-----
W takiej temp. to karaluch co najwyżej pójdzie spać.
Jaja mogą być wszędzie i mogą przetrwać bardzo długo.
Jak mieszkanie będzie im odpowiadać to i tak dostaną się do nowego
mieszkania. Jak wy ich nie zabierzecie to przyjdą z sąsiadami, z gośćmi.
U rodziców są karaluchy, a ja ich do nowego mieszkania nie przeniosłem w
ciągu 10 lat. One same wybierają miejsca które im odpowiadają
Tomek
Prusaki pękają..... ze śmiechu, przynajmniej moje
Może na takie "przeniesione" niedobitki wystarczy....
Piotrek
Nie byłbym taki pewien
http://www.dezynfekcja.snk.pl/karaluchy.htm
MS
> ale zupełnie nie wiem
> jak się zabrać do problemu sprzętu, w którym mogą przesiadywać no a
> trudno wszystkie te rzeczy zostawić na starym miejscu lub wyrzucić.
> Musi być w końcu jakaś skuteczna wypróbowana metoda, bo mam już ich
> serdecznie dość. Większość tematów dotyczy doraźnej walki, a tu muszę
> zastosować sposób pewny, skuteczny i w miarę szybki, żeby zdążyć
> wszystko popakować.
Sprzęt do worka foliowego i zagazować :) jakimś rajdem czy cuś. Za jakiś
czas powtórzyć. Ew. odkręcić pokrywę i zajrzeć do środka czy nie ma jakiś
pozostałości.
Nam się udało przenieść całe mienie bez współlokatorów.
--
Pozdrawiam,
*gdaMa*
--
Bestsellery książkowe:
"Los Barwą Malowany" (o reinkarnacji i rozwoju duchowym)
"Życie z Reiki" (doskonały podręcznik nt. Reiki i rozwoju)
Ezoteryka: http://alfabeta.of.pl
> Wszystkich witam i o radę pytam.
ja przerabialem cos takiego z tym ze meble kuchenne zostawilismy w
starym mieszkaniu araczej porabalismy je a poznije podpalilismy.
Skorzystalismy z tekiego nieoficjalnego paleniska na krancu osiedla.
A sprzet zostal przewieziony do nowego mieszkania rozstwiony- wszystko
zostalo pootwieranei przyszedl pan Terminator :) Mial sprzet i wykonal
robotke. Tez chodzilo o prusaki - pan mial taki specyfik ktory dziala
podobno z opuznieniem tak zeby poroznisil sie z prusakami wszedzie gdzie
bywaja. Mieszkanko zostalo zderatyzowana i zamkniete.
Po 4 dniach przyszlismy wymietlismy trupki i do dzis jest spokoj :)
czego i Tobie zycze.
Jesli macie tak mozliwosc to po prostu jedno zagazowanie na starych
smieciach a pozniej rozstawienie sprzetu i powtorka. Ale raczej nie
zadnymi domowymi sposobami tylko sie szarpnac na firme. Moze na liscie
ktos kogos poleci
pozdrawiam
PanTalon
-----