Nurkowanie w tak czystych wodach, nie wywołują u mnie wrażenia zamknięcia. A
to dzięki temu, że widoczność przekraczająca 20 m, powoduje raczej odczucia
poruszania się po wielkim markecie, a człowiek nie ma czasu aby spoglądać w
górę.
Nurkując w Polskich wodach, także zimnych, wymagany jest sprzet najwyższej
klasy, nie to co w Egiptowie. Dlatego wielu naszych nurków bez problemu
mogłoby zanurzyć się w wodach arktyki, lub antarktydy. Wystarczy zestaw AO na
zimne wody, dobry suchy skafander i można siedzieć pod wodą do zużycia się
powietrza w butlach tj. na gł do 20 m do 2 h. potrzebna tylko pomoc osoby na
powierzchni, bo gorzej jest po wyjściu, gdzie wszystkie zamki, i co kolwiek
mokrego natychmiast zamarza.
Podobne widoczki (bez lodu na górze, ale same zwierzaczki) można spokojnie
zobaczyć już na Lofotach. Dojazd, kwaterunek i nurkowanie, i 2k PLN starcza
na wiele.
pozdr. Nuroslaw ,
P.S. A propo nurkowań podlodowych. W niedzielę byłem nad jeziorkiem, pod
pieknym "szklanym" lodem, uwijają się tam piękne, obładowane jajami oczliki
olbrzymy, latem w ciepłej wodzie nie osiągają takich rozmiarów, mech zdrojek
pięknie ubarwia dno na zielono, tudzież rogatek, wywłócznik i coś podobne do
limphoni. Jeszcze trochę, to te pojedyncze okazy roślinek zamienią się w
piękne łąki podwodne, a raczki zaczną wychodzić z swoich nor.. a zapomniałbym
o stułbiach i mszywiołach jak pięknie wyciągają swe parzydełka aby złapać
za ... takiego tłustego oczlika. Sam lód od dołu jest piękny - często
wystarczy jeden taki nurek aby troski całego tygodnia utopić. Szkoda że to
już ostatnie chwile, i jak zejdą lody to woda będzie mętna, brudna aż
zakończy się wiosenne mieszanie w zbiornikach :(
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Pozdrawiam.
Niestety fotek nie mam. Nie dysponuję sprzętem do makro-fotografi tak więc to
mój ból, i pewnie dlatego zamiast oglądać fotki, co tydzień siedzę nosem przy
dnie jezior i szukam i obserwuję. A oczliki osiagają do 3-4 mm długości, i
są "spasione" :)))
A co do widoczności, pisałem z myślą o Jackie, która boi się zamkniętych
przestrzeni. W warunkach b. dobrej widoczności nie ma wrażenia zamknięcia. Co
innego kiedy ciemno, zimno i ręce bolą od patrzenia co jest przed nami :)
pozdr. Nuroslaw
>Nurkując w Polskich wodach, także zimnych, wymagany jest sprzet najwyższej
>klasy, nie to co w Egiptowie. Dlatego wielu naszych nurków bez problemu
>mogłoby zanurzyć się w wodach arktyki, lub antarktydy. Wystarczy zestaw AO na
>zimne wody, dobry suchy skafander i można siedzieć pod wodą do zużycia się
>powietrza w butlach tj. na gł do 20 m do 2 h. potrzebna tylko pomoc osoby na
>powierzchni, bo gorzej jest po wyjściu, gdzie wszystkie zamki, i co kolwiek
>mokrego natychmiast zamarza.
Dokladnie, w Polsce jest taki hardcore ze nurkowanie pod lodowcem dla
polaka to pikus ;)
Zauwazyles ze w galeriach ktore byly wczesniej wymienione nurkuja pod
lodem bez uprzezy? Musi ze maja dobra wizure..
pzdr
--
katan.. poprostu katan
> Dokladnie, w Polsce jest taki hardcore ze nurkowanie pod lodowcem dla
> polaka to pikus ;)
>
> Zauwazyles ze w galeriach ktore byly wczesniej wymienione nurkuja pod
> lodem bez uprzezy? Musi ze maja dobra wizure..
>
tak, ale widoczność to tam jest porażająca. Uprząż też nie jest u nas zawsze
potrzebna, woda kryształ, dno znam na pamięć w tej okolicy i bez problemu
wracam w to samo miejsce, ale jednak uprząż zakładam.
> A co do widoczności, pisałem z myślą o Jackie, która boi się zamkniętych
> przestrzeni.
To nie ja tylko Daniel :)
--
Jackie
http://www.akwaria.pl/krewetki
http://www.krewetki.tvkg.net
Pozdrawaim
J&J & 160 L Krewetkarium