On 12 Kwi, 11:42, FM <
falzm...@live.com> wrote:
> Ja tez chetnie "ukradne" ebooka ;)))
> Tylko gdzie znalezc cos za friko?
> Jaks Osiolek, Chmomik, wiaderko, krajowy MZS czyli mega_zlodziej_sieciowy?
> Nadanie adresiku mile widziane.
> FM
> ps. Oczywiscie autor ukradzionego ebooka juz nie napisze drugiego tomu, bo bo jakiego chuja sie napisnac, jak brak motywacji do pisania, czyli kasy ze sprzedazy ebooka tom pierwszy brak albo jest to cos jak 200
zl.pl ;(((
>
> I dobrze MU tak, autorowi, to jest, bo po jakiego grzyba puszcza PERLY miedzy WIEPRZE??? Niech ma nauczke na przyszlosc. PRL-Bis to nie USA i tutaj co w sieci to za friko, a co.
> Precz z ACTA - zgnoic pisarzy, muzykow, poetow i filmowcow.
> Okradniemy tych frajerow na poczekaniu ze wszystkiego.
Rrrany, Ty tak na poważnie?
Ja w przeciągu 15 miesięcy posiadania Kindle zbliżam się do 40 tytułów
w wersji elektronicznej kupionych legalnie. Na virtualo, Nexto,
Gandalfie, Woblinku. Gdzieś tam jeszcze. Kupowałem je, pomimo, że w
dniu premiery wersji elektronicznej - skany wersji papierowej już
leżały zakurzone na Chomiku. Cieszy to, że przy odpowiednim
samozaparciu można nieźle zejść z ceny i pozwalam sobie na zakup 2-3
razy tylu książek niż rok wcześniej. I jeszcze pozostaje na papierowe
wersje tych, które nie raczyły w wersji elektronicznej wyjść.
Jeśli rzeczywiście wierzysz, że książka trafia na Chomika dopiero po
wydaniu wersji elektronicznej, to współczuję. I informuję, że ludzie
dawno temu wynaleźli coś takiego, jak skaner.
Powiem więcej, ja mam wrażenie, że książki, które wychodzą w wersji
elektronicznej, po rozsądnej cenie - raczej mają mniejsze szanse
trafienia do pirackiego obiegu, który często jest skutkiem...
niedoczekania się na wersję elektroniczną.
Ale to tylko moja opinia, więcej optymizmu życzę...