Sędzia: Owszem, ale domagałeś się uzasadnienia nazwania Cię
alfonsem a pewnej dziewczyny monoprostytutką, tak
więc Eneuel wykonał ten krok niejako w odpowiedzi
na twoje żądanie. :) Pewne słowa niosą/ciągną za
sobą pewne treści i konsekwencje. Współżycie
seksualne opłacane pieniędzmi nazywa się prostytucją
(w szczególności monoprostytucją) a opiekunów
prostytutek, pobierających od swych podopiecznych
pieniądze w zamian za opiekę (w tym wypadku duchową)
nazywa się alfonsami. Czyż nie tak?
Eneuel Leszek c6lti7$9r6$1...@korweta.task.gda.pl
Świetlny Przyjaciel: Nie zmienia to faktu, że Eneuel postąpił wbrew Prawu!
Sędzia: I powinien wstrzymać się w związku z tym z wykonaniem
kolejnego posunięcia?
Świetlny Przyjaciel: Dokładnie tak!
Sędzia: Sąd rozpatrzy to żądanie... Oczywiście do czasu rozpatrzenia
ty także powstrzymasz się od zmian na szachownicy. :)
OA:
_,,
/. / /"-X\~ / + / / / /
Check & /_()/___/___)(__/__()___/___/___/
Guardez! / )( / /XX\/ )( / / /
/___)(__/___/___/___/)(_/___/___/
/ /__\/ / / //__\ / /
ejm97 /___/___/___/___/___/___/___/___/
E. :)
> Świetlny Przyjaciel: Nie zmienia to faktu, że Eneuel postąpił wbrew Prawu!
Eneuel: Trudno dyskutować z faktami. :) Proszę więc pokornie ;)
o wybaczenie: Poniosło mnie trochę. :) Jest mi obojętne
rozstrzygniecie tego sporu, gdyż w obu wypadkach jestem
na pozycji wygranej. Inne są tylko kroki do zwycięstwa,
lecz finał taki sam, :) tak więc oczekuję postanowienia
Sądu.
Póki zapadną wyroki i rozstrzygnięcia, trochę ,,wypełnień":
-- P1RP mówi, że Eneuel o własnych
siłach do Arkedocji nie zdoła
powrócić, póki Korterii jest
zakładnikiem. Elfy nakazał
zgromadzić i do wojny
przystąpić, by Eneuela
odbić i Arkedocji przywrócić...
I On się Eneuela zębów nie boi. :)
-- Z Korterią -- któż równać się zdoła?
Do tego jeszcze -- Karynia się dołączyła...
Rozważnym -- Eneuela trudno tu nazywać...
-- Asyartura! Jej żadna siła nie straszna!
-- Kto u niej posłuch potrafi uzyskać?
Ponadto te jego zęby... Zagryzie nas...
Dajmy Elfowi jakąś kobietę, która go
zębów pozbawi... Później wejdziemy,
aby go zabrać do domu...
-- W walizkach? :)
-- Eneuel w młodych gustuje...
-- Dajmy mu młodą...
-- W piętnastoletnich...
-- Dajmy piętnastoletnią...
-- A któraż zechce?!
-- Obsypmy ją bogactwami i pięknem wszelakim oraz urodą!
-- Bogactwo młodej kobiety nie skusi!
Uroda? Może...
-- Eneuel w literkach sił czasami próbuje...
Dajmy mu taką, która wrażliwą jest na poezję...
-- Eneuel -- poetą. ;) Kpisz chyba...
-- Podeprze się cytatami. :) Jakoś to będzie. :)
-- Z urodą -- nie ma problemu!
-- Eneuel podróże lubi...
-- A jakaż dziewczyna podróżować nie zechce?
-- Eneuel mówi, że Pueruanię o własnych siłach
opuścić zdoła, lecz najpierw trzeba kopalnie
wysadzić w powietrze...
-- Kopalnie kuszą, ale bez nich -- nie zdoła przeżyć...
Niech w Pueruanii dom sobie zbuduje!
-- Pueruania klątwa jest obłożona i plonów nie wyda!
Trzeba by Asyarturę w wojnę z Korterią wciągnąć jakimś sposobem...
-- W Azalandii Nadmorskiej -- są Wilki... Może Eneuela przygarną...
-- Wówczas on dla nas będzie straconym... Arkedocji z Azalandią
nie sposób pogodzić... Ponadto on Elfem jest, a nie tylko
Wilkiem...
***
-- Eneuel w oczach Królewny Radość zobaczył...
I Miłość... Jeżeli włos choćby mu z głowy
spadnie -- Asyartuara, na prośbę Królewny
z wojskami o Radość Eneuela upomnieć się
zdoła...
-- Eneuel jest Dzieckiem śmierci...
-- A w czym to Asyarturze przeszkadzi?
-- Wśród samych Wilków -- ciężko mu będzie...
-- Królewna go kocha jak swego!
A Miłość Azalandczyków -- bez granic!
-- Z Azalandii -- do Arkedocji już nie powróci...
Niech Azalandia z Asyarturą przyjdzie Eneuelowi
z pomocą na Kapodocji Ziemi!
-- A jeśli Eneuel błędy popełni i Azalndczycy poniosą porażki?
-- Tacjan ich do Azalandii bez strat odprowadzi...
On to potrafi...
-- A Eneuel z głodu w Pueruanii nam umrze?!
-- Nie umrze. Azalandia mosty powietrzne potrafi budować.
Dostarczmy Azalndczykom co trzeba -- są honorowi, więc
nie okradną Eneuela... Niechaj zbudują tam lądowiska,
hangary i magazyny... Miasta niech tam zbudują,
jeżeli trzeba!
-- Kto wyrwie go z rąk Straży Pueruańskiej?
***
-- Straż Pueruańska -- zbyt silna, lecz w Azalandii
Eneuel ma jeszcze kogoś, kto go pokochał...
W starciu z pueruńską strażniczką -- bym zginął,
gdybym pomocy nie uzyskał niespodziewanej.
-- ???
-- Ma ostre zęby, ale w mojej obronie stanęła,
ponieważ wiedziała, żem Eneuela Przyjaciel.
-- I Eneuel wśród Wilków nie boi się zostać?
-- Królewna go jednym spojrzeniem zabić potrafi,
a jednak go kocha i krzywdy nie czyni. :)
-- Jakim sposobem? Toż Puerańczycy Eneuela
pilnują i od świata go oddzielili!!!
-- Królewnie straże graniczne nie straszne!
-- A ta Wilczyca... Może by ją przekonać...
-- A po co ją przekonywać? Ona go kocha!
-- I Eneuel nie będzie się bał z Wilkami
zamieszkać?
-- Toż sam jest Wilkiem!
-- Ale i Elfem! Stamtąd już nie powróci do domu...
-- Artemius zapewnia, że Królewna jest Elfem...
-- To niemożliwe, ale jeżeli Artemius zapewnia...
Eneuel -- pragnie jej podarować koronę Elfów...
-- Jeżeli Wilczyca, czy ją jakkolwiek nazwać,
w obronie któregoś z nas stanąć się odważyła,
to wróży dobrze... Przekażmy Azalandczykom
bogactwa... Niech Eneuel tam żyje w Radości...
-- A jeżeli on zechce Azalandię do Arkedocji
dołączyć? Może te Wilki nie takie straszne,
jak je malują? :)
-- A... A ta Wilczyca? Ile ma lat?
-- Tyle co trzeba. :) I pokochała Elfa za
darmo... Nic w zamian nie chciała poza
Miłością. :)
-- Korteriusz ją zna! I zapewnił, że Eneuel do
Azalandii Nadmorskiej nie wróci już nigdy!!!
Miłość Wilczycy -- poświęcić nakazał i staże
wzmocnić, a Eneuela w kajdany zakuć
i parobkiem uczynić!
-- Eneuel nakazy omijać i łamać potrafi! Jeżeli
zechce -- kto go powstrzyma?! A Miłość ponoć
z Wilczycą poświecił. ;) Poświęcił ją wodą
święconą już dawno. ;)
-- Proponuję, by Eneuela zapytać o zdanie...
-- O co go pytać? Radość we krwi umoczył!
Z Korterią wojnę rozpoczął pod Asyartury
skrzydłami -- nie przegrał...
Pueruańczyków -- zagonił do gnoju!
Karynią się nie przejmuje...
Kapodocji kopalnie wysadził w powietrze!
-- ???
-- Kilka tylko zostawił... I nie na długo...
Z sojusznikami naszymi wojować zaczął...
-- I dobrze!!! Takich sojuszy po dziurki
mam w nosie... P1RP w Bogu, nie
w sojusznikach kazał nam szukać pomocy!
-- Elf W Azalandii wyrzutnie zbudować polecił...
I automagicznie w perzynę obracać wszystko,
co z Kapodocją go wiąże...
-- Jeżeli czekać będziemy
bezczynnie -- Korteria
nas nazwie zdrajcami, ale
nie to jest problemem...
Kto nas zapewni, że on w ogóle przeżyje?
-- Eneuel w Pueruanii bezpiecznym.
Azalandczycy dbają o niego...
Chociaż Korteria mosty powietrzne
wciąż niszczy, Eneuel żyje Radością...
Jeżeli on z bronią u nogi, przy
Pueruanii graniach stać nam poleca...
-- I będzie tam wegetować do śmierci?
-- Tyle czasu czekamy bezczynnie...
Dajmy mu jeszcze tę jedną chwilę...
Eneuel pustymi rękami pomagać poleca...
Jeżeli Elfa przykrość jakowaś w Pueruanii
dopadnie... Król! się o niego upomni!
-- Elfowi należy pomóc już teraz!!!
-- Zaczekaj! Jeżeli prosi, byś czekał -- to może zaczekaj...
-- ,,Nieśmiało" Pueruańczykom przypomnieć należy, że jeśli włos
choćby jeden Elfowi spadnie -- Król drzazgi z nich wówczas
posypie, pasy drzeć będzie i świnie nimi nakarmi!
-- Wówczas, jeżeli nie spadnie -- Pueruanii strażnicy
zechcą zapłaty za obowiązków swych sprawowanie!
-- Tu nie o włosy, ale o Radość toczy sie bitwa...
-- Elf dzielnie znosi niewolę...
-- A czas ucieka... I życie!!!
-- Znając Eneuel -- w perzynę obrócić by trzeba co nieco...
No i okazało się, że bogactwo nie kusi, lecz mandarynki... :)
Nawet ,,poezja" przejadła się ździebko, podróże nie nęcą...
A Miłość -- jest wieczną, jak i Przyjaźnie w Arkedocji zawarte. :)
-- Sprzeciw!!!
-- Piszę Prawdę.
-- Ale to zniechęcanie przeciwnika!
Niech sam się przekona, że tego,
co Bóg połączył ,,wiosła" modłów
nie zdołają rozerwać. :)
OA:
___
,-"" `.
,' _ e )`-._
/ ,' `-._<.===-'
/ /
/ ;
_ / ;
(`._ _.-"" ""--..__,' |
<_ `-"" \
<`- :
(__ <__. ;
`-. '-.__. _.' /
\ `-.__,-' _,'
`._ , /__,-' ("`-''-/").___..--''"`-._
""._\__,'< <____ `6_ 6 ) `-. ( ).`-.__.`)
| | `----.`. fL (_Y_.)' ._ ) `._ `. ``-..-'
| | \ `. _..`--'_..-_/ /--'_.' ,'
; |___ \-`` (il).-'' (li).' ((!.-'
\ --<
`.`.<
hjw `-'
Może i nie jest związane ani z tematyką grupy, ani z tekstem, ale jakoś tak. :)
E. :)
> -- Z Korterią -- któż równać się zdoła?
> Do tego jeszcze -- Karynia się dołączyła...
Co zaowocowało -- JKaczyński odwiedził w Supraślu kaplicę tego,
kto będąc Karynianinem (dobrze odmieniam?) leciał z LKaczyńskim
do Smoleńska...
Fotki z kaplicy mogę postawić. :) (tutaj, na grupach,
słowo 'postawić' nabiera dodatkowego znaczenia) :)
> Rozważnym -- Eneuela trudno tu nazywać...
> -- Asyartura! Jej żadna siła nie straszna!
Protoplastka Asyartury też ;) miała córkę. I zapewne wolałaby, aby jej dziewczę
było moją żoną, zamiast niczyją. :) Ale gdy było daleko -- owa protoplastka modliła
się, :) prosząc Boga o możliwość zaślubienia :) swej pociechy ze mną, zaś wtedy, gdy
już było blisko, zaważyła potłuczona noga -- kulałem wówczas z błahego powodu, jakim
była potłuczona pięta. Być może to ta sama (toż mam tylko dwie) pięta, które wczoraj
dawała się mi we znaki. Chodziłem po Augustowie ,,dumnie'', nie dając nikomu poznać,
że boli mnie noga... Ale wieczorkiem zdjąłem but, ściągnąłem skarpetkę i ciepłym (od
gorąca?) głosem zapytałem -- dlaczego mi to robisz?! (przestań boleć i dokuczać!)
Czy owa protoplastka ma pałac na wodzie? Nie -- ma tuż obok wody. I oczywiście
(obowiązkowe w tych kręgach) własne jezioro. :) (powiedzmy -- znaczny fragment
jeziora suwalszczyzny) Ma na podwórku przed domem stawy, a na wakacje jeździ
nad swoje jezioro. :)
> -- Kto u niej posłuch potrafi uzyskać?
> Ponadto te jego zęby... Zagryzie nas...
> Dajmy Elfowi jakąś kobietę, która go
> zębów pozbawi... Później wejdziemy,
> aby go zabrać do domu...
> -- W walizkach? :)
> -- Eneuel w młodych gustuje...
> -- Dajmy mu młodą...
> -- W piętnastoletnich...
> -- Dajmy piętnastoletnią...
> -- A któraż zechce?!
> -- Obsypmy ją bogactwami i pięknem wszelakim oraz urodą!
I tu widać bezwzględność (w karaniu) Boga! Nie pomogło upiększanie
dziewcząt, nie pomogło upiększanie Agustowa czy Supraśla i innych miejsc...
Na nic zdała się zamiana Suchowoli (zapadłej pipidówki -- zawalidrogi :)
w czasie pogoni za przepięknym miastem króla Augusta -- dumnym, niby
niezłomnym, a jednak złamanym :) ostatnią wojną światową) w miasto...
Majątki (którymi obsypano dziewczęta chętne kiedyś na małżeństwo ze
mną) pożera dziś rdza, marnieją, rozsypują się w proch i wyciskają
swym właścicielkom łzy...
Urodziwe panny schną i nawet myślenie o tym, co mogłyby ze mną przeżyć,
gdyby dotrzymały swych postanowień, powoduje u nich ból i smutek. :) Nic
dziwnego -- toż wylądowały w ,,ramionach'' facetów starszych ode mnie,
nierzadko biednych, czasami wielokrotnie żonatych i zadłużonych po uszy...
> -- Bogactwo młodej kobiety nie skusi!
> Uroda? Może...
A przecież na spowiedzi nakazano mi ,,modlenie się'' o MĄDRĄ DZIEWCZYNĘ''.
Należało ,,wymodlić'' mądrość. Należało obsypać chętne/chętną nie bogactwami,
nie pięknem, nie urodą czy zdrowiem... Należało obsypywać mądrością!!! :)
> -- Eneuel podróże lubi...
> -- A jakaż dziewczyna podróżować nie zechce?
Asistance, AutoCasco, gwarancja... W razie czego (nawet braku paliwa czy
przepalenia się żarówki) w całej Europie na jeden telefon (rozmowa w języku
polskim) przybyć powinna pomoc... A jednak żadna dziewczyna nie skusiła się
na podróżowanie nowiuteńkim samochodem... :)
> -- Eneuel mówi, że Pueruanię o własnych siłach
> opuścić zdoła, lecz najpierw trzeba kopalnie
> wysadzić w powietrze...
Niewiele z nich pozostało. Zmienia się świat. :)
(jak to w Piśmie Świętym -- Bóg rozprasza, daje
ubogim, zamiast kumulować w ,,rodzinnych firmach'')
> -- Kopalnie kuszą, ale bez nich -- nie zdoła przeżyć...
> Niech w Pueruanii dom sobie zbuduje!
> -- Pueruania klątwa jest obłożona i plonów nie wyda!
Ale Duch drwi nie tylko ze świata materii. Uderzając w materię, czyli w ciało,
w ludzkie ciało, zabijając, łamie postanowienia rzucających klątwy. :) Po odejściu
dzieci Korterii, zmieniło się wiele w myśleniu duchownych i załamała się ich ,,wola
walki''. :) A po śmierci pod Smoleńskiem zabrakło rycerstwa we władzach Rzeczypospolitej. :)
Być może wkrótce Ozorowskie ustąpią :) i klątwę swą uchylą. :)
> -- A Eneuel z głodu w Pueruanii nam umrze?!
> -- Nie umrze. Azalandia mosty powietrzne potrafi budować.
> Dostarczmy Azalndczykom co trzeba -- są honorowi, więc
> nie okradną Eneuela... Niechaj zbudują tam lądowiska,
> hangary i magazyny... Miasta niech tam zbudują,
> jeżeli trzeba!
Dostarczono -- Azalandia nie udzieliła pomocy. :)
> OA:
> ___
> ,-"" `.
> ,' _ e )`-._
> / ,' `-._<.===-'
> / /
> / ;
> _ / ;
> (`._ _.-"" ""--..__,' |
> <_ `-"" \
> <`- :
> (__ <__. ;
> `-. '-.__. _.' /
> \ `-.__,-' _,'
> `._ , /__,-' ("`-''-/").___..--''"`-._
> ""._\__,'< <____ `6_ 6 ) `-. ( ).`-.__.`)
> | | `----.`. fL (_Y_.)' ._ ) `._ `. ``-..-'
> | | \ `. _..`--'_..-_/ /--'_.' ,'
> ; |___ \-`` (il).-'' (li).' ((!.-'
> \ --<
> `.`.<
> hjw `-'
>
> Może i nie jest związane ani z tematyką grupy, ani z tekstem, ale jakoś tak. :)
To Kaczka czy głupia gąska? :) Nie znam się na drobiu. :)
--
02 lipca 2010 roku, około godziny 12:46, padł kolejny rekord PEFów ! 739 ! VV oznacza sztach . Ventolinem
^ Wysokie szczytowe PEF oznacza, że w czasie badań . . 729 . . . . .
spirometrycznych było ponadmiarowo źle * . 18 . 21 719 . . . . . . . . . . . . .
P . . ' . . . . . .06 . . . dni 709 .2425 . . lipiec . VVVV VV18
E . . . . . ----> . 699 2223 2627 29 01 03 . 07 101112 17
F 19 22 28 . . . 05 ' . . . 141516 19 685 28 02 06 08 . 16
2526 01 03 . 17.`'.20 680 ._. 30 VV .-09 13
l 21 24 29 31 04 1213 .'O`-' 670 ., ; o.' 05 '.O_'
/ VV 23 30 02 1011 `-:`-'.'.661'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~04'~'~ o.`., 1415
m . 20 maj 27 czerwiec 070809 o'\:/.d..'646|'.;. p \ ;'..;,,. ; .,. ; ;..,.;\|/.. ......... ....
Postscriptum: Przed wielu laty mój ojciec ponoć pomagał księżom w elektryfikowaniu ich plebani i kościołów. Aby księża nie musieli
płacić za elektryfikację, budował linię energetyczną biegnącą donikąd rzekomo z polecenia ,,władz'' i księża jedynie
przyłączali się do już istniejącej linii elektrycznej. Trudno mi zgadnąć, ile w tym prawdy -- ZTCW obowiązkiem państwa było także
dostarczanie linii energetycznych, więc coś mi tu nie pasuje. :) Ojciec ogólnie dobrze współpracował i układał się z duchownymi,
gdy był młodym człowiekiem. Dlaczego później zatwardził ;) się i zaprzestał płacenia na ,,Kościół'' -- trudno zgadnąć. Pracował na
rzecz ,,Kościoła'' jeszcze niedawno: współpracował z prałatem honorowym, swoim proboszczem, Stanisławem Rabiczko i od ,,Kościoła''
otrzymał pomoc (zlecenia) gdy przed paru laty prowadził ze mną śmiertelną wojnę. :) Nie były to intratne zlecenia, ale na chleb
starczało. :) Przed wielu laty (gdy raczkowałem) księża namawiali ojca na budowę dworu ze stawem, kupno własnej części jeziora,
przemienienie się w klasę średnią -- po upadku komuny rzecz jasna... Innymi słowy -- księża wspierając mojego ojca w wojnie
toczonej (pod górkę?) przeciwko mnie dziękowali za to, że im kiedyś pomagał, nie zaś tylko za to, że jego syn (akurat ja)
płaciłem na ,,Kościół''. :) A piszę to po to, aby zagrzać Korteriuszy do walki? Owszem! Grzejcie się! -- i umierajcie :)
potykając się ze mną. :)