albo Ben Nevis o troche owocowym smaku... ech
> Szkoci rulez! :-)

Glenfiddich i Glenlivet już za nami :))) Takoż dwunastoletnia Ballantines
jest niezgorsza.

dorota terakowska

unread,
Nov 27, 1999, 3:00:00 AM11/27/99