Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czy jest sens kupować stary wzmacniacz?

1,077 views
Skip to first unread message

Poldek

unread,
Dec 31, 2013, 5:39:38 AM12/31/13
to

Przymierzam się do zakupu wzmacniacza stereo HiFi.
Na popularnym portalu aukcyjnym jest pełno używanych wzmacniaczy w
cenach 250-700 zł. Niektóre z nich wydają się całkiem niezłe. Są Rotele,
NADy, stare Yamahy Denony, Pioneery itp.

Ten wzmacniacz, który teraz zamierzam kupić to ma być mój wzmacniacz
stereo na resztą życia. Taki, żebym nie myślał słuchając go, że gra
dobrze, ale chciałbym lepszy. Nie jestem audiofilem, ale słyszę różnicę
między kolumnami Tonsil Altus, a Quadralami. Mam CDka Philips CD960 bez
przeróbek, słucham też mp3-jek z odtwarzacza DVD Pioneer, czasami winyli
z G8010 z wkładką AT. Obecnie mam Radomora, który służy mi wiernie od
ponad 20 lat, ale ostatnio coraz bardziej trzeszczą przełączniki,
potencjometry, kolejne psikania płynem dają poprawę na krótko. Poza tym
ma za mało wejść.

Pytanie jest takie - czy używany wzmacniacz dobrej firmy, który ma teraz
15 lat lub więcej - czy będzie mi grał dalej przez długie lata?
A może lepiej nie szczypać się z kasą i kupić coś w rodzaju nowej Yamahy
A-S500?

jo44

unread,
Dec 31, 2013, 7:55:50 AM12/31/13
to
W dniu 2013-12-31 11:39, Poldek pisze:
Ja bym zajrzał np jeszcze tu:
http://allegro.pl/my_page.php?uid=680450
:)

ggs

unread,
Dec 31, 2013, 8:08:31 AM12/31/13
to

"Poldek" <nocz...@gazeta.pl> wrote in message
news:l9u6mp$oii$1...@node2.news.atman.pl...
>
> Przymierzam się do zakupu wzmacniacza stereo HiFi.
> Na popularnym portalu aukcyjnym jest pełno używanych wzmacniaczy w cenach
> 250-700 zł. Niektóre z nich wydają się całkiem niezłe. Są Rotele, NADy,
> stare Yamahy Denony, Pioneery itp.
>
O ile to nie w wiekszosci przypadków reanimowany bardzo amatorsko złom z tzw
niemieckich wystawek to nie powinno byc problemu.

--
G

Poldek

unread,
Jan 6, 2014, 7:14:52 PM1/6/14
to
A jak z potencjometrami, przełącznikami?
Czy nie będzie tu trzeszczało, przerywało, psuło stereofonii?
Czy "zachodni" sprzęt z przed 30 lat jest pod tym względem lepszy od
Radmora?

A.L.

unread,
Jan 6, 2014, 8:52:50 PM1/6/14
to
On Tue, 31 Dec 2013 11:39:38 +0100, Poldek <nocz...@gazeta.pl> wrote:

>
>Przymierzam si? do zakupu wzmacniacza stereo HiFi.
>Na popularnym portalu aukcyjnym jest pe?no u?ywanych wzmacniaczy w
>cenach 250-700 z?. Niekt�re z nich wydaj? si? ca?kiem niez?e. S? Rotele,
>NADy, stare Yamahy Denony, Pioneery itp.
>
>Ten wzmacniacz, kt�ry teraz zamierzam kupi? to ma by? m�j wzmacniacz
>stereo na reszt? ?ycia.

Pamietam jak kupilem dysk do peceta. 600 MEGABAJTOW. I powiedzialem:
starczy mi na reszte zycia :)

Mam wzmacnaicz Sony, kupiony chuba w 1994 roku; dziala doskonale. Nic
nie trzeszczy. W sensie technicznym. Z tego samego roku CD player. Ale
jak kupilem nowe dwa lata temu, to sam sie zdziwilem ze moglem tego
starego junku sluchac. Jednak jakosc dzwieku jest deko inna, Chyba byl
jakis postep zrobiony w ciagu tych 20 oaru lat...

Jak chcesz miec na reszte zycia, to kup POZRZADNY a nei zlom

A.L.

Poldek

unread,
Jan 8, 2014, 2:48:19 PM1/8/14
to
A.L. wrote:
> On Tue, 31 Dec 2013 11:39:38 +0100, Poldek <nocz...@gazeta.pl> wrote:
>
>>
>> Przymierzam si? do zakupu wzmacniacza stereo HiFi.
>> Na popularnym portalu aukcyjnym jest pe?no u?ywanych wzmacniaczy w
>> cenach 250-700 z?. Niektóre z nich wydaj? si? ca?kiem niez?e. S? Rotele,
>> NADy, stare Yamahy Denony, Pioneery itp.
>>
>> Ten wzmacniacz, który teraz zamierzam kupi? to ma by? mój wzmacniacz
>> stereo na reszt? ?ycia.
>
> Pamietam jak kupilem dysk do peceta. 600 MEGABAJTOW. I powiedzialem:
> starczy mi na reszte zycia :)
>
> Mam wzmacnaicz Sony, kupiony chuba w 1994 roku; dziala doskonale. Nic
> nie trzeszczy. W sensie technicznym. Z tego samego roku CD player. Ale
> jak kupilem nowe dwa lata temu, to sam sie zdziwilem ze moglem tego
> starego junku sluchac. Jednak jakosc dzwieku jest deko inna, Chyba byl
> jakis postep zrobiony w ciagu tych 20 oaru lat...
>
> Jak chcesz miec na reszte zycia, to kup POZRZADNY a nei zlom

"Postęp" w audio to ostatnio polega głównie na wypieraniu CD przez mp3.
Druga sprawa - co to znaczy "porządny"? W dziedzinie audio co byś nie
kupił, to zawsze będzie jeszcze nie to, co mogłoby być :-)

A.L.

unread,
Jan 8, 2014, 6:57:01 PM1/8/14
to
On Wed, 08 Jan 2014 20:48:19 +0100, Poldek <nocz...@gazeta.pl> wrote:

>A.L. wrote:

>> Jak chcesz miec na reszte zycia, to kup POZRZADNY a nei zlom
>
>"Post?p" w audio to ostatnio polega g?�wnie na wypieraniu CD przez mp3.

NA szczescie nie wszedzie :)

>Druga sprawa - co to znaczy "porz?dny"? W dziedzinie audio co by? nie
>kupi?, to zawsze b?dzie jeszcze nie to, co mog?oby by? :-)


Zastanow sie na ile cie stac finansowo i doloz 20%

A.L.

666

unread,
Jan 21, 2014, 12:59:01 PM1/21/14
to
Mnie się też wydawało, że lubię dźwięk mojego Radmora - do czasu, gdy podłączyłem do tych samych głosników Tonsil dość stare (lata
90-te ?) i wielkie "kino domowe" Panasonic.
W Panasoniku nic nie trzeszczy, dźwięk bardzo ładny (oczywiście nie na oryginalnych mini-głośniczkach zabawowych, lecz na
Tonsilach), na dodatek ma pilota ;-)) niech Radmor się schowa niestety.
Podobnie bez żadnych trzasków działa mini-wieża Technicsa (tylko znów trzeba oryginalne głośniki wymienić na jakieś Tonsile ;)) i
nie zrywają się żadne gumowe paski.
Nie wiem, co tam w środku te japońce mają, ale zapewne zachód wcześniej przeszedł na jakąś optoelektronikę w gałkach, gdy u nas
jeszcze królowały potencjometry węglowe lub drutowe.
A co Ty masz zrobić?
Zapewne posłuchać sprzętu przed zakupem.

BTW mój Radmor przeszedł przegląd w serwisie przy zakładach w Gdyni z 15 lat temu, ale i tak już niewiele się różni od starej szafy
gdańskiej.

-----

Kamil

unread,
Jan 25, 2014, 4:06:39 AM1/25/14
to
Użytkownik "Poldek" napisał:

> Niektóre z nich wydają się całkiem niezłe. Są Rotele,
> NADy, stare Yamahy Denony, Pioneery itp.

To temat rzeka. Wswzystko co podałeś jako przykładowe to wzmacniacze
tranzystorowe, czyli szajs. Prawdziwą jakość daje wyłącznie wzmacniacz
lampowy. Jednak ceny są kosmiczne. Napisałeś, że nie jesteś audiofilem więc
wystarczy Ci pewnie Yamaha. Od Pioneera trzymaj się z daleka.

Pozdrawiam

Adam

unread,
Jan 25, 2014, 3:27:43 PM1/25/14
to
W dniu 2014-01-25 10:06, Kamil pisze:
Zależy, co kto uznaje za jakość.

Jeśli stopień zniekształceń (np. skrośnych) - to wzmacniacze
tranzystorowe, zwłaszcza pracujące w czystej klasie A, są nie do pobicia
;) Ale za to ile harmonicznych dają :)

To temat - rzeka. Zawsze znajdzie się ktoś "lepiej się znający", i
teoretycznie może mieć (przynajmniej w części) rację.

Pomijam "znafcuf" i "ekspertuf" (nie poprawiać), którzy muszą mieć
jednokierunkowe kable, w izolacji napylanej światłem księżyca, a
głośniki muszą stać na granitowych stożkach - różne są zboczenia ;)

Następna rzecz:
Jeśli puścić "zwykłemu" człowiekowi, nawet uznającemu się za melomana,
nagranie, które to nagranie będzie słyszał w kabinie bezechowej, z
dobrego sprzętu referencyjnego i na referencyjnych monitorach
odsłuchowych, to większość (albo i zdecydowana większość) słuchaczy
powie, że to nie brzmi.


--
Pozdrawiam.

Adam

666

unread,
Jan 27, 2014, 3:22:06 AM1/27/14
to
Czy mógłbyś nam uprzejmie napisać, jaki jest Twój jadłospis?


-----
> Wszystko co podałeś jako przykładowe to wzmacniacze tranzystorowe, czyli szajs.

Adam

unread,
Jan 27, 2014, 6:06:49 PM1/27/14
to
W dniu 2014-01-27 09:22, 666 pisze:
Qrde, jak zwykle piszesz "do góry nogami" :(
Totalnie nierefolmowalny "beton" ;)

Ale mi się przypomniał kolega, Irek, z czasów młodości:

Kupił jakiegoś Kasprzaka i przez pół roku: "Kasprzak najlepszy, JVC to
szmelc".

Później wymienił na Diorę i tekst: "Tylko Diora, nie ma nic lepszego".

Znów wymienił, z Pewexu przytargał Technicsa: "Najlepszy na świecie,
inni mogą się chować"

I tak dalej, i tak dalej.

Kupiłem od niego swego czasu Altusy, chyba 140.
Wydziergałem na szybko jakiś wzmacniaczyk, chyba na TDA. Podpiąłem pod
walkmana Sony.
Irek na podwórku rozmawiał z bratem. Usłyszał, wpadł, pyta, czemu się
nie chwalę?
Pytam: czym?
Mówi: nowym sprzętem!
Ja: ale to kolumny od Ciebie, mówiłeś, że szajs.
On: Ale Wzmacniacz! Kupiłeś pewnie NAD-a (kilka dni wcześniej pokazywał
mi prospekt).
Ja mówię: No peeewnie, słuuuchaj.
Słucha utwór do końca, mówi: Super.
Ja mu: no to patrz, z czego słuchałeś - i pokazuję mu wzmacniacz na
płytce uniwersalnej i walkmana.

Chyba do dzisiaj nie uwierzył, że dobrze zaprojektowany wzmacniacz i
kolumny prawidłowo ustawione grają lepiej od Technicsa czy innego JVC.


--
Pozdrawiam.

Adam

666

unread,
Jan 28, 2014, 5:05:45 AM1/28/14
to
Rozumiem, o czym piszesz.
Kiedyś z brajdakiem zmontowaliśmy podobnie egzotyczny zestaw z tego, co akurat było pod ręką, kupa drutów na biuirku, na wejściu był
samochodowy radioodtwarzacz "marki" Binatone, dźwięk bił na głowę wszystko na podwórku ;-)

A co do sprzętu i naszego braku słuchu, to zawsze się psychicznie znęcaliśmy nad kolegą, co zrobił sobie wzmacniacz na GML-ach (co
to było "topowego" na tych GML-ach z Unitry czy Diory?) według zasady "scalaki to szmelc" ;-)
BTW nigdy nie przypadły mi do ucha ani Altusy, ale dopiero co teraz odkryłem przepiękne brzmienie moich Space '86 podłączonych do
jakiegoś z lat 90-tych Home Theater Panasonic.
Space '86 z Radmorem nie miały brzmienia.


-----
> Kupił jakiegoś Kasprzaka i przez pół roku: "Kasprzak najlepszy, JVC to szmelc".
> Później wymienił na Diorę i tekst: "Tylko Diora, nie ma nic lepszego".
> Znów wymienił, z Pewexu przytargał Technicsa: "Najlepszy na świecie, inni mogą się chować"
> I tak dalej, i tak dalej.
> Kupiłem od niego swego czasu Altusy, chyba 140.
> Wydziergałem na szybko jakiś wzmacniaczyk, chyba na TDA.
> Podpiąłem pod walkmana Sony.
> Irek na podwórku rozmawiał z bratem.
> Usłyszał, wpadł, pyta, czemu się nie chwalę?
> Pytam: czym?
> Mówi: nowym sprzętem!
> Ja: ale to kolumny od Ciebie, mówiłeś, że szajs.
> On: Ale Wzmacniacz!
> Kupiłeś pewnie NAD-a.

Adam

unread,
Jan 28, 2014, 6:44:29 AM1/28/14
to
W dniu 2014-01-28 11:05, 666 pisze:
> Rozumiem, o czym piszesz.
> Kiedyś z brajdakiem zmontowaliśmy podobnie egzotyczny zestaw z tego, co
> akurat było pod ręką, kupa drutów na biuirku, na wejściu był samochodowy
> radioodtwarzacz "marki" Binatone, dźwięk bił na głowę wszystko na
> podwórku ;-)
>
> A co do sprzętu i naszego braku słuchu, to zawsze się psychicznie
> znęcaliśmy nad kolegą, co zrobił sobie wzmacniacz na GML-ach (co to było
> "topowego" na tych GML-ach z Unitry czy Diory?) według zasady "scalaki
> to szmelc" ;-)

GML-e to OIDP były takie "hybrydy" - troschę "śmieci" zalanych żywicą ;)

Nie pamiętam dokładnie i nie bardzo mam teraz czas na szukanie, ale ich
parametry były takie sobie, raczej przeciętne. Miały chyba też duży
rozrzut parametrów pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami.


> BTW nigdy nie przypadły mi do ucha ani Altusy, ale dopiero co teraz
> odkryłem przepiękne brzmienie moich Space '86 podłączonych do jakiegoś z
> lat 90-tych Home Theater Panasonic.
> Space '86 z Radmorem nie miały brzmienia.
>

Altusy są "suche" i "twarde". Dobre raczej do muzyki rockowej.

Teraz moje Altusy są napędzane z jakiejś Yamahy, amplifiera 5.1. Takiego
starego, "prawdziwego", ważącego kilkanaście kg. Ma chyba coś ok.100W
sinus na kanał.
Ale w domu jestem kilka razy w roku, więc mi to nie przeszkadza, zresztą
słucham tylko na stereo. Ale brzmienie jest nawet całkiem niegłupie.
Wystarczająco detaliczne, aby słuchać nawet jazzu czy bluesa. Sprawdzają
się w elektronice (Jarre, Kraftwerk i nowsi).


--
Pozdrawiam.

Adam

ggs

unread,
Jan 28, 2014, 2:47:09 PM1/28/14
to

"Kamil" <nos...@tlen.pl> wrote in message
news:52e38a8a$0$2359$6578...@news.neostrada.pl...
>
> To temat rzeka. Wswzystko co podałeś jako przykładowe to wzmacniacze
> tranzystorowe, czyli szajs. Prawdziwą jakość daje wyłącznie wzmacniacz
> lampowy. Jednak ceny są kosmiczne. Napisałeś, że nie jesteś audiofilem
> więc
> wystarczy Ci pewnie Yamaha. Od Pioneera trzymaj się z daleka.
>

Jak to mawiają na Górnym Śląsku - totalnie fanzolisz.

--
G

0 new messages