Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Co robi lodówka , że pobiera w danej chwili 290W

669 views
Skip to first unread message

krak

unread,
Apr 5, 2013, 6:07:20 AM4/5/13
to
Witam
Lodówka to Samsung RL36EBNS z no frostem
Podczas pracy kompresora miernik pokazuje 182W ale ma też okresy (cicha
praca)i zużycie 290W przez jakiś czas.
Czy wiecie co ona wtedy robi?
Dziękuję i pozdrawiam
krakusek

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 6:21:02 AM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 12:07, krak pisze:
> Witam
> Lodówka to Samsung RL36EBNS z no frostem
^^^^^^^^^^^
> Podczas pracy kompresora miernik pokazuje 182W ale ma też okresy (cicha
> praca)i zużycie 290W przez jakiś czas.
> Czy wiecie co ona wtedy robi?

Grzeje w celu usunięcia szronu.

--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...

krak

unread,
Apr 5, 2013, 8:15:40 AM4/5/13
to
W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:
> W dniu 05.04.2013 12:07, krak pisze:
>> Witam
>> Lodówka to Samsung RL36EBNS z no frostem
> ^^^^^^^^^^^
>> Podczas pracy kompresora miernik pokazuje 182W ale ma też okresy (cicha
>> praca)i zużycie 290W przez jakiś czas.
>> Czy wiecie co ona wtedy robi?
>
> Grzeje w celu usunięcia szronu.
>

Czyli ta wilgoć "odmrożona" a potem topnieje (wspomniane grzanie)grzałka
i spływa do naczynka, potem dostaje ciepło od kompresora i paruje?
Dziękuję.

Rentier

unread,
Apr 5, 2013, 10:10:56 AM4/5/13
to
W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:

> Grzeje w celu usunięcia szronu.
A możesz przybliżyć?
Co grzeje,gdzie i co się dzieje wewnątrz komory chłodzącej?


Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 10:29:25 AM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 16:10, Rentier pisze:
> W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:
>
>> Grzeje w celu usunięcia szronu.
> A możesz przybliżyć?
> Co grzeje,

Grzałka.

> gdzie

Tam, gdzie się osadza szron/lód.

> i co się dzieje wewnątrz komory chłodzącej?

Lód się topi, woda spływa, grzałka się wyłącza. Mogą zachodzić pewne
fluktuacje w temperaturze powietrza wewnątrz.

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 11:47:38 AM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> Mogą zachodzić pewne
> fluktuacje w temperaturze powietrza wewnątrz.

Imutujesz, ze wewnątrz lodówki temperatura się waha aż tak, ze lód
topnieje, kiedy urządzenie jest zamknięte? - ciekawe... Po cholerę zatem
lodówka.
--
XL "Wśród wszystkich przypadków tzw wyleczeń w medycynie konwencjonalnej
80 procent (także w przypadku nowotworów) tak naprawdę stanowią
samowyleczenia." prof. Zbigniew Religa

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 11:50:55 AM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 16:10, Rentier pisze:
>> W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:
>>
>>> Grzeje w celu usunięcia szronu.
>> A możesz przybliżyć?
>> Co grzeje,
>
> Grzałka.
>


Proponuję zapoznać się z zasadą działania lodówki oraz tym, skąd się w niej
ciepło bierze 3333-)
http://fizyka.dk/fizyczne-pytania-zapytaj-eksperta/fizyczne-pytanie-jak-dziala-lodowka-sprezarkowa
"Schemat działania opiszemy od parownika. Parownik umieszczony jest w
środowisku chłodzonym (tam gdzie np. żwyność), wewnątrz parownika znajduje
się czynnik chłodniczy (skroplony gaz, najczęściej freon albo amoniak) w
niskiej temperaturze i niskim ciśnieniu, dzięki niskiemu ciśnieniu gaz
znajdujący się tam zaczyna wrzeć w jeszcze niższej temperaturze niż
normalnie. Jak wiemy wrząc taki gaz intensywnie odbiera ciepło, zgodnie ze
wzorem Q=mR, gdzie m to masa czynnika chłodzącego a R to stała parowania -
która jest bardzo dużą wartością, wiec ciepła odbieranego ze środowiska
chłodzonego będzie też dużo.
Czynnik chłodzący już w postaci gazowej zasysany jest i sprężany przez
sprężarkę kosztem energii elektrycznej (sprężarka wykonuje pracę).
Znajdując się pod wysokim ciśnieniem wysyłany jest przez sprężarkę do
skraplacza, tam znajdując się pod bardzo wysokim już ciśnieniem skrapla
się, zgodnie z przemianami fazowymi, oddając przy tym duże ilości ciepła
(zgodnie z wcześniej przytoczynym wzorem, tyle tylko, że teraz oddaje
ciepło), dlatego też chłodziarka ogrzewa pomieszczenie w którym się
znajduje. Temperatura czynnika chłodzącego jest teraz wyższa niż
otoczenia."

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 11:52:12 AM4/5/13
to
Dnia Fri, 5 Apr 2013 17:47:38 +0200, Ikselka napisał(a):

> Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>
>> Mogą zachodzić pewne
>> fluktuacje w temperaturze powietrza wewnątrz.
>
> Im

p

> utujesz, ze wewnątrz lodówki temperatura się waha aż tak, ze lód
> topnieje, kiedy urządzenie jest zamknięte? - ciekawe... Po cholerę zatem
> lodówka.

j.w.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 3:42:05 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 17:47, Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisaďż˝(a):
>
>> Mogďż˝ zachodziďż˝ pewne
>> fluktuacje w temperaturze powietrza wewn�trz.
>
> Imutujesz, ze wewn�trz lod�wki temperatura si� waha a� tak, ze l�d
> topnieje, kiedy urz�dzenie jest zamkni�te? - ciekawe... Po choler� zatem
> lod�wka.
>

Pytanie: czy jeste� blondynk� i w ten spos�b walczysz o utrzymanie
humorystycznego stereotypu g�upiej blondynki?

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 3:43:01 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 17:50, Ikselka pisze:
> Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisaďż˝(a):
>
>> W dniu 05.04.2013 16:10, Rentier pisze:
>>> W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:
>>>
>>>> Grzeje w celu usuni�cia szronu.
>>> A mo�esz przybli�y�?
>>> Co grzeje,
>>
>> Grza�ka.
>>
>
>
> Proponuj� zapozna� si� z zasad� dzia�ania lod�wki oraz tym, sk�d si� w niej
> ciep�o bierze 3333-)

Proponuj�, �eby� si� zamkn�a w kwestiach technicznych. Tylko si�
o�mieszasz.

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 5:05:08 PM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 21:43:01 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 17:50, Ikselka pisze:
>> Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> W dniu 05.04.2013 16:10, Rentier pisze:
>>>> W dniu 2013-04-05 12:21, Andrzej Lawa pisze:
>>>>
>>>>> Grzeje w celu usunięcia szronu.
>>>> A możesz przybliżyć?
>>>> Co grzeje,
>>>
>>> Grzałka.
>>>
>>
>>
>> Proponuję zapoznać się z zasadą działania lodówki oraz tym, skąd się w niej
>> ciepło bierze 3333-)
>
> Proponuję, żebyś się zamknęła w kwestiach technicznych. Tylko się
> ośmieszasz.

Zatem pokaż mi, gdzie ta grzałka...

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 5:05:39 PM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 21:42:05 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 17:47, Ikselka pisze:
>> Dnia Fri, 05 Apr 2013 16:29:25 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> Mogą zachodzić pewne
>>> fluktuacje w temperaturze powietrza wewnątrz.
>>
>> Imutujesz, ze wewnątrz lodówki temperatura się waha aż tak, ze lód
>> topnieje, kiedy urządzenie jest zamknięte? - ciekawe... Po cholerę zatem
>> lodówka.
>>
>
> Pytanie: czy jesteś blondynką i w ten sposób walczysz o utrzymanie
> humorystycznego stereotypu głupiej blondynki?

Ty też z tych, co widzą w lodówce zamontowaną grzałkę?

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 5:20:43 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 23:05, Ikselka pisze:

>>> Proponuj� zapozna� si� z zasad� dzia�ania lod�wki oraz tym, sk�d si� w niej
>>> ciep�o bierze 3333-)
>>
>> Proponuj�, �eby� si� zamkn�a w kwestiach technicznych. Tylko si�
>> o�mieszasz.
>
> Zatem poka� mi, gdzie ta grza�ka...
>
http://en.wikipedia.org/wiki/Auto-defrost
http://home.howstuffworks.com/question144.htm

A teraz powiedz "hau-hau"...

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 5:21:14 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 23:05, Ikselka pisze:

>>> Imutujesz, ze wewn�trz lod�wki temperatura si� waha a� tak, ze l�d
>>> topnieje, kiedy urz�dzenie jest zamkni�te? - ciekawe... Po choler� zatem
>>> lod�wka.
>>>
>>
>> Pytanie: czy jeste� blondynk� i w ten spos�b walczysz o utrzymanie
>> humorystycznego stereotypu g�upiej blondynki?
>
> Ty te� z tych, co widz� w lod�wce zamontowan� grza�k�?
>
Ale ty jeste� g�upia pipa...

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 5:29:39 PM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 23:20:43 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 23:05, Ikselka pisze:
>
>>>> Proponuję zapoznać się z zasadą działania lodówki oraz tym, skąd się w niej
>>>> ciepło bierze 3333-)
>>>
>>> Proponuję, żebyś się zamknęła w kwestiach technicznych. Tylko się
>>> ośmieszasz.
>>
>> Zatem pokaż mi, gdzie ta grzałka...
>>
Chodzi Ci o grzałkę jako dodatkowy gadżet. No że do odmrażania trza
podgrzać, to oczywiste. Kiedyś wstawiało się garnek z ciepłą wodą. Jednakże
grzanie SAMEJ lodówki wynika z przemian cieplnych, tak jak napisałam :->

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 5:30:45 PM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 23:21:14 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 23:05, Ikselka pisze:
>
>>>> Imutujesz, ze wewnątrz lodówki temperatura się waha aż tak, ze lód
>>>> topnieje, kiedy urządzenie jest zamknięte? - ciekawe... Po cholerę zatem
>>>> lodówka.
>>>>
>>>
>>> Pytanie: czy jesteś blondynką i w ten sposób walczysz o utrzymanie
>>> humorystycznego stereotypu głupiej blondynki?
>>
>> Ty też z tych, co widzą w lodówce zamontowaną grzałkę?
>>
> Ale ty jesteś głupia pipa...

Tylko i wyłącznie ty. Autodefrost to jedna wielka głupota - jeśli ktoś tak
liczy energię jak watkodawca.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 5:41:01 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 23:29, Ikselka pisze:

> Chodzi Ci o grza�k� jako dodatkowy gad�et. No �e do odmra�ania trza
> podgrza�, to oczywiste. Kiedy� wstawia�o si� garnek z ciep�� wod�. Jednak�e
> grzanie SAMEJ lod�wki wynika z przemian cieplnych, tak jak napisa�am :->
>

T�pa idiotko... bo �agodniej nie da si� ciebie nazwa�... nie pisa�em o
"ciep�ej" stronie pompy ciep�a jak� stanowi domowa ch�odziarka. Grza�ka
podgrzewa (kr�tko i co par� godzin - tyle tylko, �eby szron rozpu�ci�)
zimn� stron� tej�e pompy cieplnej - miejsce, gdzie osadza si� szron.

Angielskiego najwyra�niej ni w z�b nie rozumiesz, skoro pomyli�a�
opisywany na podanych przeze mnie stronach mechanizm dzia�ania
ch�odziarek bezszronowych z "tradycyjnym" rozmra�aniem domowych lod�wek
pozbawionych tej funkcji i maj�cy miejsce co par� tygodni.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 5, 2013, 5:46:11 PM4/5/13
to
W dniu 05.04.2013 23:30, Ikselka pisze:

>>> Ty te� z tych, co widz� w lod�wce zamontowan� grza�k�?
>>>
>> Ale ty jeste� g�upia pipa...
>
> Tylko i wy��cznie ty. Autodefrost to jedna wielka g�upota - je�li kto� tak
> liczy energiďż˝ jak watkodawca.

Jedn� wielk� g�upot� to jeste� ty. Ni w z�b nie poj�a� zasady dzia�ania
lod�wek bezszronowych. I nigdy nie pojmiesz, bo to ciebie przerasta jak
rakieta kosmiczna mr�wk�.

To pewnie b�dzie dla ciebie szok, ale moja aktualna lod�wka dzia�a
non-stop jakie� dwa lata, nigdy jej nie rozmra�a�em, a jedyny l�d jaki w
niej mam, to ten w kostkach w cz�ci zamra�arkowej.

Ikselka

unread,
Apr 5, 2013, 5:52:02 PM4/5/13
to
Dnia Fri, 05 Apr 2013 23:46:11 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 05.04.2013 23:30, Ikselka pisze:
>
>>>> Ty też z tych, co widzą w lodówce zamontowaną grzałkę?
>>>>
>>> Ale ty jesteś głupia pipa...
>>
>> Tylko i wyłącznie ty. Autodefrost to jedna wielka głupota - jeśli ktoś tak
>> liczy energię jak watkodawca.
>
> Jedną wielką głupotą to jesteś ty. Ni w ząb nie pojęłaś zasady działania
> lodówek bezszronowych. I nigdy nie pojmiesz, bo to ciebie przerasta jak
> rakieta kosmiczna mrówkę.
>
> To pewnie będzie dla ciebie szok, ale moja aktualna lodówka działa
> non-stop jakieś dwa lata, nigdy jej nie rozmrażałem, a jedyny lód jaki w
> niej mam, to ten w kostkach w części zamrażarkowej.

Zaszokuję Cię jeszcze bardziej: dwa lata hodujesz brudy w swojej lodówce.
Niczego z niej bym nie zjadła.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 6:45:33 AM4/6/13
to
W dniu 05.04.2013 23:52, Ikselka pisze:

>> To pewnie b�dzie dla ciebie szok, ale moja aktualna lod�wka dzia�a
>> non-stop jakie� dwa lata, nigdy jej nie rozmra�a�em, a jedyny l�d jaki w
>> niej mam, to ten w kostkach w cz�ci zamra�arkowej.
>
> Zaszokuj� Ci� jeszcze bardziej: dwa lata hodujesz brudy w swojej lod�wce.
> Niczego z niej bym nie zjad�a.

Idiotko, lod�wk� mo�na oczy�ci� bez jej wielogodzinnego rozmra�ania.

I przyznaj si� wreszcie do b��du w sprawie dzia�ania lod�wek
bezszronowych i odszczekaj jak grzeczna suka.

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 3:00:48 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 12:45:33 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> I przyznaj się wreszcie do błędu w sprawie działania lodówek
> bezszronowych i odszczekaj jak grzeczna suka.

Przechodzę na twój język od tej pory: pier...ony chamie, nie przyznam się,
ponieważ moje zdziwienie twoją durną odpowiedzią, iż trzystuwatowy pobór
mocy generowany jest przez grzałkę w lodówce, było słuszne.
Od początku miałam watpliwości co do tego faktu i dlatego wyszła kwestia
istnienia/nieistnienia grzałki - na czym nie musze się znać.
Najmocniejsza grzałka do lodówki ma najwyżej 150 Watów. Gdzie pozostałe
140, popieprzeńcu? Imputujesz, ze grzałka w lodówce ma tyle mocy, co 3
stuwatowe żarówki? G...no prawda, a jesli tak, to idiota kupuje taką
lodówkę, chamie.
--
XL "Nie należy mylić prawdy z opinią większości." Jean Cocteau

Rentier

unread,
Apr 6, 2013, 4:26:02 PM4/6/13
to
W dniu 2013-04-05 23:41, Andrzej Lawa pisze:

> T�pa idiotko... bo �agodniej nie da si� ciebie nazwa�... nie pisa�em o
> "ciep�ej" stronie pompy ciep�a jak� stanowi domowa ch�odziarka. Grza�ka
> podgrzewa (kr�tko i co par� godzin - tyle tylko, �eby szron rozpu�ci�)
> zimn� stron� tej�e pompy cieplnej - miejsce, gdzie osadza si� szron.

Electrolux:
Za pomoc� cyrkulacji powietrza wilgo� gromadz�ca si� we wn�trzu
ch�odziarki odprowadzana zostaje do specjalnego pojemnika, z kt�rego
jest ona odparowywana. Dzi�ki takiemu rozwi�zaniu produkty przechowywane
w lod�wkach nie pokrywaj� si� szronem b�d� lodem.
Koniec cytatu...

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 5:02:06 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 22:26:02 +0200, Rentier napisał(a):

> W dniu 2013-04-05 23:41, Andrzej Lawa pisze:
>
>> Tępa idiotko... bo łagodniej nie da się ciebie nazwać... nie pisałem o
>> "ciepłej" stronie pompy ciepła jaką stanowi domowa chłodziarka. Grzałka
>> podgrzewa (krótko i co parę godzin - tyle tylko, żeby szron rozpuścić)
>> zimną stronę tejże pompy cieplnej - miejsce, gdzie osadza się szron.
>
> Electrolux:
> Za pomocą cyrkulacji powietrza wilgoć gromadząca się we wnętrzu
> chłodziarki odprowadzana zostaje do specjalnego pojemnika, z którego
> jest ona odparowywana. Dzięki takiemu rozwiązaniu produkty przechowywane
> w lodówkach nie pokrywają się szronem bądź lodem.
> Koniec cytatu...

No i właśnie TO wiem.

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 5:36:03 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 22:26:02 +0200, Rentier napisał(a):

> W dniu 2013-04-05 23:41, Andrzej Lawa pisze:
>
>> Tępa idiotko... bo łagodniej nie da się ciebie nazwać... nie pisałem o
>> "ciepłej" stronie pompy ciepła jaką stanowi domowa chłodziarka. Grzałka
>> podgrzewa (krótko i co parę godzin - tyle tylko, żeby szron rozpuścić)
>> zimną stronę tejże pompy cieplnej - miejsce, gdzie osadza się szron.
>
> Electrolux:
> Za pomocą cyrkulacji powietrza wilgoć gromadząca się we wnętrzu
> chłodziarki odprowadzana zostaje do specjalnego pojemnika, z którego
> jest ona odparowywana. Dzięki takiemu rozwiązaniu produkty przechowywane
> w lodówkach nie pokrywają się szronem bądź lodem.
> Koniec cytatu...

Bosch:

"Jak działa system NoFrost?
Przypomnijmy, że dzięki technologii NoFrost urządzenia same, za pomocą
cyrkulacji powietrza, usuwają wilgoć, która naturalnie gromadzi się
wewnątrz chłodziarko-zamrażarki. Wilgoć odprowadzona zostaje do specjalnego
pojemnika znajdującego się za tylną ścianką urządzenia. Tam zamienia się w
lód, który topnieje pod wpływem ciepła wydzielanego przez agregat. Powstała
w tej sposób woda wyparowuje. Dzięki temu wnętrze zamrażarki, a także
produkty przechowywane w zamrażalniku nigdy nie pokryją się lodem ani
szronem.

O część chłodzącą zadba system Multi AirFlow. System ten gwarantuje, iż
schłodzone powietrze równomiernie dociera na wszystkie poziomy urządzenia,
wyrównując jednocześnie chwilowe wahania temperatury spowodowane otwarciem
drzwi. NoFrost gwarantuje wyjątkowy komfort użytkowania oraz przedłuża
świeżość zamrożonej żywności."

Gdzie tu jest mowa o grzałce?

Dedykuję chamowi A.L.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 5:36:29 PM4/6/13
to
W dniu 06.04.2013 22:26, Rentier pisze:
Cytatu z "marketspeak".

Do�� zabawny w zakresie gro�by pokrywania si� produkt�w lodem ;->

Poszukaj opisu technicznego.


Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 5:38:11 PM4/6/13
to
W dniu 06.04.2013 23:02, Ikselka pisze:

>> jest ona odparowywana. Dzi�ki takiemu rozwi�zaniu produkty przechowywane
>> w lod�wkach nie pokrywaj� si� szronem b�d� lodem.
>> Koniec cytatu...
>
> No i w�a�nie TO wiem.
>
Mhm. �e produkty przechowywane w lod�wce bez wentylatora pokrywaj� si�
lodem? Fascynuj�ce... Opowiedz co� jeszcze. Mo�e np. o krasnoludku
gasz�cym �wiat�o w lod�wce? Podobnie realny ;)

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 5:43:50 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:38:11 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 06.04.2013 23:02, Ikselka pisze:
>
>>> jest ona odparowywana. Dzięki takiemu rozwiązaniu produkty przechowywane
>>> w lodówkach nie pokrywają się szronem bądź lodem.
>>> Koniec cytatu...
>>
>> No i właśnie TO wiem.
>>
> Mhm. Że produkty przechowywane w lodówce bez wentylatora pokrywają się
> lodem? Fascynujące... Opowiedz coś jeszcze. Może np. o krasnoludku
> gaszącym światło w lodówce? Podobnie realny ;)

Odpowiedz na moje pytanie o moc grzałki w lodówce i jak się ona ma do
tytułowowątkowych 290 watów, popieprzeńcu - to moze pozwolę cio się w d...
pocałowac, chamie. Ale teraz spieprzaj w podskokach.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 5:48:28 PM4/6/13
to
W dniu 06.04.2013 21:00, Ikselka pisze:
> Dnia Sat, 06 Apr 2013 12:45:33 +0200, Andrzej Lawa napisaďż˝(a):
>
>> I przyznaj si� wreszcie do b��du w sprawie dzia�ania lod�wek
>> bezszronowych i odszczekaj jak grzeczna suka.
>
> Przechodz� na tw�j j�zyk od tej pory: pier...ony chamie, nie przyznam si�,
> poniewa� moje zdziwienie twoj� durn� odpowiedzi�, i� trzystuwatowy pob�r
> mocy generowany jest przez grza�k� w lod�wce, by�o s�uszne.

Na pocz�tku w og�le kwestionowa�a� istnienie grza�ki, kretynko.

Ba! Twierdzi�a�, �e normalna temperatura w lod�wce to temperatura
ni�sza, ni� temperatura krzepni�cia wody. A prawid�owa jest wy�sza od zera.

A woda zamarza nie na produktach tylko na parowniku.

Poni�ej zera masz w zamra�arce.

> Od pocz�tku mia�am watpliwo�ci co do tego faktu i dlatego wysz�a kwestia
> istnienia/nieistnienia grza�ki - na czym nie musze si� zna�.

Jak si� nie znasz, to zamknij swoj� durn� g�b�.

> Najmocniejsza grza�ka do lod�wki ma najwy�ej 150 Wat�w. Gdzie pozosta�e
> 140, popieprze�cu? Imputujesz, ze grza�ka w lod�wce ma tyle mocy, co 3

Pomijaj�c taki detal sk�d wzi�a� te 150W, g�upia kurwo, to uwzgl�dnij
inne komponenty mog�ce jednocze�nie dzia�a�.

> stuwatowe �ar�wki? G...no prawda, a jesli tak, to idiota kupuje tak�
> lod�wk�, chamie.
>

Zapoznaj siďż˝ z dokumentacjďż˝ technicznďż˝, szmato, a na razie spierdalaj.

*plonk*

Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 5:49:43 PM4/6/13
to
W dniu 06.04.2013 23:36, Ikselka pisze:

> Bosch:
>
> "Jak dzia�a system NoFrost?

[ciach]

S� r�ne rozwi�zania tego samego problemu, g�upia kurwo.

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 6:00:28 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:49:43 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 06.04.2013 23:36, Ikselka pisze:
>
>> Bosch:
>>
>> "Jak działa system NoFrost?
>
> [ciach]
>
> Są różne rozwiązania tego samego problemu, głupia kurwo.

No więc wyskrobku nie dziw się, że o grzałkach nie słyszno!

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 6:12:23 PM4/6/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:48:28 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 06.04.2013 21:00, Ikselka pisze:
>> Dnia Sat, 06 Apr 2013 12:45:33 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> I przyznaj się wreszcie do błędu w sprawie działania lodówek
>>> bezszronowych i odszczekaj jak grzeczna suka.
>>
>> Przechodzę na twój język od tej pory: pier...ony chamie, nie przyznam się,
>> ponieważ moje zdziwienie twoją durną odpowiedzią, iż trzystuwatowy pobór
>> mocy generowany jest przez grzałkę w lodówce, było słuszne.
>
> Na początku w ogóle kwestionowałaś istnienie grzałki, kretynko.
>
> Ba! Twierdziłaś, że normalna temperatura w lodówce to temperatura
> niższa, niż temperatura krzepnięcia wody. A prawidłowa jest wyższa od zera.
>
> A woda zamarza nie na produktach tylko na parowniku.
>
> Poniżej zera masz w zamrażarce.
>
>> Od początku miałam watpliwości co do tego faktu i dlatego wyszła kwestia
>> istnienia/nieistnienia grzałki - na czym nie musze się znać.
>
> Jak się nie znasz, to zamknij swoją durną gębę.
>
>> Najmocniejsza grzałka do lodówki ma najwyżej 150 Watów. Gdzie pozostałe
>> 140, popieprzeńcu? Imputujesz, ze grzałka w lodówce ma tyle mocy, co 3
>
> Pomijając taki detal skąd wzięłaś te 150W,

MILIWATÓW. mW. Kapujesz już?


> głupia kurwo, to uwzględnij
> inne komponenty mogące jednocześnie działać.

Aha, już kręcisz, już się wycofujesz? chamie?

>
>> stuwatowe żarówki? G...no prawda, a jesli tak, to idiota kupuje taką
>> lodówkę, chamie.
>>
>
> Zapoznaj się z dokumentacją techniczną, szmato, a na razie spierdalaj.
>
> *plonk*

I jeszcze, porąbańcu: wątkodawca mówi o 290 Watach, a grzałki romrażające w
lodowkach absolutnie nie mają takiej mocy, raczej mają moc w miliwatach
(mW), więc te 290 Wat (nie mW!) interpretowane przez ciebie jako efekt
działania grzałki w lodówce to jakaś twoja chora durna paranoja, pusty
chamie, g...no wiwsz, i jest tak jak mówiłam. Goń się więc prosto przed
siebie w najbliższą ścianę, tylko nabierz prędkości.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 6, 2013, 6:14:27 PM4/6/13
to
W dniu 07.04.2013 00:00, Ikselka pisze:
> Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:49:43 +0200, Andrzej Lawa napisaďż˝(a):
>
>> W dniu 06.04.2013 23:36, Ikselka pisze:
>>
>>> Bosch:
>>>
>>> "Jak dzia�a system NoFrost?
>>
>> [ciach]
>>
>> S� r�ne rozwi�zania tego samego problemu, g�upia kurwo.
>
> No wi�c wyskrobku nie dziw si�, �e o grza�kach nie s�yszno!
>

TY nie s�ysza�a�, odm�d�ony blond materacyku.

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 6:16:17 PM4/6/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 00:14:27 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 07.04.2013 00:00, Ikselka pisze:
>> Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:49:43 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> W dniu 06.04.2013 23:36, Ikselka pisze:
>>>
>>>> Bosch:
>>>>
>>>> "Jak działa system NoFrost?
>>>
>>> [ciach]
>>>
>>> Są różne rozwiązania tego samego problemu, głupia kurwo.
>>
>> No więc wyskrobku nie dziw się, że o grzałkach nie słyszno!
>>
>
> TY nie słyszałaś, odmóżdżony blond materacyku.

A ty o INNYCH rozwązaniach, pusty tłoku.

Ikselka

unread,
Apr 6, 2013, 6:18:33 PM4/6/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 00:14:27 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 07.04.2013 00:00, Ikselka pisze:
>> Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:49:43 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> W dniu 06.04.2013 23:36, Ikselka pisze:
>>>
>>>> Bosch:
>>>>
>>>> "Jak działa system NoFrost?
>>>
>>> [ciach]
>>>
>>> Są różne rozwiązania tego samego problemu, głupia kurwo.
>>
>> No więc wyskrobku nie dziw się, że o grzałkach nie słyszno!
>>
>
> TY nie słyszałaś, odmóżdżony blond materacyku.

I prosze, znafffco, wyjaśnij w końcu człowiekowi ten pobór mocy 290 wat! -
no, czekam. Tylko o grzałce nie majacz już.

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 4:45:33 AM4/7/13
to
Dnia Sat, 06 Apr 2013 23:48:28 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> Na początku w ogóle kwestionowałaś istnienie grzałki, kretynko.

Bo nie spotkałam się z grzałką w lodówce, chamie. Ale to nie powód, żeby
mnie wyzywać od najgorszych. Cóż, widocznie jednak sa takie chamy na
świecie jak ty, i to wcale nie rzadko. NO lęgną się. I obrażają wszystkich
wokół, jak przypuszczam twoja żona to ma przekopane jak zupę przesoli - ty
jesteś własnie z tych, jak nic.
Takiej bzdury jak ty jednak nie zasunęłam - zeby grzałka w lodówce miała
moc 290W! Ty nie masz pojęcia o wyobrażeniu, jaka to duża moc - to jak 3
porządne 100-watowe żarówki! Mój czajnik ma 900W, debilu, mikser 300, a ty
widzisz w lodówce (TYLKO do romrażania potrzebne jest MINIMUM energii
przecież) grzałkę 300-watową. No turlać się można ze śmiechu nad takim
imbecylnym niedokształtem. Przecież ty chamie pojęcia nie masz o rzędach
wielkości mocy!

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 4:51:15 AM4/7/13
to
...oraz o przemianach cieplnych, jakie tam są subtelne granice i jak
niewiele energii potrzeba do takiego odszraniania lodówki.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 7, 2013, 6:52:13 AM4/7/13
to
W dniu 06.04.2013 22:26, Rentier pisze:
I teraz dok�adniej: moja lod�wka (Amica) nie ma �adnego wentylatora.
Ch�odzi tylna �cianka komory ch�odniczej i na niej osadza si� szron.

Okresowo szron zamienia si� w kropelki wody, kt�re �ciekaj� do korytka
na samym dole i wylatuj� na zewn�trz.

Teraz odrobina fizyki: ciep�o topnienia lodu to ponad 333 kJ/kg,
powierzchnia tylnej �cianki to jakie� p� m2, szron... niech b�dzie
milimetr z haczykiem.

To da nieco ponad p� litra szronu, czyli niech b�dzie 0,5kg lodu.

Czyli, zaokr�glaj�c w d�, na rozpuszczenie tego potrzeba oko�o 150kJ
czyli 0,04kWh. Rozpuszczanie powinno byďż˝ szybkie, 10 minut to wg mnie aďż˝
za d�ugo - a nawet przy 10 minutach potrzeba grza�ki oko�o 240W.

A to wcielenie Kelly Bundy pieprzy�o co� o miliwatach...

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 8:16:29 AM4/7/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 12:52:13 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> I teraz dokładniej: moja lodówka (Amica) nie ma żadnego wentylatora.
> Chłodzi tylna ścianka komory chłodniczej i na niej osadza się szron.
>
> Okresowo szron zamienia się w kropelki wody, które ściekają do korytka
> na samym dole i wylatują na zewnątrz.
>
> Teraz odrobina fizyki: ciepło topnienia lodu to ponad 333 kJ/kg,
> powierzchnia tylnej ścianki to jakieś pół m2, szron... niech będzie
> milimetr z haczykiem.
>
> To da nieco ponad pół litra szronu, czyli niech będzie 0,5kg lodu.
>
> Czyli, zaokrąglając w dół, na rozpuszczenie tego potrzeba około 150kJ
> czyli 0,04kWh. Rozpuszczanie powinno być szybkie, 10 minut to wg mnie aż
> za długo - a nawet przy 10 minutach potrzeba grzałki około 240W.
>
> A to wcielenie Kelly Bundy pieprzyło coś o miliwatach...


Masz, głupolu:
http://north.pl/karta/grzalka-rozmrazajaca-do-lodowki-samsung-da4700139b,735-DH-0061.html
"Nazwa artykułu: Grzałka rozmrażająca do lodówki Samsung DA4700139B
Nazwa wolnorynkowa:
Marka: SAMSUNG
Nr oryginalny: DA4700139B
Napięcie: 240 V
Moc: 280 mW
Rodzaj: rozmrażająca "

http://north.pl/karta/grzalka-rozmrazajaca-do-lodowki-samsung-da4700139e,736-GT-1734.html
"Nazwa artykułu: Grzałka rozmrażająca do lodówki Samsung DA4700139E
Nazwa wolnorynkowa:
Marka: SAMSUNG
Nr oryginalny: DA4700139E
Napięcie: 240 V
ilość: 1 szt.
zastosowanie: lodówki
Moc: 280 mW
Rodzaj: rozmrażająca "



Spróbuj twierdzić teraz, jeleniu, że to akurat Samsung ma grzałki
miliwatowej mocy, a reszta producentów mają 300-watowe.

I przyjmij do wiadomosci nieuku, że twoje pseudoobliczenia kupy się nie
trzymają - uwzględniasz bowiem topienie już istniejacego pół kg LODU, a
grzałka taka de facto NICZEGO nie rozmraża, tylko ZAPOBIEGA oszronieniu
podgrzewając ścianki lodówki, aby się szron NIE UTWORZYŁ. Do tego nie
trzeba dużo energii, wypierdku, nieuku, oporniku na wiedzę.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 7, 2013, 10:20:14 AM4/7/13
to
W dniu 07.04.2013 14:16, Ikselka pisze:

>> Czyli, zaokrąglając w dół, na rozpuszczenie tego potrzeba około 150kJ
>> czyli 0,04kWh. Rozpuszczanie powinno być szybkie, 10 minut to wg mnie aż
>> za długo - a nawet przy 10 minutach potrzeba grzałki około 240W.
>>
>> A to wcielenie Kelly Bundy pieprzyło coś o miliwatach...
>
>
> Masz, głupolu:
> http://north.pl/karta/grzalka-rozmrazajaca-do-lodowki-samsung-da4700139b,735-DH-0061.html
> "Nazwa artykułu: Grzałka rozmrażająca do lodówki Samsung DA4700139B

[ciach]

O, dobrze że tutaj jeszcze filtrów nie uaktualniłem, bo jeszcze ktoś by
się dał tej pustej blond-główce nabrać.

Otóż tę stronę wypełniała jakaś inna głupia jak ty pipa i popełniła błąd.

Na wszystkich innych stronach, kwintesencjo odmóżdżenia, ta sama grzałka
ma prawidłowo podaną moc 280W - czyli biorąc pod uwagę systemy sterujące
akurat się zgadza z tymi zarejestrowanymi 290W.

Popatrz tu:
http://www.recambios.nom.es/producto/da4700139b-heater-defrost-w-pjt-280w-240v
http://www.betrolkft.hu/kesztermekek/haztartasi-gep-alkatresz/kesztermekek/hutogep-alkatresz/kesztermekek/egyeb/kesztermekek/samsung/da4700139b-samsung-rl33-hutogep-alkatresz-futobetet-elparon-levo-280w.html
http://www.piese-accesorii.ro/produs/da4700139b-heater-defrost-w-pjt-280w-240v

Zresztą popatrz sobie na parametry innych grzałek z tej twojej strony:
http://m.north.pl/grzalki-rozmrazajace/48120.html

Wszędzie jest to okolica 100-300W. Ten Samsung taki cudowny, że
potrzebuje TYSIĄC RAZY mniej energii, hmm?

Ale żeby to zauważyć, trzeba mieć w głowie rozum, a nie blond-budyń, jak ty.

No, a teraz grzecznie odszczekuj, blond suko, odszczekuj!

> I przyjmij do wiadomosci nieuku, że twoje pseudoobliczenia kupy się nie
> trzymają - uwzględniasz bowiem topienie już istniejacego pół kg LODU, a
> grzałka taka de facto NICZEGO nie rozmraża, tylko ZAPOBIEGA oszronieniu
> podgrzewając ścianki lodówki, aby się szron NIE UTWORZYŁ.

Nie. Ten system ma roztapiać już istniejący szron.

--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 10:26:54 AM4/7/13
to
Ten, którego w twej lodówce nie ma ani grama od dwóch lat, głupolu? Te pół
kilo znaczy? Chamie?

Andrzej Lawa

unread,
Apr 7, 2013, 10:41:24 AM4/7/13
to
W dniu 07.04.2013 16:26, Ikselka pisze:

>> Nie. Ten system ma roztapiać już istniejący szron.
>
> Ten, którego w twej lodówce nie ma ani grama od dwóch lat, głupolu? Te pół
> kilo znaczy? Chamie?
>
Nie pisałem, zakłamana szmato, że nie ma szronu. Pisałem tylko, że u
mnie grzałka (ta, która wg ciebie nie istnieje lub ma ewentualnie moc
pojedynczej LED) to rozpuszcza i w rezultacie nie muszę rozmrażać i
jedyny lód TRWALE się w niej znajdujący to kostki w zamrażarce.

Kłamać też nie umiesz, tępa dziumdzio.

A teraz odszczekuj swoją teorię, że nie ma w lodówkach grzałek
odszraniających o mocy kilkuset wat.

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 10:43:44 AM4/7/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 16:41:24 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> A teraz odszczekuj swoją teorię, że nie ma w lodówkach grzałek
> odszraniających o mocy kilkuset wat.

Są, tak, są. I tylko taki debil jak ty kupuje taką lodówkę. Chamie.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 7, 2013, 1:06:49 PM4/7/13
to
W dniu 07.04.2013 16:43, Ikselka pisze:
> Dnia Sun, 07 Apr 2013 16:41:24 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>
>> A teraz odszczekuj swoją teorię, że nie ma w lodówkach grzałek
>> odszraniających o mocy kilkuset wat.
>
> Są, tak, są. I tylko taki debil jak ty kupuje taką lodówkę. Chamie.

Ech, byłaś głupią szmatą, jesteś i pozostaniesz... Definitywny *plonk*

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 1:14:35 PM4/7/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 19:06:49 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> W dniu 07.04.2013 16:43, Ikselka pisze:
>> Dnia Sun, 07 Apr 2013 16:41:24 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>>
>>> A teraz odszczekuj swoją teorię, że nie ma w lodówkach grzałek
>>> odszraniających o mocy kilkuset wat.
>>
>> Są, tak, są. I tylko taki debil jak ty kupuje taką lodówkę. Chamie.
>
> Ech, byłaś głupią szmatą, jesteś i pozostaniesz... Definitywny *plonk*

Latamito, cwelu.
--
XL nie ma to jak poznawać język rozmówcy, człek się ubogaca

Jan Buda

unread,
Apr 7, 2013, 2:03:04 PM4/7/13
to
In news:1uavocjcvcmew.t...@40tude.net,
*Ikselka* <iks...@gazeta.pl> typed:
> Dnia Sun, 07 Apr 2013 16:41:24 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):
>
>> A teraz odszczekuj swoją teorię, że nie ma w lodówkach grzałek
>> odszraniających o mocy kilkuset wat.
>
> Są, tak, są. I tylko taki debil jak ty kupuje taką lodówkę. Chamie.



Andrzej Lawa jest prawdomówny i ma racje.
Przykro mi Ikselko :-(


Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 2:05:12 PM4/7/13
to
Nie ma dla mnie znaczenia Twój p/ogląd.

> Przykro mi Ikselko :-(

Kłamiesz.

Jan Buda

unread,
Apr 7, 2013, 2:15:25 PM4/7/13
to

*Ikselka* <iks...@gazeta.pl> typed:
> Dnia Sun, 7 Apr 2013 20:03:04 +0200, Jan Buda napisał(a):

>> Przykro mi Ikselko :-(
>
> Kłamiesz.


Tak, tak, kłamiesz, że jesteś kobitką, a Tyś z wąsem ;-)

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 2:22:38 PM4/7/13
to
Bo sobie z chamiszczem Lawą daję radę? - zapewniam, nawet jednego wąsika
nie mam, jestem gołowąsą słabą płcią, umiem się po prostu dostosować w
dyskusji do języka i poziomu tubylczego.

Borys Pogoreło

unread,
Apr 7, 2013, 3:39:35 PM4/7/13
to
Dnia Sun, 7 Apr 2013 00:12:23 +0200, Ikselka napisaďż˝(a):

> I jeszcze, por�ba�cu: w�tkodawca m�wi o 290 Watach, a grza�ki romra�aj�ce w
> lodowkach absolutnie nie majďż˝ takiej mocy, raczej majďż˝ moc w miliwatach
> (mW), wi�c te 290 Wat (nie mW!)

Nie brnij te wywody ignoranta, bo tylko inni maj� ubaw. "Grza�k�" 290mW to
mo�e by� ogrza�a naparstek wody.

Przymij do wiadomo�ci, �e grza�ki w lod�wkach maj� 300-600W.

--
Borys Pogore�o
borys(#)leszno,edu,pl

Andrzej Lawa

unread,
Apr 7, 2013, 3:44:59 PM4/7/13
to
W dniu 07.04.2013 21:39, Borys Pogore�o pisze:
Nie przet�umaczysz...

http://www.youtube.com/watch?v=fqs9DYisSsg

To po prawej to Ikselka ;->

--
�wiadomie psuj�cy kodowanie i formatowanie wierszy
s� jak sraj�cy z lenistwa i g�upoty na �rodku pokoju.
I jeszcze ci durnie t�umacz� to nowoczesno�ci�...

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 3:54:01 PM4/7/13
to
Dnia Sun, 07 Apr 2013 21:44:59 +0200, Andrzej Lawa napisał(a):

> To po prawej to Ikselka ;->

To ty, kochanie:
http://tiny.pl/h8c7f

Ikselka

unread,
Apr 7, 2013, 3:55:08 PM4/7/13
to
Dnia Sun, 7 Apr 2013 21:39:35 +0200, Borys Pogoreło napisał(a):

> Dnia Sun, 7 Apr 2013 00:12:23 +0200, Ikselka napisał(a):
>
>> I jeszcze, porąbańcu: wątkodawca mówi o 290 Watach, a grzałki romrażające w
>> lodowkach absolutnie nie mają takiej mocy, raczej mają moc w miliwatach
>> (mW), więc te 290 Wat (nie mW!)
>
> Nie brnij te wywody ignoranta, bo tylko inni mają ubaw. "Grzałką" 290mW to
> może byś ogrzała naparstek wody.
>
> Przymij do wiadomości, że grzałki w lodówkach mają 300-600W.

Jak już napisałam, nie mam obowiązku wiedzieć o takim imbecylnym
rozwiazaniu, no ale jesli ktoś o tym wie i MIMO TO kupuje takie lodówki, to
jest durniem.

wolim

unread,
Apr 8, 2013, 4:53:51 AM4/8/13
to
W dniu 2013-04-07 21:55, Ikselka pisze:
Nie brnij, nie brnij, bo się bez reszty kompromitujesz.

Ikselka

unread,
Apr 8, 2013, 7:21:05 AM4/8/13
to
Nie ma mowy o MOJEJ kompromitacji - to, że nie spotkałam się z grzejącymi
lodówkami i trzeba było mnie przekonać, ze ona naprawde istnieją, nie jest
niczym zdrożnym. Wolno mi się dziwić.
Gdybym tylko się z takimi spotkała, na pewno nie kupiłabym (zawsze pytam o
szczegóły techniczne, jak dotąd coś mnie jednak odstraszało w ogóle od
wszystkich lodówek no-frost i widzę, że słusznie, zawsze kupuję zwyczajne
lodówki, które opróżniam i myję co trochę oraz dbam o cyrkulację i
szczelność i do tej pory nie zdarzyło mi się, aby wewnątrz były widocznie
oszronione.

Watkodawca niewątpliwie zwraca uwagę na ilość zużywanej w jego domu energii
i słusznie, dlatego założył ten wątek. Jeśli się liczy zużycie energii w
domu, to pilnowanie np aby gasić światło w nieużywanym pomieszczeniu i
równocześnie kupowanie lodówki, która zużywa DODATKOWO tyle, co 3 STUWATOWE
żarówki (co oznacza równoważnik oświetlenia TRZECH pomieszczeń!!!),
świadczy o ogromnej ignorancji lub rozrzutności przynajmniej. Zapewne
kupując swoją lodówkę nie spytał w sklepie, w jaki sposób dziala w niej
funkcja no frost - stad jego zdziwienie że lodówka pobiera mnóstwo
DODATKOWEJ energii - i słusznie się dziwi...


NATOMIAST monstrualne chamstwo tego czegoś, co podpisuje się Andrzej Lawa,
to jest prawdziwa kompromitacja. I jakoś nikt temu czemuś tutaj na to uwagi
nie zwraca, w tym i Ty, a to świadczy wymownie o poziomie Twoim i tej
grupy.

wolim

unread,
Apr 8, 2013, 8:59:11 AM4/8/13
to
W dniu 2013-04-08 13:21, Ikselka pisze:
> Dnia Mon, 08 Apr 2013 10:53:51 +0200, wolim napisał(a):
>
>> W dniu 2013-04-07 21:55, Ikselka pisze:
>>> Dnia Sun, 7 Apr 2013 21:39:35 +0200, Borys Pogoreło napisał(a):
>>>
>>>> Dnia Sun, 7 Apr 2013 00:12:23 +0200, Ikselka napisał(a):
>>>>
>>>>> I jeszcze, porąbańcu: wątkodawca mówi o 290 Watach, a grzałki romrażające w
>>>>> lodowkach absolutnie nie mają takiej mocy, raczej mają moc w miliwatach
>>>>> (mW), więc te 290 Wat (nie mW!)
>>>>
>>>> Nie brnij te wywody ignoranta, bo tylko inni mają ubaw. "Grzałką" 290mW to
>>>> może byś ogrzała naparstek wody.
>>>>
>>>> Przymij do wiadomości, że grzałki w lodówkach mają 300-600W.
>>>
>>> Jak już napisałam, nie mam obowiązku wiedzieć o takim imbecylnym
>>> rozwiazaniu, no ale jesli ktoś o tym wie i MIMO TO kupuje takie lodówki, to
>>> jest durniem.
>>
>> Nie brnij, nie brnij, bo się bez reszty kompromitujesz.
>
> Nie ma mowy o MOJEJ kompromitacji - to, że nie spotkałam się z grzejącymi
> lodówkami i trzeba było mnie przekonać, ze ona naprawde istnieją, nie jest
> niczym zdrożnym. Wolno mi się dziwić.
> Gdybym tylko się z takimi spotkała, na pewno nie kupiłabym (zawsze pytam o
> szczegóły techniczne, jak dotąd coś mnie jednak odstraszało w ogóle od
> wszystkich lodówek no-frost i widzę, że słusznie, zawsze kupuję zwyczajne
> lodówki, które opróżniam i myję co trochę oraz dbam o cyrkulację i
> szczelność i do tej pory nie zdarzyło mi się, aby wewnątrz były widocznie
> oszronione.

Dziwić może się każdy, Ty jednak się nie dziwiłaś, tylko w chamski
sposób próbowałaś wytknąć "niewiedzę" koledze. Że zacytuję:
"Proponuję zapoznać się z zasadą działania lodówki oraz tym, skąd się w
niej ciepło bierze"
Czy to są słowa zdziwienia?
Nie, to jest chamski, uszczypliwy komentarz. Nie dziwię się, że kolega
zareagował tak, jak zareagował.


> Watkodawca niewątpliwie zwraca uwagę na ilość zużywanej w jego domu energii
> i słusznie, dlatego założył ten wątek. Jeśli się liczy zużycie energii w
> domu, to pilnowanie np aby gasić światło w nieużywanym pomieszczeniu i
> równocześnie kupowanie lodówki, która zużywa DODATKOWO tyle, co 3 STUWATOWE
> żarówki (co oznacza równoważnik oświetlenia TRZECH pomieszczeń!!!),
> świadczy o ogromnej ignorancji lub rozrzutności przynajmniej. Zapewne
> kupując swoją lodówkę nie spytał w sklepie, w jaki sposób dziala w niej
> funkcja no frost - stad jego zdziwienie że lodówka pobiera mnóstwo
> DODATKOWEJ energii - i słusznie się dziwi...

Pisałem już chyba, żebyś nie brnęła w to dalej, bo się kompromitujesz.
Myślisz, że taka grzałka jest w lodówce włączona non stop? Czy może
włącza się raz na kilka/kilkanaście godzin na bardzo krótki okres? Ile
prądu może pobrać taka grzałka w ciągu miesiąca? 1 kWh? To jest to Twoje
mnóstwo DODATKOWEJ energii? Porównywanie grzałki do 3 żarówek nie ma
najmniejszego sensu.

Wspominałaś gdzieś, że uczyłaś dzieci - mogę spytać czego?

Pozdrawiam,
MW

Ikselka

unread,
Apr 8, 2013, 9:28:25 AM4/8/13
to
Ach tak - widać, z kim rozmawiam zatem.

>
>> Watkodawca niewątpliwie zwraca uwagę na ilość zużywanej w jego domu energii
>> i słusznie, dlatego założył ten wątek. Jeśli się liczy zużycie energii w
>> domu, to pilnowanie np aby gasić światło w nieużywanym pomieszczeniu i
>> równocześnie kupowanie lodówki, która zużywa DODATKOWO tyle, co 3 STUWATOWE
>> żarówki (co oznacza równoważnik oświetlenia TRZECH pomieszczeń!!!),
>> świadczy o ogromnej ignorancji lub rozrzutności przynajmniej. Zapewne
>> kupując swoją lodówkę nie spytał w sklepie, w jaki sposób dziala w niej
>> funkcja no frost - stad jego zdziwienie że lodówka pobiera mnóstwo
>> DODATKOWEJ energii - i słusznie się dziwi...
>
> Pisałem już chyba, żebyś nie brnęła w to dalej, bo się kompromitujesz.
> Myślisz, że taka grzałka jest w lodówce włączona non stop? Czy może
> włącza się raz na kilka/kilkanaście godzin na bardzo krótki okres? Ile
> prądu może pobrać taka grzałka w ciągu miesiąca? 1 kWh? To jest to Twoje
> mnóstwo DODATKOWEJ energii? Porównywanie grzałki do 3 żarówek nie ma
> najmniejszego sensu.
>
> Wspominałaś gdzieś, że uczyłaś dzieci - mogę spytać czego?
>

Czy ja ciebie pytam o zawód? - no coś podobnego.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 8, 2013, 9:42:44 AM4/8/13
to
W dniu 08.04.2013 14:59, wolim pisze:

> Wspominałaś gdzieś, że uczyłaś dzieci - mogę spytać czego?

Pewnie religii ;->

--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...

wolim

unread,
Apr 8, 2013, 9:44:39 AM4/8/13
to
W dniu 2013-04-08 15:28, Ikselka pisze:
Możesz się odnieść do tematu mnóstwa dodatkowej energii pobieranej przez
grzałkę w lodówce?

Jan Buda

unread,
Apr 8, 2013, 1:31:38 PM4/8/13
to

*Ikselka* <iks...@gazeta.pl> typed:

> NATOMIAST monstrualne chamstwo tego czegoś, co podpisuje się Andrzej Lawa,
> to jest prawdziwa kompromitacja. I jakoś nikt temu czemuś tutaj na to
> uwagi nie zwraca, w tym i Ty, a to świadczy wymownie o poziomie Twoim i
> tej grupy.


Abstrahując czy masz racje, czy nie, Ikselka, tu jestem z Tobą :-).
Te wszystkie inwektywy wylewane na Ciebie przez A. Lawa, świadczą dobitnie o
jego niskim intelekcie umysłowym.





Andrzej Lawa

unread,
Apr 8, 2013, 3:52:00 PM4/8/13
to
W dniu 08.04.2013 19:31, Jan Buda pisze:
>
> *Ikselka* <iks...@gazeta.pl> typed:
>
>> NATOMIAST monstrualne chamstwo tego czegoďż˝, co podpisuje siďż˝ Andrzej
>> Lawa,
>> to jest prawdziwa kompromitacja. I jakoďż˝ nikt temu czemuďż˝ tutaj na to
>> uwagi nie zwraca, w tym i Ty, a to �wiadczy wymownie o poziomie Twoim i
>> tej grupy.
>
>
> Abstrahuj�c czy masz racje, czy nie, Ikselka, tu jestem z Tob� :-).

Czyli jeste�cie razem w budzie ;->

> Te wszystkie inwektywy wylewane na Ciebie przez A. Lawa, �wiadcz�

1. w�azisz gdzie s�o�ce nie dochodzi bez wazeliny ;->
2. w ramach dialogu na poziomie twojej pupilki: ona zacz�a! ;)

> dobitnie o jego niskim intelekcie umys�owym.

LOL

Gdzie si� uczy�e� j�zyka polskiego? W Afganistanie?


Ikselka

unread,
Apr 8, 2013, 4:05:53 PM4/8/13
to
Oczywiście. No frost w wykonaniu grzałki to dla mnie tylko zbędny a
kosztowny choć nad wyraz prymitywny gadżet. Nie tylko ze względu na samą
energię pobieraną prez grzałkę w lodówce z grzałką, ale także ze względu na
wspomniane tutaj prez kogoś "fluktuacje" termiczne wewnątrz lodówki - ja
bowiem chcę, aby temperatura w lodówce wahała sie jak najmniej. Po co mam
płacić za energię do podgrzewania wnętrza lodówki, kiedy za chwilę znowu ma
ono być schłodzone? Tylko po to, aby się nie osadziło tych parę kryształków
szronu? No ludzie, przecież od dziesiątek lat były lodówki bez tego i
jakoś nikt włosów z głowy nie rwał, wszytsko działało, lodówka Saratow
moich rodziców działała 30 lat i też nie padła. Wiem, wiem, standardy co
rusz rosną...
Dzisiejszy rynek polega właśnie na sztucznym generowaniu u klienta POTRZEB
na kolejne gadżety, bo one z kolei generują ciągły zbyt. A że trwałość tych
urządzeń proporcjonalnie spada...
Tak samo jest ze zmywarkami - pińcet funkcji, a używa się jednej, góra
dwóch czy trzech. Sama mam taką, niestety.

No i efekt owych sztucznie generowanych POTRZEB na gadżety jest taki, ze w
czymś, co z zasady powinno być proste jak budowa cepa, trzeba zużyć jedną
DODATKOWĄ porcję energii na ogrzanie plus drugą DODATKOWĄ porcję na ponowne
wychłodzenie tego, co zostało ogrzane. Duuużo dodatkowej energii. Przecież
tego wszystkiego nie powinno być!
To jeden wielki bezsens. Tzn bezsens, ale zależy dla kogo, na pewno nie dla
producenta i sprzedawcy - a klient tutaj tylko płaci i czeka na następne
niby uszczęśliwiające go "udogodnienia". Co, sąsiad ma już lodówkę z hitem
sezonu? - oj, jestem gorszy, lece kupić! Taki prosty jak budowa cepa
mechanizm rządzi nie tam, gdzie powinien 333-)

Ikselka

unread,
Apr 8, 2013, 4:12:32 PM4/8/13
to
Dziękuję za odwagę i zrozumienie.

Ktoś tu napisał, że to coś miało prawo tak zareagować. Czyli ten ktoś
popiera to coś i trzeba się domyślać, że gdybyśmy rozmawiali z tym czymś
face to face, jak nic z powodu swej nieuprzejmości oraz nieobznajomienia z
grzałkami w lodówkach prócz usłyszenia inwektyw straciłabym wszystkie zęby
i wylądowała skotłowana w szpitalu, czyż nie? I Lawa byłby "w racji", a
jakże!

> o jego niskim intelekcie umysłowym.

Powiedziałabym raczej, że o poziomie somatycznym, znaczy że trzewia rządzą
łbem.

Irokez

unread,
Apr 8, 2013, 4:40:18 PM4/8/13
to
Ale czad.

Mogę się też przyłączyć?

;)

Patrzę na serwisówkę lodówki, taka wielka dwudrzwiowa DaewooFRS-U20FAI
ma grzałkę: Defrost Heater - AC220V / 192W.
Whirpool czy Bauknecht - również na schematach Defrost Heater - grzałka
zasilana z sieci, moce nie podają tylko numery zamówieniowe.
LG również nie pisze o mocy grzałki ale jest opis działania. Np.
GR-429GLQ (DEFROSTING SYSTEM - Full Automatic Heater Defrost):

DEFROSTING (REMOVING FROST):
(1) Defrosting starts each time the COMPRESSOR running time reaches 7 hours.
(2) For initial power on or for restoring power, defrosting starts when
the compressor running time reaches 4hours.
(3) Defrosting stops if the sensor temperature reaches 8°C or more. If
the sensor doesn’t reach 8°C in 2hours, the defrost
mode is malfunctioning.


A tu filmik z wymiany takiej grzałki w lodówce GE:
http://www.youtube.com/watch?v=32dvdtzVxRY
albo i tu, niezła spiralka jak z grilla:
http://www.youtube.com/watch?v=Q43qzXiPUc8

Taka spiralka ma spokojnie kilkadziesiąt do ponad 100W. Zależy jak duża
lodówka.

--
Irokez

Jan Buda

unread,
Apr 9, 2013, 7:44:51 AM4/9/13
to

*Andrzej Lawa* <alawa...@lechistan.com> typed:
Je�eli ju� �askawie odpisujesz, to powstrzymaj si� od uzewn�trzniania
negatywnych cech swojej osobowo�ci. Mnie wiedza o twoim pod�ym charakterze
nie jest do niczego potrzebna.



Marek Dyjor

unread,
Apr 9, 2013, 11:32:12 AM4/9/13
to
Ikselka wrote:
>> Możesz się odnieść do tematu mnóstwa dodatkowej energii pobieranej
>> przez grzałkę w lodówce?
>
> Oczywiście. No frost w wykonaniu grzałki to dla mnie tylko zbędny a
> kosztowny choć nad wyraz prymitywny gadżet. Nie tylko ze względu na
> samą energię pobieraną prez grzałkę w lodówce z grzałką, ale także ze
> względu na wspomniane tutaj prez kogoś "fluktuacje" termiczne
> wewnątrz lodówki - ja bowiem chcę, aby temperatura w lodówce wahała
> sie jak najmniej. Po co mam płacić za energię do podgrzewania wnętrza
> lodówki, kiedy za chwilę znowu ma ono być schłodzone? Tylko po to,
> aby się nie osadziło tych parę kryształków szronu? No ludzie,
> przecież od dziesiątek lat były lodówki bez tego i jakoś nikt włosów
> z głowy nie rwał, wszytsko działało, lodówka Saratow moich rodziców
> działała 30 lat i też nie padła. Wiem, wiem, standardy co rusz
> rosną...


pierdolisz...

lodówka no frost jest poprostu wygodna BEZ OBSŁUGOWA.

fakt że wiele nowości jest bzdurami ale część z nich ma nam poprostu
ułatwiać życie i czymś takim jest no frost.

drugim ułatwieniem jest wentylatorek który recyrkuluje powietrze przez filtr
węglowy dzieki czemu w lodówce nigdy nie ma przykrego zapachu od czegos co
sie tam wsadziło.


> zużyć jedną DODATKOWĄ porcję energii na ogrzanie plus drugą DODATKOWĄ
> porcję na ponowne wychłodzenie tego, co zostało ogrzane. Duuużo

ale ty nie zużywasz żadnej energii na ręczne rozmrożenie zwykłej lodówki i
jej powtórne zamrożenie?

Pamiętam jeszcze jak sie odmrażało lodówkę, jeden lub dwa garnki gorącej
wody (trzeba ją ogrzać), potem mycie potem schładzanie. No i dodatkowa
upierdliwość gdzieś trzeba przez ten czas podziać produkty z lodówki, trzeba
np trafić na moment gdy nic nie ma w zamrażalniku. No wygoda jak diabli.

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 2:50:34 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 17:32:12 +0200, Marek Dyjor napisał(a):

> ale ty nie zużywasz żadnej energii na ręczne rozmrożenie zwykłej lodówki i
> jej powtórne zamrożenie?

Tylko na powtórne zamrożenie - rozmrażam poprzez wyłączenie.

>
> Pamiętam jeszcze jak sie odmrażało lodówkę, jeden lub dwa garnki gorącej
> wody (trzeba ją ogrzać), potem mycie potem schładzanie. No i dodatkowa
> upierdliwość gdzieś trzeba przez ten czas podziać produkty z lodówki, trzeba
> np trafić na moment gdy nic nie ma w zamrażalniku.

Gdy nic nie ma w zamrażalniku? - kiedy miałam lodówkę z zamrażalnikiem
(teraz mam bez), to po prostu PLANOWAŁAM menu tak, aby w miarę szybko i
sprawnie zużyć zawartość zamrażalnika i wtedy robiłam odmrażanie - no
problem, wystarczy tylko użyć głowy.

cef

unread,
Apr 9, 2013, 3:04:41 PM4/9/13
to
Ikselka wrote:
> Dnia Tue, 9 Apr 2013 17:32:12 +0200, Marek Dyjor napisał(a):
>
>> ale ty nie zużywasz żadnej energii na ręczne rozmrożenie zwykłej
>> lodówki i jej powtórne zamrożenie?
>
> Tylko na powtórne zamrożenie - rozmrażam poprzez wyłączenie.

Napisz jeszcze dokładniej jak często to robisz
i czy tylko rozmrażasz czy też korzystasz z tego, że jest
rozmrożona i ją też myjesz i czy zimną wodą?
I ile czasu Ci to zajmuje?

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 3:11:13 PM4/9/13
to
Kiedyś (kiedy miałam z zamrażalnikiem) zajmowało mi to jedną noc (wtedy
spałam, a lodówka sobie płynęła) plus 15 minut (mycie wilgotną ściereczką,
potem roztworem denaturatu i wycieranie do sucha) rano. Teraz po prostu
wyłączam, opróżniam, myję denaturatem, po czym osuszam ręcznikiem
papierowym i włączam - góra pół godzinki.
Jak często? - a nie wiem, jakieś raz na dwa-trzy miesiace i obowiazkowo
przed świetami.

Marek Dyjor

unread,
Apr 9, 2013, 3:27:05 PM4/9/13
to
Ikselka wrote:
> Dnia Tue, 9 Apr 2013 21:04:41 +0200, cef napisał(a):
>
>> Ikselka wrote:
>>> Dnia Tue, 9 Apr 2013 17:32:12 +0200, Marek Dyjor napisał(a):
>>>
>>>> ale ty nie zużywasz żadnej energii na ręczne rozmrożenie zwykłej
>>>> lodówki i jej powtórne zamrożenie?
>>>
>>> Tylko na powtórne zamrożenie - rozmrażam poprzez wyłączenie.
>>
>> Napisz jeszcze dokładniej jak często to robisz
>> i czy tylko rozmrażasz czy też korzystasz z tego, że jest
>> rozmrożona i ją też myjesz i czy zimną wodą?
>> I ile czasu Ci to zajmuje?
>
> Kiedyś (kiedy miałam z zamrażalnikiem) zajmowało mi to jedną noc
> (wtedy spałam, a lodówka sobie płynęła)

przepraszam bardzo a co robiłaś z zawartością lodówki? :)

a jak zabezpieczałaś się przed wylaniem sie wodnej zawartości na podłogę?

> plus 15 minut (mycie wilgotną
> ściereczką, potem roztworem denaturatu i wycieranie do sucha) rano.

> Teraz po prostu wyłączam, opróżniam, myję denaturatem, po czym
> osuszam ręcznikiem papierowym i włączam - góra pół godzinki.

a jak sie pozbywasz lodu?


zil0g

unread,
Apr 9, 2013, 3:40:45 PM4/9/13
to
*Ikselka* wdusil[a] knefle:

>Oczywi�cie. No frost w wykonaniu grza�ki to dla mnie tylko zb�dny a
>kosztowny cho� nad wyraz prymitywny gad�et. Nie tylko ze wzgl�du na sam�
>energi� pobieran� prez grza�k� w lod�wce z grza�k�, ale tak�e ze wzgl�du na
>wspomniane tutaj prez kogo� "fluktuacje" termiczne wewn�trz lod�wki - ja
>bowiem chc�, aby temperatura w lod�wce waha�a sie jak najmniej. Po co mam
>p�aci� za energi� do podgrzewania wn�trza lod�wki, kiedy za chwil� znowu ma
>ono by� sch�odzone? Tylko po to, aby si� nie osadzi�o tych par� kryszta�k�w
>szronu? No ludzie, przecie� od dziesi�tek lat by�y lod�wki bez tego i
>jako� nikt w�os�w z g�owy nie rwa�, wszytsko dzia�a�o, lod�wka Saratow
>moich rodzic�w dzia�a�a 30 lat i te� nie pad�a. Wiem, wiem, standardy co
>rusz rosnďż˝...

Mozesz tu byc, ale juz nie bredz.

cef

unread,
Apr 9, 2013, 4:13:58 PM4/9/13
to
Ikselka wrote:

> Kiedyś (kiedy miałam z zamrażalnikiem) zajmowało mi to jedną noc
> (wtedy spałam, a lodówka sobie płynęła) plus 15 minut (mycie wilgotną
> ściereczką, potem roztworem denaturatu i wycieranie do sucha) rano.
> Teraz po prostu wyłączam, opróżniam, myję denaturatem, po czym
> osuszam ręcznikiem papierowym i włączam - góra pół godzinki.
> Jak często? - a nie wiem, jakieś raz na dwa-trzy miesiace i
> obowiazkowo przed świetami.

Cóż za samozaparcie :-).
Jakaś mała ta lodówka albo niewiele w niej trzymasz,
albo oczywiście praktycznie przed rozmrażaniem starasz się nic w niej nie
przechowywać. U mnie to chyba wyciąganie zawartości trwa z 15 minut.
I takie mycie po łebkach? Ja wyciągam wszystkie półki te ażurowe i szklane
i te kieszonki na drzwiach - i to myję w ciepłej wodzie płynem do naczyń.
Nie lubię tego robić, więc nie zmuszam się do tego częściej jak dwa razy w
roku.
Z przyjemnością zamienię to na wygodę przetarcia wnętrza raz na jakiś czas
przy kolejnej wymianie lodówki.

PS
I dlaczego denaturat? W sumie też spirytus, ale jakoś bardziej
ocet mi pasuje do tego.

Marek Dyjor

unread,
Apr 9, 2013, 4:56:37 PM4/9/13
to
cef wrote:
> PS
> I dlaczego denaturat? W sumie też spirytus, ale jakoś bardziej
> ocet mi pasuje do tego.

nie wiesz?

Ikselka ma lekkie natręctwo na punkcie bakterii i brudu :)

jak ktoś do niej przyjdzie to potem odkaża spirytusem klamki w drzwiach :)

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 5:07:28 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 21:27:05 +0200, Marek Dyjor napisał(a):

> Ikselka wrote:
>> Dnia Tue, 9 Apr 2013 21:04:41 +0200, cef napisał(a):
>>
>>> Ikselka wrote:
>>>> Dnia Tue, 9 Apr 2013 17:32:12 +0200, Marek Dyjor napisał(a):
>>>>
>>>>> ale ty nie zużywasz żadnej energii na ręczne rozmrożenie zwykłej
>>>>> lodówki i jej powtórne zamrożenie?
>>>>
>>>> Tylko na powtórne zamrożenie - rozmrażam poprzez wyłączenie.
>>>
>>> Napisz jeszcze dokładniej jak często to robisz
>>> i czy tylko rozmrażasz czy też korzystasz z tego, że jest
>>> rozmrożona i ją też myjesz i czy zimną wodą?
>>> I ile czasu Ci to zajmuje?
>>
>> Kiedyś (kiedy miałam z zamrażalnikiem) zajmowało mi to jedną noc
>> (wtedy spałam, a lodówka sobie płynęła)
>
> przepraszam bardzo a co robiłaś z zawartością lodówki? :)

Doprowadzałam ją do stanu minimalnego, po czym ów stan wkładałam do pudła
ze styropianu.

>
> a jak zabezpieczałaś się przed wylaniem sie wodnej zawartości na podłogę?

Szmata, szmata, szmata... i energia słoneczna potem :-)

>
>> plus 15 minut (mycie wilgotną
>> ściereczką, potem roztworem denaturatu i wycieranie do sucha) rano.
>
>> Teraz po prostu wyłączam, opróżniam, myję denaturatem, po czym
>> osuszam ręcznikiem papierowym i włączam - góra pół godzinki.
>
> a jak sie pozbywasz lodu?

Jakiego lodu? Mam lodówkę BEZ zamrażalnika - przeciez wyraźnie pisałam, że
lodówka ma być prosta jak budowa cepa. Od zamrażania mam zamrażarkę. No i
bezskutecznie szukam telefonu komórkowego nicniemajacego... 3-)

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 5:08:42 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 09 Apr 2013 21:40:45 +0200, zil0g napisał(a):

> *Ikselka* wdusil[a] knefle:
>
>>Oczywiście. No frost w wykonaniu grzałki to dla mnie tylko zbędny a
>>kosztowny choć nad wyraz prymitywny gadżet. Nie tylko ze względu na samą
>>energię pobieraną prez grzałkę w lodówce z grzałką, ale także ze względu na
>>wspomniane tutaj prez kogoś "fluktuacje" termiczne wewnątrz lodówki - ja
>>bowiem chcę, aby temperatura w lodówce wahała sie jak najmniej. Po co mam
>>płacić za energię do podgrzewania wnętrza lodówki, kiedy za chwilę znowu ma
>>ono być schłodzone? Tylko po to, aby się nie osadziło tych parę kryształków
>>szronu? No ludzie, przecież od dziesiątek lat były lodówki bez tego i
>>jakoś nikt włosów z głowy nie rwał, wszytsko działało, lodówka Saratow
>>moich rodziców działała 30 lat i też nie padła. Wiem, wiem, standardy co
>>rusz rosną...
>
> Mozesz tu byc, ale juz nie bredz.

Dzienkuje za pozwolenstwo, he he.

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 5:21:21 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 22:13:58 +0200, cef napisał(a):

> Ikselka wrote:
>
>> Kiedyś (kiedy miałam z zamrażalnikiem) zajmowało mi to jedną noc
>> (wtedy spałam, a lodówka sobie płynęła) plus 15 minut (mycie wilgotną
>> ściereczką, potem roztworem denaturatu i wycieranie do sucha) rano.
>> Teraz po prostu wyłączam, opróżniam, myję denaturatem, po czym
>> osuszam ręcznikiem papierowym i włączam - góra pół godzinki.
>> Jak często? - a nie wiem, jakieś raz na dwa-trzy miesiace i
>> obowiazkowo przed świetami.
>
> Cóż za samozaparcie :-).
> Jakaś mała ta lodówka albo niewiele w niej trzymasz,

Mała chyba nie, tutaj jest bardzo podobna, tyle ze moja jest trochę tańsza
- już nie kupuję drogiego sprzętu, bo to nie ma sensu inwestować w coś, co
i tak w myśl załozeń producenta (he he) ma służyć góra 3-4 lata:
http://www.mixelectronics.pl/gorenje-r6181kx-61261


> albo oczywiście praktycznie przed rozmrażaniem starasz się nic w niej nie
> przechowywać.

Raczej sporo w niej się mieści, w tej którą teraz mam, no ale jak mówiłąm
szybko załatwiam sprawę - no a kiedyś drobnica szła do styropianowego
pudła, a słoiki wytrzymywały spokojnie bez dodatkowych zabiegów te parę
godzin.
Teraz w lodówce mam podręczne rzeczy plus np obiad w garnkach "na jutro",
zapasy mam w zamrażarce - duuużej.

> U mnie to chyba wyciąganie zawartości trwa z 15 minut.
> I takie mycie po łebkach?

Denaturatem po łebkach? - żartujesz, zapewniam, że on wszędzie dotrze. Mam
już sporą wprawę. Duze zabrudzenia to ja na bieżąco usuwam, no bo jak
inaczej, przecież zaśmierdłoby się.

> Ja wyciągam wszystkie półki te ażurowe i szklane
> i te kieszonki na drzwiach - i to myję w ciepłej wodzie płynem do naczyń.
> Nie lubię tego robić, więc nie zmuszam się do tego częściej jak dwa razy w
> roku.

Owe półki (jeśli trzeba grubszego mycia) wkładam do zmywarki - o nie, nie
specjalnie, tylko z naczyniami w zwykłym codziennym cyklu :-D


> Z przyjemnością zamienię to na wygodę przetarcia wnętrza raz na jakiś czas
> przy kolejnej wymianie lodówki.
>
> PS
> I dlaczego denaturat?

Bo to mocny ALKOHOL, tylko paskudnie "zaśmierdzony". Ale to nie szkodzi.

> W sumie też spirytus, ale jakoś bardziej
> ocet mi pasuje do tego.

Ocet nie zawiera spirytusu - a ja tłukę bakterie spirytusem. Octem to ja
ogórki zaprawiam :-D

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 5:28:10 PM4/9/13
to
Do mnie nie przychodzą brudasy, ale kiedy zdarzało mi się wyjeżdżać na
wczasy, to oczywiście zaraz po wejściu pierwszą rzeczą było objechanie za
pomocą ACE klamek i łazienki (klamki, kurki, uchwyty, wc, deska wc,
brodzik) oraz spirytusem pilota tv. Para lateksowych rękawiczek plus
spryskiwacz z ACE - i jaka ulga. Tak mam i chwalę to sobie. No żeby się
człek brzydził w brodziku stanąć czy w pupę podrapać kiedy dotykał pilota -
co to to nie :-D
A musze Wam powiedzieć, że kiedy opowiedziałam to znajomemu dermatologowi
jako dowcip, wcale się nie śmiał, tylko powiedział, że on robi tak samo...
Na basen też nie chodzimy (ja i ten dermatolog) - oboje z tego samego
powodu.

cef

unread,
Apr 9, 2013, 5:38:10 PM4/9/13
to
Ikselka wrote:

>> I dlaczego denaturat?
>
> Bo to mocny ALKOHOL, tylko paskudnie "zaśmierdzony". Ale to nie
> szkodzi.

Ja jednak wolę zapach octu w lodówce.
Bakterie też mi nie przeszkadzają - wszędzie ich pełno.

No i po opisie całej procedury nie bardzo widzę
przewagę Twojego rozwiązania.

cef

unread,
Apr 9, 2013, 5:39:52 PM4/9/13
to
Marek Dyjor wrote:

>> I dlaczego denaturat? W sumie też spirytus, ale jakoś bardziej
>> ocet mi pasuje do tego.
>
> nie wiesz?
>
> Ikselka ma lekkie natręctwo

Wiem, wiem, ale w kwietniu jestem dobry dla wszystkich ;-)

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 5:50:55 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 23:38:10 +0200, cef napisał(a):

> Ikselka wrote:
>
>>> I dlaczego denaturat?
>>
>> Bo to mocny ALKOHOL, tylko paskudnie "zaśmierdzony". Ale to nie
>> szkodzi.
>
> Ja jednak wolę zapach octu w lodówce.

Ja go nie znoszę, a zapach denaturatu się ulatnia.

> Bakterie też mi nie przeszkadzają - wszędzie ich pełno.

Ja lubię, kiedy choć jakiś czas jest ich mniej.

> No i po opisie całej procedury nie bardzo widzę
> przewagę Twojego rozwiązania.

Ja widzę: jest MOJE :-)

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 6:12:21 PM4/9/13
to
Teraz są do ww celów specjalne płyny biobójcze zresztą.

masti

unread,
Apr 9, 2013, 6:12:56 PM4/9/13
to
Dnia pięknego Wed, 10 Apr 2013 00:12:21 +0200 osobnik zwany Ikselka
napisał:

> Teraz są do ww celów specjalne płyny biobójcze zresztą.

a potem się ludzie dziwią skąd tyle alergii



--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię, to grunt zabija!" T.Pratchett

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 6:32:43 PM4/9/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 22:12:56 +0000 (UTC), masti napisał(a):

> Dnia pięknego Wed, 10 Apr 2013 00:12:21 +0200 osobnik zwany Ikselka
> napisał:
>
>> Teraz są do ww celów specjalne płyny biobójcze zresztą.
>
> a potem się ludzie dziwią skąd tyle alergii

Co do alergii - przyjrzyj Ty się tylko tworzywom sztucznym we własnym
mieszkaniu, pracy, szkole Twych dzieci... więc naprawdę wolę już mieć
"alergię" także na coli, grzybicę czy rzeżączkę i inny syf hotelowy...

http://travel-fan.pl/ciekawostki/najwiecej-zarazkow-i-bakterii-w-hotelu-jest-na-pilocie-od-telewizora/

"Jak podaje „USA Today”, zdaniem amerykańskich naukowców najwięcej zarazków
czy bakterii szkodliwych dla zdrowia i życia, które znajdują się hotelach,
wcale nie jest – jak można byłoby się spodziewać – w toaletach czy na
materacach, ale na… pilotach od telewizora. Co gorsza, korzysta z nich aż
98 proc. hotelowych gości. „Nasze badania potwierdziły, że pilot to
najbardziej zanieczyszczony przedmiot w pokoju hotelowym” – powiedział
Charles Gerba, mikrobiolog z Uniwersytetu Arizony. „Podejrzewam, że nikt
nigdy nie zaprząta sobie głowy jego czyszczeniem” – dodał.

Amerykański mikrobiolog, do którego przylgnęła już żartobliwa nazwa dr.
Bakteria, podczas inspekcji pokoi hotelowych w USA stwierdził obecność na
pilotach od telewizorów bakterii E. coli. W związku z powyższym radzi, by
przed użyciem wyczyścić je chusteczką antybakteryjną lub po prostu owinąć
plastikową torebką. „Jeśli nie ma tego pod ręką, zawsze można użyć czepka
prysznicowego lub prezerwatywy” – dodaje."


"Deska klozetowa to najbrudniejszy element w pokoju hotelowym. Po nim
największym siedliskiem bakterii są umywalka, pilot do TV i wyłącznik
nocnej lampki – wynika z badań Uniwersytetu w Houston

Z drugiej strony – najczystsze miejsca w pokoju hotelowym to zagłówki nad
łóżkami, klamki drzwi łazienkowych i zasłony, twierdzą autorzy tego
dokumentu.

Mikrobiolodzy wzięli pod lupę próbki z 18 różnych miejsc w dziewięciu
wybranych obiektów w USA: po trzech z Teksasu, Południowej Karoliny i
Indiany. Zaniepokoiło ich zwłaszcza, że zarazki są rozsiewane jest przez
sprzęty służące do czyszczenia – mopy i wózki sprzątaczek.

“Bez wątpienia pokój hotelowy to nie sala operacyjna, gdzie oczekujemy
sterylnej czystości, ale pod tym względem mogłoby być znacznie lepiej” –
zauważył Jay Neal, mikrobiolog z uniwersytetu w Houston na konferencji
branżowej w San Francisco, gdzie został zaprezentowany raport.

Uczeni przeprowadzili testy na obecność bakterii w ogóle i osobne na
escherię coli (bakterie z grupy coli), obecną w odchodach. Oba badania
wykazały, że poziom niebezpiecznych bakterii był co najmniej dwu- a w
niektórych miejscach nawet dziesięciokrotnie wyższy niż ten dopuszczalny w
szpitalach. Co prawda obecność bakterii nie oznacza automatycznie, że
człowiek zachoruje, ale jest to bardziej prawdopodobne.

“Pokojówka sprząta średnio jeden pokój przez pół godziny – gdyby wiedziała,
które miejsca są najbardziej narażone na zanieczyszczenie, jej praca byłaby
efektywniejsza” – podkreśla Neal. Jego zdaniem obecny system sprawdzania
czystości „ na oko” nie zdaje egzaminu.

Obecni na konferencji naukowcy zasugerowali, że rodzice podróżujący z
dziećmi powinni, po przybyciu do hotelu, sami przecierać dezynfekującą
szmatką miejsca „częstego kontaktu”, aby uchronić swoje pociechy od
choroby. Z drugiej strony jednak podkreślano, że wiele sieci hotelowych
zdaje egzamin z czystości na szóstkę. Na przykład Best Western, który
realizując w swoich obiektach program I Care Clean, zaopatrzył obsługę w
sterylizator UV i wykrywacz bakterii UV."


"Check Safety First twierdzi, że to nie jedyne miejsce często zaniedbywane
przez personel sprzątający hoteli. Na podstawie badań zanieczyszczenia
mikrobiologicznego metodą chemiluminescencyjną ustalono przeciętny stopień
skażenia poszczególnych elementów wyposażenia (im wyższy współczynnik RLU,
tym więcej bakterii):

- umywalka: 535 RLU
- naczynia i sztućce w pokoju: 277 RLU
- telefon: 207 RLU
- pilot od telewizora: 128 RLU
- przełączniki światła: 127 RLU
- klamki drzwi: 63 RLU
- prysznic: 44 RLU
- sedes: 34 RLU!

Firma stwierdziła, że ​​75 procent skontrolowanych hoteli nie spełnia
akceptowalnych standardów higieny."



Zapomniałam napisać: przełączniki światła w pokoju hotelowym też traktuję
spirytusem, a z telefonu w ogóle nie korzystam, mam swój, który od czasu do
czasu TEŻ traktuję spirytusem :-DDD

Ikselka

unread,
Apr 9, 2013, 7:36:07 PM4/9/13
to
Dnia Wed, 10 Apr 2013 00:32:43 +0200, Ikselka napisał(a):

> Zaniepokoiło ich zwłaszcza, że zarazki są rozsiewane jest przez
> sprzęty służące do czyszczenia – mopy i wózki sprzątaczek.(...)
>
> “Pokojówka sprząta średnio jeden pokój przez pół godziny – gdyby wiedziała,
> które miejsca są najbardziej narażone na zanieczyszczenie, jej praca byłaby
> efektywniejsza” – podkreśla Neal.

A i jeszcze poza właściwym tematem wątku - podkreslałam wielokrotnie w
moich postach w grupach, że sprzątaczka w hotelu to TYLKO pracownik - więc
jak każdy pracownik 90 procent czasu w pracy poświęca na myślenie o tym,
jak wykiwać pracodawcę i zrobić SOBIE lżej. W związku z tym mając nawet
najbardziej specjalistyczne wyposażenie "jedzie" tą samą ścierką co się da,
wycierając w przypadkowej kolejności toaletkę, deskę klozetową i
umywalkę... Stąd własnie wyżej cytowany fragment. Nie jest w nim prawdą
tylko to, że ona czegoś nie wie oraz to, że jej praca może być
efektywniejsza.
Kiedy ma się tego świadomość, to bierze się te rękawiczki i ACE... 333-)

Marek Dyjor

unread,
Apr 10, 2013, 12:33:05 AM4/10/13
to
Ikselka wrote:
> Dnia Tue, 9 Apr 2013 22:12:56 +0000 (UTC), masti napisał(a):
>
>> Dnia pięknego Wed, 10 Apr 2013 00:12:21 +0200 osobnik zwany Ikselka
>> napisał:
>>
>>> Teraz są do ww celów specjalne płyny biobójcze zresztą.
>>
>> a potem się ludzie dziwią skąd tyle alergii
>
> Co do alergii - przyjrzyj Ty się tylko tworzywom sztucznym we własnym
> mieszkaniu, pracy, szkole Twych dzieci... więc naprawdę wolę już mieć
> "alergię" także na coli, grzybicę czy rzeżączkę i inny syf hotelowy...
>
> http://travel-fan.pl/ciekawostki/najwiecej-zarazkow-i-bakterii-w-hotelu-jest-na-pilocie-od-telewizora/
>
> "Jak podaje „USA Today”, zdaniem amerykańskich naukowców najwięcej
> zarazków czy bakterii szkodliwych dla zdrowia i życia, które znajdują
> się hotelach, wcale nie jest – jak można byłoby się spodziewać – w
> toaletach czy na materacach, ale na… pilotach od telewizora. Co
> gorsza, korzysta z nich aż 98 proc. hotelowych gości. „Nasze badania

ale wiesz jaki cel mają te badania?

sprzedaż płynów antybakteryjnych... mydełek z antybiotykami i innych
durnot.

Marketing.

oprócz tego że dzieki powszechnemu stosowaniu środków przeciwbakteryjnych
hodują sie szczepy bakterii odpornych na wszystko co znamy.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 10, 2013, 1:09:20 AM4/10/13
to
W dniu 10.04.2013 00:12, masti pisze:
> Dnia pi�knego Wed, 10 Apr 2013 00:12:21 +0200 osobnik zwany Ikselka
> napisaďż˝:
>
>> Teraz s� do ww cel�w specjalne p�yny biob�jcze zreszt�.
>
> a potem si� ludzie dziwi� sk�d tyle alergii
>
>
>
S�dz� po fragmentach, jakie widz� w cytatach, dobrze �e nie ma
przeno�nego gamma-sterylizatora...

Dopiero by si� dzia�o...

Andrzej Lawa

unread,
Apr 10, 2013, 1:11:20 AM4/10/13
to
W dniu 10.04.2013 06:33, Marek Dyjor pisze:

> opr�cz tego �e dzieki powszechnemu stosowaniu �rodk�w
> przeciwbakteryjnych hodujďż˝ sie szczepy bakterii odpornych na wszystko co
> znamy.

I obni�a si� odporno�� samych ludzi.

http://www.youtube.com/watch?v=CnmMNdiCz_s

cef

unread,
Apr 10, 2013, 1:11:20 AM4/10/13
to
Ikselka wrote:

>> No i po opisie całej procedury nie bardzo widzę
>> przewagę Twojego rozwiązania.
>
> Ja widzę: jest MOJE :-)

Skoro co innego jest dla Ciebie istotne, to
może zamiast lodówek z automatycznym odszranianiem
doczekasz się takich z systemem antybakteryjnym.
Przy wkładaniu komora wstępna - oprysk denaturatem,
potem kurtyna środka grzybobójczego...

Andrzej Lawa

unread,
Apr 10, 2013, 3:17:33 AM4/10/13
to
W dniu 10.04.2013 07:11, cef pisze:

> Skoro co innego jest dla Ciebie istotne, to
> może zamiast lodówek z automatycznym odszranianiem
> doczekasz się takich z systemem antybakteryjnym.
> Przy wkładaniu komora wstępna - oprysk denaturatem,
> potem kurtyna środka grzybobójczego...

W instrukcji mojej jest coś wspomniane o "systemie antybakteryjnym" ale
to chyba chodzi o jakieś nieprzyjazne dla bakterii powłoki.

--
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
I jeszcze ci durnie tłumaczą to nowoczesnością...

masti

unread,
Apr 10, 2013, 4:31:50 AM4/10/13
to
Dnia pięknego Wed, 10 Apr 2013 00:32:43 +0200 osobnik zwany Ikselka
napisał:

> Dnia Tue, 9 Apr 2013 22:12:56 +0000 (UTC), masti napisał(a):
>
>> Dnia pięknego Wed, 10 Apr 2013 00:12:21 +0200 osobnik zwany Ikselka
>> napisał:
>>
>>> Teraz są do ww celów specjalne płyny biobójcze zresztą.
>>
>> a potem się ludzie dziwią skąd tyle alergii
>
> Co do alergii - przyjrzyj Ty się tylko tworzywom sztucznym we własnym
> mieszkaniu, pracy, szkole Twych dzieci... więc naprawdę wolę już mieć
> "alergię" także na coli, grzybicę czy rzeżączkę i inny syf hotelowy...

te bakterie tam sa i będą. Twoje "odkażanie" podziała przez kilka minut.
Poza tym wszystkiego nie zdezyfekujesz. Dzieci muszą mieć kontak z
bakteriami to się na nie uodpornią. Inaczej zawsze będzie problem.

Ikselka

unread,
Apr 10, 2013, 7:18:53 AM4/10/13
to
Przecież oczywiste, że nie są one przeznaczone do stosowania permanentnego
w codziennym życiu, no nikt tak nie robi. ALE W HOTELU - to ja i owszem,
będę.

Ikselka

unread,
Apr 10, 2013, 9:10:03 AM4/10/13
to
Dnia Wed, 10 Apr 2013 08:31:50 +0000 (UTC), masti napisał(a):

> te bakterie tam sa i będą. Twoje "odkażanie" podziała przez kilka minut.
> Poza tym wszystkiego nie zdezyfekujesz. Dzieci muszą mieć kontak z
> bakteriami to się na nie uodpornią. Inaczej zawsze będzie problem.

Nie móiwłam o domu, tylko o hotelu.

Dzieci miały aż nadto kontaktu z bakteriami - w przedszkolu, szkole, na
obozie i u siebie na podwórku ze zwierzakami. Mieszkania też nie
traktowałam odkażaniem, ot codzinna higiena, zwykłe (dla mnie) procedury
zabezpieczania: zmywarka i gotowanie bielizny pościelowej i ręczników,
prasowanie scierek do naczyń, niewchodzenie do domu w butach, zwłaszcza po
powrocie z miasta - z własnego podwórka dzieciom pozwalałam wbiegać, byle
piach z butów otrzepały, własny brud wolę jednak od cudzego :-)

Jan Buda

unread,
Apr 10, 2013, 10:33:57 AM4/10/13
to

*Ikselka* <iks...@gazeta.pl> typed:

> Przecież oczywiste, że nie są one przeznaczone do stosowania permanentnego
> w codziennym życiu, no nikt tak nie robi. ALE W HOTELU - to ja i owszem,
> będę.


Ikselko, nie musisz cytować pół tony aby napisać dwa zdania ;-)


Pozdrawiam :-)


Janek Wlodak

unread,
Apr 10, 2013, 12:17:21 PM4/10/13
to

"Jan Buda" <megi...@invalid.wp.pl> schrieb im Newsbeitrag
news:5165784d$0$1264$6578...@news.neostrada.pl...
Ty nie jesteś przypadkiem rodzina Jacka Budy? Bo on też sprawia wrażenie
niedorozwoja....

Borys Pogoreło

unread,
Apr 10, 2013, 12:29:31 PM4/10/13
to
Dnia Tue, 9 Apr 2013 23:07:28 +0200, Ikselka napisaďż˝(a):

>> przepraszam bardzo a co robi�a� z zawarto�ci� lod�wki? :)
>
> Doprowadza�am j� do stanu minimalnego, po czym �w stan wk�ada�am do pud�a
> ze styropianu.
>
>> a jak zabezpiecza�a� si� przed wylaniem sie wodnej zawarto�ci na pod�og�?
>
> Szmata, szmata, szmata... i energia s�oneczna potem :-)

No to faktycznie - wygoda niesamowita. Przypuszczam, �e zlikwidowanie
lod�wki i planowanie menu z dnia na dzie� zwi�kszy t� wygod� przynajmniej
dwukrotnie.

--
Borys Pogore�o
borys(#)leszno,edu,pl

wolim

unread,
Apr 10, 2013, 1:51:43 PM4/10/13
to
W dniu 2013-04-09 23:28, Ikselka pisze:
A komunikacją zbiorową jeździsz bez trzymanki?

Marek Dyjor

unread,
Apr 10, 2013, 3:47:38 PM4/10/13
to
wolim wrote:
>> Do mnie nie przychodzą brudasy, ale kiedy zdarzało mi się wyjeżdżać
>> na wczasy, to oczywiście zaraz po wejściu pierwszą rzeczą było
>> objechanie za pomocą ACE klamek i łazienki (klamki, kurki, uchwyty,
>> wc, deska wc, brodzik) oraz spirytusem pilota tv. Para lateksowych
>> rękawiczek plus spryskiwacz z ACE - i jaka ulga. Tak mam i chwalę to
>> sobie. No żeby się człek brzydził w brodziku stanąć czy w pupę
>> podrapać kiedy dotykał pilota - co to to nie :-D
>> A musze Wam powiedzieć, że kiedy opowiedziałam to znajomemu
>> dermatologowi jako dowcip, wcale się nie śmiał, tylko powiedział, że
>> on robi tak samo... Na basen też nie chodzimy (ja i ten dermatolog)
>> - oboje z tego samego powodu.
>
> A komunikacją zbiorową jeździsz bez trzymanki?

pewnei w rękawiczkach gumowych czy lateksowych... :) i w masce.

Ikselka

unread,
Apr 10, 2013, 4:41:59 PM4/10/13
to
Dnia Wed, 10 Apr 2013 19:51:43 +0200, wolim napisał(a):


> A komunikacją zbiorową jeździsz bez trzymanki?

Wcale nią nie jeżdżę.

Marek Dyjor

unread,
Apr 10, 2013, 4:45:55 PM4/10/13
to
Ikselka wrote:
> Dnia Wed, 10 Apr 2013 19:51:43 +0200, wolim napisał(a):
>
>
>> A komunikacją zbiorową jeździsz bez trzymanki?
>
> Wcale nią nie jeżdżę.


:)

Ikselka

unread,
Apr 10, 2013, 6:04:06 PM4/10/13
to
Po prostu nią nie jeżdżę, ponieważ nie muszę, bo mam samochód. Jak
większość ludzi.
Ale - myję ręce po powrocie z miasta. Przesadzam, prawda?
:-]

Marek Dyjor

unread,
Apr 11, 2013, 1:09:57 AM4/11/13
to
Ikselka wrote:
> Dnia Wed, 10 Apr 2013 22:45:55 +0200, Marek Dyjor napisał(a):
>
>> Ikselka wrote:
>>> Dnia Wed, 10 Apr 2013 19:51:43 +0200, wolim napisał(a):
>>>
>>>
>>>> A komunikacją zbiorową jeździsz bez trzymanki?
>>>
>>> Wcale nią nie jeżdżę.
>>
>> :)
>
> Po prostu nią nie jeżdżę, ponieważ nie muszę, bo mam samochód. Jak
> większość ludzi.
> Ale - myję ręce po powrocie z miasta. Przesadzam, prawda?
> :-]

zależy jak i w czym... ;-)

It is loading more messages.
0 new messages