Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wydęte brzuchy i śmierć ryb!!!

389 views
Skip to first unread message

Victorry

unread,
Feb 14, 2012, 1:27:39 PM2/14/12
to
Witam!

Od soboty znów zacząłem nawozić CO2 bo mi rośliny stanęły. Wczoraj
zauważyłem gurami jakby podtrute, jeden umarł a dwa umarły dzisiaj mimo,
że wczoraj przeniosłem je do innego akwarium bez CO2. Dzisiaj widzę
samca prętnika, który już słania się po dnie i nadęty jak bania! U
jednej platynki też widzę jakby duży brzuch, ale nie taki nadęty jak
balon, jak u innych "ofiar", tylko duży taki jak żyworódki mają jak są w
ciąży.


Pomocy!!!!!!! Proszę!

Czy te "zejścia" i wydęte brzuchy mogąmieć jakiś związek z PH, czy samym
CO2?

Dodam, że dotychczas inne rybki nie mają żadnych niepokojących zmian
(gupiki, skalary - ale duże, molinezje, kiryski, bojownik). Czy one są
bardziej odporne, czy to jednak inna przyczyna?

Proszę o radę.

Jacek

JA

unread,
Feb 14, 2012, 2:39:59 PM2/14/12
to
Nie stawiam diagnozy, po po Twoim opisie nikt rozsądny jej nie postawi.
Ale sprawdź internet na okoliczność hasła "puchlina".


--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl

zho

unread,
Feb 14, 2012, 2:43:12 PM2/14/12
to

Użytkownik "Victorry" <vict...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhe92s$8e8$1...@inews.gazeta.pl...
> Witam!
>
> Od soboty znów zacząłem nawozić CO2 bo mi rośliny stanęły. Wczoraj
> zauważyłem gurami jakby podtrute, jeden umarł a dwa umarły dzisiaj mimo,
> że wczoraj przeniosłem je do innego akwarium bez CO2. Dzisiaj widzę samca
> prętnika, który już słania się po dnie i nadęty jak bania! U jednej
> platynki też widzę jakby duży brzuch, ale nie taki nadęty jak balon, jak
> u innych "ofiar", tylko duży taki jak żyworódki mają jak są w ciąży.
Wlaczyles CO2, zmienily sie raptownie warunki, spadla odpornosc ryb, zlapaly
puchline, organizmy nie byly w stanie sie obronic przed bakteriami ja
wywolujacymi i masz efekty. A jaki to zbiornik, ile CO2 Wrozek tu nie ma.
Pozdrawiam ZHO
www.akwa.aip.pl

Victorry

unread,
Feb 14, 2012, 3:41:29 PM2/14/12
to
W dniu 2012-02-14 20:43, zho pisze:
Zbiornik 450 l. CO2 sterowane takim komputerkiem, który z normalnego
(bez CO2) PH 7,5 dozuje tyle CO2, aż PH zejdzie do 6,5.

Idę szukać tej "puchliny" jeszcze. Dziękuję wszystkim za uwagę i proszę
o jeszcze.

Jacek

rageofhonor

unread,
Feb 14, 2012, 6:55:02 PM2/14/12
to

Użytkownik "Victorry" <vict...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhe92s$8e8$1...@inews.gazeta.pl...
Czy odstają im łuski? Jeśli tak to na 100% jest posocznica inaczej zwana
puchliną wodną. Z własnych doświadczeń które kiedyś miałem. Jest to choroba
nie do wyleczenia. U mnie tylko żyworódki na to chorowały. Dlatego
zrezygnowałem z żyworódek.

Maciej S.

unread,
Feb 15, 2012, 3:18:55 AM2/15/12
to
PH 6,5 to dość mało - jakie masz KH?

Wystarczy KH 4 i powyżej i masz co2 powyżej 30 - i uduszenie ryb z tego
powodu.

MS


Użytkownik "Victorry" <vict...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:jhegtq$28n$1...@inews.gazeta.pl...

HGW

unread,
Feb 15, 2012, 3:26:17 PM2/15/12
to
W dniu 2012-02-15 00:55, rageofhonor pisze:

> Czy odstają im łuski? Jeśli tak to na 100% jest posocznica inaczej zwana
> puchliną wodną. Z własnych doświadczeń które kiedyś miałem. Jest to
> choroba nie do wyleczenia. U mnie tylko żyworódki na to chorowały.
> Dlatego zrezygnowałem z żyworódek.

Posocznica i puchlina to raczej dwie różne choroby o bardzo podobnych
podobnych objawach.
Można próbować się ratować metronizadolem - najlepszy taki ze szpitala
bo w płynie, w aptece tylko w tabletkach i na receptę.

Victorry

unread,
Feb 15, 2012, 11:41:12 PM2/15/12
to
Dziękuję wszystkim za rady. Nie zdążyłem jeszcze zareagować poza
wyciągnięciem zwłok, ale chyba się sama sytuacja ustabilizowała. Na
razie objawy zniknęły, rybki pływają... i oby tak dalej. Pożyjemy -
zobaczymy. Jeszcze raz dzięki.

A, ha. I będę musiał przyjrzeć się temu KH.


Pozdrawiam
Jacek

Nunez

unread,
Feb 18, 2012, 7:44:03 AM2/18/12
to
W dniu 2012-02-14 19:27, Victorry pisze:

> gurami
> samca prętnika,

Ponieważ problem dotyczy labiryntowatych, to tutaj raczej szukałbym
przyczyny. IMHO udusiłeś je.

--
Pzdr
Nunez

JA

unread,
Feb 18, 2012, 7:53:06 AM2/18/12
to
On 2012-02-18 12:44:03 +0000, Nunez <nune...@LPAgazeta.pl> said:

> Ponieważ problem dotyczy labiryntowatych, to tutaj raczej szukałbym
> przyczyny. IMHO udusiłeś je.

Ponieważ ryby labiryntowe oddychają tlenem z atmosfery, nie ma
możliwości uduszenia ich poprzez zwiększenie ilości CO2 w wodzie. Ryby
labiryntowe można udusić odcinając im dostęp do tafli wody.
Więc kolejnym razem dobrze przemyśl to co chcesz napisać.

Marek Cebula

unread,
Feb 18, 2012, 11:39:54 AM2/18/12
to
W dniu 2012-02-18 13:53, JA pisze:
> On 2012-02-18 12:44:03 +0000, Nunez <nune...@LPAgazeta.pl> said:
>
>> Ponieważ problem dotyczy labiryntowatych, to tutaj raczej szukałbym
>> przyczyny. IMHO udusiłeś je.
>
> Ponieważ ryby labiryntowe oddychają tlenem z atmosfery, nie ma
> możliwości uduszenia ich poprzez zwiększenie ilości CO2 w wodzie. Ryby
> labiryntowe można udusić odcinając im dostęp do tafli wody.
> Więc kolejnym razem dobrze przemyśl to co chcesz napisać.
Niestety można udusić CO2 ryby labiryntowe.
Mnie się udało.
Prawdopodobnie wynika to z tego że skrzela ryby pobierają trochę tlenu z
wody.
Rybek.

Nunez

unread,
Feb 18, 2012, 11:59:23 AM2/18/12
to
W dniu 2012-02-18 13:53, JA pisze:

> Ponieważ ryby labiryntowe oddychają tlenem z atmosfery, nie ma
> możliwości uduszenia ich poprzez zwiększenie ilości CO2 w wodzie.

Czy aby na pewno?


> Ryby labiryntowe można udusić odcinając im dostęp do tafli wody.
> Więc kolejnym razem dobrze przemyśl to co chcesz napisać.

Bardzo dobrze to przemyślałem ;-)


--
Pzdr
Nunez

JA

unread,
Feb 18, 2012, 12:53:38 PM2/18/12
to
On 2012-02-18 16:59:23 +0000, Nunez <nune...@LPAgazeta.pl> said:

>> Ponieważ ryby labiryntowe oddychają tlenem z atmosfery, nie ma
>> możliwości uduszenia ich poprzez zwiększenie ilości CO2 w wodzie.
>
> Czy aby na pewno?

I mają wydęte brzuchy?

Jader

unread,
Feb 20, 2012, 3:25:13 AM2/20/12
to
On 02/18/2012 06:53 PM, JA wrote:
>
>>> Ponieważ ryby labiryntowe oddychają tlenem z atmosfery, nie ma
>>> możliwości uduszenia ich poprzez zwiększenie ilości CO2 w wodzie.
>>
>> Czy aby na pewno?
>
> I mają wydęte brzuchy?

A może nałykały się co2 zgromadzonego nad powierzchnią wody?

Jader

bartekem

unread,
Feb 20, 2012, 4:31:26 AM2/20/12
to
Czytam te dziwaczne dywagacje a nikt nie zwrócił uwagi na absolutne
podstawy akwarystyki czyli pH!!!
Kolega w krótkim czasie obniżył pH z 7.5 do 6.5. I tylko to mogło
doprowadzić do osłabienia i choroby ryb.
Druga sprawa to że po przejściu do odczynu kwaśnego mógł się pojawić
toksyczny amoniak, który wcześniej był w formie jonów amonowych.
Przykro mi ale te rybki zdechły na "akwarystę".

Bartosz

Maciej S.

unread,
Feb 20, 2012, 8:22:35 AM2/20/12
to
> Czytam te dziwaczne dywagacje a nikt nie zwrócił uwagi na absolutne
> podstawy akwarystyki czyli pH!!!
> Kolega w krótkim czasie obniżył pH z 7.5 do 6.5. I tylko to mogło
> doprowadzić do osłabienia i choroby ryb.

O PRZEPRASZAM - ja zwróciłem od razu :))

MS

Nunez

unread,
Feb 20, 2012, 11:56:44 AM2/20/12
to
W dniu 2012-02-20 10:31, bartekem pisze:
> Czytam te dziwaczne dywagacje a nikt nie zwrócił uwagi na absolutne
> podstawy akwarystyki czyli pH!!!

To są akurat podstawy chemii ;-)


> Kolega w krótkim czasie obniżył pH z 7.5 do 6.5. I tylko to mogło
> doprowadzić do osłabienia i choroby ryb.
> Druga sprawa to że po przejściu do odczynu kwaśnego mógł się pojawić
> toksyczny amoniak, który wcześniej był w formie jonów amonowych.

No i tu kolego wszedłeś niepostrzeżenie w moje kompetencje :-). Chcesz
powiedzieć, że obniżenie pH środowiska wodnego powoduje uwolnienie
toksycznego amoniaku? :-O
pKb amoniaku wynosi około 4,76 więc łatwo sobie policzyć jak zmienia się
jego stężenie w zależności od pH wody (wspomniane podstawy chemii).


> Przykro mi ale te rybki zdechły na "akwarystę".

Z tym się zgodzę :-)
Jak dla mnie to kolega zbyt mocno zaingerował w cykl azotowy. Dla mnie
jest to po prostu zbyt gwałtowne nawożenie CO2 i obniżenie pH, i jeśli
zbiornik jest duży i "stary" to przy okazji kolega z dużym
prawdopodobieństwem wraz z obniżeniem pH zafundował sobie wzrost
azotanów, które rośliny i bakterie nie zdążyły "przerobić" (te ostatnie
mogły zwyczajnie paść). Kolega napisał o "puchlinie" + labiryntowe -
patrz wyżej, tj. azotany... Obstawiam pojawienie się sprzyjających
warunków dla bakterii posocznicy, która załatwiła resztę...


--
Pzdr
Nunez

Nunez

unread,
Feb 20, 2012, 12:00:10 PM2/20/12
to
W dniu 2012-02-14 19:27, Victorry pisze:

> Wczoraj zauważyłem gurami jakby podtrute, jeden umarł a dwa umarły dzisiaj mimo,

Jaki finał całej sytuacji?


--
Pzdr
Nunez

Nunez

unread,
Feb 20, 2012, 12:05:52 PM2/20/12
to
W dniu 2012-02-14 19:27, Victorry pisze:

> że wczoraj przeniosłem je do innego akwarium bez CO2.

Tak sobie jeszcze myślę, że nie do końca było to dobre posunięcie.
W takie sytuacji walczy się raczej z pierwotnym zbiornikiem - pomiary
parametrów, sprawdzenie filtracji, szybka podmiana wody itd., tym
bardziej, że pojawiły Ci się od razu objawy chorobowe u ryb. Mam
nadzieję, że nie zafundowałeś pozostałym zbiornikom "niezłej imprezy".

--
Pzdr
Nunez

JA

unread,
Feb 20, 2012, 12:38:09 PM2/20/12
to
On 2012-02-20 09:31:26 +0000, bartekem <bart...@bezspamu.onet.pl> said:

> Czytam te dziwaczne dywagacje a nikt nie zwrócił uwagi na absolutne
> podstawy akwarystyki czyli pH!!!
Zwrócił, zwrócił. ZHO w drugiej odpowiedzi. Co prawda nie wprost, ale zwrócił.

Victorry

unread,
Feb 20, 2012, 3:15:39 PM2/20/12
to
W dniu 2012-02-14 19:27, Victorry pisze:



Witam kolegów!

Dziękuję Wam wszystkim za rady i uwagi. Naprawdę są nie do przecenienia!

Na pytanie: jaki finał?
Odpowiedź: samo przeszło!!!!!! :-)

Rybki, które przeniosłem do drugiego zbiornika i tak umarły.
W zbiorniku problematycznym, czyli tym z wznowionym nawożeniem CO2 - już
wszystko OK. Skłaniam się ku teorii o zbyt gwałtownych zmianach.

Dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi. Naprawdę mi
bardzo pomogły zrozumieć co nieco.

Kolejny mój krok na drodze do zostania akwarystą.

Dziękuję i pozdrawiam
Jacek
0 new messages