Ogladalismy dzisiaj "Fakty" w TVN i zaskoczyl nas pewien krotki reportaz
dotyczacy "Pokemona".
Na dzien dobry ukazono grupe mlodych ludzi (dzieci w wieku lat mniej wiecej
dziesieciu), ktore na szkolnym korytarzu bawily sie kartami z "Pokemona", a
takze figurkami. Chwile potem padl komentarz typu: zabawy te negatywnie
wplywaja na psychike dzieci, poniewaz wywoluja u nich agresje.
Jeden chlopczyk stwierdzil nawet: "Nie wiem dokladnie na czym to polega, ale
sie wali". Fajnie, nie? ^_-
Potem porownano "Pokemona" do "South Parku" i usilowano udowodnic, ze pod
wplywem ogladania Pikachu i spolki mozna np. popelnic samobojstwo (podobnie
jak po oblookaniu kolesia z "SP" - Kennyego).
Przypomniano tez atak epilepsji, ktory dotknal kilka lat temu w Japonii
dzieci ogladajace jeden z odicnkow "Pokemona".
Heh... i jak sie Wam to podoba?
Hiro i Tayoru
P.S. Od Hiro - zeby bylo fajniej, przed reportazem o "Pokoemonie"
dziennikarze truli o problemie szerzacego sie w Polsce satanizmu ^_^'
To nie wiesz ze oni maja taki przewrotny tytul? "Fakty" maja mniej
wiecej tyle wspolnego z Faktami co gazeta "Prawda" miala z Prawda :)
>
> Hiro i Tayoru
>
> P.S. Od Hiro - zeby bylo fajniej, przed reportazem o "Pokoemonie"
> dziennikarze truli o problemie szerzacego sie w Polsce satanizmu ^_^'
A z tymi szatanistami to juz byscie nie przeginali!
A moze znowu ktos w lodzi cos spieprzyl i zeby to zatuszowac karmi media
bajkami o szatanistach?
/j
Pozdrowienia
Pozdrawiam,
ラデ
> Tez ogladalem te wydanie "Faktow"... i to wcale nie byla pierwsza
wiadomosc
> o Pokemonie dokladnie w tym stylu nadana w TVN... mysle ze poprostu to
> chodzi o to ze TVN sie wscieka ze to nie oni nadaja Pokemona tylko Polsat,
i
> tyle. Wiec staraja sie odciagnac dzieci (a jak to zrobic inaczej jesli nie
... co?, trudno nie zauwa?y?, ?e film animowany to jedna wielka reklamowka.
te teksty typu "z?ap je wszystkie" to gowniarzom faktycznie mog? si?
kojarzy?
jedynie z namowieniem rodzicow do zakupu. wiesz jak my?li dzieciak?? widzi
co? i nawet nie wie czemu, ale chce to mie?. a taki pokemon mu "lekko"
podsuwa
czemu mog?by. no co?, niewa?ne. mnie pokemon zabi? jednym odcinkiem - motyw
kiedy Ashowi jaki? stworas zgarn?? jego czapk?. ten drugi kole? pyta co to
za czapka.
wtedy ta panienka mowi: "to oryginalna czapka z ligi pokemon!" - nast?puje
tu
przerywnik, jak jakie? stworasy biegaj? i reklamuj? czapk?!! mowi?c, ?e
mo?na j?
pra? w 40 stopniach i takie pierdo?y. to to jeszcze nic. jak zaraz potem ten
drugi
kole? sypn?? tekstem: "biedny ash, utrata oryginalnej czapki pokemon to
gorsze
ni? strata przyjaciela". tu zamar?em. co wy na to? jak takie gowno wp?ywa na
psychik? dziecka?? potem b?dzie bardziej op?akiwa? to, ?e pies mu ze?ar?
pluszowego pikatchu ni? to, ?e jego kumpla przejecha? samochod. IMO
najlepiej
pokaza? to odcinek SouthParku: "chimpokomon". niby to mia?y by? ?arty z
pokemona.
ale czy takimi s?? tak ogolnie to mnie i tak to nic nie obchodzi. ?apcie je
sobie
jak nie macie nic innego do roboty :-))))
--
~~whatever.[Tramer].[UiN: 106626575].
Wreszcie kraj się dowie jaki tu drzemie potencjał przemocy... A już
myślałem, że plan powiedzie i zawładniemy światem - ech ci wścibscy
dziennikarze...
Cinas NOne
--
NOne's Page: http://cinas-none.bjn.pl <22 years to go>
The most important thing in a relationship between a man and a woman
is that one of them be good at taking orders.
-- Linda Festa
>Tez ogladalem te wydanie "Faktow"... i to wcale nie byla pierwsza wiadomosc
>o Pokemonie dokladnie w tym stylu nadana w TVN... mysle ze poprostu to
>chodzi o to ze TVN sie wscieka ze to nie oni nadaja Pokemona tylko Polsat, i
>tyle. Wiec staraja sie odciagnac dzieci (a jak to zrobic inaczej jesli nie
>przez nakaz rodizcow) tak aby wplywy z reklamy zabawek wzrosly. Ogolnie nie
>ma co sie przyjemowac, zwykla walak o rynek... pewnie niedlugo zobaczymy
>informacje, ze w czasie ogladania odcinka Pokemona nastapil wybuch gazu w
>mieszkaniu,
Tak! I spowodował go Pikachu! ^-^
> lub cos podobnego. I tez jakis przeczkolak powie ze to przez
>pokemona, bo on predzej zional ogniem a potem juz wszystko sie spalilo...
>normalka...
A to był charmeleon czy chalizard?
A może gaz zajął się jednak od łuku elektrycznego z jakiegoś żółtego
tałatajstwa.
>
--
Hebi-błazen, wątpliwy filozof i wizjoner
rozmiłowany w Matce Gaii
--
Stanisław Szpara
Bla...@starmail.com