Przypałętało się to z czymś, myślałem że już sobie poradziłem, a po
dwóch tygodniach znów wylazło. Myślę że za krótko trwała kąpiel.
Leczę w ogólnym 240 l.
Stosuję od dwóch dni ichtio Tropikala. Biologia w akwa od ostatniego
leczenia skopana, glon sie rzucił, Ale kondycja ryb jest zadowalająca.
Moje pytanie, czy praktykuje się w leczeniu np. ICHTIO, wspomaganie
się lampą UV by np. likwidować pływki i pływający glon?
--
Krzysiek
> Moje pytanie, czy praktykuje się w leczeniu np. ICHTIO, wspomaganie
> się lampą UV by np. likwidować pływki i pływający glon?
Nie zaszkodzi.
Ale trzeba było nie paskudzić akwa chemią, tylko dać na tydzień soli
niejodowanej i tyle. Tak z pół kilo na ten zbiornik.
Chyba, że masz jakieś ryby co absolutnie nie tolerują soli.
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Podobno są niesamowicie wrażliwe na to i często zapadają po jakichś
przenosinach czy zmianach warunków. Nie wiem co jeszcze masz w tym
akwarium, ale w sumie możnaby je odłowić na czas leczenia.
P.
>> Bocje. Palety są czyste, tylko Bocje obsypało.
>
> Podobno są niesamowicie wrażliwe na to i często zapadają po jakichś
> przenosinach czy zmianach warunków. Nie wiem co jeszcze masz w tym
> akwarium, ale w sumie możnaby je odłowić na czas leczenia.
Nie ma sensu. Ospa to jedna z tych chorób (choć to nie choroba, tylko
pasożyty), która jeżeli już się pojawiła w akwa, to małe szanse
zostawia, że nie zarazi całej obsady. Chyba że zdążymy z leczeniem,
zanim pierwsze krosty odpadną.
Z drugiej strony zdążyć łatwo, bo wystarczy obniżyć temperaturę gdy
zaobserwujemy pierwsze kropki. Obniżenie temperatury pozwala na
spowolnienie rozwoju pasożyta i daje czas na reakcje - doczytanie.
Później jak już zastosujemy jakiś lek można podnieść temperaturę do
wyższej, żeby z kolei przyśpieszyć rozwój kulorząska. A jak już zacznie
odpadać do niesprzyjającego środowiska (sól), to po nim. W roztworze
soli ginie natychmiast i nie ma szansy na kolejny atak.
> odpadać do niesprzyjającego środowiska (sól), to po nim. W roztworze
> soli ginie natychmiast i nie ma szansy na kolejny atak.
> --
Sól go nie zabija. Metoda leczenia solą nie dziala jak ICHTIO - ichtio go
zabija, sól nie.
Sól pomaga rybom w autoleczeniu, bo nie tracą już sił na osmoregulację, kiedy
są osłabione.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Sól go nie zabija. Metoda leczenia solą nie dziala jak ICHTIO - ichtio go
> zabija, sól nie.
> Sól pomaga rybom w autoleczeniu, bo nie tracą już sił na osmoregulację, kiedy
> są osłabione.
No właśnie tez mi się tak wydawało. U mnie w słonawym akwarium, przy ok
1/3 zasolenia morskiego, kulorzęsek przywleczony ze słodkiego akwarium
spokojnie się rozwijał. Podniesienie temperatury do 32stC załatwiło sprawę.
Kondycja obsypanych ryb jest zadowalająca i maja apetyt. Mam nadzieję
że je uratuję.
--
Krzysiek
Po około 4 dniach kropki zniknęły, trzymałem temperaturę jeszcze do 6
albo 7 dnia. Akwarium było bez zielska, więc metoda nie niosła żadnego
zagrożenia. Ospa nigdy nie powróciła.
Nie giną. Przyspiesza się tylko ich cykl rozwojowy i szybciej odpadają.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ichtioftirioza
Jader
Tak teraz doczytałem, i wychodzi, że temperaturę trzeba podnieść do
34stC. Ale u mnie zlikwidowałem problem w 31-32 stopniach.
Tu są zebrane i ładnie opisane fakty o ospie i metodach jej leczenia:
http://www.pawiookie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=14&Itemid=29
> U mnie w słonawym akwarium, przy ok 1/3 zasolenia morskiego,
Ile to jest 1/3 zasolenia? Możesz to przeliczyć na kilogramy i litry?
> Sól go nie zabija. Metoda leczenia solą nie dziala jak ICHTIO - ichtio go
> zabija, sól nie.
Dziwne.
Raz w moim akwa była ospa. I właśnie załatwiłem sprawę solą
niejodowaną. To był kilogram na akwarium 450 litrów brutto. Krosty
zniknęły i się nie pojawiły w drugim cyklu, tak jak w przypadku nie
leczenia. Więc zakładam, że jednak zabija. Poza tym w necie są opisy
właśnie leczenia solą i wszędzie piszą, że zabija.
Np. tu <http://www.moje-rybki.webpark.pl/Choroby/rybia_ospa.html>
> A ja miałem ospę w pełnym zasoleniu :( Chociaż pewnie to jakaś inna
> odmiana.
Inna. Coś tam wtedy o tym czytałem. Ale ja ją przywlokłem z nowymi
rybami ze sklepu, gdzie były trzymane w słodkiej wodzie. Stare ryby nie
chorowały, dlatego zakładam, że jednak ospa był słodkowodna.
>> U mnie w słonawym akwarium, przy ok 1/3 zasolenia morskiego,
>
> Ile to jest 1/3 zasolenia? Możesz to przeliczyć na kilogramy i litry?
Około 11 g/l czyli trochę ponad 1 kg na 100l wody.
A ja miałem ospę w pełnym zasoleniu :( Chociaż pewnie to jakaś inna odmiana.
Jader
>> Ile to jest 1/3 zasolenia? Możesz to przeliczyć na kilogramy i litry?
>
> Około 11 g/l czyli trochę ponad 1 kg na 100l wody.
No to dużo więcej niż przy leczeniu solą.
Ale piszesz, że się spokojnie rozwijał. Co to znaczy? Była druga fala,
czy po pierwszej znikał?
> właśnie leczenia solą i wszędzie piszą, że zabija.
niestety sól nie zabija. Ale podnosi odporność ryb, tak jak lekarz przepisuje
Tobie witamine C i paracetamol na katar (np. Febrisan, Fervex itp.).
W temp. 32-34 giną wszystkie formy rozwojowe kulorzęska. Sól pomaga rybom
równać ciśnienie osmotyczne, dzięki czemu łatwiej znosza podwyzszona
temperaturę i kulorzęska. NIe tracąc sił na utrzymanie równowagi osmotycznej
płynów ustrojowych i otaczającej wody, energia idzie w budowę ochrony sluzowej
skóry, dzięki czemu nowym pływkom trudniej się wszczepić. Podwyższona temp.
przyspiesza ich rozwój i mają mniej czasu na zdobycie puntku. Jak nie zdążą to
giną. Temp. 32-34 jest juz dla nich zabójcza, co przyspiesza jeszcze ich
wyginięcie.
Czyli nie podaje Tobie leku bezpośrednio niszczącego bakterie - bo to zrobiłby
antybiotyk - a pomimo to większość osób leczy się w ten sposób wiele osób z
objawów grypy.
Tak więc stosowanie metody sól+temp. jest bardzo skuteczne w walce z ta
chorobą. Niestety nie wszystkie ryby znoszą większe zasolenie.
Stosowanie UV w takim przypadku jest jak najbardziej wskazane, nawet gdyby ne
było soli ani podwyższonej temp. Ale po co sobie utrudniać i odrzucać takie
proste metody pomagające w destrukcji przeciwnika.
pozdr. o.N.