W domu uzywam wody miejskiej + kanalizacja, oplaty wiadomo za wode i scieki
Do podlewania ogrodu i trawnika mam studnie glebinowa - hydrofor, duzy
silnik 3 fazowy
Zastanawiam sie co jest tansze, woda z hydroforu czy woda miejska bez oplat
kanalizacyjnych. Moze warto zalozyc drugi licznik na wode do podlewania ?
Nie wiem jak to przeliczyc, ale moze ktos to przerabial?
Pozdrowienia
nie o taka opowiedz mi chodzilo
i
nie przesadzaj z ta 2ga klasa
chetnie policze ale powiedz mi prosze ile pradu potrzeba na "wydobycie" 1m3
wody z ziemi hydroforem
nie wiem ile kW ma silnik bo nie ma na nim tabliczki inforlacyjnej bo jest
stary, wiem tylko ze jest 3fazowy
no sorry ale pytasz innych ile u ciebie kosztuje wydobycie? przeciez to
zalezy chociazby od glebokosci studni! No to chyba wrozke powinienes
zatrudnic - albo zanotuj wskazania licznika energii, wypompuj 1m^3, odczytaj
wskazania i porownaj
MaW
> Witam,
>
> W domu uzywam wody miejskiej + kanalizacja, oplaty wiadomo za wode i scieki
>
> Do podlewania ogrodu i trawnika mam studnie glebinowa - hydrofor, duzy
> silnik 3 fazowy
>
> Zastanawiam sie co jest tansze, woda z hydroforu czy woda miejska bez oplat
> kanalizacyjnych. Moze warto zalozyc drugi licznik na wode do podlewania ?
Ja tam się nie zastanawiam, która tańsza. Jedno wiem na pewno, do picia i
do mycia wody miejskiej nie chcę. Mogę nią najwyżej podłogi albo auto umyć.
Cenię sobie swoje zdrowie oraz smak i jakość dobrej wody i dlatego wodę
miejską mieć zamierzam na sytuacje awaryjne, ale póki nie będę musiała nie
zamierzam jej używać. Rozwaz problem pod tym kątem.
--
Pozdrawiam
JoShiMa
dawno nie widziałem kogoś tak nieporadnego..
przyjmij sobie w najgorszym razie, że hydrofor na godzine pompuje 1 m3 i pobiera
2 kWh prądu - to koszt koło 1 zł
teraz mi pewnie napiszesz, ze nie wiesz po ile jest woda u Ciebie....
Po co? Nie możesz podlewać trawnika z miejskiej sieci wodociągowej
zwłaszcza przy niedoborach wody, na dodatek woda ta jest uzdatniona, a
wiec droga. Na odmianę masz komfortową sytuację - instalację
hydroforową, może i nieco droższą, ale nikt ci nie ogranicza poboru
wody nawet w największe upały. W zasadzie nie wolno łączyć obu sieci,
ale stosując zawory zwrotne i kurki możesz w chwilach awaryjnych mieć
stale wodę pod warunkiem zasilania energią elektryczną. Gdyby zdarzyło
się coś takiego jak ostatnio w Szczecinie warto mieć agregat
prądotwórczy i ewentualnie na strychu zbiornik dodatkowy na wodę.
Nie łamałbym sobie głowy...
Zainstaluj sobie filtr RO pod zlewozmywak przynajmniej bedziesz pić
czystą wodę (kawa czy herbata jest wspaniała). Nie wierz w bajdy o
konieczności zasilania organizmu w minerały z wody. Tak naprawdę te w
formie przyswajalnej masz w pokarmach roślinnych i mięsnych. A
brakujących nie da się uzupełnić z wody - nie wypijesz na dobę 0,5m^3
wody, lepiej więc użyć czegoś z apteki. Np. w Polsce wszędzie są
niedobory magnezu.
> On 24 Kwi, 10:05, JoShiMa <joshima_gazeta...@pomyslnimwyslesz.pl>
> wrote:
>> Dnia Wed, 23 Apr 2008 21:19:56 +0200, TomeK napisał(a):
>>
>>> Witam,
>>
>>> W domu uzywam wody miejskiej + kanalizacja, oplaty wiadomo za wode i scieki
>>
>>> Do podlewania ogrodu i trawnika mam studnie glebinowa - hydrofor, duzy
>>> silnik 3 fazowy
>>
>>> Zastanawiam sie co jest tansze, woda z hydroforu czy woda miejska bez oplat
>>> kanalizacyjnych. Moze warto zalozyc drugi licznik na wode do podlewania ?
>>
>> Ja tam się nie zastanawiam, która tańsza. Jedno wiem na pewno, do picia i
>> do mycia wody miejskiej nie chcę. Mogę nią najwyżej podłogi albo auto umyć.
>> Cenię sobie swoje zdrowie oraz smak i jakość dobrej wody i dlatego wodę
>> miejską mieć zamierzam na sytuacje awaryjne, ale póki nie będę musiała nie
>> zamierzam jej używać. Rozwaz problem pod tym kątem.
>>
>> --
>> Pozdrawiam
>> JoShiMa
>
> Zainstaluj sobie filtr RO pod zlewozmywak przynajmniej bedziesz pić
> czystą wodę (kawa czy herbata jest wspaniała).
Ja mam czystą wodę i nie ptrzebuje dodatkowych filtrów?
> Nie wierz w bajdy o
> konieczności zasilania organizmu w minerały z wody. Tak naprawdę te w
> formie przyswajalnej masz w pokarmach roślinnych i mięsnych. A
> brakujących nie da się uzupełnić z wody - nie wypijesz na dobę 0,5m^3
> wody, lepiej więc użyć czegoś z apteki. Np. w Polsce wszędzie są
> niedobory magnezu.
A po czym wnosisz, że wierzę. Czy to, że wolę pić wodę bez chloru o tym
swiadczy? Chyba wyczytałeś midzywierszami coś czego tam nie było. Teraz
bądź łaskaw ze zrozumieniem przeczytać to co było w wierszach.
--
Pozdrawiam
JoShiMa
Brałem udział w dyskusjach na temat filtrów, więc pisałem nie tylko
dla ciebie, ale dla tych którzyt przeczytaje te teksty, ubiegając
zbytecznych pytań poprzez wyjasnienia, które być może znasz. Nie było
to jakieś mądrzenie sie lub ocena twojej wiedzy.
To powiem tak, u mnie pompa głębinowa o wydajności 3 m3 na godzinę silnik
1,5 kVA
a więc 1m3 wody to zuzycie energii rzedu 0.6 kWh x cena (w każdym ZE inna).
Trzeba by moze doliczyć jakiś koszt amortyzacji studni ale to i tak
wielokrotnie
taniej bo woda w naszym wiejskim wodociagu to ok. 2,50zł/1m3.
Co do jakosci wody ze studni to wcale nie jest taka oczywistość jak tu
niektórzy sie podniecają i radziłbym dać próbkę do zbadania w
SanEpidzie(koszt kilkadziesiąt złotych).
Dlatego do użytku domowego polecam filtry RO - sam używam, przestałem
rodzić kamienie, są oczywiście inne rodzaje filtrów, warto zbadać
wodę, nie tylko pod względem bakteriologicznym i jaj pasożytów, ale na
skład chemiczny - pozwoli to ewentualnie zastosować uzdatnianie wody
dla celów domowych, a nieraz dla ogrodniczych - mielismy z hydroforu
zasoloną wodę o 675mg/l, głównie żelazo i mangan, to pierwsze to
choroby układu krwionosnego u mężczyzn (chłop nie ma miesiaczek,
drugie też mocno negatywny wpływ na zdrowie. Cała wieś tak miała -
mężczyźni umierali przedwcześnie na serce, plantacje ogórków w foliach
nie dawały plonów - porada z ośrodka rolniczego - zasolony grunt -
przelewac wodą, a nikt sobie nie wyobraził, że każde polanie i
odparowanie zostawia następne kg soli w warstwie uprawnej gruntu.
Pod rozwagę wszystkim myślącym.
> Dlatego do użytku domowego polecam filtry RO - sam używam
Przestań już tak reklamować te filtry. Wszyscy już pojęli, że można je u
Ciebie kupić. Zamiast tracić na to czas naucz się lepiej ciąć zbędne cytaty
(netykieta).
--
Pozdrawiam
JoShiMa
Błąd, niczym nie handluję. Doradzam tym, ktorzy nie maja wiedzy, lub
jest ona nieusystematyzowana.
To może jeszcze doradź innym co nie mają wiedzy ile wody z RO marnuje się do
ścieku. Jakoś nie reklamujecie tego że 80% pobieranej wody idzie się walić.
Używanie RO do codziennych celów domowych przy światowym coraz większym
niedoborze wody IMHO powinno być karane - najlepiej jakimś podatkiem
ekologicznym stanowiącym wielokrotność opłaty za wodę.
MS
Jesteś głupi co nie miara. Jako odbiorca wody z wodociągów zażądaj wody o
standardzie z Norwegii. W polskich wodociągach woda nie spełniała nawet
łagodnych polskich norm.
Chlor w wodzie to główna przyczyna raka piersi u kobiet - innych raków też.
To prawda, że w podstawowej wersji 3/4 wody pobranej przez filtr idzie do
kanalizacji. I tam ona powinna trafić, gdyż jest to obrzydliwy ściek
wmuszany ludziom za ich ciężkie pieniądze.