Marcin
Torf ma wlasnosci buforu zapobiegajace wzrostowi pH, niektorre barwniki i
zwiazki humusowe wiaza slabe zasady co zapobiega wzrostowi pH. Nie dziala to
w druga strone, czyli w przypadku spadku pH.
Przy zerowej Tww, kwasy zawarte w torfie prawdopodobnie spowoduja spadek pH
do granicy letarnej dla wielu gatunkow.
Oczywiscie torf torfowi nie rowny, sa mniej i bardziej kwasne, mozesz
sastosowac jakis torf niski o pH obojetnym lub nawet czasem zasadowym, tylko
skad go pozyskasz.
Pozdrawiam
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.akwarium
No wlasnie ja mam takie tww uzyskane dzieki filtracji wody przez torf.
Pomimo to mam pH 6,4. Wiec torf buforuje wode, bo filtracja przez niego
przebiega caly czas. Spodziewam sie, ze dalsze jej filtrowanie bedzie
powodowac stopniowe, a nie gwaltowne obnizanie pH (tak podaja podreczniki).
Tylko powstalo w mojej glowie pytanie. Czy do podmian uzywac wody z filtr
odwroconej osmozy, ktora ma towniez tww=0 (przynajmniej testy tak pokazuja),
czy dodawac do niej troche soli zwiekszajacej twardosc (np. AquaDur Plus)?
Woda bez dodatku tej soli bylaby bardziej zblizona parametrami do wody
znajdujacej sie w akwarium, ale czy taka praktyka na dluzsza mete jest
bezpieczna? Slyszalem, ze niektorzy tak wlasnie robia. Same podmiany wody
zapobiegaja zbytniemu spadkowi pH. Ale dla mnie jest to na razie
eksperyment, wiec chcialbym nawiazac kontakt z osobami, ktore maja w tym
praktyke. Probowalem wlewac preparaty torfowe do wody z RO, odczekiwalem 3
dni az sie spocesy chemiczne ustabilizuja, a nastepnie badalem pH. Ale
akwarium nie jest tak statyczne chemicznie jak woda stojaca w kanistrze.
Osobiscie wieksze niebezpieczenstwo widze w gwaltownych wahaniach pH w ciagu
dnia, niz w jakims jego spadku ponizej wartosci krytycznej. Na wahania pH w
tak niskiej wartosci tww bardzo silny wplyw maja rosliny i ich zmiany
aktywnosci w ciagu doby.
Marcin
Woda potorfowa to jednak nie to samo co woda po RO, mimo wykazywanej
testowej Tww 0 czynnik powodujacy nie jest usuwany z wody a jedynie stracany
czy neutralizowany przez zwiazki humusowe do pewnej granicy ( niech mnie
ktos poprawi jezeli sie myle).
U mnie po dodaniu torfu do czystej RO, pH spada do ok 5, w zaleznosc od
ilosci, po dodaniu niewielkiej ilosci CO2, spada do wartosci kalibracji
pHmetru czyli 4,5.
Pierwszy post mowil o czytej RO zasilonej torfem, a nie o podmianach, mysle
ze taka wode jest sens preparowc tylko w przypadku zbiornikow tarlowych. W
samych podmianach czysta RO, chyba nie ma nic niebezpiecznego, teoretycznie
jest to woda obojetna.Tylko ze ciagle podmiany taka woda wkoncu wyjalowia
akwa ogulne i doprowadza do wspomnianych przez Ciebie skokow parametrow. Ja
stosuje kompromis, mam ciagla podmiane przez RO, a woda po czyszczeniu czy
do podmian to kranowa.
Ostatnio zrezygnowalem wogule z RO, bo bylo duzo problemow, teraz stosuje
tylko okresowo do korekty twardosci.
>
> Osobiscie wieksze niebezpieczenstwo widze w gwaltownych wahaniach pH w
ciagu
> dnia, niz w jakims jego spadku ponizej wartosci krytycznej. Na wahania pH
w
> tak niskiej wartosci tww bardzo silny wplyw maja rosliny i ich zmiany
> aktywnosci w ciagu doby.
>
Osobiscie uwazam ze tww ponizej 5 w zbiornikach ogulnych, zwlaszcza z
roslinami, to same klopoty.
Duza tww gwaranruje stabilnosc, a pH w tym wypadku mozna regulowac CO2.
Wiesz moze co te testy tak naprawde wykrywaja? Rzeczywiscie moze tak byc, ze
pomimo wykazywanej wartosci tww=0, to z tej twardosci powstaje cos innego,
co wode buforuje, a przez testy nie jest wykrywalne.
Ja wyczytalem, ze torf w filtrze dziala jak wymieniacz jonowy. Pochlania
kationy dwuwartosciowe, czyli glownie Ca++ i Mg++, a zwraca H+. Powstajacy w
tej reakcji kwas weglowy wiadomo, rozklada sie na CO2 i H2O. Tak spada
twardosc weglanowa od torfu. Po trzech tygodniach wywala sie torf z filtra
razem z tym wapniem i magnezem do smieci. W ten sposob usuwa sie te jony
calkowicie z akwarium. Efektu tego nie ma, jak sie dolewa jakiegos ekstraktu
torfowego do akwa, bo takie postepowanie nie redukuje zawartosci jonow
metali i twardosc nie spada. Moja praktyka potwierdza te teorie, bo wlewajac
wyciag torfowy do akwa (nawet w duzych ilosciach) nigdy nie udalo mi sie
obnizyc twardosci. Co najwyzej pH, jak tww bylo niskie. Natomiast granulat
torfowy w filtrze zbijal mi tww w ciagu kilku dni nawet nie zmieniajac
specjalnie zabarwienia wody.
> U mnie po dodaniu torfu do czystej RO, pH spada do ok 5, w zaleznosc od
> ilosci, po dodaniu niewielkiej ilosci CO2, spada do wartosci kalibracji
> pHmetru czyli 4,5.
> Pierwszy post mowil o czytej RO zasilonej torfem, a nie o podmianach,
mysle
> ze taka wode jest sens preparowc tylko w przypadku zbiornikow tarlowych.
No tak. Nie sprecyzowalem tego. Jestem przeciwnikiem gwaltownych zmian
parametrow wody, ale zakladalem, ze kolejne podmiany w koncu doprowadza do
stanu, ze w akwa bedzie tylko woda RO z dodatkiem torfu.
W
> samych podmianach czysta RO, chyba nie ma nic niebezpiecznego,
teoretycznie
> jest to woda obojetna.Tylko ze ciagle podmiany taka woda wkoncu wyjalowia
> akwa ogulne i doprowadza do wspomnianych przez Ciebie skokow parametrow.
Ja
> stosuje kompromis, mam ciagla podmiane przez RO, a woda po czyszczeniu czy
> do podmian to kranowa.
> Ostatnio zrezygnowalem wogule z RO, bo bylo duzo problemow, teraz stosuje
> tylko okresowo do korekty twardosci.
Problemow z pH? Wiesz, chyba jednak bede dodawal nico AquaDur Plus do wody
do podmian. Tak aby uzyskac tww=1 do 2 w wodzie do podmian. No i zobacze co
z tego wyjdzie na dluzsza mete. Ja hoduje pielegniczki, a czytalem ze nie sa
one czule na zmiany pH, o ile nie ma w wodzie wielu zwiazkow azotowych. No
bo duzy wzrost pH powoduje powstanie NH3 z NH4+, z kolei zbyt duzy spadek
sprzyja powstawaniu azotynow. Na same zmiany pH re ryby czule nie sa,
jedynie na reakcje chemiczne, ktore te zmiany moga powodowac.
> Osobiscie uwazam ze tww ponizej 5 w zbiornikach ogulnych, zwlaszcza z
> roslinami, to same klopoty.
> Duza tww gwaranruje stabilnosc, a pH w tym wypadku mozna regulowac CO2.
Ja w tej chwili nie mam klopotow z pH, ale TWO mam na poziomie 4.
Marcin
> Ja wyczytalem, ze torf w filtrze dziala jak wymieniacz jonowy. Pochlania
> kationy dwuwartosciowe, czyli glownie Ca++ i Mg++, a zwraca H+.
Czy możesz powiedzieć, gdzie dokładnie o tym czytałeś? Chętnie bym sobie też
poczytał. Zainteresowało mnie to. Torf pewnie ma jakąś pojemność
jonowymienną (jak. np. gleba i wiele innych materiałów naturalnych). Problem
w tym, że wydaje mi się, że jest ona na tyle mała, że chyba nie ma większego
znaczenia. Raczej oczekiwał bym tu efektów typu kompleksowanie Ca i Mg. Są
to jednak moje domysły i dlatego chętnie bym poczytał o tym.
> Wiesz, chyba jednak bede dodawal nico AquaDur Plus do wody
> do podmian. Tak aby uzyskac tww=1 do 2 w wodzie do podmian.
Jestem za. Abstrahując już od ewentualnych problemów ze stabilnością pH
trzeba pamiętać, że wapń i magnez to jedne z podstawowych mikroelementów,
które są potrzebne rybom, roślinom, ślimakom itp. ponad to przy bardzo
niskiej zasadowości (czyli upraszczając do bólu - niskiej Tww) istnieje
także ryzyko tzw. autozatrzymania nitryfikacji. W wyniku aktywności
nitryfikantów następuje zużywanie zasadowości wody. Jeśli się całkiem zużyje
to następuje spadek pH (dla ryb może jeszcze nieszkodliwy), który spowoduje
wyjście poza optymalny dla tych bakterii zakres odczynu i nitryfikacja w
najlepszym wypadku mocno przyhamuje na pewien czas (dopóki bakterie się nie
przyzwyczają do nowych warunków). Dlatego wydaje mi się, że we wszystkim
wskazany jest umiar i czysta woda RO + torf to przesada "w drugą stronę"
pozdrawiam
--
Łukasz Kaczmarek
Lublin
Testy mierza chyba tzw zasadowosc (ostatnio dosc szczegolowo opisywal te
roznice Łukasz), czyli jak ja rozumiem zdolnosc wiazania kwasow, co chyba
jest zbiezne.
Rzeczywiscie moze tak byc, ze
> pomimo wykazywanej wartosci tww=0, to z tej twardosci powstaje cos innego,
> co wode buforuje, a przez testy nie jest wykrywalne.
> Ja wyczytalem, ze torf w filtrze dziala jak wymieniacz jonowy. Pochlania
> kationy dwuwartosciowe, czyli glownie Ca++ i Mg++, a zwraca H+. Powstajacy
w
> tej reakcji kwas weglowy wiadomo, rozklada sie na CO2 i H2O. Tak spada
> twardosc weglanowa od torfu. Po trzech tygodniach wywala sie torf z filtra
> razem z tym wapniem i magnezem do smieci. W ten sposob usuwa sie te jony
> calkowicie z akwarium. Efektu tego nie ma, jak sie dolewa jakiegos
ekstraktu
> torfowego do akwa, bo takie postepowanie nie redukuje zawartosci jonow
> metali i twardosc nie spada. Moja praktyka potwierdza te teorie, bo
wlewajac
> wyciag torfowy do akwa (nawet w duzych ilosciach) nigdy nie udalo mi sie
> obnizyc twardosci. Co najwyzej pH, jak tww bylo niskie. Natomiast granulat
> torfowy w filtrze zbijal mi tww w ciagu kilku dni nawet nie zmieniajac
> specjalnie zabarwienia wody.
Nie jestem zbyt lotny w chemii, trudno mi sie wypowiadac szczegolowo, tu
Łukasz bedzie bardziej pomocny.
Nie wiem czy sam substrat, czyli wklad torfowy ma opisame przez Ciebie
wlasciwosci, mysle ze to zwiazki rozpuszczone w wodzie sa aktywne, w twardej
wodzie, jak rowniez mocnym siwetle, nastepuje wyrazny proces koagulacji
garbnikow, ktore sa wychwytywane przez filtr czy tez osadzaja sie na na
podlozu, moze w ten sposob zwiazane substancje sa usuwane z akwa.
>
> > U mnie po dodaniu torfu do czystej RO, pH spada do ok 5, w zaleznosc od
> > ilosci, po dodaniu niewielkiej ilosci CO2, spada do wartosci kalibracji
> > pHmetru czyli 4,5.
> > Pierwszy post mowil o czytej RO zasilonej torfem, a nie o podmianach,
> mysle
> > ze taka wode jest sens preparowc tylko w przypadku zbiornikow tarlowych.
>
> No tak. Nie sprecyzowalem tego. Jestem przeciwnikiem gwaltownych zmian
> parametrow wody, ale zakladalem, ze kolejne podmiany w koncu doprowadza do
> stanu, ze w akwa bedzie tylko woda RO z dodatkiem torfu.
>
> W
> > samych podmianach czysta RO, chyba nie ma nic niebezpiecznego,
> teoretycznie
> > jest to woda obojetna.Tylko ze ciagle podmiany taka woda wkoncu
wyjalowia
> > akwa ogulne i doprowadza do wspomnianych przez Ciebie skokow parametrow.
> Ja
> > stosuje kompromis, mam ciagla podmiane przez RO, a woda po czyszczeniu
czy
> > do podmian to kranowa.
> > Ostatnio zrezygnowalem wogule z RO, bo bylo duzo problemow, teraz
stosuje
> > tylko okresowo do korekty twardosci.
>
> Problemow z pH?
Nie pH jest stabilne dzieki sterownikowi, ale jest to holender wiec jest
problem z roslinami i nawozeniem. Twardosc reguluje ze wzgledu na palety i
zuzycie CO2.
Wiesz, chyba jednak bede dodawal nico AquaDur Plus do wody
> do podmian. Tak aby uzyskac tww=1 do 2 w wodzie do podmian. No i zobacze
co
> z tego wyjdzie na dluzsza mete. Ja hoduje pielegniczki, a czytalem ze nie
sa
> one czule na zmiany pH, o ile nie ma w wodzie wielu zwiazkow azotowych. No
> bo duzy wzrost pH powoduje powstanie NH3 z NH4+, z kolei zbyt duzy spadek
> sprzyja powstawaniu azotynow. Na same zmiany pH re ryby czule nie sa,
> jedynie na reakcje chemiczne, ktore te zmiany moga powodowac.
>
Szegolowo do pielegniczek nie moge sie odniesc, jakis wiekszy problem z NH3
zaczena sie chyba przy wartosci powyzej 7,5, mysle jednak ze nawet dla
pielegniczek duze skoki pH niezaleznie od azotu, nie sa bez znaczenia.
Jednak nie przesadzal bym z RO, jednak naturalne wody opadowe nawet o
zerowej twardosci, zawieraja wiele mikroelementow i elemetow sladowych,
ktorych mimo bogatego skladu torfu do konca nie da sie zastapic, a w
stosunku do zwierzat wodnych oprucz zarcia ( tez zazwyczaj mniej
urozmaiconego niz w natuze), wystepuje jakies przyswajanie osmatyczne
substancji.
http://www.thekrib.com/Apisto/ph.html
Ale obawiam sie, ze bedziesz rozczarowany, bo tam sa opinie akwarystow,
ktorzy niekoniecznie znaja sie na chemi. Mimo to ciekaw jestem Twojej opinii
na temat tego, co tam wypisuja. Dla mnie thekrib jest najlepszym miejscem w
sieci zdobywania wiedzy praktycznej.
> Dlatego wydaje mi się, że we wszystkim
> wskazany jest umiar i czysta woda RO + torf to przesada "w drugą stronę"
Co zatem jest w czarnej wodzie, skoro ma tak niska twardosc? Czy moze jest
tak, ze ona zawiera mineraly, tyle ze w formie jakis zwiazkow kompleksowych,
ktore nie powoduja twardosci.
Jak mozna uzyskać najbardziej zblizona do oryginalu wode czarna w warunkach
domowych (wykorzystujac RO i dostepne specyfiki akwarystyczne)?
Marcin
> http://www.thekrib.com/Apisto/ph.html
> Ale obawiam sie, ze bedziesz rozczarowany, bo tam sa opinie akwarystow,
> ktorzy niekoniecznie znaja sie na chemi. Mimo to ciekaw jestem Twojej
opinii
> na temat tego, co tam wypisuja.
Pewnie chodziło Ci o ten fragment:
"Softness - The carbonyl groups in the acids can bind cations, and it has
even been proposed to use giant ion exchange columns of peat to treat waste
water and remove heavy metals. Peat can then somewhat soften water, but it
takes a large amount to have a noticeable impact on the hardness of typical
tap water."
Moje nieudolne tłumaczenie:
Miękkość - Grupy karbonylowe w kwasie mogą wiązać kationy. Proponowało się
nawet uzywanie gigantycznych kolumn jonowymiennych z torfu do usuwania ze
ścieków metali ciężkich. Torf może więc w pewien sposób zmiekczać wodę, ale
aby uzyskać zauważalny wpływ na twardość typowej wody wodociągowej potrzeba
dużej ilości torfu
Czyli, że usunięcie następuje w wyniku związania kationów przez dysocjujące
grupy kwasów fulwowych i humusowych. Mechanizm będzie za pewne przebiegał w
wodzie jak i na powierzchni torfu (kwasy przechodzą do wody przecież
stopniowo). Jeżeli na powierzchni to można powiedzieć, że jest to wymiana
jonowa (grupa oddysocjowuje H+ a na jej miejsce wiąże inne kationy z wody).
Autor napisał również, że mechaizm jest jednak mało istotny ze względu na
małą skuteczność mechanizmu. Czyli jest to w zasadzie zgodne z moją opinią z
poprzedniego postu.
> Co zatem jest w czarnej wodzie, skoro ma tak niska twardosc? Czy moze jest
> tak, ze ona zawiera mineraly, tyle ze w formie jakis zwiazkow
kompleksowych,
> ktore nie powoduja twardosci.
Na pewno zawiera. Przecież woda płynie po ziemii. Minerały zawierające CaCO3
są bardzo rozpowszechnione w przyrodzie a woda to doskonały rozpuszczalnik.
Gleba ma własności jonowymienne i też coś od siebie dorzuca. Warunki w
czarnej wodzie za pewne nie sprzyjają obecności dużej ilości kationów
powodujących twardość, ale jakieś ich ilości na pewno są. Po filtrze r.o. są
to na prawdę bardzo małe ilości. Na pewno mikroelementy występują tam
również w formie kompleksów. Przy takiej ilości substancji organicznych
(chociażby garbniki) nie widzę innej możliwości - muszą powstać połączenia
metalo - organiczne. Dodatkowo niskie pH sprzyja trwałości powstałych
kompleksów.
Dodatkowo należy zawsze pamiętać o wielkości układu. W takiej czarnej wodzie
niska zasadowość nie jest aż takim problemem. Układ jest olbrzymi i wszelkie
czynniki, które mogłyby np.powodować zmiany pH po prostu giną w bezmiarze
wody. Akwarium to kropelka. Efekty typu autozatrzymanie nitryfikacji w
naturze raczej nie występują. A w zamkniętym układzie typu akwarium jak
najbardziej. Dla tego wydaje mi się, że odwzorowanie naturalnej czarnej wody
w zbiorniku jest bardzo trudne (jeśli w ogóle możliwe). Moim zdaniem pewną
twardość trzeba jednak zostawić. Ja bym np. mieszał tą wodę r.o. z niewielką
ilościa kranówy (np. 10% ) traktując ją jako źródło tych pożytecznych
składników.
Tekstow na ten temat jest tam wiecej, ale zadnego jednoznacznie tlumaczacego
procesy zachodzace pod wplywem torfu. W kazdym razie moje doswiadczenie
wykazuje, ze usuwanie twardosci wody poprzez dolewanie ekstraktu torfowego
ma znikoma skutecznosc. Natomiast filtrowanie jej przez torf daje bardzo
szybko zauwazalne efekty. Przy czym spada glownie twardosc, a pH w znacznie
mniejszym stopniu (w relacji do metody dolewania ekstraktu). Nie wiem
dokladnie z czego to wynika, czesciowo moze miec na to wplyw rodzaj torfu.
Ale chyba nie tylko, bo uzywalem roznych.
Moim zdaniem pewną
> twardość trzeba jednak zostawić. Ja bym np. mieszał tą wodę r.o. z
niewielką
> ilościa kranówy (np. 10% ) traktując ją jako źródło tych pożytecznych
> składników.
Ja niedawno odkrylem preparat JBL-a AquaDur Plus. Sluzy on do
przygotowywania wody dla ryb tropikalnych z wody osmotycznej. Podobnie jak
przygotowuje sie wode morska. Jak podaje producent, zawiera on ponad 70
rodzajow soli mineralnych. Co wiecej, po rozpuszczeniu w wodzie tego
preparatu, pH na starcie (zanim doda sie torfu) jest lekko ponizej 7. Czyli
jest to lepsze od sklepowych wod mineralnych, bo tamte buforuja wode na
poziomie zasadowym. Ja to tlumacze tym, ze ponad 90% anionow wod mineralnych
stanowia wodoroweglanowe, ktore jak widomo pochodza od slabego kwasu
weglowego. Poniewaz z drugiej strony mamy kationy tworzace dosc silne
zasady, to w procesie hydrolizy powstanie zasadowy odczyn wody. Natomiast
ten AquaDur ma sposrod wszystkich anionow tylko 45% wodoroweglanowych.
Reszta to aniony chlorkowe i siarczanowe. A one w procesie hydrolizy
obnizaja skutecznie pH.
No i ja ten preparat stosuje. W moim bloku mam wyjatkowo paskudny rurovit.
Nie wiem z czego to wynika, bo chociazby moi rodzice mieszkajacy rowniez w
Wawie maja wode o wiele lepsza. W tej mojej wodzie, to nawet za bardzo kapac
sie nie da, bo zaraz mam jakies odczyny alergiczne na skorze. Musialem do
kapieli filtr naprysznicowy sobie kupic. W kazdym razie rybom to ja tej wody
wlewal nie bede. Juz bym wolal po oligocenska chodzic, ale ona tez ma odczyn
zasadowy. I dobrze, bo kwasu to ja pic nie chce.
Marcin
Wtrace tylko pare zdan.
Zeby odwzorowc "czarna wode" trzeba by wiedziec co dokladnie ma sie na
mysli, bo w tym pojeciu miesci sie Rio Negro jak i strumienie lesne. Dla
przykladu tzw. "woda neonowa" to czysta deszczowka splywajaca po runie lasu
deszczowego, jalowa mikrobiologicznie, prawie "syntetyczna", miekka i
ekstremalnie kwasna, w takiej wodzie neony odbywaja tarlo. Taka woda
wystepuje we wczesnej poze deszczowej w wysokich partiach lasu zalewowego,
splywajac nizej lub mieszajac sie z wodami gluwnego nurtu woda zmienia
parametry. W ciagu calego roku praktycznie kazdy gatunek slodkowodny migruje
i przebywa w roznych wodach, tak samo woda w tym rejonie zmienia swoje
parametry w cyklu rocznym w zaleznosci od opadow i poziomu rzeki.
W starych publikacjach byl dobry zwyczaj podawania oddzielnie parametrow
tarlowych i chowu dla gatunku, dzis parametry tarla sa odnoszone do stalych
parametrow w akwa. Dla komercyjnej hodowli, owszem ryby sa w ciaglej
gotowosci godowej, ale ile zycia je to kosztuje ?
Warto spojzec na ryby sezonowe lub na opisywany przez Tonida gatunek
ziemojada, jak bardzo trzymanie stale ryb w "optymalnych" warunkach skraca
im zycie.
Ryby slodkowodne, to gatunki w pewnym zakresie plastyczne, co wiaze sie z
ich malo stabilnym srodowiskiem, ale nawet ryby morskie maja jakies nozyce
nie koniecznie dokladnie takie same jak w naturze.
Takze nie ma co sie, specjalnie starac owzorowywac wody w naturze. bo jest
to niewykonalne, a do ytego dosc plynne pojacie.
> Tekstow na ten temat jest tam wiecej, ale zadnego jednoznacznie
tlumaczacego
> procesy zachodzace pod wplywem torfu.
Bo to nie takie proste. Problem polega na tym, że to co my nazywamy kwasami
humusowymi to tak na prawdę cała grupa związków. I to bardzo
skomplikowanych. Zawierają aminokwasy (również aromatyczne), heterocykliczne
formy azotu, węglowodory oraz grupy metoksylowe, alkoholowe, karboksylowe,
karbonylowe, fenolowe, chinoidowe i całą masę innych. Właściwie to tak do
końca nie wiadomo jak wyglądają te związki. Niektóre są lepiej zbadane inne
gorzej. Widziałem w jakiejś książce próbę przedstawienia wzoru chemicznego
jednego ze związków humusowych - cała strona. Niezły dziwoląg. Jeśli więc
właściwie nie wiadomo nawet dokładnie jaka jest budowa chemiczna kwasów
humusowych to trudno mówić o jednoznacznym tłumaczeniu procesów zachodzących
pod wpływem torfu. Na pewno wiadomo, że oddysocjowują H+, czyli takie same
mechanizmy jak w przypadku innych słabych kwasów (np. zużywanie
zasadowości). Z drugiej strony powodując obniżenie pH powodują np.
umobilnienie (ługowanie z gleby) niektórych metali. Np. glin, który
normalnie jest dosyć powszechny w przyrodzie (glinokrzemiany) i raczej mało
szkodliwy - w niskim pH rozpuszcza się w wodzie i staje silnie toksyczny.
Okazuje się, że nie zanotowano tej wzmożonej toksyczności w wodach
zawierających duże ilości kwasów humusowych. Prawdopodobnie mamy tu do
czynienia z chelatowaniem Al3+ (kilkukrotne skompleksowanie). Kwasy
humusowe wykazują też bardzo silną tendencję do chelatowania żelaza.
Powstałe związki metalo - organiczne cechują się bardzo silna barwą, której
intensywność zależy od pH wody. Są to bardzo trwałe związki i bardzo trudno
jest usunąć z wody żelazo skompleksowane humusami. Podobne mechanizmy
najprawdopodobniej dotyczą również innych metali.
To taka garść przykładów, żeby uświadomić jak to jest z tym torfem. Ja w
każdym razie nie podejmuję się jednoznacznego opisania mechanizmów
zachodzących pod wpływem filtrowania przez torf :-)
nie sa bez znaczenia. sa zabojcze, co opisywalem w watku "Blitskrieg..."
>
> Jednak nie przesadzal bym z RO, jednak naturalne wody opadowe nawet o
> zerowej twardosci, zawieraja wiele mikroelementow i elemetow sladowych,
> ktorych mimo bogatego skladu torfu do konca nie da sie zastapic, a w
> stosunku do zwierzat wodnych oprucz zarcia ( tez zazwyczaj mniej
> urozmaiconego niz w natuze), wystepuje jakies przyswajanie osmatyczne
> substancji.
problem w tym, ze np niejaki pan Mayland uwaza, ze skoro przepuszczamy wode
przez RO i wyrzucamy wszystkie szkodliwe zwiazki (azotu, chloru,
sladowe ilosci herbicydow itp itd...) to nie po to, zeby ja pozniej mieszac
z kranowa, w ktorej to wszystko plywa. stad faktycznie zaciekawil mnie
ten preparat, ktorym kolega zastepuje mieszania wody "destylowanej" z
rurowitem. kuszace byloby chwytanie deszczowki, tylko jak to zrobic
na spora skale (-dziesiat litrow tygodniowo) i moze sie okazac, ze
nasza "zindustrializowana" deszczowka jest rownie mila rybkom jak
kranowa.
pozdrawiam
Grzegorz
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Wiem mialem [podobne doswiadczenia, przy kalibracji sterownika zamiast
zakrecic zawor, przekrecilem go w odwrotna strone, w skutek tej pomylki pH w
ciagu 15 - 20 min, z wartosci 6,9 spadlo do 5,5, ryby mialy wyrazne objawy
choroby kwasowej, stracilem trzy kosiarki, wszystkie ryby odchorowaly to
mocno, co ciekawe najmniej ucierpialy palety, po paru chwilach zachowywaly
sie normalnie i przyjmowaly pokarm.
> >
> > Jednak nie przesadzal bym z RO, jednak naturalne wody opadowe nawet o
> > zerowej twardosci, zawieraja wiele mikroelementow i elemetow sladowych,
> > ktorych mimo bogatego skladu torfu do konca nie da sie zastapic, a w
> > stosunku do zwierzat wodnych oprucz zarcia ( tez zazwyczaj mniej
> > urozmaiconego niz w natuze), wystepuje jakies przyswajanie osmatyczne
> > substancji.
>
> problem w tym, ze np niejaki pan Mayland uwaza, ze skoro przepuszczamy
wode
> przez RO i wyrzucamy wszystkie szkodliwe zwiazki (azotu, chloru,
> sladowe ilosci herbicydow itp itd...) to nie po to, zeby ja pozniej
mieszac
> z kranowa, w ktorej to wszystko plywa.
Fakt, logiczne rozumowanie, mozna jednak tez powiedziec ze mieszajac wode
rozcienczamy substancje szkodliwe, a jednoczesnie nie wyjalawiamy wody do
konca pozostawiajac sladowe ilosci roznych zwiazkow.
stad faktycznie zaciekawil mnie
> ten preparat, ktorym kolega zastepuje mieszania wody "destylowanej" z
> rurowitem.
Moze faktycznie preparowanie wody na wzor morszczakow, jest jakims idealnym
rozwiazaniem, na szczescie oni musza, my mozemy :-). Stosuje produkty JBL
(akurat tego nie) i trzeba im przyznac ze sa one bardzo zaawansowane i
przemyslane, mysle ze mozna im zawierzyc.