Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Opinia o KLOTZ 2x2,5mm2 TWINAX LY-225.

434 views
Skip to first unread message

Ibanez

unread,
Mar 3, 2008, 4:44:31 PM3/3/08
to
Mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tego kabla?
Dzięki.

--
Ibanez


to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 3, 2008, 11:52:23 PM3/3/08
to
On Mon, 3 Mar 2008 22:44:31 +0100, "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl>
wrote:

>Mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tego kabla?
>Dzięki.

Przewodzi prąd elektryczny, posiada "rasowy" wygląd izolacji i cenę
adekwatną do wyglądu.Jeśli słuchasz oczami będziesz zachwycony...
Jeżeli chcesz tanio i dobrze proponuję zakup kabli spawalniczych, są
tak zaprojektowane by minimalizować straty napięcia, przenosić duże
prądy z jak najmniejszymi stratami (o fuck - nie mają wyglądu i jak tu
się pochwalić?)
Zgodnie z poglądem, że ideałem jest by wszystkie elementy toru były
"przejrzyste" i nie wnosiły własnych zniekształceń (choćby
subiektywnie poprawiających dźwięk!) - by dźwięk odtworzony był
identyczny jak źródło, proponuję Tobie zmienić kierunek poszukiwań
swojego brzmienia - zainteresuj się kultowymi konstrukcjami
wzmacniaczy i zestawów głośnikowych.
Wiesz IMO kabelki to taka proteza (wykreowana w mediach) by
dowartościować tych których nie stać na np Levisona, kabelek to taki
spoilerek do malca mający nobilitować posiadacza tego pożeracza szos,
paseczki na ubranku treningowym itd...
Zapytaj ludzi pracujących w nagłośnieniu (studia nagraniowe) dlaczego
nie używają tak wspaniałych kabelków, podpowiem że cena w tym
przypadku nie gra roli... no wiesz te tysiące płyt to jednak konkretna
kasa i koszt elementu pozwalającego stworzyć nagranie lepszej jakości
byłby nic nie znaczącym wydatkiem - zaksięgowanym w kosztach :)

Roztropności.


Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 4:08:05 AM3/4/08
to
gasz pisze:

> On Mon, 3 Mar 2008 22:44:31 +0100, "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl>
> wrote:
>
>> Mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tego kabla?
>> Dzięki.

> Przewodzi prąd elektryczny, posiada "rasowy" wygląd izolacji i cenę
> adekwatną do wyglądu.Jeśli słuchasz oczami będziesz zachwycony...
> Jeżeli chcesz tanio i dobrze proponuję zakup kabli spawalniczych, są
> tak zaprojektowane by minimalizować straty napięcia, przenosić duże
> prądy z jak najmniejszymi stratami (o fuck - nie mają wyglądu i jak tu
> się pochwalić?)

Ale z Ciebie ignorant. Zobacz tu, ile takie kable dają (co prawda nie to
co w temacie, ale zawsze kable):
http://www.audiostereo.pl/KLOTZ_IY106_kable_sygnalowe_interkonekty-460-3586-16.html

A tu w jednej opinii mamy chyba opisane jako to zjawisko działa:
"Czytajac wiele opinii postanowilem przekonac sie "nausznie" jak to jest
z tym IY106. Na dzien dobry roznice miedzy La Grange byly skromne.
Jednak po kilku odsluchach - pewnie takze wygrzanie kabla ma znaczenie -
uslyszalem nieco wiecej roznic, a w tej chwili uwazam, ze w moim
systemie sa juz one naprawde znaczne. Przede wszystkim scena, ktora
nieco stracila na rozmachu, ale jest wyrazniejsza i oczyszczona"

Facet nie usłyszał różnic, ale po jakimś czasie zaczął "słyszeć" i
wszystko jasne:)

A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?

[...]


> Wiesz IMO kabelki to taka proteza (wykreowana w mediach) by
> dowartościować tych których nie stać na np Levisona, kabelek to taki
> spoilerek do malca mający nobilitować posiadacza tego pożeracza szos,
> paseczki na ubranku treningowym itd...

[...]

A co powiesz na względnie nową modę, a mianowicie ładowanie kupy kasy w
kable zasilające?

Pozdrawiam,
Arek

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 4, 2008, 5:42:20 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 10:08:05 +0100, "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> wrote:


>Ale z Ciebie ignorant. Zobacz tu, ile takie kable dają (co prawda nie to
>co w temacie, ale zawsze kable):
>http://www.audiostereo.pl/KLOTZ_IY106_kable_sygnalowe_interkonekty-460-3586-16.html

Kwintesencja "ignorancji" to chyba: WWW.AUDIOVOODOO.GLT.PL

>A tu w jednej opinii mamy chyba opisane jako to zjawisko działa:
>"Czytajac wiele opinii postanowilem przekonac sie "nausznie" jak to jest
>z tym IY106. Na dzien dobry roznice miedzy La Grange byly skromne.
>Jednak po kilku odsluchach - pewnie takze wygrzanie kabla ma znaczenie -
>uslyszalem nieco wiecej roznic, a w tej chwili uwazam, ze w moim
>systemie sa juz one naprawde znaczne. Przede wszystkim scena, ktora
>nieco stracila na rozmachu, ale jest wyrazniejsza i oczyszczona"

Jeżeli kabel faktycznie aż tak zmienia ( = zniekształca) dźwięk, to
nie widzę sensu w idei przekazu _bez zniekształceń_ , który jest
istotą audiofilizmu.

>Facet nie usłyszał różnic, ale po jakimś czasie zaczął "słyszeć" i
>wszystko jasne:)

Przyzwyczaić się można podobno do wszystkiego...
Autosugestia (poparta stratą pieniążków) czyni cuda.

>A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?

Też jestem ciekawy argumentacji ;)
Może:
Prostowanie struktury na poziomie kwarków za pomocą prądu
(elektronów!)

Ciekawe że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł chłodzenia ciekłym azotem,
ale wtedy dźwięk byłby ostry/zmrożony.
Może polewać je wodą... ale dźwięk mógłby być wtedy lejący i rozmyty.
:D

>A co powiesz na względnie nową modę, a mianowicie ładowanie kupy kasy w
>kable zasilające?

Że znowu półśrodki... niegodne "prawdziwego audiofila".

Prywatny reaktorek atomowy "for audio only" ładujący baterie
zasilające byłby chyba bardziej na miejscu... można wtedy regulować
skutecznie czy elektrony mają być szybkie, czy też wolne. ;)

Pozdrawiam.

PS. Dziękuję serdecznie Arku (G), przywróciłeś mi utraconą wiarę w
możliwość spotkania w usenecie istoty ludzkiej samodzielnie i
logicznie myślącej.

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 6:23:55 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 05:52:23 +0100, gasz wrote:

> >Mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tego kabla?
> >Dzięki.
> Przewodzi prąd elektryczny, posiada "rasowy" wygląd izolacji i cenę
> adekwatną do wyglądu.Jeśli słuchasz oczami będziesz zachwycony...

[ciach różne bzdety]

> Zapytaj ludzi pracujących w nagłośnieniu (studia nagraniowe)
> dlaczego nie używają tak wspaniałych kabelków, podpowiem że cena w
> tym przypadku nie gra roli... no wiesz te tysiące płyt to jednak
> konkretna kasa i koszt elementu pozwalającego stworzyć nagranie
> lepszej jakości byłby nic nie znaczącym wydatkiem - zaksięgowanym
> w kosztach :)

Tak z ciekawości zapytam: jakich kabli używają w studiach nagraniowych
?

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 6:39:21 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 11:42:20 +0100, gasz wrote:

> Jeżeli kabel faktycznie aż tak zmienia ( = zniekształca) dźwięk,
> to nie widzę sensu w idei przekazu _bez zniekształceń_ , który
> jest istotą audiofilizmu.

Każdy element toru coś wnosi do przekazu. Chodzi o takie zestawienie
elementów, żeby dźwięk był przyjemny w odbiorze.

> Przyzwyczaić się można podobno do wszystkiego... Autosugestia
> (poparta stratą pieniążków) czyni cuda.

Dobre ;) Jak kupię starego Technicsa za 10000 to będzie mi się
wydawało, że gra jak Levinson czy inne takie ?

> >A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?

Na tym samym co docieranie głośników.

> Też jestem ciekawy argumentacji ;)
> Może:
> Prostowanie struktury na poziomie kwarków za pomocą prądu
> (elektronów!)

Nie, wyciąganie energi z wyższych wymiarów.

> Ciekawe że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł chłodzenia ciekłym
> azotem, ale wtedy dźwięk byłby ostry/zmrożony.
> Może polewać je wodą... ale dźwięk mógłby być wtedy lejący i
> rozmyty.
> :D

Zawsze możesz tego spróbować. Ale o czym ja piszę, przecież Ty pewnie
jesteś za bardzo ubezwłasnowolniony i sam nie potrafisz (lub nie
chcesz) posłuchać różnych konfiguracji. Lepiej, taniej i szybciej
przeczytać pseudobełkot sfrustrowanego maniaka świecących wież niż
samemu się przekonać.

>
> PS. Dziękuję serdecznie Arku (G), przywróciłeś mi utraconą wiarę w
> możliwość spotkania w usenecie istoty ludzkiej samodzielnie i
> logicznie myślącej.
>

Taaaa.......


Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 8:44:38 AM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

> On Tue, 04 Mar 2008 11:42:20 +0100, gasz wrote:
>
>> Jeżeli kabel faktycznie aż tak zmienia ( = zniekształca) dźwięk,
>> to nie widzę sensu w idei przekazu _bez zniekształceń_ , który
>> jest istotą audiofilizmu.

> Każdy element toru coś wnosi do przekazu. Chodzi o takie zestawienie
> elementów, żeby dźwięk był przyjemny w odbiorze.

"Przyjemny" czy nie zniekształcony? Bo to może być różnica.


>> Przyzwyczaić się można podobno do wszystkiego... Autosugestia
>> (poparta stratą pieniążków) czyni cuda.
>
> Dobre ;) Jak kupię starego Technicsa za 10000 to będzie mi się
> wydawało, że gra jak Levinson czy inne takie ?

Zmieniasz temat. Nie mówimy o wzmacniaczu, tylko kablach.

>>> A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?
>
> Na tym samym co docieranie głośników.

A to ciekawe? A co w tych kablach się dociera? Elektrony nie wyrabiają
się na zakrętach? i muszą sobie wydrążyć trasy w strukturze? Czy co? :))

>> Też jestem ciekawy argumentacji ;)
>> Może:
>> Prostowanie struktury na poziomie kwarków za pomocą prądu
>> (elektronów!)
>
> Nie, wyciąganie energi z wyższych wymiarów.

A czy to nie zniekształci dodatkowo dźwięku? W końcu to pewna dodatkowa
porcja energii? ;)

>> Ciekawe że nikt jeszcze nie wpadł na pomysł chłodzenia ciekłym
>> azotem, ale wtedy dźwięk byłby ostry/zmrożony.
>> Może polewać je wodą... ale dźwięk mógłby być wtedy lejący i
>> rozmyty.
>> :D
>
> Zawsze możesz tego spróbować. Ale o czym ja piszę, przecież Ty pewnie
> jesteś za bardzo ubezwłasnowolniony i sam nie potrafisz (lub nie
> chcesz) posłuchać różnych konfiguracji. Lepiej, taniej i szybciej
> przeczytać pseudobełkot sfrustrowanego maniaka świecących wież niż
> samemu się przekonać.

Kiedyś w sklepie poprosiłem o taki test. Facet podłączył średniej klasy
kable o w miarę sensownym przekroju z miedzi beztlenowej. A następnie
jakieś parówki za ok 500zł/m. Ja nie słyszałem, różnicy i wydaje mi się,
że nikt jej nie słyszał. Więc padło stwierdzenie, że kable są nie
wygrzane:)))

Głupota ludzka nie ma granic.

>> PS. Dziękuję serdecznie Arku (G), przywróciłeś mi utraconą wiarę w
>> możliwość spotkania w usenecie istoty ludzkiej samodzielnie i
>> logicznie myślącej.
>>
>
> Taaaa.......

To napisz za ile Ci wcisnęli te kable? I czy już słyszysz różnicę, czy
powoli zaczynasz;)))) I kiedy wymienisz ścieżki na płytkach we
wzmacniaczu, cd itp? Przecież jak to zsumować to jest parę metrów
beznadziejnego połączenia. I jak sobie poradzisz z cewkami w zwrotnicy.
Przecież to kawał zwykłego drutu?

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 8:47:27 AM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

> On Tue, 04 Mar 2008 05:52:23 +0100, gasz wrote:
>
>>> Mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat tego kabla?
>>> Dzięki.
>> Przewodzi prąd elektryczny, posiada "rasowy" wygląd izolacji i cenę
>> adekwatną do wyglądu.Jeśli słuchasz oczami będziesz zachwycony...
>
> [ciach różne bzdety]

A potrafisz jakoś uargumentować, czy to się różni? Ja nie słyszę, ale
może mam słaby słuch, mało tego nie słyszałem aby ktoś słyszał (pomijam
nabywców drogich kabli bo oni zawsze słyszą). Więc może potrafisz
wyjaśnić teoretycznie, jakie właściwości drogiego kabla sprawiają, że
zniekształcenia są mniejsze.

I co powoduje, że kabel, który jest częścią toru sprawia, że cały tor
staje się lepszy. Jak kabel wpływa na lepszą przewodność ścieżek, cewek,
styków itp. itp.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 9:01:20 AM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:
[...]

> Zawsze możesz tego spróbować. Ale o czym ja piszę, przecież Ty pewnie
> jesteś za bardzo ubezwłasnowolniony i sam nie potrafisz (lub nie
> chcesz) posłuchać różnych konfiguracji. Lepiej, taniej i szybciej
> przeczytać pseudobełkot sfrustrowanego maniaka świecących wież niż
> samemu się przekonać.
[...]

A jaki wpływ na dźwięk ma coś takiego:
http://audiovoodoo.alatar.pl/podstaw.htm

Wiesz bo my ignoranci to głusi jesteśmy.

Pozdrawiam,
Arek

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 10:03:56 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 14:44:38 +0100, "Arek (G)" wrote:

> > Każdy element toru coś wnosi do przekazu. Chodzi o takie zestawienie
> > elementów, żeby dźwięk był przyjemny w odbiorze.
>
> "Przyjemny" czy nie zniekształcony? Bo to może być różnica.

Jak dla mnie to przyjemny. Ale są różne gusta i stąd taki wybór
urządzeń i dodatków żeby każdy znalazł coś dla siebie.

> > Dobre ;) Jak kupię starego Technicsa za 10000 to będzie mi się
> > wydawało, że gra jak Levinson czy inne takie ?
>
> Zmieniasz temat. Nie mówimy o wzmacniaczu, tylko kablach.

Co za różnica. Autosugestia jest chyba jedna ? czy może dzieli się na
autosugestię wzmacniaczową, autosugestię kablową, śledziową itp. ?

> >>> A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?
> >
> > Na tym samym co docieranie głośników.
>
> A to ciekawe? A co w tych kablach się dociera? Elektrony nie
> wyrabiają się na zakrętach? i muszą sobie wydrążyć trasy w
> strukturze? Czy co? :))

A po co mi to wiedzieć ? mnie nie obchodzi budowa czy wygląd bo nie
kupuję do oglądania tylko do słuchania.

> >> Też jestem ciekawy argumentacji ;)
> >> Może:
> >> Prostowanie struktury na poziomie kwarków za pomocą prądu
> >> (elektronów!)
> >
> > Nie, wyciąganie energi z wyższych wymiarów.
>
> A czy to nie zniekształci dodatkowo dźwięku? W końcu to pewna
> dodatkowa porcja energii? ;)

Jak uprzyjemni słuchanie to może być.

> > Zawsze możesz tego spróbować. Ale o czym ja piszę, przecież Ty pewnie
> > jesteś za bardzo ubezwłasnowolniony i sam nie potrafisz (lub nie
> > chcesz) posłuchać różnych konfiguracji. Lepiej, taniej i szybciej
> > przeczytać pseudobełkot sfrustrowanego maniaka świecących wież niż
> > samemu się przekonać.
>
> Kiedyś w sklepie poprosiłem o taki test. Facet podłączył średniej
> klasy kable o w miarę sensownym przekroju z miedzi beztlenowej. A
> następnie jakieś parówki za ok 500zł/m. Ja nie słyszałem, różnicy
> i wydaje mi się, że nikt jej nie słyszał. Więc padło
> stwierdzenie, że kable są nie wygrzane:)))

A co miał powiedzieć, że jesteś głuchy ? może to było pytanie testowe
?

> To napisz za ile Ci wcisnęli te kable? I czy już słyszysz różnicę,
> czy powoli zaczynasz;)))) I kiedy wymienisz ścieżki na płytkach
> we wzmacniaczu, cd itp? Przecież jak to zsumować to jest parę
> metrów beznadziejnego połączenia. I jak sobie poradzisz z cewkami
> w zwrotnicy. Przecież to kawał zwykłego drutu?

Wybranie kilku rzeczy do odsłuchu to Twoim zdaniem wciskanie ?
Różnice słyszałem od razu, mniejsze bądź większe a jeśli chodzi o ceny
kabli to wybierałem spośród tych tanich, do 60 zł/m. I najlepszy, jak
dla mnie i mojego zestawu, nie był najdroższy.
A ścieżki we wzmacniaczu i inne elementy zwykle wymienia producent,
produkując kolejne wersje sprzętu.

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 10:06:47 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 14:47:27 +0100, "Arek (G)" wrote:

> A potrafisz jakoś uargumentować, czy to się różni? Ja nie słyszę,
> ale może mam słaby słuch, mało tego nie słyszałem aby ktoś słyszał
> (pomijam nabywców drogich kabli bo oni zawsze słyszą). Więc może
> potrafisz wyjaśnić teoretycznie, jakie właściwości drogiego kabla
> sprawiają, że zniekształcenia są mniejsze.

Nie napisałem, że są mniejsze. Po prostu system brzmi inaczej.

> I co powoduje, że kabel, który jest częścią toru sprawia, że cały
> tor staje się lepszy. Jak kabel wpływa na lepszą przewodność ścież
> ek, cewek, styków itp. itp.

A kto Ci tak powiedział, że kabel poprawi resztę toru ?

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 10:12:02 AM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 15:01:20 +0100, "Arek (G)" wrote:

> A jaki wpływ na dźwięk ma coś takiego:
> http://audiovoodoo.alatar.pl/podstaw.htm
>
> Wiesz bo my ignoranci to głusi jesteśmy.

Nie testowałem wszystkich wynalazków to nie wiem. I nie twierdzę też,
że wszystko co się pojawi ma zbawczy wpływ na wszystko. Jak najdzie
mnie ochota na kupno czegoś to staram się to przetestować a nie
kupować w ciemno. Proste, nie ?

Pawel A

unread,
Mar 4, 2008, 10:39:24 AM3/4/08
to

Użytkownik "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl> napisał w wiadomości
news:11020966585465....@news.artcom.pl...

> On Tue, 04 Mar 2008 14:47:27 +0100, "Arek (G)" wrote:
>
>> A potrafisz jakoś uargumentować, czy to się różni? Ja nie słyszę,
>> ale może mam słaby słuch, mało tego nie słyszałem aby ktoś słyszał
>> (pomijam nabywców drogich kabli bo oni zawsze słyszą). Więc może
>> potrafisz wyjaśnić teoretycznie, jakie właściwości drogiego kabla
>> sprawiają, że zniekształcenia są mniejsze.
>
> Nie napisałem, że są mniejsze. Po prostu system brzmi inaczej.

witam, w zeszłym roku była na grupie mała wojna właśnie w temacie kabli. Jak
widać temat ten powraca jak bumerang. Co ciekawsze, zawsze najwięcej do
powiedzenia mają ci, którzy _nigdy_ nie porównywali jak brzmi sprzęt
połączony różnymi kablami.

jeśli ktoś ma ochotę przekonać się na własne uszy mogę wypożyczyć
interkonektory na których słychać ogromną różnicę - ProfiGold oraz
Audionova. Do kompletu wystarczy dokupić jakich kabel w markecie za max 4.50
pln.

pozdrawiam
Paweł


Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 10:48:00 AM3/4/08
to
Pawel A pisze:

> Użytkownik "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl> napisał w wiadomości
> news:11020966585465....@news.artcom.pl...
>> On Tue, 04 Mar 2008 14:47:27 +0100, "Arek (G)" wrote:
>>
>>> A potrafisz jakoś uargumentować, czy to się różni? Ja nie słyszę,
>>> ale może mam słaby słuch, mało tego nie słyszałem aby ktoś słyszał
>>> (pomijam nabywców drogich kabli bo oni zawsze słyszą). Więc może
>>> potrafisz wyjaśnić teoretycznie, jakie właściwości drogiego kabla
>>> sprawiają, że zniekształcenia są mniejsze.
>> Nie napisałem, że są mniejsze. Po prostu system brzmi inaczej.
>
> witam, w zeszłym roku była na grupie mała wojna właśnie w temacie kabli. Jak
> widać temat ten powraca jak bumerang. Co ciekawsze, zawsze najwięcej do
> powiedzenia mają ci, którzy _nigdy_ nie porównywali jak brzmi sprzęt
> połączony różnymi kablami.

Albo Ci którzy nie czytają tego na co odpisują i toczą pianę.

Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 11:03:02 AM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

> On Tue, 04 Mar 2008 14:44:38 +0100, "Arek (G)" wrote:
>
>>> Każdy element toru coś wnosi do przekazu. Chodzi o takie zestawienie
>>> elementów, żeby dźwięk był przyjemny w odbiorze.
>> "Przyjemny" czy nie zniekształcony? Bo to może być różnica.
>
> Jak dla mnie to przyjemny. Ale są różne gusta i stąd taki wybór
> urządzeń i dodatków żeby każdy znalazł coś dla siebie.

Więc już mam odpowiedź. Zadaniem kabla jest aby sygnału nie zniekształcał.

>>> Dobre ;) Jak kupię starego Technicsa za 10000 to będzie mi się
>>> wydawało, że gra jak Levinson czy inne takie ?
>> Zmieniasz temat. Nie mówimy o wzmacniaczu, tylko kablach.
>
> Co za różnica. Autosugestia jest chyba jedna ? czy może dzieli się na
> autosugestię wzmacniaczową, autosugestię kablową, śledziową itp. ?

Zdecydowana, bo o ile wpływ wzmacniacza na tor audio jest oczywisty. O
tyle kabli już mniej (nie mówię o jakimś badziewiu z supermarketu, za
parę zł). Jeśli jest, to dlaczego mi tego nie wyjaśnisz tylko wypisujesz
jakieś ogólniki.

>>>>> A mógłby mi ktoś wyjaśnić na czym polega wygrzewaniem kabli?
>>> Na tym samym co docieranie głośników.
>> A to ciekawe? A co w tych kablach się dociera? Elektrony nie
>> wyrabiają się na zakrętach? i muszą sobie wydrążyć trasy w
>> strukturze? Czy co? :))
>
> A po co mi to wiedzieć ? mnie nie obchodzi budowa czy wygląd bo nie
> kupuję do oglądania tylko do słuchania.

To, że "wygrzewanie kabli" to kompletna bzdura. Wymyślona tylko po to
aby wyjaśnić klientowi, brak różnicy pomiędzy kablami. Jak gość nie
słyszy to się mówi, że kable nie wygrzane. Jak dla mnie kompletny
idiotyzm, ale o dziwo są tacy co się na to łapią.

>>> Zawsze możesz tego spróbować. Ale o czym ja piszę, przecież Ty pewnie
>>> jesteś za bardzo ubezwłasnowolniony i sam nie potrafisz (lub nie
>>> chcesz) posłuchać różnych konfiguracji. Lepiej, taniej i szybciej
>>> przeczytać pseudobełkot sfrustrowanego maniaka świecących wież niż
>>> samemu się przekonać.
>> Kiedyś w sklepie poprosiłem o taki test. Facet podłączył średniej
>> klasy kable o w miarę sensownym przekroju z miedzi beztlenowej. A
>> następnie jakieś parówki za ok 500zł/m. Ja nie słyszałem, różnicy
>> i wydaje mi się, że nikt jej nie słyszał. Więc padło
>> stwierdzenie, że kable są nie wygrzane:)))
>
> A co miał powiedzieć, że jesteś głuchy ? może to było pytanie testowe
> ?

No cóż jest taka możliwość. Zresztą to jest dobry argument na
niedowiarków. Jak to nie słyszysz? Musisz słyszeć w końcu te kosztują
tylko 50pln/m a te 500pln/m głuchy jesteś? A tak tak, już słyszę
faktycznie, scena się poszerza, basy lepsze, wszystko lepsze. Po prostu
ubaw po pachy:)))))

>> To napisz za ile Ci wcisnęli te kable? I czy już słyszysz różnicę,
>> czy powoli zaczynasz;)))) I kiedy wymienisz ścieżki na płytkach
>> we wzmacniaczu, cd itp? Przecież jak to zsumować to jest parę
>> metrów beznadziejnego połączenia. I jak sobie poradzisz z cewkami
>> w zwrotnicy. Przecież to kawał zwykłego drutu?
>
> Wybranie kilku rzeczy do odsłuchu to Twoim zdaniem wciskanie ?
> Różnice słyszałem od razu, mniejsze bądź większe a jeśli chodzi o ceny
> kabli to wybierałem spośród tych tanich, do 60 zł/m. I najlepszy, jak
> dla mnie i mojego zestawu, nie był najdroższy.
> A ścieżki we wzmacniaczu i inne elementy zwykle wymienia producent,
> produkując kolejne wersje sprzętu.

Ale o czym teraz piszesz?
A co do ścieżek, to przyjrzyj się jak one blisko leżą koło siebie, jakie
są cieńkie i co ciekawsze każda nie jest osobno ekranowana. Do tego ze
zwykłej miedzi. Potem zsumuj ich długość. I zastanów się. Czy parę
centymetrów interkonekta ma naprawdę taki niesamowity wpływ (jeszcze raz
dodaje pomijam chłam za parę zł).

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 11:04:49 AM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

>> A jaki wpływ na dźwięk ma coś takiego:
>> http://audiovoodoo.alatar.pl/podstaw.htm
>>
>> Wiesz bo my ignoranci to głusi jesteśmy.
>
> Nie testowałem wszystkich wynalazków to nie wiem. I nie twierdzę też,
> że wszystko co się pojawi ma zbawczy wpływ na wszystko. Jak najdzie
> mnie ochota na kupno czegoś to staram się to przetestować a nie
> kupować w ciemno. Proste, nie ?

A co do audiofilskich bzdur to to mnie zabiło:
http://audiovoodoo.alatar.pl/docisk.htm

Pozdrawiam,
Arek

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 4, 2008, 12:09:29 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 17:04:49 +0100, "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> wrote:

>Rafał Kołpak pisze:
>>> A jaki wpływ na dźwięk ma coś takiego:
>>> http://audiovoodoo.alatar.pl/podstaw.htm
>>>
>>> Wiesz bo my ignoranci to głusi jesteśmy.

Postument dla autora "projektu"+gruszka betonu, zasłużył sobie na
upamiętnienie.

Pozwolę sobie zaprotestować.
Nie uważam się za głuchego, mam audiogram sprzed kilku tygodni
potwierdzający to jednoznacznie.
Nie twierdziłem że kable nic nie zmieniają, jest subtelna ale jednak
słyszalna _niekiedy_ różnica w odbiorze.
Pytanie brzmi: czy kabel który ma "pogibaną" charakterystykę
przenoszenia można nazywać audiofilskim?
Równie dobrze można żonglować pojemnością i oporem - efekt kabelków
murowany i na nieszczęście jest to tanie,nie adiofilskie ... i
nieakceptowalne dla "złotouchych guru" - chyba ze względu na
oczywistość takiego rozwiązania.Podobny efekt daje "wyklęty" equalizer
w torze (tak wiem szumy...), kabelków nikt z "guru" się nie czepia za
zniekształcanie przekazu - są na czasie, trendy.


>>
>> Nie testowałem wszystkich wynalazków to nie wiem. I nie twierdzę też,
>> że wszystko co się pojawi ma zbawczy wpływ na wszystko. Jak najdzie
>> mnie ochota na kupno czegoś to staram się to przetestować a nie
>> kupować w ciemno. Proste, nie ?
>
>A co do audiofilskich bzdur to to mnie zabiło:
>http://audiovoodoo.alatar.pl/docisk.htm

Zabić powinno tego "tfurcę" i to conajmniej kilka razy.
Pomysł nawet zacny, tylko obciążenie jest o kilka ton za małe i
niewłaściwe miejsce montażu (no chyba że cd jest najwyżej ustawionym
elementem zestawu) ;)
Można także rozważyć zwiększenie o np 50 kg docisku słuchawek, poprawi
to napewno przenoszenie niskich częstotliwości.
Rozpropagować szerzej (prasa branżowa?) jeszcze kilka tego typu
rozwiązań i problem "audiofili" sam się rozwiąże. :D
Pozdrawiam.

Tomasz Rojek

unread,
Mar 4, 2008, 12:47:39 PM3/4/08
to
> Nie twierdziłem że kable nic nie zmieniają, jest subtelna ale jednak
> słyszalna _niekiedy_ różnica w odbiorze.

Kiedyś myślałem, że kabelkologia to wymysł ludzi ze zbyt obszerną kiesą.
Oczywiście wyższości najzwyklejszego kabla miedzianego nad skrętką
telefoniczną nie kwestionowałem :)
Ale pewnego pięknego dnia przybyły do mieszkania nowe kolumny (Paradigm
Studio 60 zamiast KEF IQ7) z dorzuconym od dystrybutora kabelkiem Audionova
Illuminator. Do tej pory KEFy chodziły na Ultralinkach Challenger. I było
ok. Powygrzewałem tydzień Studio 60 na Challengerach, ale coś mnie
podkusiło, żeby sprawdzić je na Illuminatorach. Bardziej dla jaj i samej
zabawy niż dla spodziewanego efektu. Efekt? Mhm... Subtelną, ale jednak nie
do pominięcia różnicę usłyszałem - nieco głębszy bas, lecz jakby mniejsza
czytelność góry. Potem w wątku
http://www.audiostereo.pl/Klub_zwolennikow_PARADIGM_33251.html wyczytałem,
że Paradigmy "lubią" biwiring. Spróbowałem - i tak już zostało. Challengery
obsługują górę, Illuminatory dół. I jest dobrze.

Kokluzja - jeśli ktoś słyszy różnicę to niech se kasiorę na druty 500pln/m
wywala. Co to kogokolwiek obchodzi? Z drugiej strony: a jeśli NAPRAWDĘ
słyszy różnicę?...

--
Pozdrawiam

Tomasz Rojek


Jan Rudziński

unread,
Mar 4, 2008, 12:52:05 PM3/4/08
to
Cześć wszystkim

Tomasz Rojek pisze:

>
> a jeśli NAPRAWDĘ
> słyszy różnicę?...
>

To bardzo niedobrze. To znaczy, że co co najmniej jedne z kabli są
bardzo, bardzo niedobre.


--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 12:53:13 PM3/4/08
to
On Tue, 4 Mar 2008 16:39:24 +0100, "Pawel A" wrote:

> witam, w zeszłym roku była na grupie mała wojna właśnie w temacie
> kabli. Jak widać temat ten powraca jak bumerang. Co ciekawsze,
> zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy _nigdy_ nie poró
> wnywali jak brzmi sprzęt połączony różnymi kablami.
>
> jeśli ktoś ma ochotę przekonać się na własne uszy mogę wypożyczyć
> interkonektory na których słychać ogromną różnicę - ProfiGold oraz
> Audionova. Do kompletu wystarczy dokupić jakich kabel w markecie
> za max 4.50 pln.

Nie ma sensu, i tak pewnie nie mają do czego podłączyć. A gdyby mieli
to i tak tego nie zrobią, bo ktoś kiedyś napisał, że różnicy nie ma
więc po co nadwerężać uszy ;) Jeszcze nie daj Boże będzie różnica i
trzeba się będzie leczyć czy co tam.

Tomasz Rojek

unread,
Mar 4, 2008, 12:59:30 PM3/4/08
to
> To bardzo niedobrze. To znaczy, że co co najmniej jedne z kabli są bardzo,
> bardzo niedobre.
Zmierzam do tego, że np. ludzie ze słuchem absolutnym są w stanie usłyszeć
detale, różnice w dzwięku, które 95% populacji zignoruje ze względu na to,
jakim uchem dysponują.

--
Pozdrawiam

Tomasz Rojek


Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 12:57:42 PM3/4/08
to
Tomasz Rojek pisze:

>> Nie twierdziłem że kable nic nie zmieniają, jest subtelna ale jednak
>> słyszalna _niekiedy_ różnica w odbiorze.

Ale o to chodzi. Czy chcemy aby (jak ktoś napisał w wątku) dźwięk był
"przyjemniejszy" czy przenoszony bez zniekształceń. I jak się okazuje
chodzi o to pierwsze(!). Dlatego dla mnie wszystko jasne.


> Kokluzja - jeśli ktoś słyszy różnicę to niech se kasiorę na druty 500pln/m
> wywala. Co to kogokolwiek obchodzi? Z drugiej strony: a jeśli NAPRAWDĘ
> słyszy różnicę?...

Ja nie kwestionuję tego, że słyszą. Kwestia jest taka, czy ta różnica
faktycznie jest. I jeszcze najważniejsze, czy jakość dźwięku jest lepsza
czy tylko brzmienie inne. Bo jeśli to drugie to gasz przed chwilą o tym
pisał. Warto potrafić to rozgraniczyć. Co chyba nie wszystkim się udaje.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 12:59:38 PM3/4/08
to
Tomasz Rojek pisze:

>> To bardzo niedobrze. To znaczy, że co co najmniej jedne z kabli są bardzo,
>> bardzo niedobre.
> Zmierzam do tego, że np. ludzie ze słuchem absolutnym są w stanie usłyszeć
> detale, różnice w dzwięku, które 95% populacji zignoruje ze względu na to,
> jakim uchem dysponują.

Ciekawe jest to, że ludzie słyszą różnicę nawet wówczas, gdy tej różnicy
nie da się zmierzyć sprzętem o możliwościach znacznie większych niż ucho
ludzkie. A dzieje się tak, że sprzęt nie myśli i nie wie które są droższe.

Pozdrawiam,
Arek

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 1:07:00 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 17:03:02 +0100, "Arek (G)" wrote:

> Więc już mam odpowiedź. Zadaniem kabla jest aby sygnału nie
> zniekształcał.

To powinno być zadanie każdego elementu. Jednak tak nie jest.

> Zdecydowana, bo o ile wpływ wzmacniacza na tor audio jest
> oczywisty. O tyle kabli już mniej (nie mówię o jakimś badziewiu z
> supermarketu, za parę zł). Jeśli jest, to dlaczego mi tego nie
> wyjaśnisz tylko wypisujesz jakieś ogólniki.

To znaczy, że badziew z marketu nie ma wpływu ?? I jakie Ty chcesz
wyjaśnienia inne ? trzeba Ci armii fizyków, chemików, matematyków itp
żeby stwierdzić, że coś inaczej gra ? bo jak nie podadzą Ci wzoru na
zmianę dźwięku to dla Ciebie tej zmiany nie ma ?
Stwierdzasz, że wpływ wzmaka jest oczywisty. Słyszysz to czy jakiś
elektronik Ci tylko wytłumaczył, jak biegną elektrony po płytkach i w
to uwierzyłeś ?

> To, że "wygrzewanie kabli" to kompletna bzdura. Wymyślona tylko po
> to aby wyjaśnić klientowi, brak różnicy pomiędzy kablami. Jak gość
> nie słyszy to się mówi, że kable nie wygrzane. Jak dla mnie
> kompletny idiotyzm, ale o dziwo są tacy co się na to łapią.

Jak widać są też tacy co się łapią na kilka sloganów i cyferek zamiast
zdać się na siebie. Więcej wiary w siebie i więcej samodzielności. To
nie boli.

> No cóż jest taka możliwość. Zresztą to jest dobry argument na
> niedowiarków. Jak to nie słyszysz? Musisz słyszeć w końcu te
> kosztują tylko 50pln/m a te 500pln/m głuchy jesteś? A tak tak, już
> słyszę faktycznie, scena się poszerza, basy lepsze, wszystko
> lepsze. Po prostu ubaw po pachy:)))))

I sądzisz, że pomiędzy kablami w tej samej cenie (np. 40 zł/m) nie ma
różnic ? Posłuchaj i sam się przekonaj.

> > Wybranie kilku rzeczy do odsłuchu to Twoim zdaniem wciskanie ?
> > Różnice słyszałem od razu, mniejsze bądź większe a jeśli chodzi o ceny
> > kabli to wybierałem spośród tych tanich, do 60 zł/m. I najlepszy, jak
> > dla mnie i mojego zestawu, nie był najdroższy.
> > A ścieżki we wzmacniaczu i inne elementy zwykle wymienia producent,
> > produkując kolejne wersje sprzętu.
>
> Ale o czym teraz piszesz?

O świadomym wyborze, czymś o czym Ty najwyraźniej nie masz bladego
pojęcia.

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 1:10:42 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 18:09:29 +0100, gasz wrote:

> Pozwolę sobie zaprotestować.
> Nie uważam się za głuchego, mam audiogram sprzed kilku tygodni
> potwierdzający to jednoznacznie.

Są ludzie, którzy dobrze słysza dźwięki ale nie potrafią ich
rozróżnić.

> Nie twierdziłem że kable nic nie zmieniają, jest subtelna ale
> jednak słyszalna _niekiedy_ różnica w odbiorze. Pytanie brzmi: czy
> kabel który ma "pogibaną" charakterystykę przenoszenia można
> nazywać audiofilskim? Równie dobrze można żonglować pojemnością i

Zdaje się, że nie ma dokładnego i jednoznacznego wzoru na
audiofilskość. To dość płynna definicja.

Pawel A

unread,
Mar 4, 2008, 1:24:49 PM3/4/08
to

Użytkownik "Tomasz Rojek" <ti...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fqk228$ktn$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

jakiś rok temu znajomy wręczył mi parę kabli Audionova i rzekł "masz
posłuchaj, jak Ci sie spodoba są do kupienia".
i mam je do dzisiaj :-)
Żeby się upewnić że nie mam omamów słuchowych zrobiłem doświadczenia na
własnym synu, był w totalnym szoku że po zmianie ProfiGold/Audionowa jest
zupełnie inaczej.

pozdrawiam
Paweł


Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 1:28:23 PM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

> On Tue, 04 Mar 2008 17:03:02 +0100, "Arek (G)" wrote:
>
>> Więc już mam odpowiedź. Zadaniem kabla jest aby sygnału nie
>> zniekształcał.
>
> To powinno być zadanie każdego elementu. Jednak tak nie jest.

No powoli zaczynamy zauważać istotne sprawy, brawo!

>> Zdecydowana, bo o ile wpływ wzmacniacza na tor audio jest
>> oczywisty. O tyle kabli już mniej (nie mówię o jakimś badziewiu z
>> supermarketu, za parę zł). Jeśli jest, to dlaczego mi tego nie
>> wyjaśnisz tylko wypisujesz jakieś ogólniki.
>
> To znaczy, że badziew z marketu nie ma wpływu ?? I jakie Ty chcesz
> wyjaśnienia inne ? trzeba Ci armii fizyków, chemików, matematyków itp
> żeby stwierdzić, że coś inaczej gra ? bo jak nie podadzą Ci wzoru na
> zmianę dźwięku to dla Ciebie tej zmiany nie ma ?
> Stwierdzasz, że wpływ wzmaka jest oczywisty. Słyszysz to czy jakiś
> elektronik Ci tylko wytłumaczył, jak biegną elektrony po płytkach i w
> to uwierzyłeś ?

Kurde potrafisz czytać? Dlaczego ciągle się wymigujesz napisz mi, i nie
przekręcaj moich wypowiedzi. Chcę prostego wyjaśnienia, z czego wynika,
że kabel za 500pln gra lepiej od tego za 40? I jeszcze raz powtarzam, że
pomijam chłam z marketu (wyjaśnienie dla Ciebie - pomijam znaczy, że
oczywiste jest to, że takie coś gra gorzej i o tym nie dywagujemy).

Z tym wzmacniaczem już przestań, bo to nijak się ma do dyskusji. Jeśli
nie zauważasz różnicy pomiędzy układem elektroniczmym, a przewodem to
bardzo mi przykro. O ile to pierwsze może różnie brzmieć o tyle to
drugie nie powinno.

>> To, że "wygrzewanie kabli" to kompletna bzdura. Wymyślona tylko po
>> to aby wyjaśnić klientowi, brak różnicy pomiędzy kablami. Jak gość
>> nie słyszy to się mówi, że kable nie wygrzane. Jak dla mnie
>> kompletny idiotyzm, ale o dziwo są tacy co się na to łapią.
>
> Jak widać są też tacy co się łapią na kilka sloganów i cyferek zamiast
> zdać się na siebie. Więcej wiary w siebie i więcej samodzielności. To
> nie boli.

A o czym teraz piszesz? Czytając Twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie, że
albo piszesz dla idei, albo żyjesz we własnym świecie.

To prawda są tacy co łapią się na slogany i o nich piszemy.

>> No cóż jest taka możliwość. Zresztą to jest dobry argument na
>> niedowiarków. Jak to nie słyszysz? Musisz słyszeć w końcu te
>> kosztują tylko 50pln/m a te 500pln/m głuchy jesteś? A tak tak, już
>> słyszę faktycznie, scena się poszerza, basy lepsze, wszystko
>> lepsze. Po prostu ubaw po pachy:)))))
>
> I sądzisz, że pomiędzy kablami w tej samej cenie (np. 40 zł/m) nie ma
> różnic ? Posłuchaj i sam się przekonaj.

Nie słyszę, i nie widzę powodu. Chyba, że masz na myśli jakieś
dziwactwa, które mają jakąś charakterystykę, ale to pomijam bo to dla
mnie nie są kable. Nie wiem skąd ma być różnica w brzmieniu przewodów o
takiej samej płaskiej charakterystyce. Pasmem też się nie przejmujmy bo
są niskie częstotliwości.

>>> Wybranie kilku rzeczy do odsłuchu to Twoim zdaniem wciskanie ?
>>> Różnice słyszałem od razu, mniejsze bądź większe a jeśli chodzi o ceny
>>> kabli to wybierałem spośród tych tanich, do 60 zł/m. I najlepszy, jak
>>> dla mnie i mojego zestawu, nie był najdroższy.
>>> A ścieżki we wzmacniaczu i inne elementy zwykle wymienia producent,
>>> produkując kolejne wersje sprzętu.
>> Ale o czym teraz piszesz?
>
> O świadomym wyborze, czymś o czym Ty najwyraźniej nie masz bladego
> pojęcia.

Przepraszam, że to napisze, ale stary teraz to po prostu bredzisz.
Napisałeś coś kompletnie nie w temacie, zapytałem o co Ci chodzi, a Ty
teraz o jakimś świadomym wyborze (przypominam, że rozmawiamy o kablach).

Pozdrawiam,
Arek

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 1:31:01 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 18:52:05 +0100, Jan_Rudziński wrote:

> > a jeśli NAPRAWDĘ
> > słyszy różnicę?...
> >
>
> To bardzo niedobrze. To znaczy, że co co najmniej jedne z kabli są
> bardzo, bardzo niedobre.

Błąd. To oznacza, że dwa kable są różne. Mogą być jednakowo do bani.

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 1:31:22 PM3/4/08
to
Pawel A pisze:
[..]

> jakiś rok temu znajomy wręczył mi parę kabli Audionova i rzekł "masz
> posłuchaj, jak Ci sie spodoba są do kupienia".
> i mam je do dzisiaj :-)
> Żeby się upewnić że nie mam omamów słuchowych zrobiłem doświadczenia na
> własnym synu, był w totalnym szoku że po zmianie ProfiGold/Audionowa jest
> zupełnie inaczej.


Tak dwa elementy bez pojemności, indukcyjności o płaskiej
charakterystyce modyfikują brzmienie. Pewnie do dzisiaj wierzysz w mikołaja?

Owszem mogła być różnica ale ona wynika z czegoś innego, co już zostało
tu napisane. Któryś z tych kabli to totalny złom skoro modyfikowały dźwięk.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 4, 2008, 1:32:40 PM3/4/08
to
Rafał Kołpak pisze:

Dokładnie tak, albo są jednakowo do bani, albo jeden z nich. To, że dwa
są dobre odpada. Widzę, że w końcu kumasz.

Pozdrawiam,
Arek

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 4, 2008, 1:42:02 PM3/4/08
to
On 04 Mar 2008 12:23:55 +0100, "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl>
wrote:

>
>Tak z ciekawości zapytam: jakich kabli używają w studiach nagraniowych
>?
Miedzianych w izolacji.
Zajrzyj na:
http://www.eis.com.pl/virtual/modules.php?mop=modload&name=Forum&file=viewtopic&topic=11296&forum=13

Poczytaj opinie ludzi zawodowo zajmujących się dźwiękiem co myślą o
"audiofilach" i promowanych przez nich "patentach".
Jest tam ślicznie przedstawiony zakup interkonektu i opinia dotycząca
sensu kabelkomanii.
Mając pojęcie o elektronice na podstawowym poziomie (czytanie
schematów) i dysponując kwotą uzyskaną ze sprzedaży dotychczas
posiadanego sprzętu plus kwota na "pytony", będziesz mógł zbudować
własnoręcznie _naprawdę grający_ sprzęt.
Oczywiście nie proponuję budowania od podstaw np laser wraz z napędem
trzeba kupić gotowy, co do np transformatora własne rączki będą
lepszym rozwiązaniem itd.
Jeszcze większą różnicę uzyskasz budując za pieniądze z "pytonów" lub
też "włosków" zestaw głośnikowy.
Chcesz tanio i łatwo zmienić brzmienie?
Oporniki i kondensatory są tanie,cewki zwiniesz bez żadnych trudności
- wystarczy poeksperymentować, tylko co ma to wspólnego z przekazem
_wiernym_ pierwotnemu/oryginalnemu?!
NIC!


Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 1:46:18 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 19:28:23 +0100, "Arek (G)" wrote:

> >> Więc już mam odpowiedź. Zadaniem kabla jest aby sygnału nie
> >> zniekształcał.
> >
> > To powinno być zadanie każdego elementu. Jednak tak nie jest.
>
> No powoli zaczynamy zauważać istotne sprawy, brawo!

Teraz to Cię nie rozumiem.

> Kurde potrafisz czytać? Dlaczego ciągle się wymigujesz napisz mi,
> i nie przekręcaj moich wypowiedzi. Chcę prostego wyjaśnienia, z
> czego wynika, że kabel za 500pln gra lepiej od tego za 40? I

Potrafisz czytać ? po raz kolejny napiszę, że nie obchodzi mnie jakim
sposobem zostało to zrobione, czy dorzucili srebra, wapna czy węgla,
czy pomalowali izolację na zielono czy wydłużyli kryształy. Dla mnie
ważny jest efekt końcowy.
Po drugie - skończ z tym czepianiem się cen bo właśnie to najbardziej
pokazuje, że nie wiesz o czym mowa.

> Z tym wzmacniaczem już przestań, bo to nijak się ma do dyskusji.

Pośrednio ma. Chodzi o różnice.

> Jeśli nie zauważasz różnicy pomiędzy układem elektroniczmym, a
> przewodem to bardzo mi przykro. O ile to pierwsze może różnie
> brzmieć o tyle to drugie nie powinno.

I wciąż to samo: nie powinno, nie może, nie ma prawa.....

> > I sądzisz, że pomiędzy kablami w tej samej cenie (np. 40 zł/m) nie ma
> > różnic ? Posłuchaj i sam się przekonaj.
>
> Nie słyszę, i nie widzę powodu. Chyba, że masz na myśli jakieś

Skoro nie słyszysz i nie widzisz powodu by słyszeć to po co o tym
piszesz ? wściekasz się, że inni odbierają świat inaczej od Ciebie ?

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 4, 2008, 2:02:53 PM3/4/08
to
On 04 Mar 2008 19:10:42 +0100, "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl>
wrote:

>On Tue, 04 Mar 2008 18:09:29 +0100, gasz wrote:


>
>> Pozwolę sobie zaprotestować.
>> Nie uważam się za głuchego, mam audiogram sprzed kilku tygodni
>> potwierdzający to jednoznacznie.
>
>Są ludzie, którzy dobrze słysza dźwięki ale nie potrafią ich
>rozróżnić.
>
>> Nie twierdziłem że kable nic nie zmieniają, jest subtelna ale
>> jednak słyszalna _niekiedy_ różnica w odbiorze. Pytanie brzmi: czy
>> kabel który ma "pogibaną" charakterystykę przenoszenia można
>> nazywać audiofilskim? Równie dobrze można żonglować pojemnością i
>


Streszczenie.
Jesteś szczęśliwym posiadaczem kożucha z kościanymi guzikami i po
zmianie na drewniane głosisz że teraz kożuch jest lepszy/cieplejszy.
Czy kogoś kto głosi tego typu tezy będziesz traktował poważnie?!

>Zdaje się, że nie ma dokładnego i jednoznacznego wzoru na
>audiofilskość. To dość płynna definicja.

Użyj google Luke... wpisz: audiofilizm, i naciśnij klawisz opisany
jako Enter, przeczytaj starając się _zrozumieć_ czytany tekst.
Nie przepraszaj, po prostu zachowaj na przyszły raz rozwagę w
wyrażaniu swego nie opartego na wiedzy lub doświadczeniu zdania.
Życzę powodzenia.

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 2:04:17 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 19:32:40 +0100, "Arek (G)" wrote:

> >> To bardzo niedobrze. To znaczy, że co co najmniej jedne z kabli są
> >> bardzo, bardzo niedobre.
> >
> > Błąd. To oznacza, że dwa kable są różne. Mogą być jednakowo do bani.
>
> Dokładnie tak, albo są jednakowo do bani, albo jeden z nich. To, ż
> e dwa są dobre odpada. Widzę, że w końcu kumasz.

A ja widzę, że Ty wciąż nie kumasz. Ale, jak napisałeś w innym poście,
nie słyszysz i nie chcesz słyszeć różnic.

Mateusz Nowaczyk

unread,
Mar 4, 2008, 2:08:00 PM3/4/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fqk4lj$sfg$2...@atlantis.news.neostrada.pl...

Hehe, samym oporem też możesz zmienić dźwięk. Charakterystyka impedancyjna
głośnika nie jest płaska :)

Rafał Kołpak

unread,
Mar 4, 2008, 2:17:23 PM3/4/08
to
On Tue, 04 Mar 2008 20:02:53 +0100, gasz wrote:

> Streszczenie.
> Jesteś szczęśliwym posiadaczem kożucha z kościanymi guzikami i po
> zmianie na drewniane głosisz że teraz kożuch jest
> lepszy/cieplejszy. Czy kogoś kto głosi tego typu tezy będziesz
> traktował poważnie?!

Jakieś bzdetne streszczenie ale OK. A jeśli drewniane guziki
'automatycznie' nie rozpinają kożucha przy schylaniu się, jak ma to
miejsce z kościanymi, to czy chodzenie w takim kożuchu to obciach i
przepustka do lekarza ? guzik jak guzik ale wygodniejszy kożuch z
drewnianymi. I co teraz ?

> >Zdaje się, że nie ma dokładnego i jednoznacznego wzoru na
> >audiofilskość. To dość płynna definicja.
> Użyj google Luke... wpisz: audiofilizm, i naciśnij klawisz opisany
> jako Enter, przeczytaj starając się _zrozumieć_ czytany tekst. Nie

Użyj kilku źródeł wiedzy nie tylko google Luke.

Tak dla jasności: nie czuję się audiofilem i nigdy nie mówiłem, że nim
jestem.


Robert Kowalczyk

unread,
Mar 4, 2008, 10:50:59 PM3/4/08
to

"Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> wrote in message
news:fqjk28$4pr$2...@atlantis.news.neostrada.pl...

>Więc może potrafisz wyjaśnić teoretycznie, jakie właściwości drogiego kabla
>sprawiają, że zniekształcenia są mniejsze.

Kabel wcale nie musi byc drogi, musi miec odpowiednie parametry:
pojemnisc, impedancja itd. co w znacznym stopniu pogarsza S/N.
Bardzo wazna jest pojemnosc kabla sygnalowego gramofonu
zasilajacego przedwzmacniacz RIAA.

> I co powoduje, że kabel, który jest częścią toru sprawia, że cały tor
> staje się lepszy. Jak kabel wpływa na lepszą przewodność ścieżek, cewek,
> styków itp. itp.

Kazdy element w torze tylko pogarsza jakosc sygnalu. Problem w tym
jakich komponentow uzyc, zeby nie pogorszyc jego jakosci.


Robert Kowalczyk

unread,
Mar 4, 2008, 11:03:03 PM3/4/08
to

"gasz" <gasz-wytnij t...@poczta.fm> wrote in message
news:5a4rs3dm3pobu621h...@4ax.com...

> On 04 Mar 2008 12:23:55 +0100, "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl>
> wrote:

> Chcesz tanio i łatwo zmienić brzmienie?
> Oporniki i kondensatory są tanie

Dobre oporniki i kondensatory to podstawa sukcesu.
Ja bym powiedzial, ze dobre oporniki i kondensatory sa
strasznie drogie a pozostale elementy (a zwlaszcza w torze)
sa bez porownania drozsze.

> cewki zwiniesz bez żadnych trudności

Cewki montowane z drutu moze sa ok ale jeszcze lepiej jak
je ktos nawinie z tasmy miedzianej uzywajac teflonu jako
izolator.

Z tego co wiem to wiekszosc firm produkujaca SS sprzet uzywa
tanich lub jeszcze tanszych podzespolow. Nic dziwnego, ze
podlaczajac jakikolwiek kabel pomiedzy CD, przed- i wzmacniaczem
mocy nikt nie slyszy roznicy!!!


to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 4, 2008, 11:52:35 PM3/4/08
to
On 04 Mar 2008 20:17:23 +0100, "Rafał Kołpak" <tra...@bumcykcyk.pl>
wrote:

>On Tue, 04 Mar 2008 20:02:53 +0100, gasz wrote:


>
>> Streszczenie.
>> Jesteś szczęśliwym posiadaczem kożucha z kościanymi guzikami i po
>> zmianie na drewniane głosisz że teraz kożuch jest
>> lepszy/cieplejszy. Czy kogoś kto głosi tego typu tezy będziesz
>> traktował poważnie?!
>
>Jakieś bzdetne streszczenie ale OK. A jeśli drewniane guziki
>'automatycznie' nie rozpinają kożucha przy schylaniu się, jak ma to
>miejsce z kościanymi, to czy chodzenie w takim kożuchu to obciach i
>przepustka do lekarza ? guzik jak guzik ale wygodniejszy kożuch z
>drewnianymi. I co teraz ?

Specjalnie nic nie wycinam, spójrz powyżej -> gdzie opisałem te
guziki?
Odpowiadasz przedstawiając swoje wyobrażenie za fakt.
Bo może kościane są większe/lepsze, a drewniane malutkie i jedyną ich
zaletą jest wygląd?
Tego nie wiesz, w zadanku o kożuchu _nie ma_ tych danych!
Oczywiście spodziewałem się przeniesienia "logiki" rodem z kabelków na
tę wypowiedź.
Dywagujesz w końcówce wypowiedzi na temat kożucha - nie mając żadnych
sensownych danych, bo być może jest on za ciasny lub może za luźny,
czysty lub utytłany itd
Ty swoje założenie traktujesz jak pewnik.
Rozumiesz w końcu gdzie robisz błąd?

>> >Zdaje się, że nie ma dokładnego i jednoznacznego wzoru na
>> >audiofilskość. To dość płynna definicja.
>> Użyj google Luke... wpisz: audiofilizm, i naciśnij klawisz opisany
>> jako Enter, przeczytaj starając się _zrozumieć_ czytany tekst. Nie
>
>Użyj kilku źródeł wiedzy nie tylko google Luke.
>
>Tak dla jasności: nie czuję się audiofilem i nigdy nie mówiłem, że nim
>jestem.

Jak przypuszczam wiesz że wyszukiwarka znajduje strony nie tylko w
języku polskim?
Zgadzam się, audiofilem nie jesteś - "audiofilem" jak najbardziej.
Masz ambicję by brylować wypowiedziami w kategorycznym wręcz tonie,
nie starając się zrozumieć sedna sprawy i ślizgając się po obrzeżach.

Co cię zabolało że zdecydowałeś się publicznie wygłupić?
To znaczy wypowiedzieć się w nieznanym sobie temacie, jak sam
stwierdziłeś audiofilem nie jesteś, a wątek traktuje o podstawach i
sensie tego zjawiska w obliczu "kablomanii".
... już ty wiesz co...

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 4:16:22 AM3/5/08
to
Rafał Kołpak pisze:

Po prostu nie słyszę czegoś, czego nie ma. Gdybym je kupił to jak inni
wciskałbym sobie, że słyszę:)

Arek

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 4:19:06 AM3/5/08
to
Mateusz Nowaczyk pisze:

Oczywiście nie przeczę, że taki kabel lekką indukcyjność, lub pojemność
może mieć. Ale to będa tak znikome wartości, że ich wpływ na
charakterystykę, będzie praktycznie niewykrywalny.

Arek

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 4:32:46 AM3/5/08
to
Rafał Kołpak pisze:

> On Tue, 04 Mar 2008 19:28:23 +0100, "Arek (G)" wrote:
>
>>>> Więc już mam odpowiedź. Zadaniem kabla jest aby sygnału nie
>>>> zniekształcał.
>>> To powinno być zadanie każdego elementu. Jednak tak nie jest.
>> No powoli zaczynamy zauważać istotne sprawy, brawo!
> Teraz to Cię nie rozumiem.
To przepraszam, myślałem, że powoli łapiesz.

[...]

>> Jeśli nie zauważasz różnicy pomiędzy układem elektroniczmym, a
>> przewodem to bardzo mi przykro. O ile to pierwsze może różnie
>> brzmieć o tyle to drugie nie powinno.
>
> I wciąż to samo: nie powinno, nie może, nie ma prawa.....

??


>>> I sądzisz, że pomiędzy kablami w tej samej cenie (np. 40 zł/m) nie ma
>>> różnic ? Posłuchaj i sam się przekonaj.
>> Nie słyszę, i nie widzę powodu. Chyba, że masz na myśli jakieś
>
> Skoro nie słyszysz i nie widzisz powodu by słyszeć to po co o tym
> piszesz ? wściekasz się, że inni odbierają świat inaczej od Ciebie ?

Wyluzuj, ja się nie wściekam. Mnie to ciekawi. Bo oczywiste jest, że
różnic nie może być. Ale dopuszczam możliwość, że nie mam racji. Więc
pytam się, na czym te różnice polegają.

Sęk w tym, że każdy obrońca kabli, ciska się jak Ty, ale nie potrafi
napisać jednego dosłownie jednego argumentu który byłby logiczny.


Więc można wątek można podsumować następująco:
1. Nabywcy drogich kabli słyszą różnice, ale nie wiedzą skąd ona wynika,
po prostu słyszą.

2. Z punktu widzenia fizyki oraz drogiego sprzętu pomiarowego, różnic
nie ma. Co oczywiście nie przeszkadza "audiofilom" słyszeć.

Pozdrawiam,
Arek

Rafał Kołpak

unread,
Mar 5, 2008, 11:50:09 AM3/5/08
to
Dnia Wed, 05 Mar 2008 05:52:35 +0100, gasz <gasz-wytnij <t...@poczta.fm>>
napisał:

> Jak przypuszczam wiesz że wyszukiwarka znajduje strony nie tylko w
> języku polskim?

Jak przypuszczam wiesz, że są jeszcze, w dobie internetu, czasopisma itp ?

> Zgadzam się, audiofilem nie jesteś - "audiofilem" jak najbardziej.
> Masz ambicję by brylować wypowiedziami w kategorycznym wręcz tonie,
> nie starając się zrozumieć sedna sprawy i ślizgając się po obrzeżach.

Ufam sobie w wystarczającym stopniu. Ty najwyraźniej masz za mało pewności
sebie, musisz się podpierać innymi.

> Co cię zabolało że zdecydowałeś się publicznie wygłupić?

Wygłupić ? mieszasz pojęcia. Przy okazji starasz się narzucić innym swoje
racje, niekoniecznie prawidłowe.

> To znaczy wypowiedzieć się w nieznanym sobie temacie, jak sam
> stwierdziłeś audiofilem nie jesteś, a wątek traktuje o podstawach i
> sensie tego zjawiska w obliczu "kablomanii".

Jesteś audiofilem skoro zabierasz głos w tej sprawie ?
Taaaak, przyjmujesz bardzo wygodną pozycję: nic ponad teorię. Warto się
tak wygłupiać ?

Rafał Kołpak

unread,
Mar 5, 2008, 11:52:14 AM3/5/08
to
Dnia Wed, 05 Mar 2008 10:16:22 +0100, Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisał:

>> A ja widzę, że Ty wciąż nie kumasz. Ale, jak napisałeś w innym poście,
>> nie słyszysz i nie chcesz słyszeć różnic.
>
> Po prostu nie słyszę czegoś, czego nie ma. Gdybym je kupił to jak inni
> wciskałbym sobie, że słyszę:)

Fakt że nie potrafisz czegoś zaobserwować, nie oznacza że to coś nie
istnieje.

Rafał Kołpak

unread,
Mar 5, 2008, 11:59:35 AM3/5/08
to
Dnia Wed, 05 Mar 2008 10:32:46 +0100, Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisał:

> Więc można wątek można podsumować następująco:
> 1. Nabywcy drogich kabli słyszą różnice, ale nie wiedzą skąd ona wynika,
> po prostu słyszą.

Po raz kolejny to samo durne rozumowanie: tanie be, drogie cacy.

Jan Rudziński

unread,
Mar 5, 2008, 12:56:12 PM3/5/08
to

Cześć wszystkim

Arek (G) pisze:
[...]


>>
>> Hehe, samym oporem też możesz zmienić dźwięk. Charakterystyka
>> impedancyjna
>> głośnika nie jest płaska :)
>
> Oczywiście nie przeczę, że taki kabel lekką indukcyjność, lub pojemność
> może mieć. Ale to będa tak znikome wartości, że ich wpływ na
> charakterystykę, będzie praktycznie niewykrywalny.


Twojemu przedpiscy chodziło o to, że nawet czysty opór omowy bez śladu
składowej pojemnościowej czy indukcynej, jeśli wpiąć go szeregowo z
kolumną, której charakterystyka impedancji w funkcji częstotliwości nie
jest płaska (a nigdy nie jest) spowoduje zniekształcenia charakterystyki
przenoszenia.
Jasne, że spowoduje.
Dlatego też rezystancja kabli głośnikowych powinna być znacznie mniejsza
od impedancji kolumn.
W praktyce 'znacznie mniejsza' to jakieś 3% - tyle wystarczy, żeby
zniekształcenia były poniżej progu słyszalności.

--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 1:11:51 PM3/5/08
to
Rafał Kołpak pisze:

Ale jest to zdrowe podejście. Czegoś nie widzę, to zakładam, że tego nie
ma (wróżki, duchy, święte mikołaje, ufo itp). Oczywiście można się
mylić, ale wówczas oczekuje jakiś argumentów a nie puste stwierdzenie,
że to jest.

Więc te różnice w kablach to dla mnie jak ufo czy duchy ktoś to widział,
ktoś twierdzi, że są, ale brak sensownych dowodów.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 1:14:23 PM3/5/08
to
gasz pisze:
[...]

> Co cię zabolało że zdecydowałeś się publicznie wygłupić?
> To znaczy wypowiedzieć się w nieznanym sobie temacie, jak sam
> stwierdziłeś audiofilem nie jesteś, a wątek traktuje o podstawach i
> sensie tego zjawiska w obliczu "kablomanii".
> ... już ty wiesz co...

Jestem wręcz przekonany, że ten rozmówca w ogóle nie czyta swoich
przedpisców. Ani razu jeszcze mu się nie udało odpowiedzieć w temacie.
Coś takiego widzę pierwszy raz, nawet w usenecie.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 5, 2008, 1:16:45 PM3/5/08
to
Rafał Kołpak pisze:

Jestem niemal przekonany, że jesteś analfabetą. Przecież nie potrafisz
przeczytać nawet jednego zdania ze *zrozumieniem*. Przeczytaj jeszcze
raz te dwa powyższe zdania:))

Pozdrawiam zdruzgotany,
Arek

Jacek Krzyzanowski

unread,
Mar 5, 2008, 1:23:41 PM3/5/08
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisali:

>
> 2. Z punktu widzenia fizyki oraz drogiego sprzętu pomiarowego, różnic
> nie ma. Co oczywiście nie przeszkadza "audiofilom" słyszeć.

To akurat nie jest prawda, bo drogi sprzet pomiarowy wykazuje roznice. Np. w
pojemnosci.

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 5, 2008, 5:35:32 PM3/5/08
to
On Wed, 05 Mar 2008 17:50:09 +0100, Rafał Kołpak
<tra...@bumcykcyk.pl> wrote:

>Dnia Wed, 05 Mar 2008 05:52:35 +0100, gasz <gasz-wytnij <t...@poczta.fm>>
>napisał:
>
>> Jak przypuszczam wiesz że wyszukiwarka znajduje strony nie tylko w
>> języku polskim?
>
>Jak przypuszczam wiesz, że są jeszcze, w dobie internetu, czasopisma itp ?

Odkrywco!
Z czego utrzymuje się prasa?
Witam w świecie dorosłych...


>
>> Zgadzam się, audiofilem nie jesteś - "audiofilem" jak najbardziej.
>> Masz ambicję by brylować wypowiedziami w kategorycznym wręcz tonie,
>> nie starając się zrozumieć sedna sprawy i ślizgając się po obrzeżach.
>
>Ufam sobie w wystarczającym stopniu. Ty najwyraźniej masz za mało pewności
>sebie, musisz się podpierać innymi.

Facet weź przeczytaj co wypisujesz.
Czemu wyciąłeś zadanko z kożuchem - czyżbyś zrozumiał i wstydzisz się
do tego przyznać?!!


>> Co cię zabolało że zdecydowałeś się publicznie wygłupić?
>
>Wygłupić ? mieszasz pojęcia. Przy okazji starasz się narzucić innym swoje
>racje, niekoniecznie prawidłowe.

Twój tok myślenia jest obarczony błędem rozróżnienia obiektywnych
faktów od wyobrażeń - co już udowodniłem.
Wskaż miejsce gdzie moja wypowiedź stoi w sprzeczności ze zdrowym
rozsądkiem, logiką lub jest niekonsekwentna.


>> To znaczy wypowiedzieć się w nieznanym sobie temacie, jak sam
>> stwierdziłeś audiofilem nie jesteś, a wątek traktuje o podstawach i
>> sensie tego zjawiska w obliczu "kablomanii".
>
>Jesteś audiofilem skoro zabierasz głos w tej sprawie ?

Uważam się za audiofila, sprawia mi autentyczną frajdę słuchanie
odpowiadającej mi muzyki na sprzęcie który ją jak najmniej
zniekształca.
Czy miałeś kiedyś deja vu słuchając w domu koncertu na którym byłeś?

>Taaaak, przyjmujesz bardzo wygodną pozycję: nic ponad teorię. Warto się
>tak wygłupiać ?

Napisałem wyraźnie: słyszę różnicę lecz jest ona nieadekwatna do
kosztów i stoi w sprzeczności z ideą audiofilizmu.
Więcej zyskać można przeznaczając podobną kwotę na zmianę/modyfikację
wzmacniacza lub zestawu głośników.
Dobrze dobrany i wyważony zestaw nie znaczy horrendalnie drogi, mam
przyjaciela perfekcjonistę któremu udało się uzyskać IMO świetny
dźwięk z przeciętnych komponentów, no wyjątkiem są kolumny stworzone
przez Niego specjalnie tak, by zrekompensować niedostatki wzmacniacza
- robił je przez kilka lat zmieniając głośniki i modyfikując
zwrotnice.
Efekt wprawia w osłupienie, ale tylko z jego wzmacniaczem i w jego
pomieszczeniu, na każdym innym brzmią conajmniej przeciętne -
sprawdzałem u niego kilka wzmacniaczy (każdy z nich był kilka lub
kilkanaście razy droższy od Jego sprzętu) i wtedy szybko wyleczyłem
się z wyciągania pochopnych wniosków na podstawie: marki, ceny lub
wyglądu.
Piszę to by zagorzali zwolennicy prostych (acz bezsensownych)
rozwiązań (cudowny kawałek drutu) zrozumieli, że prostymi łatwymi
sposobami można jedynie subiektywnie zmienić/zepsuć/poprawić
brzmienie, a ze względu na fizjologię słuchu z czasem przyzwyczajamy
się... do tego innego przekazu.
Tylko co to ma wspólnego z wiernym przekazem?!!

Za poprawę trzeba zapłacić naprawdę konkretne pieniądze, wtedy
płacicie za wiedzę i czas kogoś komu się chciało eksperymentować aż do
skutku, lub samemu się napracować.
Wierzycie jeszcze w czary, dobre wróżki i bezinteresowność producentów
oferujących tanie panaceum dla ludzi ogarniętych pędem pogoni za
nieuchwytnym ideałem?

Żal mi was - "dorosłe" dzieciaki.

Może za jakiś czas synonimem dobrego dźwięku będzie przenośny
odtwarzacz mp3 w którym kabelki firmy X , kabelki dzięki którym
pojawia się szeroka scena, uwypuklająca dynamikę tonów średnich,
znikają szmery i pojawia się krystaliczna precyzja w paśmie wysokich
tonów, bas aż wstrząsa swą głębią, siłą i dynamiką...
Co jest zasługą zastosowanych w słuchawkach kabli firmy Y, a także
kabli zasilających firmy Z bez których zasilanie ... itd

Ciekawi mnie tylko które z czasopism będzie "prekursorem" i ile trzeba
zapłacić by znaleść kogoś znanego w środowisku, kto się pod czymś
takim podpisze i kilku innych którzy go poprą...


Pawel A

unread,
Mar 6, 2008, 2:25:20 AM3/6/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fqmo87$f3h$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

>
> Ale jest to zdrowe podejście. Czegoś nie widzę, to zakładam, że tego nie
> ma (wróżki, duchy, święte mikołaje, ufo itp). Oczywiście można się mylić,
> ale wówczas oczekuje jakiś argumentów a nie puste stwierdzenie, że to
> jest.
>
> Więc te różnice w kablach to dla mnie jak ufo czy duchy ktoś to widział,
> ktoś twierdzi, że są, ale brak sensownych dowodów.

a próbowałeś sam posłuchać sprzętu na różnych kablach?

pozdrawiam
Paweł


Pawel A

unread,
Mar 6, 2008, 2:39:39 AM3/6/08
to

Użytkownik "gasz" <gasz-wytnij t...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:sd1us3p6ln4j9sdrg...@4ax.com...

> Napisałem wyraźnie: słyszę różnicę lecz jest ona nieadekwatna do
> kosztów i stoi w sprzeczności z ideą audiofilizmu.
> Więcej zyskać można przeznaczając podobną kwotę na zmianę/modyfikację
> wzmacniacza lub zestawu głośników.

tu się zgadzam w 100%. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Osobiście
jestem w stanie wydać na kable max 250 pln. Ale nie 1000 czy więcej. To już
lekka perwersja

> Dobrze dobrany i wyważony zestaw nie znaczy horrendalnie drogi, mam
> przyjaciela perfekcjonistę któremu udało się uzyskać IMO świetny
> dźwięk z przeciętnych komponentów, no wyjątkiem są kolumny stworzone
> przez Niego specjalnie tak, by zrekompensować niedostatki wzmacniacza
> - robił je przez kilka lat zmieniając głośniki i modyfikując
> zwrotnice.
> Efekt wprawia w osłupienie, ale tylko z jego wzmacniaczem i w jego
> pomieszczeniu, na każdym innym brzmią conajmniej przeciętne -
> sprawdzałem u niego kilka wzmacniaczy (każdy z nich był kilka lub
> kilkanaście razy droższy od Jego sprzętu) i wtedy szybko wyleczyłem
> się z wyciągania pochopnych wniosków na podstawie: marki, ceny lub
> wyglądu.
> Piszę to by zagorzali zwolennicy prostych (acz bezsensownych)
> rozwiązań (cudowny kawałek drutu) zrozumieli, że prostymi łatwymi
> sposobami można jedynie subiektywnie zmienić/zepsuć/poprawić
> brzmienie, a ze względu na fizjologię słuchu z czasem przyzwyczajamy
> się... do tego innego przekazu.

dokładnie tak, nie trzeba wydawać dziesiątków tysięcy na sprzęt by osiągnąć
przyzwoite brzmienie. Mój sprzęt nie jest wart więcej niż 3k pln.
Odtwarzacze CD: Denon DCD-480 i Sony DVP-52N, wzmacniacze Pioneer A-109 i
Dual CV1450 oraz kolumny DIY. Znajomy _audiofil_ słuchający na co dzień
sprzętu za koszmarne pieniądze (mi. in. wzmacniacz Classe i kolumny z
głośnikami Scanspeak) ze zdumieniem słuchał mojego sprzętu.

pozdrawiam
Paweł


Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 4:01:18 AM3/6/08
to
Jacek Krzyzanowski pisze:

1. Pomiędzy jakimi kablami, bo jeśli klasy MM za 4pln a "profi" za 500
to ok, ale pomiędzy względnie dobrym powiedzmy w cenie 40pln a 500 to
już raczej nie.

2. Teraz druga kwestia jakiego rzędu są to pojemności i jak wygląda
charakerystyka takiego przewodu. I jak wygląda charakterystyka wypadkowa
całego toru audio? Bo ja obawiam się, że ta niewielka pojemność w
najmniejszym nawet stopniu nie wpłynie na brzmienie.

Wydaje mi się, że obrót kolumny o 0.5 stopnia da większą różnice w
brzmieniu, niż wymiana kabli dobrych na bardzo dobre.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 4:03:44 AM3/6/08
to
Pawel A pisze:

Oczywiście, dlatego mam takie zdanie. Kiedyś też uważałem inaczej.
Zresztą te kable z górnej półki robiły wrażenie. Co by nie mówić
wyglądają bardzo "profi". Jednak jak się okazało one tylko fajnie
wyglądają, ale od tego ten wątek się zaczął.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 4:13:09 AM3/6/08
to
gasz pisze:
[...]

> Czy miałeś kiedyś deja vu słuchając w domu koncertu na którym byłeś?
[...]

<osłupienie> Zazdroszczę Ci</osłupienie>

Pozdrawiam,
Arek

ps. ale do końca Ci nie wierzę:)

Pawel A

unread,
Mar 6, 2008, 6:09:33 AM3/6/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fqocg4$lol$2...@nemesis.news.neostrada.pl...

no cóż, są "złotousi", są też "złotogłusi".

pozdrawiam
Paweł


Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 8:58:35 AM3/6/08
to
Pawel A pisze:
> Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
> news:fqocg4$lol$2...@nemesis.news.neostrada.pl...
>> Pawel A pisze:
>>> Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
>>> news:fqmo87$f3h$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>> Ale jest to zdrowe podejście. Czegoś nie widzę, to zakładam, że tego nie
>>>> ma (wróżki, duchy, święte mikołaje, ufo itp). Oczywiście można się
>>>> mylić, ale wówczas oczekuje jakiś argumentów a nie puste stwierdzenie,
>>>> że to jest.
>>>>
>>>> Więc te różnice w kablach to dla mnie jak ufo czy duchy ktoś to widział,
>>>> ktoś twierdzi, że są, ale brak sensownych dowodów.
>>> a próbowałeś sam posłuchać sprzętu na różnych kablach?
>> Oczywiście, dlatego mam takie zdanie. Kiedyś też uważałem inaczej. Zresztą
>> te kable z górnej półki robiły wrażenie. Co by nie mówić wyglądają bardzo
>> "profi". Jednak jak się okazało one tylko fajnie wyglądają, ale od tego
>> ten wątek się zaczął.
>
> no cóż, są "złotousi", są też "złotogłusi".

Dobrze, że dałeś ten cudzysłów. Bo faktycznie trzeba być "złotouchym"
aby usłyszeć coś czego w zasadzie nie ma:)

Arek

Pawel A

unread,
Mar 6, 2008, 9:44:44 AM3/6/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fqotfa$pb1$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

dla jednych jest, dla drugich nie ma. Dla mnie jest. Jest to różnica na tyle
wyraźna, że byłem w stanie zapłacić 250 pln za kable Audionova. Więcej niż
za 250 różnicy nie słyszę :-). Z drugiej strony, nawet jeśli by różnica
którą słyszę ocierała się o "omamy" słuchowe, wolę mieć sprzęt połączony
dobrymi kablami. Kabel z marketu za 4.50 przyprawia mnie o niesmak, podobnie
jak ser żółty "seropodbny" za 9.99 :-/

Jakiś czas używałem kabla ProfiGold - i byłem zachwycony. Rok temu
zamieniłem go na Audionowe.
ProfiGold - daje czarny, zwalisty bas (reszty wrażeń już nie pamiętam),
Audionowa zaskoczyła mnie "liniowością", pojawiło się mnóstwo szczegółów,
dźwięk stał się bardziej klarowny, rzekłbym nawet "brylantowy".

pozdrawiam
Paweł

ps. dzięki za rzeczową i niepersonalną dyskusję :-)


Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 10:38:49 AM3/6/08
to

Ale to pisałem wielokrotnie, nie przeczę, że kabel za 4.5 zabrzmi
gorzej. Mówiłem o różnicach pomiędzy kablami z "wyższej" półki. Ja ich
nie słyszę i kompletnie nie mam pojęcia skąd miałby się wziąć.

Możliwe, jestem głuchy. Ale słyszę kolosalne różnice pomiędzy np.
różnymi wzmacniaczami (zwłaszcza pomiędzy wzmacniaczem a ampliunerem -
czego co niektórzy na tym forum kompletnie nie rozumieją). Słyszę
różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami odtwarzaczy CD. Słyszę
kolosalną różnicę pomiędzy moim odtwarzaczem Cd a gramofonem. Słyszę
różnice pomiędzy wydaniami płyty (i nie chodzi o wydanie angielskie vs
rosyjskie). Słyszę kiedy igła w gramofonie zaczyna się zużywać. Słyszę
wiele innych rzeczy, ale różnicy pomiędzy kablem dobry a "bardzo dobrym"
w ogóle.

> Jakiś czas używałem kabla ProfiGold - i byłem zachwycony. Rok temu
> zamieniłem go na Audionowe.
> ProfiGold - daje czarny, zwalisty bas (reszty wrażeń już nie pamiętam),
> Audionowa zaskoczyła mnie "liniowością", pojawiło się mnóstwo szczegółów,
> dźwięk stał się bardziej klarowny, rzekłbym nawet "brylantowy".

Skoro tak twierdzisz. Ale powiedz mi co może spowodować, że bas jest
mniej "zwalisty". Co może powodować, że dźwięk jest bardziej szczegółowy
(pomijamy tanie okablowanie). Ja po prostu nie wiem. A nie przeczę, że
to mnie intryguje. Zwłaszcza jak widzę ceny takiego okablowania.

> ps. dzięki za rzeczową i niepersonalną dyskusję :-)

Kiedy ostatnio zarzuciłeś mi arogancję. Poprosiłem o podanie przykładu.
Nie zrobiłeś tego. A ja Ci wskazałem, kto pierwszy w tamtym wątku robił
wycieczki osobiste.

Pozdrawiam,
Arek

Jacek Krzyzanowski

unread,
Mar 6, 2008, 11:36:38 AM3/6/08
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisali:

>
> Wydaje mi się, że obrót kolumny o 0.5 stopnia da większą różnice w
> brzmieniu, niż wymiana kabli dobrych na bardzo dobre.

Tez tak mysle.
Ale sprzet pomiarowy wylapie roznice:)

P.S.
Kiedys przyjechaly do mnie kolumny, a ja nie mialem kabli. I zrobilem
sobie z przedluzacza, mo nie moglem sie doczekac, zeby posluchac.
Kabel niby gruby i miedziany, a wysokie tony byly
tragicznie zamulone.
Po wymianie na supermarketowy glosnikowy bylo OK.

Arek (G)

unread,
Mar 6, 2008, 12:28:30 PM3/6/08
to
Jacek Krzyzanowski pisze:

Teoretycznie, zjawisko naskórkowatości występuje od częstotliwości >
150kHz. Biorąc pod uwagę, fakt, że zależność nie jest liniowa, to można
założyć, że przy częstotliwości ok 20kHz wpływ jest znikomy. Jednak
jest. Więc wydaje się być całkiem logiczne, że przewód od przedłużacza
(zwłaszcza jak był długi) zamulał. Ale warto zauważyć,że podobno, przy
częstotliwości ok 20kHz, głębokość wnikania prądu jest ok 0.5mm. Więc
nie ma konieczności stosowania linki składającej się z tysięcy cienkich
jak włos przewodów dodatkowo pokrytych powierzchniowo złotem tudzież
srebrem. Aczkolwiek stosowanie zbyt grubych z niezbyt dobrego
przewodnika, niewątpliwie swój wpływ będzie miał.

Pozdrawiam,
Arek

ps. Zleży pomiędzy czym a czym i jaki sprzęt pomiarowy. Podobno żaden
sprzęt nie wyłapał różnicy przy stosowaniu różnych przewodów
zasilających(!!). A jakość przewodów zasilających słyszy przecież każdy
"audiofil".

Jan Rudziński

unread,
Mar 6, 2008, 12:59:50 PM3/6/08
to
Cześć wszystkim

Arek (G) pisze:
[...]


> ps. Zleży pomiędzy czym a czym i jaki sprzęt pomiarowy. Podobno żaden
> sprzęt nie wyłapał różnicy przy stosowaniu różnych przewodów
> zasilających(!!). A jakość przewodów zasilających słyszy przecież każdy
> "audiofil".
>

Wyłapywanie różnic przez sprzęt pomiarowy jest ryzykowne.
Odpowiednio czuły sprzęt wyłapie różnice spowodowane otwarciem drzwi w
sąsiednim domu.
Zreszta któż to wie, do czego są zdolne ludzkie zmysły?

Znacznie ważniejsze jest, czy złotouchy słuchacz wyłapie różnicę w
dobrze [przeprowadzonym, podwójnie ślepym teście.
Jak na razie nie ma doniesień, żeby ktoś dokonał tej sztuki, a większość
kabloentuzjastów skupia się na podważaniu sensowności robienia ślepych
testów.

Mateusz Nowaczyk

unread,
Mar 6, 2008, 1:31:03 PM3/6/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fqpa2j$2if$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> Jacek Krzyzanowski pisze:
> > Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisali:
> >> Wydaje mi się, że obrót kolumny o 0.5 stopnia da większą różnice w
> >> brzmieniu, niż wymiana kabli dobrych na bardzo dobre.
> >
> > Tez tak mysle.
> > Ale sprzet pomiarowy wylapie roznice:)
> >
> > P.S.
> > Kiedys przyjechaly do mnie kolumny, a ja nie mialem kabli. I zrobilem
> > sobie z przedluzacza, mo nie moglem sie doczekac, zeby posluchac.
> > Kabel niby gruby i miedziany, a wysokie tony byly
> > tragicznie zamulone.
> > Po wymianie na supermarketowy glosnikowy bylo OK.
>
> Teoretycznie, zjawisko naskórkowatości występuje od częstotliwości >
> 150kHz. Biorąc pod uwagę, fakt, że zależność nie jest liniowa, to można
> założyć, że przy częstotliwości ok 20kHz wpływ jest znikomy. Jednak
> jest. Więc wydaje się być całkiem logiczne, że przewód od przedłużacza
> (zwłaszcza jak był długi) zamulał. Ale warto zauważyć,że podobno, przy
> częstotliwości ok 20kHz, głębokość wnikania prądu jest ok 0.5mm. Więc
> nie ma konieczności stosowania linki składającej się z tysięcy cienkich
> jak włos przewodów dodatkowo pokrytych powierzchniowo złotem tudzież
> srebrem.

A dlaczego stosowanie linki ma wyeliminować (poważnie, nie o czynnik rzędu
1) efekt naskórkowy? Przecież on wynika z samoindukcji magnetycznej, więc
tylko zmiana kształtu na płaski, albo poważne rozsunięcie drucików w lince
dałoby radę...

Zresztą, z tego co wiem, w elektrotechnice (zasilacze impulsowe ect) żadnych
drobnych linek się nie używa, tylko płaskowniki...

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 6, 2008, 1:48:28 PM3/6/08
to
On Thu, 06 Mar 2008 10:13:09 +0100, "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> wrote:

>gasz pisze:
>[...]
>> Czy miałeś kiedyś deja vu słuchając w domu koncertu na którym byłeś?
>[...]
>
><osłupienie> Zazdroszczę Ci</osłupienie>

Kwestia wyobraźni... i nastroju.


>
>ps. ale do końca Ci nie wierzę:)

I dobrze, też wolę osobiście weryfikować podobne rewelacje. :)
Niezmiennie gorąco Ciebie pozdrawiam.

Krzysztof Tabaczynski

unread,
Mar 6, 2008, 2:45:06 PM3/6/08
to

Użytkownik "Mateusz Nowaczyk" <nied...@pkp.pl> napisał w wiadomości
news:fqpdai$56u$1...@news.onet.pl...

Używa się tak zwanej licy, za pomocą której można zminimalizować
efekt naskórkowości. Ale w licy wszystkie druty są izolowane
od siebie. Jeśli w kablu głośnikowym druty nie są izolowane
to efekt naskórkowości nie jest minimalizowany.
...bo i po co...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.

Arek (G)

unread,
Mar 7, 2008, 3:56:06 AM3/7/08
to
Jan Rudziński pisze:

> Cześć wszystkim
>
> Arek (G) pisze:
> [...]
>> ps. Zleży pomiędzy czym a czym i jaki sprzęt pomiarowy. Podobno żaden
>> sprzęt nie wyłapał różnicy przy stosowaniu różnych przewodów
>> zasilających(!!). A jakość przewodów zasilających słyszy przecież
>> każdy "audiofil".
>>
>
> Wyłapywanie różnic przez sprzęt pomiarowy jest ryzykowne.
> Odpowiednio czuły sprzęt wyłapie różnice spowodowane otwarciem drzwi w
> sąsiednim domu.
> Zreszta któż to wie, do czego są zdolne ludzkie zmysły?
>
> Znacznie ważniejsze jest, czy złotouchy słuchacz wyłapie różnicę w
> dobrze [przeprowadzonym, podwójnie ślepym teście.
> Jak na razie nie ma doniesień, żeby ktoś dokonał tej sztuki, a większość
> kabloentuzjastów skupia się na podważaniu sensowności robienia ślepych
> testów.

Mimo, że wszyscy słyszą, to ja tez nie słyszałem aby ktoś potrafił te
kable rozróżniać w ślepym teście.

A tu przykład, nie wiem na ile wiarygodny ale jak najbardziej w temacie:
http://www.idg.pl/news/142664.html

Pozdrawiam,
Arek

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 7, 2008, 7:50:31 AM3/7/08
to
On Fri, 07 Mar 2008 09:56:06 +0100, "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> wrote:

>Mimo, że wszyscy słyszą, to ja tez nie słyszałem aby ktoś potrafił te
>kable rozróżniać w ślepym teście.
>
>A tu przykład, nie wiem na ile wiarygodny ale jak najbardziej w temacie:
>http://www.idg.pl/news/142664.html

Co więcej czeka nagroda pieniężna dla zwycięscy podwójnie ślepego
testu (około 18000$), i mimo wielu prób zdobycia od kilku lat nikt nie
zbliżył się nawet do 85% trafień... "złotousi" do dzieła.


DoQ

unread,
Mar 8, 2008, 4:35:45 PM3/8/08
to
gasz <gasz-wytnij t...@poczta.fm> napisał(a):


> Kwintesencja "ignorancji" to chyba: WWW.AUDIOVOODOO.GLT.PL
>

Tiaaa.... tylko czekac az powstanie niskopojemnosciowa gladz gipsowa ;-)


PS: Witam grupe:)

Pozdrawiam
Pawel


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

t_harry

unread,
Mar 9, 2008, 1:19:53 AM3/9/08
to
Arek (G) pisze:

>
> Możliwe, jestem głuchy. Ale słyszę kolosalne różnice pomiędzy np.
> różnymi wzmacniaczami (zwłaszcza pomiędzy wzmacniaczem a ampliunerem -
> czego co niektórzy na tym forum kompletnie nie rozumieją). Słyszę
> różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami odtwarzaczy CD.

To ja bym się chciał podłączyć do dyskusji - słyszysz różnicę między
poszczególnymi cd podłączonymi przez spdif do amplitunera(ew. skoro
amplitunery nie sa koszerne to do zewnetrznego dac->wzmacniacza)?
Chodzi mi o przykładowe zestawienie:
cd(jedyny element zmienny)
->(toslink)
dac(stale ten sam)
->(stale ten sam interconect)
wzmacniacz(stale ten sam)
...

--
pozdr
t_harry

Andrzej Popowski

unread,
Mar 9, 2008, 1:06:32 PM3/9/08
to
Mon, 3 Mar 2008 22:44:31 +0100, "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl> pisze:

Osoby, które twierdzą, że słyszą wyraźną różnice w brzmieniu kabli, po
prostu oszukują. Nic nie słyszą ale z niewiadomych powodów twierdzą
inaczej.


Powyższy zarzut oczywiście nie jest na serio. Ale całkiem na serio
mogę stwierdzić:

- Spora część słyszących nie będzie potrafiła wymyślić przekonywującej
metody obiektywnego udowodnienia, że powyższy zarzut nie jest
prawdziwy.

- Jeżeli już ktoś dojdzie do tego, jak można obiektywnie odeprzeć taki
zarzut, to nie będzie potrafił w praktyce takiego dowodu
przeprowadzić.

--
Pozdrowienia

Andrzej Popowski

Pawel A

unread,
Mar 9, 2008, 3:12:39 PM3/9/08
to

Użytkownik "Andrzej Popowski" <po...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:qt58t3pglr6pg2r63...@4ax.com...

> Mon, 3 Mar 2008 22:44:31 +0100, "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl> pisze:
>
> Osoby, które twierdzą, że słyszą wyraźną różnice w brzmieniu kabli, po
> prostu oszukują. Nic nie słyszą ale z niewiadomych powodów twierdzą
> inaczej.

chcesz sie przekonać na własne uszy?
zapraszam na odsłuch. :-)

>
> Powyższy zarzut oczywiście nie jest na serio. Ale całkiem na serio
> mogę stwierdzić:
>
> - Spora część słyszących nie będzie potrafiła wymyślić przekonywującej
> metody obiektywnego udowodnienia, że powyższy zarzut nie jest
> prawdziwy.
>
> - Jeżeli już ktoś dojdzie do tego, jak można obiektywnie odeprzeć taki
> zarzut, to nie będzie potrafił w praktyce takiego dowodu
> przeprowadzić.

Z premedytacją doleje teraz oliwy do ognia. W przypadku kabli Audionova
które posiadam słychać nawet różnice po... ich odwrotnym podłączeniu. :-)

pozdrawiam
Paweł


Andrzej Popowski

unread,
Mar 9, 2008, 3:48:06 PM3/9/08
to
Sun, 9 Mar 2008 20:12:39 +0100, "Pawel A" <pawela...@wp.pl> pisze:

>chcesz sie przekonać na własne uszy?
>zapraszam na odsłuch. :-)

Po co? Mam własne doświadzczenia i wiem, że można taki efekt
zaobserwować.

Chyba dorzucę trzecią tezę:
- Jakaś grupa osób słyszących w ogóle nie będzie w stanie zrozumieć
obrotu w dyskusji, jaki zproponowałem ;-)
--
Pozdrowienia

Andrzej Popowski

DoQ

unread,
Mar 9, 2008, 7:27:17 PM3/9/08
to
Pawel A <pawela...@wp.pl> napisał(a):

> Z premedytacją doleje teraz oliwy do ognia. W przypadku kabli Audionova
> które posiadam słychać nawet różnice po... ich odwrotnym podłączeniu. :-)

Ja mam kable wlasnej produkcji, kosztowaly mnie ~50pln, wiem ze polaczenie
miedzy wzmakiem a kolumnami jest w 100% poprawne i do tego z duzym marginesem
zapasu (choc w sumie nie wiem po co az tyle).
Tobie radzilbym posluchac muzyki zamiast kabli, uwierz to znacznie
przyjemniejsze doznanie ;)

Arek (G)

unread,
Mar 10, 2008, 5:25:48 AM3/10/08
to
t_harry pisze:

> Arek (G) pisze:
>>
>> Możliwe, jestem głuchy. Ale słyszę kolosalne różnice pomiędzy np.
>> różnymi wzmacniaczami (zwłaszcza pomiędzy wzmacniaczem a ampliunerem -
>> czego co niektórzy na tym forum kompletnie nie rozumieją). Słyszę
>> różnicę pomiędzy poszczególnymi modelami odtwarzaczy CD.
>
> To ja bym się chciał podłączyć do dyskusji - słyszysz różnicę między
> poszczególnymi cd podłączonymi przez spdif do amplitunera

Nie używam spdif. Wydaje mi się, że mam lepszą jakość, jak korzystam z
normalnego wyjścia audio. Być może mój CD ma w sobie znaczne lepsze
komponenty niż wzmacniacz do zamiany sygnału na analogowy.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 10, 2008, 5:28:41 AM3/10/08
to
Pawel A pisze:

> Użytkownik "Andrzej Popowski" <po...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:qt58t3pglr6pg2r63...@4ax.com...
>> Mon, 3 Mar 2008 22:44:31 +0100, "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl> pisze:
>>
>> Osoby, które twierdzą, że słyszą wyraźną różnice w brzmieniu kabli, po
>> prostu oszukują. Nic nie słyszą ale z niewiadomych powodów twierdzą
>> inaczej.

[...]


> Z premedytacją doleje teraz oliwy do ognia. W przypadku kabli Audionova
> które posiadam słychać nawet różnice po... ich odwrotnym podłączeniu. :-)

No to już chyba wiesz skąd te różnice. Wymień te kable bo się do niczego
nie nadają. Chyba, że z jakiś powodów, zniekształcenia które
wprowadzają, sprawiają, że dźwięk bardziej Ci się podoba.

Arek

Pawel A

unread,
Mar 11, 2008, 9:25:01 AM3/11/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fr2v59$g1$3...@atlantis.news.neostrada.pl...

>
> No to już chyba wiesz skąd te różnice. Wymień te kable bo się do niczego
> nie nadają. Chyba, że z jakiś powodów, zniekształcenia które wprowadzają,
> sprawiają, że dźwięk bardziej Ci się podoba.


http://www.audio-nova.net/index.php?go=galateamk3

szczególnie drugi akapit.

pozdrawiam Cie Arku bardzo serdecznie :-)
Paweł


Arek (G)

unread,
Mar 11, 2008, 9:48:07 AM3/11/08
to
Pawel A pisze:

Dziwne aby producent przyznał, że te piękne kable (bo wyglądają
faktycznie rasowo) to ściema. Uodporniłem się na takie teksty. Jak
chcesz to przeczytaj to:

http://audiovoodoo.alatar.pl/sieciowki.htm

Tyczy się to kabli sieciowych, które nie mają najmniejszego wpływu na
dźwięk. Ale proszę co ludzie z wyobraźnią potrafią napisać.

A wracając do Twoich kabli. Zastosowali miedź 99,9999. Można by policzyć
o ile musi być krótszy kabel o czystości 99.999 aby mieć te same
parametry, 5cm?, 10cm? Pomijam kwestię wpływu na dźwięk różnicy pomiędzy
czystością 99.9999 a 99.999.

Pozdrawiam Cię Pawle równie serdecznie,
Arek

Pawel A

unread,
Mar 11, 2008, 10:22:36 AM3/11/08
to

Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fr62nq$64i$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

>
> Dziwne aby producent przyznał, że te piękne kable (bo wyglądają faktycznie
> rasowo) to ściema. Uodporniłem się na takie teksty. Jak chcesz to
> przeczytaj to:
>
> http://audiovoodoo.alatar.pl/sieciowki.htm
>
> Tyczy się to kabli sieciowych, które nie mają najmniejszego wpływu na
> dźwięk. Ale proszę co ludzie z wyobraźnią potrafią napisać.

nie o takich kablach mówimy. Galatea MKIII jak i inne interkonektory tej
firmy są kierunkowe. Tak ma być.
Czy możesz zacytować fragment ze strony producenta sugerujący że te kable są
do kitu?

> A wracając do Twoich kabli. Zastosowali miedź 99,9999. Można by policzyć o
> ile musi być krótszy kabel o czystości 99.999 aby mieć te same parametry,
> 5cm?, 10cm? Pomijam kwestię wpływu na dźwięk różnicy pomiędzy czystością
> 99.9999 a 99.999.

Na kilogram przypada np. 10 ziemniaków. Ugotowanie owego kilograma zajmuje
30 min. Ile więc zajmie ugotowanie jednego ziemniaka?
Metr kabla w którym czystość miedzi wynosi 50% nie ma takich samych
parametrów jak pół metra kabla o czystości miedzi 100% :-)

Na marginesie:
Wyżej wymieniona strona przedstawia zupełne bzdury i absurdy z którymi
zupełnie się nie identyfikuje.

pozdrawiam
Paweł

ps. a kolumny podłączone mam takimi kablami:
http://www.audio-nova.net/index.php?go=moonwalk


Arek (G)

unread,
Mar 11, 2008, 11:06:26 AM3/11/08
to
Pawel A pisze:

> Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
> news:fr62nq$64i$1...@atlantis.news.neostrada.pl...
>> Dziwne aby producent przyznał, że te piękne kable (bo wyglądają faktycznie
>> rasowo) to ściema. Uodporniłem się na takie teksty. Jak chcesz to
>> przeczytaj to:
>>
>> http://audiovoodoo.alatar.pl/sieciowki.htm
>>
>> Tyczy się to kabli sieciowych, które nie mają najmniejszego wpływu na
>> dźwięk. Ale proszę co ludzie z wyobraźnią potrafią napisać.
>
> nie o takich kablach mówimy. Galatea MKIII jak i inne interkonektory tej
> firmy są kierunkowe. Tak ma być.
> Czy możesz zacytować fragment ze strony producenta sugerujący że te kable są
> do kitu?

Ja wiem, ale chodzi mi o to jakie ludzie potrafią bzdury wypisywać jak
mają w tym interes.

>> A wracając do Twoich kabli. Zastosowali miedź 99,9999. Można by policzyć o
>> ile musi być krótszy kabel o czystości 99.999 aby mieć te same parametry,
>> 5cm?, 10cm? Pomijam kwestię wpływu na dźwięk różnicy pomiędzy czystością
>> 99.9999 a 99.999.
>
> Na kilogram przypada np. 10 ziemniaków. Ugotowanie owego kilograma zajmuje
> 30 min. Ile więc zajmie ugotowanie jednego ziemniaka?
> Metr kabla w którym czystość miedzi wynosi 50% nie ma takich samych
> parametrów jak pół metra kabla o czystości miedzi 100% :-)

Jasne, ale ja twierdzę coś dokładnie odwrotnego. Krótszy kabel o
mniejszej czystości będzie miał podobne parametry jak dłuższy kabel o
większej czystości. Czysta fizyka. Można nawet policzyć jaka jest
sumaryczna liczba zanieczyszczeń w kablu hi-endowym czyli 6N i jaka jest
sumaryczna liczba zanieczyszczeń w kablu prawie normalnym czyli 4N ale
odpowiednio krótszym:)

Pozdrawiam,
Arek

to-@poczta.fm gasz

unread,
Mar 11, 2008, 11:33:31 AM3/11/08
to

Cała ta dyskusja przypomina mi czytaną kiedyś stronę lub forum
miłośników "Gwiezdnych Wojen", gdzie deliberowano nad możliwością
zbudowania imitacji jak najbardziej zbliżonej do zaprezentowanego w
filmie miecza świetlnego, moim idolem stał się Gość proponujący
jednemu z zagorzałych i niedouczonych "odkrywców":
"idź do hurtowni, tam na stelażach mają światłowód w rolkach
poprosisz o ucięcie 1,5 mb na miecz świetlny... albo sprzedadzą albo
zadzwonią po pogotowie, w obydwu wypadkach możesz tylko zyskać".

Tym optymistycznym akcentem proponuję zakończyć i tę beznadziejną
dyskusję, gdzie nie widzę możliwości przekonania oponentów
powtarzających bezwolnie swą mantrę bez zwracania uwagi na argumenty.

Pawel A

unread,
Mar 11, 2008, 11:57:42 AM3/11/08
to

Użytkownik "gasz" <gasz-wytnij t...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ek8dt35bevfpar1s1...@4ax.com...

>
> Tym optymistycznym akcentem proponuję zakończyć i tę beznadziejną
> dyskusję, gdzie nie widzę możliwości przekonania oponentów
> powtarzających bezwolnie swą mantrę bez zwracania uwagi na argumenty.
>

ej no, gasz, tu ważą sie losy moich ciężko zarobionych i wydanych
prawdopodobnie bez sensu pieniążków!
Wspomagany mocą obliczeniową komputerów z Uniwersytetu Gdańskiego
wyliczyłem, że dla mojego kabla odpowiedni będzie 7 milimetrowy odcinek
przewodu z marketu, teraz tylko czekam aż się lutownica rozgrzeje :-)

pozdrawiam
Paweł


DoQ

unread,
Mar 11, 2008, 7:35:24 PM3/11/08
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisał(a):

> Jasne, ale ja twierdzę coś dokładnie odwrotnego. Krótszy kabel o
> mniejszej czystości będzie miał podobne parametry jak dłuższy kabel o
> większej czystości. Czysta fizyka. Można nawet policzyć jaka jest
> sumaryczna liczba zanieczyszczeń w kablu hi-endowym czyli 6N i jaka jest
> sumaryczna liczba zanieczyszczeń w kablu prawie normalnym czyli 4N ale
> odpowiednio krótszym:)


E tam czepiasz sie... wlasnie przejrzalem oferte i chyle czola :)
http://www.audio-nova.net/index.php?go=supervision filtr En Ar Es, znaczy
sie ferryt jak na byle kablu USB za 5zl.. Ladny napis, marka to sie slyszy:)

Albo to:

http://www.audio-nova.net/index.php?go=nuclearus
"Główne zalety stosowanych przez nas magnesów ferrytowych to: duże pole
koercji jHc i wysoka rezystywność (umożliwiające pracę w zmiennych polach
magnetycznych), wysoka maksymalna temperatura pracy Tmax. Gwarantuje to
skuteczne tłumienie zakłóceń w sprzęcie audio w zakresie 100kHz - 1GHz."

Czyli fajny magnes, odporny na dzialanie innych pol magnetycznych
wytrzymujacy wysokie temperatury (szczegolnie istotne w przypadku zawieszenia
na kablu 220V). No
i tlumienie z sieci 100KHz - 1GHz - pieknie, a 50Hz oczywiscie poza nawiasem...
Rownie dobrze mozna przywiazac szyszke do kabla i "uslyszec" detale Puszczy
Kampinoskiej.

Nie mam wiecej pytan:)

Ibanez

unread,
Mar 11, 2008, 7:40:27 PM3/11/08
to
Miła dyskusja ale może tak wrócimy do meritum? :)

--
Ibanez


DoQ

unread,
Mar 11, 2008, 7:31:59 PM3/11/08
to
Użytkownik "Arek (G)" <aa...@bbbb.pl> napisał w wiadomości
news:fr67aj$kqb$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> Jasne, ale ja twierdzę coś dokładnie odwrotnego. Krótszy kabel o mniejszej
> czystości będzie miał podobne parametry jak dłuższy kabel o większej
> czystości. Czysta fizyka. Można nawet policzyć jaka jest sumaryczna liczba
> zanieczyszczeń w kablu hi-endowym czyli 6N i jaka jest sumaryczna liczba
> zanieczyszczeń w kablu prawie normalnym czyli 4N ale odpowiednio
> krótszym:)

E tam czepiasz sie... wlasnie przejrzalem oferte i chyle czola :)

sie ferryt jak na byle kablu USB za 5zl...


http://www.audio-nova.net/index.php?go=nuclearus
"Główne zalety stosowanych przez nas magnesów ferrytowych to: duże pole
koercji jHc i wysoka rezystywność (umożliwiające pracę w zmiennych polach
magnetycznych), wysoka maksymalna temperatura pracy Tmax. Gwarantuje to
skuteczne tłumienie zakłóceń w sprzęcie audio w zakresie 100kHz - 1GHz."

Czyli fajny magnes, odporny na dzialanie innych pol magnetycznych

wytrzymujacy wysokie temperatury (szczegolnie istotne w tym przypadku!). No
i tlumienie z sieci 100KHz - 1GHz, pieknie a 50Hz swoja droga... Rownie

Arek (G)

unread,
Mar 12, 2008, 4:31:51 AM3/12/08
to
DoQ pisze:
[...]

> http://www.audio-nova.net/index.php?go=nuclearus
> "Główne zalety stosowanych przez nas magnesów ferrytowych to: duże pole
> koercji jHc i wysoka rezystywność (umożliwiające pracę w zmiennych polach
> magnetycznych), wysoka maksymalna temperatura pracy Tmax. Gwarantuje to
> skuteczne tłumienie zakłóceń w sprzęcie audio w zakresie 100kHz - 1GHz."
>
> Czyli fajny magnes, odporny na dzialanie innych pol magnetycznych
> wytrzymujacy wysokie temperatury (szczegolnie istotne w tym przypadku!). No
> i tlumienie z sieci 100KHz - 1GHz, pieknie a 50Hz swoja droga... Rownie
> dobrze mozna przywiazac szyszke do kabla i "uslyszec" detale Puszczy
> Kampinoskiej.


Ciekawe jest to, że ów filtr umieszczony jest na końcu przewodu. Czyli
cały drogi przewód przed filtrem jest niepotrzebny, bowiem przez niego
płynie fatalnej jakość prąd nie przefiltrowany przez ten cudowny system NRS.

"Celem ponad 6-cio miesięcznych badań i testów było wykonanie najlepiej
brzmiącej sieciówki na rynku, co było możliwe tylko poprzez zastosowanie
najnowocześniejszych technologii."

Ale z drugiej strony biznes to biznes. Skoro są łosie którzy chcą to
kupować, to dlaczego ktoś nie miałby tego sprzedawać.

Pozdrawiam,
Arek

Arek (G)

unread,
Mar 12, 2008, 4:32:36 AM3/12/08
to
Ibanez pisze:

> Miła dyskusja ale może tak wrócimy do meritum? :)

Przecież wszystko zostało już napisane. Masz problemy z czytaniem?:)

Arek

DoQ

unread,
Mar 12, 2008, 5:04:40 PM3/12/08
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> napisał(a):
> "Celem ponad 6-cio miesięcznych badań i testów było wykonanie najlepiej
> brzmiącej sieciówki na rynku, co było możliwe tylko poprzez zastosowanie
> najnowocześniejszych technologii."

Tiaa... mnie mocno rozbraja szafowanie terminologia typu "Niesamowita
przestrzeń, absolutnie wierne odwzorowanie sceny dzwiękowej warstwa po
warstwie. Niewiarygodna lokalizacja,wielkość instrumentów i wokali."

Niedlugo te kable zaczna same grać.

> Ale z drugiej strony biznes to biznes. Skoro są łosie którzy chcą to
> kupować, to dlaczego ktoś nie miałby tego sprzedawać.

Otoż to :-)

ATSD zastanawialem sie ostatnio czy jest jakis soft do precyzyjnej analizy i
porownania widma amplitudy dzwieku "dla audiofili". Tzn samplowac lineout ze
wzmacniacza przy rozdzielczosci powiedzmy 96KHz/24bit (w zasadzie kazdy Audigy
2 to potrafi :) i porownac odczyty z takim czy innym wynalazkiem po drodze.
Jesli mialaby nastapic jakakolwiek zmiana brzmienia (a wiec i widma) soft by
ja bardzo szybko wychwycil i opisal niuanse :)

Pawel A

unread,
Mar 12, 2008, 5:19:57 PM3/12/08
to

Użytkownik "DoQ" <doqdoq...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fr9gh8$hdl$1...@inews.gazeta.pl...

>
> ATSD zastanawialem sie ostatnio czy jest jakis soft do precyzyjnej analizy
> i
> porownania widma amplitudy dzwieku "dla audiofili". Tzn samplowac lineout
> ze
> wzmacniacza przy rozdzielczosci powiedzmy 96KHz/24bit (w zasadzie kazdy
> Audigy
> 2 to potrafi :) i porownac odczyty z takim czy innym wynalazkiem po
> drodze.
> Jesli mialaby nastapic jakakolwiek zmiana brzmienia (a wiec i widma) soft
> by
> ja bardzo szybko wychwycil i opisal niuanse :)

a propos wyznaczników jakości z sąsiedniego wątku: Audigy 2 produkuje więcej
zniekształceń niż dźwięku, jedna z bardziej "gównianych" kart z jakimi
miałem do czynienia. Nie nadaje się na żaden wyznacznik jakości
czegokolwiek.

pozdrawiam
Paweł


DoQ

unread,
Mar 12, 2008, 5:40:29 PM3/12/08
to
Pawel A <pawela...@wp.pl> napisał(a):

> > a propos wyznaczników jakości z sąsiedniego wątku: Audigy 2 produkuje więcej

Jakich wyznaczników i jakiej znowu jakości?? Chyba nie bardzo zrozumiałeś o
czym pisze.


> zniekształceń niż dźwięku, jedna z bardziej "gównianych" kart z jakimi
> miałem do czynienia. Nie nadaje się na żaden wyznacznik jakości
> czegokolwiek.

Jak wyżej, jednak zupełnie nie rozumiesz tego co czytasz. Ale skoro na codzien
karmisz się papką marketingową typu "Audio Nova" to wybacz, jakos mnie to nie
dziwi...

Pawel A

unread,
Mar 13, 2008, 3:48:42 PM3/13/08
to

Użytkownik "DoQ " <doqdoq...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:fr9ikc$1h4$1...@inews.gazeta.pl...

> Pawel A <pawela...@wp.pl> napisał(a):
>
>> > a propos wyznaczników jakości z sąsiedniego wątku: Audigy 2 produkuje
>> > więcej
>
> Jakich wyznaczników i jakiej znowu jakości?? Chyba nie bardzo zrozumiałeś
> o
> czym pisze.
>
>> zniekształceń niż dźwięku, jedna z bardziej "gównianych" kart z jakimi
>> miałem do czynienia. Nie nadaje się na żaden wyznacznik jakości
>> czegokolwiek.
>
> Jak wyżej, jednak zupełnie nie rozumiesz tego co czytasz. Ale skoro na
> codzien
> karmisz się papką marketingową typu "Audio Nova" to wybacz, jakos mnie to
> nie
> dziwi...

i zakąszam jeszcze na www.m-audio.com :-)

pozdrawiam
Paweł


Pawel A

unread,
Mar 13, 2008, 4:31:42 PM3/13/08
to

Użytkownik "Ibanez" <iada...@wywal.op.pl> napisał w wiadomości
news:fr759a$dvv$1...@news.onet.pl...

> Miła dyskusja ale może tak wrócimy do meritum? :)
>

musisz chyba zapytać na grupach pl.rec.hokus-pokus lub pl.rec.voodoo.
Jak zapewne zauważyłeś, większość grupowiczów w temacie kabli preferuje
produkty "Made in China" w promocyjnej cenie 2.99 pln.
Nie wiem jak w innych miastach ale w wawie jest sklep w którym można
wypożyczyć kable na kilka dni. Nie pamiętam w tej chwili nazwy ale jeśli
będziesz zainteresowany poszukam namiarów.

pozdrawiam
Paweł


Jacek Kondratowicz

unread,
Mar 15, 2008, 5:25:00 PM3/15/08
to
Do niedawna byłem 100% kablosceptykiem.
Niedawno zmieniłem kable głośnikowe z 2x2,5mm2 na 2x4mm2 (zwykła miedź OFC,
żadne tam pozbywanie się pieniędzy na siłę :). Okazało się, że nawet moja
żona słyszy różnicę. Dźwięk jest znacznie wyraźniejszy i ostrzejszy w
wyższych zakresach.
Dla mnie był to niezły szok, bo uważałem, że jak ktoś mówi o różnicy w
brzmieniu kabli to albo się zgrywa, albo kłamie lub poprostu coś z nim nie
tak. A wcale tak być nie musi.
Od tego czasu wiem, że lepiej nie wypowiadać się na temat czegoś, czego się
nie słyszało.

PS. Ale w wygrzewanie kabli dalej nie wierzę :). Głośnik to układ
mechaniczny, powinien się dotrzeć, ale kabel?.....

Pozdrawiam
Jacek

Użytkownik "Pawel A" <pawela...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:frc2vm$frc$1...@news.wp.pl...

DoQ

unread,
Mar 15, 2008, 6:06:31 PM3/15/08
to
Jacek Kondratowicz <jacek_kon...@wp.pl> napisał(a):
> Niedawno zmieniłem kable głośnikowe z 2x2,5mm2 na 2x4mm2 (zwykła miedź OFC,
> żadne tam pozbywanie się pieniędzy na siłę :). Okazało się, że nawet moja
> żona słyszy różnicę. Dźwięk jest znacznie wyraźniejszy i ostrzejszy w
> wyższych zakresach.

Mam tylko takie male pytanie pomocnicze ;)
Zalozmy 2 warianty wydarzen:

Wariant a)
Wymieniasz kable glosnikowe, zona obserwuje Twoje poczynania i rzecz jasna
docenia wklad w domowe audio.
Jako że chciałbyś (bądź już to zrobiłeś) zarazić małżonkę audiofilią, przy
okazji opowiadasz o grubszym fi i korzyściami z tym związanymi. Siadacie razem
na kanapie i delektujecie sie wyżynami brzmień. Żona podobnie jak ty słyszy
różnicę, oczywiscie na +


Wariant b)
Wracasz ze sklepu z nowym kablem, raz dwa wpinasz je w kolumny i wzmak.
Siadasz na kanapie, odpalasz ulubioną płytę... i w tym momencie małżonka wraca
z pracy. Zdejmuje buty, siada obok Ciebie.. zamyka oczy, słucha z wyraźną
aprobatą przez kilkanasie sekund po czym pyta: Kochanie, słyszę wyraźną
poprawę w wyższych sekcjach, czyżbyś zmienił kable głośnikowe??

Pytanie brzmi: który wariant pasuje do sytuacji opisywanej przez Ciebie?:)

Pawel A

unread,
Mar 16, 2008, 4:40:36 AM3/16/08
to

Użytkownik "DoQ" <doqdoq...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:frhh97$97n$1...@inews.gazeta.pl...
> Jacek Kondratowicz <jacek_kon...@wp.pl> napisał(a):

>
> Mam tylko takie male pytanie pomocnicze ;)
> Zalozmy 2 warianty wydarzen:
>
> Wariant a)
> Wymieniasz kable glosnikowe, zona obserwuje Twoje poczynania i rzecz jasna
> docenia wklad w domowe audio.
> Jako że chciałbyś (bądź już to zrobiłeś) zarazić małżonkę audiofilią, przy
> okazji opowiadasz o grubszym fi i korzyściami z tym związanymi. Siadacie
> razem
> na kanapie i delektujecie sie wyżynami brzmień. Żona podobnie jak ty
> słyszy
> różnicę, oczywiscie na +
>
>
> Wariant b)
> Wracasz ze sklepu z nowym kablem, raz dwa wpinasz je w kolumny i wzmak.
> Siadasz na kanapie, odpalasz ulubioną płytę... i w tym momencie małżonka
> wraca
> z pracy. Zdejmuje buty, siada obok Ciebie.. zamyka oczy, słucha z wyraźną
> aprobatą przez kilkanasie sekund po czym pyta: Kochanie, słyszę wyraźną
> poprawę w wyższych sekcjach, czyżbyś zmienił kable głośnikowe??
>
> Pytanie brzmi: który wariant pasuje do sytuacji opisywanej przez Ciebie?:)

w przypadku osób posiadających dobry sprzęt jest jeszcze trzeci wariant: po
prostu słychać różnicę.

Paweł


Jacek Kondratowicz

unread,
Mar 16, 2008, 7:21:13 AM3/16/08
to
> Pytanie brzmi: który wariant pasuje do sytuacji opisywanej przez Ciebie?:)

Do niedawna miałem równie sceptyczne podejście. Teraz się to trochę
zmieniło.
Trzeba jednak pamiętać, nie zawsze jest to adekwatne do ceny (podejrzewam,
że w większości przypadków).
Dlatego też nie planuję (na razie :) prób z lepszymi kablami.
Wolę słuchać dobrych płyt niż dobrych kabli.
Pozdrawiam
Jacek


Użytkownik "DoQ" <doqdoq...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:frhh97$97n$1...@inews.gazeta.pl...

Andrzej Popowski

unread,
Mar 16, 2008, 7:21:16 AM3/16/08
to
Sun, 16 Mar 2008 09:40:36 +0100, "Pawel A" <pawela...@wp.pl>
pisze:

>w przypadku osób posiadających dobry sprzęt jest jeszcze trzeci wariant: po
>prostu słychać różnicę.

Podstawowy wariant to taki, że odbierane wrażenie wynika z sugesti. A
podstawowy i cały czas nie odparty argument to taki, że w testach
prowadzonych w sposób wykluczający sugestię, różnice nie są słyszalne.

--
Pozdrowienia

Andrzej Popowski

Marek Krukowski

unread,
Mar 16, 2008, 7:36:31 AM3/16/08
to
Andrzej Popowski

> Podstawowy wariant to taki, że odbierane wrażenie wynika z sugesti. A
> podstawowy i cały czas nie odparty argument to taki, że w testach
> prowadzonych w sposób wykluczający sugestię, różnice nie są słyszalne.

A mi się w ślepym teście zdarzło pomylić symfonie Czajkowskiego. Czy jest to
jakiś argument na rzecz tezy, że symfonie te nie różnią się między sobą?

marek krukowski


Tomasz Rojek

unread,
Mar 16, 2008, 7:37:41 AM3/16/08
to
> Podstawowy wariant to taki, że odbierane wrażenie wynika z sugesti.
Hy hy :) Zupełnie jakbyś powiedział:
Zawsze gdy ona mówi "nie", to naprawdę myśli "tak". A naprawdę bywa różnie -
czasem kończy się to całkiem miło, a czasem po prostu dostaniesz z liścia w
papę.

--
Pozdrawiam

Tomasz Rojek


Andrzej Popowski

unread,
Mar 16, 2008, 8:21:27 AM3/16/08
to
Sun, 16 Mar 2008 12:36:31 +0100, "Marek Krukowski" <kruk...@use.pl>
pisze:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Indukcja_logiczna#Indukcja_enumeracyjna_niezupe.C5.82na

--
Pozdrowienia

Andrzej Popowski

It is loading more messages.
0 new messages