Swego czasu miałem ampularię w Malawi 240l. Od jakichś 3 tygodni przełożyłem
ją do innego akwa, w którym są m.in. mieczyki i gupiki. I co się dzieje.
Któregoś dnia zaglądam do akwa a ślimaka nie ma. Znalazłem po 2 dniach na
podłodze. Włożyłem do akwa z powrotem. Po jakimś czasie zaczął się ruszać.
Szkoda tylko że on już tak raz albo dwa to zrobił po tym wyjściu. Co się
dzieje? Czemu on ucieka? Czyżby wolał malawi? Rybki nie wyskakują. Akwa 50l,
sporo roślinek, sporo rybek (wg mnie przerybione i to sporo przez ok.15
sztuk 1-2cm mieczyków), temp. ok.26'C. Z góry dzięki za odpowiedź.
--
Pozdrawiam
Łukasz Możdżeń
GG: 3239318
lu...@o2.pl
www.lovers.prv.pl
Chce złożyć jajeczka :-))
pozdrawiam
Iowna
W Twoim liście datowanym 11 lipca 2004 (12:34:41) napisales:
> Chce złożyć jajeczka :-))
> pozdrawiam
> Iowna
Ja na to:
No wlasnie moja w sobote chciala, a ja w tym czasie mylem pokrywe :(
Spadla i teraz kurczaki sie nie rusza. Przezyje to to?
--
Pozdrawiam! Rafal - Tony Halik
tlen: tony_halik1
gg: 1323305
Moje kiedyś popełniły takie zbiorowe "samobójstwo", przeleżały na dywanie do
rana, po włożeniu do akwarium sie nie ruszały, wieczko miały nie w pełni
zamknięte, dotykanie wystającego ciała ślimaka nic nie dawało, bo się z
jajami nie mieściły w muszli. Myślałam, że już po nich, nie pamietam jak
długo to trwało, ale długo, bo nawet wyciagałam je i obwąchiwałam, czy się
już nie psują ;-) Ale jakoś się zreanimowały, czego i Twoim życzę
iwona
Ampularie składają jaja poza wodą, one muszą wisieć w powietrzu, nad wodą.
Moje składały jaja na szybie pokrywowej, a jak się wylęgały małe ślimaczki
to spadały prosto do wody. Jeżeli nad lustrem wody jest wystarczająco dużo
miejsca, to ona sobie znajdzie miejsce i złoży jaja.
pozdrawiam
iwona
W Twoim liście datowanym 11 lipca 2004 (13:20:34) napisales:
> Moje kiedyś popełniły takie zbiorowe "samobójstwo", przeleżały na dywanie do
> rana, po włożeniu do akwarium sie nie ruszały, wieczko miały nie w pełni
> zamknięte, dotykanie wystającego ciała ślimaka nic nie dawało, bo się z
> jajami nie mieściły w muszli. Myślałam, że już po nich, nie pamietam jak
> długo to trwało, ale długo, bo nawet wyciagałam je i obwąchiwałam, czy się
> już nie psują ;-) Ale jakoś się zreanimowały, czego i Twoim życzę
Ja na to:
Dokladnie tak to wyglda. Nie smierdzi wiec poczekam.
wiemże głupie - ale nie wiem .. na zdrowy rozsądek - to potrzeba dwa - ale na
pewno ?
pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
W Twoim liście datowanym 13 lipca 2004 (16:51:55) napisales:
> może "lamerskie" pytanie - ale chcę się upewnić :
> czy do rozrodu ampulari potrzebne sądwa osobniki - czy poradzi sobie jeden ? :P
> wiemże głupie - ale nie wiem .. na zdrowy rozsądek - to potrzeba dwa - ale na
> pewno ?
> pozdrawiam
Ja na to:
Kontrowersyjne pytanie. Ostatnio byla ostra dysputa na ten temat.
Jedni mowili, ze sa obojniakami, inni ze nie. Na zdjeciach widac
jednak organy plciowe, rozniace osobniki. U mnie podpatrzylem swoje
ampulki i chyba na 99% jedna sklada jajka.
Podobno slimak ten potrafi przechowywac nasienie samca i zlozyc
jaja dlugo po tym jak zostaly rozdzielone.
Użytkownik "mike" <mum...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:1781.00000b...@newsgate.onet.pl...