...naszej, amen.
"Eneuel Leszek Ciszewski" sct2rf$5u8$
1...@gioia.aioe.org
Pamiętam tylko tyle, że 17 lipca... Nie pamiętam roku...
Może czyta ktoś, kto pamięta?...
Gdy odblokują mi samochód -- może pojadę na cmentarz, by kolejny raz szukać grobu...
Darek nie ma swego grobu -- pochowano go w grobie dziadków.
Pozostanie smutek, ból i żal.
Tuż przed jego śmiercią nie żyliśmy w zgodzie...
Darek po dziadkach otrzymał spadek -- 1/4 domu na Dojlidach.
Matka była w USA -- proponowała gotówką wykupić kolejną ćwiartkę...
Zamiast tego dom sprzedano i rozparcelowano szmal -- Darek (może
inni też) ulokował ów szmal w wartościowych papierach, które
w niezwykle krótkim czasie straciły bodajże 2/3 swej wartości...
Byłem jedną z osób nalegających, by Darek nie lokował szmalu na
giełdzie, a nawet by nie sprzedawał domu... Nasz wspólny znajomy
dorobił się ogromnego na tamte czasy majątku na giełdzie -- startując
z bankowej pożyczki... Krzysiek (bo tak miał na imię) był informatykiem.
Moim zdaniem bardzo dobrym jak (choć pogardzanym) na tamte czasy -- ostrzegał,
że akcje pójdą wkrótce ostro w dół a nieruchomości -- w górę...
Jak przepowiedział (nie ze szklanych kul -- wyjaśniał mechanizmy
rządzące giełdą i nieruchomościami) tak też było... Ale on nie
wycofał szmalu na czas i nie kupił mieszkania, choć planował...
Też masę szmalu stracił, choć mówił, że mu tyle zostało,
iż nie martwi się... Później chyba stracił jeszcze więcej...
Darkowi mój widok przypominał moje stanowisko -- stąd nie miałem
do niego pretensji o niemiłe mnie traktowanie tuż przed śmiercią...
Był dla mnie przyjacielem i tak pozostało. Gdyby ktoś znał jakieś
,,pikantne'' problemy, które mogłyby skorygować ;) moje nastawienie
do Darka -- niemal na pewno znam więcej :) takich problemów niż
taka (życzliwa) osoba, ale żadną miarą Darek nie przestanie być
moim przyjacielem...
Wielokrotnie wyjaśniano ;) mi, że dziwnie oceniam ludzi.
Mnie wydaje się, że nie tyle dziwnie, co uczciwie. :)
-=-
Darka lubiłem za jego uczciwość.
-=-
Właśnie uporałem się z nowym Acerem, o czym napiszę na Pececie. :)
Ma tylko UEFI (chyba wymóg Win11) -- co przysporzyło mi kłopotów...
Obecnie mam dwie kopie W11... Dwie pierwsze próby zakończyłem fiaskiem.
(chlip, chlip -- szkoda dysku SSD)
Może przyczyną była moja zuchwałość? -- chęć kopiowania systemowej
partycji partycjonerem, którego nawet nie zainstalowałem, lecz
uruchomiłem z dysku (na którym był kiedyś zainstalowany -- w nowym
komputerze nie miałem niemal niczego) podpiętego via USB?... Może
dlatego, że próbowałem klonować bardzo starym programem?... Nie wiem,
w czym tkwił problem, ale gdy podszedłem z należytym szacunkiem ;)
wszystko poszło tak, jak chciałem...
[może tak trzeba żyć w ogóle? -- wszystko czynić starannie, zgodnie
z zaleceniami?... ostrożnie itd.?... może i tak...]
-=-
Pokój duszy Darka. :) Niewiele więcej można dziś uczynić -- poza
modlitwą i wspomnieniem.
--
_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-.
(,-.`._,'( |\`-/| .'O`-' .,; o.' eneuel@@
gmail.com '.*_'
`-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'. `\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~' +`. +
-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.;.p \ ;',.
https://www.eneuel.ct8.pl ,;\|/...