Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Filtry Brita - jeszcze, ale może jakiś negatyw?

2,677 views
Skip to first unread message

Bob

unread,
Dec 14, 2007, 11:48:23 AM12/14/07
to
Zastanowiam się nad rozwiązniem filtru "dzbankoweg". Ale mam pewne obawy.
Domyślam się że woda lecąca z mojego kranu to nie mineralka (warszwa-wschód
ujęcie otwockie).
Ale jednak czy te filtry nie robia z tej wody czegoś w rodzaju destylowanej?
Nie ukrywajmy, że dzięki naszej wodzie możemy śmiało rzucić pasty z fluaorem
bo w zwykłej wodzie jest go wystarczająco. Ale poza tym woda ma wiele
pożądanych składników mineralnych potrzebnych organizmowi.
Ja na przykład do spozycia: herbaty/kawy/zup używam wody oligoceńskiej. Woda
zwykła służy do mycia garnków, kompania, podlewania ogródka no i co tam
jeszcze.
Czy uważacie że lepiej pić wynik oczyszczania przez filtr, czy przegotowaną
oligoceńską? (bez przegotowania też bym bał sie jej pić).
Możecie mi odradzić taki zakup?

Robert


Piotrek

unread,
Dec 14, 2007, 11:55:16 AM12/14/07
to

Użytkownik "Bob" <rw...@forza.poland> napisał w wiadomości
news:fjuc4p$h9i$1...@news.onet.pl...

> Możecie mi odradzić taki zakup?

Filtry "przeciekowe" typu Brita nie demineralizują wody. Robią to filtry
oparte na zasadzie odwróconej osmozy.
Dzbankowy filtr ma wiele zalet, np. łatwo go zabrać na wczasy.
Niezbyt duży koszt powoduje że łatwo z niego zrezygnować a nawet jak
przestajesz używać to dzbanek może się przydać (np. do soku lub podlewania
kwiatów).

Piotrek

Bob

unread,
Dec 14, 2007, 1:43:46 PM12/14/07
to
>> Możecie mi odradzić taki zakup?
>
> Filtry "przeciekowe" typu Brita nie demineralizują wody. Robią to filtry
> oparte na zasadzie odwróconej osmozy.

Czyli co robią? Demineralizują częściowo ?
Ale proporcjonalnie trochę wszystkiego, czy wybiórczo, niektóre głównie
szkodliwe dla zdrowia?

Robert


emarcin

unread,
Dec 14, 2007, 4:39:51 PM12/14/07
to
> Czyli co robi±? Demineralizuj± czę¶ciowo ?

> Ale proporcjonalnie trochę wszystkiego, czy wybiórczo, niektóre głównie
> szkodliwe dla zdrowia?
>
Powiem tak - napewno usuwają wiele z tej wody, ale herbata czy kawa robiona
na tej wodzie smakuje zupełnie inaczej -lepiej, mniej osadów (brak filmu na
herbacie), w czajniku praktycznie brak tzw kamienia. Wraz z moją córką (od
jej najmłodszych lat) pijemy wodę bez gotowania i jest pozbawiona wszelkich
"smaczków". Wiem co mówię bo używam filtrów już z dziesięć lat. O minerały
się nie martw lepiej napij się soku lub w inny sposób (odpowiednia dieta)
dostarcz ich - czystej wody nic nie zastąpi. Żebyście nie posądzali mnie o
krypto reklamę Britty proponuję dowolny inny filt tego typu. Jedynie byś
zbyt wiele nie inwestowaj - znajdź ofertę (często występuje w marketach)
"dzbanek z filtrami w cenie fitrów np. trzech lub czterech)

Pozdrawiam emarcin

Jarek P.

unread,
Dec 14, 2007, 5:39:50 PM12/14/07
to
Bob <rw...@forza.poland> wrote:

> Czyli co robią? Demineralizują częściowo ?

Nie demineralizują a filtrują - to dwie różne rzeczy. Brita to
filtr klasyczny - usuwa zanieczyszczenia stałe (filtrując przez
jakieś porowate cholerstwo) oraz biologiczne (węgiel aktywny) i
to jest jak najbardziej pozytywne.
Demineralizacja w filtrach RO polega zaś na usunięciu z wody
wszelkich normalnie w niej _rozpuszczonych_ minerałów i to już
jest jak najbardziej szkodliwe.

J.

Artur Lew

unread,
Dec 14, 2007, 6:35:33 PM12/14/07
to
Jarek P. wrote:
> porowate cholerstwo) oraz biologiczne (węgiel aktywny) i to jest jak
> najbardziej pozytywne.
Aczkolwiek nigdy nie masz pewnosci ze sam zajefajny filtr firmy B. nie
wnosi czegos do wody (zwlaszcza weglowy).

> normalnie w niej _rozpuszczonych_ minerałów i to już jest jak

Wcale nie wszelkich. Membrana RO wcale nie robi na wyjsciu kwasu solnego
i jakbys mierzyl na wyjsciu twardosci TWW i TWO to nie wyjda zerowe.
Co wiecej zawsze mozesz zmineralizowac taka wode - uzywane sa do tego
celu wklady dolomitowe. Oczywiscie nalezy nadmienic rowniez fakt ze samo
gotowanie wody moze dodac jej twardosci (nie pamietam ktorej - zobacz
wikipedia).

> najbardziej szkodliwe.
Jak nie popierasz sie jakimis konkretnymi badaniami naukowymi to po co
glupoty gadasz ? Przy pomocy procesu RO odsala sie wode dla setek
milionow osob na swiecie. Jest to proces gruntownie przebadany
i kontrolowany (polecam jeden z ostatnich numerow Swiata Nauki).
Co wiecej byle chinczyk nie jest w stanie zrobic podrobki takiej
membrany i w sumie w tej chwili wytwarza je na swiecie jedna firma -
General Electric.
Oczywiscie nie jestem jakis sprzedawca membran itp.
Ale zanim kupile swoje RO dokladnie przeanalizowalem +/-.
A z niewatpliwych minusow to fakt ze calosc takiej instalacji to
wszystko jeden cholerny plastik (nawet przylacza) i tutaj bym zadal
pytanie czy ten plastik jest faktycznie taki cacy.

--
Pozdrawiam
Artur Lew
arturdotlewatgmaildotcom

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 14, 2007, 6:52:52 PM12/14/07
to

"Bob" fjuc4p$h9i$1...@news.onet.pl

> zwykła służy do mycia garnków, kompania, podlewania ogródka no i co tam

Kompania? ;) Która? ;)

-=-

Używam takiego filtra chyba ćwierć wieku. :)

-=-

Odebrałem niedawno nawilżacz, który kiedyś pożyczyłem.
Byłem pewny, że w nawilżaczu rozrabiano jakieś farby
ścienne, ale okazało się, że jest brudny od wody. :)

Od wody pitnej. :)

-=-

W ziemi woda filtruje się, przeciekając przez piaski. :)
I taką pije się z płytkich studni. :)

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. .;. ;. .;\|/....

Jarek P.

unread,
Dec 14, 2007, 7:25:21 PM12/14/07
to
Artur Lew <no_spam...@poczta.onet.pl> wrote:

> Aczkolwiek nigdy nie masz pewnosci ze sam zajefajny filtr firmy
> B. nie
> wnosi czegos do wody (zwlaszcza weglowy).

Oczywiście. Uogólniałem, to chyba oczywiste?

> Co wiecej zawsze mozesz zmineralizowac taka wode - uzywane sa
> do tego
> celu wklady dolomitowe.

Mogę. Jak akwizytor sprzedający mi RO raczy poinformować o tym,
że powinienem. Wielu tego nie robi.

> Jak nie popierasz sie jakimis konkretnymi badaniami naukowymi
> to po co
> glupoty gadasz ?

Naprawdę muszę aż do badań sięgać, żeby udowadniać, że picie wody
wprost z RO bez jej remineralizacji to kiepski pomysł?

J.

Bob

unread,
Dec 15, 2007, 5:29:10 AM12/15/07
to
>> zwykła służy do mycia garnków, kompania, podlewania ogródka no i co tam
>
> Kompania? ;) Która? ;)
:-))))) pisanie na komputerze doprowadza do czegoś w rodzaju:
"ftórnej analfabetyzacii"
;-)

> Odebrałem niedawno nawilżacz, który kiedyś pożyczyłem.
> Byłem pewny, że w nawilżaczu rozrabiano jakieś farby
> ścienne, ale okazało się, że jest brudny od wody. :)
> Od wody pitnej. :)

> W ziemi woda filtruje się, przeciekając przez piaski. :)
> I taką pije się z płytkich studni. :)

Dzięki wszystkim za wyjaśnienia.

Robert


Ryba

unread,
Dec 15, 2007, 5:52:15 AM12/15/07
to

Użytkownik "Bob" <rw...@forza.poland> napisał w wiadomości
news:fjuc4p$h9i$1...@news.onet.pl...


Witam

Ja wlasnie wczoraj zakupilem dzbanek filtrujacy, ale nie Brita tylko
polskiej
firmy ANNA. Ponoc rownie dobry, a przez niektorych chwalony, ze nawet
lepszy.
Jest troche tanszy w zakupie, filtry tez ma nieco tansze. Ale ma fajny
system zliczania
ilosci przefiltrowanej wody. Elektroniczny licznik po kazdyn napelnieniu
zlicza ilosc
napelnien. Wg instrukcji nalezy filtr wymieniac co 100-150 napelnien.
Na dodatek po 6 tygodniach miga wskaznik bezwzglednej koniecznosci wymiany
filtra nawet przy mniejszej ilosci napelnien.
Byly tez dzbanki ANNA bez tej sprytnej funkcji, tylko z mechanicznym
ustawieniem
daty zalozenia filtra (miesiac, dzien)
W Bricie z tego co slyszalem odlicza chyba tylko dni do wymiany (cos kolo
miesiaca)

Po zrobieniu pierwszej herbaty zauwazylem brak pianki i brudnego osadu na
kubku.
Zobacze jak bedzie z wytracaniem sie kamienia w czajniku.


--
Pozdrawiam
Ryba


Artur Lew

unread,
Dec 15, 2007, 6:59:30 AM12/15/07
to
Jarek P. wrote:
> Mogę. Jak akwizytor sprzedający mi RO raczy poinformować o tym, że
> powinienem. Wielu tego nie robi.
Kupujesz filtr ktory ma filtrowac wode pitna dla calej rodziny
u akwizytora ? Ja bym sie bal. Jest wiele profesjonalnych firm ktore sie
tym zajmuja.

> Naprawdę muszę aż do badań sięgać, żeby udowadniać, że picie wody wprost
> z RO bez jej remineralizacji to kiepski pomysł?

Byloby dobrze gdybys takowe wskazal. Bo te do ktorych ja dotarlem sa na
pograniczu magnetyzerow/wody martwej i zycia/czarnej magii/etc...
Po prostu nie nalezy pic takiej wody bo tak :)
Daje Ci slowo ze jak znajdziesz jakies konkretne i rzetelne badania (nie
w stylu Masaru Emoto :D) ktore mowia ze picie takiej wody jest szkodliwe
to wywalam swoje RO7 do kosza (albo na Allegro ;)).
Prawda jest taka ze woda ktora jest ogolnie dostepna (kran/butelka) jest
czesto ta zanieczyszczona ze nie powinna sie nadawac do spozycia.
Superczysta woda ze studni praktycznie nie przechodzi zadnego badania
wody w sanepidzie (tj przechodzi, przynosi sie dwie butelki jedna nie
z woda ;)). A jak widze ludzi ktorzy zachwycaja sie zdrowotnymi
wlasciwosciami wody glebionwej ktora kupuja z beczkowozu ktory co pare
dni parkuje na parkingu pod blokiem to mi sie smiac chce - bo ten koles
ta super zmineralizowana wode ;) tankuje/tankowal na stacji koncowej MPK
(myja nia autobusy ?).

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 15, 2007, 7:23:18 AM12/15/07
to

"Bob" fk0a9o$h6l$1...@news.onet.pl

> > Kompania? ;) Która? ;)
> :-))))) pisanie na komputerze doprowadza do czegoś w rodzaju:
> "ftórnej analfabetyzacii"
> ;-)

Raczej pisanie (a może tylko czytanie) na grupach dyskusyjnych.

> Dzięki wszystkim za wyjaśnienia.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 15, 2007, 7:30:25 AM12/15/07
to

"Ryba" fk0c00$mbt$1...@nemesis.news.tpi.pl

> Jest troche tanszy w zakupie, filtry tez ma nieco tansze.

Do Brity można kupić w sklepie po 15 złotych.

> napelnien. Wg instrukcji nalezy filtr wymieniac co 100-150 napelnien.

IMO lepiej wymieniać co 1500 napełnień niż zrezygnować z filtra.

> Na dodatek po 6 tygodniach miga wskaznik bezwzglednej koniecznosci wymiany
> filtra nawet przy mniejszej ilosci napelnien.

IMO lepiej wymieniać co 60 tygodni niż zrezygnować z filtra.

> Byly tez dzbanki ANNA bez tej sprytnej funkcji, tylko z mechanicznym
> ustawieniem daty zalozenia filtra (miesiac, dzien) W Bricie z tego co
> slyszalem odlicza chyba tylko dni do wymiany (cos kolo miesiaca)

Są różne dzbanki.

> Po zrobieniu pierwszej herbaty zauwazylem brak pianki
> i brudnego osadu na kubku.
> Zobacze jak bedzie z wytracaniem sie kamienia w czajniku.

Kamień będzie. :)

Woda z pierwszych napełnień ;) zawiera sposób węgla i jest dobra do podlewania
kwiatów. :) Może nie aż tak dobra jak mineralna, po której kwiaty rosną jak na
przysłowiowych drożdżach, ale też dobra. :)

Jarek P.

unread,
Dec 15, 2007, 1:32:14 PM12/15/07
to
Artur Lew <no_spam...@poczta.onet.pl> wrote:

> Kupujesz filtr ktory ma filtrowac wode pitna dla calej rodziny
> u akwizytora ? Ja bym sie bal. Jest wiele profesjonalnych firm
> ktore
> sie tym zajmuja.

Ja nie kupuję u akwizytora, ja nie mam i mieć nie będę RO
ponieważ uważam je za bezsensowne. Mnóstwo ludzi jednak kupuje je
u akwizytora, mnóstwo innych u "profesjonalnych" sprzedawców, od
których profesjonalizmu aż głowa boli.

> Byloby dobrze gdybys takowe wskazal. Bo te do ktorych ja
> dotarlem sa
> na pograniczu magnetyzerow/wody martwej i zycia/czarnej
> magii/etc...
> Po prostu nie nalezy pic takiej wody bo tak :)

Przerabiałem ten temat kilka lat temu, wtedy miałem więcej czasu
i znalazłem dość rzetelne naukowe opracowanie. Ciężko było,
ponieważ góglając trudno się przedrzeć przez materiały reklamowe
firm sprzedających RO, ale wtedy znalazłem. Teraz trochę brak mi
czasu na szukanie, ale do tematu wrócę i odezwę się w najbliższym
czasie w tym wątku jak uda mi sie odnaleźć tamto. Generalnie
chodziło o to, że woda zdemineralizowana jest silnym
rozpuszczalnikiem organicznym, wypłukuje mikroelementy przez
błony komórkowe i tak dalej.

J.

witek

unread,
Dec 15, 2007, 2:28:28 PM12/15/07
to

Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console>
napisał w wiadomości news:fk0j1d$dnu$2...@flis.man.torun.pl...

>> Po zrobieniu pierwszej herbaty zauwazylem brak pianki
>> i brudnego osadu na kubku.
>> Zobacze jak bedzie z wytracaniem sie kamienia w czajniku.
>
> Kamień będzie. :)

Nie koniecznie. Ja mam w kranie bardzo twardą wodę
i dopóki nie stosowałem filtra, miałem pełno
kamienia na grzałce czajnika i w przegotowanej wodzie.
Od paru lat używam dzbanka Anna i problem kamienia
się skończył.

Witek

PS. Wiem, że to co napisałem brzmi jak tekst głupawej
reklamy, ale tak wyszło :-)


JBP

unread,
Dec 15, 2007, 2:51:51 PM12/15/07
to

Użytkownik "witek" <wi...@exbud.com.pl> napisał w wiadomości
news:fk195h$tm8$1...@news.interia.pl...

>> Kamień będzie. :)
>
> Nie koniecznie. Ja mam w kranie bardzo twardą wodę
> i dopóki nie stosowałem filtra, miałem pełno
> kamienia na grzałce czajnika i w przegotowanej wodzie.
> Od paru lat używam dzbanka Anna i problem kamienia
> się skończył.
>
> PS. Wiem, że to co napisałem brzmi jak tekst głupawej
> reklamy, ale tak wyszło :-)

Potwierdzam. Mam dzbanek Anna Silian z wkładami Anna i od tej pory ani śladu
kamienia w czajniku.
JBP


Jarek P.

unread,
Dec 15, 2007, 3:59:35 PM12/15/07
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> wrote:

> ponieważ góglając trudno się przedrzeć przez materiały
> reklamowe
> firm sprzedających RO, ale wtedy znalazłem. Teraz trochę brak
> mi
> czasu na szukanie, ale do tematu wrócę i odezwę się w
> najbliższym
> czasie w tym wątku jak uda mi sie odnaleźć tamto.

Tamtego znaleźć nie mogę, znalazłem natomiast dość ciekawą stronę
w całości poświęconą wodzie. Tamże można znaleźć sporo artykułów
(zarówno popularnych jak i naukowych) traktujących co prawda
głównie o wodach mineralnych, ale fragmenty mówiące o skutkach
picia wody pozbawionej minerałów przewijają się regularnie. Jako
ciekawostkę bezpośrednio związaną z naszą dyskusją przeklejam
cytat z tamtejszego forum:

"Witam! Używam od kilku lat filtra do odwróconej osmozy, ponieważ
zapewniono mnie, że w ten sposób zapewnię mojej rodzinie
najlepszej jakości wodę, choć odmineralizowaną. Argumentowano, że
to nie szkodzi, ponieważ organizm i tak nie wykorzystuje tych
minerałów. [...] "

"podano Pani niestety nieprawdziwe informacje służące nieuczciwej
reklamie. W naszym codziennym pożywieniu brakuje niektórych
składników mineralnych, które może w dość dużej mierze dostarczyć
właśnie woda. Nawet używając na co dzień dobrej wody z kranu w
gospodarstwie domowym, dostarczamy też pewną porcję składników
mineralnych. Pozbywanie tej wody tych składników przy pomocy
urządzeń do odwróconej osmozy, jest uszczuplaniem możliwości
dostarczania ich naszemu organizmowi. Pół biedy jeżeli woda taka
jest stosowna do przyrządzania potraw, bo niektóre składnik
mineralne są uzupełniane z innych surowców, ale absolutnie nie
powinno się pić bezpośredni takiej czystej wody. Woda
zdemineralizowana jest bardzo chłonna i bardzo aktywnie wypłukuje
z organizmu składniki mineralne."

J.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 15, 2007, 7:07:43 PM12/15/07
to

"JBP" fk1b8q$4td$1...@news2.task.gda.pl

> Potwierdzam. Mam dzbanek Anna Silian z wkładami Anna i od tej pory ani śladu
> kamienia w czajniku.

U mnie kamień w czajnikach jest -- mam jeden czajnik elektryczny
od wielu lat i miałem kilka ,,gazowych''. :) Być może bez filtra
kamienia byłoby więcej -- nie wiem, bo gotuję od wielu lat (może
i od ćwierci wieku) tylko filtrowaną. Pierwsze moje dzbanki były
ze szkła, ostatnie są plastykowe. Kilka rozdałem ludziom, obecny
także zamierzam oddać i wziąć z szafki czyściutki, który kupiłem
ze dwa lata temu razem z sześcioma filtrami -- komplet kosztował
mniej niż 100 złotych. :)

Jarek P.

unread,
Dec 16, 2007, 5:32:05 AM12/16/07
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> wrote:

> Tamtego znaleźć nie mogę, znalazłem natomiast dość ciekawą
> stronę
> w całości poświęconą wodzie.

Ech, sam ze sobą dyskutuję, ale skleroza nie boli :-)
Brakujący link:

http://www.wodadlazdrowia.pl/index.html?lang_id=PL

J.

Artur Lew

unread,
Dec 16, 2007, 6:38:08 AM12/16/07
to
Jarek P. wrote:
> http://www.wodadlazdrowia.pl/index.html?lang_id=PL
Widzialem i czytalem.
Cala strona sprawia wrazenie akcji "pij mleko", tylko w wykonaniu
producentow wod mineralnych, tj wyglada ze picie Kryniczanki,
Ustronianki, Muszyna mineralne, itd to jedyny sposob zeby wypic dobra wode.
Jedyny argument jaki znalazlem to:
"...Ale taka woda nie nadaje się do picia, jest ona nie tylko mdła i
niesmaczna ale wręcz szkodliwa dla organizmu człowieka z powodu jej
agresywności..."
Nigdzie powolania sie na jakies badania czy cus.
Jak juz mowilem zawsze mozna sobie to zmineralizowac :)
Ze swojej strony oglaszam EOT :)

PS. Jak destylka jest mdła i niesmaczna to autor nie pil "Jana"
w Wysowej ;)

Jarek P.

unread,
Dec 16, 2007, 6:49:20 AM12/16/07
to
Artur Lew <no_spam...@poczta.onet.pl> wrote:

> Nigdzie powolania sie na jakies badania czy cus.

Poczytaj dział "publikacje".

> Jak juz mowilem zawsze mozna sobie to zmineralizowac :)

Oczywiście. Pytanie, jaki procent użytkowników RO jest tego
świadom i to robi?

Na zakończenie jeszcze coś takiego:
"Zachowanie stałej ilości i rozmieszczenie elektrolitów (sód,
potas, chlorki) w ustroju jest warunkiem prawidłowej funkcji
komórek. Szczególnie ważna jest rola wymienionych elektrolitów
dla utrzymania pobudliwości komórek, aktywności enzymów. Chlorek
sodowy nadto jest podstawowym związkiem decydującym o
osmolarności płynu zewnątrzkomórkowego, a sole potasowe mają
istotne znaczenie w utrzymaniu ciśnienia osmotycznego płynu
wewnątrzkomórkowego. Tak sód, jak i potas biorą udział w
osmotycznym wiązaniu wody wraz z innymi składnikami
elektrolitowymi płynów ustrojowych.
Również zaburzenia w gospodarce wodnej ustroju są związane z
gospodarką elektrolitową. Utrata lub pobór z zewnątrz wody wolnej
od elektrolitów lub zwiększona podaż elektrolitów, lub ich
utrata, prowadzą do zachwiania homeostazy składu elektrolitowego
płynu pozakomórkowego.
Z poskiego na nasze - komórki naszego organizmu funkcjonują w
srodowisku, które zapewnia im tzw. równowagę osmotyczną, czyli
pewien ustalony stan równowagi jonowej między płynami wewnątrz
komórek w tkankach a wodą krążącą, co pozwala na wymianę
elektrolitów pomiędzy środowiskami. Dostarczanie dużej ilości
wody pozbawionej elektrolitów wywołuje "potrzebę" wyrównania
nienormalnej róznicy stężeń elektrolitów i wypłukiwanie ich z
komórek. Tymczasem, jako że organizm dostał dużo wody, musi ją
wydalić w postaci, w tym wypadku rozcieńczonego, moczu i
oczywiście przy okazji owych elektrolitów, które uciekają wraz z
moczem i potem. Po pewnym czasie możemy wypłukac tych jonów za
dużo i zaczna się kłopoty m.in. z przewodzeniem nerwowym (pompy
sodowo - potaswe) z rytmem serca (zaburzenia pompy wapniowej
rozrusznika) , czy tez pospolite skurcze mięsni, w wyniku
wypłukania jonów magnezu. Im więcej takiej wody pijemy tym wiecej
różnych pierwiastków wypłukujemy. Oczywiscie organizm nie czerpie
wody tylko z wody (to jakies 10% przy normalnie zbilansowanej
diecie), ale czerpie ją z pokarmu bogatego w wodę (głównie woda
związana w tkankach roslinnych) - zresztą taka woda jest o wiele
lepiej przyswajana i wykorzystywana (nie chce mi się rozpisywac o
mapie biochemicznej procesów, bo tego to już by prawie nikt nie
zrozumiał), więc jest ewentualnie sznasa, ze nasz organizm sobie
jakoś poradzi:). Jak zwykle optymalny jest złoty środek - woda
definiowana jako pitna nie jest wodą destylowaną ani w jakis inny
sposób demineralizowaną (człowiek to nie żelazko) ale wodą
pozbawioną zanieczyszczeń ALE NIE NIEZBĘDNYCH ELEKTROLITÓW."

J.

Konrad N.S.

unread,
Dec 16, 2007, 4:00:29 PM12/16/07
to
Użytkownik "emarcin" <ema...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:fjutia$6hi$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Wraz z mojš córkš (od jej najmłodszych lat) pijemy wodę bez gotowania

masz doświadczenie!

powiedz proszę więc, jak często wymieniasz taki filtr albo dzbanek?
na jak długo to starcza - w miesiącach przy ilu osobach, lub w litrach?

jak długo "przefiltrowywuje" się woda przez taki filtr?
trzeba nalać i czekać aż przesączy się, czy też może od razu/szybko jest
przefiltrowana i można korzystać?

opisz może jeszcze inne zalety, albo sposób korzystania z takiego filtra.

czego się wystrzegać, czego nie kupować, na co zwracać uwagę?

K>N>S>

Konrad N.S.

unread,
Dec 16, 2007, 4:03:55 PM12/16/07
to
Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fjv0hj$8c4$1...@node1.news.atman.pl...

> Nie demineralizują a filtrują - to dwie różne rzeczy. Brita to filtr
> klasyczny - usuwa zanieczyszczenia stałe (filtrując przez jakieś porowate
> cholerstwo) oraz biologiczne (węgiel aktywny) i to jest jak najbardziej
> pozytywne.
> Demineralizacja w filtrach RO polega zaś na usunięciu z wody wszelkich
> normalnie w niej _rozpuszczonych_ minerałów i to już jest jak najbardziej
> szkodliwe.

zaczynam się gubić:

co w końcu jest dobre a co złe?

czy brita przy jej kosztach jest "do przyjęcia"?

K>N>S>

Jarek P.

unread,
Dec 16, 2007, 5:28:40 PM12/16/07
to
Konrad N.S. <najs...@op.pl> wrote:

> co w końcu jest dobre a co złe?

Filtry mechaniczne wielostopniowe - dobre
Filtr typu Brita - proste, tanie i wystarczająco dobre
Filtr z odwróconą osmozą wyposażony w remineralizator - dobry,
choć osobiście uważam je za przesadne.
Filtr z odwróconą osmozą bez remineralizatora - niedobry,
szkodliwy dla zdrowia.

J.

Jackare

unread,
Dec 17, 2007, 10:35:46 AM12/17/07
to
Użytkownik "Bob" <rw...@forza.poland> napisał w wiadomości
news:fjuc4p$h9i$1...@news.onet.pl...
> Zastanowiam się nad rozwiązniem filtru "dzbankoweg". Ale mam pewne obawy.
> Domyślam się że woda lecąca z mojego kranu to nie mineralka
> (warszwa-wschód ujęcie otwockie).
>
Pisałem i odpowiadano mi na ten temat w moim wątku sprzed kilku tygodni na
temat ł"upieżu" w wodzie.
Mam na ujęciu wody filtr dwustopniowy (1 stopień - sedymentacyjny do 5um,
drugi to węgiel aktywowany)
Pomimo tego w czajniku osadzał mi się kamień a na wodzie unosił się
"łupież".
Aby uniknąć spożywania tego świństwa lałem wodę z czajnika przez papierowe
filtry do parzenia kawy w ekspresie.
Grupowicze poradzili aby kupić filtr dzbankowy.
Kupiłem i uzywam go do napełniania czajnika.
Łupież i kamień zniknęły jak ręką odjął.
Nadal jest to woda a nie H2O jak po filtrach OO.
Kupiłem okurat dzbanek kenwood'a bo był w promocji. Producent okresla
skuteczność filtra na 30 dni lub 150 litrów zależnie od tego co nastąpi
wcześniej.
Póki co jestem zadowolony.
--
Jackare


Jackare

unread,
Dec 17, 2007, 10:44:57 AM12/17/07
to
.
>
>> Naprawdę muszę aż do badań sięgać, żeby udowadniać, że picie wody wprost
>> z RO bez jej remineralizacji to kiepski pomysł?
> Byloby dobrze gdybys takowe wskazal. Bo te do ktorych ja dotarlem sa na
> pograniczu magnetyzerow/wody martwej i zycia/czarnej magii/etc...
>
A nie wystarczą takie całkiem subiektywne jak moje. Mieliśmy kiedyś w pracy
filtr RO. Oprócz samego filtrowania, w wodzie była także umieszczona lampa
bakteriobójcza (ultrafioletowa).
Nie umiałem pić tej wody.
Po wypiciu 2- 3 szklanek zaczynała boleć głowa. Woda niespecjalnie gasiła
pragnienie, moim zdaniem nawet je wzmagała, tworząc świetny duet odczuć
pragnienie + ból głowy.
Robiąc na tej wodzie herbatę lub kawę nie odczuwałem żadnych z opisanych
wyżej skutków.
Oprócz mnie, dwie osoby jeszcze podobnie "odbierały" tą wodę.
Od tego czasu unikam wody z takich filtrów.

Co do tego co się powinno lub nie - powinno się (nie lubię tego słowa) a
raczej najkorzystniej dla zdrowia jest pić wodę STRUKTURALIZOWANĄ, czyli
taką jaka krąży w roślinach.
--
Jackare
Bytom


Artur Lew

unread,
Dec 17, 2007, 12:06:10 PM12/17/07
to
Jackare wrote:
> pracy filtr RO. Oprócz samego filtrowania, w wodzie była także
> umieszczona lampa bakteriobójcza (ultrafioletowa).
Nie chce sie wymadrzac ale taki opis idealnie mi pasuje do instalacji
akwarystycznej ;)
Zreszta doszlismy juz do konsensusu - taka wode powinno sie
mineralizowac powtornie.


> Nie umiałem pić tej wody.

Okolo 300 osob w mojej firmie codziennie pije taka wode.
Uzywamy jej prawie wylacznie do przyrzadzania wody na herbate/kawe/zupki.
I roznica jest dla mnie oczywista.
Tj destylka w herbacie - brak mulu i kozucha w herbacie.
Smak tez jest dla mnie i tych osob duzo lepszy.

> raczej najkorzystniej dla zdrowia jest pić wodę STRUKTURALIZOWANĄ, czyli

Hmm to ciekawe okreslenie.
Ale za bardzo kojarzy mi sie z woda zycia/martwa ktora m in. moj
doktorek z fizyki (dr Proszak) pracowicie produkowal na PRz (wg
oczywiscie jego opowiadan) :)

Jackare

unread,
Dec 17, 2007, 12:26:35 PM12/17/07
to
>> raczej najkorzystniej dla zdrowia jest pić wodę STRUKTURALIZOWANĄ, czyli
> Hmm to ciekawe okreslenie.
> Ale za bardzo kojarzy mi sie z woda zycia/martwa ktora m in. moj doktorek
> z fizyki (dr Proszak) pracowicie produkowal na PRz (wg oczywiscie jego
> opowiadan) :)
>
Ale tu nie ma jakiejś wielkiej filozofii. Rośliny w jakiś tam sposób
zmieniają właściwości wody wciągając ją do swego wewnętrznego obiegu. Wodę
której struktura jest najbardziej zbliżona do tej krążącej w roślinach
uzyskuje się poprzez zamrożenie wody i rozmrożenie powstałego lodu.
Najkorzystniejsze efekty są przy wodzie źródlanej lub niskozmineralizowanej.
To wszystko.
A co do wody z RO -mam swoje zdanie oparte na swoich doświadczeniach i
raczej go nie zmienię.
--
Jackare

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 17, 2007, 1:34:58 PM12/17/07
to

"Jackare" fk6brf$e83$1...@nemesis.news.tpi.pl

> [..] Rośliny w jakiś tam sposób zmieniają właściwości wody wciągając ją
> do swego wewnętrznego obiegu.

Błony niektóre (na przykład komórkowe) potrafią przepuszczać wodę
i przepuszczają tak, że rzadsza wpływa do bardziej gęstej, tak aby
wyrównywały się stężenia. Problem w tym, że wpływa nie destylowana
woda, lecz też zmineralizowana, choć mniej niż w roślinie. Roślina
stale odparowuje czystą wodę (bo minerałów, czyli kamieni ;) nie może
odparować) dzięki czemu podnosi się stężenie/gęstość wody wewnątrz
rośliny. Stały dopływ rzadkiej, lecz niedestylowanej/niezdemineralizowanej
wody i stałe odparowywanie czystej daje w efekcie podwyższoną gęstość
wody w roślinie.


Zjawisko to można zobaczyć w czasie gotowania jajka.
Jeśli umiejętnie potłuczemy skorupkę i:

-- będziemy gotowali jajko w wodzie destylowanej -- jajko napuchnie
-- będziemy gotowali jajko w solance -- jajko skurczy się.

Przed rokiem tę metodę polecono mi do odwodnienia spuchniętego kolana.

Metoda okazała się skuteczna do tego stopnia, że po jakimś czasie mogłem
już chodzić. Mogąc chodzić, wybrałem się do lekarza, ten mnie dokładnie
zbadał, przypisał stosowne maści i obiecał, że będę chodził bez operacji. :)
Słowa dotrzymał tak sobie, ;) bo nie tylko chodziłem, ale biegałem i skakałem.
(oczywiście bez operowania kolana)

Kilka osób uważało, że mam zwyrodnienia stawów i że o swoim chodzeniu
powinienem zapomnieć. :) Nie zapomniałem i wdzięczny jestem ortopedzie,
który mnie badał, przypisał stosowne maści i obiecał zdrowie. :)

Zanim zacząłem kąpać się w słonej wodzie, kolano było tak spuchnięte, że nie
mogłem go ani wyprostować, ani zgiąć. :) Było stale, przez miesiąc, lekko
zgięte i nie mogłem zbyt dużo ;) chodzić -- przez kilka tygodni praktycznie
albo siedziałem, albo leżałem. :)

-=-

Zagęszczoną wodę, taką jaka jest w roślinach, można zrobić samemu: :)
Zwierzęta mają w sobie ponoć całe masy takich błon, którymi można
doprowadzić do wpływania wody rzadszej do bardziej gęstej. Wystarczy
tę gęstą stale odparowywać, korzystając z ciepełka, którego dookoła
nie brakuje. :)

--
.`'.-. ._. .-.

.'O`-' ., ; o.' leszekc@@alpha.net.pl '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;, .;. . .;\|/....

darek

unread,
Dec 17, 2007, 2:01:41 PM12/17/07
to

Użytkownik "Jarek P." napisał w wiadomości :

> Nie demineralizują a filtrują - to dwie różne rzeczy. Brita to filtr
> klasyczny - usuwa zanieczyszczenia stałe (filtrując przez jakieś porowate
> cholerstwo) oraz biologiczne (węgiel aktywny) i to jest jak najbardziej
> pozytywne.

Ktoś tutaj nie odrobił lekcji i powinien iśc do kąta. Od dłuższego czasu
Brita, Kenwood, Anna i wiele innych stosuje klasyczne złoże jonowymienne K/A
jako jedną z warstw takiego filtra. Demineralizacja zachodzi więc jak
najbardziej. Dodatkowo filtr wyposażony jest w sita mechaniczne oraz czasami
w warstwę węgla aktywnego.

darek


Jarek P.

unread,
Dec 17, 2007, 2:15:29 PM12/17/07
to
darek <biuro...@home.pl> wrote:

> Ktoś tutaj nie odrobił lekcji i powinien iśc do kąta. Od
> dłuższego
> czasu Brita, Kenwood, Anna i wiele innych stosuje klasyczne
> złoże
> jonowymienne K/A jako jedną z warstw takiego filtra.

O widzisz, to faktycznie pominąłem.

J.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 17, 2007, 2:26:49 PM12/17/07
to

"darek" 4766c795$1...@news.home.net.pl

> Ktoś tutaj nie odrobił lekcji i powinien iśc do kąta. Od dłuższego czasu
> Brita, Kenwood, Anna i wiele innych stosuje klasyczne złoże jonowymienne K/A
> jako jedną z warstw takiego filtra. Demineralizacja zachodzi więc jak
> najbardziej. Dodatkowo filtr wyposażony jest w sita mechaniczne oraz czasami
> w warstwę węgla aktywnego.

Nie czasami, lecz zawsze. :)

darek

unread,
Dec 17, 2007, 3:46:40 PM12/17/07
to

Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console>
napisał w wiadomości news:fk6inm$ken$1...@flis.man.torun.pl...

> Nie czasami, lecz zawsze. :)

Być może :-).
Dla zainteresowanych - żywotność takiego filtra w przypadku wody o średniej
zawartości jonów Ca/Mg determinuje bardziej włąśnie aktywnośc warstwy węgla
niż złoża jonowymiennego, wnioski same się wyciągają ;-)

darek


Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 17, 2007, 6:27:33 PM12/17/07
to

"darek" 4766e030$1...@news.home.net.pl

> Dla zainteresowanych - żywotność takiego filtra w przypadku wody o średniej
> zawartości jonów Ca/Mg determinuje bardziej włąśnie aktywnośc warstwy węgla
> niż złoża jonowymiennego, wnioski same się wyciągają ;-)

Proponuję rzut oka do opisu filtru/a i rzut oka do zawartości filtru/a.
Po zużyciu wkładu można go rozciąć i przekonać się o tym, czy filtr
zawiera węgiel, :) ale można też przekonać się o istnieniu węgla na
samym początku używania wkładu, jako że woda wówczas jest nim zabrudzona. :)

Oczywiście na oko trudno zgadnąć, czy jest to węgiel C14, czy C12.

Co do kamienia -- mam kamień na dnie czajnika, co mogę pokazać. ;)
Być może kamienia byłoby więcej, gdyby lał wodę niefiltrowaną. :)

Grzegorz Brycki

unread,
Dec 22, 2007, 4:20:24 PM12/22/07
to
Bob napisał(a):

> Zastanowiam się nad rozwiązniem filtru "dzbankoweg". Ale mam pewne obawy.
> Domyślam się że woda lecąca z mojego kranu to nie mineralka (warszwa-wschód
> ujęcie otwockie).
> Ale jednak czy te filtry nie robia z tej wody czegoś w rodzaju destylowanej?

Filtrują a nie deminarlizują. Po prostu z brudnej wody robią czystą -
taką która można pić.

Poza tym dlaczego BRITA? Bo marka znana? Brita ma dobra markę ale stare
rozwiązania. Kup filtr ANNA - to polska firma, zresztą miedzynarodowa,
jej reklamy możesz zauważyć teraz w TV , mają więcej wartstw
filtrujących, JAKO JEDYNA firma maja atest instytutu matki idziecka,
jakies tam inne tez, do tego JAKO JEDYNA firma robi filtry uzupelniajace
o MAGNEZ.

Ogolnie olewaj brite kupuja anne. Tyle. I wato w ogole miec filtr bo
woda jest raczej brudnawa.

>


--
Pozdrawiam,
Grzegorz Brycki

Macius

unread,
Dec 23, 2007, 11:53:12 AM12/23/07
to

Użytkownik "Bob" <rw...@forza.poland> napisał w wiadomości
news:fjuc4p$h9i$1...@news.onet.pl...
> Zastanowiam się nad rozwiązniem filtru "dzbankoweg". Ale mam pewne obawy.
> Domyślam się że woda lecąca z mojego kranu to nie mineralka
> (warszwa-wschód ujęcie otwockie).
> Ale jednak czy te filtry nie robia z tej wody czegoś w rodzaju
> destylowanej? Nie ukrywajmy, że dzięki naszej wodzie możemy śmiało rzucić
> pasty z fluaorem bo w zwykłej wodzie jest go wystarczająco. Ale poza tym
> woda ma wiele pożądanych składników mineralnych potrzebnych organizmowi.
> Ja na przykład do spozycia: herbaty/kawy/zup używam wody oligoceńskiej.
> Woda zwykła służy do mycia garnków, kompania, podlewania ogródka no i co
> tam jeszcze.
> Czy uważacie że lepiej pić wynik oczyszczania przez filtr, czy
> przegotowaną oligoceńską? (bez przegotowania też bym bał sie jej pić).
> Możecie mi odradzić taki zakup?
>
> Robert
>


Nie macie o co się kłócić?

Powiem tak - filty brita oprócz metali ciężkich, toksyn zmniejszają do zera
twardość wody, i stąd są te pokazowe efekty.

Dotyczy to wszystkich filtrów tego rodzaju.

Jakbym mieszkał w warszawie - to bym używał.

Ale że mieszkam w Kielcach i z kranu leci prawie nałęczowianka, to nie
używam, bo woda ma dużo wapnia, tylo częściej wymieniam baterie i uszczelki,
i myślę o instalacji zmiękczającej.

A woda z RO i wtórnie zmineralizowana to może być dobra do akwarium.


MS

gosia....@wp.pl

unread,
Jan 17, 2008, 2:09:37 PM1/17/08
to
On 15 Gru 2007, 20:51, "JBP" <topazskasujda...@os.pl> wrote:
> Użytkownik "witek" <wi...@exbud.com.pl> napisał w wiadomościnews:fk195h$tm8$1...@news.interia.pl...

>
> >> Kamień będzie. :)
>
> > Nie koniecznie. Ja mam w kranie bardzo twardą wodę
> > i dopóki nie stosowałem filtra, miałem pełno
> > kamienia na grzałce czajnika i w przegotowanej wodzie.
> > Od paru lat używam dzbanka Anna i problem kamienia
> > się skończył.
>
> > PS. Wiem, że to co napisałem brzmi jak tekst głupawej
> > reklamy, ale tak wyszło :-)
>
> Potwierdzam. Mam dzbanek Anna Silian z wkładami Anna i od tej pory ani śladu
> kamienia w czajniku.
> JBP

ja równiez używam dzbanka i wkładów anna zero kamienia w wodzie, Po
tak dobrych doświadczenia kupiłam wkład firmy anna wzbogacony o magnez
anna active jest to również zakup bardzo trafiony nie ma kamienia a
przy okazji można dawać organizmowi nowe źródło pierwiatków pozdrawiam

Michal Sobkowski

unread,
Jan 17, 2008, 2:17:55 PM1/17/08
to
On 1/17/2008 8:09 PM, gosia....@wp.pl wrote:

>
> ja równiez używam dzbanka i wkładów anna zero kamienia w wodzie, Po
> tak dobrych doświadczenia kupiłam wkład firmy anna wzbogacony o magnez
> anna active jest to również zakup bardzo trafiony nie ma kamienia a
> przy okazji można dawać organizmowi nowe źródło pierwiatków pozdrawiam

Twarda woda zawiera własnie jony wapnia i _magnezu_! :-) Zmiękczanie to
ich wymiana na jony sodu. Z punktu widzenia gospodarki jonami, najlepiej
pić surową twardą wodę. O ile nadaje się do picia. :-)

MS

--
Michał Sobkowski, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]

Eneuel Leszek

unread,
Jan 19, 2008, 6:13:24 AM1/19/08
to

"Michal Sobkowski" fmo9n7$mfd$1...@atlantis.news.tpi.pl

> Twarda woda zawiera własnie jony wapnia i _magnezu_! :-) Zmiękczanie to
> ich wymiana na jony sodu. Z punktu widzenia gospodarki jonami, najlepiej
> pić surową twardą wodę. O ile nadaje się do picia. :-)

A mnie się wydaje, że warto stosownie dobierać wody mineralne
(z butelek czy krynic) i oczywiście nie oczyszczać ich. :)

0 new messages