Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

rozpalanie pieca kaflowego

101 views
Skip to first unread message

Stoout

unread,
Nov 20, 2007, 3:52:37 PM11/20/07
to
Witam
nie wiem czy na dobra grupe trafilem. Wprowadzilem sie niedawno do kawalerki
z niewielkim czynszem, ale za to z wielkim (moim zdaniem) piecem kaflowym.
Moze poradzicie mi jak sie to rozpala, czym i jakie to przynosi efekty? Czy
na przyszlosc warto przerobic piec kaflowy na zasilanie elektryczne? czy np
na piec gazowy i zbudowac mala instalacje CO?

pozdrawiam
Stoout

Ikselka

unread,
Nov 20, 2007, 4:11:38 PM11/20/07
to
Stoout napisał(a):

Pomyślałeś o tym, gdzie będziesz trzymał opał i jak go ciężko będzie
wnosić do mieszkania?

Widzę efekty i słyszę pochwały w rodzinie i u znajomych na temat pieców
kaflowych z szamotem i grzałką elektryczną w środku - nawet w dużym
mieszkaniu się to sprawdza, a ponadto piec kaflowy to dzisiaj supermodna
rzecz, no i klimat robi fajny w mieszkaniu :-)
Tylko go nie rozbieraj, bo na pewno będziesz żałował.
Ewentualnie z rozebranego - zrób sobie kominek, ale to też będziesz miał
kłopot z miejscem na opał i wnoszeniem tegoż opału...
Grzałka elektryczna plus termostat - to je dobre :-)

--
XL wiosenna

"Ci, którym natura każe się trzymać z dala od wspólnoty ... , nie
potrzebują też obrony, bo brak zrozumienia nie może ich ugodzić, są
bowiem poza kręgiem światła, a miłość znajdzie ich wszędzie. Nie
potrzebują też pokrzepienia, bo jeśli chcą pozostawać prawdziwi, mogą
czerpać tylko z siebie, zatem nie można im pomóc, przedtem
nie zaszkodziwszy." Franz Kafka

Stoout

unread,
Nov 20, 2007, 4:35:30 PM11/20/07
to
Użytkownik "Ikselka" <iks...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fhvj16$nhr$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Pomyślałeś o tym, gdzie będziesz trzymał opał i jak go ciężko będzie
> wnosić do mieszkania?

musze znaleźć piwnice lub cos podobnego. A z wnoszeniem chyba kłopotów nie
bede miał, młody jeszcze jestem podobno ;)

> Widzę efekty i słyszę pochwały w rodzinie i u znajomych na temat pieców
> kaflowych z szamotem i grzałką elektryczną w środku - nawet w dużym
> mieszkaniu się to sprawdza, a ponadto piec kaflowy to dzisiaj supermodna
> rzecz, no i klimat robi fajny w mieszkaniu :-)
> Tylko go nie rozbieraj, bo na pewno będziesz żałował.
> Ewentualnie z rozebranego - zrób sobie kominek, ale to też będziesz miał
> kłopot z miejscem na opał i wnoszeniem tegoż opału...
> Grzałka elektryczna plus termostat - to je dobre :-)

grzanie na prąd? a kosztowo jak to wychodzi? bo całe studia mnie uczyli ze
zamienianie prądu na ciepło to najgorsze marnotrastwo pieniądza jakie moze
być
Czy da sie palić peletami w takim piecu kaflowym?

Stoout

piotr_boncza

unread,
Nov 20, 2007, 4:52:32 PM11/20/07
to

Użytkownik "Stoout" <sto...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:fhvk1o$7qg$1...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik "Ikselka" <iks...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:fhvj16$nhr$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> > Grzałka elektryczna plus termostat - to je dobre :-)


>
> grzanie na prąd? a kosztowo jak to wychodzi? bo całe studia mnie
uczyli ze
> zamienianie prądu na ciepło to najgorsze marnotrastwo pieniądza
jakie moze

Kosztowne :-( w takim przypadku koniecznie trzeba odciąć piec od
komina. Widziałem takie, w których ciąg zabierał sporą ilość ciepła
wytwarzanego przez grzałki.


> Czy da sie palić peletami w takim piecu kaflowym?

Da się, są specjalne kosze do palenia pelletami w piecach i kominkach.


pozdrawiam Piotr

Ikselka

unread,
Nov 20, 2007, 4:50:20 PM11/20/07
to
Stoout napisał(a):

> grzanie na prąd? a kosztowo jak to wychodzi? bo całe studia mnie uczyli ze
> zamienianie prądu na ciepło to najgorsze marnotrastwo pieniądza jakie moze
> być

Bo nie policzyli kosztu własnej pracy przy noszeniu opału, obsłudze
pieca i wynoszeniu resztek, jak również kosztu pomieszczenia do
przechowywania tego opału - przy paleniu paliwem stałym.
A prąd, jak to się mówi, sam przychodzi.

> Czy da sie palić peletami w takim piecu kaflowym?

Nie wiem. Logicznie biorąc, z uwagi na budowę i wielkość paleniska,
pelety będą trochę wypadać oraz częstotliwość dokładania będzie spora :-)

Ikselka

unread,
Nov 20, 2007, 4:53:03 PM11/20/07
to
piotr_boncza napisał(a):

> Użytkownik "Stoout" <sto...@wp.pl> napisał w wiadomości
> news:fhvk1o$7qg$1...@inews.gazeta.pl...
>
>>Użytkownik "Ikselka" <iks...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>news:fhvj16$nhr$1...@nemesis.news.tpi.pl...
>
>
>>>Grzałka elektryczna plus termostat - to je dobre :-)
>>
>>grzanie na prąd? a kosztowo jak to wychodzi? bo całe studia mnie
>
> uczyli ze
>
>>zamienianie prądu na ciepło to najgorsze marnotrastwo pieniądza
>
> jakie moze
>
> Kosztowne :-( w takim przypadku koniecznie trzeba odciąć piec od
> komina. Widziałem takie, w których ciąg zabierał sporą ilość ciepła
> wytwarzanego przez grzałki.

Oczywiście, że trzeba zaślepić.
A kosztowne aż tak nie jest, jak się sądzi. Na pewno wygodniejsze i
mniej kosztowne, niż
budowa instalacji c.o. oraz własna praca, paliwo i pomieszczenie na nie
- razem wycenione. Jak wyżej w moim poście.

Mustafa

unread,
Nov 20, 2007, 5:08:20 PM11/20/07
to
> Moze poradzicie mi jak sie to rozpala,

Stara gazeta (jedyne sensowne zastosowanie dla Wyborczej) lub w wersji
miastowej podpalka. Na to drobne szczapy najlepiej z sosnowej deski ulozone
luzno i na krzyz, na to troche grubsze fragmenty desek lub drobne galezie.
Podpalasz. Czekasz az minie apogeum palenia i jak jest juz troche zaru
dodajesz grubsze drewno. Jak to ostatnie narobi zaru to sypiesz wegiel.
Powietrze przykrecasz dopiero jak sie wegiel rozpali. Nie zapominaj uchylic
okna przy otwieraniu drzwiczek do pieca bo Cie zona przeswieci za to ze
wszystko w domu pachnie dymem :)

> jakie to przynosi efekty?
Zawsze jest efekt w postaci rozpalonego pieca, a jak przyjemnie przy takim
posiedziec to sam sie przekonasz

> Czy na przyszlosc warto przerobic piec kaflowy na zasilanie elektryczne?

Kwestia kosztów
Bedzie wygodnie ale drozej i przyjemnosc z pieca juz nie ta.....
Poza tym jesli robisz na prad to masz duza swobode rozmieszczenia grzejników
w sposób optymalny a piec ma to do siebie ze praktycznie nigdy nie stoi w
miejscu optymalnym (pod oknem)

> czy np na piec gazowy i zbudowac mala instalacje CO?

Mieszkalem kiedys na Ukrainie w takim mieszkaniu, gdzie do pieca kaflowego
podciagnieta byla rura z gazem, w srodku byl palnik i grzalo az milo. Ale
choc to tez ogien, to juz nie ten.... jakis taki sztuczny....


JBP

unread,
Nov 20, 2007, 5:11:34 PM11/20/07
to

Użytkownik "Stoout" <sto...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:fhvk1o$7qg$1...@inews.gazeta.pl...
>
> grzanie na prąd? a kosztowo jak to wychodzi? bo całe studia mnie uczyli ze
> zamienianie prądu na ciepło to najgorsze marnotrastwo pieniądza jakie moze
> być
> Czy da sie palić peletami w takim piecu kaflowym?

Mozesz palic i weglem (kamiennym lub brunatnym) i trocinami. Najtanszy jest
wegiel brunatny jednak trudno sie przechowuje. Pelety powinny miec
odpowiednia wielkosc - unikaj malych, kulistych. Najlepsze sa takie ok. 1
kg. Wegiel kamienny jest drozszy od trocin, duzo brudniejszy, ale daje
wiecej ciepla. Wez pod uwage, ze piec kaflowy kumuluje cieplo. Oddaje je w
nocy, gdy juz nie dorzucasz opalu, bo spisz. Poza tym trociny spalaja sie
szybciej niz wegiel. W mrozne dni, po wygasnieciu pieca, temperatura w Twoim
mieszkaniu moze szybko obnizyc sie. Sugeruje - na podstawie wlasnego
doswiadczenia - by zima te "koncowe" wsady do pieca byly jednak z wegla
kamiennego i skladaly sie z wiekszych bryl (najlepiej gat.I, ostatecznie
II).
JBP


Jackare

unread,
Nov 21, 2007, 3:44:11 AM11/21/07
to

> Moze poradzicie mi jak sie to rozpala, czym i jakie to przynosi efekty?
Czy
> na przyszlosc warto przerobic piec kaflowy na zasilanie elektryczne? czy
np
> na piec gazowy i zbudowac mala instalacje CO?
>
Gazeta z papieru makulaturowego - Wyborcza, Rzepa i inne tego typu (kolorowe
magazyny sie nie pala)
Szczapki drewniane na podpalke luzno ulozone.
Rozpalasz i czekasz az zajmie sie drewno.
Drewno musi sie rozpalic i mocno palic - wtedy dajesz troche wegla - luzno,
jedna lopatke.
Gdy wegiel sia zajmie i rozzarzy - dokladasz wiecej - cale palenisko.
Zamykasz górne drzwiczki, otwierasz dolne aby dac powietrze.
Gdy zajmie sie i bedze huczec, przymykasz dolne drzwiczki tak aby palenisko
mialo powietrze, ale palilo sie wolno - wtedy cieplo idzie w piec a nie w
komin i zuzycie paliwa jest niewielkie.

Piec kaflowy opala sie generalnie weglem - to najbardziej energetyczne i
kaloryczne paliwo. Do rozpalania dobry jest wegiel drobniejszy, do palenia
wlasciwego - gruby, nawet takie zreby ze na lopatke miesci sie tylko jeden.
Dodatkowa przyjemnosc to drewno - musisz miec drewno na rozpalke, szczapy ok
20 cm dlugosci, grubosci 2-3 cm, najlepiej suche. Take drewno mozna kupic od
handlarzy lub trzeba sobie narabac.
Musisz miec do tego miejesce i siekiere. tradycyjnie robi sie to w piwnicy.
Jezeli sasiadom nie podobaja sie halasy - gonisz z siekeira i wszystko OK,
ale generalnie w kamienicach z piecami wszyscy rabia drewno wiec nikomu to
nie przeszkadza.

Palenie drewnem jest mniej efelktywne - trudniej kontrolowac spalanie,
drewno jest niskokalorycznym paliwem.

Jezeli mieszkasz na Slasku (Górnym oczywiscie) lub w Walbrzychu, palenie
weglem wyjdzie ci najtaniej, nawet 2-3 krotnie taniej niz kazdym innym
paliwem (gaz prad olej drewno), albo nawet jeszcze taniej jezeli wegiel
kupisz od zlodziei - kopaczy z biedaszybów lub z "usypu". ale wtedy jakosc
wegla jest conajmniej nieznana lub mozesz tez trafic na koks.
Jak wyglada to w innych rejonach Polski - nie wiem.

Przy przeróbce pieca kaflowego na grzalki elektryczne musisz odciac komin.
Pozdro
--
Jackare
Bytom

Michal Jankowski

unread,
Nov 21, 2007, 4:18:40 AM11/21/07
to
"Jackare" <jacek[kropka]leszczuk@interia_usun_to.pl> writes:

> paliwem (gaz prad olej drewno), albo nawet jeszcze taniej jezeli wegiel
> kupisz od zlodziei - kopaczy z biedaszybów lub z "usypu". ale wtedy jakosc

A jeszcze taniej jak sam ukradnie.

MJ

Jackare

unread,
Nov 22, 2007, 3:30:14 AM11/22/07
to

>
> A jeszcze taniej jak sam ukradnie.
>
oczywisie że taniej, ale wtedy ryzykuje przede wszystkim to że zostanie
dorwany i dotkliwie "ukarany" przez tych którzy żyja z "usypów" lub kopania
biedaszybów.
--
Jackare


Stoout

unread,
Nov 22, 2007, 5:01:58 PM11/22/07
to
Użytkownik "Jackare" <jacek[kropka]leszczuk@interia_usun_to.pl> napisał w
wiadomości news:fi3eom$i3d$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> oczywisie że taniej, ale wtedy ryzykuje przede wszystkim to że zostanie
> dorwany i dotkliwie "ukarany" przez tych którzy żyja z "usypów" lub
kopania
> biedaszybów.

do śląska mi daleko, jestem z pomorza, tego ciekawszego, bo geograficznie
zachodniego, a cywilizacyjnie jakieś 30 lat za środkowa Afryką.
W gre wchodzi tylko zakup mniej lub bardziej kontrolowany. Ile węgla sie
zużywa w sezonie? W małej kawalerce przykładowo

Stoout

Jackare

unread,
Nov 22, 2007, 5:56:02 PM11/22/07
to

> do śląska mi daleko, jestem z pomorza, tego ciekawszego, bo geograficznie
> zachodniego, a cywilizacyjnie jakieś 30 lat za środkowa Afryką.
> W gre wchodzi tylko zakup mniej lub bardziej kontrolowany. Ile węgla sie
> zużywa w sezonie? W małej kawalerce przykładowo
>
Kiedys mieszkałem w mieszkaniu dwupokojowym o 80 m. km, ostatnie piętro
kamienicy, płacki dach, bez strychu bez jakiegokolwiek ocieplenia. W
mieszkaniu był jeden piec kaflowy (mocno zużyty) i jeden metalowy (najpierw
żar, potem tzw "koza"). Na to mieszkanie schodziło w przeciętną polską zimę
(tzn taką gdzie bywało -15 a zdarzało jednostkowo się i -25) ok 3-3,5 tony
węgla. Paliło się gdzieś od końca października do kwietnia. Oczywiście na
poczatku iu końcu sezonu lekko i nieregularnie.
--
Jackare


Stoout

unread,
Nov 23, 2007, 2:18:42 PM11/23/07
to
Użytkownik "Jackare" <jacek[kropka]leszczuk@interia_usun_to.pl> napisał w
wiadomości news:fi51g1$e0f$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Kiedys mieszkałem w mieszkaniu dwupokojowym o 80 m. km, ostatnie piętro
> kamienicy, płacki dach, bez strychu bez jakiegokolwiek ocieplenia. W
> mieszkaniu był jeden piec kaflowy (mocno zużyty) i jeden metalowy
(najpierw
> żar, potem tzw "koza"). Na to mieszkanie schodziło w przeciętną polską
zimę
> (tzn taką gdzie bywało -15 a zdarzało jednostkowo się i -25) ok 3-3,5 tony
> węgla. Paliło się gdzieś od końca października do kwietnia. Oczywiście na
> poczatku iu końcu sezonu lekko i nieregularnie.

no tam nadzieje ze mi sie uda mniej :)
zamieszkuje kawalerke 35mkw, ostatnie piętro pod strychem. Mam piec kaflowy
i gazowy piecyk ceramiczny.
Jak narazie ten gaziak dawał rade, ale teraz temperatury spadły i musiałem
sie przesiaść na coś ekonomiczniejszego.
A zimy u nas nie ma, śnieg jak spadnie to poleży moze z tydzień, a pozatym
to +/- 0*C i słaby deszcz.

Stoout

Jackare

unread,
Nov 23, 2007, 2:47:53 PM11/23/07
to

> no tam nadzieje ze mi sie uda mniej :)
> zamieszkuje kawalerke 35mkw, ostatnie piętro pod strychem. Mam piec
kaflowy
> i gazowy piecyk ceramiczny.
> Jak narazie ten gaziak dawał rade, ale teraz temperatury spadły i musiałem
> sie przesiaść na coś ekonomiczniejszego.
> A zimy u nas nie ma, śnieg jak spadnie to poleży moze z tydzień, a pozatym
> to +/- 0*C i słaby deszcz.
>
No to może okazac się że wystarczy Ci jedna tona na sezon li jeszcze coś
zostanie. Tona to ok 50 wiaderek węgla.
Dobry piec kaflowy (nowy, niewyeksploatowany) powinien trzymać temperaturę
przez ok 8-12 godzin po ustaniu palenia.
To nic innego jak piec akumulacyjny tylko że opalany węglem.
Jeżeli masz dobry piec, a sąsiedzi pod Tobą i dookoła Ciebie mocno grzeją,
może się okazac że będziesz palił co 2-3 dni czego Ci życze.
--
Jackare


Stoout

unread,
Nov 29, 2007, 1:50:45 PM11/29/07
to
Użytkownik "Jackare" <jacek[kropka]leszczuk@interia_usun_to.pl> napisał w
wiadomości news:fi7arb$5br$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> No to może okazac się że wystarczy Ci jedna tona na sezon li jeszcze coś
> zostanie. Tona to ok 50 wiaderek węgla.
> Dobry piec kaflowy (nowy, niewyeksploatowany) powinien trzymać temperaturę
> przez ok 8-12 godzin po ustaniu palenia.
> To nic innego jak piec akumulacyjny tylko że opalany węglem.
> Jeżeli masz dobry piec, a sąsiedzi pod Tobą i dookoła Ciebie mocno grzeją,
> może się okazac że będziesz palił co 2-3 dni czego Ci życze.

a podziękował
zakupiłem 0,8 t wegla z solidnego źródła, teraz pale troche wiecej, ale mimo
tego w pomieszczeniu nie mam wiecej niz 20 stopni.
Plusem jest to,ze jak rozpale wieczorem to rano mam jeszcze te 18 stopni

Stoout

0 new messages