TomekD
Taką tendencję podejrzewałem. Niemniej jednak, kiedy odrobinę zwiększę
na palniku wysokość płomienia, wzrasta zużycie gazu, tzn. obserwując
w dłuższym okresie, kilku dni. I już naprawdę nie wiem, co o tym myśleć.
Wymyśliłem, że skoro w moim kotle jest tak, jak piszę, to jadąc w drugą stronę,
bardziej na min. - powinno być lepiej. Tzn. gdybym jeszcze zmniejszył wysokość
płomienia. Ale nie mam takiej możliwości (jest już min). Musiałbym
zmienić dysze na mniejsze średnice i zobaczyć. Gdybym był pewny,
że operacja zmiany dysz zwiększy sprawność, już dawno wezwałbym
gazownika z mniejszymi dyszami...
Czy ktoś ma w tym względzie jakieś doświadczenie?
Straty będziesz miał, jak będziesz musiał dogrzewać prądem w trakcie
ostrzejszej zimy.
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
generalnie chodzi o to aby nie rozrzedzać ciepła z paleniska ( chodzi o
przedmuch), powietrza powinno dochodzić tyle aby spalić paliwo i ani grama
więcej ( po to w samochodzie i dobrych piecach jest sonda lambda.
gardziel palnika czy też dolotu powietrza jest optymalizowana na największą
wydajność więc przy pomniejszonej mocy występuje ww przedmuch i sprawność
spada bo nie ma przepustnicy do powietrza
Jeffrey
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> A problem jest taki: czy lepiej kupić kocioł na 12 kW i żeby pracował
> na 100% mocy, czy 24 kW i żeby pracował na 50% mocy.
> Gdzie będą większe straty?
Też już o tym, dość obszernie, pisałem :)
Kocioł konwencjonalny ma sprawność nominalną przy mocy znamionowej. Wraz
z zmniejszaniem mocy/płomienia sprawność spada.
Więc z najwyższą sprawnością pracuje tylko kilka dni w roku i wówczas,
gdy wytwarza ciepłą wodę.
Kocioł kondensacyjny ma najwyższą sprawność, gdy pracuje z minimalną
mocą, przy najniższych temperaturach wody w obiegu.
Gdy pracuje z największą, przy temperaturach >57', czyli znowu te kilka
dni w roku, ma sprawność kotła konwencjonalnego z zamkniętą komorą
spalania. Oczywiście przy obiegach niskotemperaturowych nie osiąga tych
57' ale większość to grzejniki i jakieś dwa tygodnie tak popracuje.
Nie mogę pojąć, że przy obecnych niewielkich różnicach cen szanowna
publiczność upiera się przy kotłach konwencjonalnych.
pozdrawiam Piotr
Piotrze, czy mógłbyś to rozwinąć ?
Zgoda że kocioł konwencjonalny pracuje z największą sprawnością przy mocy
znamionowej.
Jeżeli jednak nastawiam niską temperaturę wody na CO kocioł cyklicznie załącza
się i wyłącza.
Czy w takiej sytuacji po krótkim okresie rozruchu na modulacji zaczyna pracować
z pełną mocą czy nie ?
Nie wiem czy automatyka u wszystkich producentów działa podobnie, ale według
pomocy technicznej producenta mojego kotła tak dla CW i CO cykl załącznia jest
identyczny - wstępna modulacja przez krótki czas, wejście na pełną moc.
Póki co miałem zbyt mało mozliwości aby to zaobserwować.
TomekD