1/chcemy postawić wyższe,bezpieczniejsze ogrodzenie -jakie przepisy prawne
dotyczą takiej sytuacji (czy obie strony mają na to wyrazić zgodę i gdzie
takie pismo się składa),kwestia podzialu kosztów
2/
Chcę porozmawiać najpierw z sąsiadem na temat psa i płotu ,ale muszę wcześniej
znać przepisy dotyczące takiej sytuacji(agresywności psa),jeżeli się da,chcę
sprawę załatwić polubownie,a jeżeli nie da się,co z tym robić,zawiadamiać
policję??
L.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie żebym był złośliwy ale siatka 0,5 metra to może co najwyżej zatrzymać
jamnika. Nie potrafię sobie wyobrazić dużego agresywnego psa który nie
przeskoczy z miejsca 0,5 metrowej siatki.
Hmmm... zawsze moze zezrec barana napelnionego siarka :)
Historia (legendy ?) zna juz podobny przypadek - sprawdzil sie !
--
Adam
usun literki "v": vadam...@vgmailv.vcomv
1. porozmawiac z sasiadem zeby porozmawial z psem
2. jesli nie pomoze to duza ilosc trutki na szczury w kawale miesa
wyjscia 2 nie polecam jesli nie chcesz miec na ostrym pienku z sasiadem.
choc mozna to obejsc - wyjechac na tydzien i poprosic kogos aby 2. dnia
nieobecnosci laskawie podrzucil bydleciu padline pod pysk. Czyli "ktos otrul
mi psa... ten upierdliwy sasaid wyjechal, wiec pewnie nie on".
pozdr
J
--
Edytka [edymon] - złodziejka telewizorów z psem w pierwszym pokoleniu
/SPRZĄTAM PO MOIM PSIE/
http://labradory.info/
wątpię,czy znajdą współny język :)))
> 2. jesli nie pomoze to duza ilosc trutki na szczury w kawale miesa
>
> wyjscia 2 nie polecam jesli nie chcesz miec na ostrym pienku z sasiadem.
> choc mozna to obejsc - wyjechac na tydzien i poprosic kogos aby 2. dnia
> nieobecnosci laskawie podrzucil bydleciu padline pod pysk. Czyli "ktos otrul
> mi psa... ten upierdliwy sasaid wyjechal, wiec pewnie nie on".
>
> pozdr
> J
cały czas zależy mi na tym,by sprawę załatwić polubownie,ale chciałabym znac
np.podstawy prawne ,postępowanie dotyczące budowy,a właściwie wymiany
ogrodzenia(niska siatka na wyższy solidny płot),na pewno zaraz pojawi się
problem zacienienia ogrodu sasiada itp.
chciałabym być dobrze przygotowana do rozmowy z sąsiadem,by mieć
rzeczowe,konkretne argumenty...
> cały czas zależy mi na tym,by sprawę załatwić polubownie,ale chciałabym znac
> np.podstawy prawne ,postępowanie dotyczące budowy,a właściwie wymiany
> ogrodzenia(niska siatka na wyższy solidny płot),na pewno zaraz pojawi się
> problem zacienienia ogrodu sasiada itp.
> chciałabym być dobrze przygotowana do rozmowy z sąsiadem,by mieć
> rzeczowe,konkretne argumenty...
Nie podam przepisu, ale jestem niemal pewien, że płot o wysokości do dwóch
metrów można postawić bez żadnej zgody ze strony sąsiada.
Pozdrawiam,
Alojzy
Na początek radzę spróbować metody nieinwazyjnej :-)
Są ultradźwiękowe odstraszacze dla psów. Naprawdę skutecznie działają.
Możesz taki emiter ustawić blisko płotu i ciapek będzie się zamykał na
strychu albo w piwnicy.
pozdrawiam Piotr
> Są ultradźwiękowe odstraszacze dla psów. Naprawdę skutecznie działają.
> Możesz taki emiter ustawić blisko płotu i ciapek będzie się zamykał na
> strychu albo w piwnicy.
tylko dlaczego chcesz karac psa za glupote wlasciciela?:-(
ania ----------------------------
www.aem.pl GG: 1145538
143 spiace kucyki, bo zle odzywiane
To bardzo ciekawe, co piszesz. A wiesz, że u psów zdiagnozowano ileśtam
chorób psychicznych? I co - jak dany piesek po prostu zwariuje, to winny
jest właściciel?
Ja wiem, że ogólnie masz rację, tylko to niesłuszne uogólnienie.
Są psy, z których nawet idealny właściciel nie zrobi niczego dobrego.
--
Grzegorz Janoszka
Modl sie po nocach zebym Cie nie spotkal w zyciu.
jakie wiec inne wyjscie proponujesz w przedmiotowej sprawie? Zawsze
mozna przez pare lat bac sie wychodzic do wlasnego ogrodu, a gdy juz sie
podniesie plot - zawsze mozna bedac we wlasnym ogrodzie przez pare lat
psioczyc (jakie ladne slowo) na bydle ujadajace za plotem. przypominam ze
wariant drugi zaproponowalem w ostatecznosci - pierwszy to rozmowa
terapeutyczna
J
Powiem Ci cos.
Jest mase innych sposobow.
Po pierwsze rozmowa z wlascicielem dogadanie sie z nim moze postawic
wiekszy plot oplesc go mata przez ktora nie bedzie widzial nic dzieki temu
nie bedzie tak
sie darl (u mojego znajomego dokladnie to zadzialalo)
Po drugie jesli gosc jest niereformowalny to meczyc go straza miejska
bo stwarza zagrozenie psem nie dosc zabezpieczenionym przed obcymi ludzmi
po prostu zadzwonic do strazy i powiedziec im zeby spisali protokol i wrazie
tragedi oni (staz miejska) beda odpowiadali bo nie zrobili nic w tym
kierunku.
Po trzecie ktos bardzo dobrze napisal ze mozna sie zaprzyjaznic z psem
nie ma psow z ktorymi sie tego nie da zrobic mozna to robic systematycznie
nawet na wlasna reke ale najlepiej z wlascicielem rownolegle po czyms takim
nawet najbardziej zajadly pies nie bedzie ujadal na kogos kogo dobrze zna i
lubi.
Wyjscie z truciem psa jest najgorsze z mozliwych mi psa zabili w sposob taki
ze do miesa wsadzili potluczone szklo... Okazalo sie ze gosc ze zlosci to
zrobil
moj pies nie szczekal i nikomu nie przeszkadzal po prostu kaczka sasiada
przeskoczyla za ogrodzenie do miejsca gdzie pies sie znajdowal i pies
zdusil ja. Najsmieszniejsze jest to ze gosc mi dopiero powiedzial o tym
jak sie dowiedzialem ze on to zrobil. Nic mi nie mowil wczesniej ze moj pies
zdusil jego kaczke. Co sie pozniej stalo z zabojca mojego psa nie bede mowil
ale poniosl czesc kary jaka powinen.
I tak sie wlasnie krag zamyka.
Wiec jak widzisz jest pare innych sposobow na takie rzeczy.
Mnie irytuje krzyk dzieci sasiada i gosc ktory u mojego ojca podlacza
sie dorury z gazem rura od odkurzacza - czy uwazasz ze mam ich wytruc ?
Pomysl czasami zanim napiszesz cos bo to co napisales oprocz
zalosnego podejscia do zycia ma inne skutki prawne do naklaniania
do otrucia psa.
> 1/chcemy postawić wyższe,bezpieczniejsze ogrodzenie -jakie przepisy prawne
> dotyczą takiej sytuacji (czy obie strony mają na to wyrazić zgodę i gdzie
> takie pismo się składa),kwestia podzialu kosztów
Witaj
Mialem podobny przypadek ale nie chodzilo o psa tylko wscibska sasiadke.
Probowalem sie z nia dogadac zeby postawic plot ale nie wyrazila zgody bo
stwierdzila ze bedzie jej zacieniac dzialke. Kolejnym argumentem bylo to ze
plot z siatki jest w dobrym stanie i nie potrzeba go wymieniac oraz to ze
ona do niczego sie nie dorzuci bo nie ma pieniadzy. Pozatym ona juz kiedys
wydala pieniadze na siatke i jest jej wlasnoscia (wtedy kiedy jeszcze tam
nie mieszkalismy).
W koncu postawilem ptot z paneli, 1,90 wysokosci. Postawilem go po swojej
stronie tuz przy tym starym plocie z siatki. Oczywiscie sasiadka
lamentowala, chodzila gdzies po urzedach ale nic z tego nie wyniklo bo do 2
metrow wysokosci moglem sobie ten plot postawic.Oczywiscie wszystko na moj
koszt i nawet nie myslalem zeby od niej zadac zwrotu czesci pieniedzy.
Jesli Cie stac postaw plot na swoj koszt i nikogo sie o nic nie pytaj a jako
uzasadnienie dla sasiada podaj ze boisz sie o zdrowie swoich dzieci.
--
pozdrawiam
Artur Wojtkowski
Jak to jest z tym płotem, wąłsnie się dowiedziałem od kogoś kto stawiał płot
niedawno że na betonowy pełny płot potrzebne jest zezwolenie, nie wystarczy
zgłoszenie. Czy znacie podstawę prawna która twierdzi że płot do wysokości 2
metrów nie ważne z czego można stawiać i nikomu nic do tego ??
Niestety całego świata nie uzdrowisz. Jeśli właściciel jest głupi i nie
potrafi wychować psa, trzeba to zrobić samemu. Kiedyś udało mi się wychować
rottwailera sąsiadów (miał kilka osób na rozkładzie). Do tego trzeba znać i
lubić zwierzątka (polecam ksiażki Konrada Lorentza). W tej sytuacji nie
widzę innego wyjścia jak odstraszacz. Pies nie ucierpi, a szybko nauczy się,
że niewłaściwe zachowania są nieprzyjemnie karane.
pozdrawiam Piotr
> rottwailera sąsiadów (miał kilka osób na rozkładzie). Do tego trzeba znać
> i
> lubić zwierzątka (polecam ksiażki Konrada Lorentza). W tej sytuacji nie
eee tam - polecam moze troche literatury fizycznej i medycznej:-)
ultradzwieki emitowane przez te urzadzenia psy odczuwaja jako bol
a zwierzaki? kocham kazde - i nie raz bym dala w ryj nie jednemu
wlascicielowi zwierzatka z ktorym nie potrafia sie debile obchodzic
moze zamiast psa straszyc - lepiej sie z nim zaprzyjaznic? moze to jest tak
oczywiste ze jeszcze nikomu tutaj nie przyszlo do glowy?
ja jestem daleka od metod inwazyjnych
> Jak to jest z tym płotem, wąłsnie się dowiedziałem od kogoś kto stawiał
> płot niedawno że na betonowy pełny płot potrzebne jest zezwolenie, nie
> wystarczy zgłoszenie. Czy znacie podstawę prawna która twierdzi że płot do
> wysokości 2 metrów nie ważne z czego można stawiać i nikomu nic do tego ??
plot do 2,2 m (nie wazne jaki i z czego) nie podlega nawet zgloszniu (chyba
ze jest od strony drogi - wtedy zawsze)
powyzej podelga tylko zgloszeniu, ale jest jednak "ale"
jesli plot zaczyna byc powazna budowla i np ma odciagi - to juz pozwolenie
na budowe (informacje z poczatku marca tego roku)
> eee tam - polecam moze troche literatury fizycznej i medycznej:-)
> ultradzwieki emitowane przez te urzadzenia psy odczuwaja jako bol
>
> a zwierzaki? kocham kazde - i nie raz bym dala w ryj nie jednemu
> wlascicielowi zwierzatka z ktorym nie potrafia sie debile obchodzic
> moze zamiast psa straszyc - lepiej sie z nim zaprzyjaznic? moze to jest tak
> oczywiste ze jeszcze nikomu tutaj nie przyszlo do glowy?
Przyszło, już ktoś to proponował.
Muszę przyznać, że słabo znam się na zwierzakach, ale jakoś trudno mi
uwierzyć, żeby bydle, ujadające wściekle na widok obcego (piana z pyska,
wściekły wzrok etc) dało się ujarzmić do tego stopnia aby nie atakować
tych obcych wogóle. Bo tu nie chodzi o reakcję na jedną osobę, tylko na
wszystkich obcych, jak rozumiem. Jeśli właściciel tak wychował psa, to
tak już zostanie.
Ja bym najzwyczajniej w świecie pogadał "poważnie" z właścicielem.
Postraszył strażą miejską, policją, Chuckiem Norrisem.. W żadnym wypadku
nie starałbym się zobić krzywdy zwierzęciu.
--
''~`` Kuba Adamczyk
( * * ) gusto...@tenbit.pl
---.oooO--(_)--Oooo.--- GG: 2375490
> tych obcych wogóle. Bo tu nie chodzi o reakcję na jedną osobę, tylko na
> wszystkich obcych, jak rozumiem. Jeśli właściciel tak wychował psa, to tak
> już zostanie.
da sie - pod warunkiem ze osoba ktora probuje oswajac nie toczy tak samo
piany z pyska jak pies
a co do innych - a niech sie rzuca - kiedys moze sie okazac ze dzieki temu
np telewizor zostanie w tym miejscu w ktorym go wlasciciel postawil
> Ja bym najzwyczajniej w świecie pogadał "poważnie" z właścicielem.
> Postraszył strażą miejską, policją, Chuckiem Norrisem.. W żadnym wypadku
> nie starałbym się zobić krzywdy zwierzęciu.
i to ok - bo tak wychowuje imbecyla a nie krzywdzi zwierzaka
> Jak to jest z tym płotem, wąłsnie się dowiedziałem od kogoś kto stawiał płot
> niedawno że na betonowy pełny płot potrzebne jest zezwolenie, nie wystarczy
> zgłoszenie.
Co innego płot między sąsiadami, co innego od strony "państwowej".
Michał
--
Michał Sobkowski, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
Ogolnie glupi czy niedouczeni w zakresie wychowania psow ?
Zwierze to jednak nie maszyna, ciezko je zaprogramowac i opanowac w
100%. Tylko dwom osobom uwierze, ze biegnacy ku mnie obcy pies chce sie
ze mna przywitac:
- Dr. Dolittle
- Adamowi Niezgodce
;)
pozdrawiam