Informacja dla tych co go posiadają i mają ten sam problem.
Obudowa jest sklejana, ale delikatnie. Wystarczy lekko rozchylić nożem
na łączeniu, i sie rozchodzi bez uszkodzenia.
W środku jest PR do regulacji, i można precyzyjnie skalibrować wskazania.
--
Krzysiek
a z ciekawosci - wzgledem czego kalibrowales? (tzn chodzi mi o to jaki
przyrzad pokazal te "prawdziwa temperature")
> Mam kilka różnych termometrów w domu, do których jestem pewny że
> pokazują właściwą temperaturę.
> Zawsze też można nabyć za nie duże pieniądze termometr laboratoryjny.
Który nie ma świadectwa wzorcowania.
A tak BTW wiesz czym się różni pomiar w częściowym zanurzeniu od tego w pełnym?
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
> JA napisał(a):
>> Który nie ma świadectwa wzorcowania.
> Do czego mi potrzebne?
> Przerost formy nad treścią.
A Twoja "kalibracja" czym jest jak nie przerostem formy nad treścią.
Kalibrowałeś termostat, który z założenia nie jest kalibrowalny, na
podstawie wskazań termometru, o którym nie wiesz jaką wskazuje
temperaturę.
>> A tak BTW wiesz czym się różni pomiar w częściowym zanurzeniu od tego w pełnym?
> We wskazaniu.
Błyskotliwy jesteś. Nie, nie we wskazaniu. Oba rodzaje pomiarów wskażą
tę samą temperaturę z dokładnością taką na jaką pozwala przyrząd.
Kombinuj dalej.
> Ja swój problem rozwiązałem, Twojego się nie podejmuję.
A wystarczy poczytać.
... :) widac.. krzyskowi chodzilo o to zeby sobie ...pogrzebac :)
>
>>
>> A wystarczy poczytać.
>
>
>
> ... :) widac.. krzyskowi chodzilo o to zeby sobie ...pogrzebac :)
Dzisiaj miałem okazję się temu przyjrzeć. Kolega właśnie sobie nabył.
No więc wykonany jest nie w firmie garaż, tylko firmie stodoła. Jak za
najlepszych czasów PRLu wyroby rodzimego rzemiosła.
Gniazdo do podłączenie grzałki to po prostu dwie dziury wywiercone w
obudowie, przewody od zasilania i sondy, także wychodzą przez takie
same dziury. Świadomie nazywam to dziurami, bo na miano otworu nie
zasługują. Etykieta na wierzchu zasłania kolejną wyrżniętą piłką
prostokątną dziurę, tym razem na wyświetlacz.
Masakra.
Dokładność utrzymani temperatury deklarowana w instrukcji +/- 0,1 C.
Byłem w szoku jak to przeczytałem.
Rzeczywista dla temperatury 27 C +/- 0,4 C, dla temperatury 38 C +/-
0,3 C. W sumie i tak nieźle.
Mogłem zmierzyć tylko te dwie temperatury, bo taki mam wzorcowany termometr.
Czyli w temperaturze "akwarystycznej" różnica między najniższą, a
najwyższą utrzymaną temperaturą wynosi 0,8 C. Tak przynajmniej było w
tym egzemplarzu.
To gwoli informacji, gdyby ktoś chciał kupić ten w sumie nie tani termostat.
Pewnie mogą zlecić wykonanie jakiejś pięknej profesjonalnej z bardzo
dobrych estetycznych plastików obudowy. Tylko komu to potrzebne +
wyższa cena? Jak to i tak jest gdzieś schowane. Żadne tego typu
ustrojstwa, nie wiem jak i z czego były by wykonane, nie zdobią akwarium.
--
Krzysiek
> Potwierdzam jakość wykonania. Ale jest to zbytnio nie istotne, bo on i
[...]
>
> ustrojstwa, nie wiem jak i z czego były by wykonane, nie zdobią akwarium.
Zwykła polska bylejakość. Dla tego ludzie wolą kupić ładne badziewie.
Bo jak zobaczą ten termostat, to od razu tracą do niego zaufanie. Koszt
gotowej obudowy wykonanej na miarę, to z pięć złotych, na pewno nie
więcej niż te uniwersalne dla majsterkowiczów.
Grzałki "Skalar" z termoregulatorem tak samo dobrze utrzymują
temperaturę, a przynajmniej wyglądają tak, że nie ma się wrażenia iż
producent ma klienta w najgłębszym miejscu dziury na d.
> Zwykła polska bylejakość. Dla tego ludzie wolą kupić ładne badziewie. Bo
> jak zobaczą ten termostat, to od razu tracą do niego zaufanie. Koszt
> gotowej obudowy wykonanej na miarę, to z pięć złotych, na pewno nie
> więcej niż te uniwersalne dla majsterkowiczów.
obawiam się, że przy małoseryjnej produkcji, a do takiej zapewne ów
regulator należy, koszt jednostkowy może być znacznie wyższy.... Dowiedz
się gdzieś, ile kosztuje niewielka forma do wtryskarki... :->
--
pzdr
meping
> obawiam się, że przy małoseryjnej produkcji, a do takiej zapewne ów
> regulator należy, koszt jednostkowy może być znacznie wyższy.... Dowiedz
> się gdzieś, ile kosztuje niewielka forma do wtryskarki... :->
Wiem, bo się tym onegdaj zajmowałem.
Jak znajdę czas, to się przejdę do kolegi i obfotografuję to ustrojstwo.
Sam ocenisz.
A co do seryjności produkcji.
http://allegro.pl/listing.php/search?buy=0&category=0&closed=1&order=bd&price_from=&price_to=&string=RT-2C&view=gtext&change_view=1
> Wiem, bo się tym onegdaj zajmowałem. Jak znajdę czas, to się przejdę do
> kolegi i obfotografuję to ustrojstwo. Sam ocenisz.
nie musisz, wyobrażam sobie.
> A co do seryjności produkcji.
> http://allegro.pl/listing.php/search?
buy=0&category=0&closed=1&order=bd&price_from=&price_to=&string=RT-2C&view=gtext&change_view=1
naliczyłem 4 sprzedawców... Nie wiem, jaką produkcję zakładają, ale
ostatnio moja firma zamawiała formę do wykonania odlewów (woskowych -
potem w tych robiło się odlewy stalowe metodą traconego wosku) podobnej
wielkości. Kosztowała 20 tys. zł. Ile może powstać tych regulatorów? 2
tys, 5 tys? Policz teraz amortyzację formy i wykonania obudów. Weź pod
uwagę, że nikt nie będzie Ci wytwarzał po 100 szt, tylko każe zamówić
1000-2000 szt. jednorazowo. Dla małego zakładu produkcyjnego to
zamrożenie ogromnej kwoty: może sięgnąć 30 tys. zł. Nie dziw się więc, że
drobny producent dobrze działającego sprzętu decyduje się na uniwersalne
obudowy dla majsterkowiczów....
--
pzdr
meping
> Nie dziw się więc, że
> drobny producent dobrze działającego sprzętu decyduje się na uniwersalne
> obudowy dla majsterkowiczów....
Kurna. Idę do kumpla, zrobię zdjęcia tego czegoś.
> On 2011-03-27 18:03:03 +0200, Krzysztof Chajęcki
> <krzysztof...@gmail.com> said:
>
>> Nie dziw się więc, że
>> drobny producent dobrze działającego sprzętu decyduje się na
>> uniwersalne obudowy dla majsterkowiczów....
>
> Kurna. Idę do kumpla, zrobię zdjęcia tego czegoś.
widziałem w sieci... wystarcza mi :->
--
pzdr
meping
> Dnia Sun, 27 Mar 2011 18:08:24 +0200, JA napisał(a):
>
>> On 2011-03-27 18:03:03 +0200, Krzysztof Chajęcki
>> <krzysztof...@gmail.com> said:
>>
>>> Nie dziw się więc, że
>>> drobny producent dobrze działającego sprzętu decyduje się na
>>> uniwersalne obudowy dla majsterkowiczów....
>>
>> Kurna. Idę do kumpla, zrobię zdjęcia tego czegoś.
>
> widziałem w sieci... wystarcza mi :->
Aż poszukałem w sieci. Widziałeś ten wątek? Nie ważny temat, ważne zdjęcia.
http://felektr.katalogi.pl/Regulator_temperatury_RT_2C-t18008.html
Cofam słowa o stodole, Nie będę obrażał stodoły, Miejsce powstania to
szałas, To coś na etykiecie ma CE, wątpię, czy w ogóle spełnia
jakiekolwiek normy. Nie powierzył bym życia moich ryb temu urządzeniu.
> Aż poszukałem w sieci. Widziałeś ten wątek? Nie ważny temat, ważne
> zdjęcia.
> http://felektr.katalogi.pl/Regulator_temperatury_RT_2C-t18008.html Cofam
> słowa o stodole, Nie będę obrażał stodoły, Miejsce powstania to szałas,
> To coś na etykiecie ma CE, wątpię, czy w ogóle spełnia jakiekolwiek
> normy. Nie powierzył bym życia moich ryb temu urządzeniu.
nie rozumiem, Co Cię tak burzy - że jest to prosta płytka, z niezbyt dużą
ilością elementów, które łatwo sprawdzić po wykonaniu obwodu i równie
łatwo naprawić w razie awarii? Cóż widać prostota jest niemodna obecnie i
wolałbyś mieć jeden scalak zalany plastikiem...
--
pzdr
meping
> nie rozumiem, Co Cię tak burzy - że jest to prosta płytka, z niezbyt dużą
> ilością elementów, które łatwo sprawdzić po wykonaniu obwodu i równie
> łatwo naprawić w razie awarii? Cóż widać prostota jest niemodna obecnie i
> wolałbyś mieć jeden scalak zalany plastikiem...
To ja teraz nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz w moim oburzeniu.
Przecież to wygląda jak wyrób człowieka nie potrafiącego trzymać
najprostszych narzędzi w rękach. Krzywe, obgryzione, otworu
powyłupywane, Jak chodziłem do szkoły to takie partactwo na zpt,
kończyło się dwóją. I nie ma znaczenia, że to nawet działa. Chodzi o
jakość wykonania. O szacunek do wyrobu i klienta. Jeżeli komuś za
pieniądze nie chce się wykonać czegoś porządnie, a porządnie nie znaczy
tylko działające, znaczy też estetycznie. To znaczy, że robi to na
odwal się. Taki ktoś wstawia krzywo okna, malując zostawia zacieki, a
naprawiając układ hamulcowy w samochodzie zostawia go zapowietrzony.
Chciałbyś mieć płaszcz z jednym rękawem krótszym? Przecież grzeje. Albo
samochód z niedomykającą się pokrywą silnika? Przecież jedzie i nie
wieje do kabiny.
>To ja teraz nie rozumiem, czego Ty nie rozumiesz w moim oburzeniu.
>Przecież to wygląda jak wyrób człowieka nie potrafiącego trzymać
>najprostszych narzędzi w rękach. Krzywe, obgryzione, otworu
>powyłupywane, Jak chodziłem do szkoły to takie partactwo na zpt,
>kończyło się dwóją. I nie ma znaczenia, że to nawet działa. Chodzi o
>jakość wykonania. O szacunek do wyrobu i klienta. Jeżeli komuś za
>pieniądze nie chce się wykonać czegoś porządnie, a porządnie nie znaczy
>tylko działające, znaczy też estetycznie. To znaczy, że robi to na
>odwal się. Taki ktoś wstawia krzywo okna, malując zostawia zacieki, a
>naprawiając układ hamulcowy w samochodzie zostawia go zapowietrzony.
Z takim damskim podejsciem to moze kup cos chinskiego, bedzie mialo
fajne pudelko i diodke.