Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Tigana użyłmózgu...

4 views
Skip to first unread message

Przewodas

unread,
Nov 4, 2009, 3:22:50 AM11/4/09
to
Na forum Zaginionej Biblioteki:

>zastanawiam si� co do tej pory uniemo�liwia�o Lewandowskiemu napisa� ksia�ki,
>kt�ra to rzuci�aby publik� (i krytyk�) na kolana. �li wydawcy? Wredni krytycy?
>Zawistni koledzy? �ycz� "Przewodasowi" jak najlepiej, ale jako� czarno to >widz�.
http://www.zaginiona-biblioteka.pl/viewtopic.php?t=466

Ano popatrzmy co tu ostatnio rzuca�o na kolana: "Pan Lodowego Ogrodu"
Grz�dowicza, ostatnie ksi��ki Komudy? Orbitowski? Dukaj?

Dukaj ostatnio jakby przesta� rzuca�, ci co si� po�lizgn�li na "Lodzie" ju�
wstali i zapomnieli, krytyki g��wnonurtowej nie rzuci�, Nike dali Tokarczuk -
ewidentny brak talentu...

Orbitowski rzuca g��wnie w�asnych kumpli, zw�aszcza jak sobie wypij�. Dukajowi
nie podskoczy. Brak talentu...

Komuda musia�by p�j�� do katedry �w. Jana i naszcza� na gr�b Sienkiewicza �eby
wreszcie nar�d ukl�kn�� (podczas re-sakralizacji �wi�tyni). P�ki co, krytyka w
prasie g��wnego obiegu na kolana nie pada. Straszny brak talentu!

�eby za� napisa� takiego bestsellera jak PLO Grz�dowicza to mi ewidentnie
przeszkadza fakt, �e mam ca�y m�zg. Jak mnie wylew strzeli i strac� jedn�
p�kul�, to b�d� m�g� z przekonaniem kleci� fabu�y z gotowych motyw�w zawartych
w cudzych ksi��kach. To si� w tej bran�y nazywa talent!

A tak serio, jest to kwestia r�nicy mi�dzy rzemios�em a sztuk�. Dla Wydawnictwa
Dolno�l�skiego robi�em produkcj� rzemie�lnicz� - ksi��ki do poci�gu, na wczasy,
na pla��, pisane w systemie 3-4 miesi�ce na projekt. Teraz, dla G+J (przeszed�em
do Bertelsmana, to by� kontekst dyskusji na ZB) mam czas (praktycznie ca�y 2010
rok) na pisanie bardziej wyrafinowane np. d�u�sze opisy i budowanie nastroju.
Sam jestem ciekaw co wyjdzie, bo to pierwsza powie�� od czasu "Mostu nad
Otch�ani�" (1995), kt�rej nie b�d� pisa� na wariata.

Pozdrawiam
Przewodas


--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Deagon

unread,
Nov 4, 2009, 6:03:42 AM11/4/09
to
On Nov 4, 3:22 am, "Przewodas" <bazyliszktlWYTNI...@buziaczek.pl>
wrote:
>
> A tak serio, jest to kwestia różnicy między rzemiosłem a sztuką. Dla Wydawnictwa
> Dolnośląskiego robiłem produkcję rzemieślniczą - książki do pociągu, na wczasy,
> na plażę, pisane w systemie 3-4 miesiące na projekt. Teraz, dla G+J (przeszedłem
> do Bertelsmana, to był kontekst dyskusji na ZB) mam czas (praktycznie cały 2010
> rok) na pisanie bardziej wyrafinowane np. dłuższe opisy i budowanie nastroju.
> Sam jestem ciekaw co wyjdzie, bo to pierwsza powieść od czasu "Mostu nad
> Otchłanią" (1995), której nie będę pisać na wariata.
>
Tylko jedno pytanie, warsztatowe ;)))
Jesli mozna spytac, jaka bedzie tresc tego nowego tekstu i w jakiej
konwencji ubierzesz w slowa szkielet nosny?
No wiesz, taki tyci trajler (zajawka) by obudzic czytelniczy slinotok
na cos smakowitego.
A co do wczesniejszych wycietych fragmentow krytycznych, to powiem
jedno - Jestes Wielki, ale bedziesz wiekszy jesli unikniesz
bublicznego deptania autorskiego ego, kilku znanych pisarzy.
Zly to ptak, co kala wlasne gniazdo.
Z drugiej strony, patrzac, masz duzo racji.
Sukces handlowy, nie zawsze jest rownolegly z sukcesem warsztatowym,
czyli uznaniem krytykow.
Ostateczne, oraz jedyne, kryterium popularnosci danego pisarza, jest
ilosc sprzedanego tekstu - ksiazka.
Nasz rynek ksiazki jest manipulowany przez mass media i marketing,
gdzie tak zwana pozytywna krytyka w publikatorach, jest integralna
czescia owijania w zloty papierek ordynarnego bullshitu.
Z innej strony patrzac.
Odwrotnoscia tego procesu jest negatywna krytyka, majaca zniszczyc
niewygodnego konkurenta na rynku.
Tutaj, kazdy chwyt jest dozwolony, ale tylko w wykonaniu najemnej
klaki i klakierow.
Pisarz nie powinien uczestniczyc w czyms tak ponizajacym.
Szanuj kolege swego, jako siebie samego.
Kwestia zawodowej etyki i dobrego wychowania.
Wybacz, ten dlugi list, ale pomnikowe postacie, nie powinny schodzic z
piedestalu i domagac sie publicznego dopieszczenia i glaskania po
glowie.
A na koniec, raz jeszcze pytanie.
Jesli mozna spytac, jaka bedzie tresc tego nowego tekstu i w jakiej
konwencji ubierzesz w slowa szkielet nosny?
No wiesz, taki tyci trajler (zajawka) by obudzic czytelniczy slinotok
na cos smakowitego.
Z szacunkiem
DD

Przewodas

unread,
Nov 4, 2009, 8:13:04 AM11/4/09
to
> Jesli mozna spytac, jaka bedzie tresc tego nowego tekstu i w jakiej
> konwencji ubierzesz w slowa szkielet nosny?

Masz tutaj:
http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=460:konrad-t-lewandowski-zmiany-w-yciu-zawodowym

> Jestes Wielki, ale bedziesz wiekszy jesli unikniesz
> bublicznego deptania autorskiego ego, kilku znanych pisarzy.

Pisarze nie mog� si� ze sob� przyja�ni�. To im szkodzi bardziej do k��tni.
Powinni by� wdzi�czni.

> Odwrotnoscia tego procesu jest negatywna krytyka, majaca zniszczyc
> niewygodnego konkurenta na rynku.

Takiej krytyki nie ma. Niszczy sam� siebie, demaskuj�c si� jako niewiarygodna.
Natomiast s� krytycy tak liczni i g�upi, �e wydaje si�, �e zawi�zali spisek...

> Wybacz, ten dlugi list, ale pomnikowe postacie, nie powinny schodzic z
> piedestalu i domagac sie publicznego dopieszczenia i glaskania po
> glowie.

No a kto mnie dopie�ci, je�li sam tego nie zrobi�?!

Deagon

unread,
Nov 4, 2009, 1:03:43 PM11/4/09
to
On Nov 4, 8:13 am, "Przewodas" <bazyliszktlWYTNI...@buziaczek.pl>
wrote:
> Masz tutaj:http://www.qfant.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=460:konrad-t...
Kwartalnik jest obrazkowy, w nowosciach jakas apetyczna cycolinka na
poscieli, ale reszta nie do znalezienia.
Ten adres odbija.
Jakis inny namiar?

DD

Przewodas

unread,
Nov 5, 2009, 11:54:51 AM11/5/09
to

Link jest OK. Sprawd� w�asny komp.
Przy okazji odpowiem na:

>�roda, 04 listopada 2009 22:44 komentarz
>Z Bogiem Przewodasie. Nikt z fandomu �a�owa� ci� nie b�dzie. Mo�e wreszcie
>poczujesz si� dowarto�ciowany i przestaniesz leczy� kompleksy na grupach
>usenetowych po�wi�conych SF. Je�li pozb�dziemy si� jednego z wi�kszych trolli
>usenetu, odetchnďż˝ z ulgďż˝.
>Arkadiusz

Ja tam sobie bez was poradzďż˝. Tylko wy minogi beze mnie zgnijecie wszystkie
wskutek martwicy m�zg�w. Je�eli co� mnie jeszcze sk�ania do powstrzymywania was
przed dalszym staczaniem si� to wsp�czucie i pami�� m�odo�ci.

Kto, je�li nie ja b�dzie mia� si�� przypomina� wam, �e byli�cie wielkim
�rodowiskiem, kt�re wyda�o Janusza Zajdla, a stali�cie si� band� mendz�cych �wok�w.

Ci, kt�rzy w k�ko wam m�wi� jacy to jeste�cie �wietni?

ZenonK

unread,
Nov 13, 2009, 6:40:50 AM11/13/09
to

> Ci, ktorzy w kolko wam mowia jacy to jestescie swietni?
> Pozdrawiam
> Przewodas

Ty takim ludziom uwierzyles. Potem doszla twoja
wiara, ze jestes Mesjaszem Polskiej Fantastyki, wielka
orkiestra bufonady, generalizowanie i wrzucanie wszystkich
do jednego worka. Dlatego komizm tej sytaucji polega na tym,
kto ktos taki jak ty, zwraca uwage na to, zeby nie popasc
w samozachwyt nad soba...

Najgorzej jak ktos belki we wlasnym oku nie dostrzega :)

zenek

--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

0 new messages