Poza tym pralka jest sprawna (może jeszcze tylko przydałoby się
amortyzatory wymienić), a babcia jest do niej "przywiązana"
Pozdrawiam
Hmmm..., niech zgadnę, jeśli Polar to pewnie jest biała?!
A tak w ogóle to podaje się typ jak chce się uzyskać jakąś informację, bo
mało kto ma szklaną kulę.
P.
Najstarszy z możliwych... to (chyba) pierwsze polskie pralki
automatyczne: Polar 663 Bio
Pozdrawiam
Jak tu nie uzyskasz porady - spróbuj na www.elektroda.pl
Tam jest forum fachowców.
Pozdrowienia,
Lila
Dzięki... na wskazanej stronie (a właściwie: http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewforum.php?f=28)
forum owszem jest ale jest to bardziej ściana płaczu niż forum: na 140
postów proszących o poradę w zakresie uszkodzeń pralek tylko 2 posty
doczekały sie odpowiedzi. Szkoda nawet pytać...
Pozdrawiam
impatiens
Hm, kiedys było lepiej - ja w każdym razie taką poradę uzyskałam.
Może przeszukaj stare wątki pod kątem Polar Bio ...
Pozdrowienia,
Lila
No to ja Ci odpowiem. Najczęściej oznacza to uszkodzone łożyska. Ściągacz
niezbędny nie jest (chyba że z tyłu lała się woda- i zalało silnik- wtedy
musisz mieć ściągać do łożysk silnika). Co nie oznacza, że nie jest
potrzebny: kółko pasowe raczej bez niego ściągnąć trudno (choć możesz użyć 2
trzonków młotków i podważać koło pasowe z 2 stron naraz przekręcając nim).
Ściągasz więc pas, koło pasowe (najlepiej ściągaczem), odkręcasz 3 śruby na
obwodzie krzyżaka i 3 wewnątrz (klucz sztorcowy i płaski 13), wkręcasz
delikatnie śrubę 8 (dodatkową) w bęben (tam, gdzie odkręcałeś koło pasowe)-
i walisz w nią wielkim młotem- żeby bęben (jego wał) wyskoczył z łożysk.
Oczywiście- ta śruba jest do wyrzucenia (rozklepiesz głowicę). Nie wolno
bezpośrednio uderzać w wał- bo potem nie założysz koła pasowego. Wyciągasz
krzyżak- i wybijasz 2 łożyska (najpierw wyciągasz z niego znajdujący się od
strony pralki zimering). UWAGA! stanęły łożyska, więc może być podpiłowany
wał bębna- wtedy cała Twoja praca na nic- zimering nie uszczelni, więc
będzie ciekła woda do łożysk, co spowoduje szybką ich korozję- albo od razu
będzie widać wyciek. Jeśli wał bębna jest ok- nie wyrzucasz wybitych łożysk
tylko czyścisz (nafta, smar towot) wnętrze krzyżaka i starymi łożyskami
RÓWNO wbijasz GUMOWYM młotkiem (albo zwykłym poprzez deskę) nowe łożyska.
Powodzenia! no i jeszcze uwaga: jeśli po złożeniu będziesz miał luzy na
bębnie (będą one znacznie mniejsze od obecnych), to albo jest podpiłowany
wał, albo urwany bęben (jedno i drugie). Czyli: bęben do wymiany (naprawy)
jeszcze raz: powodzenia
Chiron
Witam
Serdeczne podziękowania za tak wyczerpujący opis i udzieloną pomoc.
Czy możliwe jest jednak uszkodzenie łożysk i nie wyczuwanie luzów przy
próbie poruszania bębnem? Czy w trakcie normalnego użytkowania możliwe
jest skrzywienie osi bębna np. przy wirowaniu, albo przy niesprawnych
amortyzatorach? Czy to jednak niemożliwe i kończy się zawsze tylko na
wymianie łożysk?
Porady bedę mógł dopiero wykorzystać w październiku
Pozdrawiam
impatiens
Ps.
Dziekuję również Lili za życzliwe zainteresowanie