Piotrek
> zawsze rodzice używali drewnianych desekale w dzisiejszych czasach -
> bakterie, salmonella itp. podobno w drewnianych dekskach mnożą się
> straszliwie.
No i zrobiły ci coś te bakterie? Zawsze się mnożyły i mnożyć będą, ale deską
można przecież np. sparzyć wrzątkiem przed klepaniem mięsa.
> No ale czego użyć w zamian ? Oglądałem w sklepie ale nic nie wygląda zbytnio
> solidnie.
Możesz podłożyć pod kotlet kawałek folii... Wyciągniętej wprost z opakowania i
w związku z tym pełnej bakterii ;-)
Ania
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Witam
> zawsze rodzice używali drewnianych desekale w dzisiejszych czasach -
> bakterie, salmonella itp. podobno w drewnianych dekskach mnożą się
> straszliwie.
Heh, nic tak hunoru nie poprawia jak dobry tekst z samego rana. ;)
P.
z tego wnioskuje: do rozbijania mięsa
najlepsza jest np 15 letnia Calibra (Opel),
albo jakis 10 letni VW.
Normalne plastikowe deski do krojenia - na kopy tego w sklepach, w różnych
kolorach i rozmiarach. Zużytą (2-3 lata) wyrzucasz.
Anka
Schabowy rozbijam w woreczku foliowym, albo pomiedzy folia, nie pryska a
deseczka obojetnie jaka tez latwa do umycia, bo mieso nie lezalo
bezposrednio na niej.
Ilona
w przeciwienstwie do plastiku, deska drewniana ma wlasnosci antybakteryjne,
ktore utrzymuje przez kilka lat, noz tez sie mniej tepi,
uwierz rodzicom, bo wiedza co lepsze.
> w przeciwienstwie do plastiku, deska drewniana ma wlasnosci
> antybakteryjne, ktore utrzymuje przez kilka lat, noz tez sie mniej tepi,
> uwierz rodzicom, bo wiedza co lepsze.
a skąd niby te własności antykateryjne drewna ?
a kiedyś to salmonelli nikt nie słyszał, wszyscy jedli kogel - mogel - i
nic.
A teraz ????
Świat się zmienia...
Piotrek
Deskę drewnianą można myć w zmywarce nawet jak ktoś sie boi ze za dużo
bakterii. Poważnie a mity o niszczeniu drewna... bez przesady.
Tak samo jak drewniane szpatułki czy łyżki. Też - przynajmniej na czyste
wyglądają.
> Poważnie a mity o niszczeniu drewna... bez przesady.
Może drewno drewnu nierówne, ja tam raz umyłem w zmywarce swój
ulubiony nóż, jeszcze z akademikowych czasów, taki klasyczny z
nitowaną drewnianą rączką i ostrzem samym wyglądem swym
sugerującym dłuuugą i barwną historię życia, przed tym myciem
wyglądał na zdolnego przetrwać jeszcze ze dwa pokolenia, po... no
nie, nie rozpadł się, ale nagle zaczął wyglądać, jakby za chwilę
miał to zrobić.
J.
No nie wiem czy można... Moje drewniane deski, tłuczek, łopatka i łyżka
włożone raz do zmywarki po wyjęciu nadawały się już tylko do wyrzcenia.
Wszystko się porozsychało i popękało :( Od tamtej pory moje drewniane
narzędzia kuchenne oglądają zmywarkę jedynie z zewnątrz...
Pzdr
magda
> Smażone bardzo niezdrowe. Przejdź na gotowane.
Ale za to jakie smaczne.
BTW na cos trzeba umrzec ;-)
--
3M-cie sie czego chcecie !
Marek Kutyla vel zarki -- popraw ADRES w odpowiedzi --
Nieoficjalne FAQ grupy pl.comp.sieci: http://sierp.net/faq
A teraz też wszyscy jedzą kogel-mogel, salmonelli jest mniej niż kiedyś,
zatruć jest dużo mniej niż kiedyś, ale za to dzięki mediom słyszysz o każdym
pojedynczym przypadku co powoduje u Ciebie rodzaj psychozy :)
Kiedyś nie słyszałeś, że w sąsiednim mieście 10 km od Ciebie, 5 osób zatruło
się salmonellą a teraz nie kupujesz drewnianej deski bo w TV powiedzieli że
gdzieś 700 km od Ciebie w zeszłym roku ktoś się zaraził......
Kup normalna drewnianą deskę, wyłącz TV a zaoszczędzony w ten sposób czas
poświęć rodzinie i znajomym - wyjdziesz na tym lepiej i bedziesz
szczęśliwszy ;)))
BTW - odkąd pamiętam to w kuchniach babć, mam, żon i znajomych deki były
drewniane i wszyscy żyli w nieświadomości grożącej im ze strony owych desek
zagłady ;))))))))))))
Kup podkładkę z takiej stali jak narzędzia chirurgiczne.
Do tego musisz niestety zainwestować w sterylizator chirurgiczny, ale nie
byle jaki z media-markt, tylko jakis markowy.
Możesz go też kupić na wyprzedaży w szpitalu tylkouważaj zeby był zgodny z
ISO2001.
Nie zapomnij o sterylnych rękawiczkach lateksowych do przyrządzania potraw i
o jednorazowych nożach żeby nie przenosić bakterii (najlepsze są skalpele).
Cały zestaw jak się dobrze postarasz możesz mieć za mniej niz 3000zł - to na
prawdę okazja i nie ma się co zastanawiać.
I pamiętaj że przyrządzanie potraw bez takich niezbędnych narzędzi stanowi
zagrożenie życia Twojego i Twojej rodziny !!
Wybacz tą "drobną" złośliwość. Ja rozumiem, że można popadać w skrajności,
ale jeśli ktoś nie jada z podłogi tylko ma normalną kuchnię, to drewniana
deska (redundancja :) ) plus ludwik plus kilka machnięć ściereczkę po
robocie załatwia sprawę w stopniu lepiej niż dobrym.
Plastikowe wynalazki są dobre na biwak (zarówno pod względem użytkowym jak i
estetycznym)
> Deskę drewnianą można myć w zmywarce nawet jak ktoś sie boi ze za dużo
> bakterii.
Można. Ale tylko raz.
Wszystkie moje drewniane deski pękały po umyciu w zmywarce :-(
Za to plastikowe coraz bardziej się wyginały.
Teraz mam szklaną i na razie jest ok.
--
Pozdrawiam
Magdalaena
> I pamiętaj że przyrządzanie potraw bez takich niezbędnych
> narzędzi
> stanowi zagrożenie życia Twojego i Twojej rodziny !!
A sama czynność jedzenia? Te tabuny bakterii w jamie ustnej?
Gronkowiec mieszkający zwykle w górnych drogach oddechowych????
Sondą dożołądkową, panie, tylko sondą! Albo dożylnie ;-)
J.
Śmiem zaprotestować;) Sonda to jak nic żółtaczka ;) Dożylnie też nie
za bezpiecznie ...noo może np. sepsa?;) Czy co tam innego;)
Pozdr.
Dziwne, nie porozsychało sie nic i nie popękało. Ani jedno. Raczki od
noży, i inne akcesoria drewniane. Wazne by "decha" to był kawał dobrego
kuchennego drewna a nie jakaś sklejka.
> Śmiem zaprotestować;) Sonda to jak nic żółtaczka ;) Dożylnie
> też nie
> za bezpiecznie ...noo może np. sepsa?;) Czy co tam innego;)
Cholera... to w takim razie mam złą wiadomość. Zginąć nam
przyjdzie, chlip...
J.
> Cholera... to w takim razie mam złą wiadomość. Zginąć nam
> przyjdzie, chlip...
a kto powiedział, że trzeba się poddawać szalonej konsumpcji?
--
Bogdan
> Deskę drewnianą można myć w zmywarce nawet jak ktoś sie boi ze za dużo
> bakterii. Poważnie a mity o niszczeniu drewna... bez przesady.
z tym bym polemizował. Moja deska po jednym praniu w zmywarce rozpadła się
na tyle kawałkow z ilu była sklejona
drewno impregnuje się olejem jadalnym i wtedy się nie zsycha i długo spełnia
swoją funkcję
--=olo=--
Jakim, z nazwy jadalnym?
pozdr. Jerzy
Jadalnym, zjadalnym, kuchennym, kulinarnym. Byle nie maszynowym.
Otóż;) ale ale jakby się zastanowić...nie jeść można, ale powietrze?
Ha. W nim to dopiero pełno bakterii i wirów;)
> Witam
> zawsze rodzice używali drewnianych desekale w dzisiejszych czasach -
> bakterie, salmonella itp. podobno w drewnianych dekskach mnożą się
> straszliwie.
> No ale czego użyć w zamian ? Oglądałem w sklepie ale nic nie wygląda zbytnio
> solidnie.
> Ze schabowych nie zrezygnuję ! ;)
Widziałeś wątek pt: wynalazek - pomocy? Jakieś 10 watków wyżej :)
i wniosek z niego
http://www.mango.pl/products.php?akcja=spd&dzial=0&id=423&poz=
--
TomaSz.
http://www.kociezycie.net
Tia.
Z czego sporządzonym!
Lepiej?
pozdr. wyciskająco Jerzy
> Tia.
> Z czego sporządzonym!
> Lepiej?
> pozdr. wyciskająco Jerzy
Nieistotne. Ma być jadalny.
Czy olej maszynowy wyciska się z maszyn? ;-)
> Czy olej maszynowy wyciska się z maszyn? ;-)
Nojasne :-)
I dlatego potem maszyniści tacy upierdzieleni tym olejem chodzą
:-)
J. (zadumany nad oliwą "extra vergine")
Pojecie "extra vergine" powstalo w dawnej Italii, kiedy to dotarla do
Wlochow (skadinad znanych z rozpusty - vide Dekameron) wiesc o tym ze
w dalekim kraju zyla dziewica o imieniu Wanda co to za Niemca isc nie
chciala. I jak marnie skonczyla...
pozdr
Piotr
-----
Znaczy tej oliwie?
> Albo zaproś do KFC, młodzież to lubi ;-)
Młodzież może i tak, ja niestety mniej no i nie wiem, co moja
żona na to ;-)
J.