Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

UWAŻAJCIE na supermarkety NOMI !!!

0 views
Skip to first unread message

R.Zet

unread,
May 19, 2001, 5:48:42 PM5/19/01
to
W sklepie NOMI w Szczecinie chciałem kupić zatyczki do gniazdek
elektrycznych (dla bezpieczeństwa dzieci).
Znalazłem takowe - pakowane w sposób umożliwiający wielokrotne otwarcie
opakowania (woreczek foliowy zamykany na zacisk). Etykieta wewnątrz woreczka
nie zawiera informacji o ilości zatyczek w opakowaniu jednostkowym. Na
stojaku, na którym wiszą woreczki jest etykieta z ceną (5,99 zł) oraz
informacją " 3 zatyczki bezpieczeństwa i kluczyk" ( w całym kraju powinno
byc tak samo, bo etykiety są podobno ustawiane w Kielcach). W większości
woreczków były 2 zatyczki. Pracownik informacji poinformował mnie, że tak ma
być tzn. mają być 2 zatyczki. Na pytanie dlaczego dwie, skoro etykieta
informuje o trzech zatyczkach, otrzymałem odpowiedź, że "tak jest w
komputerze".
Wziąłem o fakturę - dokument stwierdzał, że zakupiłem zatyczki - 1
opakowanie zawierające 3 sztuki. Wróciłem więc do sklepu w celu odebrania
trzeciej zatyczki. Wezwany przez personel w celu rozwiązania sytuacji Pan
Kierownik stwierdził tylko tyle co wcześniej pracownik informacji - że "tak
ma być, bo tak jest w komputerze i na poziomie sklepu nie można tego
zmienić".
W chwili obecnej czuję się okradziony przez sklep NOMI, gdyż posiadam
dokumenty na zakup opakowania zawierającego 3 sztuki danego produktu a w
opakowaniu mam dwie.
Przy takim podejściu można sprzedawać worki cementu z napisem na etykiecie
25kg a zawartością np. 15kg, żarówki w zestawach po 5 z faktyczną ilością 3
itd.
Proponuję wszystkim, którzy nie będą mogli się powstrzymać od zakupu w/w
artykułu w NOMI, aby spokojnie dołożyli sobie do woreczka trzecią zatyczkę
(żałuję, że tak nie zrobiłem) i z tym poszli do kasy. Ciekaw jestem jak
kasjerka będzie tłumaczyła że trzy to powinno być dwie.

ostrzegając-pozdrawiam

Roman

michal jonca / miguel

unread,
May 19, 2001, 5:46:08 PM5/19/01
to
> artykułu w NOMI, aby spokojnie dołożyli sobie do
woreczka trzeci± zatyczkę

> (żałuję, że tak nie zrobiłem) i z tym poszli do
kasy. Ciekaw jestem jak
> kasjerka będzie tłumaczyła że trzy to powinno
być dwie.

to moglo by byc ciekawe ...

pozdrawiam,

--
michal jonca
www.jonca.w.pl


YazZ

unread,
May 20, 2001, 8:27:57 AM5/20/01
to

"R.Zet" <rz...@interia.pl> wrote in message
news:9e6mb5$ejo$1...@zeus.man.szczecin.pl...
[ciach]

> Wziąłem o fakturę - dokument stwierdzał, że zakupiłem zatyczki - 1
> opakowanie zawierające 3 sztuki. Wróciłem więc do sklepu w celu odebrania
> trzeciej zatyczki. Wezwany przez personel w celu rozwiązania sytuacji Pan

Zarówno dla Ciebie jak i dla sklepu wiążącą umową jest faktura, skoro na
fakturze są trzy to mają być trzy i koniec. Nie ważne co mówi obsługa
sklepu, faktura jest umową kupna-sprzedaży, a to co oni mówią mogą sobie w
... wsadzić. Powinieneś wziąć 3 zatyczki. Jeżeli tego nie zrobiłeś to udaj
się z fakturą do PIHu i opowiedz o tym.
NIE MOŻNA POBŁAŻAĆ TAKIM SYTUACJOM !!! Ostrzeganie w internecie nie rozwiąże
problemów z nieuczciwymi handlowcami, trzeba takich tępić z całą
stanowczością.

Pozdrawiam
YazZ


ar

unread,
May 20, 2001, 2:16:44 PM5/20/01
to
> Kierownik stwierdził tylko tyle co wcześniej pracownik informacji - że
"tak
> ma być, bo tak jest w komputerze i na poziomie sklepu nie można tego
> zmienić".
> W chwili obecnej czuję się okradziony przez sklep NOMI, gdyż posiadam
> dokumenty na zakup opakowania zawierającego 3 sztuki danego produktu a w
> opakowaniu mam dwie.
> Przy takim podejściu można sprzedawać worki cementu z napisem na etykiecie
> 25kg a zawartością np. 15kg, żarówki w zestawach po 5 z faktyczną ilością
3
> itd.

Urząd Kontroli Skarbowej lubi takie sprawy, więc tam możesz opisać całe
wydarzenie.

Ar


-MS-

unread,
May 21, 2001, 4:02:44 AM5/21/01
to
I żalosne jest to, ze nawet kierownik sklepu, ktory powinien brac pod uwage
opinie klientow, nie
chcial dac Ci takiego drobiazgu jakim jest zatyczka. Pewno myslal, ze po tym
zjawily by sie tysiace ludzi
z pretensjami w stylu "dajcie mi trzecia zatyczke !", co napewno zrujnowalo
by sklep...

Mariusz


GG.

unread,
May 21, 2001, 6:00:26 AM5/21/01
to
a wogóle to trzeba był o wziąść oświadczenie na piśmie od kierownika. Słowo
pisane powoduje, że ludzie jakoś chętniej współpracują.

GG.
Użytkownik -MS- <ms...@poczta.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:9eab02$mep$1...@zeus.man.szczecin.pl...

shroeder

unread,
May 21, 2001, 6:25:39 AM5/21/01
to
R.Zet napisał:
[3 = 2]

> Proponuję wszystkim, którzy nie będą mogli się powstrzymać od zakupu w/w
> artykułu w NOMI, aby spokojnie dołożyli sobie do woreczka trzecią zatyczkę
> (żałuję, że tak nie zrobiłem) i z tym poszli do kasy. Ciekaw jestem jak
> kasjerka będzie tłumaczyła że trzy to powinno być dwie.

Wyłożenie towary w sklepie wraz z podaniem ceny równe jest ze złożeniem
oferty sprzedaży.
Skoro pisze 3 sztuki, to IMO znaczy, że płacisz za trzy sztuki.
A jeśli opakowanie można otworzyć i zamknąć wielokrotnie, to znaczy, że coś
jest nie tak.
Możesz więc wpakować trzy sztuki zatyczek i iść z nimi do kasy, i nie mają
prawa odmówić Ci sprzedaży trzech sztuk za podaną cenę, albowiem przyjąłeś
ofertę.
Jeśli towar jest oznaczony nieprawidłowo, sklep ma obowiązek towar wycofać i
prawidłowo oznaczyć, natomiast nie ma prawa tłumaczyć się pomyłką.
Jeżeli sklep odmówi Ci sprzedaży 3 sztuk za podaną cenę, jako konsument masz
prawo:
a/ zadzwonić po policję, celem spisania protokołu,
b/ zawiadomienia, na podstawie protokołu Państwowej Inspekcji Handlowej,
która walnie sklepowi karę, że ogółem cenowo dziesięć wtyczek będzie się
równało jednej.

Powyższe reguluje (o ile dobrze pamiętam, bo nie chce mi się sięgać do
źródeł) rozporządzenie Ministra Przemysłu i Handlu w sprawie szególnych
warunków zawierania umów z konsumentami.

P.S. Gdybyś kupował to na firmę, to stosuje się zasady "widziały gały co
brały" bo do podmiotów gospodarczych nie stosuje się przepisów w/w
rozporządzenia.

--
Po(u)zdrawiam
Marcin Szeffer
shroeder[at poczta.onet.pl]
"Dlaczego na klawiaturze wykrzyknik jest w lewym górnym roku, a pytajnik w
prawym dolnym?"

digi

unread,
May 20, 2001, 5:28:17 PM5/20/01
to
> W sklepie NOMI w Szczecinie chciałem kupić zatyczki do gniazdek
> elektrycznych (dla bezpieczeństwa dzieci).

Dzieci? Jedno się koledze skopiowało?
Pozdr. digi


Zbyszek

unread,
May 21, 2001, 4:10:11 PM5/21/01
to

Użytkownik "shroeder" <shro...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9eb07d$oii$5...@news.onet.pl...

> R.Zet napisał:
> [3 = 2]
> > Proponuję wszystkim, którzy nie będą mogli się powstrzymać od zakupu w/w
> > artykułu w NOMI, aby spokojnie dołożyli sobie do woreczka trzecią
zatyczkę
> > (żałuję, że tak nie zrobiłem) i z tym poszli do kasy. Ciekaw jestem jak
> > kasjerka będzie tłumaczyła że trzy to powinno być dwie.
nie moze, jest napisane, ze sa 3, i podana ponizej cena tego dotyczy.

a wogole to:
Towar dostarczony przez wytworce w jednostkowym oryginalnym zamknietym
opakowaniu fabrycznym, ktory ze wzgledu na swoj charakter nie wymaga
sprawdzenia funkcjonowania, powinien byc sprzedawany konsumentowi bez
naruszenia tego opakowania.

..a wiec do nomi z 2 kumplami jako swiadkami, jesli widac, ze opakowanie
bylo otwierane, to skarga do inspekci handlowej.


>
> Wyłożenie towary w sklepie wraz z podaniem ceny równe jest ze złożeniem
> oferty sprzedaży.
> Skoro pisze 3 sztuki, to IMO znaczy, że płacisz za trzy sztuki.
> A jeśli opakowanie można otworzyć i zamknąć wielokrotnie, to znaczy, że
coś
> jest nie tak.
> Możesz więc wpakować trzy sztuki zatyczek i iść z nimi do kasy, i nie mają
> prawa odmówić Ci sprzedaży trzech sztuk za podaną cenę, albowiem przyjąłeś
> ofertę.

otoz to


> Jeśli towar jest oznaczony nieprawidłowo, sklep ma obowiązek towar wycofać
i
> prawidłowo oznaczyć, natomiast nie ma prawa tłumaczyć się pomyłką.

jesli chcieliby sprzedawac po 2, to kazde opakowanie musieliby oznakowac, ze
2 sztuki.


> Jeżeli sklep odmówi Ci sprzedaży 3 sztuk za podaną cenę, jako konsument
masz
> prawo:
> a/ zadzwonić po policję, celem spisania protokołu,
> b/ zawiadomienia, na podstawie protokołu Państwowej Inspekcji Handlowej,
> która walnie sklepowi karę, że ogółem cenowo dziesięć wtyczek będzie się
> równało jednej.
>
> Powyższe reguluje (o ile dobrze pamiętam, bo nie chce mi się sięgać do
> źródeł) rozporządzenie Ministra Przemysłu i Handlu w sprawie szególnych
> warunków zawierania umów z konsumentami.

a dokladniej Rozporzadzenie Rady Ministrow z dnia 30 maja 1995 r. (Dz. U. z
dn. 14.06.1995)

;)

>
> P.S. Gdybyś kupował to na firmę, to stosuje się zasady "widziały gały co
> brały" bo do podmiotów gospodarczych nie stosuje się przepisów w/w
> rozporządzenia.

Bo:
konsument = kazdy kto nabywa towar do celow nie zwiazanych z dzialalnoscia
gospodarcza


a swoja droga, to dopiero niedawno jak zaczalem z logosem, i sie troche
zorientowalem w przepisach to sobie zdalem sprawe jak to sklepy robia nas
wszystkich w ch... na kazdym kroku ze tak sie wyraze...

>
> --
> Po(u)zdrawiam
> Marcin Szeffer
> shroeder[at poczta.onet.pl]
> "Dlaczego na klawiaturze wykrzyknik jest w lewym górnym roku, a pytajnik w
> prawym dolnym?"


tez pozdrawiam
Zbigniew Piotrowski

Justyna Goworek

unread,
May 22, 2001, 2:54:51 AM5/22/01
to
Witajcie,
Prawie taki sam problem mialam niedawno w OBI w Lodzi.

Chcielismy pilnie kupic farbe Dekorala w 3l opakowaniu (w innych sklepach
cena okolo 40 zet). W kasie okazalo sie ze farba kosztuje 70 zet !!! Pani
kasjerka rzucila tekst:
Tak jest w komputerze :-)) a jak tak jest to juz tak musi byc :-)))

Postanowilismy zapytac jeszcze na stoisku i skonsultowac sie z tak zwana
pomoca :-) Odpowiedz byla taka sama ! :-))

Okazalo sie ze ktos nakleil na opakowaniach 3l kod z tych 5l, ale pomoc
jakos za bardzo sie tym nie przejela.

W rezultacie nie kupilismy tej farby i staramy sie juz nie odwiedzac OBI
jesli naprawde nie musimy.

Morał :-)): Sprawdzajcie ceny PRZED zakupem!!!

Pozdrawiam,
Justyna

PS. Dopiero teraz nam przyszlo do glowy ze pewnie byly tam paczki 5l w cenie
3l !!! :-))


shroeder

unread,
May 22, 2001, 3:46:05 AM5/22/01
to
Zbigniew Piotrowski napisał:

[...]


> a dokladniej Rozporzadzenie Rady Ministrow z dnia 30 maja 1995 r. (Dz. U.
> z dn. 14.06.1995)

A najdokładniej (po sprawdzeniu źródeł):
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 maja 1995 r. w sprawie szczegółowych
warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży rzeczy ruchomych z udziałem
konsumentów (Dz.U.1995, Nr 64 poz.328)
z tym jednak zastrzeżeniem, iż z dniem 1 lipca 2000 roku weszła w życie nowa
ustawa, której art. 23 reguluje stosowanie w/w rozporządzenia, przy czym ta
ustawa to:
Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U.
2000, Nr22, poz. 271)
:-))

EOT.


--
Po(u)zdrawiam
Marcin Szeffer
shroeder[at poczta.onet.pl]

Wezwanie z sądu:
Sąd Rejonowy w (...) wzywa powoda do wykazania, iż powód jest uprawniony
do reprezentowania powoda.


Leszek Olech

unread,
May 22, 2001, 4:31:09 AM5/22/01
to
"digi" <maga...@poczta.fm> wrote...

> > W sklepie NOMI w Szczecinie chciałem kupić zatyczki do gniazdek
> > elektrycznych (dla bezpieczeństwa dzieci).

NOMI ma pojedyncze atrakcyjne ceny ale głównie można tam ZOBACZYĆ (chyba
najlepszy wybór-wszystkiego w jednym miejscu, na prawobrzeżu Szczecina)
jakie ciekawe rzeczy można kupić i jaki
jest wybór.
Niestety potem trzeba ich szukać w innych sklepach bo w NOMI
słono się przepłaci. Ale to każdy chyba wie - w NOMI tylko się robi
rekonesans :)
Jak na supermarket to mają ceny stanowczo za wysokie. Zaglądając jednak do
podobnej branży aczkolwiek o jeszcze większej skali (Castorama) muszę
stwierdzić, że wszystkie drobiazgi sa drogie - droższe niż te same w
innych sklepach. Może bierze się to z tego, że sądzą, że klient na
drobnicy (raczki, kółka, wtyczki, gniazdka itp) nie zorientuje się.
Większe rzeczy (ceramika, zlewy - to porównuję, bo wykańczałem mieszkanie
ale może kto inny wypowie się na temat innych art,) juz maja bardziej
konkurencyjne ceny.
Pozdrawiam
Leszek


Piotr Sut

unread,
May 22, 2001, 4:41:13 PM5/22/01
to
A przede wszystkim, nikogo nie obrażając i nie wnikając w niczyje życie po
pracy,
w supermarketach zasadniczo nie pracują ludzie tylko maszyny. Podasz
właściwą komendę, to oni podadzą ci wprogramowane informacje, przeważnie
równie użyteczne jak help w windowsach. Podasz niewłaściwą, powiedzą Błąd w
module 09a8sdfa0-9sd - Anuluj/Pomiń/Zignoruj.
A jeśli maszyna ma błąd w kodzie, to uprzejme proszenie ani wyzywanie na
niewiele się zda.

Dlatego takie incydenty po fakcie traktować można jedynie jako zwisy kompa.

Pozdro

Piotr

Użytkownik "Justyna Goworek" <justyna...@carligry.com.pl> napisał w
wiadomości news:9ed2j4$1mgr$1...@news2.ipartners.pl...

shroeder

unread,
May 22, 2001, 9:07:43 AM5/22/01
to
Użytkownik "digi" <maga...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:9ebnsd$brn$1...@news.tpi.pl...

ROTFL!


--
Po(u)zdrawiam
Marcin Szeffer
shroeder[at poczta.onet.pl]

(...)Człowiek ponoć rodzi się (...) a potem...mu się dzieci kopiują!!! ;-)))


Leo

unread,
May 24, 2001, 6:40:42 AM5/24/01
to
Nie tylko OBI czy NOMI robi nas w ch...
W Leroy Marlin (czy jakoś tak się nazywa ten przeszczep budowlany AUCHAN) na
każdej fakturze są błędy rachunkowe, tj nie zgadza się suma ceny netto,
podatku vat i ceny brutto w poszczególnych pozycjach. Mam z tego sklepu 3
faktury i na każdej są różnice rzędu 20 gr. Niby niewiele ale...
kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy kilentów miesięcznie robi już sporą
kwotę.


-ZED-

unread,
May 24, 2001, 3:37:06 AM5/24/01
to
Hej!

"Justyna Goworek" <justyna...@carligry.com.pl> napisał w wiadomości
news:9ed2j4$1mgr$1...@news2.ipartners.pl...

> PS. Dopiero teraz nam przyszlo do glowy ze pewnie byly tam paczki 5l


> w cenie 3l !!! :-))

Hmmmmm - to mogłoby wyjaśnić cenę Akrylitu-W w Castoramie - jakiś rok temu...
Kupiłem 10l wiadra po 2x mniej, niż w innych sklepach. Podobno sporo poniżej
ceny producenta.

--
Pozdrawiam, -ZED-.
Gdzie kucharek szesc tam cyckow dwanascie
<Kasica>

bawoj

unread,
May 28, 2001, 10:48:10 AM5/28/01
to
W tym roku odliczalam ulge remontowa i dostalam wezwanie z urzedu
skarbowego. Maz wzial wszystkie faktury (ok. 200) i pojechal. Wiekszosc
faktur byla ze zwyklych sklepow, a czesc z Praktikera. Oczywiscie najgorsze
byly te z Praktikera i do nich sie najbardziej poprzyczepiali. Brak kodow
towarow, zle nazwy, bledy itd...


Użytkownik "Leo" <lkas...@poczta.arena.pl> napisał w wiadomości
news:9eioeg$23il$1...@news2.ipartners.pl...

Misiek

unread,
May 30, 2001, 4:54:15 AM5/30/01
to
R.Zet napisał(a) w wiadomości: <9e6mb5$ejo$1...@zeus.man.szczecin.pl>...

>Wzi?łem o fakturę - dokument stwierdzał, że zakupiłem zatyczki - 1
>opakowanie zawieraj?ce 3 sztuki. Wróciłem więc do sklepu w celu odebrania
>trzeciej zatyczki. Wezwany przez personel w celu rozwi?zania sytuacji Pan
>Kierownik stwierdził tylko tyle co wcze?niej pracownik informacji - że "tak


>ma być, bo tak jest w komputerze i na poziomie sklepu nie można tego
>zmienić".

Ciekawe co by było, gdybyś spróbował dokonać zwrotu zakupionych zatyczek na
podstawie faktury (w końcu wszystko można oddać) - zażądali by od Ciebie
dwóch zatyczek czy trzech? Trzeba było zapytać! Umieram z ciekawości jaka
byłaby odpowiedź.

Pozdrowienia
Michal

PS Szkoda, ze tego sklepu nie ma we Wrocławiu :-(((


Grzegorz Szyszlo

unread,
Jun 4, 2001, 1:08:04 PM6/4/01
to
R.Zet wrote:

> Wziąłem o fakturę - dokument stwierdzał, że zakupiłem zatyczki - 1
> opakowanie zawierające 3 sztuki. Wróciłem więc do sklepu w celu odebrania
> trzeciej zatyczki. Wezwany przez personel w celu rozwiązania sytuacji Pan
> Kierownik stwierdził tylko tyle co wcześniej pracownik informacji - że "tak
> ma być, bo tak jest w komputerze i na poziomie sklepu nie można tego
> zmienić".

tylko z rzecznikiem ochrony praw konsumenta. ja dokladnie sprawdzam
i jak cos, po prostu nie kupuje. poza tym jestem zlosliwy i jak cos
mi sie nie podoba, to zostawiam w roznych przypadkowych miejscach.

poza tym ustawa o handlu. psim obowiazkiem sprzedawcy jest
dostarczenie towaru dokladnie wg. opisu, lub zwrot gotowki.
ale w supermarketach z tym jest bardzo duzy problem.

btw. takie supermarkety jak OBI czy REAL strasza jeszcze czyms
innym. maja po sklepach tajniakow ktorzy w razie czego wzywaja
ochroniarzy. probuja rewidowac. ale nie maja do tego prawa.
trzeba sie postawic kantem. mozna sie szarpac. oni maja jedynie
prawo do zatrzymania i niezwlocznego wezwania policji. przeszukiwac
nie maja prawa, ani zatrzymac bez wezwania policji.

z chamstwem i zlodziejstwem trzeba walczyc.

--
/===================================\ oOOo (C) Publikacja tego
| http://avalon.wbc.lublin.pl/~znik/ \===\__/==\ artykulu lub jego
| Grzegorz Szyszlo mailto:zn...@wbc.lublin.pl | fragmentow w Gaz.Wyb.
\==============================================/ surowo wzbroniona.

Krzysztof Kawa

unread,
Jun 5, 2001, 1:29:43 AM6/5/01
to

> btw. takie supermarkety jak OBI czy REAL strasza jeszcze czyms
> innym. maja po sklepach tajniakow ktorzy w razie czego wzywaja
> ochroniarzy. probuja rewidowac. ale nie maja do tego prawa.
> trzeba sie postawic kantem. mozna sie szarpac. oni maja jedynie
> prawo do zatrzymania i niezwlocznego wezwania policji. przeszukiwac
> nie maja prawa, ani zatrzymac bez wezwania policji.
>
Żaden ochroniarz nie powie Ci, że zostałeś zatrzymany, byłby to jego ostatni
dzień w pracy. Po prostu zostałeś wytypowany do kotroli.
Do rewizji prawa nie mają, mogą Ci natomiast zaproponować, żebyś zrobił to
sam.
Jak się zgodzisz to kończy się to na spisaniu protokołu i na tym poziomie
zastrzeżeń do pracy ochrony mieć nie można.
Jak się będziesz szarpać, to rzeczywiście jedyne co mogą to wezwać policję.
Acha i mogą uniemożliwić opuszczenie ci sklepu do czasu przyjazdu policji.

Krzysiek

shroeder

unread,
Jun 5, 2001, 4:23:35 AM6/5/01
to
Krzysztof Kawa napisał

> Acha i mogą uniemożliwić opuszczenie ci sklepu do czasu przyjazdu policji.

Nie mogą. Stanowiłoby to bezprawne pozbawienie mnie wolności.
Jedynym takim przypadkiem zatrzymania jest zatrzymanie przestępcy
w przypadku podejrzenia przestępstwa, a w takim przypadku ochroniarz
musiałby mnie poinfornmować, że jestem podejrzany.
Przypuszczam, że gdyby nic nie znaleziono, to także byłby jego ostatni
dzień w pracy, a także moje źródło dochodów przez najbliższy rok.
(z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę moralną i pomówienie w miejscu
publicznym)

--
Po(u)zdrawiam,


Marcin Szeffer
shroeder [at poczta.onet.pl]

marcinszeffer [at poland.com]
"Ponieważ w tym kraju wszystko stoi na głowie, dno jest pewnie na samej górze"
Joanna Chmielewska


Leszek Olech

unread,
Jun 5, 2001, 4:46:04 PM6/5/01
to
Czy jak sie pisze te dziadowska nazwe
Widzieliscie dzis jak ochroniarze CAREFUR we Wroclawiu pobili klienta? Wbrew
prawu skuli go i bili nie zawiadamiajac policji o ewentualnym przestepstwie.
Dyrekcja nawet sie nie wypowiedziala przed kamerami. Oczywiscie zwolnila
ochroniarzy ale chyba za to, ze dali sie sfilmowac. Ciekawe czy zwolnili
takze pracownika, ktory pokazal film.
NIE WIERZE ze dyrekcja o takich praktykach nie wiedziala. Zatrudniajac ludzi
do ochrony powinni IMHO sprawdzic profil psychologiczny i zazadac informacji
o niekaralnosci. Zatrudniaja jednak bandytow, bo grozniej wygladaja.
Wlozenie na nich marynarki nie zmienia faktu, ze sa bandytami i do tego NIE
PRZESZKOLONYMI. Jesli dostaliby wyrazny prikaz ze za przemoc czy zachowanie
niedozwolone wyleca to nie robiliby tego tak czesto a co chwila slyszy sie o
przemocy wobec klientow.


Czy zlapany za reke lub zatrzymany sila (zakladam ze nic nie mam, czego nie
mam prawa wyniesc ze sklepu), moge to uznac za napasc na mnie i np przywalic
ochroniarzowi (przepraszam - chcialem napisac "obronic sie przed czynną
napascia ochroniarza") wlasnie zakupiona ciezka butelka???? :) W obronie
wlasnej
rzecz jasna-abym nie poniosl konsekwencji karnych. Co musi zrobic ochroniarz
abym mogl (przepraszam - mialo byc "abym musial") to zabic (zrobic) -
przepraszam nie dziala mi backspace ani delete. Co jest z jego strony
zlamaniem prawa upowazniajacym obywatela do czynnej obrony. Czy np jesli
smierdzi alkoholem, to mozna uznac ze jest nietrzezwy i ma nieuczciwe
zamiary??
Inaczej mowiac prosze o szkolke obrony bez konsekwencji. Moze nie
dla mnie - jestem malo agresywny ale jezeli jeden z drugim oberwie za
nadgorliwosc (to znaczy - jesli przed jednym czy drugim uczcviwy obywatel
sie obroni) to swiat stanie sie lepszym miejscem.
Leszek

Oswiadczam wszystkim czytajacym i nadgorliwym policjantom, ze nie nawoluje
do bicia ochroniarzy :) Ja tylko chce poznac prawne aspekty ;) W celach
edukacyjnych, oczywiscie.


Janusz

unread,
Jun 10, 2001, 4:43:31 PM6/10/01
to

Użytkownik "Leszek Olech" <lesz...@sz.onet.pl> napisał w wiadomości
news:9fjhls$1ua$4...@news.tpi.pl...

> przepraszam nie dziala mi backspace ani delete. Co jest z jego strony
> zlamaniem prawa upowazniajacym obywatela do czynnej obrony. Czy np jesli
> smierdzi alkoholem, to mozna uznac ze jest nietrzezwy i ma nieuczciwe
> zamiary??
A skąd wiesz, że ten małolat nic nie ukradł? Może widzieli to na kamerach i
dlatego chcieli wymierzyć sprawiedliwość we własnym zakresie. Ciekawe jak
odrazu znaleźli kilka osób pobitych wcześniej co się wypowiadały. Tacy
małolaci kradnący w hipermarketach towary za niewielkie sumy, lecz na to
notorycznie są zmorą. Policja nie ma w zasadzie moźliwości ich ukarania, a
sumaryczne straty są niewąskie.


Mikolaj.

unread,
Jun 11, 2001, 7:04:52 AM6/11/01
to
Popatrzmy jak Janusz zapodaje na pl.rec.dom:

>A skąd wiesz, że ten małolat nic nie ukradł? Może widzieli to na kamerach i
>dlatego chcieli wymierzyć sprawiedliwość we własnym zakresie. Ciekawe jak
>odrazu znaleźli kilka osób pobitych wcześniej co się wypowiadały. Tacy
>małolaci kradnący w hipermarketach towary za niewielkie sumy, lecz na to
>notorycznie są zmorą. Policja nie ma w zasadzie moźliwości ich ukarania, a
>sumaryczne straty są niewąskie.

Nadchodzi era samosądów???

--
=< Mikolaj Milewicz >=|Time in the past runs faster than in the future|
Carina E 2.0 GSX600F| Do not use my message for commercial purposes |
----------------------+-----------------------------------------------+
BEN'S VOICE: Remember, the Force will be with you...always.

Leszek Olech

unread,
Jun 11, 2001, 9:18:38 AM6/11/01
to
"Janusz" <inte...@kki.net.pl> wrote...

>
> Użytkownik "Leszek Olech" <lesz...@sz.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:9fjhls$1ua$4...@news.tpi.pl...

> A skąd wiesz, że ten małolat nic nie ukradł? Może widzieli to na kamerach


i
> dlatego chcieli wymierzyć sprawiedliwość we własnym zakresie. Ciekawe jak
> odrazu znaleźli kilka osób pobitych wcześniej co się wypowiadały. Tacy
> małolaci kradnący w hipermarketach towary za niewielkie sumy, lecz na to
> notorycznie są zmorą. Policja nie ma w zasadzie moźliwości ich ukarania, a
> sumaryczne straty są niewąskie.

Ochroniarz lamie prawo w stopniu wiekszym niz potencjalny zlodziej - bez
pojecia z kim ma do czynienia. Po pierwsze nie wiadomo czy klient cos
ukradl, a po drugie pobicie i rewizja bez posiadania uprawnien to po prostu
bandytyzm. Jak swiat swiatem ryzyko kradziezy istnialo dla sprzedawcy od
zawsze. Nie slyszalem za to o sytuacji gdy klient wchodzac po towar do
sklepu ponosi ryzyko zostania pobitym. Do teraz. Teraz w supermarketach go
bija i jeszcze krzycza ze im wolno, bo czesc ludzi ich broni.
Leszek


leniuch

unread,
Jun 13, 2001, 3:33:07 PM6/13/01
to
...to byłoby na te grupę.


DHN

unread,
Jun 17, 2001, 3:30:49 PM6/17/01
to
Wcale nie trzeba być ochroniarzem, żeby zatrzymać złodzieja.
Może to zrobić każdy obywatel.
Dżek

Wiesio

unread,
Jun 18, 2001, 6:03:42 AM6/18/01
to
DHN napisał(a) w wiadomości: <9gj0h4$28q$1...@news.tpi.pl>...

>Wcale nie trzeba być ochroniarzem, żeby zatrzymać złodzieja.
>Może to zrobić każdy obywatel.

:)) a mozesz poprzec to jakims artykulem, moze z kk??

Mariusz Wołek

unread,
Jun 18, 2001, 8:42:04 AM6/18/01
to

Wiesio <wie...@kki.net.pl> w artykule news:9gkjla$466$1...@h1.uw.edu.pl
pisze...

A oczywiscie - mozna to poprzec artykulem z kpk :-))

Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub
w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi
obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji

Zaslav

0 new messages