Mam do pomalowania sciany o powierzchni ok. 40m2 - jesli dobrze policzylam:)
Na tych scianach jest stara tapeta. Nalezaloby ja zerwac i przygotowac
sciany pod malowanie. Trzeba tez zaslepic okno na jednej scianie, ktore jest
miedzy kuchnia a tymze pokojem. Obecnie to okno jest zaklejone tapeta i ma
jakies 4m^2. Slyszalam, ze trzeba polozyc na tej scianie karton gips zeby
wyrownac, bo inaczej rama tego okna bedzie wystawala i tworzyla
nieestetyczne uwypuklenia, na ktorych ma pekac tynk.
Szczerze mowiac nie znam sie na tym, ale tak mi powiedzieli fachowcy, ktorzy
to ogladali. Tylko jest maly problem, bo oni za ta robote chca 2500PLN. Tzn
500PLN materialy i 2000PLN robocizna. Wydaje mi sie, ze chca ze mnie zedrzec
kase, bo w tej sytuacji wychodzi 50zl m^2 zrywania tapety i przygotowywania
scian pod malowanie. Rozmawialam z jakims innym Panem, ktory ponoc nie jest
tani a krzyknal sobie 10PLN za m^2 za kladzenie gladzi i inne takie i 5PLN
m^2 za zrywanie tapet ( w sumie 1500PLN - z materialami). Tyle tylko, ze on
ma wolne terminy dopiero w polowie kwietnia a mi zalezy na czasie ;(
Moje pytania w zwiazku z tym:
1. Jakie sa ceny na rynku za taka prace jak ja chce zlecic
2. Czy ktos ma zaufanych ludzi, ktorzy podjeliby sie takiego wyzwania?
Dziekuje z gory za odpowiedzi i pozdrawiam
Kasia.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Pozdrawiam
> a tak na poważnie to facet napewno chce z ciebie zedrzeć (nie koniecznie
> tapety;))
No wygladal na zainteresowanego, trzeba przyznac ;)
> jak nie masz kasy to kup sobie taki środek do zrywania tapet dostępny w
> każdym budowlanym supermarkecie, pędzel do malowania i szpachelke i zabierz
> sie do tego sama.
Ale czy ten srodek jest naprawde skuteczny? Zrywa dokladnie wszystko czy
zostawia kawalki na scianie, ktore trzeba potem calymi dniami doskrobywac?
No nawe jesli uporam sie z zerwaniem tapety to pozostaje kwestia kladzenia
gladzi, bo przeciez taka sciana po tapecie nie nadaje sie do malowania, tym
bardziej, ze jest tam ta nieszczesna rana okienna, z ktora trzeba cos
zrobic...
środek który ja miałam był doś dobry nic nie trzeba było doskrobywać
namoczyło sie i tapeta schodziła całymi płatami. zeskrobiesz tapete sama a
do innych robót wzywasz siłe fachową i już
pozdrowionka
yeti
> środek który ja miałam był doś dobry nic nie trzeba było doskrobywać
> namoczyło sie i tapeta schodziła całymi płatami. zeskrobiesz tapete sama a
> do innych robót wzywasz siłe fachową i już
Fajnie:) Tez tak pomyslalam. Tapete skrobie sama. A ten srodek jak sie
nazywal?
> środek który ja miałam był doś dobry nic nie trzeba było doskrobywać
> namoczyło sie i tapeta schodziła całymi płatami. zeskrobiesz tapete sama a
> do innych robót wzywasz siłe fachową i już
Fajnie:) Tez tak pomyslalam. Tapete skrobie sama. A ten srodek jak sie
nazywal?
Pozdrawiam
No wlasnie, po pewnych perypetiach zwiazanych z praca tzw. fachowcow
doszedlem do wniosku, ze czesc prac jestem sam w stanie zrobic
Kiedys, ogladajac program Usterka myslalem, ze oni jakos specjalnie tych
fachowcow szukaja, bo to niemozliwe, zeby tak latwo trafic
na takie cuda. Jak sie przekonalem szansa na trafienie na kogos takiego jest
niestety bardzo duza. Co gorsza, wynajmujac takiego
robotnika nie mamy pewnosci co potrafi - skutki (to lepiej brzmi niz efekty)
jego pracy widzimy na koncu.
Ja po wynajeciu goscia do zrobienia remontu lazienki postanowilem w kuchni
samemu polozyc plytki (albo jak to oni tu nazywaja "flizy"
Nie wiem skad taka durna nazwa. Ale co tam, cala Polska ma glazure, a elyta,
czyli centusie - flizy).
Jak na razie (minely 4 dni) plytki jeszce wisza!
Co do zrywania tapet - w mieszkaniu, ktore kupilem w dwoch pokojach i kuchni
byly polozone tapety zmywalne. W sumie, jak teraz licze
to zajmowana przez tapety powierzchnia wynosila okolo 60 metrow. Jesli
dobrze namoczysz, to nawet te zmywalne zejda. Przyda sie
jeszcze ostra szpachelka, zeby bylo jak zaczac - potem papier powinien
schodzic calymi platami. No chyba, ze byly przyklejone butaprenem,
ale i on zejdzie, bo na szczescie klej ten nie wiazal sie z betonem:))).
Pozbycie sie tapety zajelo mi okolo 2-3 dni bez przemeczania oraz
z robieniem przy okazji innych rzeczy.
Czlowiek od gladzi zaproponowal Ci jak uwazam niezla cene - w Krakowie licza
sobie 12 zl/m, no chyba ze jest to cena za samo polozenie
gipsaru, a za szlifowanie liczy oddzielnie. Sek w tym, ze szlifowanie jest
najbardziej upierdliwe - kurzy sie jak jasny gwint.
No coz, pozostaje mi tylko zyczyc Ci powodzenia i jak najslabszego kleju na
scianach:))))
Pozdrawiam
Wojtek
1. Ja za malowanie ścian (malowanie dwurotne) poprzedzone skrobaniem starej
farby i położeniem gładzi zapłaciłem 10 zł/m2. Materiały moje, narzędzia
fachowca. Miejsce akcji - Kraków.
2. Podobno powszechną metodą wyceny usługi stosowaną przez "fachowców" z
branży budowlanej jest ustalanie ceny nie na podstawie oceny ilości i
charakteru pracy, a na podstawie wyglądu zleceniodawcy. Wniosek -
wyglądasz na zamożną osobę.
3. Najlepszą metodą wyboru fachowca jest oczywiście "wywiad środowiskowy",
ale i ten sposób czasami zawodzi. Niestety nie polecę Ci mojego wykonawcy,
bo do stolicy on nie pojedzie (no chyba że przeprowadzisz się do Krakowa).
Pozdrawiam
Alex
> 1. Ja za malowanie ścian (malowanie dwurotne) poprzedzone skrobaniem starej
> farby i położeniem gładzi zapłaciłem 10 zł/m2. Materiały moje, narzędzia
> fachowca. Miejsce akcji - Kraków.
> 2. Podobno powszechną metodą wyceny usługi stosowaną przez "fachowców" z
> branży budowlanej jest ustalanie ceny nie na podstawie oceny ilości i
> charakteru pracy, a na podstawie wyglądu zleceniodawcy. Wniosek -
> wyglądasz na zamożną osobę.
> 3. Najlepszą metodą wyboru fachowca jest oczywiście "wywiad środowiskowy",
> ale i ten sposób czasami zawodzi. Niestety nie polecę Ci mojego
wykonawcy,
> bo do stolicy on nie pojedzie (no chyba że przeprowadzisz się do
Krakowa).
Witam,
Dzieki za wszystkie rady, ale postanowilam nie robic tego remontu. O wiele
latwiej bedzie mi sie przeprowadzic do innnego mieszkania niz odnawiac to.
Decyzje podjelam po tym jak dowiedzialam sie ile kurzu, pylu i ogolnego
balaganu bede miala :/
A co do wygladu:) Myslalam, ze elegancka kobieta budzi szacunek i milej sie
dla niej pracuje nawet taniej;) Widocznie trzeba ubrac jakies podarte
szmatki, przyjac role meczennika i brac fachowcow na litosc:)))
Pozdrawiam
Kasia Wagner.