samiec pilnuje ikry :) więc pewno coś się na dniach wylęgnie.
Pytanie do doświadczonych grupowiczów, czy takie ryby jak:
- skalary
- neonki
- pielęgniczki Ramireza
- bocje wspaniałe
mogą pożreć młode zbrojniki? Wszystkie w/w ryby są młode, cała obsada
jest od miesiąca.
Jak radzicie sobie z wyłapaniem zbrojnikowego "przedszkola"? Czytałem o
pułapce z butelki, ale jakiego wabika użyć? Wiem, że musi to być ich
przysmak, ale na tym etapie jedynym przysmakiem o jakim wiem będą ich
własne pęcherzyki żółtkowe ;) i zaraz po usamodzielnieniu chciałbym je
wyłapać.
Czy w momencie, gdy opuszczą dziuplę, w której się wylęgły, można je już
wyłapać i oddzielić od troskliwego tatusia?
pozdrowionka
Piotr
> samiec pilnuje ikry :) więc pewno coś się na dniach wylęgnie.
Masz możliwość obserwacji? Najfajniej wygląda ikra tuż przed wylęgiem -
wystają z niej ogonki i się cała porusza:)
> Jak radzicie sobie z wyłapaniem zbrojnikowego "przedszkola"? Czytałem o
> pułapce z butelki, ale jakiego wabika użyć? Wiem, że musi to być ich
> przysmak, ale na tym etapie jedynym przysmakiem o jakim wiem będą ich
> własne pęcherzyki żółtkowe ;) i zaraz po usamodzielnieniu chciałbym je
> wyłapać.
Ja zawsze łapię siatką, trochę z tym zabawy jest, ale się da. Teraz mam nowy
baniak z wyprofilowaną przednią ścianą więc siatka odpada.
> Czy w momencie, gdy opuszczą dziuplę, w której się wylęgły, można je już
> wyłapać i oddzielić od troskliwego tatusia?
Ja zawsze zostawiam w ogólnym aż podrosną, czasem je coś pogoni, ale szybkie
są cholery i się dobrze chowają. Nie przejmowałbym się zbytnio.
Pozdr
--
Sebastian Rusek
O, dobrze wiedzieć :) To jest dziupla w dużym korzeniu. Jedynie jak
tatuś się odsunie, to można trochę zaświecić i zajrzeć. Raz zajrzałem i
widziałem ikrę, ale nie chcę go niepokoić.
> Ja zawsze łapię siatką, trochę z tym zabawy jest, ale się da. Teraz mam nowy
> baniak z wyprofilowaną przednią ścianą więc siatka odpada.
U mnie też siatka odpada - zobacz foto ;)
http://www.gmp.pl/images/mail/nowe.jpg
> Ja zawsze zostawiam w ogólnym aż podrosną, czasem je coś pogoni, ale szybkie
> są cholery i się dobrze chowają. Nie przejmowałbym się zbytnio.
OK, spróbuję tak jak piszesz. Idealnie gdybym mógł je łapać później, w
miarę jak będą na nie chętni.
P.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
wykluły się w święta. Wczoraj wieczorem jeszcze widać było mnóstwo
maleństw w dziupli. Dzisiaj rano widzę, że samiec czyścił dziuplę, a
teraz przebywa tam z samicą. Druga samica czeka na zewnątrz w kolejce ;)
Po młodych nie ma śladu :-( Co prawda akwa jest duże i ma sporo
kryjówek, ale nie sądzę żeby wszystkie co do jednego schowały się tak,
że nie mogę ich wypatrzyć...
To się stało 2 dni po podmianie wody. Słyszałem, że podmiana wywołuje
tarło - stąd zapewne dzisiejsze wydarzenia - ale nie tłumaczy, co się
stało z tygodniowymi małymi...
pozdrawiam
Piotr
małe podsumowanie.
1. tarło: jaja niezapłodnione, samiec wyrzucił.
2. tarło: samiec odchował młode, po czym wyszły z gniazda i zniknęły.
Podejrzewam skalary.
3. tarło: samiec odchował, w dniu kiedy wychodziły złapałem 11 na szybie
i 1 w filtrze, ładnie rosną w osobnym baniaczku.
4. tarło: dzisiaj trafiłem na moment, kiedy zaczęły wychodzić. Wyłapałem
60 sztuk wężem prosto z gniazda, pozostałe (mniej niż połowa) zostały w
gnieździe ze zdenerwowanym samcem; te zostawiam je własnemu losowi, a
odłowione razem ze starszym rodzeństwem są bezpieczne w baniaczku.
Tylko co ja z nimi teraz zrobię? ;)
pozdrowionka
Piotr