To normalna dzialalnosc gospodarcza jest tyle ze rolnicza zatem idziesz do:
KRUS, Burmistrza czy innej cholery w gminie jest taki wydzial gdzie sie
zaczyna rejestracje d.g. i do urzedu skarbowego gdzie tez okreslasz sie na
jakich zasadach sie opodatkujesz.
Wg mnie ryczalt od litrazu wcale nie jest korzystny a rachunki faktury i tak
bedziesz musial wystawiac, bo zadnemu sprzedawcy nie jest na reke miec towar
bez papieru ktory moze sobie wrzucic w koszty.
Zatem kolejnosc jest mniej wiecej taka gmina, Krus lub ZUS i urzad skarbowy,
chyba ze macie w gminie tzw. jedno okienko, wtedy wspolczuje.
Opodatkowanie na zasadach ksiegi przychodow i rozchodow daje mozliwosc
wrzucenia w koszty chocby energii, zakupionych towarow na potrzeby hodowli i
paru jeszcze innych fajnych rzeczy. Sytuacja w ktorej nie masz dochodow
zwalnia cie w wtedy chocby z tego smiesznego ryczaltu a tak czy cos
sprzedasz czy nie placisz.
No i w sumie niewielkim kosztem masz informacje czy ci sie wogole oplaca.
--
Pozdrawiam ZHO
www.akwa.aip.pl Prawdopodobnie najstarsza strona akwarystyczna po polsku.
www.akwa.org.pl FAQ grupy i reanimacja serwisu IZA
Wiesz co, nie odbierz tego zle, ale to juz sa sprawy, ktore sa takie
same jak w kazdej innej dzialalnosci gospodarczej i nie sadze, aby grupa
akwarystyczna byla dobrym miejscem do zadawania takich pytan.
Tu poprostu ciezko o ludzi, ktorzy beda znali odpowiedzi.
Jak zapytasz na jakims forum biznesowym czy gospodarczym... (no nie
wiem, hgw gdzie tak naprawde),... W kazdym razie w jakims lepszym
miejscu do tego to od razu Ci ktos pomoze.
Zaczac mozesz chociazby tak:
http://www.google.pl/search?q=jak+zalozyc+dzialalnosc+gospodarcza&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
Temat jak widac mocno popularny:)
A jesli chodzi o prowadzenie ksiegowosci, "wrzucanie w koszty"
rozliczanie z US i tak dalej to polecam Ci znalezc sobie jakas dobra
firme ksiegowa, ktorej podpiszesz tylko stosowne pelnomocnistwa i za
naprawde nie duze pieniadze ta firma sie wszystkim za Ciebie zajmie.
Tylko uwaga: to ma byc DOBRA firma. Popytaj wsrod znajomych w Twojej
okolicy. Takich firm i firemek jest multum - oni sa fachowcami papierow
i niech oni sie tym zajma. Ty zajmuj sie tylko tym co umiesz czyli -
hodowla krewetek:)
A im tylko dostarczasz papiery co kupiles, co sprzedales i czesc. Reszta
Cie nie interesuje.
Oni Ci tez doradza, co mozesz "wrzucic w koszty" a co nie, gdzie mozesz
szukac oszczednosci i tak dalej...
I przy zakladaniu takiej dzialanosci tez Ci pomoga...
No poprostu - kazdy robi to co lubi i to co umie:)
A.
-----
> Czyli na koniec roku dostan� zwrot 23% vat za sprz�t pokarm itp?
> A sprzedaj�c krewetki zap�ac� 23% do US?
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Zatem, po pierwsze dowiedz się kto jest potencjalnym odbiorcą towaru i
czy oczekuje faktur VAT, oraz od kogo będziesz kupował sprzęt i
materiały, czy oni wystawiają faktury VAT. Jeżeli odpowiedź na oba
pytania brzmi "tak", to praktycznie nie masz wyboru. Inaczej zapłacisz
VAT dostawcy, a nie odzyskasz go od towaru sprzedanego odbiorcy - i
będziesz do tyłu o 23% na wszystkim co kupisz.
Jeżeli odbiorcy nie oczekują żadnych faktur, a inwestycji i zakupów
przewidujesz niewiele (albo pozyskujesz potrzebne rzeczy nieoficjalnie),
to płać ryczałt (czy jak to się tam zwie) od pojemności baniaka.
VAT nie jest aż taki trudny, i dlaczego od razu zakładać że grozi
spóźnienie z deklaracją do US? Wpisać sobie w kalendarz i tyle.
Trochę trzeba poczytać, na pewno google jest do tego lepszym narzędziem
niż grupa akwarystyczna. Prowadzenie księgi przychodów-rozchodów oraz
rozliczanie VAT wygląda podobnie, niezależnie czy hodujesz krewetki czy
produkujesz śrubki.
Można sobie kupić specjalny software dla małych firm i przynajmniej
część obliczeniową masz z głowy. Wbijasz tam wszystkie faktury i
drukarka wypluwa deklarację, druki przelewów podatku itd. Software zna
urzędy skarbowe, ich adresy i numery kont.
pozdr.
Piotr
Na upartego jest nawet darmowy software robiacy cala te papierologie.
Ponadto VAT rozlicza sie miesiecznie lub kwartalnie. Osobiscie wybralem ten
pierwszy sposob.
-----
> Druga gdzie płacę 1,23zł/l od łącznej pojemności 700l.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Różni się tym, że możesz zarejestrować tak jak pisałeś na początku -
jako dział specjalny produkcji rolnej, z jakimś tam podatkiem liczonym
od pojemności zbiornika (do 700 l jest chyba bez podatku).
To co ja pisałem, to rozwinięcie jednej z odpowiedzi na Twój post, gdzie
autor sugerował żeby rozliczać się na zasadach ogólnych. Te zasady
ogólne dotyczą prawie każdej działalności i oprócz stawek VAT, nie
powinno stanowić różnicy co sprzedajesz. Ponieważ miałem firmę
(kilkanaście lat temu), to mniej więcej pamiętam jak to szło. Teraz jest
nieco inaczej (łatwiej), po prostu zacznij od urzędu gminy, potem GUS
nada Ci i przyśle REGON, potem bank (rachunek bieżący), urząd skarbowy
(będą chcieli znać nr konta w banku, jeśli masz być płatnikiem VAT),
potem ZUS (albo KRUS). W tych urzędach pracują ludzie, którzy powinni na
ten temat znacznie więcej wiedzieć, niż my tutaj na grupie akwarystycznej ;)
> trzeba jakoś specjalnie zarejestrowywać?
Cały czas mówimy o sprawach podatkowych i już parę osób napisało tu w
jakich urzędach się rejestruje. Zupełnie inna sprawa to produkcja
żywności, która jest w Unii obwarowana dodatkowymi przepisami, np.
HACCP, dobra praktyka agrotechniczna czy jakoś tak (GAP w skrócie -
chyba). Są jakieś organa kontrolujące, nie wiem czy SANEPID miałby coś
do powiedzenia, nie wiem czy inspekcja weterynaryjna? To ostatnie na
pewno w hodowli zwierząt rzeźnych, nie mam pojęcia czy także w
gospodarstwach rybnych (krewetki mogą mieć podobne regulacje jak ryby -
ale też nie mam co do tego pewności). Może poszukaj w sieci o
gospodarstwach rybnych, to powinno nieco rozjaśnić sprawę.
> Ten soft czyli taki subiekt np?
Nie znam konkretnych nazw, ale jeśli kilkanaście lat temu miałem niezły
soft (firma nazywała się Varico), to zapewne teraz jest znacznie lepszy.
Poszukaj na googlach software dla małych firm itd.
> Faktury wiadomo wystarczy drugarka ale co z paragonami? Będę je rzadko
> drukował więc czy muszę kupować kasę/drukarkę fiskalną?
Na kasach i drukarkach się nie znam, za moich czasów nie było obowiązku,
a teraz wszystko co wiem to od taksówkarzy, którzy swego czasu bardzo
narzekali na ten pomysł. Chyba jednak nie zbankrutowali, bo widzę że
nadal jeżdżą ;)
Ogólnie widzę, że przydałby Ci się jakiś podstawowy kurs z finansów,
albo możesz przerzucić całość na jakieś biuro rachunkowe, jak już ktoś
radził. Nie masz jakichś księgowych w rodzinie, albo wśród byłych
kolegów szkolnych?
P.