J.
w ten sposob niszczysz wszystkie bakterie i nie pozwalasz im sie
zasiedlic w gabce (choc moze sie myle i gabki nie pluczesz) filtr
najlepiej wyplukac w wodzie, ktora odlewasz przy podmianie
na galaretowate cos nie mam pomyslu
> w ten sposob niszczysz wszystkie bakterie i nie pozwalasz im sie zasiedlic
> w gabce (choc moze sie myle i gabki nie pluczesz) filtr najlepiej wyplukac
> w wodzie, ktora odlewasz przy podmianie
Tak, o tym wiem, ale póki co nie mam alternatywy, mogę filtra nie myć, ale w
tym momencie mogę go równie dobrze wyjąć, skoro zapchany nie działa. Na to,
żeby myć filtr, ale nie płukać gąbki nie wpadłem, może to jest jakiś
pomysł...
J.
Może źle interpretuję to co napisałeś, ale wydaje mi się że filtry mają
to do siebie że trzeba je czasem przeczyścić :-). Ja w swoich
wewnętrznych płuczę raz w tygodniu gąbki przy podmiance wody, oczywiście
w wodzie spuszczonej z akwa. W przerybionej 60-ce filtr przytyka mi się
po dwóch-trzech tygodniach jak przyleniuchuję, w pyszczakarium po
tygodniu już ledwo pyrka (zdaje się unifilter 1000 aquaela, na pewno
aquael i jakiś 1000). A ta brązowa galareta to może rybie kupy +
bakterie które się na nich żywią, które się przyklejają do elementów
filtra? Na to pomaga wyjęcie wirnika i przeczyszczenie go, osi i gniazda
szczoteczką z tuszu do rzęs co kilka tygodni.
--
Pozdrawiam, A. C.
> Może źle interpretuję to co napisałeś, ale wydaje mi się że
> filtry
> mają to do siebie że trzeba je czasem przeczyścić :-).
Dobra, _czasem_. Czy jednak owo "czasem" to jest faktycznie 3-4
dni, pod rygorem unieruchomienia filtra?
J.
Kiedyś miałem małą przygodę z filtrami wewnętrznymi, ale po
przetestowaniu 3 dałem sobie z tym spokój. Za dużo problemów. Teraz
wychodzą z założenia albo kubełek albo kaskada. W takim małym 25l mam
kaskadę FZN1 z małym prefiltrem na wlocie. I ostatni raz czyściłem ją z
rok temu. Czasem przepłukuje tylko prefiltr jak za bardzo spada przepływ.
A.
Reguły chyba na to niema, ale faktycznie szybko. Zrozumiałem że tylko
opłukujesz filtr i to starcza na kilka dni, a ja np. zdejmuję gąbki i
płuczę i wyciskam w wiadrze z akwarianką, bakteriami się za bardzo nie
przejmuję, bo filtr wewnętrzny ma czyścić mechanicznie. Podstawowe
przyczyny to często przerybienie + przekarmianie, filtr raz-dwa się
brudzi a że jest mały to i ma słabą pompkę, która nie daje rady nawet
jak jest lekko tylko zapchany. I może tu być przyczyna - filtr jest
słabiutki i lekkie zabrudzenie go zapycha, mój unifilter1000 pyrka
jeszcze nawet jak już gąbki się "zapadają w sobie" od brudu, a miałem
kiedyś takie małe g..wienko jak dwie paczki papierosów (też aquqela, w
środku był tylko pasek gąbki może 3x8cm)w 50l szpitalu z jednym chorym
mieczykiem, i też się blokowało, w końcu go wyrzuciłem (filtr, nie
mieczyka ;-) ).
Nie masz skąd pożyczyć innego na próbę? To by wykluczyło wadę fabryczną,
gdyby tamten też stawał. Do 25l to za bardzo nic mocniejszego nie
włożysz z racji rozmiarów zbiornika, dlatego też ja uważam że min.
akwarium na stały pobyt ryb to 60l, tam już spokojnie fan-3 wchodzi i
daje radę (przynajmniej u mnie). Ew. kaskada jak też już ktoś poradził,
tyle że to "ciurka", ja mam FZN-3 i sobie chwalę, przy czym dla Ciebie
to znowu najmniejszy z serii by musiał być, i nie wiem czy nie byłoby
podobnie.
--
Pozdrawiam, A. C.
Nie wiem, czy to w czymś pomoże, ale miałem jakiś czas temu podobny objaw
("galaretowata maź") w świeżo założonym zbiorniku. Nie robiłem z tym nic,
ponieważ w zbiorniku było tylko podłoże i rośliny, a sam zbiornik miał
dopiero kilka dni.
To "coś" (nie zadałem sobie nawet trudu, żeby sprawdzić co to za organizm)
pojawił się kiedy woda była już klarowna i tylko w jednym miejscu - na rurce
zasysającej wodę do kubełka. W ciągu kilku dni wyrosła tego warstwa ok. 5-7
mm. Po dokładnym wymyciu i wyparzeniu tej rurki objaw nie powtórzył się.
Może i u ciebie zadomowił się jakiś grzyb, glon lub coś podobnego. Obejrzyj
dokładnie zbiornik, czy gdzieś nie ma czegoś o podobnej konsystencji (kolor
może być całkiem inny). Jeżeli znajdziesz to niestety czeka cię wyleczenie
zbiornika. U mnie zbiornik dojrzał i więcej się to nie powtórzyło.
Powodzenia
S.J.
> Malutkie akwarium, mechaniczny filtr napowietrzający
> Unifilter280. I z tym filtrem właśnie mam problem: regularnie
> muszę go czyścic, ponieważ przestaje pracować.
Witaj
Nie mogę sie powstrzymać ;-) jakbym odpowiadała na własne pytanie sprzed 3
mies ;-) Taki sam problem - czyszczenie filtra 3 razy w tyg - masakra i dla
mnie i dla ryb. Ja mam filtr wewn aquael fan 1 i on ma taka 'mroczną
tajemnice' - bagnet na który nadziewa sie gąbkę...to otwory w bagnecie sie
zapychały natychmiastowo a nie gabka...wyjęłam bagnet i jest spokój, gąbka
siedzi w tej plastikowej obudowie więc całosć trzyma sie w kupie. Filtr
teraz czyszcze co 2 tyg - nie przy kazdej podmianie wody - gąbke płuczę w
wodzie a akwa, natomiast filtr myje pod kranem szczoteczką do zębów (bez
pasty uha ha)i wykałaczką. Woda klarowna, stabilne parametry. Czyli chyba
dobrze...A takie "galaretowate cos" tez czasami wydlubuje ze srodka, to
chyba jakies normalne produkty przemiany materii;-) Z tym ze mój filtr nie
tyle przestawał dzialac co działał bardzo niewydajnie i nie wypuszczał
powietrza przez dysze chociaz weżyk do zasysania powietrza był drożny. I
niby jedno z drugim nie powinno miec związku a jednak wyjęcie zapychającego
sie bagnetu pomogło.
Pzdr monika
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Nie mogę sie powstrzymać ;-) jakbym odpowiadała na własne pytanie sprzed 3
> mies ;-) Taki sam problem - czyszczenie filtra 3 razy w tyg - masakra i
> dla
> mnie i dla ryb. [...] Z tym ze mój filtr nie
> tyle przestawał dzialac co działał bardzo niewydajnie i nie wypuszczał
> powietrza przez dysze chociaz weżyk do zasysania powietrza był drożny. I
> niby jedno z drugim nie powinno miec związku a jednak wyjęcie
> zapychającego
> sie bagnetu pomogło.
Tak, dokładnie w ten sposób to wygląda u mnie, ale mam wrażenie, że ten
plastikowy sztylet do nadziewania gąbki jest drożny jednak. Ale dzięki,
wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży jestem,
a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!
J.
Bąbelki powietrza tez robia niezly szum uha ha ale moze faktycznie taki
chlupot bardziej działa na wyobraźnie ;-D
Bąbelki powietrza tez robia niezly szum uha ha ale moze faktycznie taki
chlupot bardziej działa na wyobraźnie ;-D
pzdr monika
> wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
> stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
> wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży
> jestem, a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!
Odgłos lejącej się wody w kaskadzie? Kilka lat stoi u mnie w sypialni
krewetkarium z kaskadą i nigdy żadnych dźwięków ze strony akwarium nie
słyszałem. Owszem jak wracam z jakiegoś dłuższego wyjazdu i w tym czasie
trochę wody odparowało to i owszem. Ale wystarczy uzupełnić brak wody.
Zresztą, zrobisz jak uważasz.
A.
> Odgłos lejącej się wody w kaskadzie?
No tak, a nie ma go? Może ja sobie źle filtr kaskadowy wyobrażam,
jego wylot jest nad wodą, czy w wodzie?
I coz napowietrzeniem? Tu już trzeba osobny napowietrzacz, tak?
J.
Wylot jest 2cm pod wodą. Woda sobie spokojnie spływa, nie wydając
najmniejszego dźwięku. Oczywiście, możliwe jest, że ktoś chce mieć dość
niski poziom wody w akwarium wówczas faktycznie dźwięk będzie. Ale tak
samo w przypadku filtra wew. tam też można wylot umieścić nad wodą i
wówczas odgłos również będzie słyszalny.
Co do napowietrzania, najlepiej napowietrza wodę ruch wody. Czyli
płynąca woda z kaskady robi to idealnie, oczywiście cicho i bez żadnych
pałętających się po zbiorniku bąbelków.
Tak nawiasem, nie wiem czy filtr kaskadowy posiada jakieś wady (pomijam
kwestię nieudanych konstrukcji jak np. AC).
Pozdrawiam,
Arek
> Wylot jest 2cm pod wodą. Woda sobie spokojnie spływa, nie
> wydając
> najmniejszego dźwięku. [...]
> Tak nawiasem, nie wiem czy filtr kaskadowy posiada jakieś wady
> (pomijam kwestię nieudanych konstrukcji jak np. AC).
Znaczy rewelacja. Znaczy szukam filtra kaskadowego do małego
akwarium...
Dzięki.
J. (i filtr wewnętrzny, który się chyba wziął i wystraszył, bo
już drugi tydzień bez czyszczenia chodzi.)