jestem tu na tej grupie od jakieś czasu, ale pod innym nickiem, a teraz
korzystam z innego kompa i nie chcę za dużo mącić w ustawieniach, więc
załóżmy, że jestem tu nowy ale tylko Ja Internetowy, bo Ja Rzeczywisty
jestem ten sam i jestem swój :))
Moja (podobno lepsza) Połowa potraktowała baterie w łazience Cilitem, ale
tym do WC w wyniku czego na bateriach wytworzył się taki czarny nalot, który
nie daje się nijak usunąć. No i właśnie pytanie - czy można to jakoś usunąć,
najlepiej domowymi środkami :). Z etykietki niewiele można doczytać, ale
pośród składników jest między innymi kwas solny. Baterie oczywiście chrom.
Szukałem w googlach ale nie natrafiłem na żaden sensowny ślad.
Zadałem też pytanie na pl.sci.chemia, ale to nie jest crosspost
Może macie jakieś pomysły - własne doświadczenia?
Paweł
--
mailto: mpd_...@home.pl
Danka
Mimo wszystko jestem pesymistą i podejrzewam, że raczej nie przywróci
się chromowego blasku tej baterii...
To feler, że producenci dla utrwalenia marki walą pod jednym szyldem
tak różne środki chemii domowej... Pomieszać nie problem, skutki są
problemem...
pozdrowionka
zairazki
Chcę spróbować jeszcze kredą oraz jako ostatnia deska ratunku mleczkiem CIF,
za radą zairzaki.
Pozdrawiam serdecznie,
Paweł
--
mailto: mpd_...@home.pl
> 2. wydaje się że trochę zlazło, wskutek różnych prób: pastą do
zębów, cillit
> kamień i rdza - ale tym właściwym :) , mydłem, oraz suchą
ściereczką. Każde
> z osobna nie daje widocznych rezultatów, ale w sumie wygląda jakby
trochę
> się doczyściło. Specyfik do czyszczenia srebra nie pomógł
specjalnie.
Bo to nie srebro :) i nie ta chemia. W grę nie wchodzi usuwanie
siarczków srebra.
> 3. Powłoka chromowa raczej została zachowana, tak że na pierwszy
rzut oka
> nie widać nic, na drugi i trzeci wygląda tak jakby baterii nikt od
lat nie
> mył, co będzie miało ten dobry skutek, że można sobie teraz odpuścić
ich
> czyszczenie - bo i tak nie widać będzie rezultatów :).
To miłe. To znaczy, że bateria była uczciwie chromowana, a nie
tandetny badziew na lichym podkładzie, jak bywa u niektórych tanich
pornoducentów (piszę pornoducentów, bo przy użytkowaniu takich wyrobów
używam wielu wyrazów o seksualnym, a nawet pornograficznym
rodowodzie).
> 4. Aha, na pl.sci.chemia olali temat całkowicie.
Bo i nie bardzo było jak ugryźć ten temat, więc się nie dziwię. W
końcu to .sci, więc teoretycznie mogli olać. Jak dla naukowców, to
IMVHO za mało danych w pytaniu było.
> Chcę spróbować jeszcze kredą oraz jako ostatnia deska ratunku
mleczkiem CIF,
> za radą zairzaki.
Obojętnie jakie mleczko, byle była to zawiesina materiału ściernego w
płynie na gęsto. Może być archaiczny SKRZAT czy coś podobnego. Są też
do zdobycia pasty polerskie, stosowane w obróbce metali - byle drobne
ziarno. Kreda na chromie wydaje się nieco za delikatna - to i pasty do
zębów raczej będą za słabe. Na moje "zdalne" oko to jednak trzeba
będzie fizycznie zedrzeć tę cieniutką warstewkę metalu zabarwionego na
ciemno.
> Pozdrawiam serdecznie,
>
> Paweł
Takoż życzę powodzenia
zairazki
> 1. czarne jest tylko w niektórych miejscach - w zagłębieniach - gdzie to
> świństwo zatrzymało się na dłużej
Prawdopodobnie Cillit przereagował z warstewką chromu i zniszczył ja.
Jeśli nie (jak piszesz w punkcie 3)to spróbuj kupic mleczko KIWI - jest
specjalne do powierzchni chromowych czyści rewelacyjnei.
Wypróbowałem na baterii w kuchni - mioodzio :-)
> Chcę spróbować jeszcze kredą oraz jako ostatnia deska ratunku mleczkiem
CIF,
> za radą zairzaki.
Wydaje mi się, że kreda będzie za słaba.
Zbyszek
Ostatnie wieści z frontu:
Za Twoją radą poszedłem kupić to mleczko Kiwi, nawet nie wiedziałem, że
można szukać czegoś takiego. Kiwi nie było, ale drogą kupna nabyłem dwie
inne rzeczy:
1. Mr Muscle Metal-Fix firmy SC Johnson do baterii, zlewozmywaków, garnków
itp.; używamy podobnego środka: Cera-fix do płyt ceramicznych i jest b.
skuteczny;
2. oraz Star Wax, o podobnym działaniu zapewne, ale to po to aby dwa razy
nie latać do sklepu gdyby pierwszy nie pomógł.
Aha, kreda oczywiście była za słaba, choć trochę złaziło, ale faktycznie
powoli. CIFa/Skrzata trochę bałem się używać bo kiedyś zmywałem nim
etykietkę z chromowanego garnka i niestety porobiły się ślady.
No i ten Metal Fix firmy SC Johnson okazał się REWELACYJNY. Wszystko czarne
zlazło i bateria odzyskała dawny blask.
Niniejszym publicznie chciałbym wygłosić pochwałę firmy SC Johnson:
- za mleczko Metal Fix
- za mleczko Cera Fix do czyszczenia płyt ceramicznych (to tak przy okazji)
- za to że płyn do sedesów nazywa się wc kaczka a więc zupełnie inaczej niż
środek do baterii i nie sposób ich pomylić ze sobą.
*********** Dziękujemy ci, es-si-dżonson! ***************
Tak przy okazji, to ten Mr Muscle Metal fix nadaje się również do
czyszczenia:
- chromowanych garnków - domyślam się, że usuwa przypaleniznę aż miło
- metalowych zlewozmywaków - ktoś się pytał niedawno na liście jak to
czyścić
- przypalonych żelazek - google, uwaga, gdyby się kto pytał w przyszłości;
- oraz innych podobnych rzeczy.
Dziękuję wszystkim za dobre słowa i rady, a "Księdzu" w szczególności za
natchnienie ;) .
Paweł.
mailto: mpd_...@home.pl