.""--.._
[] `'--.._
||__ `'-,
`)||_ ```'--.. \
_ /|//} ``--._ |
.'` `'. /////} `\/
/ .""".\ //{///
/ /_ _`\\ // `||
| |(_)(_)|| _// ||
| | /\ )| _///\ ||
| |L====J | / |/ | ||
/ /'-..-' / .'` \ | ||
/ | :: | |_.-` | \ || W rocznicę śmierci kolegi z ogólniaka.
/| `\-::.| | \ | || Zmarł (przed wielu laty) w łóżku -- w czasie snu.
/` `| / | | | / || Nie dowiedziałem się, o której godzinie.
|` \ | / / \ | ||
| `\_| |/ ,.__. \ | ||
/ /` `\ || || ||
| . / \|| || || ||
| | |/ || ||/||___ ||
/ / | ( || || /` )____________||_/|
/ . / ) || ||/___ //_/_/_/_/_/_/||/ |
| \ | || ||(___)/_/_/_/_/_/_/_|| |
/ | / || || |_|_|_|_|_|_|_|| /|
|\ / | || || | | | | | | | ||/||
\ `-._ | / || ||~~~~~~~~~~~~~~~~~~~||
\ ,//`\ /` | || jgs || ||
///\ \ | \ ||
|||| ) |__/ | ||
|||| `.( | ||
`\\` /` / ||
/` / ||
jgs / | ||
| \ ||
/ | ||
/` \ ||
/` | ||
`-.___,-. .-. ___,' ||
`---'` `'----'`
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. .;. ;. .;\|/....
>
> .""--.._
> [] `'--.._
> ||__ `'-,
> `)||_ ```'--.. \
> _ /|//} ``--._ |
> .'` `'. /////} `\/
> / .""".\ //{///
> / /_ _`\\ // `||
> | |(_)(_)|| _// ||
> | | /\ )| _///\ ||
> | |L====J | / |/ | ||
> / /'-..-' / .'` \ | ||
> / | :: | |_.-` | \ || W rocznic� �mierci kolegi z og�lniaka.
> /| `\-::.| | \ | || Zmar� (przed wielu laty) w ��ku -- w czasie snu.
> /` `| / | | | / || Nie dowiedzia�em si�, o kt�rej godzinie.
> |` \ | / / \ | ||
> | `\_| |/ ,.__. \ | ||
> / /` `\ || || ||
> | . / \|| || || ||
> | | |/ || ||/||___ ||
> / / | ( || || /` )____________||_/|
> / . / ) || ||/___ //_/_/_/_/_/_/||/ |
> | \ | || ||(___)/_/_/_/_/_/_/_|| |
> / | / || || |_|_|_|_|_|_|_|| /|
> |\ / | || || | | | | | | | ||/||
> \ `-._ | / || ||~~~~~~~~~~~~~~~~~~~||
> \ ,//`\ /` | || jgs || ||
> ///\ \ | \ ||
> |||| ) |__/ | ||
> |||| `.( | ||
> `\\` /` / ||
> /` / ||
> jgs / | ||
> | \ ||
> / | ||
> /` \ ||
> /` | ||
> `-.___,-. .-. ___,' ||
> `---'` `'----'`
Kolega mia� dwie �ony... :) I dwoje dzieci -- jedno ze swojej spermy,
z pierwsz� �on�, drugie z nie swojej spermy, z drug� �on�... :)
Pierwsze to ch�opak, drugie chyba te�... Po �mierci kolegi obie
�ony chyba dziel� si� jednym m�em -- pierwszym m�em drugiej �ony
mego umar�ego kolegi. :)
Mnie ksi�a dawali te� dwie �ony -- Sylwi� i jej cioci�, �ucj� Stalenczyk,
z tym �e ta pierwsza mia�a hula� po �wiecie za pieni�dze rodzinnej firmy
Elis, kt�rej fikcyjnym w�ascicielem mia�em by� ja, i r�n�� si� z kim popadnie,
czy raczej z kim zechce, a cioci� mia�em posuwa� ja. Zapewne po jakim� czasie,
gdy ju� Sylwia zestarza�aby si�, gdy ju� nawet solidne p�acenie za seks jej
kochankom nie dawa�oby jej szans, i ja m�g�bym (a mo�e nawet musia�bym)
ja posuwa�, o ile jeszcze bym �y�...
Tak Makulskie, Butwi�owskie, �wietlickie, Rydzyki, Samule i inne :)
dzi�kowa�y mi za dawane im pieni�dze z kt�rych budowali sobie
rezydencje, szko�y, pa�ace...
Na pewno stan taki by�by koronnym dowodem �wi�to�ci Jana Paw�a II, gdyby takie
wielo�e�stwo uda�o si� zalegalizowa�. Jan Pawe� II dba� o konsekrowanych i o ich
rodziny. Niestety moja aspo�eczna postawa nie pozwoli�a na urzeczywistnienie
tych pi�knych marze�...
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....
Tradycyjnie odwiedzi�em cmentarz, ale nie odnalaz�em grobu, w kt�rym pochowano
koleg�. Odnalaz�em nazwisko Kasi�ska, p�niej inny gr�b z Kasi�kim, ale Darka
Kosi�skiego, pochowanego w grobie dziadk�w nie znalaz�em. Chyba pami�tam, jak
wygl�da� kiedy� ten gr�b, jak wygl�da�y tablice z napisami, w kt�rym miejscu
dopisano nazwisko kolegi, ale grobu nie znalaz�em.
Gdy uczyli�my si� w og�lniaku, mog�em ksi�om plu� w twarz i �a�uj�, �e tak nie
czyni�em. Za to, �e gnoj�w kocha�em, za to, �e p�aci�em im -- odebrali mo�liwo��
za�o�enia rodziny. :) �miali si� ze mnie, spychali mnie do �mietnika �ycia. M�wili
g�o�no o mi�o�ci, ale mi�o�� rezerwowali tylko dla siebie i swoich krewnych. Ja
mia�em cierpie� i p�aci� na ich zasrany rzymskokatolicki Ko�ci�.
Jak tam gnoju Tischnerze -- nie jest dobrze, aby m�czyzna by� sam? B�g daje
m�czy�nie niewiast�? Strona 28 twojej zasranej pomocy w rachunku sumienia.
Nie jest dobrze? Dlatego gnoje zmarnowali�cie mi mo�liwo�ci za�o�enia rodziny?
Ciocia Stalenczyk musia�a mie� mego penisa w swojej pochwie? Penis�w ksi�y
(o kt�rych mi m�wi�a) nie starczy�o? Trzeba by�o i mego spr�bowa� -- za wszelk�
cen�? Jej bratanica Sylwia musia�a mie� szmal z Urz�du Miasta? Nie starczy�o jej
pieni�dzy rodzinnych?
Lepiej nie rodzi� si�, ni� rodzi� w skurwysy�skim �wiecie Jana Paw�a II, gdzie
trzeba by� skurwysynem, aby m�c za�o�y� rodzin�. Gdy si� nim nie jest -- trzeba
s�u�y� skurwysynom i gnojom -- rzymskokatolickim duchownym.
Smakuje gnoje firma Elis? Smakuje z przyprawami gnoj�w spalonych we wrze�niu
2005 roku? Dla mnie ka�dy polski ksi�dz pozostanie gnojem na zawsze -- w tym
�wiecie i w wieczno�ci! Dla Marty z Os�onina pogodzi�em si� ze swoimi rodzicami
-- i z nikim poza nimi nie pogodz� si�. Umr� nienawidz�c was -- skurwysyn�w
i gnoj�w, kt�rym za ciasno by�o na tym �wiecie.
k
=======
_______ r _______
| p�yta | z | p�yta |
| | y | |
| | ďż˝ | Darek|
'-------' " '-------'
M�wicie -- gnij ze swoim reumatyzmem w samotno�ci i bez nadziei na ludzkie �ycie!
Gnije wi�c i codziennie rozmy�lam o tym, jak pi�knie mog�oby by�, gdybym nigdy was
nie spotka� w swoim �yciu! �y�bym spokojnie, mia�bym w mieszkaniu wentylacj� oraz
klimatyzacj�, dzi�ki czemu nie mia�bym tu ponad 60% wilgotno�ci, ale ze 40%, dzi�ki
czemu m�g�bym biega� i �mia� si�...
Urodzi�em si� z reumatyzmem i musz� gni�, albowiem nie chcia�em r�ba� si� z kurw�,
�ucja Stalenczyk, nie chcia�em okrada� podatnik�w, nie chcia�em �y� tak jak wy...
Po�amane palce, skrzywiony kr�gos�up, zerwane �ci�gno, bol�ce kolana, niska odporno��
na przezi�bienia, samotno�� -- oto efekty p�acenia skurwysynom takim jak Makulski czy
Butwi�owski, �wietlicki, Karmelitanki Bose ze Szczecina...
B�d�cie przekl�ci -- polscy ksi�a, polscy zakonnicy, polskie zakonnice!
Oby wasz Jan Pawe� II zosta� oficjalnie uznany przekl�tym!!!
Więc tradycyjnie już -- czy ktoś może zASCIIartować rocznicę śmierci mego kolegi z ogólniaka?
Złośliwi mówią, że Darek życzył mi śmierci, gdyż moja firma AMG i moja
,,pozycja'' społeczna była dla niego tym, czym teraz jest dla mnie
,,rodzinna firma'' -- ssała wszystko, co wokoło nas było. :) Co ja
na takie pomówienia? Darek był moim przyjacielem. :) Jednym z nielicznych,
którzy mnie lubili naprawdę -- piszę teraz tylko o osobach z grona moich
znajomych z lat szkolnych. :) Ponadto moja AMG (od poległej ;) Anny Moniki
Gress, nie od firmy rasującej Mercedesy) nie mogła odciągać panienek od
Darka -- Darek był albowiem żonaty i kochał swoją żonę :) -- nie szukał
dziewczyny. :)
Pewnego dnia wiózł dla mnie swoim żukiem komputery z Warszawy do Białegostoku.
I prawie rzygać mi chciało się, bo właściwie mówił tylko o Eli. :) I raczej widać
było, że ona jest dla niego co najmniej istotna, żeby nie powiedzieć, że jest dla
niego najważniejszą osobą w jego życiu. :) Nawet chyba ich syn nie był dla niego
aż tak ważny, jak ona. :) Gdy wracaliśmy, poprosił mnie o zahaczenie o McDonalda.
chciał kupić (żonie -- a jakże!) hamburgery. Pojąłem, że jeśli nie zgodzę, się,
gotów będzie prosić mnie na kolanach o możliwość zajechania tam i kupna
hamburgerów -- oczywiście Eli...
Nie wiem, dlaczego miałbym się sprzeciwiać, ale pojąłem, jak wiele ona dla niego znaczyła. :)
Czy Darek mógł zarabiać ze mną? Mógł. Ale on chciał jedynie wozić (najlepiej codziennie)
komputery, podczas gdy ja chciałem, aby zajął się dla mnie czymś innym -- czymś, na czym
wg niego nie znał się, co akurat nie było dla mnie istotnym (fatalnym, niemożliwym, czy
choćby trudnym, do rozwiązania) problemem. :) O umarłych nie mówi się źle, zaś o żywych
należy mówić dobrze, gdy się na nich może zarobić? :)
Osobą, która blokowała moją współpracę z Darkiem była... Jego żona. :) (dla której byłem pariasem?)
Nie wątpię w to, że Darek (gdyby żył w latach 2001-2005) nie pozwoliłby na
to, abym głodował lub siedział samotnie na podłodze, czekając na ogłoszenie :)
czy obwieszczenie, iż wreszcie czczę swego ojca i przypominam sobie boleści
mojej rodzicielki. :) Twierdzenia, że nienawidził mnie -- odrzucam. :)
(i uważam je za równie mądre co twierdzenia, iż jestem w ciąży)
-=-
Woda w jeziorze Serwy była wczoraj tak ciepła, że gdyby była jeszcze cieplejsza,
nie można by było w niej przebywać. :) Gdy zanurzałem się w niej, dusiłem się lekko. :)
Nie mogę pojąć, jak się to stało, że znienacka mam astmę. :) Propozycję -- ubiegłoroczna
wysypka była ospą wietrzną powodującą astmę jako swoje powikłanie -- też odrzucam. :)
Dlaczego? Ano dlatego, ;) że gdybym kolejny raz (trzeci) zachorował na ospę wietrzną,
musiałbym uznać, że po spowiedzi u Henia Samula człowiek jest jak nowonarodzony.
Jakie by były tego implikacje? Uznałbym moc duchownych? Żadną miarą! Toż teraz
sam jestem duchownym (najwyższym w moim jednoosobowym Kościele) i musiałbym uznać
także moją moc! Chodzi o coś innego -- musiałbym uznać, że po takiej spowiedzi
następuje upgrade w dziewictwie. :)
dziewica 1 kategorii -- do 100 chłopa
dziewica 0 kategorii -- jeszcze nie kopulowała
dziewica 2 kategorii -- wszystkie chłopy z okolicy
-=-
A poważniej? Raczej rok temu nie leczono mnie z ospy wietrznej i raczej trudno
uznać, że każdy (przeciętny, zwykły) człowiek po przechorowaniu tej ospy jest
uodporniony na nią, a ja -- nie. :) Gdybym był takim ewenementem, byłoby więcej
znanych takich przypadków. :) Na dodatek leczenie wirusowej choroby antybiotykiem
nie dałoby dobrego rezultatu, a wysypka ustąpiła bardzo szybko po rozpoczęciu
leczenia. Owszem, poza antybiotykiem dostałem i inne leki, w tym antyalergiczne
i jakieś maści, ale MZ lekiem decydującym była penicylina. (jakoś zmodyfikowana,
dostosowana do XXI) Aby było jasne -- nie jestem lekarzem i nie chcę wypowiadać
się w temacie leczenia mojej wysypki. :)
-=-
Ale Darek zmarł, zanim zaistniały moje kłopoty. Tak, jakby jakaś złośliwa
i zarazem inteligentna istota przygotowywała dla mnie masakrę. :)
-=-
Miałem przepłynąć Kanał Augustowski? Niby tak -- tak zamierzałem, i z tego
zamiaru nie wycofuję się, ale nie uważam, że mam pływać kajakiem tylko po
tym Kanale. I nie twierdzę, że mam przepłynąć Kanał w tym roku. :) Wodą
z jeziora Serwy ,,zasilana'' jest część Kanału. :) Wrzuciłem kajak do wody
jakiś kilometr za (czyli dalej od Suchej Rzeczki niż miejscowość Serwy)
miejscowością Serwy i popłynąłem do jazu, w kierunku Kanału. :) (po czym
rzecz jasna wróciłem -- do samochodu) Sklejone wiosło nie wytrzymało wiele.
Dokupionym, z małymi łopatami, ciężko wiosłować... :) Tydzień temu pływałem
Kanałem. Za jakiś czas być może zaliczę kolejny fragment. :) Na razie tym
kajakiem pływałem około 16 godzin.
-=-
Augustowskie malowanki były obiektem do fotografowania ciekawszym niż mażoretki. :)
Ale ustawienie ISO100 było niedobrym rozwiązaniem, gdyż niby nieruchome dziewczyny
okazały się całkiem ruchliwe. :) Następną razą nie będę ryzykował ze schodzeniem
z czasem otwierania migawki poniżej 1/400 s w przypadku osób rzekomo nieruchomych. :)
Nie mogę powiedzieć, że zdjęcia są poruszone -- niektóre są, ale zawsze są odrzuty
(i nadmiary -- z przeciwnej strony) i akurat poruszenia (czy idący za nimi spadek
ostrości) nie jest jakimś problemem głównym czy zasadniczym -- szumienie wcale nie
jest mniejszym, choć przy ISO100 szumu nie powinien być widoczny, ale w ewentualnej
przyszłości wejdę na krótsze czasu -- kosztem zwiększenia ISO, czyli zwiększenia
szumów i zmniejszenia dynamiki. W wypadku osób tańczących czas otwarcia migawki
1/1000 s to minimum poniżej którego nie wolno schodzić, a komfortem jest dopiero
1/2000 s i mniej. :) C 450 D ma najmniej 1/4000 s -- mniej czasu/ruchu daje
jedynie flesz. :)
-=-
Czas na modyfikacje signaturki. Dnia 18 maja zacząłem mierzenie PEFów. :)
Minęły więc dwa miesiące. :)
--
02 lipca 2010 roku, około godziny 12:46, padł kolejny rekord PEFów ! 739 ! VV oznacza sztach . Ventolinem
^ Wysokie szczytowe PEF oznacza, że w czasie badań . . 729 . . . . .
spirometrycznych było ponadmiarowo źle * . 18 . 21 719 . . . . . . . . . . . . .
P . . ' . . . . . .06 . . . dni 709 .2425 . . lipiec . VVVV VV18
E . . . . . ----> . 699 2223 2627 29 01 03 . 07 101112 17
F 19 22 28 . . . 05 ' . . . 141516 19 685 28 02 06 08 . 16
2526 01 03 . 17.`'.20 680 ._. 30 VV .-09 13
l 21 24 29 31 04 1213 .'O`-' 670 ., ; o.' 05 '.O_'
/ VV 23 30 02 1011 `-:`-'.'.661'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~04'~'~ o.`., 1415
m . 20 maj 27 czerwiec 070809 o'\:/.d..'646|'.;. p \ ;'..;,,. ; .,. ; ;..,.;\|/.. ......... ....
> .""--.._
> [] `'--.._
> ||__ `'-,
> `)||_ ```'--.. \
> _ /|//} ``--._ |
> .'` `'. /////} `\/
> / .""".\ //{///
> / /_ _`\\ // `||
> | |(_)(_)|| _// ||
> | | /\ )| _///\ ||
> | |L====J | / |/ | ||
> / /'-..-' / .'` \ | ||
> / | :: | |_.-` | \ || W rocznic� �mierci kolegi z og�lniaka.
> /| `\-::.| | \ | || Zmar� (przed wielu laty) w ��ku -- w czasie snu.
> /` `| / | | | / || Nie dowiedzia�em si�, o kt�rej godzinie.
> |` \ | / / \ | ||
> | `\_| |/ ,.__. \ | ||
> / /` `\ || || ||
> | . / \|| || || ||
> | | |/ || ||/||___ ||
> / / | ( || || /` )____________||_/|
> / . / ) || ||/___ //_/_/_/_/_/_/||/ |
> | \ | || ||(___)/_/_/_/_/_/_/_|| |
> / | / || || |_|_|_|_|_|_|_|| /|
> |\ / | || || | | | | | | | ||/||
> \ `-._ | / || ||~~~~~~~~~~~~~~~~~~~||
> \ ,//`\ /` | || jgs || ||
> ///\ \ | \ ||
> |||| ) |__/ | ||
> |||| `.( | ||
> `\\` /` / ||
> /` / ||
> jgs / | ||
> | \ ||
> / | ||
> /` \ ||
> /` | ||
> `-.___,-. .-. ___,' ||
> `---'` `'----'`
>
Nadrabiam zaleg�o�ci -- w ubieg�ym roku pojawi�o si� o dzie� za p�no...
Od czasu do czasu zauwa�am: Szkoda, �e Darek nie �yje -- gdyby �y�, podoba�oby si� mu to czy tamto...
�wiat zmienia si�. Na wiele zmian czekali�my razem -- cierpliwie, bez narzekania...
Ja wielu rzeczy doczeka�em si� -- on nie? On doczeka� si� wielo�e�stwa -- ja nie. :)
--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....