A czy używała Pani calgonu ?
Poważnie: oczywiście trudno diagnozować na podstawie takiego skromnego opisu
(bo czy np. na małych obrotach wydawane dźwięki są inne niż poprzednio, czy też
nie zwróciłaś na to uwagi ?). Również "przebieg" pralki jest istotny - np.
jeśli jest całkowicie nowa, mogą być nie zdemontowane zabezpieczenia
transportowe itd.
Domyślam się jednak, że nie jest zupełnie nowa, wtedy obstawiam łożyska bębna
(nie pamiętam dokładnie - Dalia jest ładowana z góry ?)
Naprawa - robocizna - będzie dosyć droga, jest masę roboty z wymianą.
Same łożyska to parę groszy.
Może być jeszcze kilka innych przyczyn: pompa (mało prawdopodobne), ciało obce
pomiędzy bębnem a jego obudową - guzik, moneta (prawdopodobne, sam miałem
przygodę z zapalniczką).
P.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie znam tego modelu ale sadze ze mogla spasc sprezyna na ktorej jest
zawieszony beben lub padl amortyzator. Co do pierwszego przypuszczenia
to mozna to zrobic we wlasnym zakresie, co do drugiego to jaki koszt -
nie mam pojecia.
Pozdrawiam
Dlugi
Nooo, jak ladowana od gory to napisalem brednie :-((
Pozdrawiam
Dlugi
Ładowana normalnie - z boku, więc męska część rodziny będzie wyciągać
wnioski z rady.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich
Ania
Moze byc zerwany amortyzator - ostatnio wymienialem amortyzatory w starej
pralce polar - cena w nowego sklepie wynosila chyba ponizej 10 zl/sztuka.
Moze to tez byc uszkodzone lozysko bebna - tutaj samodzielna wymiana moze
byc problematyczna - potrzebny jest sciagacz do lozysk
Zaslav
Gdy ostatnio zmieniałem dziurawy zbiornik w swojej Gracji (też Polar) to
ściągacz do łożysk nie był potrzebny, choc obawiałem się tego.
Potrzebne sa natomiast takie specjalne szczypce do ściągania pierścienia,
który jest przy łożysku i zapobiega przesuwaniu osi.
W przeciwnym razie jest zabawa z wkrętakami jak w moim przypadku.
Po zdjęciu pierścienia oś bez problemu zsunęła się z łożysk. Jak podejrzewam
nie z powodu luzów, ale odpowiedniego pasowania części.
A roboty z tym jest naprawdę dużo, mi to zajęło parę godzin i nie dziwię
się,
że w serwisie chcą za samą robociznę ok. 300zł. (Gdańsk).
Natomiast przy wymianie amortyzatora wystarczy tylko odpowiedni
klucz, najlepiej 2 szt. U mnie tez tłukło i okazało się, że zerwał się
amortyzator.
Aha, spece mówią, że wszelkie gumy, które dochodzą do zbiornika,
o ile były zdejmowane należy wkleić na butapren.
Pozdrawiam
Janusz
> A u nas przyczyną takiego strasznego hałasu był najzwyczajniejszy,
>metalowy drut - fiszbina od biustonosza,
Te wieloryby mają dobrze...
Wiedzą przynajmniej, że ich fiszbiny będą miały 'ciepło" :-)
Też bym chciał być fiszbinem :-)
Prawdziwe fiszbiny pochodziły z paszczy wielorybów,
i były stosowane w gorsetach.
W obecnych czasach dawno zapomniano o fiszbinach.
W biustonoszach są najzwyklejsze usztywniacze druciane :-)
Pozdrawiam
Dr.Z
".....chciałbym być biustonoszem
ogrooooooooomnym bo lubię rozmiary
:-)
Też nie pamiętam a szkoda...
P.J.
:-)
Coby nie było OT: razu pewnego takiego drutA od biustonosza wyciągnąłem
z pralki. Namierzyłem toto wsadzając głowę przez otwarte dzwi :-)
pralki.
P.J.
> A u nas przyczyną takiego strasznego hałasu był najzwyczajniejszy, metalowy
> drut - fiszbina od biustonosza, który gdzieś tam się zapodział ;-)
> efka
A u nas metalowe zapięcia od dziecięcych spodni typu "ogrodniczek".
Wystarczyło wyjąć drutem i po problemie. Banalne a strachu się najadłam
co nie miara ;-).
Pozdrawiam
Gosia
Nie koniecznie druciane...
Pozdrawiam
Gosia
> "" napisał(a):
> Nie koniecznie druciane...
A...skoro tak, to przepraszam :-))
Muszę nasilić akcję badawczą hi,hi hi! :-)
Pozdrawiam :-)
Dr.Z
To sobie odświerzcie: ftp://ftp.rotfl.eu.org/pub/prhk/audio/ocipiec/
Pozdrawiam
Adam