Mam plyte indukcyjna i zastanawiam sie nad kupnem czajnika na
indukcję. Zastanawiam sie jaka jest skutecznosc czajnikow na indukcje
w stosunku do czajnikow bezprzewodowych? Co jest bardziej ekonomiczne
z uwagi na zuzycie prądu?
Pozdrawiam
Irek
no wlasnie nikt nie jest w stanie udzielic mi bardziej szczegolowej
informacji na ten temat a wszedzie gadaja o oszczedzaniu energii :)).
Moze ktos wie cos wiecej?
No to raz jeszcze - proponuję przyjrzec się tej stronie:
http://www.gniazdkodomowe.pl/archiw/gd12/bie/1.htm
oraz tej dyskusji:
http://groups.google.pl/group/pl.rec.dom/browse_thread/thread/48d0309132beb461/
Co prawda nie ma tam w wykresach czajnika tzw. bezprzewodowego, ale IMO można
przyjąć jego zużycie energii jak dla "zwykłej" płyty ceramicznej lub płyty
żeliwnej (zakladam, że czajnik bezprzewodowy pobiera ciut wiecej energii jak
płyta indukcyjna, choć też można przyjąć, że troche mniej).
Nastepnie wykonać obliczenia podobnie jak zrobił to w podanej wyzej dyskusji
emarcin, cytuję:
"Zajrzałem i policzyłem (do obliczeń założyłem 10 litrów wody zagotowywanych
dziennie):
- dla kuchni indukcyjnej
10 litrów x 30 dni x 0,225 kWh x 0,36zł/kWh = 24,3 złotych
- dla "zwykłej" ceramicznej
10 litrów x 30 dni x 0,27 kWh x 0,36zł/kWh = 29,16 złotych
różnica niecałe 5 złotych miesięcznie.
Podsumowując - problem czysto akademicki."
- lub przyjąć i podstawić do wzoru własne założenia odnośnie ilości gotowanej
wody w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca, roku, etc. Co sie komu "opłaci" każdy i
tak musi rozstrzygnąć sam ;-)
Aha, i jeszcze jedno: emarcin chyba popełnił błąd, tzn. przyjął, że podane na
stronce ilości energii są potrzebne do podgrzania jednego litra wody. Natomiast
podpis pod wykresem głosi, że chodzi o litry dwa. Ale w takim przypadku tym
bardziej - wyżej wyliczone koszty spadną o połowę, także o połowę będzie
mniejsza różnica między nimi.
Zatem kalkulator i do dzieła ;-)
Pozdrawiam -
Stanley
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie podejmę się wyliczania kosztów co do groszy ale mogę podać pewne
wskazówki.
Wodę w czajniku elektrycznym grzeje grzałka bezpośrednio zanurzona w
cieczy więc straty ze względu na przenoszenie ciepła są najmniejsze,
czyli taki czajnik jest pod względem energetycznym najbardziej sprawny.
Dalej idzie kuchnia indukcyjna a potem zwykła halogenowa (rezystancyjna,
czy jak je tam zwał).
Oczywiście różnice w zużyciu prądu mogą być relatywnie niewielkie ale
jednak jakieś są.
Pomyśl jeszcze o kosztach zakupu i wygodzie użytkowania (np. czy możesz
w czajniku elektrycznym zagotować wody na jedną herbatę?).
--
Pozdrawiam
AW
MS
--
Michał Sobkowski, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
No tak. Ale przy pewnej wprawie można tak ustawić timer (chyba większość
takich płyt jest weń wyposażona) żeby się wyłączyła. To są właśnie takie
niuanse, które sprawiają, że jeden woli czajnik elektryczny a drugi gaz.
--
Pozdrawiam
AW
Mogę. Mam czajnik z grzejącym dnem.
Pozdrawiam emarcin
Faktycznie. Pomyłka - przepraszam. Ale to jeszcze smutniejsze - różnica
miesięczna 2,5 zł.
Pozdrawiam emarcin
niekoniecznie zanurzona , bo są także czajniki elektryczne z płaskim dnem, pod
którym jest umieszczona grzałka (domniemywam, nie rozbierałem ;-)
> więc straty ze względu na przenoszenie ciepła są najmniejsze,
> czyli taki czajnik jest pod względem energetycznym najbardziej sprawny.
> Dalej idzie kuchnia indukcyjna
> a potem zwykła halogenowa (rezystancyjna,
> czy jak je tam zwał).
Niby "na chłopski rozum" tak, ale z drugiej strony trzeba pamietać, że to co
widzimy jako tradycyją grzałkę zanurzoną w wodzie, jest tylko jej metalowaą
obudową, natomiast dopiero w srodku jest własciwy element grzejny: drut
oporowy oddzielony od obudowy ceramiczną izolacją. Zatem choćby tutaj mogą
powstawać straty energii. Czy większe/mniejsze niż np. przy indukowaniu prądów
bezpośrednio w dnie metalowego naczynia - tego nie wiem, tak tylko sobie gdybam.
> Oczywiście różnice w zużyciu prądu mogą być relatywnie niewielkie ale
> jednak jakieś są.
Obok zacytowałem wyliczenia grupowicza - jeżeli wierzyć danym ze stronki, na
których sie opierał - z których wynika, że róznica w kosztach grzania 10 litrów
wody dziennie pomiędzy płytą "zwykłą" ceramiczną oraz indukcyjną wynosi raptem
około 2,5 zł miesięcznie (!).
Załóżmy teraz, że podobna różnica jest pomiedzy płytą indukcyjną a czajnikiem
elektrycznym. A przeciez gotowanie 10 l wody dzień w dzień to chyba niemało...?
Zdaniem moim, jeśli chodzi o oszczędności, problem raczej akademicki.
Tzn. chyba weselsze... Z alezy jak na to spojrzeć - patrzę jako nieposiadacz
płyty indukcyjnej i a zarazem posiadacz "zwykłej" ceramicznej" ;-)
pozdrawiam -
Sprawność czajnika "zwykłego" tj. takiego z grzałką wynosi praktycznie
100%. Cały prąd jest zamieniany w ciepło. Bo ani czajnik nie świeci, ani
nie fruwa...
Trudno podejrzewać, żeby płyta indukcyjna dała sprawność powyżej tych
stu procent :)
Jedyne co może zmniejszyć straty energii to:
A) większa moc jednego z tych urządzeń (ile KW ma indukcja?) - przez to
woda gotuje się szybciej więc oddaje w tym czasie mniej ciepła do otoczenia
B) izolacja termiczna samego czajnika, tj zbudowanie czajnika w środku
termosu
Moim zdaniem bardziej ekonomicznym sprzętem będzie ten, który jest tańszy.
Pozdrawiam
Paweł
Czyli dokładnie tak samo jak ja. Starałem się przyjrzeć problemowi dość
kompleksowo,
uwzględniając również koszty dodatkowe (poza róznicą cen w/w płyt) - czyli
np. koszt garnków
(mnie napewno by to czekało).
I osobiście jednak namawiam znajomych na płyty ceramiczne z wieeelostopniową
regulacją.
Pozdrawiam emarcin
> Co prawda nie ma tam w wykresach czajnika tzw. bezprzewodowego, ale IMO
> można
> przyjąć jego zużycie energii jak dla "zwykłej" płyty ceramicznej lub płyty
> żeliwnej (zakladam, że czajnik bezprzewodowy pobiera ciut wiecej energii
> jak
Czajnik elektryczny powinien mieć lepszą transmisję energii niż płyta
indukcyjna. Przynajmniej nie ma po drodze tyle elektroniki a plastikowy
czajnik pobierze mniej energii niż rozgrzewanie czajnika z blachy.
Jeśli porównywać ogrzewanie wody w czajniku elektrycznym i zwykłej plycie
opornosciowej to zaryzykowałbym stwierdzenie, ze płyta pobierze 2x wiecej
energii
a to ciekawe pytanie
jak nie zapomne to sprawdze w piatek, jak juz dojade do siebie,
majac czajnik elektryczny i stalowy na plyte, i tak uzywam elektrycznego
(bo wygodniej), a ten metalowy sluzy jako ozdoba ;]
> - ciekawe jak obliczyli (przeliczyli?) zużycie energii _kuchenki gazowej_
> podane na stronce w _kWh_ ?
Pewnie najpierw policzyli je w dżulach, a potem przeliczyli na kWh,
żeby było łatwiej porównać z innymi kuchenkami.
T.
jeszcze zuzycie pradu w tych czasach