Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[początkujący] galaretowate "coś" w filtrze

280 views
Skip to first unread message

Jarek P.

unread,
Jan 25, 2009, 2:28:31 PM1/25/09
to
Malutkie akwarium, mechaniczny filtr napowietrzający
Unifilter280. I z tym filtrem właśnie mam problem: regularnie
muszę go czyścic, ponieważ przestaje pracować. Pytałem tu kiedyś
o to, za porada grupowiczów zdjąłem z niego plastikowa osłone,
zostawiłem samą gąbkę. Jest lepiej, fakt, ale i tak nie za
dobrze. Poprzednio kratka w obudowie się zapychała szczątkami
roślin itp., teraz za stopniowe unieruchamianie samego wirnika
odpowiada jakaś brunatna galaretowata maź osadzająca się wewnątrz
niego. Wyjęcie filtra z akwarium i jego szybkie przepłukanie pod
kranem w stanie włączonym pomaga na kilka dni, dokładne
wyczyszczenie (demontaż, czyszczenie mechaniczne) starcza na
dłużej, ale i tak trzeba je regularnie ponawiać.
Akwarium jest cały czas niestabilne (popełniam po kolei wszystkie
błędy poczatkującego, od przerybienia począwszy, obecnie kończę
walke z przywleczoną z jakąś rybką ospą rybią), ale i nie ma w
nim jakiegoś straszliwego syfu, woda jest klarowna, może i ja się
nie znam, ale tak szybko zapychający się filtr to lekka przesada.
I jeszcze jedno: jaka jest szansa na usterkę samego filtra? Ten
Unifilter to zdaje się dobra marka, wirnik kręcony palcem obraca
się lekko, wyczuwalny jest jedynie "magnetyczny" opór. Wstawiony
do zlewu wypełnionego wodą, z wylotem wynurzonym ponad lustro
wyrzuca kilkucentymetrowy słup wody. A ile powinien? Instrukcja
takich danych jak ciśnienie czy wysokość podnoszenia nie podaje
niestety, podawana jest jedynie wydajność w l/h.

J.

Ania

unread,
Jan 26, 2009, 4:05:04 PM1/26/09
to
Jarek P. pisze:

> Wyjęcie filtra z akwarium i jego szybkie przepłukanie
> pod kranem

w ten sposob niszczysz wszystkie bakterie i nie pozwalasz im sie
zasiedlic w gabce (choc moze sie myle i gabki nie pluczesz) filtr
najlepiej wyplukac w wodzie, ktora odlewasz przy podmianie

na galaretowate cos nie mam pomyslu

Jarek P.

unread,
Jan 27, 2009, 6:06:06 AM1/27/09
to

"Ania" <ani...@gazeta.pl> wrote in message
news:gll8hr$hp1$1...@inews.gazeta.pl...

> w ten sposob niszczysz wszystkie bakterie i nie pozwalasz im sie zasiedlic
> w gabce (choc moze sie myle i gabki nie pluczesz) filtr najlepiej wyplukac
> w wodzie, ktora odlewasz przy podmianie

Tak, o tym wiem, ale póki co nie mam alternatywy, mogę filtra nie myć, ale w
tym momencie mogę go równie dobrze wyjąć, skoro zapchany nie działa. Na to,
żeby myć filtr, ale nie płukać gąbki nie wpadłem, może to jest jakiś
pomysł...

J.

Amig0

unread,
Jan 27, 2009, 8:55:57 AM1/27/09
to
Jarek P. wrote:
> teraz za stopniowe unieruchamianie
> samego wirnika odpowiada jakaś brunatna galaretowata maź osadzająca się
> wewnątrz niego. Wyjęcie filtra z akwarium i jego szybkie przepłukanie
> pod kranem w stanie włączonym pomaga na kilka dni, dokładne
> wyczyszczenie (demontaż, czyszczenie mechaniczne) starcza na dłużej, ale
> i tak trzeba je regularnie ponawiać.
> Akwarium jest cały czas niestabilne (popełniam po kolei wszystkie błędy
> poczatkującego, od przerybienia począwszy, .
>
> J.

Może źle interpretuję to co napisałeś, ale wydaje mi się że filtry mają
to do siebie że trzeba je czasem przeczyścić :-). Ja w swoich
wewnętrznych płuczę raz w tygodniu gąbki przy podmiance wody, oczywiście
w wodzie spuszczonej z akwa. W przerybionej 60-ce filtr przytyka mi się
po dwóch-trzech tygodniach jak przyleniuchuję, w pyszczakarium po
tygodniu już ledwo pyrka (zdaje się unifilter 1000 aquaela, na pewno
aquael i jakiś 1000). A ta brązowa galareta to może rybie kupy +
bakterie które się na nich żywią, które się przyklejają do elementów
filtra? Na to pomaga wyjęcie wirnika i przeczyszczenie go, osi i gniazda
szczoteczką z tuszu do rzęs co kilka tygodni.
--
Pozdrawiam, A. C.

Jarek P.

unread,
Jan 27, 2009, 10:25:47 AM1/27/09
to
Amig0 <amig...@interia.pl> wrote:

> Może źle interpretuję to co napisałeś, ale wydaje mi się że
> filtry
> mają to do siebie że trzeba je czasem przeczyścić :-).

Dobra, _czasem_. Czy jednak owo "czasem" to jest faktycznie 3-4
dni, pod rygorem unieruchomienia filtra?

J.

Arek (G)

unread,
Jan 27, 2009, 11:12:19 AM1/27/09
to
Jarek P. pisze:

Kiedyś miałem małą przygodę z filtrami wewnętrznymi, ale po
przetestowaniu 3 dałem sobie z tym spokój. Za dużo problemów. Teraz
wychodzą z założenia albo kubełek albo kaskada. W takim małym 25l mam
kaskadę FZN1 z małym prefiltrem na wlocie. I ostatni raz czyściłem ją z
rok temu. Czasem przepłukuje tylko prefiltr jak za bardzo spada przepływ.

A.

Amig0

unread,
Jan 28, 2009, 2:27:46 AM1/28/09
to

Reguły chyba na to niema, ale faktycznie szybko. Zrozumiałem że tylko
opłukujesz filtr i to starcza na kilka dni, a ja np. zdejmuję gąbki i
płuczę i wyciskam w wiadrze z akwarianką, bakteriami się za bardzo nie
przejmuję, bo filtr wewnętrzny ma czyścić mechanicznie. Podstawowe
przyczyny to często przerybienie + przekarmianie, filtr raz-dwa się
brudzi a że jest mały to i ma słabą pompkę, która nie daje rady nawet
jak jest lekko tylko zapchany. I może tu być przyczyna - filtr jest
słabiutki i lekkie zabrudzenie go zapycha, mój unifilter1000 pyrka
jeszcze nawet jak już gąbki się "zapadają w sobie" od brudu, a miałem
kiedyś takie małe g..wienko jak dwie paczki papierosów (też aquqela, w
środku był tylko pasek gąbki może 3x8cm)w 50l szpitalu z jednym chorym
mieczykiem, i też się blokowało, w końcu go wyrzuciłem (filtr, nie
mieczyka ;-) ).
Nie masz skąd pożyczyć innego na próbę? To by wykluczyło wadę fabryczną,
gdyby tamten też stawał. Do 25l to za bardzo nic mocniejszego nie
włożysz z racji rozmiarów zbiornika, dlatego też ja uważam że min.
akwarium na stały pobyt ryb to 60l, tam już spokojnie fan-3 wchodzi i
daje radę (przynajmniej u mnie). Ew. kaskada jak też już ktoś poradził,
tyle że to "ciurka", ja mam FZN-3 i sobie chwalę, przy czym dla Ciebie
to znowu najmniejszy z serii by musiał być, i nie wiem czy nie byłoby
podobnie.
--
Pozdrawiam, A. C.

SJ

unread,
Jan 28, 2009, 2:41:53 PM1/28/09
to

Użytkownik "Jarek P." napisał w wiadomości ...
...

| roślin itp., teraz za stopniowe unieruchamianie samego wirnika
| odpowiada jakaś brunatna galaretowata maź osadzająca się wewnątrz
| niego. Wyjęcie filtra z akwarium i jego szybkie przepłukanie pod
| kranem w stanie włączonym pomaga na kilka dni, dokładne
| wyczyszczenie (demontaż, czyszczenie mechaniczne) starcza na
| dłużej, ale i tak trzeba je regularnie ponawiać.
| Akwarium jest cały czas niestabilne ....

Nie wiem, czy to w czymś pomoże, ale miałem jakiś czas temu podobny objaw
("galaretowata maź") w świeżo założonym zbiorniku. Nie robiłem z tym nic,
ponieważ w zbiorniku było tylko podłoże i rośliny, a sam zbiornik miał
dopiero kilka dni.
To "coś" (nie zadałem sobie nawet trudu, żeby sprawdzić co to za organizm)
pojawił się kiedy woda była już klarowna i tylko w jednym miejscu - na rurce
zasysającej wodę do kubełka. W ciągu kilku dni wyrosła tego warstwa ok. 5-7
mm. Po dokładnym wymyciu i wyparzeniu tej rurki objaw nie powtórzył się.
Może i u ciebie zadomowił się jakiś grzyb, glon lub coś podobnego. Obejrzyj
dokładnie zbiornik, czy gdzieś nie ma czegoś o podobnej konsystencji (kolor
może być całkiem inny). Jeżeli znajdziesz to niestety czeka cię wyleczenie
zbiornika. U mnie zbiornik dojrzał i więcej się to nie powtórzyło.
Powodzenia
S.J.

Monika

unread,
Jan 29, 2009, 5:39:11 AM1/29/09
to
Jarek P. <jarek[kropka]p...@gazeta.pl> napisał(a):

> Malutkie akwarium, mechaniczny filtr napowietrzający
> Unifilter280. I z tym filtrem właśnie mam problem: regularnie
> muszę go czyścic, ponieważ przestaje pracować.

Witaj
Nie mogę sie powstrzymać ;-) jakbym odpowiadała na własne pytanie sprzed 3
mies ;-) Taki sam problem - czyszczenie filtra 3 razy w tyg - masakra i dla
mnie i dla ryb. Ja mam filtr wewn aquael fan 1 i on ma taka 'mroczną
tajemnice' - bagnet na który nadziewa sie gąbkę...to otwory w bagnecie sie
zapychały natychmiastowo a nie gabka...wyjęłam bagnet i jest spokój, gąbka
siedzi w tej plastikowej obudowie więc całosć trzyma sie w kupie. Filtr
teraz czyszcze co 2 tyg - nie przy kazdej podmianie wody - gąbke płuczę w
wodzie a akwa, natomiast filtr myje pod kranem szczoteczką do zębów (bez
pasty uha ha)i wykałaczką. Woda klarowna, stabilne parametry. Czyli chyba
dobrze...A takie "galaretowate cos" tez czasami wydlubuje ze srodka, to
chyba jakies normalne produkty przemiany materii;-) Z tym ze mój filtr nie
tyle przestawał dzialac co działał bardzo niewydajnie i nie wypuszczał
powietrza przez dysze chociaz weżyk do zasysania powietrza był drożny. I
niby jedno z drugim nie powinno miec związku a jednak wyjęcie zapychającego
sie bagnetu pomogło.

Pzdr monika

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jarek P.

unread,
Jan 29, 2009, 7:07:41 AM1/29/09
to

" Monika" <tamariscif...@gazeta.pl> wrote in message
news:gls10f$mck$1...@inews.gazeta.pl...

> Nie mogę sie powstrzymać ;-) jakbym odpowiadała na własne pytanie sprzed 3
> mies ;-) Taki sam problem - czyszczenie filtra 3 razy w tyg - masakra i
> dla

> mnie i dla ryb. [...] Z tym ze mój filtr nie


> tyle przestawał dzialac co działał bardzo niewydajnie i nie wypuszczał
> powietrza przez dysze chociaz weżyk do zasysania powietrza był drożny. I
> niby jedno z drugim nie powinno miec związku a jednak wyjęcie
> zapychającego
> sie bagnetu pomogło.


Tak, dokładnie w ten sposób to wygląda u mnie, ale mam wrażenie, że ten
plastikowy sztylet do nadziewania gąbki jest drożny jednak. Ale dzięki,
wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży jestem,
a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!

J.

Monika

unread,
Jan 29, 2009, 8:34:52 AM1/29/09
to

> Tak, dokładnie w ten sposób to wygląda u mnie, ale mam wrażenie, że ten
> plastikowy sztylet do nadziewania gąbki jest drożny jednak. Ale dzięki,
> wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
> stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
> wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży
jestem,
> a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!
>
> J.
>
;-) mnie tez sie wydawało ze sztylet/bagnet jest drożny...a jednak chyba
nie był, skoro pomogło. Wogóle wh mnie caly filtr był w miare czysty a
jednak był zapchany...Juz mnie ktos straszył tutaj ze jak wyjme ten bagnet
to to co on wyłapuje zapcha filtr na wyzszym poziomie ale na razie nie
zapycha a ja mam wreszcie swięty spokój....nie ma nic gorszego jak jestes
gotowy do wyjscia w butach i czapie a tu ryby wiszą bo filtr nie
działa....koszmar!

Bąbelki powietrza tez robia niezly szum uha ha ale moze faktycznie taki
chlupot bardziej działa na wyobraźnie ;-D

Monika

unread,
Jan 29, 2009, 8:35:05 AM1/29/09
to

> Tak, dokładnie w ten sposób to wygląda u mnie, ale mam wrażenie, że ten
> plastikowy sztylet do nadziewania gąbki jest drożny jednak. Ale dzięki,
> wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
> stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
> wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży
jestem,
> a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!
>
> J.
>
;-) mnie tez sie wydawało ze sztylet/bagnet jest drożny...a jednak chyba
nie był, skoro pomogło. Wogóle wh mnie caly filtr był w miare czysty a
jednak był zapchany...Juz mnie ktos straszył tutaj ze jak wyjme ten bagnet
to to co on wyłapuje zapcha filtr na wyzszym poziomie ale na razie nie
zapycha a ja mam wreszcie swięty spokój....nie ma nic gorszego jak jestes
gotowy do wyjscia w butach i czapie a tu ryby wiszą bo filtr nie
działa....koszmar!

Bąbelki powietrza tez robia niezly szum uha ha ale moze faktycznie taki
chlupot bardziej działa na wyobraźnie ;-D

pzdr monika

Arek (G)

unread,
Feb 2, 2009, 2:14:37 AM2/2/09
to
Jarek P. pisze:
[...]

> wezmę i to pod uwagę. Filtr kaskadowy - podoba mi się idea, ale akwarium
> stoi w pokoju, w którym się śpi i odgłos monotonnie lejącej się z niego
> wody... no kurcze, na moczenia nocne ja z jednej strony już za duży
> jestem, a z drugiej jeszcze zbyt młody, do licha!

Odgłos lejącej się wody w kaskadzie? Kilka lat stoi u mnie w sypialni
krewetkarium z kaskadą i nigdy żadnych dźwięków ze strony akwarium nie
słyszałem. Owszem jak wracam z jakiegoś dłuższego wyjazdu i w tym czasie
trochę wody odparowało to i owszem. Ale wystarczy uzupełnić brak wody.

Zresztą, zrobisz jak uważasz.

A.

Jarek P.

unread,
Feb 2, 2009, 3:10:27 PM2/2/09
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> wrote:

> Odgłos lejącej się wody w kaskadzie?

No tak, a nie ma go? Może ja sobie źle filtr kaskadowy wyobrażam,
jego wylot jest nad wodą, czy w wodzie?
I coz napowietrzeniem? Tu już trzeba osobny napowietrzacz, tak?

J.


Arek (G)

unread,
Feb 3, 2009, 6:35:07 AM2/3/09
to
Jarek P. pisze:

Wylot jest 2cm pod wodą. Woda sobie spokojnie spływa, nie wydając
najmniejszego dźwięku. Oczywiście, możliwe jest, że ktoś chce mieć dość
niski poziom wody w akwarium wówczas faktycznie dźwięk będzie. Ale tak
samo w przypadku filtra wew. tam też można wylot umieścić nad wodą i
wówczas odgłos również będzie słyszalny.

Co do napowietrzania, najlepiej napowietrza wodę ruch wody. Czyli
płynąca woda z kaskady robi to idealnie, oczywiście cicho i bez żadnych
pałętających się po zbiorniku bąbelków.

Tak nawiasem, nie wiem czy filtr kaskadowy posiada jakieś wady (pomijam
kwestię nieudanych konstrukcji jak np. AC).

Pozdrawiam,
Arek

Jarek P.

unread,
Feb 3, 2009, 2:52:26 PM2/3/09
to
Arek (G) <aa...@bbbb.pl> wrote:

> Wylot jest 2cm pod wodą. Woda sobie spokojnie spływa, nie
> wydając

> najmniejszego dźwięku. [...]


> Tak nawiasem, nie wiem czy filtr kaskadowy posiada jakieś wady
> (pomijam kwestię nieudanych konstrukcji jak np. AC).

Znaczy rewelacja. Znaczy szukam filtra kaskadowego do małego
akwarium...

Dzięki.

J. (i filtr wewnętrzny, który się chyba wziął i wystraszył, bo
już drugi tydzień bez czyszczenia chodzi.)


0 new messages