1. On Basilisk Station
2. The Honor of the Queen
3. The Short Victorious War
4. Field of Dishonor
5. Flag in Exile
6. Honor Among Enemies
7. In Enemy Hands
8. Echoes of Honor (do tego miejsca u nas wyszko i do tego miejsca
przeczytalam)
9. Ashes of Victory
10. War of Honor
Na War of Honor sie konczy cykl o Honor, cala reszta juz jej bezposrednio nie
dotyczy, nie ma jej tam, right?
Sa co prawda jeszcze opowiadania, ale one sa dodatkiem, w sama serie nie
wchodza, bo Honor tam nie ma. Te opowiadnia to:
More Than Honor - to u nas nawet wyszlo
Worlds of Honor
Changer of Worlds
No i te dwie, ktore zupelnie nie wiem, do czego przypiac:
The Service of the Sword
Crown of Slaves with Eric Flint
Mowiac o serii mam na mysli te ksiazki, w ktorych Honor jest glowna bohaterka.
No i nie wiem, czy to, do czego doszlam jest prawda, czy moze cos pokrecilam.
Tak czy inaczej, jakby ktos mogl napisac, co jest co, gdzie Honor jako taka
wystepuje, a co jest tylko dodatkiem i w jakiej kolejnosci to czytac, bylo by
milo.
ghost
Oh, and PS. Prosze bez odnosnikow do Baen, bo to przez nich sie pogubilam :)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Chodzi o to, ze mam pewien problem z uporzadkowaniem informacji na temat
> ksiazek Webera wchodzacych w sklad serii Honor Harrington. Jakos tak nie
moge
> sie polapac w tym, co do serii nalezy, a co tylko dzieje sie w tym samym
> wszechswiecie.
Do uslug :)
> Do tej pory wyszlo mi, ze sama seria sklada sie z 10 tomow, z
> czego u nas ukazalo sie 8:
>
> 1. On Basilisk Station
> 2. The Honor of the Queen
> 3. The Short Victorious War
> 4. Field of Dishonor
> 5. Flag in Exile
> 6. Honor Among Enemies
> 7. In Enemy Hands
> 8. Echoes of Honor (do tego miejsca u nas wyszko i do tego miejsca
> przeczytalam)
> 9. Ashes of Victory
> 10. War of Honor
>
> Na War of Honor sie konczy cykl o Honor, cala reszta juz jej bezposrednio
nie
> dotyczy, nie ma jej tam, right?
I tak, i nie.
W niektorych opowiadaniach Honor nie ma, szczegolnie tych, ktore dzieja sie
przed jej urodzeniem :)
W niektorych opowiadaniach mamy 'mloda Honor', sprzed OBS. W Service są
natomiast opowiadania wsadzone pomiędzy HotQ a SVW (o ile pamięć nie myli).
I w końcu, niektóre opowiadania dzieją się w tym samym wszechświecie, w tym
samym czasie, ale daleko od Honor.
> Sa co prawda jeszcze opowiadania, ale one sa dodatkiem, w sama serie nie
> wchodza, bo Honor tam nie ma. Te opowiadnia to:
> More Than Honor - to u nas nawet wyszlo
> Worlds of Honor
> Changer of Worlds
>
> No i te dwie, ktore zupelnie nie wiem, do czego przypiac:
> The Service of the Sword
> Crown of Slaves with Eric Flint
SotS to 4 zbiór opowiadań.
CoS dzieje się chronologicznie w pierwszej połowie War of Honor. Honorka
pojawia się tam ponoć w 1 rozdziale (nie wiem, czytałem tylko snippetowana
połowę jak na razie, ale na dniach wykupię Webscription, jak wyjdzie
Grantville Gazette, ale to juz inna historia). Bohaterowie CoS pojawiaja sie
wczesniej w opowiadaniach z Changer i SotSa.
> Tak czy inaczej, jakby ktos mogl napisac, co jest co, gdzie Honor jako
taka
> wystepuje, a co jest tylko dodatkiem i w jakiej kolejnosci to czytac, bylo
by
> milo.
To juz chyba jasne. Opowwiadania w zasadzie mozna czytac w kazdym momencie,
bez opawy spoilerowania. Wyjatek to 'Nightfall' z 'Changer...', który dzieje
się w środku 'Ashes...' i jest bardzo spojlerujący. No i wspomniałem juz, że
CoS należy czytać po opowiadaniach z ChoW i SotS.
MWW zamierza - razem z kilkoma innymi pisarzami - rozwijac cykl HH w kilku
kierunkach.
HH wchodzi bardziej w dyplomacje, polityke i wielkie bitwy (skala flot).
Male bitwy - po jednym okrecie - przejmie cykl oparty na niektorych
bohaterach opowiadan i niektorych bohaterach powiesci (juz to widac chyba w
Echoes...).
CotS to przyklad intrygi/szpiegostwa z innymi bohaterami opowiadan.
Co wyniknie z dalszych opowiadan...zobaczymy :)
> Oh, and PS. Prosze bez odnosnikow do Baen, bo to przez nich sie pogubilam
:)
To może odnosnik do mojej galerii grafiki :D
Za klika godzin zabiorę się za naprawę thumbów :/
http://www.wodzu.tonet.pl/republika_prokonsularna/En/hhverseartgallery.htm
--
Prokonsul Piotrus aka Piotr Konieczny
'Dont meddle in the affairs of dragons, for u r cunchy and taste good with
ketchup'
Dzieki, to sporo wyjasnia. Tylko jedno pytanie: kto to jest MWW - ten/ta co
zamierza dopisywac dalsze czesci? Nie, zebym chciala czytac, bo jakos tak
dalszych losow dopisywanych przez innych autorow nie trawie, ale zawsze
lepiej wiedziec, kto te dalsze losy bedzie dopisywal.
A galerie widzialam, jakos tak w barze Baen's sie reklamowales. Fajna sprawa,
tylko w poukladaniu hronologicznym i zdefiniowaniu tresci jakos nie pomaga :)
ghost
> Dzieki, to sporo wyjasnia. Tylko jedno pytanie: kto to jest MWW - ten/ta
co
> zamierza dopisywac dalsze czesci? Nie, zebym chciala czytac, bo jakos tak
> dalszych losow dopisywanych przez innych autorow nie trawie, ale zawsze
> lepiej wiedziec, kto te dalsze losy bedzie dopisywal.
MWW = Mad Wizard Weber
TWWIW = The One Who is Weber
Czesto uzywane skroty :)
> A galerie widzialam, jakos tak w barze Baen's sie reklamowales. Fajna
sprawa,
> tylko w poukladaniu hronologicznym i zdefiniowaniu tresci jakos nie pomaga
:)
Teraz dodaje lepsze skany i naprawiam broken linki do obrazkow. W planach
dolaczenie recenzji do ksiazek, ale to raczej w pazdzierniku :)
Niemniej jesli ktos wie, gdzie recenzje (polskie) sie kryja, bede wdzieczny
za info (a bezposrednie linki tym bardziej :) ).
>
> "Gosia Musial" <gho...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
> news:bjn2kf$5nf$1...@inews.gazeta.pl...
>
> > Dzieki, to sporo wyjasnia. Tylko jedno pytanie: kto to jest MWW - ten/ta
> co
> > zamierza dopisywac dalsze czesci? Nie, zebym chciala czytac, bo jakos tak
> > dalszych losow dopisywanych przez innych autorow nie trawie, ale zawsze
> > lepiej wiedziec, kto te dalsze losy bedzie dopisywal.
>
> MWW = Mad Wizard Weber
> TWWIW = The One Who is Weber
> Czesto uzywane skroty :)
A, to jak Weber bedzie te dalsze losy dopisywal, to OK, bede czytac, nawet
jak bedzie to robil w zmowie z innymi :)
Dormio
--
"Tu ne queseris ..."
- Co to znaczy ?
- Nie pytaj ...
Po co? Flejm na temat Webera już był (mały).
Ostatni tom trzyma poziom (jan na Webera), bo nauczyłem się jako tako
toto czytać - jak zaczyna yć o motywacji, to przejśc do najbliższego
dialogu (rekord - 3 strony).
Jak zaczyna być rewolucyjny albo prawomyślny dialog, to przejść do
następnego opisu.
Elementy akcji stracone podczas takiego przejścia autor na pewno
przypomni z powodu wierszówki.
Johnny Ringo, nawet pomimo bariery językowej (mojej, prywatnej) jest
fajniejszy.
> Dormio
Jakub Lisowski
--
- Pięciu gości, płyną w naszą stronę. - BUM!
- Poprawka. Już tylko czterech gości i nie płyną w naszą stronę. - BUM!
W odległości dwustu stóp od jachtu wybuchła kula ognia.
- Poprawka. W ogóle nie płyną. Neal Stephenson ,,Zamieć''
> Może zaproponować grupie wspólne napisanie "recenzji" ? ;)
> Tak np. w formie "konkursu" ;)
Mozna by, ale żeby to był TRUDNY konkurs, to trzeba by zażądać POZYTYWNEJ
recenzji :)
Czy mogę w taki razie zakładać, że wygrałbym ;P
> Piotr Konieczny wrote:
> >
> > > Może zaproponować grupie wspólne napisanie "recenzji" ? ;)
> > > Tak np. w formie "konkursu" ;)
> > Mozna by, ale żeby to był TRUDNY konkurs, to trzeba by zażądać POZYTYWNEJ
> > recenzji :)
> >
>
> Czy mogę w taki razie zakładać, że wygrałbym ;P
>
Znaczy, ze milosnikow serii na grupie za duzo nie ma? Bo sie troche
zdziwilam, ze tak malo odpowiedzi na moj post bylo.
Wiesz, naucz sięzostawiać wrotki, czyli chociaż kto napisał post, na
który odpowiadasz, bo inaczej gdyby mi czytnik ie powiedziałbym, miałym
spore trudności ze zgadnięciem, że to odpowiedź na mój post.
A bo Weber jest autorem z niższych stanów średnich.
Przepraszam, nie było moją intencją utrudniać, a jeżeli będziesz raczył
sprawdzić, to zawsze zostawiam komu i na co odpisuję (pod warunkiem, że nie
jest to ogólna uwaga do przedpiscy).
>
> A bo Weber jest autorem z niższych stanów średnich.
>
Ja tak nie uważam, każdy ma swoje "maniery" ostatnio "odkryłem" u Cheryh
Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
mnóstwo różnic w poglądach na temat strony technicznej używanych
technologii, ale nie chciałbym zaczynać tu kolejnej wojny na temat czy
pomysły Webera mają sens czy nie...
Dormio
PS
Mnie możesz zaliczyć do zwolennika, a jak chcesz poznać tytuł książki
której z pewnością nikomu nie polecę... daj znać napiszę wieczorem z domu.
> Gosia Musial wrote:
>> Znaczy, ze milosnikow serii na grupie za duzo nie ma? Bo sie troche
>> zdziwilam, ze tak malo odpowiedzi na moj post bylo.
> Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
> samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
Styl tłumaczenia chyba też się nie podobał? (nie wiem, nie czytałem jeszcze
HH, ale jakaś wypowiedź na grupie mi się kojarzy)
--
_ _ _| | Ten, kto nie chce nic robić, szuka przyczyny;
/ |/ \/ ||/| ||_/ ten, kto chce - szuka sposobu. /przysł. arab./
\_|\_/\_|| \_|| \ ______________________________________________________
_| _| godric&gazeta,pl tomek marcinkowski
Z tłumaczami to zawsze jest problem, a ostatnio zacząłem zwracać uwagę na
masę błędów w "druku"...
Mi tłumaczenia nie przeszkadzają staram się być wyrozumiały w myśl:
"Tłumaczenia są jak kobiety albo piękne albo wierne".
Dormio
>> Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
>> samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
>
>Styl tłumaczenia chyba też się nie podobał? (nie wiem, nie czytałem jeszcze
>HH, ale jakaś wypowiedź na grupie mi się kojarzy)
Ujmijmy to tak: książki Webera są lepsze od książek Kotarskiego
inspirowanych prozą Webera. Kilka przykładów erupcji fantazji naszego
rodzimego naśladowcy:
["Placówka Basilisk"]
Oryginał:
"But the Kingdom had responded to Haven's claims in unambiguous
fashion. Honor smiled and straightened her cuffs, brown eyes
glinting as she savored the four gold rings of a Captain of the
List. They'd jumped her two full grades, clear past captain (junior
grade)..."
Radosna Twórczość Kotarskiego:
"Władze Królestwa Manticore w odpowiedzi awansowały ją na pełnego
Kapitana z Listy, czyli najniższy stopień flagowy. Oznaczało to
przeskoczenie jednego stopnia (komodora), czyli awans o dwa
stopnie..."
Skąd Kotarski wziął "najniższy stopień flagowy", skąd wziął komodora
(który potem odzyskuje swoje miejsce - szczebelek pod kontradmirałem)
- diabli wiedzą.
["Honor na wygnaniu"]
O: '" Bad enough for the man to remove the Sacristy's choice from the
pulpit by force without ordering his steaders to attend services
conducted by that sorry bas-" The chaplain broke off and flushed.
The noun anger had almost betrayed him into using was hardly
suitable for a clergyman, and especially not in Honor's presence.'
RTK: '"Nie dość, że usunął wyznaczonego przez Synod kapłana z katedry,
to jeszcze rozkazał swoim ludziom brać udział w nabożeństwach
odprawianych przez tego złamanego kuta..." Urwał i zarumienił się po
czubki włosów. Księża też ludzie i nikt nie miał im za złe, gdy w
gniewie zaklęli, ale znajdował się na pokładzie okrętu, gdzie nie
było to przyjęte, a co więcej był w obecności kobiety, więc takie
zachowanie było nie do pomyślenia.'
Jak widać, tu Kotarski nie czuł się absolutnie skrępowany literą
oryginału.
["Honor wśród wrogów"]
O: "She also had the added maturity of her age, and the fact that she
was extremely attractive hadn't been designed to put Aubrey any more
at ease with her."
RTK: "Była też dobrze rozwinięta jak na swój wiek i nadzwyczaj
atrakcyjna. Te dwa ostatnie czynniki silnie go onieśmielały i to, że
ona była na luzie, wcale mu nie pomagało."
No comment.
--
Maciej Bójko
maciej...@students.mimuw.edu.pl
>> Styl tłumaczenia chyba też się nie podobał? (nie wiem, nie czytałem jeszcze
>> HH, ale jakaś wypowiedź na grupie mi się kojarzy)
>
>Z tłumaczami to zawsze jest problem, a ostatnio zacząłem zwracać uwagę na
>masę błędów w "druku"...
>Mi tłumaczenia nie przeszkadzają staram się być wyrozumiały w myśl:
>"Tłumaczenia są jak kobiety albo piękne albo wierne".
W tym przypadku akurat ani jedno, ani drugie.
--
Maciej Bójko
maciej...@students.mimuw.edu.pl
>Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
>samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
Bardzo celna uwaga. Weber pisze kiepsko. Znacznie lepsze space opery pisze np.
Brin (aczkolwiek "Heaven's Reach" sprawia wrażenie, że autorowi płacono od
strony), Bujold, Niven, Pohl, Hogan, Varley, Łukianienko, Vinge... Znakomite
pisze ponoć Hamilton, ale jeszcze nie doszedłem do niego.
--
Szymon Sokół (SS316-RIPE) -- Network Manager B
Computer Center, AGH-University of Science and Technology, Cracow, Poland. O
http://home.agh.edu.pl/szymon/ PGP key id: RSA: 0x2ABE016B, DSS: 0xF9289982 F
Free speech includes the right not to listen, if not interested -- Heinlein H
>Ujmijmy to tak: książki Webera są lepsze od książek Kotarskiego
>inspirowanych prozą Webera. Kilka przykładów erupcji fantazji naszego
>rodzimego naśladowcy:
[----]
>No comment.
Do tego, co wymieniłeś, dodam jeszcze, że terminologia mu się potwornie
plącze. Specjalnie sprawdzałem w oryginale, czy to Weber myli prędkość z
przyspieszeniem. Nie, nie Weber. To Kotarski tłumaczy czasami "acceleration of
(powiedzmy) 100ms/s^2" na "prędkość 100km/s^2".
>Godryk wrote:
>>
>> Styl tłumaczenia chyba też się nie podobał? (nie wiem, nie czytałem jeszcze
>> HH, ale jakaś wypowiedź na grupie mi się kojarzy)
>>
>
>Z tłumaczami to zawsze jest problem, a ostatnio zacząłem zwracać uwagę na
>masę błędów w "druku"...
>Mi tłumaczenia nie przeszkadzają staram się być wyrozumiały w myśl:
>"Tłumaczenia są jak kobiety albo piękne albo wierne".
>
Po pierwsze: skąd ci się wzięło przekonanie, że kobiety są albo
piękne, albo wierne?
PWC
A ja właśnie zacząłem czytać jego ,,Dysfunkcję rzeczywistości''.
W pierwszym rozdziale ujęło mnie niezrozumienie przez autora różnicy
między prędkością a przyspieszeniem (oraz ogólna fajansiarskość bitwy
kosmicznej). W drugim z kolei maksymalna ziemiocentryczność opisu
ewolucji alienów. Szczególnych walorów literackich nie zauważyłem.
Pytanie do tych, którzy zabrnęli dalej : warto kontynuować ?
Piotr Sawicki
Dormio
PS
Oczywiście ktoś może się ze mną nie zgodzić, ale ja mam właśnie takei
zdanie...
-------------------
- Tu ne queseris...
Dormio
-------------------
- Tu ne queseris...
Dormio
-------------------
- Tu ne queseris...
>Zgadzam się całkowicie, po ich książki można sięgać
>(Brin,Bujold,Niven,Pohl to
>moi ulubieni autorzy, od siebie dorzucę: Banks,Watson,Friedman,Card,Cherryh)
>prawie w ciemno :)
O, Banks. Banks tak, może poza "Qpą strahó", bo nie lubię takich udziwnień.
Friedman owszem, przynajmniej "Obcy brzeg", bo "Trylogia Zimnego Ognia" to
raczej nie space opera jest - znaczy, formalnie jest, ale podobnie jak np.
większość "Jeźdźców smoków" ma wygląd fantasy.
Card... w zasadzie poza "Mówcą Umarłych" nie jestem wielkim entuzjastą Carda.
Watsona przeczytałem dwie książki i mnie nie zachwycił (aż się zdziwiłem na
Polconie 2001, że to taki fajny facet - spodziewałem się jakiegoś nudziarza).
Cherryh natomiast... Cherryh mnie jakoś denerwuje. Może to kwestia tego, że
kolejno, w ciągu paru miesięcy, czytałem "Czas ciążenia", "Hellburnera",
"Ludzi z Gwiazdy Pella" (to dla odświeżenia), "Kupieckie szczęście" i
"Cyteen", i strasznie mnie zirytowało, że w każdej z tych powieści się pojawia
jakiś taki bohater, co albo ma amnezję, albo wypiera coś do podświadomości,
albo ma jakieś inne problemy ze sobą. Dekker, Justin Warrick, ten cyteeńczyk
na Stacji Pell, nawet Sandor Kreja - wszyscy aż się proszą o solidnego kopa,
całkiem jak Tomasz Covenant. Mógłbym spokojnie się podpisać pod ostatnim
akapitem tej recenzji:
http://www.sfreviews.com/docs/C.%20J.%20Cherryh_1981_Downbelow%20Station.htm
A Ben Pollard też się prosi o kopa, ale z innych powodów. Dodatkowo, Cherryh
ma taki irytujący sposób pisania - chyba właśnie z punktu widzenia niezbyt
zdrowego psychicznie bohatera, który postrzega świat w oderwanych strzępkach.
I czytelnikowi nie jest łatwo zrozumieć, jaki obraz świata się bohaterowi z
tych strzępków jawi.
Za to jeszcze mi się przypomniał Chalker, którego tetralogia o rombie Wardena
("Lilith", "Cerber", "Charon", Meduza") nie jest strasznie wysokich lotów, ale
daje się przeczytać, Williams ("Klejnoty koronne", "Stacja aniołów", "Ryk
tornada") i parę staroci - Clarke ("Miasto i gwiazdy"), Simak ("Czas jest
najprostszą rzeczą"), MacApp ("Zapomnij o Ziemi"), Kapp ("Formy Chaosu", "Broń
Chaosu"), Anderson ("Wojna skrzydlatych", "Starfarers") itd...
I tak lepsze opisy niż u Webera :]
Co więcej jak Szymon wykazał możliwe jest niezrozumienie różnic między
v, a \vert{a} przez tłumacza :)
> W drugim z kolei maksymalna ziemiocentryczność opisu
> ewolucji alienów. Szczególnych walorów literackich nie zauważyłem.
> Pytanie do tych, którzy zabrnęli dalej : warto kontynuować ?
Tak :)
m.
--
Oprócz świra trzeba jeszcze mieć talent.
- Maciej Bojko
> "Gosia Musial" <gho...@NOSPAM.gazeta.pl> wrote in message
> news:bjn2kf$5nf$1...@inews.gazeta.pl...
>
> > Dzieki, to sporo wyjasnia. Tylko jedno pytanie: kto to jest MWW - ten/ta
> co
> > zamierza dopisywac dalsze czesci? Nie, zebym chciala czytac, bo jakos tak
> > dalszych losow dopisywanych przez innych autorow nie trawie, ale zawsze
> > lepiej wiedziec, kto te dalsze losy bedzie dopisywal.
>
> MWW = Mad Wizard Weber
> TWWIW = The One Who is Weber
A składacie mu już całopalne ofiary?
Alex
--
C _-=-_ H| Janusz A. Urbanowicz | ALEX3-RIPE | www.esensja.pl | *
; (_ó : +------------------------------------------------------+ --+~|
! & ) ? | Framzeta papierowa http://zamowienia.framzeta.art.pl | l_|/
A ~-=-~ O+---------------+| ENIAKI ZA MORDĘ! |+-----------------+ |
> In pl.rec.fantastyka.sf-f, Damian Niedośpiał <dorm...@netscape.net> wrote:
>
> >Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
> >samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
> Bardzo celna uwaga. Weber pisze kiepsko. Znacznie lepsze space opery pisze np.
> Brin (aczkolwiek "Heaven's Reach" sprawia wrażenie, że autorowi płacono od
> strony), Bujold, Niven, Pohl, Hogan, Varley, Łukianienko, Vinge... Znakomite
> pisze ponoć Hamilton, ale jeszcze nie doszedłem do niego.
Niven ma fajne pomysły i pisze poprawnym angielskim ale pisarzem jest kiepskim.
>Piotr W. Cholewa wrote:
>>
>> Po pierwsze: skąd ci się wzięło przekonanie, że kobiety są albo
>> piękne, albo wierne?
>>
>Masz na myśli wyjątki, czy regułę ?
Regułę. Wyjąki nie są istotne dla formułowania tego typu
generalizacji.
>Poza tym chodzi Ci o piękno zewnętrzne, czy wewnętrzne ?
A o jakie tobie?
>Chcesz komentować wady kobiet czy ich zalety ?
>(etc.)
Niczego. Pytam, skąd taka teza?
>Naprawdę pytań i wątpliwości można mnożyć i mnożyć...
>Poza tym ja nie mam przekonania... ot troszkę doświadczeń w tej
>kwestii.
Na tyle dużo, żeby dawały próbkę statystyczną?
Barańczak się kiedyś wypowiadał o tym powiedzonku. Jak mi przypomnisz
w wolniejszej chwili, to przeklepię.
PWC
> > MWW = Mad Wizard Weber
> > TWWIW = The One Who is Weber
>
> A składacie mu już całopalne ofiary?
A sa ochotnicy?
> Bardzo celna uwaga. Weber pisze kiepsko.
Pozwole sobie kategorycznie sie z tym nie zgodzic. Gusta i takie tam, ja
wole Webera od tak popularnego tutaj cyklu o Milesie.
> Znacznie lepsze space opery pisze np.
> Brin (aczkolwiek "Heaven's Reach" sprawia wrażenie, że autorowi płacono od
> strony), Bujold, Niven, Pohl, Hogan, Varley, Łukianienko, Vinge...
Znakomite
Brin jest dobry.
Niven to klasyka, wypadalo by tez Aasimova wymienic :)
Hogan, Varley...hmmm...mozna jakies tytuly?
Łukanienko do tej pory mi nie przypadł do gustu, ale dzieki tylu pozytywnym
glosom zakupilem wlasnie 'Blyskotki...' i drugi tom. 'Linia marzen'
slabowita byla.
Vinge...pamietam, ze strasznie mi sie nie podobala 'Linia Wezownika' czy cos
takiego :(
Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
--
Prokonsul Piotrus aka Piotr Konieczny
'Dont meddle in the affairs of dragons, for u r cunchy and taste good with
ketchup'
>Niven ma fajne pomysły i pisze poprawnym angielskim ale pisarzem jest kiepskim.
Opowiadania pisze lepsze niż powieści (IMHO).
No mi się podobało bardziej niż Weber.
I niedługo ma wyjśc 3 książka z 6 (pierwsza połowa drugiej części).
A z innej beczki - jak to jest z "Migotliwą wstęgą"?
> Piotr Sawicki
> Zgadzam się całkowicie, po ich książki można sięgać
> (Brin,Bujold,Niven,Pohl to
> moi ulubieni autorzy, od siebie dorzucę: Banks,Watson,Friedman,Card,Cherryh)
> prawie w ciemno :)
Card czego? "Gra" jest fajna, "Mówca" ma inny klimat, potem idzie w
mesjanizm i psychologię postaci, schematy zresztą także się pojawiają w
tych książkach, które czytałem (3 Endery, 95% Cienia Endera, Glizdawce,
Planeta spisek), supergenialne dziecko zbawiające świat.
Cherrych podobnie, mam dokładnie takie same odczucia jak opisał Szymon,
ale ja to zrobiłem trochę wcześniej.
Oraz Cherrych została zmasakrowana przez Solaris.
Ale nie czytałem cyklu "Przybysz/Najeźdźca.
> Dormio
> Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
> Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
Przyczepię się złośliwie - Iain Bamnks pisze powieści mainstreamowe.
Space opery pisze Iain _M._ Banks. :-P
--
Anna Studniarek
de...@gazeta.pl, astud...@interia.pl
"Oprócz zastrzeżonych terminów wojskowych istnieje też mowa
potoczna, choć wiem, że trudno w to uwierzyć." - (c) PWC
> O, Banks. Banks tak, może poza "Qpą strahó", bo nie lubię takich udziwnień.
Banks jak najbardziej. Mnie "Qpa strahó" podobała się bardzo, ale ja
uwielbiam zabawy językiem.
> Williams ("Klejnoty koronne", "Stacja aniołów", "Ryk tornada")
"Klejnoty koronne" to dla mnie zupełna błahostka, coś do przeczytania
i zapomnienia. Za to "Stacja aniołów", a szczególnie "Ryk tornada"
polecam.
>Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
>Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
Jesli chodzi o tego ostatniego, to najlepsze slowo jakie IMO
charakteryzuje jego tworczosc to grafomania.
--
Pozdrowienia, Marcin E. Hamerla
"Every day I make the world a little bit worse."
>>Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
>>samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
>Bardzo celna uwaga. Weber pisze kiepsko. Znacznie lepsze space opery pisze np.
>Brin (aczkolwiek "Heaven's Reach" sprawia wrażenie, że autorowi płacono od
>strony), Bujold, Niven, Pohl, Hogan, Varley, Łukianienko, Vinge...
Pohl pisze spaceopery? Ktore to?
>Hogan, Varley...hmmm...mozna jakies tytuly?
Hogan: "Najazd z przeszłości", trylogia "Gwiezdne dziedzictwo", "Powrót
gigantów", "Gwiazda gigantów", i jej ciąg dalszy "Entoverse" (on napisał
więcej, ale np. "Operacja Proteusz" jest IMHO niezbyt udana).
Varley: "Gorąca linia z Wężownika", "Złoty wiek", trylogia "Tytan",
"Czarodziejka", "Demon".
>Vinge...pamietam, ze strasznie mi sie nie podobala 'Linia Wezownika' czy cos
>takiego :(
Ależ to nie Vinge! Patrz wyżej. Vinge to m.in. "Ogień nad otchłanią" i
"Otchłań w niebie", a także słynne "True Names" (Vernor Vinge, bo Joan Vinge
to z kolei "Myszołap" vel "Kocia łapka", "Psychotronik", "Deszcz snów",
"Królowa Zimy", "Królowa Lata").
>Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
>Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
Nie, ani Kołodziejczak, ani Cherryh. To już lepszą space operę napisał
Ilukowicz.
A mi nie, koszmar.
Jak ty czytałaś/łeś/liście te wykręcone kawałki? Bo mi wychodziło, że
muszę przestać czystać czytać, a powinienem zacząć czytać,
subwokalizować i słuchać subwokalizacji.
I do tego jeszcze wyórna dysortografia. Aua.
>> Williams ("Klejnoty koronne", "Stacja aniołów", "Ryk tornada")
>
> "Klejnoty koronne" to dla mnie zupełna błahostka, coś do przeczytania
> i zapomnienia. Za to "Stacja aniołów", a szczególnie "Ryk tornada"
> polecam.
To ten od Aristoi - powieśli rojącej się chyba od fajnych pomysłów, ale
jakiejś takiej nijakiej?
> A mi nie, koszmar.
> Jak ty czytałaś te wykręcone kawałki? Bo mi wychodziło, że
> muszę przestać czystać czytać, a powinienem zacząć czytać,
> subwokalizować i słuchać subwokalizacji.
> I do tego jeszcze wyórna dysortografia. Aua.
Ja to czytałam po angielsku, w liceum jeszcze, i rzeczywiście, czasem
musiałam subwokalizować, ale za to czułam dużą satysfakcję, gdy
odcyfrowałam coś skomplikowanego.
>>> Williams ("Klejnoty koronne", "Stacja aniołów", "Ryk tornada")
>>
>> "Klejnoty koronne" to dla mnie zupełna błahostka, coś do przeczytania
>> i zapomnienia. Za to "Stacja aniołów", a szczególnie "Ryk tornada"
>> polecam.
>
> To ten od Aristoi - powieśli rojącej się chyba od fajnych pomysłów, ale
> jakiejś takiej nijakiej?
Tak, to ten. Spoza space opery, od której tu się zaczęło, jest jeszcze
bardzo dobry "Metropolita" i "Miasto w ogniu" (czy on w ogóle napisze
ten trzeci tom?) oraz cyberpunkowe "Okablowani".
> Gosia Musial wrote:
> >
> >>Mnie możesz zaliczyć do zwolennika, a jak chcesz poznać tytuł książki
> >>której z pewnością nikomu nie polecę... daj znać napiszę wieczorem z domu.
> >
> > chce znac :)
> >
> Moim zdaniem nie warto czytać: David Zindell "Śmierć pilota" z serii
> Nigdylia oraz S.R.Donaldson "Skok w konflikt.Prawdziwa Historia","Skok w
> wiedzę.Zakazana wiedza","Skok w potęgę.Mroczny,zachłanny Bóg powstaje"
> (pomimo, że tę serię PWC przetłumaczył - tłumaczenie dobre książka
> nuuuudna).
> Polecam natomiast szczerze S.Miller,S.Lee "Sprawa Honoru","Agent" z
> serii Wszechświat Liaden. Bardzo miło się czyta.
Musze przyznac, ze jesli chodzi o "skoki..." to ma takie samo zdanie. Co
prawda przeczytalam tylko pierwsza czesc, ale i tak mi sie nie podobala.
Reszty nie czytalam, ale moze poczytam.
ghost
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> > To ten od Aristoi - powieśli rojącej się chyba od fajnych pomysłów, ale
> > jakiejś takiej nijakiej?
> Tak, to ten. Spoza space opery, od której tu się zaczęło, jest jeszcze
> bardzo dobry "Metropolita" i "Miasto w ogniu" (czy on w ogóle napisze
> ten trzeci tom?) oraz cyberpunkowe "Okablowani".
'Okablowani mi sie pdobaai, natomiast przez Aristoi jakoś
przebrnąć nie mogłem. DwA pozostałe migrują w którą stronę ?
pozdrawiam
Wiki [HQ mode]
--
//^\\___
Wiktor 'Wiki' Matlakiewicz 8o ^ / \ Cywilizacja jest
<wi...@redakcja.esensja.pl> ][=m=| | dla mięczaków
<wj...@go2.pl> 5o4.73o394 \/_|_\___wjm [Paweł Pluta]
>> "Klejnoty koronne" to dla mnie zupełna błahostka, coś do przeczytania
>> i zapomnienia. Za to "Stacja aniołów", a szczególnie "Ryk tornada"
>> polecam.
>
>To ten od Aristoi - powieśli rojącej się chyba od fajnych pomysłów, ale
>jakiejś takiej nijakiej?
Aristoi zbierala dobre recenzje i rzeczywiscie troszke pomyslow bylo
calkiem-calkiem, ale mialem z nia klopot taki, ze nie moglem zlapac
kontaktu z ta ksiazka - pozostwiala mnie zupelnie obojetnym. Pod
koniec nieco sie co prawda nieco rozkreca....
Cherryh IMO warto czytać choćby z jednego powodu: opisy obcych. To się
jej udało jak mało komu.
m.
--
You have the right to remain silent. Anything you say will be misquoted,
then used against you.
No, dokładnie, tak jakby obserwować rybki w akwarium.
Owszem zgodzę się z Tobą w tej kwestii aczkolwiek należy zauważy, że
wyjątki pozwalają określi sytuacje "ekstremalnie" odbiegające od
przeciętnej...
>>Poza tym chodzi Ci o piękno zewnętrzne, czy wewnętrzne ?
> A o jakie tobie?
Hehe... wiesz wypada najpierw odpowiedzieć na pytanie zanim zada się
własne ;)
Mnie "chodzi" w zależności od okoliczności, a Tobie ?
>>Chcesz komentować wady kobiet czy ich zalety ?
>>(etc.)
> Niczego. Pytam, skąd taka teza?
Ot po prostu teza - nie zgadzasz się z nią ? Na razie to ode mnie
wymagasz jej uzasadnienia nie podając żadnych wątpliwości bądź własnej
tezy...
>>Naprawdę pytań i wątpliwości można mnożyć i mnożyć...
>>Poza tym ja nie mam przekonania... ot troszkę doświadczeń w tej
>>kwestii.
> Na tyle dużo, żeby dawały próbkę statystyczną?
A sądzisz, że miałbym takie przekonanie bez wystarczajęcej próbki
statystycznej ? Przy jakiej wartości (np. w %) jesteś w stanie uznać
prawdziwość danego twierdzenia ?
> Barańczak się kiedyś wypowiadał o tym powiedzonku. Jak mi przypomnisz
> w wolniejszej chwili, to przeklepię.
Kiedy znajdziesz wolną chwilę ?
;)
Dormio
PS
Wg mnie warto, lepsze od "Przestrzeni objawienia"...
Chyba żartujesz :)
To jedna z najlepszych wg mnie space opera :)
Dormio
PS
Hehe... nawet komuter nazwałem sobie szlachetny... bo przecież on sam z
siebie zupełnie "niewinny"...
Dormio
A ja lubię oba cykle, oba mają swój smaczek :)
>>Znacznie lepsze space opery pisze np.
>>Brin (aczkolwiek "Heaven's Reach" sprawia wrażenie, że autorowi płacono od
>>strony), Bujold, Niven, Pohl, Hogan, Varley, Łukianienko, Vinge...
>
> Znakomite
> Brin jest dobry.
> Niven to klasyka, wypadalo by tez Aasimova wymienic :)
>
Ups, oczywiście... kajam się ja grzeszny. Mógłbym zacząć ściemniać, że
przecież o Asimovie każdy powinien pamiętać jako klasyku i nie należy go
tu wymieniać, ale po prostu w "pędzie" mi umknął...
> Hogan, Varley...hmmm...mozna jakies tytuly?
Cykl Gigantów, to aby nie Hogan ?
> Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
> Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
Taaaa... kolejne nazwisko (T.Kołodziejczak) które opóściłem... jak
mogłem... jak mogłem...
Och przyczep się, przyczep... Iain Banks'a nie czytałem i nawet nie
wiedziałem, że istnieje ktoś o tak zbliżonym nazwisku...
Buuuuuuu
A ktoś mówił tylko o space operach ?
>
>>Hogan, Varley...hmmm...mozna jakies tytuly?
> Hogan: "Najazd z przeszłości", trylogia "Gwiezdne dziedzictwo", "Powrót
> gigantów", "Gwiazda gigantów", i jej ciąg dalszy "Entoverse" (on napisał
> więcej, ale np. "Operacja Proteusz" jest IMHO niezbyt udana).
> Varley: "Gorąca linia z Wężownika", "Złoty wiek", trylogia "Tytan",
> "Czarodziejka", "Demon".
>>Vinge...pamietam, ze strasznie mi sie nie podobala 'Linia Wezownika' czy cos
>>takiego :(
> Ależ to nie Vinge! Patrz wyżej. Vinge to m.in. "Ogień nad otchłanią" i
> "Otchłań w niebie", a także słynne "True Names" (Vernor Vinge, bo Joan Vinge
> to z kolei "Myszołap" vel "Kocia łapka", "Psychotronik", "Deszcz snów",
> "Królowa Zimy", "Królowa Lata").
>>Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
>>Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
> Nie, ani Kołodziejczak, ani Cherryh. To już lepszą space operę napisał
> Ilukowicz.
Dla porządku dodałbym jeszcze Haidelmana, Robinson, McDevitta...
Wg mnie ich warto czytać...
No właśnie nie, czytałem tę książkę, i ona mnie absolutnie nie wciągała,
dopiero jak napisał MEH, pod koniec się rozkręcała, ale to trochę za
mało.
> Dormio
Ba, pomijając nazwisko, to Iain Banks i Iain M. Banks mają zbliżone
genotypy, tak praktycznie w 100% :>
[ciach - Aristoi]
> No właśnie nie, czytałem tę książkę, i ona mnie absolutnie nie wciągała,
> dopiero jak napisał MEH, pod koniec się rozkręcała, ale to trochę za
> mało.
A mi właśnie nie pasowało owo "rozkręcenie". Cała książka spokojna,
stonowana, opisowa - i nagle ostatnie kilkadziesiąt stron zagęszczone
w sposób straszliwy. Odniosłem wrażenie, że autor musiał zmieścić się
w określonej liczbie arkuszy.
Pozdrawiam,
Piotr 'aniou' Meyer
--
Działanie uderzeniowych czcionkowych mechanizmów piszących ma charakter
dynamiczny.
(fragment podręcznika)
>Marcin E. Hamerla wrote:
[----]
>> Pohl pisze spaceopery? Ktore to?
>
>A ktoś mówił tylko o space operach ?
A uważacie, że cykl o Heechach to nie jest space opera? 8-)
>Dla porządku dodałbym jeszcze Haidelmana, Robinson, McDevitta...
"Robinson" to Kim Stanley Robinson czy Spider Robinson? Anyway, żaden z nich
nie jest kobietą. A Haidelman to w ogóle nie wiem, kto...
>>> Pohl pisze spaceopery? Ktore to?
>>
>>A ktoś mówił tylko o space operach ?
>
>A uważacie, że cykl o Heechach to nie jest space opera? 8-)
Tak przypuszczalem, ze to masz na mysli, ale dla mnie to jest taka
srednia space-opera. Pominawszy oczywiscie fakt, ze tylko pierwsza
ksiazka z tego cyklu ma jakis sens.
> Jakub Lisowski napisał:
>> Cherrych podobnie, mam dokładnie takie same odczucia jak opisał Szymon,
>> ale ja to zrobiłem trochę wcześniej.
>> Oraz Cherrych została zmasakrowana przez Solaris.
> Cherryh IMO warto czytać choćby z jednego powodu: opisy obcych. To się
> jej udało jak mało komu.
Hm. Mnie się atevi wydają niewiarygodni. Ale muszę to przeczytać jeszcze
raz, na spokojnie.
--
_ _ _| | Nic nie jest tak łatwe, jak się wydaje
/ |/ \/ ||/| ||_/ na pierwszy rzut oka. (z praw Murphy'ego)
\_|\_/\_|| \_|| \ _______________________________________________________
_| _| godric&gazeta,pl tomek marcinkowski
Protestuję! To pytanie jest tendencyjne!...
--
_ _ _| | Sprawy pozostawione samym sobie zmieniają się
/ |/ \/ ||/| ||_/ ze złych na gorsze. (z praw Murphy'ego)
> Szymon Sokół wrote:
>>>Niven ma fajne pomysły i pisze poprawnym angielskim ale pisarzem jest kiepskim.
>> Opowiadania pisze lepsze niż powieści (IMHO).
> Nie chciałbym generalizować... ot po prostu czasem się mu zdarzy napisać
> coś
> gorszego ("Całkowe drzewa" wciąż czekają na dokończenie -> jakieś 1,5
> roku)...
Jakie dokończenie? Przecież są skończone! Masz na myśli kontynuację?
(BTW, ciekawe czemu Baxter i Niven piszą tak, jakby od siebie wzajemnie
ściągali różne motywy - patrz 'Tratwa' i 'Całkowe drzewa')
--
_ _ _| | Kto nie chce nic robić, szuka przyczyny.
/ |/ \/ ||/| ||_/ Kto chce, szuka sposobów. (przysłowie arabskie)
> Dnia Sun, 14 Sep 2003 00:57:35 +0200, Damian Niedośpiał
> <dorm...@netscape.net>napisał:
>> Idril&Delilah wrote:
>>>>Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
>>>>Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
>>> Przyczepię się złośliwie - Iain Bamnks pisze powieści mainstreamowe.
>>> Space opery pisze Iain _M._ Banks. :-P
>> Och przyczep się, przyczep... Iain Banks'a nie czytałem i nawet nie
>> wiedziałem, że istnieje ktoś o tak zbliżonym nazwisku...
> Ba, pomijając nazwisko, to Iain Banks i Iain M. Banks mają zbliżone
> genotypy, tak praktycznie w 100% :>
Och, to nic nie znaczy - 99,5% to masz wspólne z dowolnym szympansem...
--
_ _ _| | WO jest dziki, WO jest zły, WO ma bardzo ostre kły
/ |/ \/ ||/| ||_/ Kto ma WO za przeciwnika, ten na drzewo zaraz zmyka
Wredny telepata.
--
_ _ _| | |,==.__/""\-||
/ |/ \/ ||/| ||_/ Uwolnić stałe fizyczne! |\__/ `==' |
\_|\_/\_|| \_|| \ ________________________________________ | ^^ J
_| _| godric&gazeta,pl tomek marcinkowski \ -==-' /
>>>Natomiast moglbym sie zgodzic, ze rownie dobre badz lepsze space opery pisze
>>>Iain Banks, Peter Hamilton, C.J. Cherryh i Tomasz Kołodziejczak :)
>> Przyczepię się złośliwie - Iain Bamnks pisze powieści mainstreamowe.
>> Space opery pisze Iain _M._ Banks. :-P
>>
>
> Och przyczep się, przyczep... Iain Banks'a nie czytałem i nawet nie
> wiedziałem, że istnieje ktoś o tak zbliżonym nazwisku...
Na żartach się nie znasz? Chodzi o to, że Banks pisze zarówno s-f jak
i powieści mainstreamowe, przy czym na tych pierwszych podpisuje się
"Iain M. Banks", a na tych drugich "Iain Banks".
--
Anna Studniarek
de...@gazeta.pl, astud...@interia.pl
"Oprócz zastrzeżonych terminów wojskowych istnieje też mowa
potoczna, choć wiem, że trudno w to uwierzyć." - (c) PWC
>>> To ten od Aristoi - powieśli rojącej się chyba od fajnych pomysłów, ale
>>> jakiejś takiej nijakiej?
>> Tak, to ten. Spoza space opery, od której tu się zaczęło, jest jeszcze
>> bardzo dobry "Metropolita" i "Miasto w ogniu" (czy on w ogóle napisze
>> ten trzeci tom?) oraz cyberpunkowe "Okablowani".
>
> 'Okablowani mi sie pdobaai, natomiast przez Aristoi jakoś
> przebrnąć nie mogłem. DwA pozostałe migrują w którą stronę ?
Trudno powiedzieć, bo tak naprawdę "Metropolita" i "Miasto..." to coś
jeszcze innego - coś z pogranicza s-f i fantasy (energia geomantyczna,
która pozwala robić rzeczy podobne magii). W każdym razie, odnosząc
się też do postu MEHa, na pewno nie pozostawiła mnie obojętną (może to
kwestia głównej bohaterki). Misie bardzo.
Ale oni mają podobny genotyp w 100%. Z dowolną dokładnością to 100%.
>> gorszego ("Całkowe drzewa" wciąż czekają na dokończenie -> jakieś 1,5
>> roku)...
> Jakie dokończenie? Przecież są skończone! Masz na myśli kontynuację?
Strzelam, że chodziło o dokończenie czytania ;)
--
Michał 'Misza' Krzynowek djmisza[at]go2.pl
"Żal mi cierpień tych ludzi, gdy wiem, że cierpią tylko dlatego, że mnie
chciało się siąść na kanapie i podnieść okładkę." - Marek S. Huberath
To jest rzecz, której w tej grupie chyba najbardziej nie lubię, tzn:
>>Wiesz zauważyłem, że większość może nie tyle nie przepada za światem HH i
>>samą Honor, co za stylem pisania Webera... Poza tym swego czasu było
> Bardzo celna uwaga. Weber
Czytałem "Placówkę Basilisk". Podobała mi się, chociaż nie na tyle,
żebym leciał do księgarni po następne.
> pisze kiepsko. Znacznie lepsze space opery pisze np.
[cut]
> Bujold,
Nie trawię.
>Niven,
"Pierścień" mnie jakoś niespecjalnie wciągnął. To już lepiej wspominam
"Park marzeń", chociaż czytałem go dziecięciem będąc, więc może
podchodziłem do niego bardziej naiwnie (bo z tego co pamiętam, to
obiektywnie patrząc, to nie powinna być dobra książka)
>Pohl,
Czytałem tylko "Człowieka Plus". Super. Tylko mało spaceoperowy.
>Hogan, Varley,
Nie znam.
>Łukianienko,
Ahhh... Właśnie czytam "Fałszywe lustra" i to niestety ostatnia z
wydanych w polsce powieści, jakich jeszcze nie 'zaliczyłem'. Dla mnie
rewelacja (szczególnie "Zimne błyskotki"/"Gwiezdny Cień" i "Labirynt
odbić").
>Vinge...
Rozumiem, że mowa o Vernorze? "Ogień nad otchłanią" bardzo mi się
podobał. (BTW - czy wyszło w Polsce coś jeszcze poza "Otchłanią w
niebie"?)
...No i co powinienem teraz sądzić o Hoganie i Varleyu? Bliżej im do
Bujold, czy do Vinge'a? Cóż, taka już dola z DGCCowymi grupami... Nie
zostaje nic, jak tylko przeczytać i przekonać się samemu :)
Misza wrote:
>
[...]
>
> ...No i co powinienem teraz sądzić o Hoganie
Najbliżej do starego Clarke'a? Misię. Znaczy mi się podobało.
[...]
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Anotochybaże. Chociaż ja od paru lat czytam twardo do końca, nawet jeśli mi
się coś nie podoba. I kilka razy się przyjemnie zdziwiłem (chociaż częściej
nie).
--
_ _ _| | |,==.__/""\-||
/ |/ \/ ||/| ||_/ Sig, sig, marchewka... |\__/ `==' |
\_|\_/\_|| \_|| \ ________________________________________ | ^^ J
_| _| godric&gazeta,pl tomek marcinkowski \ -==-' /
>Szymon Sokół napisał(a):
[----]
>> Bujold,
>Nie trawię.
W rzeczy samej, ludzki przewód pokarmowy nie jest przystosowany do trawienia
książek. Spróbuj może przeczytać dla odmiany :->
>>Pohl,
>Czytałem tylko "Człowieka Plus". Super. Tylko mało spaceoperowy.
Ja raczej cykl o Heechach miałem na myśli.
>>Hogan, Varley,
>Nie znam.
Gdzie indziej w tym wątku podałem tytuły.
>>Łukianienko,
>Ahhh... Właśnie czytam "Fałszywe lustra" i to niestety ostatnia z
>wydanych w polsce powieści, jakich jeszcze nie 'zaliczyłem'. Dla mnie
>rewelacja (szczególnie "Zimne błyskotki"/"Gwiezdny Cień" i "Labirynt
>odbić").
Tu się zgadzamy.
>>Vinge...
>Rozumiem, że mowa o Vernorze? "Ogień nad otchłanią" bardzo mi się
>podobał. (BTW - czy wyszło w Polsce coś jeszcze poza "Otchłanią w
>niebie"?)
Tylko te dwie powieści.
> Ależ to nie Vinge! Patrz wyżej. Vinge to m.in. "Ogień nad otchłanią" i
> "Otchłań w niebie", a także słynne "True Names"
"True Names" - gdzie to mozna zdobyc, zeby przeczytac (Amazonu i tym
podobnych nie liczac)?
ghost
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
A co w nim złego ?
A.Mam akwarium.
B.Mam rybki.
C.Mam ślimaki.
D.Mam krewetki.
E.Mam roślinki...
Czy powyższe implikuje:
A.Tak jak w kawałach o policjantach... nie przytoczę ;)
B.Jestem rybakiem/wędkarzem ?
C.Lubię kuchnię francuską ?
D.Jadam owoce morz?
E.Jestem jaroszem ?
Po prostu mam takie hobby...
Dormio
--
"Tu ne queseris ..."
Mi też brakuje kontynuacji...
Chodziło o dokończenie czytania... :)
Odkąd zmotoryzowałem się to czytam 3-4 tytuły na raz... :)
Eeee... och... ups ?
;)
Tak chodziło o K.S.Robinson od Marsa (czerwony itd...).
Haidelman - chyba, że pomyliłem nazwisko - Wieczna wojna/Wieczny pokój ?
Dormio
--
"Tu ne queseris ..."
Chyba złośliwy jestem... :(
Co wygrałem?
--
_ _ _| | Ten, kto nie chce nic robić, szuka przyczyny;
/ |/ \/ ||/| ||_/ ten, kto chce - szuka sposobu. /przysł. arab./
\_|\_/\_|| \_|| \ ______________________________________________________
Znaczy, co? Dodatkowe oczy na wysięgnikach i kończyny do przewracania
kartek?
--
_ _ _| | Ten, kto nie chce nic robić, szuka przyczyny;
/ |/ \/ ||/| ||_/ ten, kto chce - szuka sposobu. /przysł. arab./
\_|\_/\_|| \_|| \ ______________________________________________________
Dormio
PS
A co byś chciał ?
Dormio
PS
Co to jest kierowca ?
To część organiczna auta wyposażona w pseudologikę...
> Godryk wrote:
>> Damian Niedośpiał odzywa się do nas w te słowa:
>>> Godryk wrote:
>>>>>> No, dokładnie, tak jakby obserwować rybki w akwarium.
>>>>> Masz akwarium ?
>>>>> ;)
>>>> Protestuję! To pytanie jest tendencyjne!...
>>> Czy powyższe implikuje:
>>> A.Tak jak w kawałach o policjantach... nie przytoczę ;)
>> Co wygrałem?
> Mogę się podzielić roślinami do akwarium, wiedzą o zakładaniu i
> funkcjonowaniu akwarium (chyba raczej AKWARIUM - temperatura barwowa
> świetlówek, lamp metahalogenkowych, mikro i makroelementy, etc)... na rybki
> i krewetki będziesz musiał jeszcze poczekać ;)
O, masz doświadczenie z akwariami dla różnych zwierzątek morskich? Może
kiedyś spróbuję podziałać w tym kierunku...
Czytasz za kierownicą?!...
> Dormio
> PS
> Co to jest kierowca ?
> To część organiczna auta wyposażona w pseudologikę...
Dobre.
Co do morszczaka... planuję takie gdzieś ze 3m długości (ze sklejki !), ale
na razie nie mam funduszy na podstawową przeróbkę mieszkania (kucie ścian -
przyłącze wodne, odprowadzenie kanalizacyjne, wymiana mebli, etc)...
Jak chcesz to możemy pogadać, ale nie sądzę żeby znalazł się na grupie
jeszcze ktoś tym zainteresowany.
Dormio
No właśnie nie i dlatego "wolny" czas muszę dzielić na różne tytuły.
Dormio
A mozesz sie zdziwic...
A tak powaznie - to te twoje krewetki rybek nie zjadaja? Bo moje jakies takie
krwiozercze (rybizercze) byly i albo rybki, albo krewetki mozna bylo miec.
Dawno to bylo, wiec o gatunki nie pytaj, bo nie pamietam, ale rybki jakos tak
do mniejszych raczej nalezaly. Ale moze wiesz, jak duze musza byc rybki, zeby
ich krewetki nie zjadly?
Zapewne miałaś któryś z gatunków Macrobrahium, a te potrafią i duże urosnąć
i
w dodatku są drapieżne. Ciężko mi wyrokować jak duże muszą być ryby, bo
taka
powiedzmy 12cm kreweta to może od razu nie zabije (upoluje) ryby (>10cm),
ale
z pewnością sporo jej może zaszkodzić (porani, zestresuje, etc.).
W akwarium słodkowodnym polecam albo k.amano (cardina japonica), to taki
glono/padlinożerca, albo k.filtrujące (nazwy łacińskiej nie pamiętam).
Mam oba gatunki i trzymam z najmniejszymi neonami (paraheirodon simulans)
tak na oko 2cm (krewetki 2x większe)...
A dlaczego tak to mi to wyszło ?
Przecież byłem grzeczny i ręczni pilnowałem...
:(
Bo pewnie masz włączone automatyczne zawijanie na 72 znakach. W
połączeniu z ręcznym dzieleniem takie są efekty - raz nie dopatrzysz o
jeden znak i cały wyraz leci.
--
Pozdrawiam, Wojciech Setlak
Wiem i dlatego pilnuję w czasie edycji.
Wygodniejsze niż patrzenie na oko czy się zmieści, albo w ogóle nie
patrzenie... Gwoli wyjaśnienia - piszę odpowiedź mając w tle otwarte
okno wiadomości na którą odpisuję. Łatwiej mi się połapać w całości.
A ja myślałem, że przesadzam z dbałością o estetykę postów :)
--
Pozdrawiam, Wojciech Setlak
Hehe chcesz o tym porozmawiać ?
Dormio
PS
Nie uważasz, że za dużo mnie w tym wątku ?