Mam pytanie.
Pokrywy nie są tanie, stąd zastanawiam się nad alternatywą w postaci
belki oświetleniowej nad baniak.
Jakie są plusy i minusy obydwu rozwiązań?
Na pierwszy rzut oka różnica jest taka, że belka rozprasza światło po
całym pomieszczeniu i że woda może chlapać poza baniak, jak za wysoko
się ją naleje.
pozdr.
szewc
> Pokrywy nie są tanie, stąd zastanawiam się nad alternatywą w postaci
> belki oświetleniowej nad baniak.
Belka wcale nie musi być tańsza.
>
> Jakie są plusy i minusy obydwu rozwiązań?
W odkrytym możesz mieć pięknie wyrastające ponad powierzchnię rośliny,
ale może Ci ryba wyskoczyć, ale nie będziesz miał problemów z
przegrzewaniem wody od oświetlenia latem, ale zimą będziesz więcej
płacił za ogrzewanie zbiornika. ITD.
>
> Na pierwszy rzut oka różnica jest taka, że belka rozprasza światło po
> całym pomieszczeniu
Jeżeli będziesz miał taką belkę, bo możesz mieć taką co nie będzie rozpraszać.
> i że woda może chlapać poza baniak, jak za wysoko się ją naleje.
No chyba nie lejesz wody pół cm od krawędzi?
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> Belka wcale nie musi być tańsza.
>>
>> Jakie są plusy i minusy obydwu rozwiązań?
> W odkrytym możesz mieć pięknie wyrastające ponad powierzchnię rośliny,
> ale może Ci ryba wyskoczyć, ale nie będziesz miał problemów z
> przegrzewaniem wody od oświetlenia latem, ale zimą będziesz więcej
> płacił za ogrzewanie zbiornika. ITD.
Jak mocne musi być oświetlenie, aby przegrzewało wodę latem? Czyli ile W
na litr wody?
pozdr.
Szewc.
Oprócz tych 2 możliwości widzę jeszcze trzecią, o której szerzej na
końcu postu.
Jeśli chodzi o zalety pokrywy:
- estetyka (ukrywa oświetlenie, wzmocnienia zbiornika i część sprzętu)
- zabezpiecza przed parowaniem
- u mnie zabezpiecza też przed kotami, którym ryby bardzo się podobają ;)
- zabezpiecza przed kurzem (o ile to jest istotny problem) i
przypadkowym wrzuceniem czegoś do wody
Jednak pokrywa ma pewne istotne wady:
- ograniczenie dostępu powietrza (o tym szerzej za chwilę)
- przegrzewanie zbiornika latem
- utrudniony dostęp do obsługi i karmienia
Jak nie ma pokrywy, to można mieć siatkę o dużych oczkach. Wtedy ryby
nie wyskoczą.
Zaletą BRAKU pokrywy jest to, że odkryta powierzchnia wody zapewnia
lepsze rozpuszczanie tlenu. Jeżeli do powierzchni wody jest swobodny
dostęp powietrza, wystarczy fala od wylotu filtra, aby maksymalnie
dotlenić wodę.
Teraz szerzej o problemie z tlenem.
Otóż mam baniaki z dość szczelnymi pokrywami. Nad powierzchnią płyta z
plexi, nad tym płyta meblowa z diodami oświetleniowymi. Nadmierna
szczelność spowodowała, że powietrze nad wodą nie było wymieniane i
niestety zabrakło tlenu. Aby ratować sytuację, musiałem dorobić
wentylatory, które zapewniają wymianę powietrza pod pokrywą.
Wentylacja pomaga też utrzymać temperaturę latem, gdy oświetlenie zbyt
mocno dogrzewa przykryty zbiornik.
Jednak wentylacja jest hałaśliwa i jest dodatkowym elementem
elektrycznym, który kosztuje, wymaga opieki i może się zepsuć.
Dlatego kiedyś pewnie zmienię konstrukcję oświetlenia i wyrzucę pokrywy ;)
A teraz mój pomysł co zrobić, aby nie mieć ani listwy, ani pokrywy.
Czy rozważaliście oświetlenie umieszczone w suficie, za to na tyle
skupione, że strumień światła nie wychodzi poza akwarium? Nie wiem czy w
ogóle takie lampy są dostępne (musiałyby mieć kąt świecenia ok. 15
stopni), ale byłoby to bardzo wygodne. Wtedy na baniaku wystarczy siatka
i sprawa pokrywy albo listwy staje się nieaktualna ;)
Może świetlówki z odpowiednim reflektorem, albo halogeny, albo diody o
małym kącie świecenia. Obudowa takiej lampy mogłaby zasłaniać ją na
tyle, żeby obserwator znajdujący się w pokoju nie widział źródła światła.
pozdrawiam
Piotr
> Jak mocne musi być oświetlenie, aby przegrzewało wodę latem? Czyli ile W
> na litr wody?
U mnie diody 60 W przy baniaku 250 netto (325 brutto) ze szczelną
pokrywą powodowały podgrzanie wody o jakieś 2 stopnie w stosunku do
temperatury otoczenia.
Innych źródeł ciepła (poza filtrem) nie było. Moc filtra to 35 W, z
czego zdecydowana większość idzie na pompowanie, nie na grzanie - więc
zakładam, że filtr jest tutaj czynnikiem do pominięcia.
Światło słoneczne nie padało na akwarium (baniak jest we wnęce pod
schodami).
P.
Czytając Wasze odpowiedzi i myśląc o temperaturze w moim pokoju, która
nawet w zimie nie jest niska :) sądzę, że belka może być lepszym
rozwiązaniem. Jeżeli będzie źle, mogę wtedy użyć dodatkowej grzałki.
Choć aluminiowa pokrywa wygląda na pewno atrakcyjniej niż jakaś
nadstawka nad baniakiem :)
Przekonuje mnie brak konieczności uruchamiania dodatkowego natleniania,
bo w nocy lubię mieć ciszę absolutną. Odpada ewentualny problem
przegrzewania w słoneczne dni i konieczność organizowania wtedy jakiegoś
chłodzenia.
Wobec tego co powiedzieć o następującej propozycji:
http://tinyurl.com/28t8jqn
pozdr.
szewc
Mi się podoba :) zwłaszcza w wersji podwieszanej. Technicznie chyba jest
ok (statecznik elektroniczny, 4 świetlówki), gdyby nie jeden drobiazg.
Masz zamiar ręcznie to włączać i wyłączać? Wg mnie lepiej byłoby mieć 2
niezależne obwody / 2 kable zasilające, każdy podłączony pod sterownik
czasowy. Ale może da się łatwo przerobić...
P.
pozdr.
szewc
> Przekonuje mnie brak konieczności uruchamiania dodatkowego natleniania,
> bo w nocy lubię mieć ciszę absolutną. Odpada ewentualny problem
> przegrzewania w słoneczne dni i konieczność organizowania wtedy jakiegoś
> chłodzenia.
>
> pozdr.
> szewc
brak tlenu w tamtym zbiorniku małoprawdopodobne że wynikał tylko wyłacznie z
istnienia pokrywy. Ponad 70% akwarystów posiada pokrywy i nie ma z tym
problemu.
Problem przegrzania w słoneczne dni nie wynika również z istnienia pokrywy.
Przy czym z pokrywą rzeczywiscie szybciej następuje przegrzanie z uwagi na
ograniczone parowanie.
Ogólnie decydujac sie pokrywa czy lampa wisząca bierz pod uwagę:
- estetykę
- ryby - jeśli sa szczególnie skoczne, warto założyć kołnierz lub siatkę
- własne preferencje.
- jak akwarium otwarte, dużo kurzu spada na powierzchnię zbiornika - wymagany
wtedy skimmer/komin itp, górny pobór wody ( zabiera wtedy też kurz).
pozdr.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Wiem, że większość ma :) ale może są mniej szczelne albo częściej
otwierane. Ja po prostu przedobrzyłem. Jeżeli przy silnej fali od 2
filtrów brakowało tlenu, to jaka mogła być inna przyczyna? Wentylacja
rozwiązała ten problem.
> Problem przegrzania w słoneczne dni nie wynika również z istnienia pokrywy.
Zapewne sama listwa oświetleniowa też podgrzewa, ale chyba mniej niż w
pokrywie? Poza tym, co jeszcze podgrzewa zbiornik, jeżeli światło
słoneczne nie dociera wprost, a innych urządzeń nie ma (grzałkę wyjąłem,
filtr ma za małą moc żeby podgrzać taką ilość wody nawet gdyby zamiast
pompy miał spiralę grzejną).
> Przy czym z pokrywą rzeczywiscie szybciej następuje przegrzanie z uwagi na
> ograniczone parowanie.
Zgadza się - to jest też istotny czynnik.
Co do kurzu, zauważyłem że nawet w szczelnie przykrytym zbiorniku część
nieczystości pływa po powierzchni i zastanawiam się jak się tego pozbyć.
Masz jakiś sposób?
pozdrowionka
Piotr
pozdr. o.N.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Roślinne, nowo założone, 650 l netto. Woda jak w Amazonii (26C; pH 6,6;
GH 3; KH 3). http://www.gmp.pl/images/mail/nowe.jpg
Stało miesiąc przed wpuszczeniem ryb. Zaskoczyło mnie, że po wpuszczeniu
ryby szybko oddychały. Po dalszych 3 dniach zaczęły pływać przy
powierzchni. Dodałem bąbelki oraz wentylację, w ciągu doby problem
zniknął. Po paru dniach przeszedłem na samą wentylację + bąbelki tylko w
nocy. Za to rośliny zaczęły marnieć (pewno CO2 uciekł) i będę teraz
dodawał CO2. Pewno tych wszystkich problemów bym nie miał, gdyby było
odkryte.
> skimmer. Jaki filtr posiadasz ? jesli to kubełek, pomysl o czyms takim jak
> skimmer fluvala.
Mam 2 filtry JBL 1500 - nie wiem czy skimmer da się założyć na jeden z nich?
W drugim baniaku (małym, 250 l netto, Malawi) nie mam roślin, jest 1
filtr JBL, też są śmieci na powierzchni. Tam nie ma problemu z tlenem,
bo bąbelki chodzą 16 godzin na dobę. Jest szczelnie przykryte, ale wlot
powietrza jest poza obudową, a pomieszczenie ciągle wietrzone.
P.
> Ruch fali nie jest najskuteczniejsza metodą, ale
> opiera się wyłacznie na dyfuzji gazów z cieczy do powietrza i odwrotnie.
> zwykle wystarczający.
Nurosławie, w kwestii formalnej. Nie ma innej metody natlenienia wody
niż dyfuzja.
Chyba miałeś na myśli coś innego.
pozdr.
> owszem, ale powierzchnia styku gaz ciecz pozostaje stala. bąbelki zwiekszają
> powierzchnie wymiany.
Jednak miałeś na myśli coś innego a napisałeś, coś innego.
Napisałeś, że w przypadku ruchu fali napowietrzanie opiera się
wyłącznie na dyfuzji.
I tylko to prostowałem.
Zapewne chciałeś napisać, że skuteczność bąbelków jest większa bo
zwiększają powierzchnię styku ciecz-gaz, przy okazji skuteczniej
mieszając ciecz.
Doszedłem do wniosku, że zaczynam z tylnej strony. Bo najpierw
powinienem był napisać jaką chcę trzymać w bańce obsadę i jak ma
wyglądać flora, a dopiero potem pytać o optymalne rozwiązania techniczne
n`est pas?
pozdr.
szewc
A ja Wam powiem, że obie metody zwiększają powierzchnię wymiany i
mieszają ciecz. Zresztą bardziej pomaga mieszanie niż większa
powierzchnia. Sama powierzchnia akwarium z powodzeniem wystarczy, jeżeli
woda jest dobrze mieszana. Prawdopodobnie przy odkrytym akwarium
wystarczy fala od filtra, a przy przykrytym radziłbym zastosować bąbelki
z powietrzem doprowadzanym spoza obudowy.
Dawno temu (jakieś 25 lat) miałem akwarium 100 l netto przykryte
szybami, a na tych szybach leżała ręcznie wykonana aluminiowa oprawa z
jarzeniówką (co za problem wygiąć blachę i przykręcić do niej uchwyty
jarzeniówki, starter i dławik?). Był prosty filtr zewnętrzny w postaci
szklanego pudełka wypełnionego żwirem i węglem. Napowietrzanie bąbelkami
było włączane w nocy, na przemian z oświetleniem, przez ten sam automat
reagujący na światło zewnętrzne. Grzałka miała zewnętrzny termostat,
który niestety czasem zawodził. Co zresztą współczesnym urządzeniom też
się zdarza.
Całość w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze kosztowała pewno mniej niż
belka oświetleniowa, o której Kolega pisze. Ale za to ja i inni ludzie
włożyliśmy w to mnóstwo ręcznej pracy ;) Był nawet automatyczny karmnik
zrobiony z dostępnych w handlu podzespołów elektronicznych i mechanicznych.
To wszystko wytrzymywało rok bez regularnych podmian wody!
Teraz wszystko się zmieniło i ta sama funkcjonalność jest dostępna w
handlu w postaci gotowych (i drogich) urządzeń.
P.
> aluminiowa oprawa z jarzeniówką (co za problem wygiąć blachę
Problem to było zdobyć tę blachę ;)
to przecież jeden ....j :)
Bąbelki królują bezsprzecznie. Mieszanie powierzchnią by przekroczyć
skuteczność babelkowania, to musi byc bardzo burzliwe, tak aż dochodzi do
przerwania ciągłosci napięcia powierzchniowego ( na powierzchni zbiornika, lub
w komorze pompy gdzie działa dodatkowo inne ciśnienie).
Bąbelki z kamienia, czy pomp wirowych i tak powodują mieszanie wody w
zbiorniku.
W przypadku dużego zapotrzebowania na napowietrzanie wydajność poszczególnych
metod staje przed egzaminem.
Nikt nie robi miksera w akwarium z rybami.....W przypadku dużego
zapotrzebowania na tlen i pozbycie się nadmiaru CO2 czy NH3 to kazdy będzie
używał babelków czy to z kamienia napowietrzającego czy z turbiny lub
deszczowni itp.
Uruchomienie samego mieszania powoduje osiągniecię takiej prędkośc ruchu wody,
że mało które ryby są to w stanie tolerować dłuższy okres czasu.
pozdr. o.N.
--
Pozdrawiam Sławek
slawek-k (usuń nawias) @neostrada.pl
GG#2476820
> Teraz wszystko się zmieniło i ta sama funkcjonalność jest dostępna w
> handlu w postaci gotowych (i drogich) urządzeń.
>
Co prawda to prawda :) tak było
> U mnie diody 60 W przy baniaku 250 netto (325 brutto) ze szczelną
> pokrywą powodowały podgrzanie wody o jakieś 2 stopnie w stosunku do
> temperatury otoczenia.
Możesz napisać coś więcej o tym oświetleniu? Co to za diody? Jakie mają
widmo? Jak głęboki jest zbiornik? jakie rośliny w nim trzymasz i jak rosną?
Myślę ostatnio nad przerobieniem pokrywy w moim nowym zbiorniku i wymianą
oświetlenia na diody RGB zasilane z sześciu regulowanych osobno obwodów (po
dwa na kolor) i przełaczania trójek dzień/noc.
Pozdr
--
Sebastian Rusek
Mam system ArchiLED: http://www.oswietlenieledowe.pl/archiled.html
Wybrałem te najmocniejsze (3,75 W / listwę, 3 diody w listwie), białe
zimne (6800K - 9000K) i białe ciepłe (3000K - 4000K). W innym akwarium
mam też trochę niebieskich.
Na zbiornik 650 l netto, głęboki 50cm (od powierzchni do dna) mam 16
takich listew, co daje na oko trochę za słabe światło. Roślinom
przydałoby się może 24 listwy.
Kabomba rośnie długa, aż sięgnie powierzchni, czyli chce mieć więcej
światła (to co widać na foto to po pocięciu i przesadzeniu). Nurzaniec
(ten po prawej) rozwija się prawidłowo, odrosty (kłącza) powoli
opanowują teren. Jest też parę innych gatunków - zobacz foto
(http://www.gmp.pl/images/mail/nowe.jpg), nie potrafię wszystkich
nazwać. Te małe na pierwszym planie też rosną. Najsłabiej chyba te z
szerokimi liśćmi (żabienica?) oraz ta "trawa" o cienkich liściach (nie
chce się ukorzenić).
Trudno powiedzieć czy to prawidłowe oświetlenie dla roślin. Jest to
eksperyment. Najpierw miałem takie w Malawi i mi się spodobało.
> Myślę ostatnio nad przerobieniem pokrywy w moim nowym zbiorniku i wymianą
> oświetlenia na diody RGB zasilane z sześciu regulowanych osobno obwodów (po
> dwa na kolor) i przełaczania trójek dzień/noc.
RGB to może być dobry pomysł. Robisz widmo takie jak chcesz ;)
P.
16 mocnych listew (w sumie 60 W) w akwarium 250 l netto wydaje się za
mocne. Identyczna ilość w 650 l netto jest raczej za słaba. Oczywiście
wszystko zależy, jaki biotop odtwarzasz.
Na oświetlenie tła (mam tło przestrzenne) z powodzeniem wystarczają 4
listwy słabsze, po 9 diod.
P.
> Trudno powiedzieć czy to prawidłowe oświetlenie dla roślin. Jest to
> eksperyment. Najpierw miałem takie w Malawi i mi się spodobało.
Oświetlenie dobre jak każde inne. Byle widmo było odpowiednio szerokie
i w miarę ciągłe, a ledy tak mają.
Ile kosztuje taki moduł?
Całe oświetlenie (20 listew, zasilacze) mogło kosztować ok. 1500 zł.
Dokładnie co do złotówki nie wiem, bo płaciłem firmie zakładającej
baniak za całość.
Może skontaktuj się z firmą SOWAR, na ich stronie jest tel.
pozdrowionka
Piotr
> Może skontaktuj się z firmą SOWAR, na ich stronie jest tel.
Już wczoraj napisałem maila, ale jakoś ciężko im idzie odpisywanie.
:)
> Może skontaktuj się z firmą SOWAR, na ich stronie jest tel.
Nie są tak masakrycznie drogie. Jeden moduł 9X to 55 zł.
Faktycznie :) Za to zachęcają do zrobienia zasilacza domowym sposobem
(ten fabryczny chyba jest ze złota).
P.
> Rozumiem, że chodzi Ci o symulację poranka, dnia i wieczoru. Włączanie
> wszystkiego na raz nie byłoby dla mnie problemem, bo mniej więcej w tych
> samych godzinach wstaję i chodzę spać. Całą instalację można by też
> obsługiwać automatycznie. Oczywiście takich gotowych rozwiązań nie ma.
Są są, tylko cena trochę zabija ale lampy potrafią wszystko z wyjątkiem
wiązania krawatów::)
Dzięki wbudowanemu komputerowi możliwe jest:
- symulowanie wschodów i zachodów słońca(możliwe jest ustawienie innej
temperatury światła dla wschodów i innej dla zachodów)
- zmiana temperatury barwowej wypadkowej - ale również w ciągu dnia
- symulacja pełnego cyklu światła księżycowego
- ustawianie oddzielnych godzin włączenia i wyłączenia świetlówek T5 i
paneli LED
- zmiana natężenia jasności oświetlenia T5 (opcjonalnie)
Lampy posiadają aktywny system chłodzenia - który w ciągły sposób
monitoruje temperaturę paneli LED - i w razie potrzeby uruchamia
wbudowane w lampę superciche wentylatory(17db każdy).
Widziałem B;ack Python w akcji nad morskim i powiem szczerze: szczęka
opada - jeśli poświęcisz trochę czasu na konfigurację lampy (przez
Bluetooth) to efekt jest powalający.
--
Qlfon, Lublin
Triumph Sprint ST 1050
Jakby jeszcze kosztował tyle ile wynosi promocyjna obniżka, to akurat
bym docenił ten efekt ;)
Jader
> Czy rozważaliście oświetlenie umieszczone w suficie, za to na tyle
> skupione, że strumień światła nie wychodzi poza akwarium? Nie wiem czy w
> ogóle takie lampy są dostępne (musiałyby mieć kąt świecenia ok. 15
> stopni), ale byłoby to bardzo wygodne.
Obstawiam, ze bez bardzo drogiej konstrukcji z zastosowaniem soczewki
sie nie obejdzie (chyba, ze pogodzisz sie z duzymi stratami światla i
bedziesz placic rachunki za prąd).
Wtedy na baniaku wystarczy siatka
> i sprawa pokrywy albo listwy staje się nieaktualna ;)
Siatka przez ktorą przechodzi światlo? Troche światla wystraci...
>
> Może świetlówki z odpowiednim reflektorem, albo halogeny,
Halogeny?!?! Zbankrutujesz na prąd!!!:>
Moze są jakies dobre HQI... ale nie wiem...
> albo diody o
> małym kącie świecenia.
Ooo oooo o, to juz powoli zaczyna byc blisko... w dobrym kierunku.
Nie wiem tylko jak z widmem wspolczesnych LEDow i z jego
przyswajalnoscia przez rosliny... narazie swiece eksperymentalnie trzema
zarowkami na nurzance w karasiarni. Baniak 200 litrow i trzy zarowki LED
"daylight" o ekwiwalencie mocy zarowej 60W kazda.
Rosliny rosna poki co wolno, ale tez jest to swiezy baniak, a nurzaniec
wymaga niezlego syfu w dnie, zeby sie dobrze bujnąć...
No zobaczymy. Zaleta jest taka, ze licznik pradu praktycznie stoi w
miejscu:>
A.
> Innych źródeł ciepła (poza filtrem) nie było. Moc filtra to 35 W, z
> czego zdecydowana większość idzie na pompowanie, nie na grzanie - więc
> zakładam, że filtr jest tutaj czynnikiem do pominięcia.
I to jest wlasnie bledne zalozenie.
Co sie dzieje z ruchem wody generowanym przez filtr?
Zatrzymuje sie, nie? A dlaczego? Bo tarcie jest w wodzie... A jak
energie kinetyczna wody wytracasz na tarcie to co sie wydziela??
Cieplo!!!
;)
Generalna zasada: cieplo jakie dostarczasz do baniaka rowna sie sumie
mocy wszystkich urzadzen elektrycznych ktore w baniaku chodza. Calego
osweitlenia i wszystkich pomp (z wyjatkiem pomp powietrza moze...)
Powaznie!
:)
A.
No fakt :-) Ale ciągle jest to tylko 35 W, z czego część jest oddawana
do otoczenia od razu przez kubełek (głowica jest ciepła). Nawet
pomijając tę cześć, czy dałbyś radę podwyższyć temperaturę o 1 stopień
stosując grzałkę o takiej mocy na 250 l wody (+ szkło i kamienie)?
> Generalna zasada: cieplo jakie dostarczasz do baniaka rowna sie sumie
> mocy wszystkich urzadzen elektrycznych ktore w baniaku chodza. Calego
> osweitlenia i wszystkich pomp (z wyjatkiem pomp powietrza moze...)
Oświetlenie grzeje dwojako:
1. przez promieniowanie, i to idzie w większości w baniak (rośliny, dno,
woda, wszystko co jest w baniaku pochłania to promieniowanie, pewna
część rozproszona trafia do pomieszczenia)
2. przez straty cieplne w elemencie świecącym, które to straty przejmuje
obudowa, a dalej rozchodzą się one w większości poza baniak przez:
2.1 promieniowanie (we wszystkich kierunkach)
2.2 konwekcję otaczającego powietrza (zdecydowana większość W GÓRĘ)
Tak czy owak, zdaję sobie sprawę, że nie tylko grzałka grzeje baniak ;)
Wentylacja pod pokrywą (lub brak pokrywy) pomaga na 2 sposoby:
1. usuwa gorące powietrze (redukując ogrzewanie baniaka)
2. zwiększa parowanie, a do zamiany wody w parę potrzeba ciepła, które
pobierane jest w dużej mierze z wody - czyli parowanie CHŁODZI wodę.
pozdr.
Piotr
Nie, nie pogodzę się ;) zwłaszcza, że nie chcę mieć oświetlonego
pomieszczenia z takim natężeniem jak baniaka :-( bo stracę cały efekt.
Idealnie wygląda jak w baniaku jest jasno, a w pokoju półmrok.
Ale mam ręczną latarkę, która pozwala ustawić nawet znacznie mniejszy
kąt świecenia, niż potrzeba do "sufitowej lampy akwarystycznej".
Reflektor o odpowiednim kształcie pozwala zrobić to nawet ze zwykłą
żarówką (to jest stara latarka, na malutką żaróweczkę).
Szukanie mocnych diod o odpowiednim widmie (a więc raczej nowoczesnych)
i jednocześnie małym kącie, może być skazane na niepowodzenie.
Producenci stają na głowie żeby ten kąt świecenia ZWIĘKSZYĆ... Więc cała
nadzieja w reflektorach.
> Siatka przez ktorą przechodzi światlo? Troche światla wystraci...
Trochę, ale mam na myśli siatkę o dużych oczkach, nie taką jak do
łapania ryb w akwarium, tylko z oczkami jak w sieci rybackiej. Niech
zabierze 5% światła, to można odżałować.
> Nie wiem tylko jak z widmem wspolczesnych LEDow i z jego
> przyswajalnoscia przez rosliny... narazie swiece eksperymentalnie trzema
Pisałem o widmie ArchiLEDów: biały ciepły 3000K - 4000K, biały zimny
6800K - 9000K; ja stosuję oba na przemian, rośliny rosły jako-tako,
raczej problem był z ilością tych diod niż z ich widmem.
> Baniak 200 litrow i trzy zarowki LED
> "daylight" o ekwiwalencie mocy zarowej 60W kazda.
A jaka jest ich faktyczna moc? U mnie 60 W LED oświetla z powodzeniem
baniak 250 l netto (bez roślin, kamienie i podłoże jasne, nieźle daje po
oczach), ale na taki 650 l z zielskiem, korzeniami i ciemnym podłożem
już ledwo wystarcza...
> Rosliny rosna poki co wolno, ale tez jest to swiezy baniak, a nurzaniec
> wymaga niezlego syfu w dnie, zeby sie dobrze bujnąć...
U mnie nurzaniec rósł jako-tako dopóki nie było ryb (ale nawoziłem
potasem, azotem i żelazem). Fakt, że mam specjalne podłoże do uprawy
roślin. Może nie było tego widać po liściach, ale ukorzenił się
rewelacyjnie, a do tego zaczął puszczać kłącza i obawiałem się, że za
szybko opanuje baniak. Potem zacząłem natleniać, musiało spaść CO2 i
zielsko ginie w oczach, liście robią się kruche i łamią, a do zielonego
koloru już im bardzo daleko :-( Zamówiłem CO2, zobaczymy. Chociaż z
pomiaru KH (2,5) i pH (6,6) wynika, że mam ok. 18 ppm CO2, co uchodzi za
poprawną wartość... Kontynuuję nawożenie Fe, aby utrzymać niewielkie
ilości tego pierwiastka (najniższa wartość na skali pomiarowej powinna
już wystarczyć). Resztę substancji powinny zapewnić ryby ;) NO3 wychodzi
mi 10-20 więc nie dokładam.
W ogóle w moim mniejszym baniaku (Malawi) nie ma roślin, więc widmo i
natężenie oświetlenia ma znaczenie tylko estetyczne. Tam diody
sprawdzają się znakomicie, jak już przebolałem cenę zakupu.
Za to w większym (Amazonia) nie mogę złapać kompromisu pomiędzy
wymaganiami zbrojników (ciemno, woda płynąca, dobrze natleniona i z mega
filtracją) i roślin (jasno, woda stojąca i z dużą ilością CO2 i NO3).
Przynajmniej co do oświetlenia, chyba podokładam albo poprzestawiam
moduły tak, żeby mieć obszary jasne nad zielskiem, a ciemne nad
pozostałym obszarem...
pozdr.
Piotr
W rogach pokrywy są otwory wentylacyjne o średnicy 4 cm, z plastikowymi
kratkami. W 2 z tych otworów wcisnąłem wentylatory od laptopów, tłoczące
świeże powietrze pod pokrywę. Powód ich umieszczenia szeroko opisałem w
poprzednich postach.
Montaż oświetlenia jest łatwy, po prostu przykręca się moduły LED do
pokrywy, a kable przechodzą z tyłu w rurze, ukrytej w tle przestrzennym.
Na zewnątrz nie widać żadnego kabla, poza jednym zasilającym do gniazdka
w ścianie ;)
Osobne (słabsze) moduły LED służą do oświetlenia tła, w tylnej
(nieruchomej) części pokrywy. Rano i wieczorem świeci się tylko tło, co
daje ładny efekt. Dodatkowo pomaga to przy pracach w akwarium, gdy
pokrywa jest podniesiona i tym samym oświetlenie główne nie jest
skierowane do zbiornika (lepiej je wtedy wyłączyć, mocno daje po oczach).
Nawiasem mówiąc, lepsze oświetlenie do prac w baniaku dałaby listwa niż
pokrywa. To kolejny argument przeciw pokrywom ;)
Oświetlenia nocnego nie stosuję, chociaż jak ktoś lubi to montaż w
takiej pokrywie byłby prosty.
Pod pokrywę nie są doprowadzone żadne kable 230V, oprócz tych
zintegrowanych z grzałkami i pompą napowietrzającą (urządzenia z
odpowiednim certyfikatem na pracę w całkowitym zanurzeniu). Zasilanie
oświetlenia jest 12V, a wentylatorów 5V. Wentylatory tłoczą powietrze z
zewnątrz do środka - dlatego pozostają suche.
Widziałem w innym wątku propozycję oświetlenia nocnego z neonówki
wkładanej do gniazdka 230V. Zdecydowanie odradzam łączenia kabli 230V
pod pokrywami akwarystycznymi. Prędzej czy później musi się to skończyć
katastrofą :-( W ogóle żaden ruchomy kabel ani gniazdko nie powinny
znajdować się nad wodą.
Gdyby ktoś był zainteresowany konstrukcją, mogę zrobić fotki wnętrza.
Mebel z powodzeniem mieści filtry kubełkowe, UPS do nich, sterowniki
czasowe, transformatory do oświetlenia, wszystkie akcesoria i dużo, dużo
więcej :-)
P.
> Przynajmniej co do oświetlenia, chyba podokładam albo poprzestawiam
> moduły tak, żeby mieć obszary jasne nad zielskiem, a ciemne nad
> pozostałym obszarem...
To jest zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Głównie dla ryb. Jakoś tak
najbardziej zbliżone do natury, ryby mogą wybrać strefy jasne i
zacienione. W większości równo oświetlonych baniaków takiego wyboru
niestety nie mają. A i estetycznie fajnie to wygląda :)
polookaj na dealextereme.com i na jakies fora np swiatelka.pl tam troche
ludzie rzezbia w temacie ledow. z dealextreme niestety przy wiekszych
zakupach przypiernicza ci clo pewnie ale i tak sie oplaca.
w reflektorach nie koniecznie cala nadzieja, przy ledach ludzie stosuja
tez soczewki i tym niezle reguluja swiatlo. tak tylko gwoli
naprowadzenia na temat, ja sie przyznam lajkonikiem jestem jesli chodzi
o led. ale wiesz mniej wiecej co w google wpisac
--
whitey
"nie badz glupia, szatan lubi male piersi" - http://drescesarza.blox.pl
> No fakt :-) Ale ciągle jest to tylko 35 W, z czego część jest oddawana
> do otoczenia od razu przez kubełek (głowica jest ciepła). Nawet
> pomijając tę cześć, czy dałbyś radę podwyższyć temperaturę o 1 stopień
> stosując grzałkę o takiej mocy na 250 l wody (+ szkło i kamienie)?
Absolutnie nie - przyczepilem sie tylko do bledu w rozumowaniu ktory juz
zostal sprostowany. Tylko do tego:)
Natomiast pommijalne to to raczej tez nie jest... Bo jak kubelki masz
dwa, a do tego jest lato, upal i liczy sie kazdy stopien...
No nie wiem o ile stopni podwyzsza temparature wody w baniaku 250 litrow
grzalka 70W... kiedys chyba gdzies widzialem taki wykresik: na osi X
pojemnosc zbiornika w Litrach, na osi Y moc grzalki i ...
... yyy ... nie, nie tak to bylo...
...
Nie! Juz wiem - tabelka to byla! :) hehe, no i miala pionowo moce, a
poziomo pojemnosci (czy moze odwrotnie) i byla pieknie wypelniona* i juz
wiem gdzie ja widzialem: Dawno, dawno temu jak kupilem moja pierwsza
grzalke firmy Skalar - bez regulatora bez niczego... To do tej grzalki
(20W do akwa 40L) byla dolaczona taka tabelka.... ale oczywiscie
zawartosci nie pamietam...
*wypelniona byla oczywiscie wartosciami przyrostu temperatury w baniaku
w stosunku do temperatury otoczenia przy zalozeniu, ze grzalka chodzi z
nonstopem.
> 1. przez promieniowanie, i to idzie w większości w baniak (rośliny, dno,
> woda, wszystko co jest w baniaku pochłania to promieniowanie, pewna
> część rozproszona trafia do pomieszczenia)
>
> 2. przez straty cieplne w elemencie świecącym, które to straty przejmuje
> obudowa, a dalej rozchodzą się one w większości poza baniak przez:
> 2.1 promieniowanie (we wszystkich kierunkach)
> 2.2 konwekcję otaczającego powietrza (zdecydowana większość W GÓRĘ)
Oczywiscie - na cale szczescie, akwa mniej wiecej tyle samo ciepla caly
czas oddaje co dostaje. Dostaje na rozne sposoby i oddaje na rozne sposoby.
> Wentylacja pod pokrywą (lub brak pokrywy) pomaga na 2 sposoby:
> 1. usuwa gorące powietrze (redukując ogrzewanie baniaka)
> 2. zwiększa parowanie, a do zamiany wody w parę potrzeba ciepła, które
> pobierane jest w dużej mierze z wody - czyli parowanie CHŁODZI wodę.
A tu zgoda w 100%. Jeden glupi wiatraczek taki jak od peceta (12cm) z
powodzeniem obniza temperature wody w akwa 112 litrow o .... No o trzy
do pieciu stopni, ale nie wiem o ile by obnizyl jakby chodzil caly czas
- mam odwrocony termostat, ktory zalacza go w upaly do czasu az
temperatura wody nie spadnie ponizej 27*.
W czasie najwiekszych upalow wiatraczek praktycznie chodzi caly czas,
ale nie wiem ile by wynosila temperatura gdyby nie chodzil...
No ale tak czy siak - jeden malutki wiatraczek daje naprawde duzo.
A.
Jasne jasne - chodzilo mi o to, ze moglbys miec szczelna obudowe typu
camera-obscura tylko z odwroconym zastosowaniem. Wiadomo, ze 90% swiatla
zostawaloby w srodku, a przez odpowieniego rozmiaru i ksztaltu otwor
wydostawaloby sie tylko tyle i tylko stozkiem o takim kącie zeby Ci
pasowalo. Idealnie z ostrymi brzegami - tak jak stozek swiatla od
projektora multimedialnego... Rozumisz:)
Potem to udoskonalasz, wstawiasz do srodka lustro i zestaw soczewek co
znaczaco poprawia efektywnosc, ale ciagle IMHO straty sa duze - powyzej
akceptowalnych.
>
> Ale mam ręczną latarkę, która pozwala ustawić nawet znacznie mniejszy
> kąt świecenia, niż potrzeba do "sufitowej lampy akwarystycznej".
> Reflektor o odpowiednim kształcie pozwala zrobić to nawet ze zwykłą
> żarówką (to jest stara latarka, na malutką żaróweczkę).
No dobra, ale ostrosc tego stozka ktory masz z latarki... Zadowala Cie?
Jesli tak to spoko - powinno sie dac cos takiego zrobic...
>
> Szukanie mocnych diod o odpowiednim widmie (a więc raczej nowoczesnych)
> i jednocześnie małym kącie, może być skazane na niepowodzenie.
> Producenci stają na głowie żeby ten kąt świecenia ZWIĘKSZYĆ...
No dobra, ale zawsze PUNKT swiecenia jest w przypadku diody malutki.
Latwo jest zatem taki snop swiatla ponownie skupic przez soczewke niz w
przypadku zarowki, ktorej wlokno ma dosc duze rozmiary... ze swietlowka
- wioadomo, jest jeszcze gorzej...
CHOCIAZ - kazda dioda musialaby miec swoja wlasna soczewke... inaczej
caly misterny plan.... :|
>> Baniak 200 litrow i trzy zarowki LED
>> "daylight" o ekwiwalencie mocy zarowej 60W kazda.
>
> A jaka jest ich faktyczna moc? U mnie 60 W LED oświetla z powodzeniem
> baniak 250 l netto (bez roślin, kamienie i podłoże jasne, nieźle daje po
> oczach), ale na taki 650 l z zielskiem, korzeniami i ciemnym podłożem
> już ledwo wystarcza...
Wlasnie cholera nie wiem. Na zarowkach nie napisali, a pudelka
wyrzucilem:( <glupek>, ale jak ..... dobrze kojarze to 6W kazda... czyli
łacznie 18W.
> U mnie nurzaniec rósł jako-tako dopóki nie było ryb (ale nawoziłem
> potasem, azotem i żelazem).
[ciach]
Ja sie tak bardzo w nawozenie nie bawie, wiec nie wiem o tym za duzo...
Rosliny mam tylko te z tych malo wymagajacych i doswiadczenie pokawuje,
ze jak sie baniak odpowiednio ustabilizuje, a podloze tak troche zasyfi
to wszystko zaczyna rosnac az milo.
Mam baniak 112 litrow ktory mi robi za producenta roslin... Bo z kolei w
tym duzym 200 litrow, trzy karasie lubia tez rosliny podskubywac...
Rogatka wcinaja az im pokrywy skrzelowe odskakują:)
Wiec raz na jakis czas kroje bogatych, daje biednym i gra:)
Dwie stockowe swietlowki 18W z odblysnikami wystarczaja (wbrew
powszechej opinii) i w dodatku sa to zwykle Daylighty Philipsa:)
>
> W ogóle w moim mniejszym baniaku (Malawi) nie ma roślin, więc widmo i
> natężenie oświetlenia ma znaczenie tylko estetyczne. Tam diody
> sprawdzają się znakomicie, jak już przebolałem cenę zakupu.
Oj tam... chyba szybko Ci sie zwroci w rachunkach za prad...
Ale swoja droga: pookazalbys jak masz to rozwiazane? Wiesz, ledy do
oswietlenia dziennego w akwarystyce to ciagle jeszcze rozwiazania
pionierskie, a ja jestem mocno zainteresowany...
Myslalem o zasilaczu impulsowym i tych takich paskach samoprzylepnych
wodoszczelnych na 12V(co niektorzy sobie samochody tuninguja). Zalety:
szeroki kat, stosunkowo niska cena, ładne widmo(mozna wybrac cieple i
zimne).
Wady: nie wiem jaka jest sprawnosc zasilaczy impulsowych, no ale
przeciez do LEDow tak czy siak musze napiecie jakos przetworzyc - musi
byc po pierwsze stale, a po drugie - napiecie odpowiednie... Nie ma
ledow na 230V - sa tylko ledy z wbudowanymi rezystorkami (te na 12V).
W listwach sa niepodzielne segmenty z polaczonymi szeregowo trzema
ledami - czyli w samej takiej listwie straty sa niewielkie.
Inne wady?
Ktos dostrzega jakies? (poza tymi ktore juz wymienilismy we
wczesniejszej dyskusji)
>
> Za to w większym (Amazonia) nie mogę złapać kompromisu pomiędzy
> wymaganiami zbrojników (ciemno, woda płynąca, dobrze natleniona i z mega
> filtracją) i roślin (jasno, woda stojąca i z dużą ilością CO2 i NO3).
>
> Przynajmniej co do oświetlenia, chyba podokładam albo poprzestawiam
> moduły tak, żeby mieć obszary jasne nad zielskiem, a ciemne nad
> pozostałym obszarem...
No ... to nie latwe zadanie... ale jak duzy (głównie chodzi o to, ze
długi) baniak to mozna probowac...
A.
dla ścisłości, mam 1 kubełek 35 W na 250 l oraz 2 kubełki po 35 W na 650
l :)
poza tym zgoda co do reszty wywodu, i dzięki za podzielenie się bardzo
pożytecznymi przemyśleniami :)
P.
Tak średnio... myślę, że musi być też specjalna obudowa (i straty). Albo
"gotowe" diody o takim kącie, jaki potrzebuję. Dioda ma własną soczewkę,
więc idealnie byłoby nie dokładać więcej układów optycznych tylko dobrać
diody.
> Ale swoja droga: pookazalbys jak masz to rozwiazane? Wiesz, ledy do
> oswietlenia dziennego w akwarystyce to ciagle jeszcze rozwiazania
> pionierskie, a ja jestem mocno zainteresowany...
Opisałem jakieś 2 dni temu, ale jeżeli chcesz coś więcej wiedzieć, to
daj znać. Ogólnie, wystarczy w google wpisać "ArchiLED". To są moduły
zasilane 12V (u mnie akurat po 3 diody na moduł).
pozdrowionka
Piotr
Jeeezu, przepraszam, nie doczytalem i glupio pytam:)
No OK - ja preferuje rozwiazania DIY:) ... ale to jeszcze tak czy siak
potrwa... Zraportuje tak czy siak:)
A.
No muszę przyznać, że kusi mnie rozwiązanie z diodami RGB. Co do
"zwykłych" diod, porównywałem koszty ArchiLEDa przy założeniu
identycznego natężenia światła i stwierdziłem, że kupię ArchiLED. Co
najwyżej zasilacz można chyba lepszy i tańszy zrobić / dopasować. Ich
zasilacze to niezłe grzejniki, a do oświetlenia akwarium trzeba ich
kilka. U mnie wiszą między ścianą a meblem, bo trzymanie ich w środku
groziło przegrzaniem.
W każdym razie, kupując takie moduły, przykręcając je do pokrywy (która
u mnie jest z płyty meblowej) i włączając fabryczne zasilacze przez
sterowniki czasowe (takie z supermarketu po 25zł), można zrobić kilka
obwodów automatycznie kolejno załączanych i nie zajmie to więcej niż
jedno popołudnie. Czyli jako-taka symulacja wschodu i zachodu słońca,
przy dowolnie wybranej długości dnia i całkowicie bezobsługowa.
Gdybym robił sam, pewno zastosowałbym diody RGB i jakiś sterownik
pozwalający programować "co chcesz" czyli np. rozjaśnianie/ściemnianie,
zmianę widma itd. I na pewno zrobiłbym to BEZ POKRYWY ;)
Niekoniecznie musi to być z sufitu, gdzie kąt świecenia musiałby być ok.
20 stopni. Może np. z wysięgników zamontowanych w ścianie, lub z obudową
zwisającą z sufitu, wtedy potrzebny kąt to ok. 45 stopni. Zakładam
punktowe źródła światła ułożone w linii prostej ok. 70cm nad
powierzchnią wody, przy szerokości baniaka 50cm. Diody o mocy 1W co
2,5cm powinny wtedy dać wystarczające oświetlenie.
Wykonanie proste - kształtownik aluminiowy o przekroju U, diody i
kabelki zalane żywicą, na końcu gniazdko z 4 stykami, resztę załatwia
sterownik. Zamiast całej pokrywy wisi jedna taka listwa - czy to nie
piękne :)
A w ogóle... to już czyste mrzonki ;) ale gdyby doprowadzić systemem
luster i soczewek oświetlenie słoneczne... to by może nie było tanie
(takie urządzenia + robocizna = strach się bać), ale na pewno byłoby to
oświetlenie najlepsze (bo naturalne). Latem by na pewno wystarczyło, a
zimą chociaż częściowo (mieszane z diodowym).
P.
> No muszę przyznać, że kusi mnie rozwiązanie z diodami RGB.
O wlasnie - czytalem Wasze rozwazania i zastanawia mnie jedna rzecz...
Czy z tym widmem to aby na pewno jest tak, ze sobie je regulujemy tak
jak nam sie podoba, majac LEDy RGB? Bo widmo, a kolor swiatla do nie to
samo. to ze nam sie wydaje, ze swiatlo jest biale, to nie znaczy ze jego
widmo bedzie ciagle.
Zastanawiam sie czy swiatlo z trzech zbalansowanych diod RGB, po
przepuszczeniu przez pryzmat nie daloby trzech prazkow - R, G, i B...
Eh?
No i kolejne pytanie - co na to rosliny:)
> Gdybym robił sam, pewno zastosowałbym diody RGB i jakiś sterownik
> pozwalający programować "co chcesz" czyli np. rozjaśnianie/ściemnianie,
> zmianę widma itd. I na pewno zrobiłbym to BEZ POKRYWY ;)
No, miodzio - wizualnie owszem. Wtedy na wschod i zachod dajesz bardziej
czerwone, a w srodku dnia - wiadomo i jest miod malina... Tylko wlasnie
... co z tym widmem...
> A w ogóle... to już czyste mrzonki ;) ale gdyby doprowadzić systemem
> luster i soczewek oświetlenie słoneczne... to by może nie było tanie
> (takie urządzenia + robocizna = strach się bać), ale na pewno byłoby to
> oświetlenie najlepsze (bo naturalne). Latem by na pewno wystarczyło, a
> zimą chociaż częściowo (mieszane z diodowym).
Niby tak, ale z jakiegos powodu akwaria ktore stoja na oknach kwitna...
No i teraz pytanie, czy aby na pewno do tych sztucznych warunkow takie
naturalne swiatlo jest najlepsze... Pewnie przy zapewnieniu idealnych
warunkow bio-chemicznych w baniaku - na pewno tak. Ale wiadomo, jak to z
tymi idealnymi warunkami biochemicnzymi jest - tak naprawde to ciagla
walka....
A.
Jeśli lubisz DIY, to masz lekturę na długie zimowe wieczory:
http://forum.roslinyakwariowe.pl/viewtopic.php?t=25361
--
Jacek
Najfajniejszy jest poczatek... Uwierzyc w 2. i 3. posta i pozostale 24
strony - useless:D:D:D
Alez... watek niezly - dzieki, jest sie z czym zapoznawac...
A.
Hehehe
To jakieś mięczaki się wtrąciły w rozmowę.
> Alez... watek niezly - dzieki, jest sie z czym zapoznawac...
Niezły, niezły.
Jak już przebrniesz, to profile aluminiowe, powerledy Cree, trytytki i do
roboty. ;-)
--
Jacek
Znaczy ... wlasciwie to jedno nad czym sie zastanawiam to czy
rzeczywiscie koniecnzie ladowac sie w te powerledy Cree, czy moze jednak
zwykle zimne LEDy...
Zalozenia mam takie: Ma byc maksymalnie tanio i ma byc LED...
No ale temat jest szeroki, ... na szczescie mimo iz ciagle mocno
eksperymentalny to juz dosc dobrze zbadany jak widac<ok>
...
Jak cos wymodze to zraportuje rzecz jasna:)
A.
P.
...
No czyli tak ogolnie i w uproszeczeniu to zimna, czyli taka ktora ma
duzo niebieskiego... Dobrze rozumuje?
A "daylighty" wcale nie sa najlepsze.... Te cholerne krasnorosty to mi
od daylightow rosną:( ...
A najlepsza jest barwa jasna niebieska...
Czyli wlasnie dokladnie taka jaka maja te najlichsze najtansze LEDki...
No tak mi sie przynajmniej wydaje.
Ach kurcze - jutro moze skoluje sobie pryzmat z roboty i
poeksperymentuje z roznymi LEDami - porozszczepiam sobie ich swiatlo,
zeby widma zobaczyc... Ciekawy jestem jak cholera. W koncu co wiadomo to
to, ze tak naprawde nie istnieja biale LEDy, rajt? To co okreslamy
bialymi LEDami to tak naprawde LEDy ultrafioletowe, z emiterem pokrytym
luminoforem... Zatem teoretycznie zarowno widmo jak i barwe swiatla
mozna dobierac mniej wiecej tak jak i w swietlowkach... ...
No zobaczymy, moze skoluje ten pryzmat...
A.
Tak. Przy czym niebieski powoduje rozwój glonów (sprawdzone na baniaku z
niebieskimi ArchiLED).
Interesujące, że wiele źródeł podaje 4000-7000K jako światło użyteczne
dla roślin. Z artykułu o fotosyntezie wynika, że tak nie jest.
Zimne białe ArchiLED to 6800-9000 czyli zbliżone do słonecznego. Ciepłe
białe nadają się z kolei do imitacji świtu i zmierzchu.
Poza tym, nie należy mylić barwy światła pochłanianego przez chlorofil
rośliny wodnej z barwą światła, które mamy dostarczać nad powierzchnią.
Artykuł wskazuje, że rośliny wodne pochłaniają inny zakres niż lądowe -
i to jest prawda, ale w naturze przecież światło jest takie samo nad
wodą jak nad lądem ;) Woda pochłania część widma, dlatego to co
wfektywnie dociera jest inne niż na lądzie (i zależy od głębokości).
Zatem trzymałbym się tego, żeby dostarczać światło zbliżone do
słonecznego. Zatem wybór pada na zimne białe, ew. z domieszką
niebieskiego. W tym ostatnim przypadku warto trzymać glonojady ;)
P.
> Tak. Przy czym niebieski powoduje rozwój glonów (sprawdzone na baniaku z
> niebieskimi ArchiLED).
No... ale krasnorosty rosna przy zoltym ...
[...]
> Zatem trzymałbym się tego, żeby dostarczać światło zbliżone do
> słonecznego. Zatem wybór pada na zimne białe, ew. z domieszką
> niebieskiego.
... no i gra... a teraz jeszcze mi wyjasnij dlaczego jak patrze na
swiatlo sloneczne to ni chu chu mi sie nie kojarzy, zeby ono bylo
zimne??:) Powiedzialbym wrecz, ze jest zolte, cieple (abstrachujac nawet
od kojarzenia z tym ze sloneczko w upalny dzien to tak milusio grzeje:>)
i to by potwierdzaly doswiadczenia z fotogragfia (ustawianie balansu
bieli)... Zimne to jest swiatlo sloneczne w pochmurny dzien... zimnne
jest to co sie przedrze przez te mgly...
A jak mam sobie oswietlic chalupe tak zeby bylo jak najbardziej
naturalnie (znaczy takie wrazenie zeby bylo, i kolory wszystkiego zeby
sie wydawaly takie jak sa naprawde - naprawde to znaczy przy swietle
slonecznym) to niestety ale swiatlo zarowe jest najlepsze (moze byc
halogenowe). ...
:)
No... i znowu nic nie rozumiem:|
:)
A.
> Zatem trzymałbym się tego, żeby dostarczać światło zbliżone do
> słonecznego. Zatem wybór pada na zimne białe, ew. z domieszką
> niebieskiego. W tym ostatnim przypadku warto trzymać glonojady ;)
Proponuje przeczytac wypowiedzi Ani "faolan" w wątku pt. "Czy komus sie
udaje prowadzic akwo na wodzie z RO+dodatki". Sporo tam jest na temat
barwy światła. I ogólnie o fotosyntezie, glonach i innym zielsku ;)
A bylbys laskaw albo dokladnie zacytowac temat, albo podac linka do
archiwum? Bo jak ktos ma niedawno swiezo zasubskrybowana grupe to nie
znajdzie na podstawie tego co napisales...
A jak juz rzucasz takim nickiem jak "faolan" to wiadomo, ze tresc jest
warta uwagi:)
A.
> A bylbys laskaw albo dokladnie zacytowac temat, albo podac linka do
> archiwum? Bo jak ktos ma niedawno swiezo zasubskrybowana grupe to nie
> znajdzie na podstawie tego co napisales...
> A jak juz rzucasz takim nickiem jak "faolan" to wiadomo, ze tresc jest
> warta uwagi:)
Skrocony: http://tnij.org/jf8g
Balszoje spasiba:)
A.
> https://groups.google.com/group/pl.rec.akwarium/browse_thread/thread/120f15fed5cde8dd/f697dd8028605a81?hl=pl&q=dodatki&lnk=ol&#
>
>
> Skrocony: http://tnij.org/jf8g
>
Jeeezu... Faolan... Jaka to jest madra dziewczyna...:):):)
Nie wiem Faolan czy zdarza Ci sie tu jeszcze zagladac ale po raz kolejny
- dzieki.
Poczatek i koniec dyskusji o swietle w akwa to jedno zdanie - nie dajmy
sie zwariowac!
Pozdro!
A.
> Balszoje spasiba:)
Nie za szto :)
chyba tak sie odpowiadalo pa ruski ;)
Tak można ująć, jeśli chodzi o kupowanie oświetlenia o nazwie
"akwarystyczne" (którego na szczęście ani razu nie kupiłem ;))
Podobnie jak nie kupuję na stacji benzynowej malej drogiej szczoteczki
do odśnieżania auta. Zamiast tego kupuję w supermarkecie dużą tanią
szczotkę z identycznego włosia.
Co do kwestii "jakiego światła potrzebują rośliny" nadal nic nie
wyjaśniliśmy, ponadto co jest napisane we wspomnianym wcześniej artykule
w Wikipedii
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Fotosynteza#Barwa_.C5.9Bwiat.C5.82a).
Stamdąd wynika, że z całego zakresu 400-700 nm, najmniej użyteczne dla
roślin jest środek czyli ok. 500-600 nm. I jest to akurat przedział
lubiany przez krasnorosty!
Z kolei świtło powyżej 700 nm jest całkowicie bezużyteczne dla
wszystkich organizmów fotosyntetyzujących.
Ponieważ przez wodę łatwiej przechodzi światło zimne niż ciepłe (jeżeli
się mylę, niech mnie ktoś poprawi!) to nadal uważam, że tzw. "zimne
białe" jest najsensowniejszym oświetleniem do akwarium. Zapewne
niebieskie też będzie dobre, ale to z kolei pomaga okrzemkom.
Co do światła słonecznego, tam jest całe widmo ;) więc trudno je
imitować inaczej niż poprzez pomieszanie wielu sztucznych źródeł światła
w odpowiednich proporcjach. Ale literatura podaje temperaturę barwową
7000-10000K, co odpowiada mniej więcej ArchiLEDom o nazwie "zimne
białe". Zresztą one są "zimne" tylko w powietrzu. Jak teraz patrzę na
baniak oświetlony tymi LEDami, to nie wygląda "zimno".
Masz rację, że po przejściu przez chmury światło już jest inne.
pozdr.
Piotr
pokazuje prawdę o świetlówkach akwarystycznych; jednak nadal NIE
przesądza, który zakres jest potrzebny roślinom, ani jaki %
wygenerowanej przez te świetlówki energii jest użyteczny dla roślin, a
jaki zupełnie bez znaczenia; dlatego bezkrytyczne naśladownictwo tego
rozkładu widma przy budowie oświetlenia LED, wg mnie mija się z celem
P.
> Tak można ująć, jeśli chodzi o kupowanie oświetlenia o nazwie
> "akwarystyczne" (którego na szczęście ani razu nie kupiłem ;))
>
> Podobnie jak nie kupuję na stacji benzynowej malej drogiej szczoteczki
> do odśnieżania auta. Zamiast tego kupuję w supermarkecie dużą tanią
> szczotkę z identycznego włosia.
Widac voodoo jest obecne w kazdej dziedzinie życia... a to magiczne
turbinki czy magnesy na przewody paliwowe do samochodow, ktore
poprawiaja osiagi i zmniejszaja zuzycie paliwa... A to zlote kable do
glosnikow, ktore poprawiaja brzmienie (to jeszcze bardzo lightowy
przyklad), ... a to super ekstra skrobaczka do szyb z prawdziwego
sztucznego plastiku za jedyne 150 zlotych... aa to ... super ekstra
swietlowka za podobna cene... No coz...
> Stamdąd wynika, że z całego zakresu 400-700 nm, najmniej użyteczne dla
> roślin jest środek czyli ok. 500-600 nm. I jest to akurat przedział
> lubiany przez krasnorosty!
No i o tym napisala tez Faolan, a ja wywnioskowalem, ze mocno zaszkodze
krasnorostom jak wymienie swietlowki na zimne. I pewnie tak bedzie.
Zle natomiast napisalem, ze to od tych daylightow mi sie krasnorosty
porobily, bo gdyby w wodzie nie bylo swego czasu nadmiaru azotanow to by
sie tak czy siak nigdy nie poojawily te scierwa chocbym swiecil nie wiem
czym i tyle w temacie...
A.