Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

bateria w blacie vs jego trwałość

2,261 views
Skip to first unread message

TomaSz.

unread,
Jan 17, 2008, 2:59:20 AM1/17/08
to

Witam,
remont kuchni dobiega końca - wczoraj pojawiły się meble i pewien dylemat -
miejsce montażu baterii sztorcowej z wyciąganą wylewką. Zlew w prawym
narożniku kuchni, o tak
http://i22.photobucket.com/albums/b325/oly5050/usenet/zlew.jpg

Baterię planowałem dać w narożniku w blacie (zielona kropka), ale goście od
mebli stanowczo odradzali to rozwiązanie, namawiajac na montaż na zlewie
(kropka czerwona) - bo w blacie to będzie się bateria kolebać, podciekająca
woda zniszczy blat (puchnięcie i gnicie) - generalnie nie polecają tego
rozwiązania.

A ja chcę mieć baterię nie sterczącą na środku zlewu i przeszkadzającą przy
każdej okazji, tylko dyskretnie schowaną w narożniku... no i się waham :)

Czy ktoś z Grupowiczów ma taką baterię montowaną na blacie i nie narzeka,
mimo upływu lat i wody? Jak to ewentualnie zabezpieczyć - myślałem o
silikonie w wyciętym otworze w miejscu cięcia oraz pod samą baterią - ale
czy to wystarczy?

No i co z mocowaniem - faktycznie przykręcenie do stlai wydaje mi się
pewniejsze niż do blatu (można dokręcić śruby dużo mocniej, bez obawy o
uszkodzenie materiału).

--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jan 17, 2008, 3:21:47 AM1/17/08
to

> Jak to ewentualnie zabezpieczyć - myślałem o
> silikonie w wyciętym otworze w miejscu cięcia oraz pod samą baterią -
> ale
> czy to wystarczy?

jak pamiętam, w komplecie jest uszczeka gumowa;
a w razie "przecieków" trwałość zależy od blatu
(lite drewno czy laminowana płyta wiórowa);


>
> No i co z mocowaniem - faktycznie przykręcenie do stlai wydaje mi się
> pewniejsze niż do blatu (można dokręcić śruby dużo mocniej, bez obawy
> o
> uszkodzenie materiału).
>

nie mocowałem w stali, więc nie wiem ( i tak idzie
pewnie przez blat, bo sama stal przecież cienka);
taką mocowaną w blacie (drewno 3,8 cm) trzeba by solidnie młotkiem
walnąć,
żeby coś się stało;

g.

666

unread,
Jan 17, 2008, 3:56:14 AM1/17/08
to
Gdybym mógł, to w kuchni dałbym baterię ścienną.
Przy sztorcowej zawsze się brud i kamień gromadza.
Miałem w kuchni baterię stojącą w blacie bukowym z Ikei, akurat sam blat się rozlazł (zaczęły się rozklejać listewki)
niezależnie od baterii (Ikea wymieniła blat gwarancyjnie po prostu przywożąc nowy, robociznę sam zrobiłem wymieniając
jednoczesnie zlew na inny wiekszy), ale licz się z tym, że bedą tendencje do czernienia drewna wokół otworu.
Natomiast w blacie kamiennym czy z jakiegoś corianu to spoko.
O wiórówce zapomnij.
JaC


-----

TomaSz.

unread,
Jan 17, 2008, 4:02:31 AM1/17/08
to
Z pamiętnika internauty.
Własność: 'Grzegorz Lipnicki'
Wpis z dnia 17-01-2008:

> nie mocowałem w stali, więc nie wiem ( i tak idzie
> pewnie przez blat, bo sama stal przecież cienka);
> taką mocowaną w blacie (drewno 3,8 cm) trzeba by solidnie młotkiem
> walnąć,
> żeby coś się stało;

No tu akurat mocowanie tylko w blachę wchodzi w grę.
A sam blat jest niestety wiórowy i cieńszy - 2,8 cm.

--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jan 17, 2008, 4:37:45 AM1/17/08
to
> Miałem w kuchni baterię stojącą w blacie bukowym z Ikei, akurat sam
> blat się rozlazł (zaczęły się rozklejać listewki)

blaty z Ikei tak mają, przynajmniej te grube,
co ostatnio były z Ukrainy;
w K-wie można (było?) sobie obejrzec ślicznie
porozklejane na stoikach ekspozycyjnych,
czyli zero warunków kuchennych:)
a z parę lat temu kupiłem tam też bukowy cienki
(2,8cm) i ten się trzyma, choć był II gat. (inny wytwórca);

>Ikea wymieniła blat gwarancyjnie po prostu przywożąc nowy, robociznę
>sam zrobiłem

no to pięknie;) blat to pestka, chodzi o tę cholerną robotę
(dopasowywanie, wycinanie, impregnowanie);
na 3 grube blaty z Ikei jeden zaczął pękać,
ale obok płyty kuchennej; wokół zlewu jest
w porządku;

>licz się z tym, że bedą tendencje do czernienia drewna wokół otworu.

ponoć bardziej odporne na wilgoć są dębowe, choć
minimalnie mają mniejszą twardość;
dochodzi jeszcze kwestia poprawnej impregnacji, którą
trzeba powtarzać, choć w kuchni trudno użyć
radykalnych środków, bo można się przekręcić:)


g.

Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 5:37:54 AM1/17/08
to

Ludzie sa niereformowalni, wybacz, że to mówię, ale nie mogę się nadziwić
ludzkiej (w tym Twojej) naiwności: jak mozna oczekiwać, że drewno wygra
konkurencję z wodą? Bateria w drewnianym blacie zawsze będzie źródłem jego
zawilgocenia - każda kropla pozostająca u wylotu wylewki spłynie w dół,
jako że na siłę ciążenia ziemskiego sposobu nie wynaleziono. Będziesz
wycierać natychmiast każda kropelkę, co spłynęła? Wszelkie uszczelki,
silikony - tu są na nic, bo w miejscu uszczelki może i nic się nie stanie,
ale drewno nasiąknie obok i wilgoć sobie ominie w ten sposób uszczelkę
naokoło w drewnie, podsiąkając pod nią i tak.
Zrób sobie blat z syntetyku - wtedy bez kłopotu. Szkoda pieniędzy i roboty
przy takim rozwiązaniu, jak planujesz.
--
XL wiosenna
===========================================
Adres na WP nieaktywny. Priv tylko na ena...@op.pl
Pozdrawiam podszywki - produkujcie sie dalej, nie mam nic przeciwko temu,
byle było mądrze :-P

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jan 17, 2008, 5:49:11 AM1/17/08
to

> Ludzie sa niereformowalni, wybacz, że to mówię, ale nie mogę się
> nadziwić
> ludzkiej (w tym Twojej) naiwności: jak mozna oczekiwać, że drewno
> wygra
> konkurencję z wodą?

oj, robi się (i to w Polsce) nawet umywalki z drewna:)
to tylko kwestia poprawnego zabezpieczenia (w kuchni
jest z tym problem np. ze względu na kontakt z żywnością);
gatunki egzotyczne bywają niekiedy naturalnie
odporne na wodę (teak);

g.

Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 5:53:41 AM1/17/08
to

Przecież wiem, że się robi.
Kiedyś robiono stągwie, balie i wiadra, to czemu nie umywalki dzisiaj.
Jednak powiedz mi, co z czyszczeniem tego, kiedy nawarstwią się na tym
jakies środki chemiczne lub po prostu kamień, brud i tłuszcz? HĘ???
Będziesz drewno traktował Domestosem lub proszkiem, czy mleczkiem super
ekstranierysującym nawet, to wtedy się okaże, jaki sens ma impregnacja -
uśmiać się można. Ja tam lubię czysto, a jak nie wyszoruję i nie wyparzę,
to czysto nie jest i koniec. Na temperaturę też odporne jest?

Grzegorz Lipnicki

unread,
Jan 17, 2008, 6:09:42 AM1/17/08
to

> Będziesz drewno traktował Domestosem lub proszkiem, czy mleczkiem
> super
> ekstranierysującym nawet, to wtedy się okaże, jaki sens ma
> impregnacja -
> uśmiać się można. Ja tam lubię czysto, a jak nie wyszoruję i nie
> wyparzę,
> to czysto nie jest i koniec. Na temperaturę też odporne jest?

generalnie, to co kto lubi;
a tak merytorycznie;
nie wiem, czy odporne na wyparzanie,
ale jakby mi ktoś do blatu mającego kontakt
z żywnością stosował chemię typu Domestos,
to bym zwolnił:)
blat zmywa się zwykłym płynem do mycia
naczyń i wyciera;
można też kroić na nim, a zarysowania
tylko pogłębiają szlachetny wygląd drewna;
impregnację się okresowo powtarza i to jest elementarz;
wokół kranu woda często stoi, aż nie wyparuje
i na razie spoko (~8 mieś.);
niemal wszystko można zrobić źle albo dobrze;

zresztą są już też blaty z drewna egzotycznego;

a umywalki drewnianej nie ma, ale gdybym
miał kaskę, to bym sobie może taką kupił:)

g.

gregor

unread,
Jan 17, 2008, 6:20:27 AM1/17/08
to
> Ludzie sa niereformowalni, wybacz, że to mówię, ale nie mogę się nadziwić
> ludzkiej (w tym Twojej) naiwności: jak mozna oczekiwać, że drewno wygra
> konkurencję z wodą?

znasz to z własnego doświadczenia czy tylko tak Ci sie wydaje ??

Jeśli blat będzie odpowiednio zabezpieczony (po poście autora wnioskuje iż
chodzi i blat z MDF/laminowany) to nie będzie sie nic złego działo... Trzeba
tylko odpowiednio zabezpieczyć otwór aby woda nie miała styczności z
odsłoniętą płytą wiórową, czyli najlepiej pokryś ją jakiś lakierem
(najlepiej kilka warstw). Dopiero potem montowac baterie (najlepiej
dodatkowo z użyciem silikonu). Nie mniej takie zabezpieczenie wymaga aby
przynajmniej raz w roku odkręcic baterie i sprawdzić czy nie ma uszkodzenia
wartwy ochronnej . Bo jak raz dostanie sie woda to może Ci napęcznieć a tego
już nie naprawisz.
Oczywiście nie możesz baterii bezpośredno przykręcić do blatu, tylko przez
jakieś metalowe podkładki.

Blaty z litego drewna są bardziej wrażliwe na zmiany temperatury i
wilgotności powietrza - stąd rozsychanie a i ochrona takiego blatu wymaga
więcej naszej uwagi. Za to efekt nadrabia naszą pracę.

Co do samego pomysłu... Ja mam wprawdzie zlew narożny, bateria jest
zamontowana w zlewie a blat mam laminowany ale linia łączenia przebiega
akurat na nim. W związku z tym mam 3-4cm łączonego blatu tuż przed zlewem.
Przy każdym myciu garów woda wylewa sie w to miejsce (nie da sie tego
upilnować), miejsce to nie jest w żadne sposób zabezpieczone (oprócz listwy
maskującej) i po 8latach użytkowania nie stwierdziłem żadnych spuchnięć
materiału .

morał ?
jak sie przyłożysz i zrobisz porządnie to będzie Ci służyło na lata.

pozdr
gregor


PeJot

unread,
Jan 17, 2008, 6:32:35 AM1/17/08
to
TomaSz. pisze:

> Witam,
> remont kuchni dobiega końca - wczoraj pojawiły się meble i pewien dylemat -
> miejsce montażu baterii sztorcowej z wyciąganą wylewką. Zlew w prawym
> narożniku kuchni, o tak
> http://i22.photobucket.com/albums/b325/oly5050/usenet/zlew.jpg
>
> Baterię planowałem dać w narożniku w blacie (zielona kropka), ale goście od
> mebli stanowczo odradzali to rozwiązanie, namawiajac na montaż na zlewie
> (kropka czerwona) - bo w blacie to będzie się bateria kolebać, podciekająca
> woda zniszczy blat (puchnięcie i gnicie) - generalnie nie polecają tego
> rozwiązania.
>
> A ja chcę mieć baterię nie sterczącą na środku zlewu i przeszkadzającą przy
> każdej okazji, tylko dyskretnie schowaną w narożniku... no i się waham :)

Nie wiem czy przyzwyczaiłbym się do baterii z prawej strony; taka na
środku zlewu, z lewej strony komory mi nie wadzi.

> No i co z mocowaniem - faktycznie przykręcenie do stlai wydaje mi się
> pewniejsze niż do blatu (można dokręcić śruby dużo mocniej, bez obawy o
> uszkodzenie materiału).

Niby można, ale zlewy są robione z cienkiej stali, taka bateria ma
tendencję do kiwania się. Mój pomysł jest taki: poszukać blachy
nierdzewnej, wyciąć ładną "podkładkę" pod baterię o jak największej
powierzchni, pod kształt zlewu. Po wypolerowaniu powinno wyjść ładnie,
funkcjonalnie i trwale, choć trzeba znaleźć rzemieślnika któremu się
będzie chciało i materiał.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

gregor

unread,
Jan 17, 2008, 6:34:29 AM1/17/08
to

> A ja chcę mieć baterię nie sterczącą na środku zlewu i przeszkadzającą
> przy
> każdej okazji, tylko dyskretnie schowaną w narożniku... no i się waham :)

Da sie tak zrobić jak chcesz ale wymaga to troszke pracy i staranności
wykonania.

Ja zrobiłbym to tak:
Po pierwsze musisz zabezpieczyć wnętrze otworu (np. kilka warstw lakieru,
byle nie wodorozcieńczanego).
Po drugie nalepiej zamontować samą baterie poprzez odpowiednią tulejkę
(tulejke wcisnąć w uprzednio przygotowany otwór, smarując przy montażu
dodatkowo silikonem). Wszystko musi być na wcisk, tulejka moze byc twardego
tworzywa a najlepiej z nierdzewki (albo cos niklowanego/chromowanego)


> Czy ktoś z Grupowiczów ma taką baterię montowaną na blacie i nie narzeka,
> mimo upływu lat i wody? Jak to ewentualnie zabezpieczyć - myślałem o
> silikonie w wyciętym otworze w miejscu cięcia oraz pod samą baterią - ale
> czy to wystarczy?

ja nie mam tak montowanej ale ma łączony blat własnie przy zlewie i nic sie
nie dzieje (patrz drugi mój post)

> No i co z mocowaniem - faktycznie przykręcenie do stlai wydaje mi się
> pewniejsze niż do blatu (można dokręcić śruby dużo mocniej, bez obawy o
> uszkodzenie materiału).

od spodu tulejki dajesz jakąs metalową podkładke i dopiero od spodu
przykręcasz - w ten sposób nic Ci nie bedzie sie, jak to napisałeś,
kolebać. ;-)

jak masz 2 prawe ręce i lubisz majsterkować to nie widze problemu, jeśli
natomiast nie, to nie bierz sie za to a daj jakiemuś fachowcowi... ale nie
tym od Twoich mebli.. ;-)

pozdr
gregor


Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 6:34:36 AM1/17/08
to

Mowa była o blacie przy zlewie.

gregor

unread,
Jan 17, 2008, 6:44:48 AM1/17/08
to

>
> Przecież wiem, że się robi.
> Kiedyś robiono stągwie, balie i wiadra, to czemu nie umywalki dzisiaj.

Nawet wyobraź sobie że statki też ;-) i to własnie dlatego że mokre
drewno pęcznieje, a tym samym - samo sie uszczelnia . Ale w tym wypadku
chcemy tego uniknąć. ;-)


> Będziesz drewno traktował Domestosem lub proszkiem, czy mleczkiem
> super
> ekstranierysującym nawet, to wtedy się okaże, jaki sens ma
> impregnacja -
> uśmiać się można.

Domestosa raczej nie używa sie do czyszczenia blatu, wystarcza płyn z wodą
lub ewentualnie mleczko. Ale czegokolwiek by nie używać - trzeba z tym sie
obchodzić racjonalnie i nie szaleć.
A blaty drewniane tak czy siak okresowo wymagają odnowienia/impregnacji.
Z laminowanymi nie ma takiego problemu ;-) Dobry jakościowo blat jest
praktycznie nie do zdarcia.

pozdr
gregor


Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 6:47:51 AM1/17/08
to

Miałeś taki? Drewniany???
Bo ja do krojenia produktów używam desek, a nie blatu. Blat mam ceramiczny,
tylko obrzeże (szerokie, z bali) mam dewniane i szlag mnie trafia - choć
dębowe. Tego nie można szorować, tylko wytrzeć. A zlew to mam po prostu z
maxi-ociekaczem, tzw. naszafkowy - blatu w ogóle nie trzeba przy nim. I
tylko to jest racjonalne.

gregor

unread,
Jan 17, 2008, 7:07:52 AM1/17/08
to
>
> Miałeś taki? Drewniany???

Nie, nie miałem. Mam dobry laminowany i do niego sie odnosiłem.
Ale kładłem i parkiety i deski i wiem jak zachowuje sie drewno. ;-)

> Bo ja do krojenia produktów używam desek, a nie blatu.

Ja także - jak większość z nas. Deska do krojenia służy jak wskazuje nazwa
do krojenia. Blatu sie do tego nie używa, własnie po to aby nie uszkodzić
warstwy ochronnej.

A co do Twojej deski do krojenia... Wycierasz je za każdym razem jak ją
użyjesz lub umyjesz?
Raczej nie a jak widać dobra deska do krojenia potrafi długo wytrzymać to,
co z nimi robimy (woda, soki z warzyw, owoców, mięso,itd)
Poprawnie zrobiony blat jest przecież tak samo zbudowany jak dobra deska.
Owszem, większy rozmiar to i większa czułość na czynniki zewnętrze. Ale
deska do krojenia przecież nie jest polakierowana - to surowe drewno.

Tylko jest tak jak piszesz - drewna sie nie szoruje. Czy to blat, podłoga,
drzwi czy parapet - z drewnem trzeba sie obchodzić delikatnie, nawet jeśli
to twarde gatunki.

pozdr
gregor


Jackare

unread,
Jan 17, 2008, 7:54:49 AM1/17/08
to
>
> No tu akurat mocowanie tylko w blachę wchodzi w grę.
> A sam blat jest niestety wiórowy i cieńszy - 2,8 cm.
>
>a może tak dobrać otwór montażowy w blacie aby wkleić w niego fragment rury
>platikowej, np takiej kanalizacyjnej (o długość takiej samej lub 5 mm
>dłuższej od grubości blatu).
Dobrze wklejona rurka jakimś gumowatym klejem, np butaprenem moim zdaniem
dobrze ochroni wiór w przekroju blatu przez dostępem wody i wilgoci. To co
się ewentualnie wykropli spłynie w dół po plastiku.
--
Jackare

TomaSz.

unread,
Jan 17, 2008, 8:23:01 AM1/17/08
to
Z pamiętnika internauty.
Własność: 'gregor'
Wpis z dnia 17-01-2008:

> jak masz 2 prawe ręce i lubisz majsterkować to nie widze problemu, jeśli
> natomiast nie, to nie bierz sie za to a daj jakiemuś fachowcowi... ale nie
> tym od Twoich mebli.. ;-)

Dzięki za pomysł z wklejniem tulejki i solidną podkładką - ręce na
szczęście dwie prawe (cały remont w mieszkaniu robiłem sam - płytki,
panele, białe montaże itp - poza meblami w kuchni :) ), więc powinienem
dać radę :)


--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net

TomaSz.

unread,
Jan 17, 2008, 8:30:29 AM1/17/08
to
Z pamiętnika internauty.
Własność: 'Ikselka'
Wpis z dnia 17-01-2008:

> Ludzie sa niereformowalni, wybacz, że to mówię, ale nie mogę się nadziwić
> ludzkiej (w tym Twojej) naiwności: jak mozna oczekiwać, że drewno wygra
> konkurencję z wodą? Bateria w drewnianym blacie zawsze będzie źródłem jego
> zawilgocenia - każda kropla pozostająca u wylotu wylewki spłynie w dół,
> jako że na siłę ciążenia ziemskiego sposobu nie wynaleziono.

Po pierwsze - blat jest z płyty wiórowej z laminatem na wierzchu a nie z
drewna.
Po drugie - nie oczekuję cudów - o grawitacji wiem, ale...
- wylewka jest wyciagana, więc pojedyncze krokple raczej po wężu ściekną
nizpolecą na blat
- jeśli ta walka wody z wiórami będzie trwała np. 10 lat, to jestem w
stanie zaakceptować wymianę blatu po tym okresie - jeśli szlag go trafi po
2 latach, byłbym na siebie zły, że nie montowałem na zlewie - stąd moje
pytanie na grupie, czy ktoś takie rozwiązanie już od kilku lat ma i nic
złego się nie dzieje - chodzi mi o znalezienie kompromisu między moim
widzimisiem a trwałaścią blatu w konsekwencji jego wdrożenia :)

--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net

Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 9:12:33 AM1/17/08
to
Dnia Thu, 17 Jan 2008 13:07:52 +0100, gregor napisał(a):

> >
>> Miałeś taki? Drewniany???
>
> Nie, nie miałem. Mam dobry laminowany i do niego sie odnosiłem.
> Ale kładłem i parkiety i deski i wiem jak zachowuje sie drewno. ;-)
>
>> Bo ja do krojenia produktów używam desek, a nie blatu.
> Ja także - jak większość z nas. Deska do krojenia służy jak wskazuje nazwa
> do krojenia. Blatu sie do tego nie używa, własnie po to aby nie uszkodzić
> warstwy ochronnej.
>
> A co do Twojej deski do krojenia... Wycierasz je za każdym razem jak ją
> użyjesz lub umyjesz?
> Raczej nie a jak widać dobra deska do krojenia potrafi długo wytrzymać to,
> co z nimi robimy (woda, soki z warzyw, owoców, mięso,itd)

Ja akurat jestem ze wszech miar ;-P nietypowa: desek mam coś ok. 6, więc po
każdym użyciu (z wyj. krojenia chleba i np. pomidora) myję w zmywarce -
drewniane i plastikowe. Drewniane długo nie przeżywają, ale już od ich
użycia odchodzę.

miranka

unread,
Jan 17, 2008, 10:42:53 AM1/17/08
to

"TomaSz." <usene...@op.pl> wrote in message
news:1w4dzm7f...@usenet.mail.op.pl...

> Po pierwsze - blat jest z płyty wiórowej z laminatem na wierzchu a nie z
> drewna.

(...)


> - jeśli ta walka wody z wiórami będzie trwała np. 10 lat, to jestem w
> stanie zaakceptować wymianę blatu po tym okresie

Mój blat (MDF & laminat, Juan) trzyma się już siódmy rok. Przy baterii nie
ma żadnych śladów. Za to przy dokładnych oględzinach można dostrzeć
delikatne odkształcenia w miejscu, gdzie pod blatem stoi zmywarka i blat od
spodu jest atakowany gorącą parą. Ta para zdecydowanie bardziej mu szkodzi
niż woda spływająca z baterii i rozchlapująca się dookoła zlewozmywaka (a
zlewozmywak mam bez tej metalowej płyty dookoła, tylko dwucentymetrowy
kołnierz i to wszystko). Jednak sądząc po tempie posuwania się szkód, blat
spokojnie jeszcze dobrych kilka lat wytrzyma.
Aha, otwory pod baterię i pod zlewozmywak były czymś zabezpieczone w
momencie montażu (silikon?), ale od tamtej pory nikt nic więcej z nimi nie
robił.
Anka

Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 12:35:35 PM1/17/08
to
Dnia Thu, 17 Jan 2008 16:42:53 +0100, miranka napisał(a):

> "TomaSz." <usene...@op.pl> wrote in message
> news:1w4dzm7f...@usenet.mail.op.pl...
>
>> Po pierwsze - blat jest z płyty wiórowej z laminatem na wierzchu a nie z
>> drewna.
> (...)
>> - jeśli ta walka wody z wiórami będzie trwała np. 10 lat, to jestem w
>> stanie zaakceptować wymianę blatu po tym okresie
>
> Mój blat (MDF & laminat, Juan) trzyma się już siódmy rok. Przy baterii nie
> ma żadnych śladów. Za to przy dokładnych oględzinach można dostrzeć
> delikatne odkształcenia w miejscu, gdzie pod blatem stoi zmywarka i blat od
> spodu jest atakowany gorącą parą.

Ale jak to??? Para pod blatem??? Skąd? - z mojej zmywarki leci para tylko
wtedy, gdy otwieram drzwiczki przed zakończeniem programu... Suszenie
polega na skraplaniu pary, więc nie ma okazji do jej wydostwania się -
wilgoć jest odprowadzana już skroplona, wężem...

miranka

unread,
Jan 17, 2008, 3:23:38 PM1/17/08
to

"Ikselka" <iks...@wp.pl> wrote in message
news:xjg8unza3m0z$.zckrnd2jm0b2$.dlg@40tude.net...

>
> Ale jak to??? Para pod blatem??? Skąd? - z mojej zmywarki leci para tylko
> wtedy, gdy otwieram drzwiczki przed zakończeniem programu...

No właśnie stąd - z otwierania drzwiczek natychmiast po zakończeniu
programu, kiedy ze zmywarki bucha gorące wilgotne powietrze.

Suszenie
> polega na skraplaniu pary, więc nie ma okazji do jej wydostwania się -
> wilgoć jest odprowadzana już skroplona, wężem...

Wszystko się zgadza, tylko trzeba zmywarkę zostawić w spokoju aż wszystkie
naczynia w środku wystygną. Wtedy para nie bucha. Nie ma tak, żeby w
zmywarce nie zostawała żadna wilgoć po tzw. "suszeniu".
Anka

Ikselka

unread,
Jan 17, 2008, 3:48:57 PM1/17/08
to

No nie wiem. Moja zmywarka "bucha" tylko wtedy, kiedy otworzę drzwiczki
podczas mycia naczyń. A kiedy się skończy program, to owszem, bucha ciepło
od gorących naczyń, ale one są suche i pary żadnej nie ma. Tyle, że
ewentualnie w zagłębieniach gdzieniegdzie zostaje woda, jeśli naczynia są
źle ułożone. No, ale woda to nie para wodna. Coś masz chyba nie tak ze
zmywarką. Albo ma inne suszenie, niż moja. Moja na końcu suszenia włącza
silny nadmuch - pewnie to usuwa parę, ale wylot jest przy podłodze.

Qwinto

unread,
Jan 18, 2008, 4:43:11 AM1/18/08
to
"TomaSz." <usene...@op.pl> wrote in message
news:1w4dzm7f...@usenet.mail.op.pl...
>
> Po pierwsze - blat jest z płyty wiórowej z laminatem na wierzchu a nie z
> drewna.
> Po drugie - nie oczekuję cudów - o grawitacji wiem, ale...
> - wylewka jest wyciagana, więc pojedyncze krokple raczej po wężu ściekną
> nizpolecą na blat
> - jeśli ta walka wody z wiórami będzie trwała np. 10 lat, to jestem w
> stanie zaakceptować wymianę blatu po tym okresie - jeśli szlag go trafi po
> 2 latach, byłbym na siebie zły, że nie montowałem na zlewie - stąd moje
> pytanie na grupie, czy ktoś takie rozwiązanie już od kilku lat ma i nic
> złego się nie dzieje - chodzi mi o znalezienie kompromisu między moim
> widzimisiem a trwałaścią blatu w konsekwencji jego wdrożenia :)

A ja Ci powiem tak. Mamy w kuchni baterię z wyciąganą wylewką, zamontowaną w
zlewie z konglomeratu. I nie ma lewara, żeby po każdym zmywaniu było tam
sucho. Woda jest zawsze. Nie to że bateria przecieka. Płuczesz coś i ci
pryśnie, chcesz zmniejszyć strumień mokra dłonią, itd. I zawsze coś tam
kapnie. Raz na jakiś czas odkręcam cala baterie i szoruje wszystko. Otwór w
zlewie też. Kamień osadza się wszędzie. To samo dotyczy to umywalki w WC i
łazience, gdzie też są baterie wbudowane w umywalkę.
Moim zdaniem nie ma szans na to, że nie będzie tam wody. Zostaje kwestia
dobrego zabezpieczenia otworu w blacie. Tylko pamiętaj, że to zabezpieczenie
musi być tak solidne, żeby za rok, dwa i więcej nie puściło. Bo jak puści to
nie ma się co szarpać...

--
Pozdrawiam
Qwinto

0 new messages