Najtaniej, to będzie dobicie gazu, najsolidniej sprawdzenie
nieszczelności dokładnie połatanie jakimś spoiwem dziur, nabicie gazu i
znów sprawdzenie szczelności i połatanie ewentualnych przecieków. Tyle,
że za te sprawdzanie nieszczelności i łatanie, to można by kupić od 1/4
do 1/2 nowej najtańszej lodówki. Jak będziesz wymieniać za jakiś czas
lodówkę, to dobij gazu, jak za dłuższy, to kup jakąś tanią lodówkę.
--
bqb znaczek wiadomo jaki data.pl
Uwaga adres w nagłówku jest antyspamowy !!!
Jesli nie jest to twoja lodówka - zgłoś wlaścicielowi.
Pozdrowienia,
Lila
Oczywiscie zglosilem i ona (bo to kobieta) odliczy
mi koszt jej naprawy od przyszlego czynszu.
Natomiast wiadomo, ze nie chcialbym jej narazac
na jakies ogromne koszty i jednoczesnie zrobic
solidnie - stad pytanie.
Pozdrawiam
ile wytrzyma lodowka chlodzac OK z samym
dobiciem gazu?
wiem, ze to zalezy pewnie od stopnia nieszczelnosci,
ale tak "na oko" :) mniej wiecej?
> ile wytrzyma lodowka chlodzac OK z samym
> dobiciem gazu?
Góra 2 tygodnie. Naprawa nie ma najmniejszego sensu, bo dziura jest (na 99%)
w aluminiowym parowniku, który jest zalany w ściance.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
U kolegi teściowej chodziło jakieś 2-3 miesiące, ale gościu nic nie
uszczelniał, widocznie była bardzo malutaka nieszczelność.
no wiec finał (a wlasciwie jeszcze nie final) calej akcji
jest taki, ze byli wczoraj kolesie, dobili gazu, poszli
sobie - wlaczylem, a ona dalej jak nie chlodzila tak
nie chlodzi.
na naprawe udzielili mi gwarancji - wiec dzis dzwonie
do nich i krzycze.
najchetniej wyrzucilbym to ardo przez okno.
> Oczywiscie zglosilem i ona (bo to kobieta) odliczy
> mi koszt jej naprawy od przyszlego czynszu.
> Natomiast wiadomo, ze nie chcialbym jej narazac
> na jakies ogromne koszty i jednoczesnie zrobic
> solidnie - stad pytanie.
To kup nową lodówkę i niech Ci od czynszu ratami odlicza jej cenę. Dla
następnego lokatora i tak już będzie musiała kupić nową. Przekonaj ja, że
naprawiając grata płaci dwa razy:) Poza tym, pewnie wynająłeś mieszkanie Z
lodówką, a masz BEZ lodówki.
Anka
Pozdrawiam
zch
> Mam ostro walczyć z serwisem czy jednak coś zawiniłem ???
Oczywiście. Lodówka jest do wymiany. To, że walneła po rozmrożeniu, to
przypadek.
> zch28 <zc...@usunwp.pl> napisał(a):
>
>
>>Mam ostro walczyć z serwisem czy jednak coś zawiniłem ???
>
>
> Oczywiście. Lodówka jest do wymiany. To, że walneła po rozmrożeniu, to
> przypadek.
A czy po wyłączeniu, w chłodziarkach nie wzrasta ciśnienie gazu? Tę
wiedzę mam od pewnego fachowca od lodówek. Tłumaczyłoby to awarię
właśnie podczas rozmrażania.
Michał
--
Michał Sobkowski, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
> A czy po wyłączeniu, w chłodziarkach nie wzrasta ciśnienie gazu? Tę
> wiedzę mam od pewnego fachowca od lodówek. Tłumaczyłoby to awarię
> właśnie podczas rozmrażania.
Po stronie tłocznej maleje, a po stronie ssącej rośnie i po wyrownaniu
ciśnienie wynosi około 4-5 bar. Tylko, że taka sytuacja powstaje kilkanaście
razy dziennie - w czasie każdego postoju lodówki.