Jesli chcesz poprawic, to tym przede wszystkim pogorszysz jakosc,
znieksztalcisz
oryginalna przestrzen, dodasz szumy itp. Ale jesli chcesz pobawic sie
"dzwiekiem"
to moze byc dobry poczatek. Posiadam to ustrojstwo i uzywam go tylko do
oddalenia zrodla, gdy ogladam transmisje koncertow z Festiwalu w Opolu
(jakosc i tak taka sobie), poza tym tanio to ja rozumiem do 285PLN, wiecej
to juz przeplacanie, lepiej dolozyc do czegos "po drabinie".
Z powazaniem
Robert z Opola
ta ciagla "nagonka" na Technicsa sprowokowala mnie do zwerbalizowania kilku
obserwacji na temat pozycji/imagu coniektorych firm audio. Jest to
oczywiscie moje prywatne zdanie, oparte o obserwacje/porownanie rynku
zachodniego: niemieckiego, angielskiego (mysle ze stali grupowicze zauwazyli
wlasnie z tamtad "nadaje") z rynkiem polskim.
Postaram sie zrobic to krotko z podzialem na glosniki i elektronike opisujac
raczej tendencje niz detale. Oczywiscie nie sposob wymienic wszystkich firm
1. Glosniki
a) rownie popularne po obu stronach: B&W, Tanoy, Dali, Dynaudio
b) uznane na zachodzie, a malo popularne w Polsce: Canton, Elac, Jamo,
Mission, KEF, Monitor Audio, Chario
c) uznane w Polsce a malo znane na zachodzie: Heybrooki, Energy
d) nie uznawane/nie znane na zachodzie ale za to w Polsce: PSB, Heybrooki,
Zollery, Avance itp.
Jesli przeniesc sie w wyzsze kategorie cenowe to slyszy sie w Polsce o B&W,
Dynaudio, JMLab, Sonus Faber (no i oczywiscie o polskich glosnikach typu
ESA) ale paradowe produkty audiofilskie jak HGP, Linn, Naim, Audio Physics
sa zupelnie pomijane
2. Elektronika
a) nie rozumiem skad ta awersja do Technicsa. Sam mialem w Polsce Tecnicsa i
po przeprowadzce na zachod reagowalem podobnie jak wielu grupowiczow
"Technics to syf, trzeba szybko sprzedac". Dzisiaj bogatszy o 14 lat
doswiadczen znowu kupilem Technicsa (jako "pomocniczy" zestaw). Wic polega
na tym, by go odpowiednio umiejscowic i nie porownywac gruszek z jablkami. w
swojej klasie cenowej (czyli w tej absolutnie najnizszej) Technics oferuje
kilka produktow, ktore sa nie do pobicia. Generalizowanie typu wszysko co
Technics to bzdura! Podam tylko dwa produkty ktore w swej cenie sa/byly
niemalze bezkonkurencyjne SU A 900 i SL PS 7.
b) zaskakuje mnie extremalnie silna pozycja firmy Cambridge Audio na polskim
rynku. Na zachdzie firma ta niemalze nie istnieje.
c) w Polsce Yamaha ma extremalnie silna pozycje w segmencie audio - czesto
polecana jest jako tanie audiofilskie rozwiazanie. Na zachodzie rola Yamahy
redukuje sie do kina domowego (w KD jest porownywalna z Onkyo i Denonem).
Produkty Audio Yamachy operuja w najnizszym segmencie cenowym -> czyli tam
gdzie Technics (!!!), Sherwood, Kenwood i Sony.
c) role "polskiej Yamachy" na zachodzie, czyli tanich ale dobrych produktow
audio zajmuje przede wszystkim Marantz, Pioneer, Denon, Onkyo, Sony, HK i
oczywiscie NAD
d) podobna pozycje "audiofilskich produktow dla poczatkujacych" na zachodzie
i w polsce zajmuja Rotel, Creek i NAD.
e) jesli juz jestesmy przy "audiofilskich produktach dla poczatkujacych"
zaskakuje mnie totalny brak takich produktow jak Marantz (cala seria PM/CD
17 robi furore -> znakomita), Rega, Sony (Seria 5/7xx ES), Mission
f) jesli podniesiemy poprzeczke jeszcze wyzej to slychac o produktach typu
Jolida, Strus, Audiomecca, Vincent i innych egzotycznych firmach, ktore na
zachodzie maja image typu "Voodo" albo "jednodniowe muchy", natomiast
zupelnie brakuja takie solidne, renomowane firmy jak TAG McLaren
(Audiolab/Camtech), T+A, Linn, Naim, Marantz, Bryston, Classe czy
Electrocompaniet. Generalnie jesli chodzi o drozsze produkty to nastala w
polsce moda na lampy tudziez "exotyczne". Moze opisze to troche
przejaskrawiajac: Jesli kupuje audiofilski (drogi) produkt, to musi to byc
cos, co juz przez sama nazwe i koncepcje budowy nie ma nic wspolnego z
konwencjonalnymi, znanymi i sprawdzonymi produktami (patrz -> lampy,
Vincent), czyli "udziwnianie na sile".
Czy ja sie myle?
pozdrowka,
xajas
Zaskakuje mnie skad sie bierze ta "nagonka" Technikcsa
>a) nie rozumiem skad ta awersja do Technicsa. Sam mialem w Polsce Tecnicsa i
>po przeprowadzce na zachod reagowalem podobnie jak wielu grupowiczow
>"Technics to syf, trzeba szybko sprzedac". Dzisiaj bogatszy o 14 lat
>doswiadczen znowu kupilem Technicsa (jako "pomocniczy" zestaw). Wic polega
>na tym, by go odpowiednio umiejscowic i nie porownywac gruszek z jablkami. w
>swojej klasie cenowej (czyli w tej absolutnie najnizszej) Technics oferuje
>kilka produktow, ktore sa nie do pobicia. Generalizowanie typu wszysko co
>Technics to bzdura! Podam tylko dwa produkty ktore w swej cenie sa/byly
>niemalze bezkonkurencyjne SU A 900 i SL PS 7.
Mnie intryguje jeszcze inna sprawa. Wizyta w sklepie ze sprzetem audio
pozwala objerzec ze 20 roznych klockow firmy Technics. Do tego co roku
sa to inne modele. Czy rzeczywiscie krytycy Technicsa spedzaja kazdy
weekend w sklepie odsluchujac sprzet, ktorego nie lubia?
Czy moze bardziej prawdziwe bedzie stwierdzenie, ze te opinie powstaja
na zasadzie "jedna baba drugiej babie"?
Pozdrowienia,
Andrzej Popowski
> ta ciagla "nagonka" na Technicsa sprowokowala mnie do zwerbalizowania kilku
> obserwacji na temat pozycji/imagu coniektorych firm audio.
....
....
> Postaram sie zrobic to krotko z podzialem na glosniki i elektronike opisujac
> raczej tendencje niz detale. Oczywiscie nie sposob wymienic wszystkich firm
> 1. Glosniki
> b) uznane na zachodzie, a malo popularne w Polsce: Canton, Elac, Jamo,
> Mission, KEF, Monitor Audio, Chario
Wydaje sie, ze Jamo jest bardzo popularne a Mission i Monitor Audio dosc znane
> d) nie uznawane/nie znane na zachodzie ale za to w Polsce: PSB, Heybrooki,
> Zollery, Avance itp.
To kwestia dystrybucji i marketingu
> Jesli przeniesc sie w wyzsze kategorie cenowe to slyszy sie w Polsce o B&W,
> Dynaudio, JMLab, Sonus Faber (no i oczywiscie o polskich glosnikach typu
> ESA) ale paradowe produkty audiofilskie jak HGP, Linn, Naim, Audio Physics
> sa zupelnie pomijane
HGP juz pojawily sie w sprzedazy a Audio Physic nie ma szczescia do krajowych
dystrybutorow. Po prostu nie ma gdzie tych glosnikow posluchac.
> 2. Elektronika
>
> a) nie rozumiem skad ta awersja do Technicsa. Sam mialem w Polsce Tecnicsa i
> po przeprowadzce na zachod reagowalem podobnie jak wielu grupowiczow
> "Technics to syf, trzeba szybko sprzedac". Dzisiaj bogatszy o 14 lat
> doswiadczen znowu kupilem Technicsa (jako "pomocniczy" zestaw). Wic polega
> na tym, by go odpowiednio umiejscowic i nie porownywac gruszek z jablkami. w
> swojej klasie cenowej (czyli w tej absolutnie najnizszej) Technics oferuje
> kilka produktow, ktore sa nie do pobicia. Generalizowanie typu wszysko co
> Technics to bzdura! Podam tylko dwa produkty ktore w swej cenie sa/byly
> niemalze bezkonkurencyjne SU A 900 i SL PS 7.
Sprzet technicsa pojawia sie w najnizszych kategoriach cenowych. Moze "nie wypada"
chwalic sie sprzetem kupionym w sklepie elektrycznym.
W Polsce panuje tendencja do krytykowania produktow masowych i latwo dostepnych.
Byc moze mlodzi ludzie w jakis podswiadomy sposob przejeli to od rodzicow, bowiem
w latach "realnego socjalizmu" cos co stalo na polkach w sklepie budzilo podejrzenie,
ze jest niepelnowartosciowe. Rzeczy wartosciowe trzeba bylo "zalatwiac".
To juz sprawa dla socjologa
Z drugiej strony dosc silne jest dzialanie opiniii na zasadzie "jedna baba drugiej babie"
> b) zaskakuje mnie extremalnie silna pozycja firmy Cambridge Audio na polskim
> rynku. Na zachdzie firma ta niemalze nie istnieje.
Dobry marketing a z drugiej strony sprzet jest zupelnie przyzwoity.
Ostatnio pojawilo sie sporo ogloszen o odsprzedazy z czego mozna wywnioskowac
o konczacej sie modzie na ten sprzet.
> e) jesli juz jestesmy przy "audiofilskich produktach dla poczatkujacych"
> zaskakuje mnie totalny brak takich produktow jak Marantz (cala seria PM/CD
> 17 robi furore -> znakomita), Rega, Sony (Seria 5/7xx ES), Mission
Marantz serii 17 to cos dla poczatkujacych ?
U nas zestaw PM 17mkII KI i CD 17mkII KI kosztuje ok. 15 000 zl (ok.7000 DM)
> Czy ja sie myle?
Mam nadzieje, ze tak.
Moze jest to wrazenie z lektury listy pl.rec.audio
--
Pozdrawiam
Andrzej Lukawski
an...@polbox.com
Chciałem tylko dodac, ze posiadam (od jesieni 1993 r.) SL-PS740A,
i do dnia dzisiejszego nie spotkalem (ani jednej) plyty CD (audio) ktorej by
nie potrafil
zagrac. Nawet robilismy testy z plytami CD-R, CD-RW roznej masci ale
dla niego bylo to bez roznicy, potrafil zagrac plyte z gazetki (SOUND
CHECK),
ktora potraktowalismy gwozdziem. Dopiero rysa ok. 1mm dawala jakis efekt.
Nie usiluje reklamowac firmy T..., ale generalizowanie, ze wszystko co T...
jest
do kitu to chyba przesada, tym bardziej, ze z drugiej reki ten sprzet jest
jeszcze
w zasiegu wielu z nas (wypowiadam sie w imieniu biedniejszej czesci
audio-sluchaczy).
W zartobliwym uproszczeniu.
Biorac pod uwage opinie na liscie MSZ wylania sie jasny obraz:
a/ dobre jest to, co aktualnie jest oferowane w sklepach, do ktorych
chodze.
b/ lepsze jest to, co w kolorowych czasopismach, ktore kupuje.
c/ najlepsze zas to, co mam w domu....(Cambridge Audio ;o) ?) Basta (ew.
Howgh).
tomek
xajas <xa...@t-online.de> napisał(a) w artykule <9rr2ct$fg3$07$1@news.t-
>
> Czy ja sie myle?
>
Mysle ze masz w sumie duzo racji .... niestety wiekszosc ludzi to "barany
ktore pedzi sie stadem"
pozdro
Robert
Swietnie uchwycone :-)))
xajas
> Swietnie uchwycone :-)))
>
>
Dziekuje za odpowiedz ;o); po roku tutaj odnosze takie wlasnie wrazenie.
tomek