Stosując Kreta w granulkach (czyli suchy preparat) powodujesz wyzwalanie
się dużych ilości ciepła w jego kontakcie z wodą - i to zapewne było
przyczyną zniekształcenia plastikowych syfonów, a nie żrące właściwości
Kreta - plastik jest raczej odporny na ten środek, ja mam od lat plastikowe
syfony i nic się z nimi nie dzieje, może te nowsze są z czegoś innego, niż
moje. Kret to wodorotlenek sodowy (NaOH), więc silnie reaguje z wodą
wydzielając mnóstwo ciepła, czyli woda po prostu wrze, prócz tego produktem
tej reakcji jest silnie żrący ług sodowy.
Stosuj "Kreta" w żelu, nie zachowuje się tak gwałtownie.
Chyba jest to-to wżelu, o ile się nie mylę. Lub inny analogiczny środek do
rur w żelu, koniecznie w żelu.
--
====================================================================
"Jestem sam dla siebie bohaterem, ale jestem zbyt wielkim tchórzem, aby sam
sobie to przyznać."
M.A.S.H.
-----
> Stosując Kreta w granulkach powodujesz wyzwalanie się dużych ilości ciepła w jego kontakcie z wodą - i to zapewne było przyczyną
zniekształcenia plastikowych syfonów, a nie żrące właściwości Kreta - plastik jest raczej odporny na ten środek, ja mam od lat
plastikowe syfony i nic się z nimi nie dzieje, może te nowsze są z czegoś innego, niż moje.
> Kret to wodorotlenek sodowy, więc silnie reaguje z wodą wydzielając mnóstwo ciepła, czyli woda po prostu wrze, prócz tego
> I tak najpierw dobrze jest przelać syfony wrzątkiem z czajnika.
Jak nalejesz wrzątek wprost do umywalki, to licz się z możliwością jej
pęknięcia (nagła różnica temperatur i w zw. z tym lokalne silne naprężenia)
przy syfonie, jeśli jest dosyć zimna. Chyba, że "wcelujesz" prosto w otwór
odpływowy.
> I tak najpierw dobrze jest przelać syfony wrzątkiem z czajnika.
Myślisz, że jak lejesz wodę z czajnika, to lejesz wrzątek? - już w trakcie
przenoszenia temp. spada o 10 stopni, a gdy nalewasz strumieniem, schłądza
się przynajmniej o dalsze 10. czyli lejesz wodę o temp. 80 st.
A Kret wywołuje wrzenie dokładnie w miejscu podania, i to bardzo bardzo
gwałtownie.
dzieki.... przelalem kiedys wrzatkiem, nasypalem kreta, po jakims czasie
zalalem... wrzatkiem....
gdy uslyszalem odglosy, czym predzej wybieglem z lazienki - za chwile
fontanna zracego mulu wystrzelila z odplywu na wysokosc 50cm
jeszcze przez kilka minut z rur dobiegaly odglosy jak z "obcego"
AF
--
Qlfon, Lublin
słucha:
The Cure - Close To Me,
> Zna ktos moze jakies alternetywne srodki lub metody na
> czyszczenie tego
> typu syfonow? (mechanicznie/recznie potrafie ale ten pod
> wanna jest b.
> trudno dostepny)
Ja czyściłem spiralą syfon wannowy i w misce prysznicowej.
Spokojnie, choć z dozą cierpliwości da się to wykonać.
Ewentualnie rób na raty, aby nie złapać na raz zbyt wielkiego
kołtuna włosów i innych śmieci. Tylko kup sobie spiralę
krótką i cieniutką, bo jest bardziej giętka i wtedy przejdzie.
Swoją kupowałem w Castoramie.
--
Bestsellery książkowe:
"Los Barwą Malowany" (o reinkarnacji i rozwoju duchowym)
"Życie z Reiki" (doskonały podręcznik nt. Reiki i rozwoju)
Ezoteryka: http://alfabeta.of.pl
Jest jeszcze coś takiego jak Sansed, też w żelu.
Kasia
Kreta w żelu bez problemu kupisz np. w Carrefour'ze.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Mogla byś rozwinąć tą bzdurę " prócz tego produktem tej reakcji jest
> silnie żrący ług sodowy." Nie żebym się czepiał, ale boli mnie noga i
> chętnie poprawię sobie humor. Na razie ndst.
To jest coś na zasadzie: produktem rozpuszczenia dwutlenku węgla w wodzie
jest woda sodowa alias kwas węglowy ;)
--
Big Jack
//////
( o o) GG: *660675*
--ooO-( )-Ooo-
..................................................................................................................................................
Nie wiem, gdzie kupisz- ale ja z powodzeniem stosowałem i stosuję kwas
ortofosforowy. Poza tym- pięknie myje "zażelazioną" ceramikę (zlew, wc, etc)
Chiron
> Nie wiem, gdzie kupisz- ale ja z powodzeniem stosowałem i stosuję kwas
> ortofosforowy. Poza tym- pięknie myje "zażelazioną" ceramikę (zlew, wc, etc)
>
Kwas, owszem, rozłoży kamień i osady nieorganiczne, ale tłuszcze
rozpuszczają się w ługu, nie w kwasie.
W zlewozmywakach przeważa tłuszcz. W poprzednim mieszkaniu rura od
zlewozmywaka cały czas zapychała się tłuszczem (brak spadu). Kilka razy ją
przepychałem spiralą, aż zacząłem używać kwasu fosforowego. Działał szybko
(było słychać lekkie bulgotanie)- ale nie tak gwałtownie jak NaOH. Ponadto
nigdy nie zniszczył mi syfonu (w przeciwieństwie do "krecika")
Chiron
Hej, sprawa juz zalatwiona przy uzyciu wlasnie zelu o nazwie Dix - jako
jedyny z tych ktore znalazlem w lubelskim Leclercu mial ino na
opakowaniu ze jest bezpieczny dla plastikowych syfonow:)
Ale za info o kwasie ortofosforowym pieknie dziekuje - niedlugo bedzie
mi potrzebny tylko nie wiem jak z dostepnoscia tegoz:( Gdzie tego szukac?
--
Qlfon, Lublin
słucha:
Depeche Mode - Only When I Lose Myself [dan the automator remix],
w każdym sklepie spożywczym pełno tego;)
a w większym stężeniu to główny składnik odrdzewiaczy (Fosol itp.);
g.
Cole wlewasz do syfonu? ;-)
-----
> Cole wlewasz do syfonu?