Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wietrzenie alkoholu.

1,923 views
Skip to first unread message

Aki

unread,
Apr 25, 2006, 6:44:21 AM4/25/06
to
Witam!

Mam troche dziwne pytanie ale jestem w tzw. kropce i zaczynam powoli wierzyc
w coda! Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem mowiac 7
gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze zrobila sie z
niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!? Dodam, ze
oczwiscie butelka byla zakrecona a wczesniej w/w pilem i wszystko bylo OK.
Moze ktos mial podobne codowne zdarzenie i moze sie podzielic swoimi
doswiadczeniami.

Pytanie moze i naiwne ale stoje przed powaznym problemem oskarzenia osoby,
ktora zatrudniam do opieki nad dziecmi a ktora to oczywiscie zapiera sie ze
to ona rozwodnila powyzszy alkohol. A chcialbym jej wierzyc bo jak do tej
pory byla po prostu idealna i nic zlego sie nie dzilo a zarzut jest powazny
i nie chcialbym nikomu wyrzadzic krzywdy.

Pozdrawiam.

Arek


Tomasz

unread,
Apr 25, 2006, 7:06:47 AM4/25/06
to
> Moze ktos mial podobne codowne zdarzenie i moze sie podzielic swoimi
> doswiadczeniami.

byl taki jeden co zamienial wode w wino- ale Metaxy w wode to nie
slyszalem... ale to niestety bardzo typowe jak sie ma alkoholika w domu,
przyjrzyj sie temu uwaznie :-/ oskarzac nie ma co, bo taka osoba na krzyz Ci
przysiegnie, ze to nie ona, a nawet jak zlapiesz za reke to powie, ze to nie
jej reka :-( jezeli to dodatkowo ktos kto opiekuje sie dzieckiem to... sam
sobie odpowiedz i wyciagnij wnioski

moze zamiast oskarzen mala prowokacja? (nowa butelka i ukryta kamera)

Tomasz

Michał Sobkowski

unread,
Apr 25, 2006, 7:06:50 AM4/25/06
to
Dnia 4/25/2006 12:44 PM, Aki napisał(a):

> Witam!
>
> Mam troche dziwne pytanie ale jestem w tzw. kropce i zaczynam powoli wierzyc
> w coda! Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem mowiac 7
> gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze zrobila sie z
> niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!? Dodam, ze
> oczwiscie butelka byla zakrecona a wczesniej w/w pilem i wszystko bylo OK.

Niemożliwe. Chyba że słabo zakręcone i trzymane w saunie.
Zresztą gdyby alkohol odparował, to z butelki powinna ubyć adekwatna
ilość płynu. Zmniejszenie objętości trunku o powiedzmy 30% powinieneś
chyba zauważyć?

Michał

--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/~msob/
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]

Łagoda

unread,
Apr 25, 2006, 8:03:10 AM4/25/06
to
> Mam troche dziwne pytanie ale jestem w tzw. kropce i zaczynam powoli
wierzyc
> w coda! Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem mowiac 7
> gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze zrobila sie z
> niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!? Dodam, ze
> oczwiscie butelka byla zakrecona a wczesniej w/w pilem i wszystko bylo OK.
> Moze ktos mial podobne codowne zdarzenie i moze sie podzielic swoimi
> doswiadczeniami.

Moje doświadczenie: kieliszek koniaku (niezależnie od kraju pochodzenia)
w jedną noc zamieni się w paskudną bezalkocholowaą ciecz o kolorze zbliżonym
do tego co było wcześniej.
Moje domysły: myśle że biorąc pod uwagę że powierzchnia parowania w
butelce jest parę razy większa niż w kieliszku, jest to prawdopodobne.
--
___________________________________________MAT________

Habeck Colibretto

unread,
Apr 25, 2006, 8:08:50 AM4/25/06
to
Dnia 25.04.2006, o godzinie 12.44.21, na pl.rec.dom, Aki napisał(a):

> Witam!
>
> Mam troche dziwne pytanie ale jestem w tzw. kropce i zaczynam powoli wierzyc
> w coda!

Cuda. Chyba że miało być woda. ;)

> Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem mowiac 7
> gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze zrobila sie z
> niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!? Dodam, ze
> oczwiscie butelka byla zakrecona a wczesniej w/w pilem i wszystko bylo OK.
> Moze ktos mial podobne codowne zdarzenie i moze sie podzielic swoimi
> doswiadczeniami.

W tydzień? Eeee... U mnie otwarte (znaczy oczywiście pozakręcane lub
pokorkowane) alkohole stoją miesiącami i nie wietrzeją...

> Pytanie moze i naiwne ale stoje przed powaznym problemem oskarzenia osoby,
> ktora zatrudniam do opieki nad dziecmi a ktora to oczywiscie zapiera sie ze
> to ona rozwodnila powyzszy alkohol. A chcialbym jej wierzyc bo jak do tej
> pory byla po prostu idealna i nic zlego sie nie dzilo a zarzut jest powazny
> i nie chcialbym nikomu wyrzadzic krzywdy.

Że niby dawała dziecku? ;)

--
Pozdrawiam,
*Habeck*
/Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną/
- Schutzbach

Aki

unread,
Apr 25, 2006, 8:22:18 AM4/25/06
to
Użytkownik "Łagoda" <lagoda_niespamować@list_niespamować,pl> napisał w
wiadomości news:444e0fbd$1...@news.home.net.pl...

> Moje doświadczenie: kieliszek koniaku (niezależnie od kraju
> pochodzenia)
> w jedną noc zamieni się w paskudną bezalkocholowaą ciecz o kolorze
> zbliżonym
> do tego co było wcześniej.
> Moje domysły: myśle że biorąc pod uwagę że powierzchnia parowania w
> butelce jest parę razy większa niż w kieliszku, jest to prawdopodobne.
> --
> ___________________________________________MAT________


Hmmm..., to jedyna opinia przemawiająca za prawdomownoscia osoby podejrzanej
i tchnela odrobine wiary w niewinnosc tego czlowieka. Powaznie zauwazyles
cos takiego?? Az jestem w szoku.... Faktem jest, ze butelka ta stala na
zmywarce i w tym czasie pare razy zmywarka dzialala a troche ciepla sie z
niej jednak wydobywa... Juz sam nie wiem co myslec...

Pozdrawiam.

Arek


Michał Sobkowski

unread,
Apr 25, 2006, 8:28:18 AM4/25/06
to
Dnia 4/25/2006 2:03 PM, Łagoda napisał(a):
> Moje doświadczenie: kieliszek koniaku (niezależnie od kraju pochodzenia)
> w jedną noc zamieni się w paskudną bezalkocholowaą ciecz o kolorze zbliżonym
> do tego co było wcześniej.
Na pewno nie całkiem bezalkoholową, ale o wyraźnie zmniejszonym
stężeniu. Na smak wpływa to znacząco.

> Moje domysły: myśle że biorąc pod uwagę że powierzchnia parowania w
> butelce jest parę razy większa niż w kieliszku, jest to prawdopodobne.

Nie, powierzchnia parowania wewnątrz butelki nie ma w zasadzie
znaczenia. Istotna jest powierzchnia otworu. Nawet z otwartej butelki
parowanie będzie powolne, choć przez tydzień na pewno zauważalne. No ale
butelka była zakręcona, więc żadnego parowania nie było.

mrówka Z

unread,
Apr 25, 2006, 8:35:56 AM4/25/06
to

Użytkownik "Aki" <a...@WYTNIJTOkki.net.pl> napisał w wiadomości
news:e2kuld$n5b$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Witam!
>
> Mam troche dziwne pytanie ale jestem w tzw. kropce i zaczynam powoli
> wierzyc w coda! Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem
> mowiac 7 gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze
> zrobila sie z niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!?
> Dodam, ze oczwiscie butelka byla zakrecona a wczesniej w/w pilem i
> wszystko bylo OK.
> Moze ktos mial podobne codowne zdarzenie i moze sie podzielic swoimi
> doswiadczeniami.

1. to nie jest koniak, bliżej brendy ale z dodatkami robione z z kilku
gatunków winogron, dwukrotnie destylowana, potem lezakowanie i na koniec
dodatki czyli wino muskat oraz zestaw ziół.

2. nie możliwe żeby w ciągu tygodnia odparowała
3. czy to na 100% oryginał ?

Aki

unread,
Apr 25, 2006, 8:39:25 AM4/25/06
to

Użytkownik "Tomasz" <nos...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:e2l001$qv4$1...@nemesis.news.tpi.pl...

No tak wlasnie o powyzszym przypadku slyszalem:)
O to wlasnie chodzi, ze alkoholika nawet zakamuflowanego, ze tak powiem
mozna poznac bo to sie rzuca w oczy a ta osobe znamy od kilku miesiecy i
nigdy nic nie wskazywalo na takie zachowanie, dlatego tak trudno mi w to
uwierzyc....Myslalem tez o takiej prowokacji ale juz rozmawialismy na ten
temat z ta osoba i nawet jak by nie mowila prawdy to bedzie sie teraz kryc.

Pozdrawiam.

Arek


Jarek P.

unread,
Apr 25, 2006, 8:50:48 AM4/25/06
to

Użytkownik "Łagoda" <lagoda_niespamować@list_niespamować,pl> napisał w
wiadomości news:444e0fbd$1...@news.home.net.pl...

> Moje domysły: myśle że biorąc pod uwagę że powierzchnia parowania

> w
> butelce jest parę razy większa niż w kieliszku, jest to
> prawdopodobne.

To by było prawdopodobne w otwartej butelce. Mało prawdopodobne, ale
możliwe w butelce niedokładnie zakręconej, z luźno nałożonym korkiem.
W normalnie zakręconej, nawet niezbyt mocno, ale jednak do oporu jest
to absolutnie niemożliwe.

J.

Huckleberry

unread,
Apr 25, 2006, 10:06:28 AM4/25/06
to

Użytkownik "Aki" <a...@WYTNIJTOkki.net.pl> napisał w wiadomości
news:e2kuld$n5b$1...@nemesis.news.tpi.pl...
> Pytanie moze i naiwne ale stoje przed powaznym problemem oskarzenia osoby,
> ktora zatrudniam do opieki nad dziecmi a ktora to oczywiscie zapiera sie
> ze to ona rozwodnila powyzszy alkohol. A chcialbym jej wierzyc bo jak do
> tej pory byla po prostu idealna i nic zlego sie nie dzilo a zarzut jest
> powazny i nie chcialbym nikomu wyrzadzic krzywdy.

A dzieci pytałeś? :)
pozdrawiam


Aki

unread,
Apr 25, 2006, 10:20:06 AM4/25/06
to

Użytkownik "Huckleberry" <na...@niepoczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:e2ladr$gj0$1...@atlantis.news.tpi.pl...

He, he..., pytalem ale moj syn jest jeszcze w takim wieku, ze fantazja
bierze gore nad rzeczywistoscia a corka mowi w swoim jezyku:)

Pozdrawiam.

Arek


Tomasz

unread,
Apr 25, 2006, 10:24:35 AM4/25/06
to
> O to wlasnie chodzi, ze alkoholika nawet zakamuflowanego, ze tak powiem
> mozna poznac bo to sie rzuca w oczy a ta osobe znamy od kilku miesiecy i
> nigdy nic nie wskazywalo na takie zachowanie, dlatego tak trudno mi w to
> uwierzyc....

czasami nie poznasz- szczeglnie u kobiety :-/ zreszta masz inne
wytlumaczenie? ktos inny z domownikow? bo w to, ze wyparowalo to sam
przeciez nie wierzysz ;-)

> Myslalem tez o takiej prowokacji ale juz rozmawialismy na ten temat z ta
> osoba i nawet jak by nie mowila prawdy to bedzie sie teraz kryc.

alkoholik nie mysli racjonalnie, jak bedzie mial okazje zeby sie napic to z
niej w koncu skorzysta

Tomasz

Sierp

unread,
Apr 25, 2006, 12:06:04 PM4/25/06
to
Użytkownik "Tomasz" <nos...@o2.pl> napisał w wiadomości news:d7538$444e3129$57cfef8b$24...@news.chello.pl...

> > Myslalem tez o takiej prowokacji ale juz rozmawialismy na ten temat z ta
> > osoba i nawet jak by nie mowila prawdy to bedzie sie teraz kryc.
>
> alkoholik nie mysli racjonalnie, jak bedzie mial okazje zeby sie napic to z
> niej w koncu skorzysta

to ze ktos komus wypil alkohol nie oznacza, ze od razu jest alkoholikiem,
nie bardzo rozumiem dlaczego w tych kategoriach jest to rozpatrywane

Sierp

SQLwysyn

unread,
Apr 25, 2006, 10:52:41 AM4/25/06
to

Użytkownik "Łagoda" <lagoda_niespamować@list_niespamować,pl> napisał w
wiadomości news:444e0fbd$1...@news.home.net.pl...
>
> Moje doświadczenie: kieliszek koniaku (niezależnie od kraju
> pochodzenia)
> w jedną noc zamieni się w paskudną bezalkocholowaą ciecz o kolorze
> zbliżonym
> do tego co było wcześniej.

Nie zamieni się w 'bezalkocholową' ciecz, bo pojecie 'alkochol' nie
występuje w języku polskim.
Również nie zamieni się w ciecz 'bezalkoholową' ponieważ odparowanie
alkoholu (które nie wystąpi w zauważalnej postaci w ciągu tygodnia)
zmniejszy również poziom płynu i ubytek bedzie widoczny.
Z autopsji - widziałem butelką wódki (i nawet kosztowałem) której ubyło z
zamknietej butelki około 1/5 zawartości. Stała nieotwierana 20 lat - była
kartkowa jeszcze. Spadek mocy niewyczuwalny.
Metaxa była wypita i uzupełniona wodą.

--
SQLwysyn
"If the First Amendment will protect a scumbag like me, it will protect all
of you" - Larry Flynt

Tomasz

unread,
Apr 25, 2006, 12:42:20 PM4/25/06
to
> to ze ktos komus wypil alkohol nie oznacza, ze od razu jest alkoholikiem,
> nie bardzo rozumiem dlaczego w tych kategoriach jest to rozpatrywane

no chyba nie smakosz dobrych trunkow? ;-) dla mnie osoba dorosla ktora w
tajemnicy oproznia komus butelke i dolewa do niej wody/herbaty to w 9 na 10
przypadkow alkoholik, a w pozostalym skonczonym idiota; poniewaz Janek nie
powierzylby dziecka idiotce to pewnosc jest paktycznie 100% (o ile to
oczywiscie ta osoba); nie mowie przy tym wcale "alkoholik" w perioratywnym
znaczeniu tego slowa- to poprostu chora osoba ktora wbrew wszystkiemu nie
moze sobie odmowic lyczka, potem dwoch itd.

Tomasz

Sierp

unread,
Apr 25, 2006, 1:41:05 PM4/25/06
to
Użytkownik "Tomasz" <nos...@o2.pl> napisał w wiadomości news:4a2d7$444e5174$57cfef8b$32...@news.chello.pl...

> > to ze ktos komus wypil alkohol nie oznacza, ze od razu jest alkoholikiem,
> > nie bardzo rozumiem dlaczego w tych kategoriach jest to rozpatrywane
>
> no chyba nie smakosz dobrych trunkow? ;-) dla mnie osoba dorosla ktora w
> tajemnicy oproznia komus butelke i dolewa do niej wody/herbaty to w 9 na 10
> przypadkow alkoholik, a w pozostalym skonczonym idiota; poniewaz Janek nie
> powierzylby dziecka idiotce to pewnosc jest paktycznie 100% (o ile to
> oczywiscie ta osoba);

po pierwsze - nie sadze, aby Janek robil test na inteligencje
po drugie - wiele razy spotykalem sie (nie osobiscie, choc jeden
przypadek mial moj kolega) z wypiciem alkoholu przez kogos kto robil
cos w mieszkaniu. Nie byli to alkoholicy, po prostu mysleli, ze ujdzie
im to na sucho, ze nikt sie nie zorientuje etc
po trzecie - sadze, ze alkoholika akurat Janek by rozpoznal, bo do tego
alkomatu nie potrzeba - skoro pracuje kilka miesiecy, to za ktoryms
razem przyszla by ta osoba "na bani"

> nie mowie przy tym wcale "alkoholik" w perioratywnym
> znaczeniu tego slowa- to poprostu chora osoba ktora wbrew wszystkiemu nie
> moze sobie odmowic lyczka, potem dwoch itd.

i rozumiem, ze przez X miesiecy sie jej udawalo? :-)

Sierp

Tomasz

unread,
Apr 25, 2006, 1:58:49 PM4/25/06
to
> po pierwsze - nie sadze, aby Janek robil test na inteligencje

za to powinien sie na Ciebie obrazic ;-)

> po drugie - wiele razy spotykalem sie (nie osobiscie, choc jeden
> przypadek mial moj kolega)

ale tu jest mowa o kobiecie opiekujacej sie dzieckiem, a nie np. hydrauliku;
pozatym czy to normalne ze rozwadnia sie alkohol po takiej "akcji" dobrze
wiedzac, ze wlasciciel i tak sie zorientuje??

> po trzecie - sadze, ze alkoholika akurat Janek by rozpoznal, bo do tego
> alkomatu nie potrzeba - skoro pracuje kilka miesiecy, to za ktoryms
> razem przyszla by ta osoba "na bani"

niekonieczniel, alkoholik moze byc trzezwy nawet kilka lat do czasu jak nie
trafi na odpowiednia okazje i nie wytrzyma

> i rozumiem, ze przez X miesiecy sie jej udawalo? :-)

przez X miesiecy mogla nie pic w pracy, bo nie bylo do tego okazji; pozatym
alkoholicy maja zmieniony metabolizm i po malych dawkach alkoholu nie sa
pijani, a egzystuja wrecz znakomicie- jak nie miales z tym wczesniej
doczynienia w zyciu sie nie zorientujesz

Tomasz

m.

unread,
Apr 25, 2006, 3:22:19 PM4/25/06
to

Użytkownik "Aki" <a...@WYTNIJTOkki.net.pl> napisał w wiadomości
news:e2kuld$n5b$1...@nemesis.news.tpi.pl...


W marcu piłam metaxe etapami przez 2 tygodnie. Butelka (zakręcona) stała w
cieple - ok 25, 30 stopni (ach te ciepłe kraje). I zapewniam że nic nie
wywietrzało, wyparowało i zmieniło smaku. Co prawda nie czeska, tylko z
polska banderolka i kupowana na lotnisku, ale zakładam że metaxa od metaxy
nie za wiele sie rożni.

m. (co chętnie by coś wypiła ale w barku tylko niewypijalny likier bananowy)


Magdalaena

unread,
Apr 25, 2006, 4:20:06 PM4/25/06
to
Jako Sherlock Holmes podpowiem - może to nie Twoja niania, tylko jej
konkubent/mąż/brat ?
Zamiłowanie do alkoholu (zwłaszcza u kobiety) pewnie byś zauważył, ale
zdolność do przymknięcia oka na wybryk kogoś innego mogła uaktywnić się
po kilku miesiącach ;-)

A co do wietrzenia ...
Przechowywałam nalewkę na spirytusie (pigwówkę) w szklanej karafce ze
szlifowanym korkiem. Tak od imprezy. Na następnej stwierdziłam, że jakaś
nie tak samo dobra ta pigwówka :-( Niby to co było, ale takie jakieś gorsze.
I tatuś mi wyjaśnił, że to dlatego, bo alkohol wywietrzał.

Pozdrawiam

Magdalaena

SQLwysyn

unread,
Apr 25, 2006, 5:06:42 PM4/25/06
to

Użytkownik "Magdalaena" <magda...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:444e7f28$0$22593$f69...@mamut2.aster.pl...

> Przechowywałam nalewkę na spirytusie (pigwówkę) w szklanej karafce ze
> szlifowanym korkiem. Tak od imprezy. Na następnej stwierdziłam, że jakaś
> nie tak samo dobra ta pigwówka :-( Niby to co było, ale takie jakieś
> gorsze.
> I tatuś mi wyjaśnił, że to dlatego, bo alkohol wywietrzał.

To raczej tatus przyczynil sie wywietrzeniu.

Jacek Osiecki

unread,
Apr 26, 2006, 2:29:03 AM4/26/06
to
Dnia Tue, 25 Apr 2006 12:44:21 +0200, Aki napisał(a):

> w coda! Czy mozliwe jest zeby otworzony koniak Metaxa (nawiasem mowiac 7
> gwiazdkowa) w tydzien, nawet niecaly zwietrzal na tyle, ze zrobila sie z
> niego praktycznie woda? Nawet jesli byla to czeska Metaxa!? Dodam, ze

Baaardzo wątpię...

> Pytanie moze i naiwne ale stoje przed powaznym problemem oskarzenia osoby,
> ktora zatrudniam do opieki nad dziecmi a ktora to oczywiscie zapiera sie ze
> to ona rozwodnila powyzszy alkohol. A chcialbym jej wierzyc bo jak do tej
> pory byla po prostu idealna i nic zlego sie nie dzilo a zarzut jest powazny
> i nie chcialbym nikomu wyrzadzic krzywdy.

Kuzyn miał też kilka idealnych pań do opieki. A pewnego dnia z żoną chciał
sobie wypić jakiegoś drinka i... okazało się że wszystkie butelki w barku
(a sporo ich było) są opróżnione niemal do dna :-/

Tak więc różnie to bywa, niestety. Jedyne co możesz zrobić to pobawić się
w szpiega - zainstalować jakąś kamerkę albo prościej położyć na butelce
jakiś paproch/włos lub coś innego w tym stylu :)

Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki jos...@ceti.pl GG:3828944
"Poglądy polityczne mają takie znaczenie w sejmie jak upierzenie u krokodyla"
(c) Tomasz Olbratowski 2004

Aki

unread,
Apr 26, 2006, 3:37:48 AM4/26/06
to
Dziekuje wszystkim za zabranie glosu i porady. Bardzo pomocne byly niektore
opinie.
No coz, bedziemy z zona obserwowac nasza nianie bo jak do tej pory, poza tym
ostatnim incydentem wszystko jest super zrobione przy dzieciach i w tym
wzgledzie nei mozna jej nic zarzucic! A alkohol na wszelki wypadek usuniemy
z widoku albo predzej sami bedziemy wypijac natychmiast;) Moze za jakis czas
faktycznie kamerka bedzie rozwiazaniem ale wczesniej byl podkladany dyktafon
pare razy i wszysko bylo OK ale jak to mowia czego oko nie widzi tego sercu
nie zal.... czy jakos tak.
Acha a na imie mam Arek (Janek to ma na imie moj szanowny tata).

Pozdrawiam jeszcze raz serdecznie wszystkich.
Arek


Jacek Osiecki

unread,
Apr 26, 2006, 5:41:06 AM4/26/06
to
Dnia Wed, 26 Apr 2006 09:37:48 +0200, Aki napisał(a):
> No coz, bedziemy z zona obserwowac nasza nianie bo jak do tej pory, poza tym
> ostatnim incydentem wszystko jest super zrobione przy dzieciach i w tym
> wzgledzie nei mozna jej nic zarzucic! A alkohol na wszelki wypadek usuniemy

Tak też było u kuzyna.
Tyle, że u niego to cały proces trwał parę miesięcy - więc niania mogła
sobie popijać np. parę razy w dniu po kieliszeczku jakiegoś specjału...
Jak w tydzień, to podejrzewałbym raczej że alkohol został odlany do jakiegoś
pojemnika i zabrany na później - bo jednak tak bezobjawowo wytrąbić butelkę
w tydzień jest ciężko :)

PAweł

unread,
Apr 26, 2006, 5:50:30 PM4/26/06
to
Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:e2l5v8$pu3$1...@daniel-new.mch.sbs.de...

Nieprawda!

na poczatku lat 80-tych wydawano kwit zawierajacym zwiazek małżeński na
nabycie 20 , nie pamietam juz czy butelek, czy litrów wódki.
Poniewaz żeniłem się wtedy, a w tych czasach wódka była b. dobrym srodkiem
płatniczym, kupiłem na podstawie tego zaswiadczenia ów przydział (głównie
Krakus, Jarzębiak, Bałtycka, Soplica itp), a że za wódka nie przepadam, a
takze, ze zaraz po slubie znów wyjechaliśmy w egzotycznie kraje to ten
ładunek pozostał w walizeczce na strychu.
Po roku, w czasie urlopu w kraju ze smutkiem stwierdziłem, ze w wiekszości
zamkniętych fabrycznie zakretkami butelkach pozostało jakieś 60% pierwotnej
zawartości bez jakichkolwiek wykrywalnych śladów alkoholu:-(


--
Pozdr
P

Reksio

unread,
Apr 26, 2006, 6:03:54 PM4/26/06
to
> wywietrzało, wyparowało i zmieniło smaku. Co prawda nie czeska, tylko z
> polska banderolka i kupowana na lotnisku, ale zakładam że metaxa od metaxy
> nie za wiele sie rożni.

Bledne zalozenie - tzn. zalozenie pelne wiary w uczciwosc :-)
Wracajac z Grecji wiozlem baaardzo duzo metaxy i ouzo kupionej na kazdym
postoju. Dziwne to troche, ale w miare powrotu do kraju dzwonili do mnie
znajomi bym im przywizl wlasnie metaxe, tudziez inne atrakcyjne trunki.
Reasumujac - kupiona w Grecji w strefie bezclowej byla oki, ale kupiona w
Bulgarii - to juz miala jakies 20% C2H5OH. To samo w Rumunii, a Slowacka
kupiona w przygranicznych sklepikach - troche lepsza.
W tym przypadku nie wiem do konca czy wlasnie ta metaxa nie byla czyms w
rodzaju takiej jak moja ze Slowacji czy Rumunii.

Pozdrrrrr.... Reksio

SQLwysyn

unread,
Apr 27, 2006, 10:54:41 AM4/27/06
to

Użytkownik "PAweł" <pgoralsk@bezspamu_wp.pl> napisał w wiadomości
news:e2opvs$1ic$1...@atlantis.news.tpi.pl...

>>
> Nieprawda!
>
> na poczatku lat 80-tych wydawano kwit zawierajacym zwiazek małżeński na
> nabycie 20 , nie pamietam juz czy butelek, czy litrów wódki.
> Poniewaz żeniłem się wtedy, a w tych czasach wódka była b. dobrym srodkiem
> płatniczym, kupiłem na podstawie tego zaswiadczenia ów przydział (głównie
> Krakus, Jarzębiak, Bałtycka, Soplica itp), a że za wódka nie przepadam, a
> takze, ze zaraz po slubie znów wyjechaliśmy w egzotycznie kraje to ten
> ładunek pozostał w walizeczce na strychu.
> Po roku, w czasie urlopu w kraju ze smutkiem stwierdziłem, ze w wiekszości
> zamkniętych fabrycznie zakretkami butelkach pozostało jakieś 60%
> pierwotnej
> zawartości bez jakichkolwiek wykrywalnych śladów alkoholu:-(

Nieprawda.
Ja piłem właśnie taki alkohol. Ubytek byl faktycznie ok 1/4 ale alkohol
bynajmniej nie wywietrzal.

Jarek P.

unread,
Apr 27, 2006, 12:09:10 PM4/27/06
to

Użytkownik "PAweł" <pgoralsk@bezspamu_wp.pl> napisał w wiadomości
news:e2opvs$1ic$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Nieprawda!
[...]


> Po roku, w czasie urlopu w kraju ze smutkiem stwierdziłem, ze w
> wiekszości
> zamkniętych fabrycznie zakretkami butelkach pozostało jakieś
> 60% pierwotnej
> zawartości bez jakichkolwiek wykrywalnych śladów alkoholu:-(

Wiesz... może tobie wywietrzało, może "znikło" z innych przyczyn,
ale to troche za mało, żeby krzyczeć "nieprawda!". U siebie w
domu mam parę flaszek, m.in. z metaksą właśnie, która stoi juz
chyba trzeci kolejny rok, jest otworzona, niedopita i cały czas z
niezmienionym smakiem.

J.

PAweł

unread,
Apr 27, 2006, 4:30:21 PM4/27/06
to

Użytkownik "SQLwysyn" <sqlw...@sqIwysyn.pl> napisał w wiadomości
news:4450d9e8$0$22593$f69...@mamut2.aster.pl...

>
> Użytkownik "PAweł" <pgoralsk@bezspamu_wp.pl> napisał w wiadomości
> news:e2opvs$1ic$1...@atlantis.news.tpi.pl...
> >>
> > Nieprawda!
> >
> > na poczatku lat 80-tych wydawano kwit zawierajacym zwiazek małżeński na
> > nabycie 20 , nie pamietam juz czy butelek, czy litrów wódki.
> > Poniewaz żeniłem się wtedy, a w tych czasach wódka była b. dobrym
srodkiem
> > płatniczym, kupiłem na podstawie tego zaswiadczenia ów przydział
(głównie
> > Krakus, Jarzębiak, Bałtycka, Soplica itp), a że za wódka nie przepadam,
a
> > takze, ze zaraz po slubie znów wyjechaliśmy w egzotycznie kraje to ten
> > ładunek pozostał w walizeczce na strychu.
> > Po roku, w czasie urlopu w kraju ze smutkiem stwierdziłem, ze w
wiekszości
> > zamkniętych fabrycznie zakretkami butelkach pozostało jakieś 60%
> > pierwotnej
> > zawartości bez jakichkolwiek wykrywalnych śladów alkoholu:-(
>


> Nieprawda.(...)


Chłopie, zastanów sie, co piszesz,- wynika z tego, ze wiesz lepiej ode mnie,
co sie w moich butelkach działo:-)))

--
Pozdr
P

PAweł

unread,
Apr 27, 2006, 4:36:03 PM4/27/06
to

Użytkownik "Jarek P." <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:e2qqbr$2np$1...@atlantis.news.tpi.pl...


Nie, jest to wystarczające;-))
Zalecam czytanie ze zrozumieniem,- pisałes wczesniej tu, ze , cyt. :'W


normalnie zakręconej, nawet niezbyt mocno, ale jednak do oporu jest to

(wywietrzenie alkoholu) absolutnie niemożliwe."
Podalem przykład z zycia mojego wziety, ze jest to absolutnie mozliwe,- mam
zatem prawo pisac, że Twoje stwierdzrnie (pochopne) o tej "absolutnej
niemozliwości" jest nieprawdziwe. Bo posiadanie, nawet kilku flaszek;-) to
na takie stwierdzenie trochę za mało:-))

Pozdr
P


Pozdr
P


Jarek P.

unread,
Apr 28, 2006, 4:36:57 AM4/28/06
to

Użytkownik "PAweł" <pgoralsk@bezspamu_wp.pl> napisał w wiadomości
news:e2ra0a$36s$1...@atlantis.news.tpi.pl...


> Podalem przykład z zycia mojego wziety, ze jest to absolutnie
> mozliwe,- mam
> zatem prawo pisac, że Twoje stwierdzrnie (pochopne) o tej
> "absolutnej
> niemozliwości" jest nieprawdziwe. Bo posiadanie, nawet kilku
> flaszek;-) to
> na takie stwierdzenie trochę za mało:-))

Nadal będzie to zdanie Twoje kontra już ładnych paru osób w tym wątku,
ale zgoda. "nigdy nie mów nigdy" :-) pozostańmy przy tym, że jest to
mało prawdopodobne.

J.

Remek

unread,
Apr 28, 2006, 12:41:01 PM4/28/06
to
No nie...macie problem:) Sie usmialem.
Przeciez to jest ciecz ktroa rowniez paruje.
Nie znam takich co spijaja resztki ale sadze ze nic nie jest wieczne ;)

--
Remek www.remig.cad.pl
Nie martw sie o jutro, martw sie jak go doczekasz.

Message has been deleted

horatioh

unread,
May 3, 2006, 1:39:21 PM5/3/06
to

Użytkownik "PAweł" <pgoralsk@bezspamu_wp.pl> napisał w wiadomości
news:e2opvs$1ic$1...@atlantis.news.tpi.pl...
To samo - popieram


0 new messages