Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Bezszelestny, bezgłośny filtr, jaki?

983 views
Skip to first unread message

razer

unread,
Dec 30, 2010, 1:12:09 PM12/30/10
to
Witam

Czy istnieją jakieś filtry(wszystko jedno czy wewnętrzne czy zewnętrzne)
które są bezszelestne i w ogóle nie hałasują? Bo mam kubełek tetratec i
wewnętrzny aquael fan-2 i denerwuje mnie strasznie szum tych filtrów.

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 1:19:52 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 19:12, razer pisze:

> Czy istnieją jakieś filtry(wszystko jedno czy wewnętrzne czy zewnętrzne)
> które są bezszelestne i w ogóle nie hałasują? Bo mam kubełek tetratec i
> wewnętrzny aquael fan-2 i denerwuje mnie strasznie szum tych filtrów.

Z tego co doświadczyłem na własne uszy, filtr zrobiony z gąbki nałożonej
na pompkę zanurzeniową Aquaszut jest prawie niesłyszalny, o ile nie
doprowadzasz powietrza (jest taka opcja). W ogóle to są bardzo ciche i
dobre pompy.

Pytanie, czy taka filtracja wystarczy? Ja mam ten zestaw awaryjnie do
małych baniaczków typu szpital czy kwarantanna.


Normalnie stosuję kubełki JBL 1500 w zamkniętej szafce. W zupełnej ciszy
słyszę je, ale są relatywnie ciche (po odpowietrzeniu). Jak ktoś się
uprze, może wyłożyć wnętrze szafki jakąś pianką...


pozdrawiam
Piotr

razer

unread,
Dec 30, 2010, 1:56:49 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 19:19, Piotr Piesik pisze:

A czy akwarium może się obejść bez filtra? Albo przynajmniej włączać go
raz na jakiś czas?

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 2:14:39 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 19:56, razer pisze:

> A czy akwarium może się obejść bez filtra?

Prawdopodobnie przy jednej małej rybce na kilkaset litrów wody, tak ;)
Wtedy wystarczy regularna podmiana części wody. O ile zalegający pokarm
nie zepsuje wody (ostrożnie karmić). Normalnie baniaki są mocno
przerybione w stosunku do warunków naturalnych i dlatego bez filtracji
ani rusz.


> Albo przynajmniej włączać go
> raz na jakiś czas?

Nie. Po wyłączeniu w ciągu paru godzin zginą bakterie odpowiedzialne za
przetwarzanie szkodliwych produktów rybiej przemiany materii. Mówi się,
że akceptowalny czas to 2 godziny, oczywiście nie za często, ale np.
przy czyszczeniu filtra jest to konieczne.


Jeżeli chcesz mieć bardzo cichy baniak np. w sypialni, to albo poszukaj
naprawdę cichego filtra (może filtr denny, ale wszystko zależy od
pompy), albo wyprowadź filtr poza pomieszczenie. Z filtrem kubełkowym to
możliwe, można doprowadzić rury z daleka. Problemem jednak będzie
czyszczenie tak długich rur, a potrafią nieźle zarastać...

pozdr.
P.

JA

unread,
Dec 30, 2010, 2:32:51 PM12/30/10
to
On 2010-12-30 19:19:52 +0100, Piotr Piesik <ppi...@poczta.onet.pl> said:

> Pytanie, czy taka filtracja wystarczy? Ja mam ten zestaw awaryjnie do
> małych baniaczków typu szpital czy kwarantanna.

Na pewno nie uwierzysz. 450 litrów brutto na tym wisi. I ma co filtrować.
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl

JA

unread,
Dec 30, 2010, 2:33:54 PM12/30/10
to
On 2010-12-30 20:14:39 +0100, Piotr Piesik <ppi...@poczta.onet.pl> said:

> Prawdopodobnie przy jednej małej rybce na kilkaset litrów wody, tak ;)
> Wtedy wystarczy regularna podmiana części wody. O ile zalegający pokarm
> nie zepsuje wody (ostrożnie karmić). Normalnie baniaki są mocno
> przerybione w stosunku do warunków naturalnych i dlatego bez filtracji
> ani rusz.

Normalnie jakbym słyszał sprzedawcą filtrów.

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 2:44:09 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 20:33, JA pisze:

> Normalnie jakbym słyszał sprzedawcą filtrów.

Może ja (i tysiące akwarystów na świecie) dało się nabrać, że filtry są
potrzebne. Jeżeli twierdzisz, że jest inaczej, to masz jakieś dane na
poparcie tej tezy?

Co do 450 l brutto (czyli jakieś 350-380 netto?) na gąbce z aquaszutem,
to też rewelacja. Powiedziałeś o tym ludziom, którzy budują sumpy,
hydroponikę, denitryfikatory z długich węży? Przecież z Twojego postu
wynika, że ta wiara niepotrzebnie się męczy i wyrzuca pieniądze w błoto.


pozdr.
P.

JA

unread,
Dec 30, 2010, 3:06:20 PM12/30/10
to
On 2010-12-30 20:44:09 +0100, Piotr Piesik <ppi...@poczta.onet.pl> said:

> Może ja (i tysiące akwarystów na świecie) dało się nabrać, że filtry są
> potrzebne. Jeżeli twierdzisz, że jest inaczej, to masz jakieś dane na
> poparcie tej tezy?

Nigdzie nie napisałem, że są nie potrzebne. Ale Twoja wypowiedź
dowodzi, małej znajomości biologii zbiornika wodnego. I powtarzasz
tylko przeczytaną wiedzę netową.


>
> Co do 450 l brutto (czyli jakieś 350-380 netto?) na gąbce z aquaszutem,
> to też rewelacja. Powiedziałeś o tym ludziom, którzy budują sumpy,
> hydroponikę, denitryfikatory z długich węży? Przecież z Twojego postu
> wynika, że ta wiara niepotrzebnie się męczy i wyrzuca pieniądze w błoto.

Mówiłem, że nie uwierzysz.

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 3:24:46 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 21:06, JA pisze:

> Nigdzie nie napisałem, że są nie potrzebne. Ale Twoja wypowiedź dowodzi,
> małej znajomości biologii zbiornika wodnego. I powtarzasz tylko
> przeczytaną wiedzę netową.

Niech będzie, że mało wiem o biologii zbiornika, gdzie jest 1000 razy
większe zagęszczenie ryb niż w naturze i brak 90% gatunków, które w
naturze występują... a w dodatku woda pochodzi zupełnie z innego źródła
niż w naturze. Czy w takim razie doczekam się tu jakichś konkretów?
Chętnie poznam co w powtarzanej przeze mnie wiedzy jest błędne.

> Mówiłem, że nie uwierzysz.

Uwierzyłem (dlaczego miałbyś pisać nieprawdę?), tylko że nie napisałeś
co masz w tym baniaku. Jest tam jakaś ryba? ;-)


P.

JA

unread,
Dec 30, 2010, 4:10:47 PM12/30/10
to
On 2010-12-30 21:24:46 +0100, Piotr Piesik <ppi...@poczta.onet.pl> said:

> Niech będzie, że mało wiem o biologii zbiornika, gdzie jest 1000 razy
> większe zagęszczenie ryb niż w naturze i brak 90% gatunków, które w
> naturze występują... a w dodatku woda pochodzi zupełnie z innego źródła
> niż w naturze. Czy w takim razie doczekam się tu jakichś konkretów?
> Chętnie poznam co w powtarzanej przeze mnie wiedzy jest błędne.

A myślisz, że woda w rzekach, czy jeziorach to z kosmosu pochodzić?
Nie bierz tego osobiście, ale dobrze Ci radzę doczytaj. Wtedy wszystko
stanie się jasne. Polecam książkę rośliny w akwarium Diana Walstad. Nie
namawiam zaraz do proponowanego przez autorkę sposobu prowadzenia
akwarium, ale 170 stron jest do przeczytania w dwa wieczory, przy
kufelku piwa.
A za konkret musi Ci wystarczyć, fakt, że akwaria bez kubełków, sumpów
itp wynalazków istniały.
Jeszcze 30 lat temu. Za całą filtrację w 100 litrowym akwarium
starczała gąbka napędzana brzęczykiem. Wiesz jaki przepływ wody dawał
taki układ? Może z pół litra na minutę (30l/h). A nie 2000 l/h.


>
>
>
>> Mówiłem, że nie uwierzysz.
>
> Uwierzyłem (dlaczego miałbyś pisać nieprawdę?), tylko że nie napisałeś
> co masz w tym baniaku. Jest tam jakaś ryba? ;-)

5 bocji wspaniałych, 7 zbrojników niebieskich, ze 20 Zwinników Blehera,
5 kosiarek, 4 gurami mozaikowe, nie wiem ile mieczyków i gupików, ale
dużo.
Gąbka 10x10x20 cm i przepływ uwaga, w ciągu 1 min 22 sekund nalałem 2
litrową miarkę. Czyli jakieś 90 l/h

m

unread,
Dec 30, 2010, 4:40:32 PM12/30/10
to

> A za konkret musi Ci wystarczyć, fakt, że akwaria bez kubełków, sumpów
> itp wynalazków istniały.
> Jeszcze 30 lat temu. Za całą filtrację w 100 litrowym akwarium starczała
> gąbka napędzana brzęczykiem. Wiesz jaki przepływ wody dawał taki układ?
> Może z pół litra na minutę (30l/h). A nie 2000 l/h.


JA ma racje. Gdzieś w sieci wisi artykuł na temat filtracji w
profesjonalnych hodowlach złotych rybek, poszukaj, bardzo pouczające.
Orientacyjnie - Na 10-20 tysięcy ryb używają filtra o objętości 20-30
litrów. Czyli filtry zalecane w normalnych akwariach są przewymiarowane
jakies 1000 razy;). A tendencja marketingowa jest taka że filtr musi być
jeszcze większy, mocniejszy i mieć większy przepływ...

Tylko jedna, niemiecka firma (na J) wyraźnie pisze że wolniejszy przepływ
jest bardziej skuteczny.
Ale co kto lubi....

p
m

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 6:06:29 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 22:40, m pisze:

> jakies 1000 razy;). A tendencja marketingowa jest taka że filtr musi być
> jeszcze większy, mocniejszy i mieć większy przepływ...

No dobra - ale czy ja to napisałem? Pisałem, żeby nie zakładać akwariów
bez filtracji. Podałem także w wątpliwość zastosowanie samej gąbki w
większym baniaku, chociaż w mniejszym stosuję. Dla jasności, u mnie mały
baniak na ew. kwarantannę (aktualnie na wodę do podmiany) to 125 l.
Zresztą dawno temu prowadziłem tej wielkości baniak z mieczykami, mając
tylko mały filterek napędzany brzęczykiem. Chociaż powierzchnia wkładów
była tam niezła, bo był drobny żwirej.


Nie wiem jaki baniak ma autor wątku, ale spróbujmy może ustalić jaki
POWINIEN mieć, aby móc zrezygnować z filtracji.

Następna sprawa, którą poruszyłem w odpowiedzi na post autora, to że
jeżeli filtracja już jest, to NIE WYŁACZAĆ, bo się pozabija bakterie w
filtrze. Mam rację czy nie?


Jeszcze co do szybkości przepływu. Zauważyłem z doświadczenia (to nie
jest powtarzana wypowiedź z netu ;)), że obniżenie przepływu skutkuje
większą ilością widocznego gołym okiem syfu w wodzie. Po przeczyszczeniu
rur (nie wkładów!) moje kubełki zrobiły taką pralkę, że syf zniknął, a
do tego przybyło tlenu. Po ponownym zmniejszeniu drożności znowu jest
syf itd. To wygląda jak wyścig między kubełkiem a produkującymi ten syf
rybami.

Dla filtracji biologicznej z kolei kapitalne znaczenie ma POWIERZCHNIA
materiału. Dlatego lepiej mieć kubełek z ceramiką niż pompę z gąbką. Jak
ktoś mierzy NO2 i NO3 to będzie wiedział czy ma dobrą filtrację
biologiczną. U mnie przy szybkich kubełkach jest tak samo dobra, jak
przy wolnych. Daje się to logicznie wytłumaczyć. I nie zgadzam się z
niektórymi akwarystami, że konieczna jest wolny przepływ i 100% czysta
woda na wyjściu. Uważam, że szybki przepływ i 50% czysta woda na wyjściu
też się sprawdzi. Nie dajmy sobie wmówić, że dobre rozwiązanie jest
tylko jedno.

Można też mieć niezależnie filtr mechaniczny i biologiczny. Są różne
rozwiązania. Pewno wielu z obecnych tutaj ma swoje własne pomysły.
Pytanie, czy ktoś ma akwarium BEZ żadnego filtra i może podzielić się
szczegółami?


P.

Piotr Piesik

unread,
Dec 30, 2010, 6:08:15 PM12/30/10
to
W dniu 2010-12-30 22:10, JA pisze:

> Jeszcze 30 lat temu. Za całą filtrację w 100 litrowym akwarium starczała
> gąbka napędzana brzęczykiem. Wiesz jaki przepływ wody dawał taki układ?
> Może z pół litra na minutę (30l/h). A nie 2000 l/h.

No to właśnie jest coś, co nazywam małym baniakiem na kwarantannę ;)


P.

ender

unread,
Jan 1, 2011, 1:13:15 PM1/1/11
to
Od 5 lat mam w akwa 240L filtr unimax 250 - jest bezgłośny - śpię 2 metry od
niego i nic nie słyszę :)

Użytkownik "razer" <szaka...@gmail.com> napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:4d1ccb77$0$2487$6578...@news.neostrada.pl...

Aikus

unread,
Jan 2, 2011, 8:55:26 AM1/2/11
to
W dniu 2010-12-30 19:12, razer pisze:
> Witam
>
> Czy istniej± jakie¶ filtry(wszystko jedno czy wewnêtrzne czy zewnêtrzne)
> które s± bezszelestne i w ogóle nie ha³asuj±?

Prawdziwa odpowiedz na to pytanie, bez zadnych sciem i naciagan prawdy
jest jedna: NIE, nie istnieja.
A.

owadomorek

unread,
Jan 3, 2011, 2:28:43 AM1/3/11
to

>
> Prawdziwa odpowiedz na to pytanie, bez zadnych sciem i naciagan prawdy
> jest jedna: NIE, nie istnieja.
> A.

posiadam filtr zewnętrzny EHEIM 2078 i nie słyszę go wcale. Dopiero po
otwarciu szafki jak się do niej zajrzy, słychać buczenie. Po
zamknięciu szafki (niczym nie wygłuszone drzwiczki ;) ) nie słychać
NIC.
Pozdrawiam
Magda
Nowa Sól


aikus

unread,
Jan 3, 2011, 2:47:16 AM1/3/11
to
W dniu 2011-01-03 08:28, owadomorek pisze:

>
>>
>> Prawdziwa odpowiedz na to pytanie, bez zadnych sciem i naciagan prawdy
>> jest jedna: NIE, nie istnieja.
>> A.
>
> posiadam filtr zewn�trzny EHEIM 2078 i nie s�ysz� go wcale.

Super! Ja tez nie slysze swoich Tetratecow, HW i Aquaeli, co nie znaczy
ze sa bezglosne.

> Dopiero po
> otwarciu szafki jak si� do niej zajrzy, s�ycha� buczenie.

Ooo widzisz:) Czyli mowilem prawde a Ty to potwierdzilas:)

A.


owadomorek

unread,
Jan 3, 2011, 7:29:04 AM1/3/11
to

>
> Ooo widzisz:) Czyli mowilem prawde a Ty to potwierdzilas:)

aaale zaaaraz, pytanie było czy wszystkie HAŁASUJĄ i SZCZELESZCZĄ ;)

nie wszystko nazwiesz hałasem :) Co innego jak Ci coś terkocze tak, że
nie słyszysz telewizora czy nie daje Ci zasnąć a co innego ciche
szemranie, którego nie słychać jeśli nie siedzisz pół metra od
otwartej szafki.
no i z szeleszczeniem to nie ma nic wspólnego ;)

Pozdrawiam
M.

aikus

unread,
Jan 3, 2011, 10:13:33 AM1/3/11
to
W dniu 2011-01-03 13:29, owadomorek pisze:

> aaale zaaaraz, pytanie było czy wszystkie HAŁASUJĄ i SZCZELESZCZĄ ;)

Eee... No co Ty, sama zobacz:
<cytat>
[...]


> Czy istnieją jakieś filtry(wszystko jedno czy wewnętrzne czy
> zewnętrzne)

> które są bezszelestne i w ogóle nie hałasują? [...]
</cytat>

Moim zdaniem pytanie jest jasne i jednoznaczne. Bezglosny to bezglosny,
a taki nie istnieje.
Nie ma tu nic o halasowaniu i szeleszczeniu, ktore ZAWSZE jest pojeciem
wzglednym, chyba ze wykonamy skomplikowane, drogie i ostatecznie
niewiele nam mowiące pomiary natezenia dzwieku. Wszystko bowiem zalezy
jeszcze od otoczenia...

Ze tutaj pozwole sobei na taki wstawnik:

* 10 dB – szmer liści przy łagodnym wietrze
* 20 dB – szept, cichy ogród
* 30 dB – bardzo spokojna ulica bez ruchu kołowego
* 40 dB – szmery w mieszkaniu, darcie papieru
* 50 dB – szum w biurach
* 60 dB–90 dB – odkurzacz
* 70 dB – wnętrze głośnej restauracji
* 80 dB – głośna muzyka w pomieszczeniach, klakson
* 100 dB – motocykl bez tłumika
* 120 dB – śmigło helikoptera w odległości 5 m
* 160 dB – wybuch petardy
* 190 dB – prom kosmiczny
* 220 dB – bomba atomowa
* 300- 350(?) dB (huk był słyszalny z odległości 5000 km) – wybuch
wulkanu Krakatau – prawdopodobnie najgłośniejszy w historii wyemitowany
dźwięk na Ziemi
(źrodło:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Poziom_nat%C4%99%C5%BCenia_d%C5%BAwi%C4%99ku)

I teraz zobacz... Wydawaloby sie, ze trudno wyobrazic sobie cos
cichszego niz szmer lisci... a jednak to slyszysz i to wyraznie (pod
warunkiem, ze obok nie chodzi jakis motocykl bez tlumnika, rzecz jasna:))
I dla kogos wrazliwego nawet kubelek ktory tak chodzi bedzie nie do
zaakceptowania.


>
> nie wszystko nazwiesz hałasem :)

Oczywiscie! W innym watku ktory toczy sie w miare rownolegle napisalem,
ze moim zdaniem wiekszosc pomp/glowic i kubelkow obecnie dostepnych na
rynku jest raczej cicha lub bardzo cicha (chyba ze mowimy o jakichs
naprawde posleniej jakosci tanich bazarowych chinstwach... to tego to
nie wiem - nigdy czegos takeigo nie kupilem, aczkolwiek ludzie maja to w
chatach i niektorzy tez chwala. Wiadomo - kazdy ma inne wymagania.
Ja z tych tanszych filtrow to mam HW-302 i jak dla mnie chodzi on
wzorcowo cicho. Tetratec 700 chodzi w kazdym razie głosniej, choc tez
akceptowalnie.

> Co innego jak Ci coś terkocze tak, że
> nie słyszysz telewizora czy nie daje Ci zasnąć

Z tym telewizorem to zgoda, natomiast watpie zeby jakikolwiek sprawny
kubelek tak halasowal. Natomiast jesli chodzi o spanie to juz widzisz
bywa roznie.
Ja jestem dosc odporny, poza tym nie kazdy rodzaj halasu mi przeszkadza.
Chlupotanie wody spadajacej z kaskady mnie wrecz usypialo (jak kiedys
mialem kaskade).
Dla innych kazdy najcichszy szmer jest nie do zniesienia... wlacznie z
cykaniem kwarcowego zegarka.

> a co innego ciche
> szemranie, którego nie słychać jeśli nie siedzisz pół metra od
> otwartej szafki.

Zgadzam sie w 100%.
A nawet podkresle: Postawienie kubelka w zamknietej szafce na grubym
zlozonym na cztery reczniku zmiejsza poziom jego halasowania ZNACZNIE
ZNACZNIE ZNACZNIE!!!!

> no i z szeleszczeniem to nie ma nic wspólnego ;)


... tak sie jeszcze zastanawiam skad Ty to szeleszczenie wzielas, ale
tam... juz nie bede az taki dociekliwy:)
Pozdrowienia!
A.

JA

unread,
Jan 3, 2011, 12:23:15 PM1/3/11
to
On 2011-01-03 16:13:33 +0100, aikus <ai...@poczta.fm> said:

> * 300- 350(?) dB (huk był słyszalny z odległości 5000 km)

Ciekawy jestem jak taki poziom hałasu wpływa na organizmy żywe.


> – wybuch wulkanu Krakatau – prawdopodobnie najgłośniejszy w historii
> wyemitowany dźwięk na Ziemi

Z tym byłbym ostrożny. Bo co jak co, ale przed Krakatau też były
wulkany i trzęsienia.
:)

Aikus

unread,
Jan 3, 2011, 12:46:10 PM1/3/11
to
W dniu 2011-01-03 18:23, JA pisze:

>> * 300- 350(?) dB (huk był słyszalny z odległości 5000 km)
> Ciekawy jestem jak taki poziom hałasu wpływa na organizmy żywe.

Trwale popekanie blon bebenkowych... to tylko jedno z powaznych
uszkodzen ciala jakie mi przy chodza do glowy... DAlej moga byc popekane
naczynia krwionosne czy wrecz porozrywane jamy ciala ... echhh... az
strach o tym myslec...

>> – wybuch wulkanu Krakatau – prawdopodobnie najgłośniejszy w historii
>> wyemitowany dźwięk na Ziemi
> Z tym byłbym ostrożny. Bo co jak co, ale przed Krakatau też były wulkany
> i trzęsienia.
> :)

No wiesz, jak zaznaczylem to slowa nei moje tylko Cioci Wikipedii...
Ale ciekawe... Bo gdyby takie na przyklad pierd*&^iecie meteorytu
rowniez kwalifikowac jako halas wyemitowany _na_Ziemii_ .. to mogloby
byc roznie:)

A.


Mirosław

unread,
Jan 11, 2011, 7:02:35 AM1/11/11
to

Użytkownik "razer" <szaka...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:4d1ccb77$0$2487$6578...@news.neostrada.pl...

fzn-3
mega cichy,
przynajmniej w stosunku do fan-x i różnych chińskich badziewi niewiem jak
się
to ma do tetratec'a gdyż nigdy go niemiałem,
Mirosław

owadomorek

unread,
Jan 11, 2011, 9:13:00 AM1/11/11
to

>
> ... tak sie jeszcze zastanawiam skad Ty to szeleszczenie wzielas, ale
> tam... juz nie bede az taki dociekliwy:)

skoro jest coś bezszelestne to i szelestne. Szelest,
szczeleszczenie ;) stąd wzięłam, przyznam, że trochę czepiając się
samego słowa ;)

koniec OT.

Pozdrawiam
Magda

Krzysztof 45

unread,
Jan 28, 2011, 4:57:53 PM1/28/11
to
ender napisał(a):

> Od 5 lat mam w akwa 240L filtr unimax 250 - jest bezgłośny - śpię 2
> metry od niego i nic nie słyszę :)
Potwierdzam :)
Posiadam unimax 250, przykładam ucho i go nie słychać, bez względu na
ustawiony przepływ.
Posiadam również JBL 900, tez jest bardzo cichy ale nie tak jak unimax
250.
--
Krzysiek
0 new messages