Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czy subwoofer powinno się stawiać na kolcach ?

824 views
Skip to first unread message

RafKo

unread,
Jul 7, 2002, 10:40:51 AM7/7/02
to
Witam,

pytanie jak w temacje.
Z góry dzięki.

--
Pozdrawiam,
-.-:[ R a f K o ]:-.-
[~] "Próżnowanie skraca drogę do śmierci"
[-] Jeżeli chcesz wysłać do mnie list usuń myślnik z adresu.

t3xz

unread,
Jul 7, 2002, 12:21:24 PM7/7/02
to

Użytkownik "RafKo" <raf...@kontrast.bialystok.pl> napisał w wiadomości
news:ag9jdl$es9$1...@news2.tpi.pl...

> Witam,
>
> pytanie jak w temacje.
> Z góry dzięki.
>
Wlasciwie caly sprzet audio powinno stawiac sie na kolcach ;-)
Sub na pewno.


arcu

unread,
Jul 7, 2002, 12:51:25 PM7/7/02
to
A jakie to niby mialoby miec znaczenie czy na kolcach czy nie?
Na kolcach glebszy i efektywniejszy bas? ;D
Dla wygladu mozesz zastosowac kolce, ale czy to konieczne? mnie by sie nie
chcialo.

-arcu


ABs

unread,
Jul 8, 2002, 3:35:59 AM7/8/02
to
> A jakie to niby mialoby miec znaczenie czy na kolcach czy nie?
> Na kolcach glebszy i efektywniejszy bas?
> Dla wygladu mozesz zastosowac kolce, ale czy to konieczne? mnie by sie nie
> chcialo.
>
A chcialo ci sie pisac ten post?
Kolce + twarde podloze jak najbardziej wskazane.


Ryszard

unread,
Jul 8, 2002, 3:52:55 AM7/8/02
to
Kolce (chyba) odizoluja drgania kolumny od podlogi (sasiadow),


mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 5:40:16 AM7/8/02
to
02-07-08 09:52:55, "Ryszard" <ryc...@wp.pl> napisał:

>Kolce (chyba) odizoluja drgania kolumny od podlogi (sasiadow),

Drgania sa przenoszone przez bardzo mala powierzchnie i efektywniej
ulegaja zamianie w cieplo. Zwieksza sie nacisk jednostkowy.
Nie wiem jak tam z subem ale robilem doswiadczena ze "zwykla"
kolumna. Stawialem na gumach(odbojnikach dzwi) i na parkiecie
( tzn. przykleilem tasma 2stronna cienkie klocki do parkietu i dopiero
w nie wbilem kolce) i musze powiedziec ze jednak parkiet wygral.
Na gumach bas stracil kontur i zrobil sie troszke slabszy.
Jak nie chcesz miec klopotow z zona za podziurawiony parkiet
to zrob to co ja. W szczegolnosci polecam ten patent w przypadku
podlogi z plytek ceramicznych a w szczegolnosci takich ze wzorkiem.
Ja musialem kolumny poziomowac co kilka dni bo "odjezdzaly" na
nierownosciach i zaczynalu sie gibac ;-)

MIH


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.audio

mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 5:45:55 AM7/8/02
to
02-07-08 09:52:55, "Ryszard" <ryc...@wp.pl> napisał:

>Kolce (chyba) odizoluja drgania kolumny od podlogi (sasiadow),
>
>
>

Ryszard

unread,
Jul 8, 2002, 6:15:13 AM7/8/02
to
co najlepiej dac pod kolce, przy parkiecie :

- kawalki gumy
- krazki metalowe
- cos innego,


mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 6:19:34 AM7/8/02
to
02-07-08 12:15:13, "Ryszard" <ryc...@wp.pl> napisał:

mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 6:24:05 AM7/8/02
to
02-07-08 12:15:13, "Ryszard" <ryc...@wp.pl> napisał:
>- kawalki gumy
>- krazki metalowe
>- cos innego,

Jak wczesniej pisalem. Kawalki twardego drewna.
W takim materiale gdy kolce troszke sie wglebia w material
calosc bedzie stabilna i nie bedzie nigdzie "wedrowac".
Moga i byc krazki metalowe ale wtedy musisz bardzo
dokladnie wypoziomowac calosc a i tak 1 nozka
bedzie w powietrzu. Chyba ze masz 3 nozki. Wtedy na
101% wszystkie beda dotykaly podloza.

Rockeater

unread,
Jul 8, 2002, 6:38:58 AM7/8/02
to

Użytkownik "Ryszard" <ryc...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:agbogb$iv6$1...@news2.tpi.pl...

Nic.
Wbić w parkiet - wtedy dopiero będą działać.
Roman

Teo

unread,
Jul 8, 2002, 7:41:37 AM7/8/02
to
"Rockeater" <qua...@icenet.com.au> napisał:

> Wbić w parkiet - wtedy dopiero będą działać.

Kiepski moim zdaniem pomysł. Kolce służą do a) zapobiegania przenoszeniu się
drgań z kolumny na podłoże, b) bardziej stabilnego ustawienia kolumny.
Wbijanie kolców w parkiet zdecydowanie kłóci się z pierwszym celem, a i
drugiemu zbytnio nie pomoże - tu znacznie skuteczniejsze będzie dociążenie
kolumny. Proponuję metalowe podkładki (czy inne monety) chroniące podłogę,
lub kolce bezpośrednio na parkiecie (bez wbijania!).

Pozdrawiam

Teo


mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 8:15:40 AM7/8/02
to
>> Wbić w parkiet - wtedy dopiero będ± działać.
>
>Kiepski moim zdaniem pomysł. Kolce służ± do a) zapobiegania przenoszeniu
się
>drgań z kolumny na podłoże, b) bardziej stabilnego ustawienia kolumny.
>Wbijanie kolców w parkiet zdecydowanie kłóci się z pierwszym celem, a i
>drugiemu zbytnio nie pomoże - tu znacznie skuteczniejsze będzie doci±żenie
>kolumny. Proponuję metalowe podkładki (czy inne monety) chroni±ce
podłogę,
>lub kolce bezpo¶rednio na parkiecie (bez wbijania!).
>
Dlatego na podkladki polecalem twarde drewno.
Kolce wbijaja sie na tyle malo aby nie przenosic wszystkiego
na podloge i na tyle duzo zeby ustabilizowac calosc.
Choc znam ludzi ktozy glosniki za blisko 20kzl maja osadzone
w parkiecie i jest to w pelni swiadomy wybor...
Chyba nie bedzie nastepnej wojny na temat wyzszosci
parkietu debowego nad bukowym ;-))))

queen

unread,
Jul 8, 2002, 9:17:25 AM7/8/02
to

A czy zamiast tych klocuszkow przyklejanych do parkietu nie lepiej polozyc
na parkiet np.: plyte granitowa a na niej bezposrendnio kolce???

Pozdra


queen

unread,
Jul 8, 2002, 9:19:53 AM7/8/02
to

I jeszcze przecie mozna wywiercic minimalne otworki na te kolce by byly
stabilne i nie "odjezdzaly".......


????

Pozdra


Ryszard

unread,
Jul 8, 2002, 9:39:55 AM7/8/02
to
krazki z twardego drewna, lub nawet caly kawalek o wielkosci
spodu kolumny to chyba najlepszy pomysl,


mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 8, 2002, 12:36:38 PM7/8/02
to
02-07-08 15:19:53, "queen" <qu...@spam.pl> napisał:

>I jeszcze przecie mozna wywiercic minimalne otworki na te kolce by byly
>stabilne i nie "odjezdzaly".......
>
Alez nic nie stoi na przeszkodzie! Trzeba jedynie pamietac o tym aby bardzo
precyzyjnie wypoziomowac kolumny - w przeciwnym wypadku beda sie kolysac
i przy glosniejszym sluchaniu wpadac w wibracje przez ta jedna nieszczesna
nozke ktora bedzie ulamek milimetra nad plyta. A pamietaj ze kamien dobrze
przenosi dzwiek ;-) Niestety nie wszyscy producenci stosuja tak wspaniala
regulacje jak np. Sonus Faber i jest to dosyc meczaca operacja. Szczegolnie
bola od niej kolana. Ale jak ktos ma wprawe i lubi odmawiac rozaniec...'-))

queen

unread,
Jul 9, 2002, 4:40:54 AM7/9/02
to

> bola od niej kolana. Ale jak ktos ma wprawe i lubi odmawiac
rozaniec...'-))


hehehehehe :)))))))) - cza se wtedy kolce na rzymska srubke
zrobic........i po klopocie zwiazanym z poziomowaniem.....ale kolana beda
bolaly nadal...:/ - przynajmniej mnie....:)))

Pozdra


Rockeater

unread,
Jul 9, 2002, 4:48:34 AM7/9/02
to

Użytkownik "Teo" <aaar...@hotmail.com> napisał w wiadomości
news:agbtkt$i66$1...@pippin.warman.nask.pl...
Kolce służą do zespolenia (coupling) kolumn z podłożem tak, by same kolumny
nie drgały i żeby to głośniki (a nie obudowa) robiły drgania. Podłoga, jako
część domu, a więc struktury o dużej masie, drgać nie będzie (tak samo
ściany nośne do których wbija się szyny pod patefony). Jeśli drga ci
podłoga, to dom nadaje się do remontu.
Podkładanie czegokolwiek pod kolce równa się kupieniu najdroższych opon
wyścigowych o najlepszej przyczepności, a następnie polewaniu ich olejem w
czasie jazdy by się nie ściarały za szybko...
Gdyby chodziło o to by, kolumny się nie przemieszczały i nie przenosiły
drgań, to używano by gumowych nożek (przeciwieństwo kolców) i stawiano by je
na perskich dywanach lub puchowych poduszkach (a nie na drewnianych
podłogach)
Roman

Teo

unread,
Jul 9, 2002, 6:01:42 AM7/9/02
to
"Rockeater" <qua...@icenet.com.au> napisał:

> Kolce służą do zespolenia (coupling) kolumn z podłożem tak, by same
kolumny
> nie drgały i żeby to głośniki (a nie obudowa) robiły drgania.

To ma sens jedynie wtedy, gdy podłoże jest super stabilne, i tłumiące
drgania. W przyrodzie (czytaj - w typowym budownictwie mieszkaniowym) takie
zwierze nie występuje. Mało kto ma podłogę wyłożoną gruuubym kamieniem,
lub - z drugiej strony - goły beton. Drewno drgania przenosi.

> Podłoga, jako
> część domu, a więc struktury o dużej masie, drgać nie będzie

> Jeśli drga ci
> podłoga, to dom nadaje się do remontu.

Pozyższe nie jest prawdziwe. Każdy parkiet pracuje, i nie jest
przytwierdzony do podłogi "na sztywno", ale za pośrednictwem elastycznego
kleju lub masy bitumicznej. Zarówno poszczególne klepki czy deski, jak i
drewniana podłoga jako całość dość dobrze przenosi drgania z kolumny.
Dlatego zespalanie kolców z podłogą bywa wręcz szkodliwe, i w tym przypadku
zadaniem kolców jest odseparowanie kolumny od podłoża poprzez zredukowanie
powierzchni styku. Tym bardziej jest to istotne na panelach, czy innych
podłogach pływających, gdzie pod warstwą wierzchnią jest cienka gąbka.
Naprawdę sądzisz, że panele drgać nie będą, a jeśli drgają, to są "do
remontu"? Nie sądzę...

Jak wynika z moich zabaw, po zastosowaniu na parkiecie kolców - nie
wbitych! - znika słyszalne buczenie, i poprawia się "artykulacja" basu.
Sprawdzone doświadczalnie na różnych parkietach, z Dali 450. Po zastosowaniu
kolców w pomieszczeniu z nieco "luźną" i "z deczka" rozeschniętą klepką
efekt zauważyłby największy sceptyk.

> Podkładanie czegokolwiek pod kolce równa się kupieniu najdroższych opon
> wyścigowych o najlepszej przyczepności, a następnie polewaniu ich olejem w
> czasie jazdy by się nie ściarały za szybko...

Taaa... I najlepszym rozwiązaniem byłoby sztywne przyklejenie lub
przykręcenie kolumn do desek podłogi?

> Gdyby chodziło o to by, kolumny się nie przemieszczały i nie przenosiły
> drgań, to używano by gumowych nożek (przeciwieństwo kolców) i stawiano by
je
> na perskich dywanach lub puchowych poduszkach (a nie na drewnianych
> podłogach)

Oprócz odseparowania od podłoża, kolce poprawiają stabilność kolumny - tego
nie dadzą ci żadne gumowe nóżki, poduszki ani perskie dywany. Jeśli chodzi o
redukcję drgań obudowy, polecam dociążenie kolumn.

Pozdrawiam

Teo

mi...@poczta.onet.pl

unread,
Jul 9, 2002, 11:38:30 AM7/9/02
to
02-07-09 10:40:54, "queen" <qu...@spam.pl> napisa?:
To milego bolu!!! ;-)).
Natomiast w kwestii podkladek, deszczolek itp. to zastosowanie takowych
przyklejonych do podloza chyba nie kloci sie z teoriami innych. Klej(tasma)
zapobiega wedrowaniu po podlodze a twarde drewno zabezpiecza przed
glebokim wbijaniem sie kolcow. Dodatkowo taka podkladka obejmuje kilka
klepek co z pewnoscia przyczynia sie do ich stabilizacji. Dodam tylko ze u mnie
mozaika ulozona jest na beton tak wiec nie mam takich problemow jak
posiadacze paneli na podkladzie. Moze stad inne doswiadczenia...

emark

unread,
Jul 9, 2002, 1:53:26 PM7/9/02
to
Użytkownik "Teo" <aaar...@hotmail.com> napisał w wiadomości
news:agec5i$jh6$1...@pippin.warman.nask.pl...

> Jak wynika z moich zabaw, po zastosowaniu na parkiecie kolców - nie
> wbitych! - znika słyszalne buczenie, i poprawia się "artykulacja"
basu.
> Sprawdzone doświadczalnie na różnych parkietach, z Dali 450. Po
zastosowaniu
> kolców w pomieszczeniu z nieco "luźną" i "z deczka" rozeschniętą
klepką
> efekt zauważyłby największy sceptyk.

Witam, jestem nowy w grupie wiec witam i pozdrawiam wszystkich
grupowiczow.
Jako sceptyk zgadzam sie z powyzsza opinia.
Posiadam kolumy Dali 5005, podczas odsluchiwania glosnikow przed
zakupem, bylem troche zaniepokojony "dudnieniem" basu (sluchalem plyty
"Kind Of Blue" Milsa Devisa). Sprzedawca zapewnial mnie, ze "dudnienie"
ustapi gdy kolumny ustawie na kolcach i odseparuje od podloza. Kierujac
sie zapewnieniem znajomego audiofila o dobrej jakosci kolumn Dali,
zdecydowalem sie na zakup. Podczas odsluchiwania w domu tej samej plyty
bylem podobnie zaniepokojony (tym razem, bylo to troche wiecej niz
zaniepokojenie :), kolumy w pokoju odsluchowym staly na wykladzinie
dywanowej a ja w domu mam panele podlogowe ). Ale przyszedl dzien
kiedy moglem (stac mnie bylo na talerzyki:). I co.... na nowo odkrylem
swiat muzyki, bas przestal "dudnic" a zaczalem go slyszec "na sobie",
czysto i wyraznie, kontrabasista uderza w strune kontarbasu a Ty
slyszysz bas a zaraz potem drzenie struny.... cos pieknego. Stalo sie to
wyrazne w chwli gdy postawilem kolumny na talerzykach. Nie zaliczam sie
grupy audiofili, ale w dobie DVD i dzwieku wielokanalowego jako fan kina
domowego uwazam, ze dla sluchania tylko muzyki, wystarcza zwykle stereo
a resza to bajery.

Pozdrowiam i zycze udanych wakacji.

Rockeater

unread,
Jul 10, 2002, 2:22:05 AM7/10/02
to

Użytkownik "Teo" <aaar...@hotmail.com> napisał w wiadomości
news:agec5i$jh6$1...@pippin.warman.nask.pl...

| "Rockeater" <qua...@icenet.com.au> napisał:
|
| > Kolce służą do zespolenia (coupling) kolumn z podłożem tak, by same
| > kolumny
| > nie drgały i żeby to głośniki (a nie obudowa) robiły drgania.
|
| To ma sens jedynie wtedy, gdy podłoże jest super stabilne, i tłumiące
| drgania. W przyrodzie (czytaj - w typowym budownictwie mieszkaniowym)
takie
| zwierze nie występuje. Mało kto ma podłogę wyłożoną gruuubym kamieniem,
| lub - z drugiej strony - goły beton. Drewno drgania przenosi.

W przyrodzie jest właśnie tak jak napisałem. Jak jest w "typowym twoim
wypadku" i "budownictwie mieszkaniowym" jest bez znaczenia. Była już
dyskusja na ten temat jakiś czas temu. Jeśli ci klepki odpadają od podłoża
to je zerwij, ustabilizuj podłogę i połóż na nowo. Pomieszczenie jest jednym
z najważniejszych elementów w zestawie do odsłuchu i dlatego w każdym studio
masz nie tylko podłogę (przymusowo) ale i ściany najczęściej wyłożone
drewnem.


|
| > Podłoga, jako
| > część domu, a więc struktury o dużej masie, drgać nie będzie
| > Jeśli drga ci
| > podłoga, to dom nadaje się do remontu.
|
| Pozyższe nie jest prawdziwe. Każdy parkiet pracuje, i nie jest
| przytwierdzony do podłogi "na sztywno", ale za pośrednictwem elastycznego
| kleju lub masy bitumicznej.

Masa bitumiczna drgania wtedy tłumi i znikają...

| Dlatego zespalanie kolców z podłogą bywa wręcz szkodliwe, i w tym
przypadku
| zadaniem kolców jest odseparowanie kolumny od podłoża
| poprzez zredukowanie powierzchni styku

Najlepiej - jeśli uważasz, że tak właśnie trzeba - odseparować kolumny od
podłoża jest przez powieszenie ich na sznurkach. Będą całkowicie
odseparowane. Powierzchnia styku z "niestabilną podłogą" równa zeru. Spróbuj
i zobaczysz, jaki będzie efekt. Jakoś nikt tego nie stosuje.

| Tym bardziej jest to istotne na panelach, czy innych
| podłogach pływających, gdzie pod warstwą wierzchnią jest cienka gąbka.
| Naprawdę sądzisz, że panele drgać nie będą, a jeśli drgają, to są "do
| remontu"? Nie sądzę...

Czy uważasz że każda podłoga jaką budowniczowie wymyślili jest optymalna pod
kątem audio? Część z nich, nawet jeśli nowe nadają się z punktu widzenie
audio właśnie do wymiany. Jeśli "nie sądzisz" to trudno.

| Jak wynika z moich zabaw, po zastosowaniu na parkiecie kolców - nie
| wbitych! - znika słyszalne buczenie, i poprawia się "artykulacja" basu.
| Sprawdzone doświadczalnie na różnych parkietach, z Dali 450. Po
zastosowaniu
| kolców w pomieszczeniu z nieco "luźną" i "z deczka" rozeschniętą klepką
| efekt zauważyłby największy sceptyk.

Co jest, a co nie jest generalnie lepsze (lub gorsze) na podstawie "moich
zabaw z Dali 450 na różnych parkietach" nie jest naprawdę wiarygodną
podstawą do wyprowadzania uogólnień. Na takiej podstawie możesz napisać: " w
moim przypadku zadziałało to i to". I nic więcej.


|
| > Podkładanie czegokolwiek pod kolce równa się kupieniu najdroższych opon
| > wyścigowych o najlepszej przyczepności, a następnie polewaniu ich olejem
w
| > czasie jazdy by się nie ściarały za szybko...
|
| Taaa... I najlepszym rozwiązaniem byłoby sztywne przyklejenie lub
| przykręcenie kolumn do desek podłogi?

Dokładnie tak.
Wszak to głośniki mają wprowadzać powietrze w drgania a nie obudowy. Ta
powinna być jak najbardziej stabilna - ciężka i połączona z podłożem.
Z ciekawostek, widziałem kolumny Gale oblewane betonem (ponad 100 kg) oraz
system w którym brak było obudowy, jako że głośniki były wbudowane w
zewnętrzną ścianę domu (niejako prawdziwe open baffle).

| > Gdyby chodziło o to by, kolumny się nie przemieszczały i nie przenosiły
| > drgań, to używano by gumowych nożek (przeciwieństwo kolców) i stawiano
by
| je
| > na perskich dywanach lub puchowych poduszkach (a nie na drewnianych
| > podłogach)
|
| Oprócz odseparowania od podłoża, kolce poprawiają stabilność kolumny -
tego
| nie dadzą ci żadne gumowe nóżki, poduszki ani perskie dywany.

Stabilność poprzez umieszczenie na kolcach? Jeśli położysz kolumnę
bezpośrednio na dywanie będzie dużo stabilniejsza niż na kolcach. Czy by
ustabilizować budynek nie powiększa się powierzchni styczności z podłożem (w
tym kopanie coraz głębszych fundamentów) ? Widziałeś kiedykolwiek
stabilizację czegokolwiek poprzez podpieranie tego tylko w kilku punktach?

Jeśli chodzi o
| redukcję drgań obudowy, polecam dociążenie kolumn.

I z tym się zgadzam.

Roman

Mirek Audiochochlik

unread,
Jul 10, 2002, 4:01:54 AM7/10/02
to
t3xz wrote:
>
> Wlasciwie caly sprzet audio powinno stawiac sie na kolcach ;-)
> Sub na pewno.

Słuchacza również :-)

--
Mirek

===============
Ten post celowo zawiera treści obraźliwe i prowokacyjne :-)
===============
Provocative content has been included intentionally :-)
===============

Teo

unread,
Jul 10, 2002, 5:23:58 AM7/10/02
to
"Rockeater" <qua...@icenet.com.au> napisał:

> Jak jest w "typowym twoim
> wypadku" i "budownictwie mieszkaniowym" jest bez znaczenia.

Owszem, ma to znaczenie. Mieszkamy w budownictwie mieszkaniowym (mam chyba
prawo przypuszczać, że dotyczy to większości grupowiczów ;)), a nie w
studiach nagraniowych, ani w specjalnie przygotowanych halach.

> klepki odpadają od podłoża
> to je zerwij, ustabilizuj podłogę i połóż na nowo.

Absurdy wypisujesz. "Nieodpadające" klepki dobrze przenoszą rezonanse.
Panele też chciałbyś zrywać, i wyrywać spod nich gąbkę?

> | zadaniem kolców jest odseparowanie kolumny od podłoża
> | poprzez zredukowanie powierzchni styku

> Najlepiej - jeśli uważasz, że tak właśnie trzeba - odseparować kolumny od
> podłoża jest przez powieszenie ich na sznurkach.

Nic takiego nie proponowałem, ale skoro musisz... ;-P Bardziej serio, gdybyś
zaproponował metodę baaardzo stabilnego unieruchomienia wiszącej "na
sznurkach" kolumny, byby to dobry pomysł.

> Czy uważasz że każda podłoga jaką budowniczowie wymyślili jest optymalna
pod
> kątem audio? Część z nich, nawet jeśli nowe nadają się z punktu widzenie
> audio właśnie do wymiany. Jeśli "nie sądzisz" to trudno.

Podłogi w budownictwie mieszkanowym nie są optymalne pod względem audio. Po
to, żeby pozbyć się części wynikających z tego przykrych efektów, stosuje
się między innymi kolce - na talerzykach. Wymianę podłogi proponujesz?
Pozwól, że spytam - zrywałbyś klepkę tylko po to, żeby lepiej grało?
Utopia...

> Co jest, a co nie jest generalnie lepsze (lub gorsze) na podstawie "moich
> zabaw z Dali 450 na różnych parkietach" nie jest naprawdę wiarygodną
> podstawą do wyprowadzania uogólnień. Na takiej podstawie możesz napisać: "
w
> moim przypadku zadziałało to i to". I nic więcej.

Nie wyprowadzam z własnych zabaw żadnych uogólnień - odwrotnie, to
eksperymenty potwierdzają jedynie tezę. Moje słowa nie upoważniają do
stawiania takich zarzutów?

> | Taaa... I najlepszym rozwiązaniem byłoby sztywne przyklejenie lub
> | przykręcenie kolumn do desek podłogi?
>
> Dokładnie tak.

Jeżeli deski te zapewniałyby 100% redukcję drgań, byłby to doskonały pomysł.
Ponieważ rzadko która podłoga dobrze wytłumia, koncepcja jest błędna.

> Jeśli położysz kolumnę
> bezpośrednio na dywanie będzie dużo stabilniejsza niż na kolcach.

To jest - wybacz dosadne określenie - piramidalna bzdura. Kolumną na dywanie
można "kiwać" jednym palcem, taką na kolcach - wcale.

> Widziałeś kiedykolwiek
> stabilizację czegokolwiek poprzez podpieranie tego tylko w kilku punktach?

Tak. Przykładem może być stawianie kolumny na kolcach ;-P

Pozdrawiam

Teo


Teo

unread,
Jul 10, 2002, 5:26:36 AM7/10/02
to
"emark" <ema...@wp.pl> napisał:

> Nie zaliczam sie
> grupy audiofili

Akurat... Twój post świadczy dobitnie, że już "wsiąkłeś" ;))))

> dla sluchania tylko muzyki, wystarcza zwykle stereo
> a resza to bajery.

Piwa mu nalać! Słusznie prawi! ;)

Pozdrawiam ;)

Teo


Ged

unread,
Jul 10, 2002, 11:34:24 AM7/10/02
to
Użytkownik "Rockeater" <qua...@icenet.com.au> napisał w wiadomości
news:hoQW8.420241$o66.1...@news-server.bigpond.net.au...

> | > Podłoga, jako
> | > część domu, a więc struktury o dużej masie, drgać nie będzie

Na jakiej podstawie tak twierdzisz ? Według mojej wiedzy o konstrukcjach
budowlanych, elementy takie jak stropy i ściany przenoszą drgania.

> Masa bitumiczna drgania wtedy tłumi i znikają...

Moim zdaniem kolejna nieprawda - zgadza się tłumi jednak zazwyczaj
nie udaje się doprowadzić do całkowitego zaniku drgań.

> Najlepiej - jeśli uważasz, że tak właśnie trzeba - odseparować kolumny od
> podłoża jest przez powieszenie ich na sznurkach. Będą całkowicie
> odseparowane. Powierzchnia styku z "niestabilną podłogą" równa zeru.
Spróbuj
> i zobaczysz, jaki będzie efekt. Jakoś nikt tego nie stosuje.

Powierzchnia styku równa zeru ??? Raczej pomyłka.

> Dokładnie tak.
> Wszak to głośniki mają wprowadzać powietrze w drgania a nie obudowy.

Swoiste pudła rezonansowe jakimi są obudowy głośników, mają spory wpływ
na wytwarzaną falę, ( oczywiście moim zdaniem )

> Stabilność poprzez umieszczenie na kolcach? Jeśli położysz kolumnę
> bezpośrednio na dywanie będzie dużo stabilniejsza niż na kolcach. Czy by
> ustabilizować budynek nie powiększa się powierzchni styczności z podłożem
(w
> tym kopanie coraz głębszych fundamentów) ? Widziałeś kiedykolwiek
> stabilizację czegokolwiek poprzez podpieranie tego tylko w kilku punktach?

Nieco mylisz pojęcia kopanie głębokich, zresztą jakichkolwiek fundamentów
wykonuje się w celu zespolenia konstrukcji z podłożem. W celu osiągnięcia
podobnego efektu z kolumnami należałoby zalać wspominane przez ciebie
"betonowe kolumny głośnikowe" kolejną warstwą wylewki przy wylewaniu stropu.
Przy ustawianiu sztywnych oddzielnych konstrukcji, rzecz jest bardziej
skomplikowana, łatwiej stabilnie ustawić stół mający np. tylko cztery punkty
podparcia, niż stół będący prostopadłościanem. Musi być wtedy spełniony
warunek iż obie płaszczyzny styku będą idealne ( tzn. płaskie )
Wbrew pozorom warunek ten ciężko spełnić. ( o polskim budownictwie nawet
nie wspominam )
Oczywiście to tylko moje uwagi, i mogę się mylić

Pozdrawiam
Robert Olejnik

0 new messages