Już od dłuższego czasu przy zmianie wody czułem przy powierzchni wody
mrowienie palców, ale olewałem to. Ostatnio wziąłem fazer, i zaczynam
sprawdzać - po włożeniu końcówki do wody i trzymając za "volt" próbnik
sięświeci - napięcie stałe. Ale o zgrozo wkładam badając fazę - i lampka też
się świeci, nie tak mocno jak po włożeniu do kontaktu, ale sięświeci.
Winowajcą okazał się mixer CO2 (włoski badziew) który pewnie robił przebicie
(dlaczego przy zmianie wody jak mnie mrowiło w palce to różnicowo-prądowy
nie wywalał?) - po wywaleniu już próbnik nie pokazuje fazy, ale non stop
pokazuje napięcie stałe - i tu zaczynają się schody. Tegp napięcia brak
tylko jak odłączę od kontaktu cały system przedłużaczy z głównego gniazdka -
to logiczne.
Ale odłączenie WSZYSTKICH urządzeń na prąd po kolei z przedłużaczy nie
likwiduje problemu - fazer dalej wykazuje napięcie stałe przy powierzchni
wody. Ciekawostką jest to, że jak dotknę drugą ręką bolca uziemiającego w
gniazdku w jakimkolwiek przedłużaczu drugą ręką sprawdzając napiecie stałe,
to ono znika. Po dotkinięciu bolca nie ma, jak nie dotykam jest.
Drugą kuriozalną sprawą jest to że prąd do całego akwarium jest dostarczony
przez przedłużacz bez bolca - dopiero pod ten przedłużacz są podłączone
kolejne już z bolcami.
Czy ktoś może mi powiedzieć o co chodzi z tym stałym napięciem?
I pytanie do akwarystów - czy obecność przebicia lub takiego stałego
napięcia może spwodować gorszy wzrost roślin i glony?
MS
> Już od dłuższego czasu przy zmianie wody czułem przy powierzchni wody
> mrowienie palców, ale olewałem to.
Pierwszy zasadniczy powazny blad. Takich sygnalow ostrzegawczych NIE
WOLNO ignorowac... Porazenie prądem w wodzie - w ten sposob czarownice
tracą swoją moc...
> Ostatnio wziąłem fazer, i zaczynam
> sprawdzać - po włożeniu końcówki do wody i trzymając za "volt" próbnik
> sięświeci - napięcie stałe.
Jestes pewien, ze stale?
[...] Winowajcą okazał się mixer CO2 (włoski badziew) który pewnie
> robił przebicie (dlaczego przy zmianie wody jak mnie mrowiło w palce to
> różnicowo-prądowy nie wywalał?)
Za maly prad. Roznicowka ma jakis tam okreslony czas po ktorym dziala i
minimalmny prad przy ktorym dziala. Czas to kilka milisekund AFAIR a
prad kilka czy kilkanascie mA. Taki prad czuje sie juz calkiem porzadnie
na skorze. 100mA uznaje sie za smiertelnie niebezpieczne (powoduje
skurcz miesni)... Oczywiscie to zalezy od wielu czynnikow - wilgotnosc
skory, czy jakies kwestie osobnicze.
Fazer wykryje nawet prad o natezeniu kilka mikroamperow - tego w ogole
nie poczujesz.
- po wywaleniu już próbnik nie pokazuje
> fazy, ale non stop pokazuje napięcie stałe - i tu zaczynają się schody.
> Tegp napięcia brak tylko jak odłączę od kontaktu cały system
> przedłużaczy z głównego gniazdka - to logiczne.
> Ale odłączenie WSZYSTKICH urządzeń na prąd po kolei z przedłużaczy nie
> likwiduje problemu - fazer dalej wykazuje napięcie stałe przy
> powierzchni wody. Ciekawostką jest to, że jak dotknę drugą ręką bolca
> uziemiającego w gniazdku w jakimkolwiek przedłużaczu drugą ręką
> sprawdzając napiecie stałe, to ono znika. Po dotkinięciu bolca nie ma,
> jak nie dotykam jest.
Jak dla mnie to mozliwe sa dwie przyczyny czegos takiego:
1. w wodzie akwariowej indukuje sie napiecie z kabli otaczajacych akwa
(lub chocby z lamp). Natezenie pradu jest minimalne, dlatego jak
zamykasz obwod swoim cialem - napiecie spada do zera.
Nic na to raczej nie poradzisz - moze i musi tak byc.
2. Woda w akwarium NIE JEST pod napieciem. Pod napieciem jestes Ty. Nie
stoisz czasem w przemoknietych kapciach na wilgotnej podlodze?
A skad prad w podlodze? A tu juz przyczyn moze byc duzo. Od przebicia w
instalacji poprzez prade pelzajace, skonczywszy na przyczyne taka sama
jak w punkcie pierwszym.
Pamietaj, ze fazer wykrywa naprawde prawie wszystko. Prad zaindukowany w
nieczynnym przewodzie sasiadujacym z przewodem w ktorym jest faza, Fazer
wykryje tak jak normalna faze. Dotkniecie tego przewodu ręką powoduja
wyzerowanie potencjalu i prad znika.
> Drugą kuriozalną sprawą jest to że prąd do całego akwarium jest
> dostarczony przez przedłużacz bez bolca - dopiero pod ten przedłużacz są
> podłączone kolejne już z bolcami.
Bardzo bardzo bardoz zle. Urządzenia w tej sytuacji pracuja bez
uziemienia i ich praca jest ciezka do przewidzenia. Sam mowisz, ze to
kuriozalne, ale nie zmieniles tego...
Zle i niebezpiecznie.
WSZYSTKIE urzadzenia ktore maja "wtyczki do bolca" musza byc podlaczane
do gniazdek z dzialajacym stykiem ochronnym.
Poprawne wykonanie instalacji ze stykiem ochronnym to oddzielna kwestia
- jesli masz do dyspozycji jakas stara instalacje (starsza niz jakies 10
- 15 lat) to prawie na pewno jest ona nie zgodna z dzisiejszymi normami
(styk ochronny jest mostkowany do przewodu zerowego).
Spotkalem sie tez z sytuacja, gdzie w gniazdku o zgrozo, styk ochronny
byl poprostu nie podlaczony.
A o tym jak wazne jest aby urzadznia przeznaczone do pracy w sieci ze
stykiem ochronnym pracowaly w takiej sieci, zeby sie przekonac,
wystarczy podlaczyc listwe przeciwprezepieciowa do gniazdka "bez bolca"
i zmierzyc napiecie na bolcu w listwie.
Wyjdzie 115V. Czyli tyle samo bedzie na metalowej obudowie kompa jesli
takiego podlaczymy do takiej listwy.
Dobre, nie?
>
> Czy ktoś może mi powiedzieć o co chodzi z tym stałym napięciem?
No jesli jestes pewien, ze napoiecie jest stale - to nie wiem.
>
> I pytanie do akwarystów - czy obecność przebicia lub takiego stałego
> napięcia może spwodować gorszy wzrost roślin i glony?
Raczej nie, bo fakt, ze w wodzie jest napiecie, nie oznacza, ze plynie
przez nia prad.
Teoretycznie do baniaka mozesz wlozyc kabel, pojedyncza zyle, przewod
pod napieciem 230V i nic sie nie stanie (bo baniak powinien byc idealnie
odizolowany od czegokolwiek gdzie dalej ten prad moglby poplynac). Jesli
natomiast wlozylbybs do tego baniaka jeszcze reke, albo drugi przewod,
dla odmiany uziemiony to prad zacznie plynac... Woda sie gotowac... Ty
zostalbys porazony i tak dalej...
Tak czy siak obecnosc takich malutkich pradzikow... no nie wiem jakby
miala wplywac... Gdybyb prad plynal przez wode to moglby powodowac jej
powolna elektrolize zmieniajac jej sklad...
Nie wiem - generalnie wplyw tych malutkich pradzikow ktore sie tam moga
gdzies jakos zaindukowac jest IMHO pomijalny.
Obecnosc jakiegokolwiek innego napiecia w wodzie jest niedopuszczalna i
kwestia glonow i zle rosnacych roslin jest tu najmniej istotna.
A.
Wiem, ale człowiek jest gupi :)))
>
>> Ostatnio wziąłem fazer, i zaczynam
>> sprawdzać - po włożeniu końcówki do wody i trzymając za "volt" próbnik
>> sięświeci - napięcie stałe.
>
> Jestes pewien, ze stale?
Nie, ale wnoszę to po fazerze - w instrukcji pisze że jak się dotyka styku
Volt to fazer wykrywa prąd stały
>
> - po wywaleniu już próbnik nie pokazuje
>> fazy, ale non stop pokazuje napięcie stałe - i tu zaczynają się schody.
>> Tegp napięcia brak tylko jak odłączę od kontaktu cały system
>> przedłużaczy z głównego gniazdka - to logiczne.
>> Ale odłączenie WSZYSTKICH urządzeń na prąd po kolei z przedłużaczy nie
>> likwiduje problemu - fazer dalej wykazuje napięcie stałe przy
>> powierzchni wody. Ciekawostką jest to, że jak dotknę drugą ręką bolca
>> uziemiającego w gniazdku w jakimkolwiek przedłużaczu drugą ręką
>> sprawdzając napiecie stałe, to ono znika. Po dotkinięciu bolca nie ma,
>> jak nie dotykam jest.
>
> Jak dla mnie to mozliwe sa dwie przyczyny czegos takiego:
> 1. w wodzie akwariowej indukuje sie napiecie z kabli otaczajacych akwa
> (lub chocby z lamp). Natezenie pradu jest minimalne, dlatego jak zamykasz
> obwod swoim cialem - napiecie spada do zera.
> Nic na to raczej nie poradzisz - moze i musi tak byc.
Tak, ale fazer pokazuje te napięcie nawet jak wszystko jest odłączone -
lampy, filtr, grzałka, oświetlenie nocne, CO2, (napowietrzania nie mam).
Dopiero jak odłączę przedłużacze od gniazdka to czerwona lampka znika.
I napięcie jest ewidentnie w wodzie - jak dotknę zewnętrznej strony awa to
nic, jak wewnętrznej lekko wilgotnej - to jest, mało tego, po wewnętrznej
stronie napięcie pojawia się w połowie - im bliżej ściany tymjest, im bliżej
do mnie do nie ma.
> 2. Woda w akwarium NIE JEST pod napieciem. Pod napieciem jestes Ty. Nie
> stoisz czasem w przemoknietych kapciach na wilgotnej podlodze?
> A skad prad w podlodze? A tu juz przyczyn moze byc duzo. Od przebicia w
> instalacji poprzez prade pelzajace, skonczywszy na przyczyne taka sama jak
> w pun
Nie, skórzane kapcie, i drewniane panele
> Pamietaj, ze fazer wykrywa naprawde prawie wszystko. Prad zaindukowany w
> nieczynnym przewodzie sasiadujacym z przewodem w ktorym jest faza, Fazer
> wykryje tak jak normalna faze. Dotkniecie tego przewodu ręką powoduja
> wyzerowanie potencjalu i prad znika.
Aż tak?
>
>> Drugą kuriozalną sprawą jest to że prąd do całego akwarium jest
>> dostarczony przez przedłużacz bez bolca - dopiero pod ten przedłużacz są
>> podłączone kolejne już z bolcami.
>
> Bardzo bardzo bardoz zle. Urządzenia w tej sytuacji pracuja bez
> uziemienia i ich praca jest ciezka do przewidzenia. Sam mowisz, ze to
> kuriozalne, ale nie zmieniles tego...
Ale przecież żaden odbiornik w akwa nie ma bolca - wszystko jest na płaskich
wtyczkach,więc co to zmieni?
Pisałem kuriozalne bo jakoś wiazełm te napięcie z napięciem w przewodzie
ochronnym.
> Poprawne wykonanie instalacji ze stykiem ochronnym to oddzielna kwestia -
> jesli masz do dyspozycji jakas stara instalacje (starsza niz jakies 10 -
> 15 lat) to prawie na pewno jest ona nie zgodna z dzisiejszymi normami
> (styk ochronny jest mostkowany do przewodu zerowego).
Nie, instalacja ma 10 lat, wszędzie wychodzą trzy przewody
>> Czy ktoś może mi powiedzieć o co chodzi z tym stałym napięciem?
>
> No jesli jestes pewien, ze napoiecie jest stale - to nie wiem.
>
>>
OK, z tym co wykrywa fazer.
W sumie może masz rację - wokoło kubełka jest masa kabli, to wszystko
upchnięte jest w szafce, może indukcja od przedłużaczy?
> Obecnosc jakiegokolwiek innego napiecia w wodzie jest niedopuszczalna i
> kwestia glonow i zle rosnacych roslin jest tu najmniej istotna.
> A.
Mixer Hydora już w koszu, wyciągfnełem z powrotem drabinkę :))
MS
> Nie, ale wnoszę to po fazerze - w instrukcji pisze że jak się dotyka
> styku Volt to fazer wykrywa prąd stały
... ale staly chyba tez wykryje... Wlasnie widzisz... Fazer to jest
takie sobie urzadzenie pomiarowe. W wielu przypadkach sie bardzo
przydaje, ale tak na oko, to 80% tych funkcji ktore w nim tam reklamuja
to tak narpawde jest bezuzyteczny.
GEneralnie jestem w stanie sie prawie zalozyc, ze napiecia stalego tam
nie masz.
> Tak, ale fazer pokazuje te napięcie nawet jak wszystko jest odłączone -
> lampy, filtr, grzałka, oświetlenie nocne, CO2, (napowietrzania nie mam).
> Dopiero jak odłączę przedłużacze od gniazdka to czerwona lampka znika.
No to znaczy ze prad w wodzie indukuje sie na skutek pola
elektromagnetycznego od tego pierwszego przedluzacza. Jest to jak
najbadziej mozliwe.
Dobrym multimetrem (potrafiacym mierzyc natezenia pradu przemiennego w
zakresle kilku mA) od razu bys odkryl, ze prad jaki tam sie pojawia to
ulamek mA i nic Ci nie grozi.
Fazer stwierdza zero-jedynkowo, ze prad jest i czesc.
> I napięcie jest ewidentnie w wodzie - jak dotknę zewnętrznej strony awa
> to nic,
No Misiek... Szklo (suche) jest doskonalym izolatorem, tak??:)
jak wewnętrznej lekko wilgotnej - to jest, mało tego, po
> wewnętrznej stronie napięcie pojawia się w połowie - im bliżej ściany
> tymjest, im bliżej do mnie do nie ma.
Zgadza sie, bo woda o takim zasoleniu jakie jest w akwa slodkowodnym
jest kiepskim elektrolitem i w zwiazku z tym przewodnikiem tez... wiec
linie pola elektrycznego ktore jakos sie tam w tej wodzie rozchodzi
slabna szybko z odlegloscia od miejsca w ktorym sie to napiecie indukuje...
>
>> 2. Woda w akwarium NIE JEST pod napieciem. Pod napieciem jestes Ty.
>> Nie stoisz czasem w przemoknietych kapciach na wilgotnej podlodze?
>> A skad prad w podlodze? A tu juz przyczyn moze byc duzo. Od przebicia
>> w instalacji poprzez prade pelzajace, skonczywszy na przyczyne taka
>> sama jak w pun
>
> Nie, skórzane kapcie, i drewniane panele
Zatem zostaje punkt pierwszy.
>
>
>> Pamietaj, ze fazer wykrywa naprawde prawie wszystko. Prad zaindukowany
>> w nieczynnym przewodzie sasiadujacym z przewodem w ktorym jest faza,
>> Fazer wykryje tak jak normalna faze. Dotkniecie tego przewodu ręką
>> powoduja wyzerowanie potencjalu i prad znika.
>
> Aż tak?
Dokladnie tak.
> Ale przecież żaden odbiornik w akwa nie ma bolca - wszystko jest na
> płaskich wtyczkach,więc co to zmieni?
> Pisałem kuriozalne bo jakoś wiazełm te napięcie z napięciem w przewodzie
> ochronnym.
Aaa czekaj... zaczynam cos chyba rozumimec...
Fmmm... poomyslmy...
Dotykajac do "bolca" w w nieuziemionym przedluzaczu rowniez podlaczasz
Siebie do zrodla takiego slabiutkiego zaindukowanego pradu. Tak sie
sklada, ze prad zaindukowany w wodzie i w Tobie (czyli w nieuziemionym
przewodzie ochronnym przedluzacza) ma ta sama faze, czyli na Tobei i na
wodzie pojawia sie ten sam potencjal... a wiec prad pomiedzy Toba a woda
przestaje plynac.
Tak sobie zgaduje i to w zasadize moze miec sens chyba... Ale tak
naprawde to dopoki nie zmierzysz jakims multimetrem takim choc troche
porzadniejszym (te za 10 zlotych nie potrafia mierzyc natezen pradu
przemiennego w tak niskich przedzialach), pradu, jaki plynie pomiedzy
Toba a woda w akwa, czy pomiedzy woda w akwa a stykiem ochronnym
(sprawnine dzialajacym) to wszystko inne to zgadywanki i spekulacje...
Natomiat istotne jest to co napisales, ze WSZYSTKIE urzadzenia w akwa sa
przystosowane do pracy BEZ UZIEMIENIA, czyli sa szczelne i maja podwojna
izolacje...
W takiej sytuacji mozesz oczywiscie olac te styki ochronne w
przedluzaczach...
> Nie, instalacja ma 10 lat, wszędzie wychodzą trzy przewody
>
Bardzo dobrze!!<ok>
> OK, z tym co wykrywa fazer.
> W sumie może masz rację - wokoło kubełka jest masa kabli, to wszystko
> upchnięte jest w szafce, może indukcja od przedłużaczy?
Wg. mnie, prawie na pewno...
>
>> Obecnosc jakiegokolwiek innego napiecia w wodzie jest niedopuszczalna
>> i kwestia glonow i zle rosnacych roslin jest tu najmniej istotna.
>> A.
>
>
> Mixer Hydora już w koszu, wyciągfnełem z powrotem drabinkę :))
No... I spoko. Ostatecznie jest kolejny wyznacznik - skoro juz i tak
robisz takie eksperymenty, to jesli wkladasz palce do wody i nie czujesz
mrowienia, oraz ustaliles jednoznacznie ze przyczyna tych mrowien byl
mikser, to problem mozna uznac za rozwiazany.
Ostatecznie i tak jest zasada BHP, ktora mowi, ze przed wlozeniem lap do
akwa nalezy odlaczyc wszelkie urzadzenia elektryczne pracujace w wodzie.
W kazdej instrukcji to znajdziesz.
Ale tak, wiem, nie przestrzegasz... ja tez nie przestrzegam... Co nie
znaczy, ze tak jest dobrze... :|
A.
Aikus - jesteś genialny, dzieki za odpowiedzi
> No... I spoko. Ostatecznie jest kolejny wyznacznik - skoro juz i tak
> robisz takie eksperymenty, to jesli wkladasz palce do wody i nie czujesz
> mrowienia, oraz ustaliles jednoznacznie ze przyczyna tych mrowien byl
> mikser, to problem mozna uznac za rozwiazany.
> Ostatecznie i tak jest zasada BHP, ktora mowi, ze przed wlozeniem lap do
> akwa nalezy odlaczyc wszelkie urzadzenia elektryczne pracujace w wodzie.
> W kazdej instrukcji to znajdziesz.
> Ale tak, wiem, nie przestrzegasz... ja tez nie przestrzegam... Co nie
> znaczy, ze tak jest dobrze... :|
Jakbym przy podmianie wody i czyszczeniu wyłączył wszystkie urządzenia to
bym nic nie widział :)))
Swoją drogą co za włoski badziew że robił przebicia...
MS
>> W dniu 2011-01-10 15:57, Maciej S. pisze:
>
> Aikus - jesteďż˝ genialny, dzieki za odpowiedzi
Mylisz sie, ale jestes mily:)
Dzieki za slowa uznania:)
> Jakbym przy podmianie wody i czyszczeniu wy��czy� wszystkie urz�dzenia
> to bym nic nie widziaďż˝ :)))
Nie no �wiatlo jest nad woda wiec teoretycznie moze zostac...
>
> Swoj� drog� co za w�oski badziew �e robi� przebicia...
Myslisz, ze to kwestia tego ze w�oski? Tak sie zdarzylo poprostu...
Kazdej firmie moze sie zdarzyc, choc oczywiscie nie powinno...
:)
A.
Wiesz ja tam elektrykiem nie jestem takie cuda się ostatnio działy u
mojego kuzyna okazało się że na słupie przed domem miał upalone zero.
A u kuzyna w chacie nie ma przypadkiem wlasnie starej instalacji, gdzie
sa tylko dwie zyly i styk ochronny jest mostkowany do przewodu zerowego?
Wlasnie wtedy sie dzieją "takie cuda" ale dotyczy to urządzen
przystosowanych do pracy ze stykeim ochronnym.
Poprostu z powodu slabego zerowania, faza, przez rozne urzadzenia
podlaczone do sieci "cofa sie" na przewod zerowy skutkiem czego na
przewodzie zerowym i na styku ochronnym pojawia sie potencjal...
... i latają... "k^&wy po scianach":>
Tak czy siak, ustalilismy z prawdopodobienstwem bliskim 1, ze w tym
wypadku to nie ten problem:)
A.
Twoja teoria o indukcji udowodniona w 100%
MS
No jestes wielki, naprawde!
Piekne dzieki za poswiecenie swoejgo czasu na eksperyment i za fakt, ze
podzieliles sie wynikami!!
Pozdrowienia!
A
> Aikus - wyjaśniłem ponad wszystko wszelkie wątpliwości. Do kubeczka
> nalałem wody, dodałem trochę soli. Postawiłem koło kubełka i
> przedłużaczy - fazer pokazał VOLT tak jak w akwarium. W miarę oddalania
> kubeczka od filtra lampka na fazerze powoli wygasała.
a bo wicie, rozumicie, fazer to taki wynalazek, który pokazuje, gdzie nie
ma prądu. Tzn. jak nic nie pokarze, to znaczy, że prądu raczej tam nie
ma, jak pokarze, że jest, to znaczy, że jest taka szansa i iż tam
faktycznie jest. Bardziej wiarygodna jest zwykła neonówka (taka w
śrubokręcie za 1,5zł) a naprawdę wiarygodny byle multimetr za 9,90 z Brico
czy innej Castoramy....
To tak na podstawie w sumie kilku godzin na drabinach straconych na
gdybanie czemu gdzieś nie ma światła, skoro fazer pokazuje, że jest...
:-> Teraz to już rzadko z dna skrzynki wychodzi.... :->
--
pzdr
meping
...kt�rej �wiat�a za choler� nie wida�
a naprawdďż˝ wiarygodny byle multimetr za 9,90 z Brico
> czy innej Castoramy....
>
Muszďż˝ siďż˝ zaopatrzyďż˝ ale 9,9 ?
MS
> Bardziej wiarygodna jest zwykła neonówka (taka w
>> śrubokręcie za 1,5zł)
>
> ...której światła za cholerę nie widać
>
to zależy jak się trafi... Czasem trzeba wiedzieć, jak spojrzeć... ;-)
Ale co do zasady to naprawdę bardziej wiarygodny przyrząd... ;-)
>
>
> a naprawdę wiarygodny byle multimetr za 9,90 z Brico
>> czy innej Castoramy....
>>
>>
> Muszę się zaopatrzyć ale 9,9 ?
te najtańsze vorela tyle kosztują i naprawdę nie są złe.... ;-) Różnice w
stosunku do droższych to mniejszy możliwy prąd do zmierzenia, czy brak
dźwiękowej sygnalizacji przejścia...
--
pzdr
meping
pzdr
meping
> te najtańsze vorela tyle kosztują i naprawdę nie są złe.... ;-) Różnice w
> stosunku do droższych to mniejszy możliwy prąd do zmierzenia, czy brak
> dźwiękowej sygnalizacji przejścia...
>
Dokladnie tak - do 100% domowych zstosowan w zupelnosci wystarczy.
Dokladnosc taka, ze jeszcze nie dawno i tak mozna bylo tylko pomarzyc o
takiej...
Ja akurat mam taki troche lepszy bo kiedys bawilem sie w budowanie
ukladow elektronicznych DIY i porzebna mi byla funkcjonalnosc mierzenia
pojemnosci kondensatorow, ale jesli chodzi o napiecia i natezenia to i
tak korzystam praktycznie z tego z czego korzystalbym w tym
supermarketowym za 9 zeta:) One sa naprawde spoko.
A.
> WSZYSTKIE urzadzenia ktore maja "wtyczki do bolca" musza byc podlaczane
> do gniazdek z dzialajacym stykiem ochronnym.
> Poprawne wykonanie instalacji ze stykiem ochronnym to oddzielna kwestia
> - jesli masz do dyspozycji jakas stara instalacje (starsza niz jakies 10
> - 15 lat) to prawie na pewno jest ona nie zgodna z dzisiejszymi normami
> (styk ochronny jest mostkowany do przewodu zerowego).
> Spotkalem sie tez z sytuacja, gdzie w gniazdku o zgrozo, styk ochronny
> byl poprostu nie podlaczony.
A jeśli jest to stara instalacja i nie ma na razie opcji na wymianę, to
zakładam, że jednak lepiej jest mieć bolec ochronny zmostkowany z
"zeram" niż nie mieć go w ogóle podłączonego czy tak?
> A o tym jak wazne jest aby urzadznia przeznaczone do pracy w sieci ze
> stykiem ochronnym pracowaly w takiej sieci, zeby sie przekonac,
> wystarczy podlaczyc listwe przeciwprezepieciowa do gniazdka "bez bolca"
> i zmierzyc napiecie na bolcu w listwie.
> Wyjdzie 115V. Czyli tyle samo bedzie na metalowej obudowie kompa jesli
> takiego podlaczymy do takiej listwy.
> Dobre, nie?
Aikus mam właśnie taką sytuację z domowym kompem. Odczuwalnie kopie
dorosłego 100 kg chłopa jeśli ten chłop dotknie miedzianej rurki
centralnego ogrzewania i obudowy kompa. Komp i inne urządzenia "bolcowe"
podpięte są do "bolcowego" przedłużacza, który podpięty jest do gniazdka
z bolcem, ale gniazdko może nie mieć zera zmostkowanego z bolcem (muszę
to dzisiaj sprawdzić).
Pytania:
1. Czy to znaczy, że na obudowie indukuje się własnie napięcie 115V.
Skąd się ono bierze i dlaczego akurat jest to połowa standardowego
230V?
2. Czy istnieje taka możliwość, że jednak bolec w gniazdku jest
zmostkowany z "zerem", a komp i tak dalej będzie kopał?
3. Czy dobrze rozumię, że mam dwa wyjścia z sytuacji:
a) mało eleganckie: połaczyć miedzianą rurkę kaloryfera z obudową
kompa, co doprowadzi do uziemienia (wyrównania potencjałów) i
komp przestanie kopać?
b) bardziej eleganckie: zmostkować "zero" ze stykiem ochronnym w
gniazdku (jeśli to nie jest jeszcze zrobione)?
pozdrawiam
--
sh
Przeczytaj caly watek - ktos w ktoryms poscie pisal co sie dzieje jak Ci
sie zero upali na slupie - masz wtedy faze na obudowach urzadzen...
Cholera wie co zrobic tak naprawde... No generalnie oczywiscie lepiej,
zeby to bylo mostkowane niz zeby nie bylo w ogole.
Tak sobie mysle, czy moznaby zadbac o "wlasne zerowanie" - wbic z piec
metrow pr�ta w ziemie i od tego pr�ta pociagna� solidnego druta i
po��czyc go z przewodem zerowym z instalacji...
Albo z piorunochrona...
Ale nie odpowiadam za to co teraz mowie, bo moze sie okazac, ze o czyms
nie pomyslalem:(
>
> Aikus mam w�a�nie tak� sytuacj� z domowym kompem. Odczuwalnie kopie
> doros�ego 100 kg ch�opa je�li ten ch�op dotknie miedzianej rurki
> centralnego ogrzewania i obudowy kompa.
Akurat masa "chlopa" nie ma wiekszego znaczenia:) Wieksze znaczenie ma
wilgotnosc jego naskorka...
Komp i inne urz�dzenia "bolcowe"
> podpi�te s� do "bolcowego" przed�u�acza, kt�ry podpi�ty jest do gniazdka
> z bolcem, ale gniazdko mo�e nie mie� zera zmostkowanego z bolcem (musz�
> to dzisiaj sprawdziďż˝).
>
> Pytania:
> 1. Czy to znaczy, �e na obudowie indukuje si� w�asnie napi�cie 115V.
> Sk�d si� ono bierze i dlaczego akurat jest to po�owa standardowego
> 230V?
To wynika z budowy listwy przeciwprzepieciowej. Cholera dokladnie nie
pamietam, ale jakbys ja rozebral to zobaczysz, ze tam jest... no kilka
malych elektronicznych cudeniek i miedzy innymi jest ... taki
przeciwzakloceniowy uklad LC... A wlasciwie to chyba dwa takie uklady,
zestrojone na 50Hz i wlaczone z jednej strony miedzy przewod goracy a
ochronny a z drugiej strony miedzy przewod neutryalny a ochronny...
One maja za zadanie odfiltrowac wszystko co odstaje od sinusoidalnego
przebiegu 50Hz.*
Nie daje glowy za to co teraz napisalem ale jakos tak to jest, ze jak
przewod ochronny nie jest podlaczony to wypadkowa napiecia przewodu
neutralnego i goracego pojawia sie na nim wlasnie.
Natezenie jakie tam jest raczej nie zabije, ale moze calkiem bolesnie
trzepnac. Jak ktos ma slabe serce to roznie moze byc... O rozrusznikach
serca nie wspomne...
> 2. Czy istnieje taka mo�liwo��, �e jednak bolec w gniazdku jest
> zmostkowany z "zerem", a komp i tak dalej b�dzie kopa�?
Tak, w sytuacji takiej jak w pierwszym akapicie lub podobnej (zero na
slupie nie musi sie calkowicie upalic - moze na przyklad cos tam troche
nie ��czy� i wtedy na przewodzie zerowym tez sie pojawi jakis potencjal).
A niestety przy liniach napowietrznych dosc czesto cos tam gdzies nie
��czy. Wystarczy popatrzec na izolatory w ciemna bezksiezycowa noc -
bardzo latwo wypatrzec miejsca gdzie ciagle cos tam leciutko sobei
iskrzy...
No bo wiadomo, wieje wiatr, druty sie bujaja, to sie wszystko wyrabia,
obluzowuje... (choc oczywiscie nie powinno)...
>
> 3. Czy dobrze rozumi�, �e mam dwa wyj�cia z sytuacji:
> a) ma�o eleganckie: po�aczy� miedzian� rurk� kaloryfera z obudow�
> kompa, co doprowadzi do uziemienia (wyr�wnania potencja��w) i
> komp przestanie kopaďż˝?
Wez pod uwage, ze wtedy mozesz niechcacy doprowadzic do jeszcze gorszej
sytuacji: Nie wiesz jak dobrym uziemieniem jest miedziana rurka od
instalacji CO - prawdopodobnie nie zbyt dobrym, zatem po polaczeniu tego
z kompem, istnieje szansa, ze w calym budynku kaloryfery zacznďż˝ "kopac" :>
> b) bardziej eleganckie: zmostkowaďż˝ "zero" ze stykiem ochronnym w
> gniazdku (je�li to nie jest jeszcze zrobione)?
Zdecydowanie opcja B ... No ostatecznie przez 10 lat bylo to zgodne z
wszelkimi prawidlami, wiec ... no co zrobic...
A.
*Do tego jest jeszcze oczywiscie warystor 250V, ktory dziala
przeciwprzepieciowo, ale on w tym wypadku nic nie robi - on ma za
zadanie zrobic zwarcie jesli napiecie na zacisskach listwy przekroczy
250V. Warystor powoduje zwarcie a duzy prad plynacy przez niego -
spalenie bezpieczenikow. I w ten sposob listwa ratuje kompa jak piorun
walnie w slup.