ASG, nawet tekstów Robina nie czyta-ło-się, nie
zrozumiało się filmu, serialu i zabiera się za coś takiego,
"Nigdy nie roob czegoś co mozesz... ZNISZCZYĆ" - Kawioryzm
A teraz do sedna na początek główny
korektor utworów [bez]sensownych:
Korekta Zankoku by Shinji Sohryu:
Niczym anioł bez cienia litości
(Dobra, dobra)
Unieś się młodzieńcze ku niebiosom jako legenda
(Oka)
Zimnie wiatry niebieski jak morze
(Zimne wiatry, heheh, brzmi jak 'zimne pierdy' :P)
Otwierają drzwi do twego serca
(Czy tam nie pisało "Łza" ?)
Lecz nieznajomy Ty, wydajesz się tylko spoglądać na mnie
(Bzdury, popatrzcie na przecinki)
Stoisz tam spokojnie uśmiechnięty
(Dunno)
Rozpaczliwie poszukując czegoś do dotknięcia
(Kyaaaaaaa! Hentai!)
Tylko chwili życzliwości jak ze snu
(Tak, tak, ale brak powiązań)
Twoje niewinne oczy nadal nie rozpoznają
(Dobra, niech będzie)
Drogi jaką obierz twoje przeznaczenie
(Wow! Bezbłędnie! ^^)
lecz pewnego dnia ujrzysz
(I znów bzdury)
Wszystko to, co trzymałeś za sobą
(np.: siekierę?)
Twe skrzydła są po to aby odnaleźć
(Oka)
Nową przyszłość, której tylko Ty możesz szukać
(To już 3 linijka bez błędów ^^)
Dzieło okrutnego anioła, krwawi
(Lepiej, żeby tego moja babka z Polaka nie zobaczyła)
Poprzez portal, niczym twoja tętniąca krew
(Jest OK, ale ten portal... mi śmierdzi diablo)
Jeśli miałbyś zdradzić kaplicę swoich wspomnień
(Głoopio brzmi, ale tak jest)
Okrutny anioł wedrze się w okno twojej duszy
(ACK - 4)
Więc chłopcze, stój z dumą i obejmuj płomień legendy
(Obejmij? - To może boleć :P)
Obejmuj wszechświat niczym błyszczącą gwiazdę
(No comment)
Shin Sohryu sez:
IMHO to powinno być tak:
Niczym Anioł bez cienia litości
Unieś się młodzieńcze ku niebiosom jako legenda
Chłodne wiatry niebieski niczym morze,
Łza otworzy drzwi do twego serca
***** Lecz nieznajomy Ty, wydajesz się tylko spoglądać na mnie
***** Sens tego zdania jest taki:
***** "Ten, który wydaje ci się nieznajomy, spogląda tylko na ciebie"
Stoisz tam spokojnie uśmiechnięty
Rozpaczliwie poszukując czegoś do dotknięcia
Tylko chwili życzliwości jak ze snu
Twoje niewinne oczy nadal nie dostrzegają
Drogi, którą obierze twoje przeznaczenie
Lecz pewnego dnia zostaniesz wynagrodzony
Za wszystko to, co masz za sobą
Twe skrzydła są po to aby odnaleźć
Nową przyszłość, której tylko Ty możesz szukać
'Twierdzenie' okrutnego anioła, krwawi (to jest przenośnia, jeśli ktoś nie
wie)
Poprzez portal, niczym twoja tętniąca krew
Jeśli miałbyś zdradzić kaplicę swoich wspomnień
Okrutny anioł wedrze się w okno twojej duszy
Więc chłopcze, stań dumnie i rozpal płomień legendy
Rozpal wszechświat niczym błyszcząca gwiazda!
A teraz moja kolej, czyli Kaw'a na zjechanie tej produkcji:
01:55: Dnia dzisiejszego? A nie lepiej dzisiaj o godzinie...?
02:11: Powtarzam? (Jakoś te teksy nie są identyczne...)
02:25: Stanu pogotowia? A jest stan policji i staży pożarnej? To ja poproszę
2 :P
02:43: A nie chało się tłumaczyć plansz? (czy nie było jak?)
03:28: Kto miał shize i dobierał kolory? (A po za tym, bez przesady)
03:30: Kyaaaaaaaa! Mogliście chociaż wzorować się na oryginale :P
A poza tym, nie powinniście tłumaczyć tytułu NGE;
04:31: Denne brzmi, żadnego uczucia w tym nie ma, jak by komputer wydawał
rozkaz;
04:52: Dobrze, że nie 'szwadrony czołgów' :P
05:03: Brawo! Takie napis umieszcza się do góry! (Wszystkie normalne HSUB'y
:P)
05:49: Co to za bzdury? To zdanie nie pasuje, nie ma sensu, wiedzieliście
kto to powiedział, to nie jakiś 3 latek!
(A po za tym tam pisze w oryginale coś innego)
05:57: Tego co dobierał kolory należy powiesić na zeschłej gałęzi;
06:36: PPW!
06:47: Bardziej drętwo nie można? (Log: 'ostatnia możliwość', to ma sens
logiczny?)
07:20: Raaaaaaaaaaaaaaaaatuuuuunkuuuuuuuuuuuuuuu! (Oczopląsu dostanę :P)
W okolicy 7:33, NOWA sukienka!
07:35: Ona tego nie moowi, tylko myśli;
07:48: "potrzebujemy działający samochód" - nie dziwne?
08:32: Anioł != komputer;
08:37: -> 'Wygląda na to, że się uczy' (od razu lepiej)
08:47: Więcej, więcej, zapaćkać CAŁY ekran! :P
Jeśli masz teksty "voice", z głośnika to dawaj na goorę ekrany, jeśli
występują razem z moowionymi! (Mniejszy bałagan a Otaku nie
zastanawia się,
co kto powiedział)
09:41: Macie nasz za debili?
09:47: 'kolejne zastępstwo'? To ile tych 'zastępstw' było?
(Mniej bym się czepiał gdyby pisało 'mięso armatnie' ^^)
10:19: TFU!
10:37: To ojciec Misato żyje?!
10:46: Trzeba było zabazgrać CAŁY ekran, ciekawe kto to czyta,
po za tym nie wyjaśniaj za wiele
11:00: Kompletne DNO, plansze powinny chociasch przypominać oryginały;
11:11: A jest terminalna dogma, to nazwa własna tłumaczenie
nie jest dobrym pomysłem, skoro 'Unit' nie jest tłumaczone
to dlaczego Dogma jest?
11:30: 'Jeśli to możliwe' - czy ktoś widział oryginał na oczy?
11:55: Misato jest facet?
12:05: A po co ten opis? jeśli napisane "Trzecie Dziecko" to po co
loodziom tłumaczyć, ze to "Third Child" ?
12:07: Czy nikt wam owieczki nie tłumaczył, ze Marduk to instytut?
(A tu napisane jakby jakiś facio albo coś...)
Około 12:13 dialog :
Rit: Miło mi cię poznać; Shin: Oczywiście
Tak, oczywiście to jest poprawna odpowiedz na 'miło poznać' :P
12:32: Wjechać tymi stanowiskami na poziom pierwszy? :P
Nie lepiej: Przejść w stan gotowości bojowej, lub
na pierwszy stopień ... ?)
12:34: Tylko stanowiska na pierwszym poziomie?
12:57: Wyniośle? Gdzie ta wyniosłość?!
13:35: Wie co to jest EVA? Nie? To tu jest wyjaśnione:
"Ostateczna humanoidalna machina bojowa człowieka"
13:39: A jak by nie było wiadomo co to Eva-engel-ion, ASG,
napiszcie nową kabale, ten wyraz pochodzi od "EWANGELIA"!!!
(A wyraz 'wybuch' pochodzi od kreuz :P)
14:10: To jest genialne "...Rei nie jest w stanie, prawda?", czytaliście
Pivangeliona, może to ktooryś z 'tych' stanów? ^_^
Około 18:00, nie chroniła a CHRONI i będzie to robić NADAL!
18:33: To przestaje być śmieszne "Nie mogę uciec", a nie 'nie powinienem!
18:47: Tylko na to czekałem, to może jeszcze użyj czerwonego i niebieskiego?
Czy nie masz żadnego doświadczenia w kodowaniu, nie wiesz jak
reagują kodeki typu "DivX" na ostre kolory? I ze ludzkie oko na
niektórych kolorach ma tendencje do nadwzroczności i źle się takie
badziewia czyta?!
19:27: Czy wiesz co to jest 'per-fluoro-węglo-wodór'?
19:40: Czy oglądałeś to co spłodziłeś i widziałeś jak to wygląda?
20:19: Do śmieci z nim? (Odsuwanie, a nie usuwanie!)
21:95: Jeśli ciąg dalszy nastąpi to was zamorduję przy 24 epizodzie;
23:31: Nieznany? Czy wy znacie angielski?! Nieznajomy!
(Ale to właściwie może być...)
Plansza początkowa, przesada z fontem,
jeśli ktoś ma wyjście TV Tahoma nie jest dobrym rozwiązaniem,
A poza tym, nie za wielka? I po kiego bold?
Tłumaczenie piosenki jest skopane (IMHO)
A poza a tym jak wyście skodowali film w ten rozdzielczości
do 300MB (To da się wykonać w 200MB, bez straty jakości)
(Wiem, bo mam :P), Napisy są płaskie wyglądają jak
naniesione VPlayerem (albo zwiększyć ramkę,
albo dodać cień);
A teraz opinia końcowa by "Fan Evangeliona" - Kaworu:
Będę bardzo ostry, ale tak musze: TO NAJGORSZE TŁUMACZENIE (EVY)
JAKIE KIEDYKOLWIEK WIDZIAŁEM!!!
Uzasadnienie: Tragiczne błędy w tłumaczeniu, czy tłumacz znał
angielski? (Albo Japoński?); Strasznie dobrane kolory, brak
PODSTAWOWEJ wiedzy, czego należy unikać, część napisów
wygląda jak w negatywie, tragedia;
To tłumaczenie przebija nawet Tenno'wego End'a i jego
encyklopedię (10 razy!), Ale Tenno wiedział co robi...
(Na jego EoE, były 2 razy napisy nakładane...);
Na początku ja zacząłem ściągać tę 'produkcję' pomyślałem, ze
jeśli będzie dobra, to może wycofam nasze tłumaczenia, ale 'no use'
to jest tak denne.... Za nasze tłumaczenia nie dostałem żadnej
negatywnej oceny, najwyshej neutralne, myślałem, ze może
udostępnimy nasze skrypty SSA, to wstawicie je do filmu...
NIC Z TEGO, z takimi umiejętnościami koderskimi
(jedno dobre, jakość) nie dam wam tego, bo mnie się dostanie!
Już prędzej wymyślę sposoob na przerobienie ViV'ów na AVI i
wystawie je tam, to lepsze rozwiązanie, ASG, I'm pissed off!
Jeszcze jedno, po Zankoku, odechciało mi się dalszego oglądania
załadowałem do VDUB i skakałem co 50 ramek, więc
mogłem wiele błędów przeoczyć, ale to dobsh dla ASG;
I jeśli tak samo schrzanicie Epizod 24, lub End Of Evangelion,
dajcie mi swoje adresy, macie ZAGWARANTOWANE, że was
odwiedzimy, a to nie będzie miłe!
Shinji Sohryu Comment:
Ten HardSUB, jest doskonałym przykładem czego nie
powinno się robić; Popełniono tu wszystkie najprostsze błędy
(i nie tylko);
--
Pozdrawia Kaworu
GG: 487059 | TlenID: kaworu
kaw...@shivan.prv.pl
Guardian Of Eternity
Member Of KATSUTE Group
P.S.
Do zbluzganych - nie zniechęcać się tyko wyciągnąć wnioski.
I na rpzyszłość zanim się wkoduje - pokacie skrypt jakiemuś fanatykowi
serii.
--
Coach(R)
One of Three, who commit the SIN.
http://www.sin.w.pl
coa...@poczta.onet.pl
> P.S.
> Do zbluzganych - nie zniechęcać się tyko wyciągnąć wnioski.
> I na rpzyszłość zanim się wkoduje - pokacie skrypt jakiemuś fanatykowi
> serii.
Hmmm... właśnie, NIE ZNIECHĘCAĆ SIĘ!
Poprawić i znów do "druku", ale jak za drugą razą bezie to samo to...
Będę się czepiał nawet kropek, przecinków i brakujących atomów
w pliku....... więc lepiej poprawić!
Ale Coach ma rację, poprawcie to, może będzie lepiej;
(I radzę nie schrzanić terminów technicznych bo Tenno już się
przekonał co mogę za coś takiego zrobić....)
KW!
> User Coach(R) [ coa...@poczta.onet.pl ] sez:
>
>> P.S.
>> Do zbluzganych - nie zniechęcać się tyko wyciągnąć wnioski.
>> I na rpzyszłość zanim się wkoduje - pokacie skrypt jakiemuś fanatykowi
>> serii.
> Hmmm... właśnie, NIE ZNIECHĘCAĆ SIĘ!
> Poprawić i znów do "druku", ale jak za drugą razą bezie to samo to...
> Będę się czepiał nawet kropek, przecinków i brakujących atomów
> w pliku....... więc lepiej poprawić!
> Ale Coach ma rację, poprawcie to, może będzie lepiej;
>
> (I radzę nie schrzanić terminów technicznych bo Tenno już się
> przekonał co mogę za coś takiego zrobić....)
O w mordę... @_@ Recenzja powalająca (super skutecznie zniechęca
potencjalnego widza do tego hardsuba) - jakoś się cieszę, że ja nic dla
Katsute nie tłumaczę, bo by mnie pozabijali potem ;)
Implancik!
--
<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>
Arnie-san/CrazySquad MailTo:Arni...@CrazySquad.prv.pl
Resistance is futile! :) http://www.CrazySquad.prv.pl
<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>
> Implancik!
He he, To było do przewidzenia, skoro chodziło o Eva ^^.
Tylko nie rozumiem jednego, dlaczego hardsub nie został zrobiony juz
wcześniej, skoro to tłumaczenie softsubowe jest takie dobre? No bo chyba nie
byłoby problemu ze zdobyciem ripa z dvd.
pzdr.
LoRE
> Tylko nie rozumiem jednego, dlaczego hardsub nie został zrobiony juz
> wcześniej, skoro to tłumaczenie softsubowe jest takie dobre? No bo chyba
nie
> byłoby problemu ze zdobyciem ripa z dvd.
Tak właśnie GIGANTYCZNY, daj nam RAW'y dostaniesz HardSUB'a, niestety
my nie byliśmy w stanie załątwić sobie RAW'ów, może źle szukałem, ale
nie znalazłem, a Coach miał rację;
A tłumaczeniene (nasze) jest gotowe do wstawienia w materiał wideo,
tylko załądować do VD, dodać Subtitler'a i zrenderować, z tym
nie ma problemu;
> LoRE
Po pierwszym czytaniu smierdzi mi to bardziej fanatyzmem i pewnym rodzajem
zazdrosci...
W trakcie poszukiwan dowodow... pozniej napisze wiecej.
Sashi
> Otwieraj? drzwi do twego serca
> (Czy tam nie pisa?o "?za" ?)
Nie tam nie BYLO NAPISANE "?za"
Zaczelo sie : )
Wedlug tego co napisales:
Ch?odne wiatry niebieski niczym morze,
?za otworzy drzwi do twego serca
Oryginalne tlumaczenie by ADV:
Cold winds, as blue as the sea
Tear open the door to your heart
Inne tlumaczenie:
A blue wind is now
knocking at the door to your heart, and yet
Zapis romanji:
aoi kaze ga ima
mune no DOA wo tataite mo
Zapis kanji (potrzebna obsluga japonskiego):
青い風がいま
胸のドアを叩いても
Czas na argumenty:
1. lza w j. japonskim to [ NAMIDA ]
hmmmm jakos nie widze, aby to tam bylo napisane.
2. tear - czasownik nieregularny (tear tore torn)
znaczenia:
rozdarcie
dziura
drzec
drzec sie
wystepuje takze w zlozeniach np:
tear along - pedzic
tear apart - rozrywac rozdzierac rozdzielac
itd.
O ile mnie pamiec nie myli wystepuje takze "tear open"
co wedlug mnie brzmi:
otwierac na osciez [w sensie bardziej "delikatnym"]
[ciagnac za drzwi z zamiarem ich bardzo brutalnego otwarcia na osciez]
tear - rzeczownik
lza [teardrop - to takze lza]
ten rzeczownik zazwyczaj wykorzystuje sie w liczbie mnogiej -> tears
3. knocking at the door to your heart
pukajac do drzwi twego serca
prawda ze drzwi mozna otwierac takze?
otworzcie lze albo w nia popukajcie :)
4. musialem pojsc na jakis kompromis, wiec uzylem tlumaczenia by ADV -
poniewaz bylo juz wrenderowane w opening
5. A tak btw to gdyby to lza otwierala to by raczej bylo napisane:
Tear openS the door to your heart
Trzecia osoba liczby pojedynczej czasu present simple
Bedzie wiecej ripost :)
eh fanatyk sie znalazl:P
Sashi
> ^^^^^ nie mam zamiaru znizac sie do poziomu tego kretynskiego komentarza
Sorx, tak mi się skojarzyło...chcialem wprowadzić
nieco śmiechu do tego 'krajobrazu nędzy i rozpaczy'...
> Eh w subie jest:
> Zimne wiatry, niebieskie jak morze
> Otwierają drzwi do twego serca
> -> sam robisz literowki [ale to glupi argument]
Tu sie z tobą zgodzę .... głupi argument :]
> > Otwieraj? drzwi do twego serca
> > (Czy tam nie pisa?o "łza" ?)
> Nie tam nie BYLO NAPISANE "łza"
W sumie masz NIECO racji :P
(Zauważ, że zostało jeszcze jakies 20 minut
a z tamtych błędów się nie wykręcisz :))
> 4. musialem pojsc na jakis kompromis, wiec uzylem tlumaczenia by ADV -
> poniewaz bylo juz wrenderowane w opening
Tiaaa... ale i tak są rozbierzności...
> Bedzie wiecej ripost :)
Czekamy z niecierpliwością :P
> eh fanatyk sie znalazl:P
Kaw to fanatyk :P Ale zauważ, że w jednym odcinku
pod względem ilości błędów na MB przestrzeni dyskowej
przebijacie nawet Tenno i jego EoE (a ja myślałem, że
tego nic nie przebije, a tu prosze )... nic tylko
pozazdrościć...
> Sashi
Shinji Sohryu
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> > 4. musialem pojsc na jakis kompromis, wiec uzylem tlumaczenia by ADV -
> > poniewaz bylo juz wrenderowane w opening
> Tiaaa... ale i tak są rozbierzności...
w waszym tlumaczeniu tez sa -- generalizujac da sie je znalezc w kazdym
tlumaczeniu
> Po pierwszym czytaniu smierdzi mi to bardziej fanatyzmem i pewnym
> rodzajem zazdrosci...
Masz trochę racji, to jest w pewnym sensie FANatyzm,
ale nie zazdrość, moogłbym Ci zazdrościć, gdybyś
drobił to tak jak należy, ale... zrobiłeś badziew, jedyne
czego mogę Ci zazdrościć to materiały, niczego więcej;
> W trakcie poszukiwan dowodow... pozniej napisze wiecej.
Mam nadzieję na dłoogą i konstruktywną wymianę poglądów;
> Sashi
[ciach]
Masz rację, ale weź pod uwagę, ze to tłumaczenie
piosenki, dosłowne i 'poprawne' tłumaczenie
nie mas sensu, w tłumaczeniu Shin'a jest
zawarty oryginalny sens (przesłanie) ale nie jest
ono dosłowne, tak ma być, tak będzie...
> Bedzie wiecej ripost :)
Liczę na to;
> eh fanatyk sie znalazl:P
Owszem wielki FANatyk;
> Sashi
> > Tiaaa... ale i tak są rozbierzności...
> w waszym tlumaczeniu tez sa -- generalizujac da sie je znalezc w
> kazdym tlumaczeniu
Tak, ja we wstępie do naszego napisałem "To tłumaczenie nie jest,
nie miało być i nie będzie wiernym i dokładnym tłumaczeniem
oryginału, ponieważ było by to pozbawione sensu, jednakże
pasuje ono do filmu i tak ma być"
A twoje tłumaczenie, nie jest dokładne , jest miejscami
pozbawione sensu i nie pasuje do filmu, nie powinno tak być;
Heh... jasne, że torpedę (aluzja do 'Blue 6') można wystrzelić
z działa, tylko powiedz mi po co? Albo można zalać pokład aby
się zanooshyć, tylko, że to jest zanurzenie 'permanentne'
i pozbawione sensu, jeśli poprawisz wszystko co Ci wytknąłem
nie będę miał czego zazdrości, jednakże, Ty nie rozumiesz tego
serialu, nie wkładasz w tłumaczenie uczuć, to źle,
bo nie wiesz co robisz, chcesz chyba tylko udowodnić, że możesz
coś zrobić, ale marnie Ci to wychodzi, nie roob czegoś czego nie
potrafisz.... a jeśli potrafisz.... roob to dobshe, a nie odwalaj chały;
Aha, przepraszam ASG za coś w rodzaju ataku na grupę, mój błąd,
czytałem teksty KatsuYi, są świetne, bluzgi należą się tylko
temu, co myślał, ze potrafi dobrze oddać klimat EVY....
Dotyczy to wielu rzeczy, nie tylko subów. Zjawisko dotyka webmasterów,
organizatorów konów, rysowników... wszsytkich...
I wierzcie mi, nie ma to sensu... po jakimś czasie człowiek się wypala,
i jak nie dojdzie do jakichś słusznych wniosków, to zostaje wrak...
> Dobra panowie, starczy tych wzajemnych uprzejmości.
Trochę się zgodzę ^^;
> Wiem że nie jest miło kiedy odwala się robotę, społecznie, za darmo,
> po czym się zostaje zbluzganym bądź zdołowanym.
Racja, ale mogli przepoościć prze jakąś korektę/konsultację; (?)
> Ale po co tyle agresji. Może wymiana aluzji jest ciekawa,
> ale powoduje pewne negatywne zjawisko:
> Przestaje się pracować dla frajdy, a zaczyna udowadniać komuś tam kto
> jest lepszy.
Ja to robię, bo lubię, a on niech robi jak chce, byle dobsh;
> Motywacja niby ta sama, ba, w drugim przypadku nawet większa, ale po
> drodze coś się gubi...
Zawsze Cię lubiłem, masz rację;
> Dotyczy to wielu rzeczy, nie tylko subów. Zjawisko dotyka webmasterów,
> organizatorów konów, rysowników... wszsytkich...
I znów racja;
> I wierzcie mi, nie ma to sensu... po jakimś czasie człowiek się
> wypala, i jak nie dojdzie do jakichś słusznych wniosków, to zostaje
> wrak...
Tu się nie zgodze, ale nie będę polemizował bo myślę
że to zawsze zależy jaką masz motywację i czy wkładasz w to
uczucia....
A mógłbyś przestać używać tej kretyńskiej maniery przy pisaniu? Nie jesteś
na irc-u ani gadu-gadu.
m., fanatyk polszczyzny.
> A mógłbyś przestać używać tej kretyńskiej maniery przy pisaniu? Nie
> jesteś na irc-u ani gadu-gadu.
Oczywiście, ze mogę, ale....
Primo, nie lubię GG
Secundo, IRC'a nienawidzę;
A po za tym jestem do tego przyzwyczajony, za to w
subach tego nie uświadczysz ^^:
> m., fanatyk polszczyzny.
A wiesz, że o gustach się nie dyskutuje?
Szkoda, czułbyś się jak ryba w wodzie.
> A po za tym jestem do tego przyzwyczajony, za to w
> subach tego nie uświadczysz ^^:
>
> > m., fanatyk polszczyzny.
> A wiesz, że o gustach się nie dyskutuje?
A gdzie tu są jakieś gusty? Poza tym to sprawa, która dyskusji nie ulega.
m.
> Szkoda, czułbyś się jak ryba w wodzie.
Używam GG, nie znaczy, ze lubię....
A po za tym to czy używam tych 'neologizmów'
to jest moja sprawa, masz rację twierdząc, że
powinienem się wyrażać poprawnie, ale ...
> A gdzie tu są jakieś gusty? Poza tym to sprawa, która dyskusji nie
> ulega.
Podlega, z hot-dog'ów chcieli zrobić 'gorące pieski' :P
>
> m.
Pozdrawiam,
Jacek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dlatego właśnie największym marzeniem każdego subera jest poznać na tyle
japonski żeby móc tłumaczyć bezpośrednio z orginału (ech pomarzyć warto) ^^
pzdr.
LoRE
Wiec przestan.
>> m., fanatyk polszczyzny. A wiesz, że o gustach się nie dyskutuje?
To nie jest kwestia gustu, tylko kultury osobistej. Jestes na pra, grupie
polskojezycznej, wiec posluguj sie jezykiem polskim, a nie polskawym. To
raz. Dwa: piszac poprawnym jezykiem okazujesz swoj szacunek dla rozmowcy.
Poslugujac sie niezrozumialym belkotem oznajmiasz wszem i wobec, ze reszte
swiata masz gleboko w dupie. Trzy: kilkakrotnie proszono Cie juz o
zaprzestanie uzywania, jak to okreslasz, "neologizmow" - ta i podobne
maniery nie sa tutaj, zapewniam Cie, tolerowane.
Plonk warning po raz ostatni.
Pozdrawiam,
Kyo
--
Senryou Kyoushirou Kusanagi, SMD Member
mailto:kyos...@anime.pl http://nightside.anime.pl
"I did not say this, I am not here" - Spacing Guild, the Navigator
> Dlatego właśnie największym marzeniem każdego subera jest poznać na
> tyle japonski żeby móc tłumaczyć bezpośrednio z orginału (ech
> pomarzyć warto) ^^
Warto, warto ^^, ale jedno ADV trzeba przyznać, zrobili świetne
tłumaczenie aqrat, w Evie przszli samych siebie ^^;
BTW, zastanawiają tylko rozbieżności między sub'em ADV i ich dub'em...
> pzdr.
> LoRE
> > Oczywiście, ze mogę, ale....
> Wiec przestan.
Pomyślę o tym;
> To nie jest kwestia gustu, tylko kultury osobistej. Jestes na pra,
> grupie polskojezycznej, wiec posluguj sie jezykiem polskim, a nie
A skąd wiesz, jakie jeszce grupy czytuję?
> polskawym. To raz. Dwa: piszac poprawnym jezykiem okazujesz swoj
> szacunek dla rozmowcy. Poslugujac sie niezrozumialym belkotem
Spierałbym się;
> oznajmiasz wszem i wobec, ze reszte swiata masz gleboko w dupie.
Źle to interpretujesz; Pamiętaj, wyrażasz TYLKO swoją opinię,
posługując się opinią innych, jak mawiała moja nauczycielka historii
'Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu", a tak jak nie możesz być
niczego w życiu pewny (Hey Sashi ^^), tak nie możesz być pewnym
tego, że ten 'polskawy' język wejdzie do standardowego użycia....
> Trzy: kilkakrotnie proszono Cie juz o zaprzestanie uzywania, jak to
> okreslasz, "neologizmow" - ta i podobne maniery nie sa tutaj,
> zapewniam Cie, tolerowane. Plonk warning po raz ostatni.
I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale IMHO
zawartość nie forma się liczy;
Jeszcze Ci coś dodam.... jesteś na polskiej grupie?
To używaj polskich znaków :P (Nie używając polskich znaków
nie piszesz poprawną polszczyzną, więc nie możesz się czepiać kogoś
kto do ich zastąpienia używa form zagranicznych :P)
> Pozdrawiam,
> Kyo
A co mnie to interesuje? Pisze o pra i w kontekscie pra.
>> Spierałbym się;
Wiec sie nie spieraj, tylko zastanow odrobine.
> Źle to interpretujesz; Pamiętaj, wyrażasz TYLKO swoją opinię,
> posługując się opinią innych, jak mawiała moja nauczycielka historii
> 'Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu", a tak jak nie możesz być
> niczego w życiu pewny (Hey Sashi ^^), tak nie możesz być pewnym
> tego, że ten 'polskawy' język wejdzie do standardowego użycia....
Jestem pewny, ze nie wejdzie. Chyba ze mowimy o kregach trzypaskowych, fanow
gadu-gadu, czaterii i niespelnionych onanistow sciagajacych schaby z P2P.
Nie jestem nadgorliwy - po prostu norma tutaj jest jezyk polski. Pojawiles
sie niedawno, wiec przyswoj sobie pewne reguly zamiast z miejsca robic za
nowego mesjasza.
> I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale
> IMHO zawartość nie forma się liczy;
Co po zawartosci, jesli oczy bola od przedzierania sie przez forme? Jesli
tak ma wygladac forma, to wybacz, ale ja czniam zawartosc. Poza tym, bez
obrazy, Twoje posty nie sa ani zadnymi dzielami sztuki, ani intelektualnymi
monumentami, takoz i nie odczuwam wewnetrznego przymusu do wpatrywania sie w
monitor i dociekania, co autor chcial powiedziec przez to, co wybelkotal.
> Jeszcze Ci coś dodam.... jesteś na polskiej grupie?
> To używaj polskich znaków :P
Kolega, widze, nowy na Usenecie i niektorych rzeczy przyswoic nie jest w
stanie. Na przyszlosc, zanim zaczniesz cos praktykowac, proponuje najpierw
zapoznac sie z teoria.
> (Nie używając polskich znaków
> nie piszesz poprawną polszczyzną, więc nie możesz się czepiać kogoś
> kto do ich zastąpienia używa form zagranicznych :P)
A kto Ci takich glupot naopowiadal? To Twoja wlasna teoria, czy macie jakies
Stowarzyszenie Zreformowanej Lingwistyki?
A mnie nie za bardzo, przy robieniu dub'a musza zmieścić wypowiadane kwestie
w pewnych ramach czasowych, co automatycznie ogranicza możliwości (tyle że
to tylko teoria, nie miałem okazji porównywać w/w dub'a z sub'em więc nie
wiem na ile różnice między wynikają z czynników które wymieniłem, a na ile
są tego inne przyczyny)
pzdr.
LoRE
Jeżeli chodzi o:
"dłoogie, dopshe pshemyślane hoć zm@tachone zdania πsane"
to to nie są neologizmy
http://wiem.onet.pl/wiem/00626d.html
http://wiem.onet.pl/wiem/01ce6b.html
bliższe jest to transkrypcji
http://wiem.onet.pl/wiem/01a323.html
http://wiem.onet.pl/wiem/011356.html
> to jest moja sprawa, masz rację twierdząc, że
> powinienem się wyrażać poprawnie, ale ...
No, albo jedno, albo drugie.
Rzeczywiście ciężko się czyta takie teksty, ale tak jak nie ma przymusu pisania
w ten sposób, tak samo nikt nie zmusza do ich czytania. Nie chciałbym żebyś
zabił coś w sobie tylko dlatego, że mnie to trochę (bo nie oszukujmy się, nie
bardzo, ale trochę) przeszkadza.
DC PAK
P.S. Panie i panowie, trochę tolerancji.
http://wiem.onet.pl/wiem/00fcab.html
Chyba i Ty powinieneś się odrobinkę zastanowić.
Wnioski które wyciągasz (co do form okazywania szacunku) idą za daleko.
> > tego, że ten 'polskawy' język wejdzie do standardowego użycia....
> Jestem pewny, ze nie wejdzie.
A ja mam nadzieję, że nie wejdzie. Szkoda ojczystej mowy...
> Chyba ze mowimy o kregach trzypaskowych, fanow
> gadu-gadu, czaterii i niespelnionych onanistow sciagajacych schaby z P2P.
Popłynąłeś. Oj popłynąłeś.
> Nie jestem nadgorliwy - po prostu norma tutaj jest jezyk polski. Pojawiles
> sie niedawno, wiec przyswoj sobie pewne reguly zamiast z miejsca robic za
> nowego mesjasza.
LOL
A co ma do tego "zbawca"?
> > I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale
> > IMHO zawartość nie forma się liczy;
Nie tylko Kaworu. Oj nie tylko.
> Co po zawartosci, jesli oczy bola od przedzierania sie przez forme? Jesli
> tak ma wygladac forma, to wybacz, ale ja czniam zawartosc.
"Czniam"? Czy Ty przypadkiem nie okazujesz jakichś negatywnych uczuć i braku
szacunku?
A tak na marginesie to z takim podejściem tracisz bezpowrotnie
piękno "Clockwork orange".
(
No i totalnie OT. Oto co znalazłem poszukując w sieci stron ze słowem "czniam":
http://www.marcbee.com/utwory.shtml
)
> takoz i nie odczuwam wewnetrznego przymusu do wpatrywania sie w
> monitor i dociekania, co autor chcial powiedziec przez to, co wybelkotal.
A fizyczny?
Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
> > Jeszcze Ci coś dodam.... jesteś na polskiej grupie?
> > To używaj polskich znaków :P
> Kolega, widze, nowy na Usenecie i niektorych rzeczy przyswoic nie jest w
> stanie. Na przyszlosc, zanim zaczniesz cos praktykowac, proponuje najpierw
> zapoznac sie z teoria.
Ale kolega ma rację.
Nie używanie znaków diakrytycznych i czepianie się, że inni piszą niezrozumiale
jest hipokryzją.
> > (Nie używając polskich znaków
> > nie piszesz poprawną polszczyzną, więc nie możesz się czepiać kogoś
> > kto do ich zastąpienia używa form zagranicznych :P)
Czepiać to się akurat może. :-)
> A kto Ci takich glupot naopowiadal? To Twoja wlasna teoria, czy macie jakies
> Stowarzyszenie Zreformowanej Lingwistyki?
Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim języku od dosyć
dawna.
DC PAK
> A co mnie to interesuje? Pisze o pra i w kontekscie pra.
Ale weź pod uwagę, ze mogą mi zostawać
przyzwyczajenia z innych grup; (Głównie zachodnich)
> > > Spierałbym się;
> Wiec sie nie spieraj, tylko zastanow odrobine.
Zastanowiłem się...
> Jestem pewny, ze nie wejdzie. Chyba ze mowimy o kregach
> trzypaskowych, fanow gadu-gadu, czaterii i niespelnionych onanistow
> sciagajacych schaby z P2P.
Nie raczej nie mówimy o takich kręgach, trzech-pasków nie cierpię,
gadu także (a że używam... cóż tak jest, jest w końcu
najpopularniejszym komunikatorem polskim, ale dostaję białej gorączki,
jak ktoś mnie wywołuje i pisze 'poklikamy?'...)
A co do P2P.... co powiedz na DC (++)?
> Nie jestem nadgorliwy - po prostu norma
> tutaj jest jezyk polski. Pojawiles sie niedawno, wiec przyswoj sobie
> pewne reguly zamiast z miejsca robic za nowego mesjasza.
'normą tutaj jest język polski' - ależ całkowicie się zgadzam!
Tylko używaj formy poprawnej, a nie przystosowanej
do zachodnich czytników.... (które i tak czytają ISO...)
Mylisz się, jestem dość długo na Usenecie i nigdy nikt na innych grupach
nie przyczepił się do tego w jakim stylu pisze, na PRA jestem od sierpnia
zeszłego roku (z przerwą), pamiętaj, że nigdy niczego w życiu pewnym
być nie można, ale myślę, że masz rację twierdząc, ze to jak piszę
nie zostanie użyte jako 'poprawny polski', to może przejdę na czysty
angielski, będzie bez pl-fontów, i nie po polskawemu;
> > I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale
> > IMHO zawartość nie forma się liczy;
> Co po zawartosci, jesli oczy bola od przedzierania sie przez forme?
To może przeszkadzać, ale nie tak, żeby bolały oczy, czy
uniemożliwiało by to odczytanie zawartości;
> Jesli tak ma wygladac forma, to wybacz, ale ja czniam zawartosc. Poza
> tym, bez obrazy, Twoje posty nie sa ani zadnymi dzielami sztuki, ani
> intelektualnymi monumentami, takoz i nie odczuwam wewnetrznego
> przymusu do wpatrywania sie w monitor i dociekania, co autor chcial
> powiedziec przez to, co wybelkotal.
Kwesta gustu, ja nie sądzę, żeby były dziełami sztuki, ale faktem jest
że prezentują moją opinię, nie zawsze w dokładnie w takiej formie jak
myślę, ale jeśli chcę mogę się posługiwać poprawną polszczyzną
(czego dowodzą moje oceny z polskiego ^^), jednakże, zastanów się
dlaczego nie mam ochoty tego robić, aqrat na PRA....
> > Jeszcze Ci coś dodam.... jesteś na polskiej grupie?
> > To używaj polskich znaków :P
> Kolega, widze, nowy na Usenecie i niektorych rzeczy przyswoic nie
> jest w stanie. Na przyszlosc, zanim zaczniesz cos praktykowac,
> proponuje najpierw zapoznac sie z teoria.
Większość używa Outlook'a, tak? Tam nawet UNICODE będzie OK,
większość czytników jest kompatybilna z ISO, więc nie
(za przeproszeniem) piernicz mi tu, kiedyś owszem używanie polskich
znaków było w złym tonie, ale Internet się zmienia, to
nie to samo co n lat temu;
> A kto Ci takich glupot naopowiadal? To Twoja wlasna teoria, czy macie
> jakies Stowarzyszenie Zreformowanej Lingwistyki?
Proponuję w szkole, czy to w pracy, czy gdzie tam chcesz nie
używać polskich fontów, efekt podobny do wprowadzania
akcentów zagranicznych, jeśli nie używasz naszych narodowych znaków
czyta się to podobnie jak moje teksty (IMO);
A teraz wyjaśnij różnice pomiędzy usunięciem znaków narodowych,
a wprowadzeniem zastępstwa?
> Jeżeli chodzi o:
> "dłoogie, dopshe pshemyślane hoć zm@tachone zdania πsane"
> to to nie są neologizmy
> http://wiem.onet.pl/wiem/00626d.html
> http://wiem.onet.pl/wiem/01ce6b.html
Dobra, dobra, wiem... ale do definicji słownikowej to określenie pasuje;
> bliższe jest to transkrypcji
> http://wiem.onet.pl/wiem/01a323.html
> http://wiem.onet.pl/wiem/011356.html
ACK
> > to jest moja sprawa, masz rację twierdząc, że
> > powinienem się wyrażać poprawnie, ale ...
> No, albo jedno, albo drugie.
Jedno i drugie, jakoś trzeba łączyć ^^;
> Rzeczywiście ciężko się czyta takie teksty, ale tak jak nie ma
> przymusu pisania w ten sposób, tak samo nikt nie zmusza do ich
> czytania.
Właśnie, cały czas tak twierdzę, nie chcesz nie czytaj;
> Nie chciałbym żebyś zabił coś w sobie tylko dlatego, że
> mnie to trochę (bo nie oszukujmy się, nie bardzo, ale trochę)
> przeszkadza.
Rozumiem, to jest konstruktywna 'krytyka', a nie fanatyczne
trzymanie się zasad poprawnej polszczyzny, przy jednoczesnym
łamaniu ich;
> DC PAK
> P.S. Panie i panowie, trochę tolerancji.
> http://wiem.onet.pl/wiem/00fcab.html
Ja toleruję pewnego osobnika, co nie oznacza
że on toleruje mnie (swoją droga nie toleruje); ^^
> Chyba i Ty powinieneś się odrobinkę zastanowić.
> Wnioski które wyciągasz (co do form okazywania szacunku) idą za
> daleko.
Chyba nie. Ja to tak odbieram.
>> Chyba ze mowimy o kregach trzypaskowych, fanow
>> gadu-gadu, czaterii i niespelnionych onanistow sciagajacych schaby z
>> P2P.
>
> Popłynąłeś. Oj popłynąłeś.
A do ktorej grupy sie zaliczasz?
>> Nie jestem nadgorliwy - po prostu norma tutaj jest jezyk polski.
>> Pojawiles sie niedawno, wiec przyswoj sobie pewne reguly zamiast z
>> miejsca robic za nowego mesjasza.
>
> LOL
> A co ma do tego "zbawca"?
Poczytaj sobie o mesjaszach, moze wylapiesz analogie.
> "Czniam"? Czy Ty przypadkiem nie okazujesz jakichś negatywnych uczuć
> i braku szacunku?
Owszem. Okazuje negatywne uczucia i brak szacunku do szeroko pojetego
zjawiska.
> A tak na marginesie to z takim podejściem tracisz bezpowrotnie
> piękno "Clockwork orange".
O, mistrzu, tutaj przywaliles jak dzik o sosne.
> No i totalnie OT. Oto co znalazłem poszukując w sieci stron ze słowem
> "czniam": http://www.marcbee.com/utwory.shtml
Moge podrzucic Ci jeszcze kilka ciekawych slowek. Bedziesz mial zabawy na
dwa tygodnie.
> A fizyczny?
> Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
A co to ma do rzeczy?
> Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim
> języku od dosyć dawna.
Zaczynam sie obawiac, ze chodzi mi o, za przeproszeniem, Twoja glupote. Jak
nie rozumiesz wymowy postu, badz laskaw na niego nie odpowiadac, a juz nie
daj Boh silic sie na jakas ironie badz sarkazm, albowiem zamiast robic
idiote ze mnie - robisz z siebie.
> > > tego, że ten 'polskawy' język wejdzie do standardowego użycia....
> > > Jestem pewny, ze nie wejdzie.
> A ja mam nadzieję, że nie wejdzie. Szkoda ojczystej mowy...
Tu się zgodzę, pewnie kiedyś mi to przejdzie;
> LOL
> A co ma do tego "zbawca"?
Nie wiem... może to jakaś aluzja?
> > > I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale
> > > IMHO zawartość nie forma się liczy;
> Nie tylko Kaworu. Oj nie tylko.
Masz rację, to będzie tak: "Głównie treść, ale także forma";
> > takoz i nie odczuwam wewnetrznego przymusu do wpatrywania sie w
> > monitor i dociekania, co autor chcial powiedziec przez to, co
> > wybelkotal.
> A fizyczny?
> Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
To mi przypomina walkę z pornografią w naszym sejmie....
( I do tego radio Maryja(n) ), Nie chcesz nie czytaj,
Twój wybór, i nikogo innego;
> > Kolega, widze, nowy na Usenecie i niektorych rzeczy przyswoic nie
> > jest w stanie. Na przyszlosc, zanim zaczniesz cos praktykowac,
> > proponuje najpierw zapoznac sie z teoria.
> Ale kolega ma rację.
> Nie używanie znaków diakrytycznych i czepianie się, że inni piszą
> niezrozumiale jest hipokryzją.
I to jaką... Tyle, że teraz mu wyjaśnij że jest hipokrytą...
> > > (Nie używając polskich znaków
> > > nie piszesz poprawną polszczyzną, więc nie możesz się czepiać
> > > kogoś kto do ich zastąpienia używa form zagranicznych :P)
> Czepiać to się akurat może. :-)
No tak ^^;
> Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim
> języku od dosyć dawna.
Ale część ludzi, chce polski zreformować :P
> DC PAK
> Chyba nie. Ja to tak odbieram.
Właśnie to TWOJA opinia;
> A do ktorej grupy sie zaliczasz?
Ty zaliczasz się do fanatyków;
> Poczytaj sobie o mesjaszach, moze wylapiesz analogie.
Chyba chodzi o reformę ^^;
> > "Czniam"? Czy Ty przypadkiem nie okazujesz jakichś negatywnych uczuć
> > i braku szacunku?
>
> Owszem. Okazuje negatywne uczucia i brak szacunku do szeroko pojetego
> zjawiska.
To i tak będzie walka z wiatrakami, nawet jeśli ja się zmienię, to zostanie
jeszcze milion innych, na siłę nikomu nic nie udowodnisz, a nic Cię nie
popiera, w Twoim wykonaniu to nie konstruktywna krytyka,
a raczej jakiś fanatyzm, może wytoczysz świętą wojnę?
> > A tak na marginesie to z takim podejściem tracisz bezpowrotnie
> > piękno "Clockwork orange".
> O, mistrzu, tutaj przywaliles jak dzik o sosne.
Ale z sensem;
> > A fizyczny?
> > Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
> A co to ma do rzeczy?
Strasznie mało domyślny jesteś;
> > Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim
> > języku od dosyć dawna.
> Zaczynam sie obawiac, ze chodzi mi o, za przeproszeniem, Twoja
> glupote. Jak nie rozumiesz wymowy postu, badz laskaw na niego nie
> odpowiadac, a juz nie daj Boh silic sie na jakas ironie badz sarkazm,
> albowiem zamiast robic idiote ze mnie - robisz z siebie.
Wiesz... nie... nie wiesz... i się nie dowiesz;
>
> Pozdrawiam,
> Kyo
Skoro tak to definiujesz, niech bedzie.
> To i tak będzie walka z wiatrakami, nawet jeśli ja się zmienię, to
> zostanie jeszcze milion innych, na siłę nikomu nic nie udowodnisz, a
> nic Cię nie popiera, w Twoim wykonaniu to nie konstruktywna krytyka,
> a raczej jakiś fanatyzm, może wytoczysz świętą wojnę?
Oczywiscie. Lepiej byc czlonkiem ciemnego stada. Bo nas i tak jest wiecej,
ergo jestesmy madrzejsi. Idz glosowac na Samoobrone.
>> O, mistrzu, tutaj przywaliles jak dzik o sosne. Ale z sensem;
Gdzie tu sens? Neologizmy w "Clockwork Orange" to artyzm, proba swiadomej i
umiejetnej fuzji dwoch jezykow powstalej na bazie przenikania sie kultur.
Twoj "dialekt" to belkot. Gdzie tu analogia?
>>> A fizyczny?
>>> Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
>> A co to ma do rzeczy? Strasznie mało domyślny jesteś;
Byc moze. Oswiec mnie.
PS. Popraw sobie cytowanie, Bywalcu Usenetu.
Wiem. Apel o tolerancję nie była do Ciebie.
> Skoro tak to definiujesz, niech bedzie.
Cieszę się, że się zgadzasz, przyznanie się do choroby
to pierwszy krok do wyleczenia ^^;
> Oczywiscie. Lepiej byc czlonkiem ciemnego stada. Bo nas i tak jest
> wiecej, ergo jestesmy madrzejsi. Idz glosowac na Samoobrone.
Głosowałem na PO;
> Gdzie tu sens? Neologizmy w "Clockwork Orange" to artyzm, proba
> swiadomej i umiejetnej fuzji dwoch jezykow powstalej na bazie
> przenikania sie kultur. Twoj "dialekt" to belkot. Gdzie tu analogia?
Jesteś ślepy, nie moja wina;
> Byc moze. Oswiec mnie.
Nie będę, powinieneś być inteligentny... jesteś?;
(niech się przyznają wszyscy którzy się nie domyślili)
> PS. Popraw sobie cytowanie, Bywalcu Usenetu.
To sprawka OEQFix (nie zawsze działa tak jak powinien), ale
doczytałeś się co tam pisze, więc się nie czepiaj, raz na jakiś
czas się przytrafia;
> Ale weź pod uwagę, ze mogą mi zostawać
> przyzwyczajenia z innych grup; (Głównie zachodnich)
Biore pod uwage. Aczkolwiek jezyk angielski - powiedzmy wrecz:
anglo-amerykanski to nie jezyk polski, i ciezko stosowac do niego te same
zasady gramatyczne.
> A co do P2P.... co powiedz na DC (++)?
Wiem, co to jest. Co jeszcze chcesz uslyszec?
> Mylisz się, jestem dość długo na Usenecie i nigdy nikt na innych
> grupach nie przyczepił się do tego w jakim stylu pisze, na PRA jestem
> od sierpnia zeszłego roku (z przerwą), pamiętaj, że nigdy niczego w
> życiu pewnym być nie można, ale myślę, że masz rację twierdząc, ze to
> jak piszę nie zostanie użyte jako 'poprawny polski', to może przejdę
> na czysty angielski, będzie bez pl-fontów, i nie po polskawemu;
Alez przechodz na jakikolwiek Ci sie tylko podoba. Jedna uwaga: badz laskaw
poslugiwac sie nim poprawnie i zgodnie z obowiazujacymi zasadami ortografii.
> To może przeszkadzać, ale nie tak, żeby bolały oczy, czy
> uniemożliwiało by to odczytanie zawartości;
Zakladasz, ze tylko Ty poslugujesz sie tego typu jezykiem? Oczywiscie, gdyby
to byl jeden Kaworu, to nie byloby zadnego problemu - ot, ciekawostka. Ale
patrzac przez pryzmat innych grup wychodzi na to, ze jest to zjawisko
nasilajace sie, i w wiekszej ilosci - niestrawne i meczace. I chyba nie
bedziesz probowal mi wmowic, ze degradacja polszczyzny jest zjawiskiem
pozytywnym.
> Kwesta gustu, ja nie sądzę, żeby były dziełami sztuki, ale faktem jest
> że prezentują moją opinię, nie zawsze w dokładnie w takiej formie jak
> myślę, ale jeśli chcę mogę się posługiwać poprawną polszczyzną
Zatem nie rozumiem: chcesz sie poslugiwac poprawna polszczyzna, ale nie
mozesz, czy mozesz, ale nie chcesz?
> (czego dowodzą moje oceny z polskiego ^^), jednakże, zastanów się
> dlaczego nie mam ochoty tego robić, aqrat na PRA....
Nie wiem. Ty mi powiedz, dlaczego. Wielcem ciekaw.
> Większość używa Outlook'a, tak? Tam nawet UNICODE będzie OK,
> większość czytników jest kompatybilna z ISO, więc nie
> (za przeproszeniem) piernicz mi tu, kiedyś owszem używanie polskich
> znaków było w złym tonie, ale Internet się zmienia, to
> nie to samo co n lat temu;
Pod pewnymi wzgledami (m.in. uzytkownikow) - niestety, swiete slowa.
> Proponuję w szkole, czy to w pracy, czy gdzie tam chcesz nie
> używać polskich fontów, efekt podobny do wprowadzania
> akcentów zagranicznych, jeśli nie używasz naszych narodowych znaków
> czyta się to podobnie jak moje teksty (IMO);
> A teraz wyjaśnij różnice pomiędzy usunięciem znaków narodowych,
> a wprowadzeniem zastępstwa?
Sluze uprzejmie. Wyjasniac nie bede, ogranicze sie do prostego porownania.
Ktora z fraz jest bardziej czytelna:
"w czym dlubiesz?"
"f tchim dloobyesh?"
Poza tym, jezyk polski jest identyfikowalny, nawet bez diakrytykow. A gdzie
jest zaznaczone, zgodnie z wymowa _ktorego jezyka_ mam powyzszy tekst
przeczytac?
Od kiedy to pacjent leczy lekarza?
>> Jesteś ślepy, nie moja wina;
Nie jestem slepy i nie oskarzam Cie. Po prostu jasno i wyraznie podaj mi
analogie, albowiem nie jestem w stanie jej dostrzec. Tekst "jestes slepy" to
chyba nie argument?
> Nie będę, powinieneś być inteligentny... jesteś?;
> (niech się przyznają wszyscy którzy się nie domyślili)
Alez Ty sie wijesz.
No cóż. Jak uważasz, przymusu myślenia nie ma :-)
> >> Chyba ze mowimy o kregach trzypaskowych, fanow
> >> gadu-gadu, czaterii i niespelnionych onanistow sciagajacych schaby z
> >> P2P.
> > Popłynąłeś. Oj popłynąłeś.
> A do ktorej grupy sie zaliczasz?
Napiszę tak. Niezależnie od tego z którą z grup wymienionych przez Ciebie masz
najczęstsze kontakty, to raczej się nie spotkamy.
> >> Nie jestem nadgorliwy - po prostu norma tutaj jest jezyk polski.
> >> Pojawiles sie niedawno, wiec przyswoj sobie pewne reguly zamiast z
> >> miejsca robic za nowego mesjasza.
> > LOL
> > A co ma do tego "zbawca"?
> Poczytaj sobie o mesjaszach, moze wylapiesz analogie.
Podejrzewam, że jej nie zaakceptuję, bo jest mocno chybiona.
> > "Czniam"? Czy Ty przypadkiem nie okazujesz jakichś negatywnych uczuć
> > i braku szacunku?
> Owszem. Okazuje negatywne uczucia i brak szacunku do szeroko pojetego
> zjawiska.
Podejrzewam, że nakłanianie Cię do ograniczenia używania ordynarnych zwrotów
nie odniesie skutku?
> > A tak na marginesie to z takim podejściem tracisz bezpowrotnie
> > piękno "Clockwork orange".
> O, mistrzu, tutaj przywaliles jak dzik o sosne.
Jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego?
> > No i totalnie OT. Oto co znalazłem poszukując w sieci stron ze słowem
> > "czniam": http://www.marcbee.com/utwory.shtml
> Moge podrzucic Ci jeszcze kilka ciekawych slowek. Bedziesz mial zabawy na
> dwa tygodnie.
Myślę, że wystarczy.
No chyba, że nie możesz się powstrzymać.
> > A fizyczny?
> > Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę?
> A co to ma do rzeczy?
Tylko tyle, że pewnie nie musisz czytać czegoś co Ci się nie podoba.
> > Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim
> > języku od dosyć dawna.
> Zaczynam sie obawiac, ze chodzi mi o, za przeproszeniem, Twoja glupote. Jak
> nie rozumiesz wymowy postu, badz laskaw na niego nie odpowiadac, a juz nie
> daj Boh silic sie na jakas ironie badz sarkazm, albowiem zamiast robic
> idiote ze mnie - robisz z siebie.
Ależ ja nie muszę robić i nie robię z Ciebie idioty.
DC PAK
P.S. Jakby ktoś chciał się czepiać "nie daj Boh", to niech sobie daruje.
Tak podejrzewam. Swego czasu moje listy też wyglądały... hmmm...
niestandardowo, choć inaczej (w końcu to było 10 lat temu). A teraz nawet
zaimki osobowe piszę z wielkich liter. :-)
> > > > I kolejna plonkownica..... wiesz, jeśli nie chcesz nie czytaj, ale
> > > > IMHO zawartość nie forma się liczy;
> > Nie tylko Kaworu. Oj nie tylko.
> Masz rację, to będzie tak: "Głównie treść, ale także forma";
Ok. A swoją drogą to od dawna szukam tekstu, który miałby formę doskonałą przy
braku treści.
> > > Kolega, widze, nowy na Usenecie i niektorych rzeczy przyswoic nie
> > Ale kolega ma rację.
> > Nie używanie znaków diakrytycznych i czepianie się, że inni piszą
> > niezrozumiale jest hipokryzją.
> I to jaką... Tyle, że teraz mu wyjaśnij że jest hipokrytą...
Założę się, że jeżeli ktokolwiek się czegoś po mnie spodziewał, to tego:
http://wiem.onet.pl/wiem/018762.html
> > Chodzi Ci o głupotę znaków diakrytycznych? Są używane w polskim
> > języku od dosyć dawna.
> Ale część ludzi, chce polski zreformować :P
W dodatku to częśc z nich jest polonistami z wykształcenia :-)
DC PAK
Wlasnie widze. Niestety.
> Napiszę tak. Niezależnie od tego z którą z grup wymienionych przez
> Ciebie masz najczęstsze kontakty, to raczej się nie spotkamy.
Do tego tez juz doszedlem, aczkolwiek, iz tak to ujme, od drugiej strony.
>>> A co ma do tego "zbawca"? Poczytaj sobie o mesjaszach, moze
>>> wylapiesz analogie.
>
> Podejrzewam, że jej nie zaakceptuję, bo jest mocno chybiona.
A ja podejrzewam, ze samo poczytanie nie wystarczy. Niech Ci jeszcze ktos
glosno i wyraznie wytlumaczy to, co przeczytales.
> Podejrzewam, że nakłanianie Cię do ograniczenia używania ordynarnych
> zwrotów nie odniesie skutku?
Och, jak ja bluzgam! Szewc to przy mnie malyjanio. Czyzby az tak ogromny
poziom wulgaryzmu ranil Twoja cnote i niewinnosc? O, istoto nieszczesna a
swietlista, jakze mi Ciebie szkoda! Gdzies Ty sie uchowal w dziczy usenetu,
ze slowo "czniac" wywoluje u Ciebie niemalze paraliz nerwowy? Czy podobnie
dzieje sie ze slowami "spolkowac", "siusiac", "bzdyczyc", "pierdziec" i
"myslec"?
> Jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego?
Jestem. Wytlumaczylem w ostatnim odpowiedzi skierowanej do Kaworu.
>>> Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę? A co to ma do rzeczy?
>
> Tylko tyle, że pewnie nie musisz czytać czegoś co Ci się nie podoba.
Pewnie. W koncu dlatego korzystam z Usenetu, zeby nie musiec czytac
zamieszczanych tam postow.
> Ależ ja nie muszę robić i nie robię z Ciebie idioty.
Dalibog, a juz zaczynalem zywic obawy. Plonne, na szczescie.
> P.S. Jakby ktoś chciał się czepiać "nie daj Boh", to niech sobie
> daruje.
A czego Ty chcesz sie, szeryfie, czepiac? Nie ma takiej formy w slowniku
Worda? O, nieszczescie niepojete - budowac swoj swiatopoglad na Wordzie.
[...]
> Alez Ty sie wijesz.
Nie zupełnie, nie znasz mnie, to nie wiesz, ze nie podaję
gotowych rozwiązań, czasem naprowadzam na nie,
nie mam w zwyczaju tłumaczyć czegoś komuś, kto (IMO) jest
w stanie kapnąć się o co mi chodzi; A jeśli nie jesteś,
to widocznie za dobre zdanie o Tobie mam;
> > Ale weź pod uwagę, ze mogą mi zostawać
> > przyzwyczajenia z innych grup; (Głównie zachodnich)
> Biore pod uwage. Aczkolwiek jezyk angielski - powiedzmy wrecz:
> anglo-amerykanski to nie jezyk polski, i ciezko stosowac do niego te
> same zasady gramatyczne.
Mylisz się, bardzo łatwo :P
> > A co do P2P.... co powiedz na DC (++)?
> Wiem, co to jest. Co jeszcze chcesz uslyszec?
Nie nic, popatrz na kontekst wypowiedzi;
> > Mylisz się, jestem dość długo na Usenecie i nigdy nikt na innych
> > grupach nie przyczepił się do tego w jakim stylu pisze, na PRA
> > jestem od sierpnia zeszłego roku (z przerwą), pamiętaj, że nigdy
> > niczego w życiu pewnym być nie można, ale myślę, że masz rację
> > twierdząc, ze to jak piszę nie zostanie użyte jako 'poprawny
> > polski', to może przejdę na czysty angielski, będzie bez pl-fontów,
> > i nie po polskawemu;
>
> Alez przechodz na jakikolwiek Ci sie tylko podoba. Jedna uwaga: badz
> laskaw poslugiwac sie nim poprawnie i zgodnie z obowiazujacymi
> zasadami ortografii.
Widzisz, ostatnio wydano kilka angielskich słowników
uwzględniono w nim część wyrażeń używanych potocznie, które
jeszcze kilka la temu nigdy by się w nich nie pojawiły, zaraz
się odezwały 'strażniczki i strażnicy języka'..... Ale nic nie zmieni faktu
że weszły one do użycia; Albo inny przykład
w RPA za poprawne uznaje się stosowanie w angielskim TYLKO
jednego czasu, przeszłego i to jest OK, chociaż nie jest niby
zgodne z ogólnymi zasadami.... Język się zmienia, to czy to co teraz
robię będzie kiedyś poprawne, to nie ty zadecydujesz... ale ludzie
używający tego języka, czy będzie się to 'strażnikom' podobać, czy nie;
> Zakladasz, ze tylko Ty poslugujesz sie tego typu jezykiem?
Nie, ja doskonale wiem ile osób go używa, ale to czy da się go
odczytać, to kwestia przyzwyczajenia, na początku też mi to
przeszkadzało, ale teraz...
> Oczywiscie, gdyby to byl jeden Kaworu, to nie byloby zadnego problemu
> - ot, ciekawostka. Ale patrzac przez pryzmat innych grup wychodzi na
> to, ze jest to zjawisko nasilajace sie, i w wiekszej ilosci -
> niestrawne i meczace. I chyba nie bedziesz probowal mi wmowic, ze
> degradacja polszczyzny jest zjawiskiem pozytywnym.
Nie, masz rację, ale nie zmuszaj innych, aby brali przykład z Ciebie,
to nie ma sensu, nie traktuj ludzi jak debili, każdy ma swoje zdanie,
swoją wolę i będzie robił to co chce;
> Zatem nie rozumiem: chcesz sie poslugiwac poprawna polszczyzna, ale
> nie mozesz, czy mozesz, ale nie chcesz?
Nie, poprawną posługuję się tylko jeśli jest to niezbędne, w artykułach,
w sub'ach, ale tutaj większość rozumie o co chodzi, poza tym, to w pewnym
sensie ułatwianie sobie życia;
> > (czego dowodzą moje oceny z polskiego ^^), jednakże, zastanów się
> > dlaczego nie mam ochoty tego robić, aqrat na PRA....
> Nie wiem. Ty mi powiedz, dlaczego. Wielcem ciekaw.
Bo stosowanie tych wstawek ułatwia mi życie, that's why;
> Pod pewnymi wzgledami (m.in. uzytkownikow) - niestety, swiete słowa.
Nie zatrzymasz tych zmian, ale możesz spróbować nimi kierować, ale i tak
zadecyduje większość, a nie jednostki, to czy ja mam rację
czy Ty... dowiemy się tego za ileś lat, teraz tego nie rozstrzygniemy;
> > A teraz wyjaśnij różnice pomiędzy usunięciem znaków narodowych,
> > a wprowadzeniem zastępstwa?
>
> Sluze uprzejmie. Wyjasniac nie bede, ogranicze sie do prostego
> porownania. Ktora z fraz jest bardziej czytelna:
> "w czym dlubiesz?"
> "f tchim dloobyesh?"
w czym dłoobiesh <- to powinno tak być, Ty przesadziłeś;
to może inaczej:
baba <- powiedz co widzisz? baba, bąba, bąbą a moze babą ?
To jest podobnie niezrozumiałe, znaki diakrytyczne wymyślono
aby ich używać, a nie aby się ich pozbyć;
> Poza tym, jezyk polski jest identyfikowalny, nawet bez diakrytykow. A
> gdzie jest zaznaczone, zgodnie z wymowa _ktorego jezyka_ mam powyzszy
> tekst przeczytac?
Nigdzie... Wyczucie... ja nie miałem problemów z adaptacją
i Ty nie powinieneś mieć, to nie jest trudne....
> > Podejrzewam, że jej nie zaakceptuję, bo jest mocno chybiona.
> A ja podejrzewam, ze samo poczytanie nie wystarczy. Niech Ci jeszcze
> ktos glosno i wyraznie wytlumaczy to, co przeczytales.
Nie traktuj wszystkich jak idiotów....
[...] - wykaz słów do cenzury ^^;
Część z nich jest uważana za ordynarne (PWN);
> > Tylko tyle, że pewnie nie musisz czytać czegoś co Ci się nie podoba.
> Pewnie. W koncu dlatego korzystam z Usenetu, zeby nie musiec czytac
> zamieszczanych tam postow.
Sarkazm? Czy to bardzo poważna wypowiedz?
> A czego Ty chcesz sie, szeryfie, czepiac? Nie ma takiej formy w
> slowniku Worda? O, nieszczescie niepojete - budowac swoj swiatopoglad
> na Wordzie.
A właśnie, że jest....
(Tyle, że nie jako język polski ^^)
> Nie zupełnie, nie znasz mnie, to nie wiesz, ze nie podaję
> gotowych rozwiązań, czasem naprowadzam na nie,
> nie mam w zwyczaju tłumaczyć czegoś komuś, kto (IMO) jest
> w stanie kapnąć się o co mi chodzi; A jeśli nie jesteś,
> to widocznie za dobre zdanie o Tobie mam;
Wybacz, ale w ten sposob moge dyskutowac z soba samym i niepotrzebuje do
tego osob trzecich. Wiec moze przestan mnie naprowadzac, a zacznij
argumentowac.
> Widzisz, ostatnio wydano kilka angielskich słowników
> uwzględniono w nim część wyrażeń używanych potocznie, które
> jeszcze kilka la temu nigdy by się w nich nie pojawiły, zaraz
> się odezwały 'strażniczki i strażnicy języka'..... Ale nic nie zmieni
> faktu że weszły one do użycia; Albo inny przykład
> w RPA za poprawne uznaje się stosowanie w angielskim TYLKO
> jednego czasu, przeszłego i to jest OK, chociaż nie jest niby
> zgodne z ogólnymi zasadami.... Język się zmienia, to czy to co teraz
> robię będzie kiedyś poprawne, to nie ty zadecydujesz... ale ludzie
> używający tego języka, czy będzie się to 'strażnikom' podobać, czy
> nie;
Jak na razie nie jest poprawne, wiec racz sie zastosowac do przyjetych regul
i oszczedzic wywodow. Podobno za ilestam lat jezykiem dominujacym ma byc
chinski - mamy juz sie na niego przestawiac?
> Nie, masz rację, ale nie zmuszaj innych, aby brali przykład z Ciebie,
> to nie ma sensu, nie traktuj ludzi jak debili, każdy ma swoje zdanie,
> swoją wolę i będzie robił to co chce;
Podstawowa zasada komunikacji jest zrozumienie pomiedzy nadawca a odbiorca.
Jesli tego zrozumienia nie ma, badz ono szwankuje - nie ma komunikacji. A
ja, na ten przyklad, Cie nie rozumiem. Po pierwsze. Po drugie, daruj sobie
tania filozofie, teorie o wolnej woli i blah blah blah, bo jak na razie
mowimy o jezyku rzadzacym [rzondzoncym] sie pewnymi ustalonymi regulami.
> Nie, poprawną posługuję się tylko jeśli jest to niezbędne, w
> artykułach, w sub'ach, ale tutaj większość rozumie o co chodzi, poza
> tym, to w pewnym sensie ułatwianie sobie życia;
Sobie? Ulatwianie _sobie_ zycia? Kosztem odbiorcy? Znakomita idea. Ile
plonkownic juz zaliczyles, ze zapytam?
>>> (czego dowodzą moje oceny z polskiego ^^), jednakże, zastanów się
>>> dlaczego nie mam ochoty tego robić, aqrat na PRA....
>> Nie wiem. Ty mi powiedz, dlaczego. Wielcem ciekaw. Bo stosowanie
>> tych wstawek ułatwia mi życie, that's why;
_Tobie_ ulatwia zycie? Jednoczesnie utrudniajac innym? Pogratulowac. Moze w
ogole zacznij pisac sobie tylko znanymi skrotowcami, to dopiero bedzie
ulatwienie. Ze nikt wiecej Cie nie zrozumie? A kogo to obchodzi. Grunt, to
nieustajaca progresja.
> Nie zatrzymasz tych zmian, ale możesz spróbować nimi kierować, ale i
> tak zadecyduje większość, a nie jednostki, to czy ja mam rację
> czy Ty... dowiemy się tego za ileś lat, teraz tego nie rozstrzygniemy;
Jednostki juz zadecydowaly, co jest poprawne, a co nie. Jesli nastepny
slownik jezyka polskiego bedzie napisany calkowicie po Twojemu, to z pelna
pokora rowniez zaczne tak pisac. Powtorze raz jeszcze: na razie badz laskaw
zastosowac sie do przyjetych ustalen.
>> Sluze uprzejmie. Wyjasniac nie bede, ogranicze sie do prostego
>> porownania. Ktora z fraz jest bardziej czytelna:
>> "w czym dlubiesz?"
>> "f tchim dloobyesh?" w czym dłoobiesh <- to powinno tak być, Ty
>> przesadziłeś;
No chwileczke, badzmy konsekwentni.
> baba <- powiedz co widzisz? baba, bąba, bąbą a moze babą ?
> To jest podobnie niezrozumiałe, znaki diakrytyczne wymyślono
> aby ich używać, a nie aby się ich pozbyć;
A co to jest "bąba" i "bąbą", przepraszam?
> Nigdzie... Wyczucie... ja nie miałem problemów z adaptacją
> i Ty nie powinieneś mieć, to nie jest trudne....
A niby dlaczego? Jesli akurat tak sie zdarzy, ze znam wiecej jezykow, i moim
ulubionym wcale nie jest angielski?
>> ktos glosno i wyraznie wytlumaczy to, co przeczytales. Nie traktuj
>> wszystkich jak idiotów....
Nie traktuje. Jak idiotow traktuje tylko idiotow.
> uzasadnionych przypadkach. Po drugie: jesli macie zamiar nadal
> generowac ten spam, raczcie przejsc na priva.
Juz ide do domu. :D I tak sie zasiedzialem. :D
A po osme, dyskusja, jak widac, jest jalowa.
Cieszy mnie, że przejrzałeś.
> > Napiszę tak. Niezależnie od tego z którą z grup wymienionych przez
> > Ciebie masz najczęstsze kontakty, to raczej się nie spotkamy.
> Do tego tez juz doszedlem, aczkolwiek, iz tak to ujme, od drugiej strony.
To dobrze.
> >>> A co ma do tego "zbawca"? Poczytaj sobie o mesjaszach, moze
> >>> wylapiesz analogie.
> > Podejrzewam, że jej nie zaakceptuję, bo jest mocno chybiona.
> A ja podejrzewam, ze samo poczytanie nie wystarczy. Niech Ci jeszcze ktos
> glosno i wyraznie wytlumaczy to, co przeczytales.
Co człowiek, to inne tłumaczenie. Ale żadne nie wyjaśnia dlaczego pisałeś o
mesjaszu.
> > Podejrzewam, że nakłanianie Cię do ograniczenia używania ordynarnych
> > zwrotów nie odniesie skutku?
> Och, jak ja bluzgam! Szewc to przy mnie malyjanio.
"malyjanio"?
:-)
> Czyzby az tak ogromny
[...]
> dzieje sie ze slowami "spolkowac", "siusiac", "bzdyczyc", "pierdziec" i
> "myslec"?
Gdyby nie ostatnie słowo to taką tyradę można by tylko pominąć milczeniem.
> > Jesteś w stanie wytłumaczyć dlaczego?
> Jestem. Wytlumaczylem w ostatnim odpowiedzi skierowanej do Kaworu.
Nie bardzo.
> >>> Ktoś Cię zmusza do czytania? Taką masz pracę? A co to ma do rzeczy?
> > Tylko tyle, że pewnie nie musisz czytać czegoś co Ci się nie podoba.
> Pewnie. W koncu dlatego korzystam z Usenetu, zeby nie musiec czytac
> zamieszczanych tam postow.
Czyli czytasz jak leci?
Ale odpisujesz tylko na wybrane?
Powiedz, że tak, bo przestanę czuć się wyjątkowy.
> > Ależ ja nie muszę robić i nie robię z Ciebie idioty.
> Dalibog, a juz zaczynalem zywic obawy. Plonne, na szczescie.
Cieszę się, że Cie uspokoiłem.
> > P.S. Jakby ktoś chciał się czepiać "nie daj Boh", to niech sobie
> > daruje.
> A czego Ty chcesz sie, szeryfie, czepiac?
Nie. Po prostu wydajesz mi się tak zaślepiony, że nawet jak ktoś napisze
wprost, że nie masz racji i poprze to dodatkowo przykładami Twojej hipokryzji,
to i tak tego nie przyjmiesz.
> Nie ma takiej formy w slowniku
> Worda?
Nie wiem, zaraz sprawdzę...
Word tego nie zaznacza jako błąd.
Niemniej to nie jest poprawna polszczyzna.
> O, nieszczescie niepojete - budowac swoj swiatopoglad na Wordzie.
W tym trudno się nie zgodzić.
http://www.usenet.pl/nospam/simple-polish.htpl
Z całym szacunkiem. A dyskusje na temat standardów pojemności HD i technik
kodowania DivX na grupie są na miejscu?
> Jak na razie nie jest poprawne, wiec racz sie zastosowac do
> przyjetych regul i oszczedzic wywodow. Podobno za ilestam lat
> jezykiem dominujacym ma byc chinski - mamy juz sie na niego
> przestawiac?
Chińskiego używa 1/5 ludności świata.... te wywody tylko
udowadniają, że to co dla jednych jest niepoprawne dla innych
jest, a jeszcze inni gotowi są to zaakceptować;
> Podstawowa zasada komunikacji jest zrozumienie pomiedzy nadawca a
> odbiorca. Jesli tego zrozumienia nie ma, badz ono szwankuje - nie ma
> komunikacji. A ja, na ten przyklad, Cie nie rozumiem. Po pierwsze. Po
> drugie, daruj sobie tania filozofie, teorie o wolnej woli i blah blah
> blah, bo jak na razie mowimy o jezyku rzadzacym [rzondzoncym] sie
> pewnymi ustalonymi regulami.
Reguły są po to aby je zmieniać :P
(-> Kopernik), ale każdy ma swoje zdanie.... a ja niestety Cię rozumiem
nie wiem dlaczego nie rozumiesz mnie... Chociaż... obawiam się, ze
mnie zrozumiesz TYLKO jeśli przyznam Ci rację, ale wtedy to nie
będzie miało znaczenia;
> Sobie? Ulatwianie _sobie_ zycia? Kosztem odbiorcy? Znakomita idea. Ile
> plonkownic juz zaliczyles, ze zapytam?
Z tego co wiem, żadnego, być moze Vito (ale tam był tylko warning)
Ty jesteś jedy w swoim rodzaju (złym rodzaju);
> > > Bo stosowanie
> > > tych wstawek ułatwia mi życie, that's why;
>
> _Tobie_ ulatwia zycie? Jednoczesnie utrudniajac innym? Pogratulować.
Tak, mnie, KAŻDY (praktycznie) ustawia życie tak aby było mu
_NAJŁATWIEJ_ i nie wmówisz mi, ze jest inaczej, Ty utrudniasz
moje życie nie używając polskich fontów, jesteś taki jak ja,
z tą różnicą, ze jesteś hipokrytą;
> Moze w ogole zacznij pisac sobie tylko znanymi skrotowcami, to
> dopiero bedzie ulatwienie. Ze nikt wiecej Cie nie zrozumie? A kogo to
> obchodzi. Grunt, to nieustajaca progresja.
Piszę takimi akronimami, które są znane i stosowane, skrótowców
owszem używam (i to dziwnych i nie zrozumiałych) ale tylko jeśli
tylko ja mam wiedzieć co napisałem;
> Jednostki juz zadecydowaly, co jest poprawne, a co nie. Jesli nastepny
> slownik jezyka polskiego bedzie napisany calkowicie po Twojemu, to z
> pelna pokora rowniez zaczne tak pisac. Powtorze raz jeszcze: na razie
> badz laskaw zastosowac sie do przyjetych ustaleń.
Poczekamy zobaczymy... a na razie mogę uświadamiać innym
że można inaczej (i znów Kopernik, uwielbiam ten przykład :P)
> No chwileczke, badzmy konsekwentni.
Nie, bynajmniej, to są tylko formy zastąpienia części znaków
nie wszystkich, jesteś taki niepojętny, czy po prostu na siłę
wmawiasz wszystkim, ze masz rację?
> A co to jest "bąba" i "bąbą", przepraszam?
Nazwisko mojego kolegi (Myślałeś, ze błąd, hehehehe) ^^
>
> > Nigdzie... Wyczucie... ja nie miałem problemów z adaptacją
> > i Ty nie powinieneś mieć, to nie jest trudne....
> A niby dlaczego? Jesli akurat tak sie zdarzy, ze znam wiecej jezykow,
> i moim ulubionym wcale nie jest angielski?
I co z tego, te polskawości' łapią nawet Ci, którzy nie znają obcych
języków, więc możesz ich znać ile chcesz;
> Pozdrawiam,
> Kyo
--
> Wybacz, ale w ten sposob moge dyskutowac z soba samym i niepotrzebuje
> do tego osob trzecich. Wiec moze przestan mnie naprowadzac, a zacznij
> argumentowac.
Argumentacja na Ciebie _NIE_ działa, więc... _E_O_T_
No proszę, chodząca linkownia encyklopedyczna.
> Z całym szacunkiem. A dyskusje na temat standardów pojemności HD i technik
> kodowania DivX na grupie są na miejscu?
Oczywiście.
I skończ już tę żenadę. Rozumiem, tolerować i bronić czyjąś unikalność. Ale
tolerować i bronić czyjegos kretynizmu, to bez sensu.
m.
> http://www.usenet.pl/nospam/simple-polish.htpl
> Z całym szacunkiem. A dyskusje na temat standardów pojemności HD i
> technik kodowania DivX na grupie są na miejscu?
A wiesz, że 'Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia'? ^_^
A swoją drogą, M. ma rację, zakończmy tę dyskusję,
bo ona nie ma sensu, przecież go nie przekonam, ze się myli,
tak jak wszyscy fanatycy... jest niereformowalny ^^
> DC PAK
>User Kyo [ k...@nospam.anime.pl ] sez:
>
>> Zatem nie rozumiem: chcesz sie poslugiwac poprawna polszczyzna, ale
>> nie mozesz, czy mozesz, ale nie chcesz?
>Nie, poprawną posługuję się tylko jeśli jest to niezbędne, w artykułach,
>w sub'ach, ale tutaj większość rozumie o co chodzi, [..]
Robiles badania statystyczne ze wypowiadasz sie tak
swobodnie w imieniu 'wiekszosci'?..
Bo jesli nie, to owa 'wiekszosc' moze cie po prostu
ignorowac. Nie wiem jak inni, ale ja z reguly odpuszczam
sobie czytanie wiadomosci jesli trafie w niej na jakies
'joosh' itp. Za leniwy jestem zeby przyzwyczajac sie do
nowomowy.
>> > (czego dowodzą moje oceny z polskiego ^^), jednakże, zastanów się
>> > dlaczego nie mam ochoty tego robić, aqrat na PRA....
>> Nie wiem. Ty mi powiedz, dlaczego. Wielcem ciekaw.
>Bo stosowanie tych wstawek ułatwia mi życie, that's why;
Polska jezyk trudna jezyk; z ciekawosci, angielski tez tak
sobie ulatwiasz? Jak na to reaguja odbiorcy?..
>> "f tchim dloobyesh?"
>w czym dłoobiesh <- to powinno tak być, Ty przesadziłeś;
O, fanatyk jezykowy sie odezwal. "f tchim dloobyesh" jest
latwiejsze; trohem booloo i syem pszysfyczaysh, albo
fygiinyesh jak te diinosaoory.
Rany, Topik i Topcia mi sie przypomnieli; jak bum-cyk-cyk.
t^
> Robiles badania statystyczne ze wypowiadasz sie tak
> swobodnie w imieniu 'wiekszosci'?..
Nie, ale skoro większość nie protestuje to:
A) Rozumie to co piszę
B) Nie rozumie ale to toleruje;
C) Rozumie i nie toleruje (?)
Tak czy inaczej, wychodzi mniej więcej na to samo;
> Bo jesli nie, to owa 'wiekszosc' moze cie po prostu
> ignorowac. Nie wiem jak inni, ale ja z reguly odpuszczam
> sobie czytanie wiadomosci jesli trafie w niej na jakies
> 'joosh' itp. Za leniwy jestem zeby przyzwyczajac sie do
> nowomowy.
Jak chcesz, nikt nie zmusza Cię abyś robił inaczej,
nie chcesz - nie czytaj, proste....
> Polska jezyk trudna jezyk; z ciekawosci, angielski tez tak
> sobie ulatwiasz? Jak na to reaguja odbiorcy?..
Nie reagują, jakoś amerykanie nie mają problemów
ze zrozumieniem, tylko anglicy... ciekawe dlaczego?
('Amerykański' to nie angielski...)
> O, fanatyk jezykowy sie odezwal. "f tchim dloobyesh" jest
> latwiejsze; trohem booloo i syem pszysfyczaysh, albo
> fygiinyesh jak te diinosaoory.
Może wyginę, ale to będę ja, nie ty; (nie mam problemów
z odczytaniem tego, ale myślę, ze to przesada);
> Rany, Topik i Topcia mi sie przypomnieli; jak bum-cyk-cyk.
Proponuję EOT;
> t^
Poczekam ^^, jak na razie dyskusja całkowicie OT :P
(Więc "rozrywkę" mam zapewnioną ^^)
BTW, całość tego OT opiera sie na tym, czy jesteśmy
tolerancyjni, czy może nie.... (I nie wmówicie mi,
że tolerancja niema tu nic do sprawy, to proste -
nie chcecie - nie czytajcie, a jak chcesz zwrócić mi
uwagę - chętnie przeczytam, ale nie zmuszajcie mnie
do przyjęcia waszej opinii)
Ktoś powiedział, że na PRA są prawie sami
hipokryci i introwertycy.... miał racje?
Nie, ale trochę w tym prawdy było....
>User us...@provideer.net [ us...@provideer.net ] sez:
>
>>> [..] ale tutaj większość rozumie o co chodzi, [..]
>>
>> Robiles badania statystyczne ze wypowiadasz sie tak
>> swobodnie w imieniu 'wiekszosci'?..
>
>Nie, ale skoro większość nie protestuje to:
>A) Rozumie to co piszę
>B) Nie rozumie ale to toleruje;
>C) Rozumie i nie toleruje (?)
>
>Tak czy inaczej, wychodzi mniej więcej na to samo;
Faktycznie, jesli wiekszosc rozumie [a & c] albo nie rozumie
[b] to wychodzi na to samo -- ze wiekszosc rozumie. Wniosek
godny Kopernika, jak nic.
OK, EOT...
t^
Jesli moge sie wypowiedziec, to mnie tez strasznie razi taka maniera.
Traci sie ochote na odpowiadanie.
--
Piotrek (@ ~) | Odpowiadajac usun
irc: #animepl | DELETE
Mors Drosophilis melanogastribus! | z mojego adresu
>Z tego co wiem, żadnego, być moze Vito (ale tam był tylko warning)
>Ty jesteś jedy w swoim rodzaju (złym rodzaju);
bo zacząłeś pisać po ludzku... Inna sprawa że po cichu mogłeś złapać
dziesiątki...
Wiesz czytam kilka gróp dyskusyjnych i tylko na jednej są ludzie którzy sie
nie poddają i piszą w ten sposób... w tej chwili robia to już prawie tylko
we własnym towarzystwie... na dłuższa metę jest to męczące... Moge tak
przeczytać 2, no 3 linijki tekstu, ale elaborat w dodatku silący się na ton
filozoficzny bądź naukowy jest ponad moje siły... Ten sam tekst bez
diakrytyków jest dużo bardziej czytelniejszy... z diakrytykami potrafię go
przerzucic w kilka sekund co nie jest bez znaczenia przy czytaniu ponad
10.000 atrykułów dziennie... Po prostu widząć jakieś dziwne zasadzy pisownie
daję ignore thread, albo piszący trafia do K-F, szkoda mojego czasu.
Vito
--
Dumny Towarzysz S.W.A.T.u
Kodomaniak nr 1 na p.r.a.
Oficjalna strona p.r.a (FAQ): http://www.anime-faq.w.pl
S.W.A.T. FTP: ftp://swat.wox.org (czytać plik info!!!)
>User us...@provideer.net [ us...@provideer.net ] sez:
>
>> Robiles badania statystyczne ze wypowiadasz sie tak
>> swobodnie w imieniu 'wiekszosci'?..
>Nie, ale skoro większość nie protestuje to:
>A) Rozumie to co piszę
>B) Nie rozumie ale to toleruje;
>C) Rozumie i nie toleruje (?)
d) nie rozumie i zignorowała posta/wątek
e) nie rozumie i dała sobie spokój z uświadamianiem 5 latka
f) wrzuciła cie do KF na dzień dobry.
Ale na to nie wpadłeś....
>[..]
>Po pierwsze: p.r.a. jest grupa polskojezyczna i nalezy tu pisac po _polsku_,
>a w innych jezykach tylko w wyjatkowych, silnie uzasadnionych przypadkach.
>Po drugie: jesli macie zamiar nadal generowac ten spam, raczcie przejsc na
>priva.
>Po trzecie:). Mnie tez przeszkadza jezyk polskawy.
Po czwarte - podpisuję się pod tym mailem wszystkimi mackami
richie
sore wa mokusei no mukougawa kara yatte kita
Tutaj praktycznie każda dyskusja jeśli tylko robi się odpowiednio długa
zchodzi na te tematy. Ciekawe o czym to może świadczyć...?
pzdr.
LoRE
> > A) Rozumie to co piszę
> > B) Nie rozumie ale to toleruje;
> > C) Rozumie i nie toleruje (?)
> d) nie rozumie i zignorowała posta/wątek
> e) nie rozumie i dała sobie spokój z uświadamianiem 5 latka
> f) wrzuciła cie do KF na dzień dobry.
>
> Ale na to nie wpadłeś....
Raczej nie dopisałem, chciałem jeszcze dopisać
D) [...]
Ale sobie pomyślałem, ze i tak dopiszecie resztę
(BTW, tego można dopisać więc, tylko po co?)
>
> Vito
> Jesli moge sie wypowiedziec, to mnie tez strasznie razi taka maniera.
> Traci sie ochote na odpowiadanie.
Dobra, a teraz coś dla plonkownic.... pokażcie mi jakiś mój (ostatni)
post, w którym zawierało się więcej niż 5% 'Cooleryzmów'. ^^
> Tutaj praktycznie każda dyskusja jeśli tylko robi się odpowiednio
> długa zchodzi na te tematy. Ciekawe o czym to może świadczyć...?
Nie wiem, to praktycznie jedyna grupa na której występują
tak często i tak wielkie OT ^^;
> pzdr.
> LoRE
>> Tutaj praktycznie każda dyskusja jeśli tylko robi się odpowiednio
>> długa zchodzi na te tematy. Ciekawe o czym to może świadczyć...?
>Nie wiem, to praktycznie jedyna grupa na której występują
>tak często i tak wielkie OT ^^;
I tam. Po naprawdę wielkie OT zapraszam na pl.rec.fantastyka.sf-f
Najczęstszy OT to Linux vs. Mac-OS, ale właściwie to każdy znajdzie coś dla
siebie. A jak nie, to można zacząć nowy ;) Byleby wyszło od fantastyki.
--
Michał 'Misza' Krzynowek mailto:djm...@go2.pl
Ostatnio przeczytane: 'Fale tłumią wiatr', 'Żuk w mrowisku' (Strugaccy)
>> Jesli moge sie wypowiedziec, to mnie tez strasznie razi taka maniera.
>> Traci sie ochote na odpowiadanie.
>Dobra, a teraz coś dla plonkownic.... pokażcie mi jakiś mój (ostatni)
>post, w którym zawierało się więcej niż 5% 'Cooleryzmów'. ^^
Co rozumiesz przez ostatni?
Jeśli faktycznie ostatni, to był to ah74ln$8tk$1...@news.onet.pl (wysłany
minutę wcześniej) w którym napisałeś:
<cytat>
Nie wiem, to praktycznie jedyna grupa na której występują
tak często i tak wielkie OT ^^;
</cytat>
Faktycznie - lamerspeaku nie było ;)
A tak na poważnie, to bez przesady - przypominam, że to nie jest IRC - tutaj
wszelkie reakcje są dość mocno opóźnione. A poza tym narobiłeś tyle szumu,
że nawet jeśli zacząłeś pisać normalnie (i chwała Ci za to - tak trzymać!),
to nie liczysz chyba, że po 15 minutach wszyscy się zorientują i rozpoczną
nowego flame'a: "Patrzcie! Kaworu już pisze normalnie! Praise the Lord!".
Trzymaj tak dalej, pisz gramatycznie, ortograficznie i z sensem, a sprawa
sama rozejdzie się po kościach i za tydzień nikt już o tym nie będzie
pamiętał...
Czego nam wszystkim życzę :)
Ja posty na tej grupie tylko czytam, ale tez przeszkadza mi taki jezyk.
--
____________________________________________
Adam Byra (Tetsuo) $eppuku squad member otacon1[at]wp[dot]pl
ICQ#: 159276752 GG#: 1822495 Tlen.pl#: tetsuo_41
Visit my homepage (www.master.pl/~akira) numer41[at]wp[dot]pl
____________________________________________
> I tam. Po naprawdę wielkie OT zapraszam na pl.rec.fantastyka.sf-f
> Najczęstszy OT to Linux vs. Mac-OS, ale właściwie to każdy znajdzie coś
dla
To już nieaktualne, od czasu przeniesienia się tych wątków na pcoa.
> siebie. A jak nie, to można zacząć nowy ;) Byleby wyszło od fantastyki.
Niestety, tamte oftopy są na niebosiężnie wyższym poziomie niż te tutaj.
m.
> Dlatego właśnie największym marzeniem każdego subera jest poznać na tyle
> japonski żeby móc tłumaczyć bezpośrednio z orginału (ech pomarzyć warto) ^^
Ano warto pomarzyc... Opanowanie go do pewnego poziomu jest wrecz bardzo
latwe, ale potem zaczynaja sie straszliwe schody, kiedy ma sie do czynienia z
wielka liczba slow, ktore oznaczaja wlasciwie to samo, ale sa jakies niuanse
znane tylko japonczykom... Ja sam mam wrazenie, ze w japonskim liczba slow
jest wrecz nieograniczona. Z tlumaczeniem jest jeszcze oczywiscie taki
problem, ze jak sami wiecie japonski bardzo sie rozni od polskiego i
niejednokrotnie dane slowo po prostu nie ma swojego odpowiednika, badz tez do
przetlumaczenia zdania potrzebna jest jego kompletna restrukturyzacja. A co
zrobic z tak typowo japonskimi slowami jak np. sekkaku, chotto itd.? No i te
wszystkie onomatopeje...
Pozdrawiam i zycze sukcesow w nauce japonskiego
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Niestety, tamte oftopy są na niebosiężnie wyższym poziomie niż te
> tutaj.
Jak pisałem... to jedna w swoim rodzaju grupa :P
> m.
>(BTW, tego można dopisać więc, tylko po co?)
Wybacz ale nie rozumiem twojego potoku słów...
> Faktycznie - lamerspeaku nie było ;)
Cooleryzmów, cooleryzmów ^^;
> A tak na poważnie, to bez przesady - przypominam, że to nie jest IRC -
> tutaj wszelkie reakcje są dość mocno opóźnione. A poza tym narobiłeś
> tyle szumu, że nawet jeśli zacząłeś pisać normalnie (i chwała Ci za
> to - tak trzymać!), to nie liczysz chyba, że po 15 minutach wszyscy
> się zorientują i rozpoczną nowego flame'a: "Patrzcie! Kaworu już
Nie, ale to nie ja wywołałem burzę w szklance wody :P
> pisze normalnie! Praise the Lord!". Trzymaj tak dalej, pisz
> gramatycznie, ortograficznie i z sensem, a sprawa sama rozejdzie się
> po kościach i za tydzień nikt już o tym nie będzie pamiętał...
Hehehe, na to bym nie liczył ^_^
> Czego nam wszystkim życzę :)
O tak, to popieram ^^, ale Ktoś kiedyś powiedział:
"Nie zgadzam się z tym co głosisz, ale będę do końca życia
walczył, abyś mógł to głosić" - A ten wątek był na temat:
"Czy każdy może pisać jak chce, czy może - fanatyzm - to jest to";
Ja jestem przeciwnikiem fanatyzmu w każdej postaci,
a jeśli ktoś mi wmawia, że robię źle, ale dlatego, że
"tak mi się podoba" to ja dziękuję....
Proponuje postawę Coach'a, Sashi'ego, DC Pak, [...],
to są normalni ludzie, ale nie Kyo, o nie....
[...] - tam miałem wymienić większość PRA, ale to nie ma
sensu, większość jest normalna ^^
> Wybacz ale nie rozumiem twojego potoku słów...
Literówki się trafiają... miało być:
'(BTW, Tego można dopisać więcej, tylko po co?)'
Lepiej?
Istotnie, wywolala sie sama.
> "Czy każdy może pisać jak chce, czy może - fanatyzm - to jest to";
(...)
> Proponuje postawę Coach'a, Sashi'ego, DC Pak, [...],
> to są normalni ludzie, ale nie Kyo, o nie....
Widze, ze jakakolwiek dyskusja z Toba przypomina rozmowe z taboretem.
Dlatego z mojej strony EOT, przestan do mnie pic bowiem ja przestalem pic do
Ciebie. A poniewaz, jak widze, mam do czynienia z lamerstwem wojujacym,
takoz informuje: jesli zobacze jeszcze jeden wytrysk lamerspeaku, plonk bez
ostrzezenia i tyle, bo mniej wiecej o to chodzilo od poczatku dyskusji.
Staralem Ci sie wytlumaczyc, dlaczego lamerspeak nie jest lubiany, na co
dowiedzialem sie, ze to Ty jestes wielki, wspanialy i poprawny, natomiast ze
mnie kawal lamera i na dodatek nie przedstawilem zadnych argumentow. Dalsza
dyskusja nie ma sensu, z mojej strony EOT.
Pozdrawiam,
Kyo
--
Senryou Kyoushirou Kusanagi, SMD Member
mailto:kyos...@anime.pl http://nightside.anime.pl
"I did not say this, I am not here" - Spacing Guild, the Navigator
Dzięki takim jak ty.
m.
> Dzięki takim jak ty.
Tak, ale również, dzięki takim jak Ty, to jak
wygląda PRA to nie zasługa jednej osoby;
> Istotnie, wywolala sie sama.
Nic w przyrodzie samo się nie dzieje;
> > Proponuje postawę Coach'a, Sashi'ego, DC Pak, [...],
> > to są normalni ludzie, ale nie Kyo, o nie....
>
> Widze, ze jakakolwiek dyskusja z Toba przypomina rozmowe z taboretem.
Raczej parapetem; ^_^
(Nazywaj mnie jak chcesz i tak twoje zdanie mnie nie interesuje)
> Dlatego z mojej strony EOT, przestan do mnie pic bowiem ja przestalem
> pic do Ciebie. A poniewaz, jak widze, mam do czynienia z lamerstwem
> wojujacym,
Mało powiedziane, BARDZO wojowniczym lamerstwem;
> takoz informuje: jesli zobacze jeszcze jeden wytrysk
> lamerspeaku, plonk bez ostrzezenia i tyle, bo mniej wiecej o to
I tak trzeba było zrobić na początku, a nie włączać się do wątku;
> chodzilo od poczatku dyskusji. Staralem Ci sie wytlumaczyc, dlaczego
> lamerspeak nie jest lubiany, na co dowiedzialem sie, ze to Ty jestes
> wielki, wspanialy i poprawny, natomiast ze mnie kawal lamera i na
O nie! Ty nie czytasz/nie rozumiesz co pisze! Bynajmniej ja wiem, ze
to jak pisze nie jest poprawne... ale napisałem 'mnie to odpowiada'
jesteś głupi czy nie umiesz czytać?! JA NIE JESTEM, NIE BYŁEM
I NIE MAM ZAMIARU BYĆ POPRAWNYM!
(PAK, Twoja argumentacja mnie przekonała ^^)
> dodatek nie przedstawilem zadnych argumentow. Dalsza dyskusja nie ma
> sensu, z mojej strony EOT.
Proponowałem to już jakiś czas temu, bo argumentacja _ŻADNEJ_ ze
stron nie przynosiła skutku; (Ale nie, genialny kyo, musi mieć ostatnie
słowo.... ja NIGDY nie TRAKTUJE rozmówców z GÓRY, bo każdy
kto mnie krytykuje może mieć rację.... i na ogół ma, ty nie miałeś)
> Pozdrawiam,
> Kyo
--
I tutaj wyraznie widac, kto faktycznie jest albo glupi, albo udaje.
> Proponowałem to już jakiś czas temu, bo argumentacja _ŻADNEJ_ ze
> stron nie przynosiła skutku; (Ale nie, genialny kyo, musi mieć
> ostatnie słowo.... ja NIGDY nie TRAKTUJE rozmówców z GÓRY, bo każdy
> kto mnie krytykuje może mieć rację.... i na ogół ma, ty nie miałeś)
Brawo, jedz tak dalej :D Kazdy, kto mnie krytykuje, moze miec racje, ale nie
do konca. Czy Ty czytasz to, co wypisujesz?
Plonka chyba jednak nie bedzie: robisz sie naprawde zabawny. Czekam z
utesknieniem na dalsze dywagacje odnosnie wolnosci, racji, nonkonformizmu
etc. Ubaw po pachy. :D
> Nie, ale skoro większość nie protestuje to:
> A) Rozumie to co piszę
> B) Nie rozumie ale to toleruje;
> C) Rozumie i nie toleruje (?)
We własnym imieniu: może nie toleruje, plonknęła, nie czyta i dlatego nie
protestuje? :)
>> Polska jezyk trudna jezyk; z ciekawosci, angielski tez tak
>> sobie ulatwiasz? Jak na to reaguja odbiorcy?..
> Nie reagują, jakoś amerykanie nie mają problemów
'Dżordż Dablju Busz' i rozumieją? :)
--
Pozdrawiam
Kompan
pkompa[at]wp.pl A1260T & iMac G3/400
Beta testers do it for free.
> BTW, całość tego OT opiera sie na tym, czy jesteśmy
> tolerancyjni, czy może nie.... (I nie wmówicie mi,
> że tolerancja niema tu nic do sprawy, to proste -
> nie chcecie - nie czytajcie, a jak chcesz zwrócić mi
> uwagę - chętnie przeczytam, ale nie zmuszajcie mnie
> do przyjęcia waszej opinii)
No bo dzisiaj nie ma tolerancji panie dzieju, połaziłoby się, potłukło
szyby, pobazgrało sprejem po murach, pobiło staruszki, ale nie pozwalają,
takie chamy, i mówią że nie wolno, bo jakieś kurde zasady są, kto to
widział...
...a jeśli nie podoba się Tobie, że właśnie wybijam szyby w Twoim domu, to
znaczy że jesteś nietolerancyjny, o. Jak Ci nie pasi, to możesz się przecież
wyprowadzić, ale od moich poglądów wara, co mnie obchodzi Twoje zdanie.
Tolerancja nie oznacza przyzwolenia na wszystko, bo wtedy to byłaby
anarchia.
K.
Wiesz, jak Ciebie nie było, to inaczej wyglądało.
m.
> bardzo sie rozni od polskiego i niejednokrotnie dane slowo po prostu
> nie ma swojego odpowiednika, badz tez do przetlumaczenia zdania
> potrzebna jest jego kompletna restrukturyzacja.
Oj, to faktycznie jest bolesne. Konstrukcja gramatyczna zdania po
japonsku pozwala, w niektórych przypadkach, na pominiecie absolutnie
wszystkiego, co jest "zbedne". W Iketeru Futari normalnie jest to na
porzadku dziennym :) W dialogu jest "duza, dwa metry?", a po polsku
trzeba tam jeszcze "(Duza), a ty ze (dwa metry)?" dorzucic. Tu akurat
doszly tylko trzy slowa. W takim: "hajimete watashi ga kirai ni narenai
otosenai" jest "zaczac nie-nienawidzic". Po polsku mowi sie "przestac
nienawidzic" i nie ma innego wyrazenia na to. I teraz zgrzyt, bo trzeba
"hajime" przetlumaczyc na "przestac" ^^ - cos sie czlowiekowi zwija w
srodku, ale nie ma innego wyjscia...
> A co zrobic z tak
> typowo japonskimi slowami jak np. sekkaku, chotto itd.? No i te
> wszystkie onomatopeje...
Wlasnie, to jest zabawne, ze Japonczyk raczej wrzasnie "chotto" niz
"matte" (choc to drugie tez sie zdarza) - a wszystko przez ich
grzecznosc, nakazujaca uzywac (nawet skroconego!) zwrotu w uprzejmej
formie... Poza tym, "oi" zwykle (!) daje się przerobic na polskie "hej",
ale co zrobic z "eto", lub (moje ulubione :) "anou" :)
Bri
PS. Jakzes wasc opanowal ów zabawny jezyk? Bo Bri dochodzi do wniosku, ze
sam to on sie juz duzo wiecej nie nauczy, warto by pobrac jakies
lekcje...
--
anata, yuube-mo hitoriecchishita deshoo?
> We własnym imieniu: może nie toleruje, plonknęła, nie czyta i dlatego
> nie protestuje? :)
Właśnie! I tak powinno być... przynajmniej się nie czepiają ^^;
> 'Dżordż Dablju Busz' i rozumieją? :)
Ci co znają polski - tak, ale z angielskim
odstawiam figle po ichniemu ^^;
--
Pozdrawia Kaworu
> Wiesz, jak Ciebie nie było, to inaczej wyglądało.
A owszem, ten problem nigdy nie wyszedł by na jaw ^^;
> No bo dzisiaj nie ma tolerancji panie dzieju, połaziłoby się, potłukło
> szyby, pobazgrało sprejem po murach, pobiło staruszki, ale nie
> pozwalają, takie chamy, i mówią że nie wolno, bo jakieś kurde zasady
> są, kto to widział...
Tyle, że ja nie tłukę szyb, nie biję staruszek, nie bazgrze sprayem
po murach... itepe...
> ...a jeśli nie podoba się Tobie, że właśnie wybijam szyby w Twoim
> domu, to znaczy że jesteś nietolerancyjny, o. Jak Ci nie pasi, to
> możesz się przecież wyprowadzić, ale od moich poglądów wara, co mnie
> obchodzi Twoje zdanie.
A Ty DOSKONALE wiesz, że nie o to mi chodziło;
> Tolerancja nie oznacza przyzwolenia na wszystko, bo wtedy to byłaby
> anarchia.
Tak, tyle, że ja nie łamię prawa, nie naginam go... a ogólnie przyjęte
zasady... no cóż, dla jednych zasady, dla innych nie;
> K.
> I tutaj wyraznie widac, kto faktycznie jest albo glupi, albo udaje.
Właśnie, cieszę się, ze się przyznałeś;
> Brawo, jedz tak dalej :D Kazdy, kto mnie krytykuje, moze miec racje,
> ale nie do konca. Czy Ty czytasz to, co wypisujesz?
Jak najbardziej, napisałem, każda krytyka może być prawdziwa,
ale nie można zakładać z góry, ze jest prawdziwa... rozumiesz?
(ty jesteś złośliwy)
> Plonka chyba jednak nie bedzie: robisz sie naprawde zabawny. Czekam z
> utesknieniem na dalsze dywagacje odnosnie wolnosci, racji,
> nonkonformizmu etc. Ubaw po pachy. :D
Cieszę się, ze się podoba, ale jakoś nie mam ochoty z tobą dyskutować,
bo kompletnie nie rozumiesz o co mi chodzi, tym razem EOT...
(Ja już skończyłem, niech się (cię) bawią inni ^^)
> Pozdrawiam,
> Kyo
--
Pozdrawia Kaworu
Brawo stary, swietny tekst.
Ale lepiej nie rozpowszechniaj swojego tlumaczenia NGE 24.
Od tego ASG rozni sie tylko nie przetlumaczonym intrem.
Poza tym rownie sztuczne i kiepsko zrobione.
--
Tosiek
tos...@poznan.telbank.pl
Wszystko, co najlepsze w zyciu,
jest niemoralne, nielegalne lub niezdrowe.
> Brawo stary, swietny tekst.
> Ale lepiej nie rozpowszechniaj swojego tlumaczenia NGE 24.
> Od tego ASG rozni sie tylko nie przetlumaczonym intrem.
> Poza tym rownie sztuczne i kiepsko zrobione.
Wiesz..., ale nie zawiera Bugów ^^, z resztą tym co widzieli
się podobało, chyba jednak będzie kontynuacja...
(Tak na wszelki wypadek popytałem się co i jak poprawić ^^)
A intro nie zostało przetłumaczone tylko dlatego, że ktoś mógłby
mieć poważne wątpliwości do jego tłumaczenia; ^^
> Tosiek
> Brawo stary, swietny tekst.
> Ale lepiej nie rozpowszechniaj swojego tlumaczenia NGE 24.
> Od tego ASG rozni sie tylko nie przetlumaczonym intrem.
> Poza tym rownie sztuczne i kiepsko zrobione.
Wiesz..., ale nie zawiera Bugów ^^, z resztą tym co widzieli
się podobało, chyba jednak będzie kontynuacja...
(Tak na wszelki wypadek popytałem się co i jak poprawić ^^)
A intro nie zostało przetłumaczone tylko dlatego, że ktoś mógłby
mieć poważne wątpliwości do jego tłumaczenia; ^^
Jeszcze jedno, podaj DOKŁADNIE co Ci nie odpowiadało,
tak jak zrobiłem to ja, co byś zmienił?
> Jeszcze jedno, podaj DOKŁADNIE co Ci nie odpowiadało,
> tak jak zrobiłem to ja, co byś zmienił?
Musialbys mi dac skrypt - nie chce mi sie pauzowac co kilka sekund
odcinka... podam przyklad.
Lezy sobie Shinji i patrzy w sufit.
Wersja angielska: "Rei Ayanami... I've got a feeling about her..."
Wersja Kaworu: "Rei Ayanami... mam co do niej przeczucie..."
Stary, owszem, Shinji jest psychiczny, ale nie ma trzeciego chromosomu 21.
W ten sposob nie odzywa sie ZADEN czlowiek.
Tu IMO nalezaloby walnac cos takiego:
Wersja Tosiek: "Rei Ayanami... tak sobie mysle..."
> Musialbys mi dac skrypt - nie chce mi sie pauzowac co kilka sekund
> odcinka... podam przyklad.
> Lezy sobie Shinji i patrzy w sufit.
> Wersja angielska: "Rei Ayanami... I've got a feeling about her..."
> Wersja Kaworu: "Rei Ayanami... mam co do niej przeczucie..."
> Stary, owszem, Shinji jest psychiczny, ale nie ma trzeciego
> chromosomu 21. W ten sposob nie odzywa sie ZADEN człowiek.
Co nie oznacza, że Shinji nie może... ale masz trochę racji,
sprawdziłem inne FanSUB'y i mniej-więcej o to chodzi,
zmienię to (tyle, że z innych wersji wyka jeszcze coś innego)
> Tu IMO nalezaloby walnac cos takiego:
> Wersja Tosiek: "Rei Ayanami... tak sobie mysle..."
ACK;
BTW, I właśnie dlatego, dałem to jako pub-beta, ażeby
sprawdzić czy styl tłumaczenia wam odpowiada;
(Ten odcinek czytało 10 osób i żadna do tego tekstu
zastrzeżeń nie zgłosiła)
> (Ten odcinek czytało 10 osób i żadna do tego tekstu
> zastrzeżeń nie zgłosiła)
Coz, jestem znany z czepiania sie. IMO to jest kiepawe, ale skoro sie
podoba...
> Wersja angielska: "Rei Ayanami... I've got a feeling about her..."
> Wersja Kaworu: "Rei Ayanami... mam co do niej przeczucie..."
> Stary, owszem, Shinji jest psychiczny, ale nie ma trzeciego chromosomu 21.
> W ten sposob nie odzywa sie ZADEN czlowiek.
IMHO sens jest zachowany, po polsku a nawet literacko. I gdyby to wypowiadał
ktoś dystyngowany, albo chociaż dorosły, to brzmiałoby OK. Natomiast chłopak
rzeczywiście raczej posługiwałby się mową potoczną, ale to kwestia wczucia
się w rolę 'czy ta osoba mogłaby tak powiedzieć?'
--
Pozdrawiam
Kompan
pkompa[at]wp.pl A1260T & iMac G3/400
Apple Employee Fired For Thinking Different
>> ...a jeśli nie podoba się Tobie, że właśnie wybijam szyby w Twoim
>> domu, to znaczy że jesteś nietolerancyjny, o. Jak Ci nie pasi, to
>> możesz się przecież wyprowadzić, ale od moich poglądów wara, co mnie
>> obchodzi Twoje zdanie.
> A Ty DOSKONALE wiesz, że nie o to mi chodziło;
Doskonale :) ale to taki jaskrawy przykład na wprowadzanie dowolnego
zachowania, które niby jest moje prywatne, ale dotyczy innych.
>> Tolerancja nie oznacza przyzwolenia na wszystko, bo wtedy to byłaby
>> anarchia.
> Tak, tyle, że ja nie łamię prawa, nie naginam go... a ogólnie przyjęte
Ja też się staram, ale głównie z obawy przed realnymi konsekwencjami,
których zazwyczaj w necie nie ma. Netykieta została zaakceptowana mimo że
nie grozi represjami i jej przestrzeganie zależy od dobrej woli
użytkowników.
> zasady... no cóż, dla jednych zasady, dla innych nie;
No właśnie, więc dlaczegóżby nie powybijać szyb? Co mi tam jakiś kodeks
karny, pfe :>
--
Pozdrawiam
Kompan
pkompa[at]wp.pl A1260T & iMac G3/400
Beam me up, Scotty! It ate my phaser!
Wersja the real 14 latek: "Staje mi jak o niej myśle..."
> > Stary, owszem, Shinji jest psychiczny, ale nie ma trzeciego chromosomu
21.
> > W ten sposob nie odzywa sie ZADEN czlowiek.
>
> IMHO sens jest zachowany, po polsku a nawet literacko. I gdyby to
wypowiadał
> ktoś dystyngowany, albo chociaż dorosły, to brzmiałoby OK. Natomiast
chłopak
> rzeczywiście raczej posługiwałby się mową potoczną, ale to kwestia wczucia
> się w rolę 'czy ta osoba mogłaby tak powiedzieć?'
Manekin Skywalker by tak powiedział. "Mam co do (złe) niej przeczucie..." :)
m.