Znam się na tym słabo, a chcę zrobić tacie niespodziankę, wyjechał na trochę i
czas mu tego zrobić nie pozwolił.
Generalnie to zastanawiam się, co po szlifowaniu. Żeby się tak nie
złuszczyło znowu po dwóch latach. Docelowo to ma być pociągnięte
ciemnobrązowym lakierem. Ale co pod to? Oczywiście pergola jest na wolnym
powietrzu ;-)
--
Samotnik
> Generalnie to zastanawiam się, co po szlifowaniu. Żeby się tak nie
> złuszczyło znowu po dwóch latach. Docelowo to ma być pociągnięte
> ciemnobrązowym lakierem. Ale co pod to? Oczywiście pergola jest na wolnym
> powietrzu ;-)
Może nie lakieruj jej po szlifowaniu, tylko pomaluj impregnatem
koloryzującym? Wtedy nic nie będzie się złuszczać, najwyżej za
kilka lat drewno nieco wyblaknie i trzeba będzie je pomalować od
nowa.
T.
Potraktuj wszystko stugiem [1] na najcieńszym ustawieniu
potem papierem ściernym lub pomiń tę czynność.
Po oczyszczeniu pomaluj wszystko lakierobejcą /tania wersja/
i tu możesz się popisać kunsztem artysty.
Tak czy siak trzeba usunąć resztki lakieru.
Rk
Ach, obetbij koniecznie wystające gwinty !
piłką do metalu lub szlifierką kątową.
Rk