Dnia Thu, 17 Oct 2013 03:25:08 -0700 (PDT), Majka napisał(a):
> Albo mam za duży power w rękach, albo siekiery do niczego.
> Popsuły się już dwie, trzecia widać jak kończy żywot, objaw ten sam:
> słabnie i łamie się trzonek tuż po obuchem.
>
> Niby siekiery były dobre:
> - jedna solidna, droga, nazwana w sklepie 'ciesielską', 1500g
> - jedna sygnowana KOVAL, z klinem rozłupującym, 2000g
> - ostatnia to mały Fiskars, lekka, poniżej 1000g.
>
> Zostały mi dwa obuchy i konający mały toporek.(...)
Kiedyś siekiery wiodły w gospodarstwie żywot długi na kilka pokoleń
ludzkich. Dlaczego? - cóż, może dlatego, ze nie znano wtedy metod szybkiego
suszenia drewna, trzonki wykonywane były z pełnego okorowanego pędu a nie
cięte piłą z klocka, poza tym drewno było zdrowsze=trwalsze niż dziś, nie
mówiąc o tym, że nie wykonywano trzonków z byle kawałka, lecz starannie go
dobierano.