Akwarium mam 120-litrowe, z dosyć sporą ilością skałek
(nie pamiętam dokładnie ile jest tam jej kilo) w którym
mieszka sobie dosyć duży pokolec królewski, royal gramma
i dwa małe bordowe błazenki. Trochę podrosły już przez
rok odkąd je kupiłem ale wciąż są małe... Mam jednak
z nimi problem:
Są bardzo nieśmiałe i boją się strasznie pokolca!
Przesiadują cały dzień za pompkami wodnymi i w ogóle
ich nie widać w akwarium. Nie po to je mam, abym ich
nie widział :-) Chcę je jakoś zza tych pompek wykurzyć.
Probowalem już różnych sposobów - usuwałem pompki,
ustawiałem je tak, aby nie było za nimi kryjówek...
Nic nie pomaga. Błazenki nie mają zamiaru pokazać się
wcale - jedyna szansa zobaczenia ich to gdy po zgaszeniu
lampy nad akwarium pokolec chowa się za kamieniami a
w świetle lampy w dużym pokoju grasują gramma i błazenki...
W związku z tym zastanawiam się, czy dobrym pomysłem
będzie dokupienie im ukwiała. Mówię o tym bąbelkowym,
quadricolor, czy jak mu tam ;-) Ten, z którym bordowe
błazenki lubią się przyjaźnić w naturze... Akwarium
stoi już ponad rok, jest w miarę stabilne, nawet czyste ;)
jest w nim całkiem sporo planktonu, co tydzień nowe
larwy krewetek czyszczących i dosyć dobre oświetlenie:
96W podwójny powercompact (rury biała i actinic).
Powinien ukwiał wyżyć i czuć się ok. Ale mam kilka pytań:
1. Liczę na to, że błazenki go sobie znajdą i zaakceptują
w roli nowej kryjówki dając mi szansę obserwowania ich.
Jednak te błazenki jakie mam, pochodzą z hodowli w niewoli,
nigdy w oceanie nie mieszkały - czy sądzicie że zachowały
instynkt kojarzenia się z ukwiałem czy to cecha wyuczona?
Czy u błazenkach howających się ponad rok bez ukwiała
obserwuje się chęć kojarzenia z ukwiałem czy już za późno?
2. Druga sprawa - czy ukwiał ten, znany ze swoich parzydełek,
nie będzie powodował jakichś podrażnień skóry czy czegoś
poważniejszego u pokolca, który pływa w tej chwili po całym
akwarium nie zdając sobie sprawy z zagrożenia tego typu?
W jaki sposób ryby uczą się omijania ukwiałów i jak bardzo
kontakt z nim jest dla ryb szkodliwy? Czy może śmiertelny?
Wybaczcie takie trywialne pytania, ale ukwiała jeszcze
nigdy nie miałem, więc nie mam w tym temacie "intuicji".
Pszemol wrote:
> Akwarium mam 120-litrowe, z dosyć sporą ilością skałek
> (nie pamiętam dokładnie ile jest tam jej kilo) w którym
> mieszka sobie dosyć duży pokolec królewski, royal gramma
> i dwa małe bordowe błazenki. Trochę podrosły już przez
> rok odkąd je kupiłem ale wciąż są małe... Mam jednak
> z nimi problem:
> Są bardzo nieśmiałe i boją się strasznie pokolca!
A nie lepiej oddać tego pokolca do jakiegoś większego zbiornika?
Ja właśnie szukam hepatusa w Warszawie ale ciągle nie ma go w sklepach.
> 1. Liczę na to, że błazenki go sobie znajdą i zaakceptują
> w roli nowej kryjówki dając mi szansę obserwowania ich.
> Jednak te błazenki jakie mam, pochodzą z hodowli w niewoli,
> nigdy w oceanie nie mieszkały - czy sądzicie że zachowały
> instynkt kojarzenia się z ukwiałem czy to cecha wyuczona?
> Czy u błazenkach howających się ponad rok bez ukwiała
> obserwuje się chęć kojarzenia z ukwiałem czy już za późno?
U mnie błazenki pływały przez ok 2 miesiące bez ukwaiła, a jak go włożyłem
to prawie od razu podpłyneły go oglądać :) i po godzinie już w nim
siedziały :):)
Teraz siedzą w nim prawie cały czas, chociaż nie za bardzo mają się czego
bać w akwarium (500 litrów a oprócz błazenków jest na razie tylko
zebrasoma i gramma)
Ale chyba nie ma pewności że błazenki zaakceptują ukwiała, widziałem np
błazenka który sobie wybrał cladielę na swój domek pomimo że z zbiorniku
jest ukwiał
Nastaw się tylko na to że początkowo ukwiał będzie ci łazim po akwarium. U
mnie tak było przez 3 tygodnie, ciągle musiałem uważać gdzie idzie i
odsuwać mu koralowce żeby mi ich nie podeptał. Teraz już siedzi w jednym
miejscu i jest mu chyba dobrze (ustawił się na tylnej szybie, przy wylocie
wody z pompy)
> 2. Druga sprawa - czy ukwiał ten, znany ze swoich parzydełek,
> nie będzie powodował jakichś podrażnień skóry czy czegoś
> poważniejszego u pokolca, który pływa w tej chwili po całym
> akwarium nie zdając sobie sprawy z zagrożenia tego typu?
> W jaki sposób ryby uczą się omijania ukwiałów i jak bardzo
> kontakt z nim jest dla ryb szkodliwy? Czy może śmiertelny?
U mnie inne ryby omijają ukwiała, nic się nie dzieje, ale jest po prostu
dużo miejsca. Zastanawiam się nawet nad dodaniem jeszcze jednego ukwiała
ale troche się obawiam że mi zacznie łazić lub będzie chciał się ustawić
obok tego co już mam i będą kłopoty
Pozdrawiam,
Piotrek
-----------------------------
http://pmuchars.fm.interia.pl
--
Wiadomość wysłano z serwisu http://www.news.akw.pl
http://www.akwarystyka.pl - Portal akwarystyczny IFP
Dobrze ,że nie stosuję już KF bo wreszcie coś ciekawego napisałeś.
Sam piszesz ,że z pokolcem to nieporozumienie. Moim zdaniem powinieneś go
oddać i zamienić właśnie na ukwiała . Błazenki sądzę że w większości
pochodzą w tej chwili z hodowli ,natomiast instynkt na pewno zachowały. Co
do ukwiała ,z porad znajomych wiem że najpierw powinno się dać ukwiał a
potem błazenki ,gdyż jeśli będzie ukwiał osłabiony po transporcie to
błazenki zamęczą go na starcie.Chyba,że ukwiał będzie z jakiegoś
ustabilizowanego akwarium - na przykład sklepowego.
--
kochany J.Krzysztof Chiliński - Tymofarm (www.tymofarm.pl)
dom: jk...@pnet.pl (www.republika.pl/jkch1)
praca: jk...@interia.pl
Gdybym miał większe akwarium, to pewnie byłoby lepiej...
Ale nie mam i na razie nie mogę mieć drugiego akwarium.
A do tej ryby się przyzwyczaiłem przez prawie rok trzymania
jej w moim akwarium i bardzo ją lubię. Nie zamierzam
oddawać jej nikomu. Zajmuje już swoje miejsce w rodzinie :-)
> Ja właśnie szukam hepatusa w Warszawie ale ciągle nie ma go w sklepach.
Żartujesz...
W całej Warszawie nie ma? No to lekko współczuję zaopatrzenia...
> U mnie błazenki pływały przez ok 2 miesiące bez ukwaiła, a jak
> go włożyłem to prawie od razu podpłyneły go oglądać :) i po
> godzinie już w nim siedziały :):) Teraz siedzą w nim prawie cały
> czas, chociaż nie za bardzo mają się czego bać w akwarium (500
> litrów a oprócz błazenków jest na razie tylko zebrasoma i gramma)
No to fajowo że Twoje polubiły ukwiała. Jakie duże masz rybki
i jaki duży jest Twój ukwiał? Co to za odmiana w ogóle?
Czy to ten którego widać u góry na tylnej szybie na zdjęciu z www?
Acha - czy Twoje błazenki pochodzą z oceanu czy z hodowli w niewoli?
> Ale chyba nie ma pewności że błazenki zaakceptują ukwiała, widziałem np
> błazenka który sobie wybrał cladielę na swój domek pomimo że z zbiorniku
> jest ukwiał
No nie ma pewności - słyszałem że właśnie problemy są z błazenkami
pochodzącymi z hodowli, bo te nie mają wzorów od rodziców...
> Nastaw się tylko na to że początkowo ukwiał będzie ci łazim po akwarium.
> U mnie tak było przez 3 tygodnie, ciągle musiałem uważać gdzie idzie i
> odsuwać mu koralowce żeby mi ich nie podeptał. Teraz już siedzi w jednym
> miejscu i jest mu chyba dobrze (ustawił się na tylnej szybie, przy wylocie
> wody z pompy)
No słyszałem o tym że łażą sobie. Jakie masz w tym miejscu oświetlenie?
Ciekawe jest to, że nie zawsze ukwiały wybierają sobie najbardziej
oświetlone miejsce - czasem, wbrew temu co ludzie piszą, wybierają
miejsce średnio naświetlone. Mimo że wszyscy mówią, że do ukwiałów
to trzeba mieć latarnię uliczną nad akwarium :-)
> U mnie inne ryby omijają ukwiała, nic się nie dzieje, ale jest po prostu
> dużo miejsca. Zastanawiam się nawet nad dodaniem jeszcze jednego ukwiała
> ale troche się obawiam że mi zacznie łazić lub będzie chciał się ustawić
> obok tego co już mam i będą kłopoty
Masz komfort taki, że Twoje akwarium jest 4 razy większe od mojego...
Powodzenia życzę i pozdrawiam,
Pszemol
Cały czas piszę same ciekawe rzeczy. Gdybyś nie używał KF
od początku to przekonałbyś się o tym dużo wcześniej ;-)
> Sam piszesz ,że z pokolcem to nieporozumienie.
> Moim zdaniem powinieneś go oddać i zamienić właśnie na ukwiała .
Nie wchodzi to w rachubę. Pokolec musi na razie zostać.
Jedyną opcją do wyobrażenia dla mnie jest założenie
drugiego akwarium z większymi rybami a 30-galonowego
zostawienie w roli reef, ale to kwestia przyszłości.
Na razie warunki mieszkaniowe absolutnie nie pozwalają
mi na drugie, zwłaszcza większe akwarium.
> Błazenki sądzę że w większości pochodzą w tej chwili z hodowli ,
> natomiast instynkt na pewno zachowały.
No to fajnie. Cieszę się.
> Co do ukwiała ,z porad znajomych wiem że najpierw powinno się dać
> ukwiał a potem błazenki ,gdyż jeśli będzie ukwiał osłabiony po
> transporcie to błazenki zamęczą go na starcie.Chyba,że ukwiał
> będzie z jakiegoś ustabilizowanego akwarium - na przykład sklepowego.
W takim razie postaram się włożyć do akwarium przegrodę i błazenki
odseparować na czas wprowadzenia ukwiała. Dzięki za rady.
> --
> kochany J.Krzysztof Chiliński
?? :-)
> Gdybym miał większe akwarium, to pewnie byłoby lepiej...
> Ale nie mam i na razie nie mogę mieć drugiego akwarium.
> A do tej ryby się przyzwyczaiłem przez prawie rok trzymania
> jej w moim akwarium i bardzo ją lubię. Nie zamierzam
> oddawać jej nikomu. Zajmuje już swoje miejsce w rodzinie :-)
no to chyba musisz powoli zacząć myśleć o kolejnym akwarium :)
> > Ja właśnie szukam hepatusa w Warszawie ale ciągle nie ma go w sklepach.
> Żartujesz...
> W całej Warszawie nie ma? No to lekko współczuję zaopatrzenia...
Niby kilka sklepów z morszczyzną, ale wyboru to zbyt dużego nie ma.
> No to fajowo że Twoje polubiły ukwiała. Jakie duże masz rybki
> i jaki duży jest Twój ukwiał? Co to za odmiana w ogóle?
Ukwiał to Heteroactis magnifica, obecnie ma ok 15-20 cm
> Czy to ten którego widać u góry na tylnej szybie na zdjęciu z www
tak, to ten :)
> Acha - czy Twoje błazenki pochodzą z oceanu czy z hodowli w niewoli?
a tego to nie wiem.
> No słyszałem o tym że łażą sobie. Jakie masz w tym miejscu oświetlenie?
> Ciekawe jest to, że nie zawsze ukwiały wybierają sobie najbardziej
> oświetlone miejsce - czasem, wbrew temu co ludzie piszą, wybierają
> miejsce średnio naświetlone. Mimo że wszyscy mówią, że do ukwiałów
> to trzeba mieć latarnię uliczną nad akwarium :-)
Początkowo przy tylnej szybie była belka z oświetleniem, ale teraz
przerzuciłem ją na przód a ukwiał daje się nie rusza. Wygląda na to że
raczej bardziej mu zalezy na silnym ruchu wody (ustawił się kilka
centymetrów od wylotu z pompy)
Na razie myślenie o nowym akwarium mnie boli, bo nie mogę go mieć ;-)
> Niby kilka sklepów z morszczyzną, ale wyboru to zbyt dużego nie ma.
Może za rzadko je odwiedzasz? U mnie w okolicy jest tak, że ryby
przychodzą prawie zawsze w kazdy czwartek - oczywiście nigdy nie
wiadomo co przyjdzie, ale dostawa jest co tydzień. Pływają wtedy
w akwariach worki plastikowe wyjęte z paczek i ryby się aklimatyzują.
Przed zamknięciem sklepu można już zobaczyć co przyszło i co odważni
już kupują prosto z transportu. Ci ostrożniejsi czekają parę dni,
ale zwykle nic ciekawego już do soboty nie zostaje :-) W niedzielę
to już można kupić tylko żółte pokolce, duże ryby po 300 dolców
każda których mało kto chce kupić, korale, ślimaki, rozgwiazdy itp.
Cociekawsze ryby schodzą praktycznie w pierwszy, drugi dzień po
dostawie. Część z nich pewnie zdycha nie przeżywszy transportu,
ale w czwartki i piątki kolejki są ogromne i ludzie biorą ryby.
Dowiedz się może kiedy u Ciebie jest w sklepie dostawa i przypilnuj.
Może za drugim, trzecim razem trafisz na królewskiego pokolca.
> > No to fajowo że Twoje polubiły ukwiała. Jakie duże masz rybki
> > i jaki duży jest Twój ukwiał? Co to za odmiana w ogóle?
>
> Ukwiał to Heteroactis magnifica, obecnie ma ok 15-20 cm
O... pierwsze słyszę o takim...
Na zdjęciu wygląda jak Macrodactyla doreensis.
Ja chcę swoim bordowym dokupić Entacmaea quadricolor.
Słuchaj, czy Ty masz tylko jedną krewetkę czyszczącą?
Może pomyślałbyś o dokupieniu drugiej, to zaczęłyby Ci się
one rozmnażać - co tydzień miałbyś nowy zooplankton w akwarium.
> > Acha - czy Twoje błazenki pochodzą z oceanu czy z hodowli w niewoli?
>
> a tego to nie wiem.
Nie mógłbyś zapytać w sklepie gdzie je kupiłeś?
> Początkowo przy tylnej szybie była belka z oświetleniem, ale teraz
> przerzuciłem ją na przód a ukwiał daje się nie rusza. Wygląda na to że
> raczej bardziej mu zalezy na silnym ruchu wody (ustawił się kilka
> centymetrów od wylotu z pompy)
No brzmi to sensownie :-) A widziałeś kiedyś pływającego ukwiała?
Ja widziałem wprawdzie tylko na filmie o oceanach, ale skubaniec
zaskoczył mnie: zaatakowany powoli przez rozgwiazdę napierw zaczął
wymachiwać pióropuszem na lewo i prawo, a gdy uznał, że rozgwiazda
nic sobie z tego nie robi i ciagle się zbliża aby go pożreć to się
skubaniec na oczach kamery "wykorzenił", odczepił nogę od kamienia
i sprytnymi ruchami zginając się raz w lewo raz w prawo uniósł w toń
wody uciekając. Osiadł potem wiele metrów dalej w innym miejscu.
Nie wiem co to był za gatunek, ale widok fascynujący...