Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

15/16

4 views
Skip to first unread message

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 13, 2021, 6:54:55 AM12/13/21
to
Na tej grupie pisałem o nich wiele, więc i teraz tutaj napiszę.

Skłócał ludzi, wyrywał ich z ich środowiska, jątrzył, był bardzo
agresywny (chciał panować nad ludzkimi myślami) i dociekliwy
(wypytywał swe rycerki i rycerzy, rozpuszczał swe rycerstwo
,,po mieście'', by zasięgało języka tak zwanego...

[wąż ma jeden język rozwidlony -- 15/16 miał ich masę...]

Imię jednej z jego kobiet poznałem i zapamiętałem. Innej jego
kobiety zapamiętałem posturę (niezbyt szczupłą) oraz twarz,
ale imienia nie poznałem. Ta inna zarzuciła mi na ,,dzień
dobry'' kłamstwo, które chciała udowodnić -- proces ;) wykazał
mą prawdomówność... Ta, której imię poznałem była milsza, ale
zdecydowanie deklarowała swą lojalność wobec swego pana...
Patrząc na te dziewczyny, patrzyło się na kobiety niosące
ulgę ;) w cierpieniu 15/16, który niemal wprost mówił, że świat
brutalnie je z****e a on -- transcendentalnie przekopuluje...

Wywierał na mnie bardzo silny wpływ -- Elty zwołały naradę, na
której uznały, że przyjmą postawę milczenia i cichego odbierania
silnych (druzgocących!!) ciosów... Nawet uznały, że nie będzie
natychmiastowej ewakuacji, która mogłaby dać wiele do myślenia
napastnikom... Nawet od czasu do czasu zadziornie przeprowadzały
maskujące ataki, celem których było wykazanie nieistotności
wpływów tego kapłana na moje otoczenie... (toż wilka z lasu
wywoła ten, kto jest przygotowany na spotkanie...)

-=-

Gdy Es (mój Elt) przeczytał o oskarżeniach, Elty postanowiły,
że ,,będą trzymały palec na pulsie'' i przywalą w razie czego...
Gdyby 15/16 wymykał się karzącej ręce sprawiedliwości -- Elty
miały dopomóc rycerkom Konkola -- dawnym mym przeciwniczkom...

Niestety Edward Konkol uciekł z tego świata... Wczoraj...
[oddał swe życie za jego/swych przyjaciół -- licząc na
zbawienie swej duszy w zamian za swe poświęcenie]

-=-

Dlaczego dostał u mnie imię 15/16? Na tyle oszacowałem jego
udział w budowaniu rodzinnej firmy Elis, o której tu tyle
pisałem... Był: odważny, bezczelny, wścibski, brutalny,
skoncentrowany/ukierunkowany (inni kapłani niby byli silni,
lecz chaotyczni, przez co mniej skuteczni) i miał swe
zastępy wiernych...

Uczono mnie, jak karać psa, gdy nie wraca na zawołanie.
Nie można go karać, gdy wróci, gdyż uzna, że został
ukarany za powrót, nie za zwlekanie z powrotem.
Należy rzucać weń kamieniami -- gdy jest daleko
i głaskać -- gdy wróci...

15/16 tak czynił ze swymi podopiecznymi.
Ukazywał im niemal raj w jego świecie (tylko trochę cię
zerżnę -- a tam... będziesz stale dręczona, gwałcona, może
nawet przez twego ojca...) zestawianym z brutalnością
świata zewnętrznego... Po zaatakowaniu rodziny ofiary
(15/16 budził agresję rodzin) dziewczyna nie miała wielkich
szans na ratunek... Można te dziewczyny oskarżać, ale tylko
do momentu poznania metod (i skuteczności!!!) O. Konkola!

Rycerki były moimi przeciwniczkami w tym sporze niejako wbrew
sobie. Coś na kształt chorego na CoViD -- takiemu choremu trzeba
okazywać współczucie, choć potrafi śmiertelnie zarazić... Były
zbyt słabe, by obronić się... Ja -- miałem zaś za sobą lata
nauki psychocośtamów ;) i gaszenia konfliktów, więc trzymałem
się jakoś... ;) (regulowania? -- gaszenia... konflikty powstają
samoistnie, ;) więc warto uczyć się gaszenia... inni potrafią
rozplać i zawsze znajdzie się rozpalacz...)

-=-

Rzecz jasna Konkol był młotkiem w rękach kanonika Samula...
Umierający kanonik prosił Boga, by inni modlili się o to, bym
go odwiedził... Bóg wysłuchał jak ,,potrafił'' -- odwiedzając
swego ojca w szpitalu chyba w 2013 r., odwiedziłem ;) przy
okazji człowieka/chorego/pacjenta o nazwisku Samul... Zrozumiałem
wówczas, o co kanonik prosił Boga i pojąłem, że kanonik właśnie
opuszcza ten świat... Jeden z moich Eltów powiedział wówczas
Bogu, że nie Arkedocjan (czyli ja) już nie zatrzymuje Samula
na tym świecie, gdyż ma dosyć bólu i strat...

Później któryś z Eltów znalazł potwierdzenie śmierci Samula...
Tłukący młotek stracił swą rękę, lecz zanim stracił, jeszcze
bardzo mocno uderzył... ;) Kilka lat później rodzinna firma
padła... Słabo zorientowana Korteria uznała, iż właśnie
warto :) -- gdyż nieporadnie walcząc o zachowanie mieszkania,
stracę: i mieszkanie, i możliwość walki o rentę, i resztki
swego człowieczeństwa...

Ale ów rok 2017 był łaskawym wobec mnie...

ZUS wysłał mnie dwakroć do Wieńca -- uznając, iż zrezygnuję, nie
mając szmalu na wyjazd... Nie zrezygnowałem... W 2017 r. byłem
w Wieńcu aż trzy razy, bo raz z NFZ... :) [umierając, uśmiechaj się!]

Firma padła, sprawę o rentę przegrałem -- nie mogłem pozbierać się
w ciągu 30 dni ze skierowaniem sprawy do kasacji, lecz PiS globalnie ;)
przedłużyła ten okres o kilka lat za sprawą skargi nadzwyczajnej...
Niestety, pomimo odzyskania sił, nie znalazłem odważnego prawnika,
chętnego na skierowania sprawy do SN...

Z wiewiórkami żyję w zgodzie, ale mieszkania zachowałem... Na wieść
o możliwości zachowania mieszkań Korteriusze uruchomili ponowne
rozkręcanie rodzinnej firmy -- na szczęście nieudane, gdyż wieloletni
proces gnilny ;) i radykalne cięcia czasów ostatecznych ;) dały efekty
nieodwracalne...

Rok 2017 przyniósł mi znacznie więcej korzyści, ale dziś nie chcę
o nich pisać... [kto zrozumie -- jak śmiertelnie uderzyć, by nawet
nie przestraszyć...]

-=-

15/16 uciekł przed ludzkimi sądami -- jak wielu innych kapłanów
skutecznie oskarżanych o (bardzo delikatnie ujmując) nadużycia
seksualne... Samul zmarł -- początkowo chciałem, by doczekał
mego nad nim zwycięstwa, lecz poddałem się -- przestałem prosić
Boga o przedłużenie kanonicznego ;) żywota, gdyż moje straty były
zbyt duże... Jan Paweł II nie doczekał swego święta a teraz jest
oskarżany o tajenie pedofilii itp. zbrodni Kościoła rzymskokatolickiego,
którym kierował przez chyba 27 lat jako NIEOMYLNY biskup Rzymu, czyli
papież... (owa nieomylność to dogmat Kościoła -- nie moje fanaberie!)


Moje straty są duże... Szacuję je na ~30 lat mego życia i masę
pięknych szans... Astma jest dobrze kontrolowana, lecz nie ma
możliwości odbudowania kręgosłupa... Oczy (raczej oko) widzą
coraz gorzej... Nakręcana przez Konkola i jp. nienawiść do
mnie zbiera nadal obfite żniwa...

Chętnie bym wyjechał stąd gdzieś, gdzie jest czyste powietrze -- co
dałoby mi możliwość ograniczania snu (muszę długo spać, by nie
chorować; w Wieńcu czas ten sukcesywnie/systematycznie skracałem)
ale cieszę się tym, iż nie muszą mieszkać w dziupli, razem z bardzo
miłymi wiewiórkami... [miłe są, ale nie są bezinteresowne -- kazały
mi zbierać orzeszki, bym w razie czego nie żył u nich jako darmozjad...]

Gdybym nie zmarnował minionych lat -- miałbym szmal na qpno domu
wśród drzew z wiewiórkami, :) nad wodą, daleko od smrodu miasta
i nienawiści zarówno Korteriuszy jak i Karynian, którzy tu, na
tych ziemiach, różnią się od Korteriuszy chyba głównie obrządkiem...

-=-

Na uczelni w najlepszym czasie zarabiałem kilka średnich krajowych.
(to uśrednienie roku, nie jakieś nieistotne piknięcie) Rodzinna
firma dać mogła w jeden dzień 10kpln, gdyby nie wojna rozkręcona
(i starannie przygotowana) przez Konkola i jemu podobnych Korteriuszy...

-=-

Rzeczpospolita Polska nie oddała etatu -- była zbyt biedna, ;)
by dotrzymać słowa danego przez rektora państwowej uczelni...

Nie zapłaciła odszkodowania za lata leczenia antybiotykami
alergicznej astmy...

Gdybym miał zdrowie -- poszedłbym do pracy w Lidlu. :)
Ale nie mam tego zdrowia... Kręgosłup skutecznie ogranicza
mnie na każdym kroku -- także teraz, gdy piszę te słowa,
leżąc przed laptopem nie z wygody, lecz z konieczności...
Konieczność długiego snu także czyni swoje...


Korteriusze nienawiścią zapłacili mi za wspieranie ich przeze
mnie pieniędzmi, gdy potrzebowali wsparcia... Krzykliwie bronią
nienarodzonego życia, lecz znęcają się nade mną, gdyż nie mam
wsparcia rodziny, która nie potrafi pogodzić się z mymi narodzinami...
(rodzina naciskała moją matkę -- by pozbyła się mnie przed mymi
narodzinami, czego (jak widać) nie uczyniła, choć wówczas aborcja
ludzkich płodów nie była zabroniona w naszej Ojczyźnie)

Na szczęście!! -- żaden Korteriusz nie dobrał się dosłownie do mego
odbytu!!! Ani w dzieciństwie, ani później... Ani transcendentalnie,
ani bydlęco... ;) [pochwy nie mam w tym wcieleniu -- więc tu też
nie dokonano penetracji przenajświętszymi narządami...]

-=-

Szalejąca śmierć CoViDowa tak sobie skruszy Korteriuszy -- w razie
czego mogą otrzymać leczenie na miarę pragnień, to znaczy w tlenowych
komorach ciśnieniowych bądź podłączeni do płuco-serc i dializatorów...
Po przebytym ataku nie muszą wysilać się -- mogą odpoczywać... Nie
skruszą ich także ograniczenia mszalnych zbiórek na tacę... Umierają,
bo chcą ;) -- bo ich (jak choćby Konkola) zeznania mogłyby obciążać ich
organizację kierowaną przez nieomylnych (co wyżej wyjaśniłem) papieży...

-=-

Flower garden by Joan G. Stark
_
_(_)_ wWWWw _
@@@@ (_)@(_) vVVVv _ @@@@ (___) _(_)_
@@()@@ wWWWw (_)\ (___) _(_)_ @@()@@ Y (_)@(_)
@@@@ (___) `|/ Y (_)@(_) @@@@ \|/ (_)\ <--ObArt
\ Y \| \|/ (_)\ \| |/ |
\ | \ |/ | / \ | / \|/ |/ \| \|/
jgs \\|// \\|/// \\\|// \\\|/// \\|// \\|// \\|// \\\|//
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
https://www.asciiart.eu/plants/flowers

[trochę je przesunąłem w lewo, aby zmieścić dopisek
'ObArt', ale nie ma to związku z kierunkiem modlitwy]

--
'_._ _,-'""`-._ ._. .-.
(,-.`._,'( |\`-/| .,; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-.-' \ )-`( , o o) `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,
-bf- `- \`_`"'-.p \ ;' http://www.eneuel.w.duna.pl ;\|/...

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 13, 2021, 7:38:06 AM12/13/21
to
W dniu 13 gru 2021 o 12:54, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

> Wywierał na mnie bardzo silny wpływ -- Elty zwołały naradę, na
> której uznały, że przyjmą postawę milczenia i cichego odbierania
> silnych (druzgocących!!) ciosów... Nawet uznały, że nie będzie
> natychmiastowej ewakuacji, która mogłaby dać wiele do myślenia

Nie uciekaj w obecności demonów, by ich nie pobudzić
do gonienia cię... Odejdź spokojnie, bez pośpiechu,
bez lęku, bez nienawiści... Beznamiętnie...

> napastnikom... Nawet od czasu do czasu zadziornie przeprowadzały
> maskujące ataki, celem których było wykazanie nieistotności
> wpływów tego kapłana na moje otoczenie... (toż wilka z lasu
> wywoła ten, kto jest przygotowany na spotkanie...)

Przykładowo -- śmigłowiec z łopatą ;) wirnika...
Konkol wysyłał mnie ,,do łopaty''; ponoć sam, osobiście
później musiał pracować łopatą przy odśnieżaniu...

Na fotce łopata była ucięta, więc ją dorysowałem...
(czyli obaj odwalaliśmy robotę przy łopacie!)

> opuszcza ten świat... Jeden z moich Eltów powiedział wówczas
> Bogu, że nie Arkedocjan (czyli ja) już nie zatrzymuje Samula

+ Bogu, że Arkedocjan (czyli ja) już nie zatrzymuje Samula

> na tym świecie, gdyż ma dosyć bólu i strat...

-=-

> Moje straty są duże...

`::`
/
` `;:`
_ .;:; /
_(_)_ ::; wWWWw ,,, _
(_)@(_),,, _ ';:;;' (___) {{{}} _(_)_
/(_) {{{}} >'. || _ ~Y~ ~Y~ (_)@(_)
| {{}~Y~ `> \||.'< (@)\|{}} \|/ /(_) joan stark
(\|/)~Y~\|/ `>|/ <` \Y/\|~Y~ \|/ (\|/) < spunk1111 @ juno.com >
\|//\|/\|// `||/` \|/\|\|/\\|//\\|//
^jgs^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
0 new messages