Jest jeszcze druga opcja, inne mało zarybione akwarium z 12 neonami innesa
i okazyjnie (jeżeli nie siedzą w tarkiskowym) kilkoma proporczykowcami
(bałem się ale można, wymagania, twardość, PH, temp. podobna a neonki całe)
Tylko, że drugie akwarium jest mniejsze o dł. 80 cm, a Farlowelle rosną do
20 cm, osobiście widziałem odmianę Accus, która miała grubo ponad 20 cm ale
to chyba odłów.
I teraz pytanie, co lepsze, większy zbiornik i cieplejsza woda czy mniejszy
i optymalna temp. Ilość kryjówek i inne parametry w obu te same.
Mniejsze akwarium słabiej oświetlone bo neony i proporczyki raczej nie lubią
intensywnego światła więc pewnie to dodatkowy plus.
Nie mam pojęcia - to wybitnie nie mój temat. Musiałeś mnie z kimś pomylić :)
--
Jackie
http://www.akwaria.pl/krewetki
Obstawiam Shide :).
Pozdrawiam.
ja tez:)) lub Gburka.
pozdr
Przegladales PC - wiesz zatem, ze sa gatunki, ktore spokojnie moga byc
trzymane w temperaturze 30 stopni. Z wyzszych temperaturach w tej samej
objetosci rozpusci sie mniej tlenu - wiesz, gdzie zyje Twoj gatunek
farlowelli, sadzac po wypowiedzi sa to raczej dobrze natlenione wody -
trzeba cos wiecej dodawac?
http://www.planetcatfish.com/shanesworld/s_g_210.php
Te 24 stopnie, o ktorych piszesz to i tak juz prawdopodobnie wyzsza
temperatura niz w naturalnym srodowisku farlowelli, o ktorej myslisz(na PC
podaja zakres, w ktorym rybki beda sie czuly dobrze). Jest sporo ryb, ktore
zyja w akwarium w wyzszych temperaturach niz w naturalnym srodowisku ale
osobiscie nie ryzykowalbym z farlowellami (jezeli chcesz napewno kupic te z
chlodniejszych wod). Po mojemu podziela czesty i smutny los beaufortia
kweichowensis, ktore czesto sa sprzedawane w sklepach. Zyja z rok w ogolnym
akwa po czym zdychaja. Moze farlowelle dadza rade dluzej, a moze krocej.
Co do proporczykowcow - potrafia byc agresywne, a farlowelle to delikatne
stwory.
Moze przemysl to dokladniej i kup jakiegos innego zbrojnika - jest sporo
ciekawych zbrojnikowatych rownie dobrze jedzacych glonki co farlowelle, a
ktorym bedzie dobrze w wyzszych temperaturach.
Pozdrawiam.
Jackie ma krewetki- teraz dobrze pamiętam? przepraszam, pośpiech, pisałem w
trakcie prac przy akwa więc człowiek zaaferowany :) jeszcze paletka mnie
zaatakowała i pogryzła, będzie teraz uraz do końca życia :)
heh
zakladajac ze "shida" to moja zona to ja chyba tez posiadam Farcie :)
no ale trzeba byloby ja zapytac :)
pewnie jutro szerzej sama Ci odpisze
ja juz troche ziewam wiec napisze jedynie iz do palatek ich nie polecam
chocby ze wzgledu na :
1) pasozyty notorycznie bytujace w paletach a w przypadku zarazenia nimi
zbrojnikow (tutaj - farci) jest to niemal nie do wyleczenia
2) leki dla palet sa mordercze dla zbrojnikow
3) temperatura nie jest jakims wielkim problemem - u nas aktualnie
rozmnazaja sie w 24-26 stopni
4) wielkosc Farci bywa spora (ponad 20cm)
5) mysle ze akwa 112 l to troche malo choc jesli kupisz jakiegos czeskiego
kurdupla pedzonego miesem do dorosnie toto do niewielkich rozmiarow... [nie
ma to jak odlow]
6) Farcie sa raczej kiepskimi czyscicielami szyb - te dzikie natomiast
lubuja sie w roslinach :) zwlaszcza gdy sie rozmnazaja
tyle na dzisiaj
--
Dominik Wojtanowski,
Warszawa, nr GG 7110750
Internetowy Sklep Akwarystyczny "Zebra" - http://zebra.net.pl
Forum zbrojnikowe - http://www.zebra.net.pl/phpBB2
Problem polega na tym, że je mam, jedna wpadła mi raczej przypadkiem a drugą
dokupiłem właściwie za grosze bo jak przeglądałeś PC to
"A shy fish that will get along with anything that leaves it alone. In
nature they are found alongside guppies,"
Teraz trzeba je gdzieś umieścić, z przerybieniem nie mam problemu.
Można teoretycznie oddać do sklepu, najłatwiej, nie ma ryb nie ma problemu
ale oddane mogą np trafić do kogoś do 20l z chlorowaną kranówą i przeżyją
jeszcze krócej :( tylko my już o tym nie wiemy
Pytałem dlatego, że jeżeli chodzi o zbrojniki, różne źródła różnie podają,
widziałem też inne opinie, ciężko nieraz o wiarygodne i jednoznaczne dane na
ich temat. Dlatego chodzi mi o opinie kogoś kto to już przerabiał
praktycznie
Oczywiście za pomoc dziękuję.
Nie wiem czemu przez ponad rok myslalem, ze jestescie rodzenstwem - dobrze,
ze sie juz wyjasnilo :).
hyhy
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
a wracajac do pierwszego maila ;) i najwazniejszych pytan :)
otoz od kilku lat mamy zbrojniki i to rozniaste (wiele tez ma np na planet
inf ze do 24-25stopni... ) a u nas przez kilak meisiecy letniech jest 30....
raz nawet bylo powyzej 32 stopni.... i... ??? sturisomy rozmnazaly sie w
najlepsze ;) mlode rosly a inne ryby mialy apetyt i nie bylo zadnych zmian w
zachowaniu (chyba ze byly roznice w cisnieniu i zbieralo im sie na amory
;) )
obecnie farcie (te dorosle, kilkutygodniowe i tygodniowe maluchy ) siedza
sobie w wodzie majacej cos kolo 26-27 stopni a jak bedzie tak cieplo dalej
to pewnie do 28 spokojnie dojdzie ;) i?? maja sie super :) male rosna,
dorosle zajadaja co sie da (niekoniecznei co ja bym chciala ;) ) a pewnie za
kilka dni znow je najdzie na amory bo teraz akurat przerwa miedzy jednym
miotem a kolejnym ;)
ogolnie wiekszosc zbrojnikow takie 26 stopni lubi byle woda byla czysta
lekki (a najchetniej nawet bardzo silny) prad wody... to nie ma klopotu :) i
to nie tylko farlowelle ;)
zreszta ten gatunek juz powoli bywa tez rozmnazany i spora czesc mlodych
bedacych na rynku pewno nigdy w naturalnym srodowisku nei plywala... wiec
dla nich te 20 stopni to chlodno by bylo ;)
tak ze temperatura od 22-28 stopni jest jak najbardzej ok (byle w miare
staly poziom np 25-27 ) oczywiscie powyzej 28 warto dodac
napowietrzanie.....bardziej klopotliwe to by byla to czysta woda ! i nei
tylko o nh3 no2 chodzi ale i o no3... tu tez powinny byc to niskie
wartosci...
a anjgorsze to leki... i tu chyba glowne przeciw wobec palet... dodatkowe to
ich dieta... jesli sa karmione miesem (serce wolowe z dodatkami, mrozonki
typu ochotka juz jest ok) to farcie po sprobowaniu tego moga miec spore
klopoty... szczegolnie mlode (dorosle pewnei nie mialyby ochoty probowac bo
wiedza lepiej co dla nich dobre...)
ale wlasnie mlode moga miec klopoty - chocby zaczna puchnac... nie mowiac
juz o tym ze ich uklad pokarmowy zupelne nei do tego jest przystosowany...
tak ze jesli u palet nie ma zadnych choroc (ani nie sa nosicielami ) , nie
sa karmione miesem, temp jest ok 26-27 stopni, kazde leczenie to tylko
szpital poza ogolnym akwarium to ok...
jesli nei to lepiej nie ryzykowac... bo owszem w dobrej kondycji zbrojnik
wytrzyma niektore leki...ale nie wsyzsktie i nie zawsze...
co do neonow... to ok..tylko troche malo ;) takie 200l to super
wielkosci..ponizej troche ciezko z plywaniem ;) bo farlowelle bardz ladnie
plywaja !! a nawet niezle skacza ;) tak ze uwaga bo jak sie przy czyszczeniu
splosza to mozna je znalezc na podlodze !! :) tak ze to tylko z pozoru
nieruchawe stworzonka ;) czasem pozwola sie wyjac na reku nad wode..a czasem
pedza na oslep po akwarium ;)
tyle ogolnie... to gdzie trafia to juz indywidualna decyzja :) po
przeanalizowaniu tego co jest ;) i jak bedzie ;) jezeli u palet sa
odpowiednie warunki i nie ma opisanych zagrozen..to mozna.... ale trzeba
pamietac ze zawsze ryzyko pewne jest bo ktoras moze zachorowac...
jak do neonow..to troche malo miejsca ;) trzeba by tez mocno uwazac na skoki
;) i szkoda zeby nie dorosly do swoich wymiarow ;)
shida :)
Z mięsem nie będzie problemu bo już go nie daję. Straszny syf się robi.
Zostaję przy granulatach Tetry, JBLa i ponoć najlepszym Hikari.
Tam gdzie karmię palety (szkło bez podłoża) Farowelle się nie zapuszczają,
siedzą w żabienicach.
Jeżeli idzie o parametry wody to nie ma obawy. Czyste RO z solą SERY lub
JBLa, częste podmiany.
Wszelka chemia i tak spalona bo mam kilka wypasionych krewetek filtrujących
i otoski.
Tak niestety ogólne to ogólne i ograniczenia wiadomo są. Ale życzę szczęścia
ludziom, którzy trzymają dyski bez tych dodatków w akwariach z tradycynym
podłożem i roślinami. Dwa razy w tygodniu a nawet częściej trzeba biegać z
odmulaczem.
Dyski nie chorują jak się pewne zabiegi na samym początku wykona i nie
miesza w obsadzie.
Jeżeli chodzi o prąd wody i napowietrzanie to też nie ma powodów aby się
martwić.
Dzięki za odp. właśnie szukałem kogoś ze znajomością praktyczną tematu bo
papier wiadomo wszystko przyjmie
a o trzymaniu w akwarium niektorych zbrojnikow nadal bledne pogloski
chodza.. chocby w megrusie (1t o zbrojnikach) opis pterosturisomy microps...
"ryba nigdy nie bywa gruba" ;) a dokladnie sugeruja ze zawsze ma lekko
wklesniety brzuch...
coz nasze ptercie po okresie aklimatyzacji czyli po kilki miesiacach sa
obecnie niezlymi kluskami i pierwsze leca do jedzenia ;) fakt ze jedza tylko
!! z szyby ;) wiec cala gama tabletek przyklejanych plys dynia i inne
zielona na przyssawce ale jedza ;) brzuszki maja okragle i ewidentnie do
opisu z ksiazki ie pasuja ;) jedyne co to nie schodza na dno (tam pisali ze
czasem jednak tak , ucza sie...) u nas bywa to przypadek typu raz na miesiac
;) no ale cos za cos ;) przez pierwsze 2-3 miesiace to sie o nie niezle
balismy - wszystkie znane nam wtedy osobniki padly nie jedzac.... nasze byly
mocno chude... coz... w pewnym momencie oprocz tabletek pojawila sie na
szybie dynia... i.. wieczorem zaczelismy bac sie czy nam ptercia nie peknie
z przejedzenia ;) lezala na boku przyklejona do szyby (ogon na piasku) i
ledwo oddychala.. a dokola niej bylo wszedzie pelno dyniowych nitek ;))) od
tego czasu powoli powoli nauczyly sie byc grube ;) od jakiegos czasu (ze 2
miesiace nawet te ktore sa u nas krocej )juz chude nigdy nei bywaja...nawet
jak maja glodowke...
wiec ? sporo jest rozbieznosci ;) nie mowiac juz o opisach diety
zbrojnikow...czy sposobow na odchowanie malych (chocby artykul o sturisomach
w tym roku w czasopismie polskim ;))) )
no bo jak czesto jest napisane by podawac zbrojnikom dynie? kalarepke?
owszem bywa ze cukinie, kalafiora... brokula... groszek, marchewke (nasze
nia pluja ;) ) salate (jak nienawozona to jeszcze zjemy;) ) itd ;)
na szczescie coraz wiecej osob wie co one lubia i jak sie z nimi obchodzic
:)))i dobrze bo to piekne ryby :))) o zupelnei innych zachowaniach niz
wiekszosc typowych akwariowych ;) i niestety do tej pory byly traktowane
nieslusznie jako zjadacze glonow (jakos same wyzyja :( ) heh... moze cos sie
zmieni :)))
co do farc - wrzuc im plasterek kalarepki albo cukini albo choc lisc salaty
odemnie ok ? ;) a jak pojawi sie dynia do duza porcja ;) oczywiscie
najlatwiej przymocowac gumka do kamienia ;) moze od razu nie podejda ale jak
sie naucza.... mmm to bedzie widac ich zadowolone mordki ;) farcie lubia
zieleninke ;) szczegolnia ta ktora sie daje na surowo ;)
shida ;)
za to glonojady potrafia doprowadzic do chwili wylegu pilnujac jak lwy
malych ;) to czy przezyja potem zalezy juz od parametrow wody i tego czy
jakas ryba nie skusie sie na malutkie :)))
co do mozliwosice zrobienie super warunkow w ogolnym to bym sie spierala
:)))) wuekszosc osob majacych akwaira glonojadowe ma akwaria ogolne ;) z
roslinami, roznymi gatunkami zbrojnikow, kiryskami czasem i cos w toni
wodnej np pstrazenice ;))) i glonojadki sa wesole, tra sie, maluchy rosna
;)))
w ogolnym lepiej ustalic rownowage niz np w zupelnei pustym
szpitalu/tarliskowym ;) a farciom nei przeszkadza ze sa inne ryby :) wazne
by woda byla czysta, chetnie jakis prad, dobre jedzonko i brak zagrozenia
(np podskubywaniem) i... super :) wydaje sie proste co ? ;))) hihi... czasem
jest :) i wtedy mozna sie pokusic o male farcie ;) sa najpierw w wersji
kuleczek z ogonkiem a po kilku dniach sa to juz idealne nitki ;))) i zaczyna
rosnac im nosek ;)
jesli masz meijsce to wpusc tak kolo 4 szt... w grupie zawsze razniej
(najlepiej 2 parki... rozroznic latwo o ile maja juz choc kilka cm ;) )
glaski dla rybc ;) i wrzucaj im jakiejs zieleninki co jakis czas :))) no i
np tabletki sery (przyklejane na szybe ze spirulina...albo tetry na dno
albo... heh teraz juz nie ma klopotu cala gama roznych jest ;))) )
shida :)